Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

TeJot

Pojedynek JLC Ultra Thin Réserve de Marche in steel vs. Omega The De Ville Trésor in 18K white gold

  

60 members have voted

You do not have permission to vote in this poll, or see the poll results. Please sign in or register to vote in this poll.

Recommended Posts

Co powiecie na taki pojedynek:
 

Jaeger-LeCoultre Master Ultra Thin Réserve de Marche in steel
   vs.
Omega The De Ville Trésor in 18K white gold

 

 

Prestiż, tradycja i funkcjonalność JLC kontra popularność, nowatorstwo i szlachetność Omega. Impulsem dla pojedynku było założenie obu na rękę i nagłe olśnienie, przecież to „takie same” zegarki … czy na pewno?

 

pojedynak_jlc_vs_omega.jpg
 

 

Zapraszam do udziału w zabawie.

 


"Miłownik dokładnego zegarka, to jest dobrego chronometru..."

pozdrowienia, Tomasz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak dla mnie wybór jest oczywisty, tylko Omega. Ten JLC mi się nie podoba i nie ma dla mnie znaczenia ze jako JLC to wyższa półka w piramidzie prestiżu niż Omega.

Zresztą Tomek ja poza kolorem tarczy nie widzę podobieństwa, dużo trudniej byłoby mi podjąć decyzję gdybyś w tym pojedynku zestawil Omege z GP 1966, ale myślę ze wybrałbym GP


Beware the fury of a patient man.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Irek, dla mnie wybór nie jest tak oczywisty. Przyznam, iż nie spodziewałem się że Tresor tak dobrze wypadnie na żywo! Zegarek świetnie się prezentuje na ręku i wygląda bez mała jak milion dolarów :)

Natomiast Master Ultra Thin Réserve de Marche to zestaw najbardziej funkcjonalnych wskazań w pięknym i klasycznym stylu na dodatek z cieniutkim "automatic". Dla mnie klasa sama w sobie!

 

Podobieństwo dotyczy ich jednakiego przeznaczenia, czyli do koszuli i garnituru. W tym przypadku bez znaczenia są nieco inny styl i forma cyferblatu.


"Miłownik dokładnego zegarka, to jest dobrego chronometru..."

pozdrowienia, Tomasz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak dla mnie Omega Tresor, ona jest po prostu piękna, szczególnie w różowym czy żółtym złocie, i jak na taki zegarek i to w złocie cena nie jest jakoś przesadzona bo taką omegę można dostać za około 35k, co do JLC to jest on za bardzo "napakowany", nie podoba mi się.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten JLC ma tak zackana tarcze ze to jakas masakra jest niestety. Pierwsze spojrzenie i nie widze godziny tylko rezerwe chodu i wskaznik daty. Az oczy bola od tego.

 

A Omega... Klasa sama w sobie. Piekna, czysta, czytelna, elegancka. Wzroku nie rozpraszaja jakies dziwne dodatkowe wskazania.

Zdecydowanie Omega


O i T

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dwa świetne zegarki . Omega konsekwentnie pnie się do góry ( nie tylko cenowo , jak chcą zwolennicy popularnego nurka ) , ale do klasy i pewnej elitarności JLC  to sporo jej brakuje . Doceniając szczególnie ten model Omegi punkt dla JLC .

Share this post


Link to post
Share on other sites

JLC - za marke i bardzo uzzytkowy zegarek (design tarczy moze nie najwyzszych lotow :P ) ale do garniturow JLC nr one u mnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do tej Omegi to bardziej by pasował Master Ultra Thin .

Z tego zestawienia wybralbym Omegę , w JLC za dużo sie dzieje na tarczy jak na typowego klasyka.


Deus Dona Me Vi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie jak wyżej - w klasyku wybieram "spokojną" tarczę.


pozdrawiam, Grzegorz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli koniecznie jeden z tych dwóch to JLC. Ciężko do końca powiedzieć czemu ponieważ Omega również robi pozytywne wrażenie. Może po prostu za całokształt oraz sympatię do marki...? :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten JLC ma tak zackana tarcze ze to jakas masakra jest niestety. Pierwsze spojrzenie i nie widze godziny tylko rezerwe chodu i wskaznik daty. Az oczy bola od tego

Na żywo tarcza JLC jest subtelna, a dodatkowe wskazania rezerwy i datownika nie przyćmiewają wskazań głównych. Efekt o którym wspomniałeś wywołuje tylko zdjęcie.


"Miłownik dokładnego zegarka, to jest dobrego chronometru..."

pozdrowienia, Tomasz

Share this post


Link to post
Share on other sites

JLC - bardziej wyrafinowany, a wskaźnik rezerwy chodu powoduje, że jest po prostu ciekawszy. Poza tym JLC to marka rzadziej widywana na nadgarstkach, co dla mnie jest akurat atutem (z całą sympatią dla Omegi).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie widzę nawet pola do dyskusji. JLC w każdym przypadku i to o kilka długości. Właśnie ten JLC to jedno z moich marzeń bo ma dokładnie tylko najbardziej użyteczne funkcje w zegarku, do tego w cieniutkim i niedużym automacie. Powtarzam się, bo ktoś to już napisał wyżej, ale nie można się z tym nie zgodzić. Nie bałbym się w ogóle używać tego JLC jako typowego garniturowca nawet w tak zaburzonej formie jak na tarczy. Ten "bałagan" na tarczy jest dla mnie przepiękny. Tu jest tylko kwintesencja funkcji zegarkowych w bardzo funkcjonalnym i znakomitym wykonaniu. Mechanizm JLC to "in house", a mechanizmy JLC dla mnie to obok werków AP, VC czy Journea to absolutny top. Jako bazowe są lub były wykorzystywane np. przez AP, VC, IWC, Patka. Gdzie tu porównywać do ETA robionej dla Omegi, nawet jeżeli to wyłączna edycja ETA z co-axialem tylko dla Omegi. Omega jest pchana przez Swatcha w górę do walki głównie z Rolexem, ale dla mnie to niestety jest sztuczne pchanie za ciężką kasę. Żeby nie było : nie jestem przeciwnikiem Omegi, ale według mnie do pozycji JLC jest jej jeszcze bardzo daleko.   

