Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

TeJot

Pojedynek JLC Ultra Thin Réserve de Marche in steel vs. Omega The De Ville Trésor in 18K white gold

  

60 members have voted

You do not have permission to vote in this poll, or see the poll results. Please sign in or register to vote in this poll.

Recommended Posts

Bezapelacyjnie JLC.


Co-Axial

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też mierzyłem obydwa. Omega zbiera punkty za prostą , klasyczną tarczę. Traci zaś za niegarniturowy rozmiar. JLC - niemal same plusy : własny manufakturowy werk, użyteczne komplikacje w niebanalnej prezentacji, lepszy, garniturowy rozmiar ( średnica i grubość), magia marki. Mały minus - w sztucznym świetle wygląda monochromatycznie .Z tych dwóch - JLC. Ale finalnie nie kupiłem żadnego z nich.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tych dwoch, gdybym ja mial kupowac dla siebie, to definitywnie Omega; i to pomimo tego ze nie lubie zegarkow w bialym zlocie jak i ze zdaje sobie sprawde z tego ze JLC to wspanialy zegarek.

Omega dlatego, ze nie tylko tez jest swietnym zegarkiem jesli chodzi o posiadany mechanizm, ale ze o wiele lepiej wizualnie sie w zestawieniu z tym JLC (w mojej subiektywnej opinii) prezentuje niz prezentuje sie sie ten JLC ktory imo jest po prostu wizualnie brzydki (o, kurka wodna, ale sie narazilem. Juz widze, oczami wyobrazni, te wszelkie potencjalne epitety pod