Share this post


Link to post
Share on other sites

JLC, ponieważ  wg mnie w pojedynku z manualem automat zawsze wygra, jako bardziej funkcjonalny. A piszemy tutaj o automacie, który jest cieńszy od Tresora. JLC pokazuje więcej informacji na tarczy nie wprowadzając przy tym chaosu. Odmiennie od niektórych forumowiczów uważam, że czytelność odczytu jest bez zarzutu. To chyba zaleta wskazówek typu dauphine, które dzięki kolorystyce, odbiciom refleksów świetlnych i pięknemu profilowi mimo wszystko przyciągają wzrok w pierwszej kolejności. Na zdjęciu tego może nie widać, ale na żywo lub na filmach już tak.

Gdyby wskazówki godzinowa i minutowa były niebieskie, to czytelność tarczy faktycznie byłaby mniejsza.

A jeśli chodzi o Omegę, to dla mnie stylistycznie jest trochę odgrzewanym kotletem. Doceniam jej innowacyjność, zaawansowanie techniczne, jakość wykonania, ale cały czas gdy na nią patrzę, to myślę sobie, że to już przecież było. Omega zresztą nie kryje się z tym, czyniąc zaletę z inspiracji przeszłością. Na mnie to nie działa. Wolę prawdziwe wintydże.

Share this post


Link to post
Share on other sites

JLC bez dwoch zdan. Nie dosc, ze bedziesz mial klasyczny i piekny zegarek garniturowy na swietnym mechanizmie to dodatkowo zyskujesz przydatna funkcje i swietny design tarczy, na ktora przyjemnie popatrzec i ktory po prostu sie nie nudzi. Omega jest poprawna ale nudna. Stylistycznie nie oferuje nic co by mnie do niej przekonywalo. JLC swietnie polaczyl minimalizm i elegancje zegarka garniturowego ze stylistyka, ktora przyciaga a nie jest nachalna. Nawet ksztalt wskazowek jest ciekawszy. Za Omega przemawia jedynie szlachetny kruszec.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdecydowanie Omega Tresor jest piękna - bardzo mi się podoba faktura tarczy i werk. Resztę bardzo trafnie podsumował kolega irekm.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trudny wybór ...

Mechanicznie ( cienki automat 1000 kontrola etc ) , prestiżowo zapewne JLC

ale Omega wygrywa przepięknym designem tarczy a z drugej strony Master CoAxial z odpornościa na pola magnetyczne >15000 gauss

 

Jak dla mnie remis :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

a czemu prosta Omega z JLC z komplikacjami ? Ciężko to porównać...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdecydowanie JLC - za ilość komplikacji, za markę, za nietuzinkowość

Moim zdaniem Omega szybciej się znudzi......

Share this post


Link to post
Share on other sites

Klasyczne zegarki nigdy sie nie nudzą , szybciej mogłoby to spotkać omawiany model JLC.


Deus Dona Me Vi

Share this post


Link to post
Share on other sites

a czemu prosta Omega z JLC z komplikacjami ?

Tylko wizualnie JLC przeważa komplikacjami, ma więcej tylko wsk. rezerwy, nic poza tym. Oba zegarki są proste choć Omega przeważa stylem wieczorowym a JLC to elegancki dress watch.

Gdybym zestawił Tresor z Master Ultra Thin to chyba wybrałbym Omegę. Dodatkowe wskazanie i sposób prezentacji pozostałych na cyferblacie JLC równoważą moim zdaniem kandydatów.


"Miłownik dokładnego zegarka, to jest dobrego chronometru..."

pozdrowienia, Tomasz

Share this post


Link to post
Share on other sites

JLC to mój niegdysiejszy numer 1, gdyby kryterium wyboru ograniczyć tylko do marki i mechanizmu to wybrałbym JLC, ale Omega bardziej mi się podoba i została moim nowym numerem 1 (tyle, że w żółtym złocie) :)


AT vs. PO

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym to rozwiązał jeszcze inaczej - JLC Master Ultra Thin Platinum Jubilee - platyna, limitka, świetny mechanizm, nieprzeciętny, świetne ceny na chrono24.pl w stosunku do butikowych, a z czasem powinien dość dobrze trzymać wartość. 

 

Osobiście mam JLC Master Ultra thin w stali i jestem bardziej niż zadowolony, a jednocześnie nie musze na niego chuchać jak na Patka czy Lange, którego nie mam rzecz jasna ;)


IWC Schaffhausen Cal. 83 INCA, JLC Master Control Ultra thin, Audemars Piguet cal. 2003 i cal. 2001, ML Pontos Automatique PT6117

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.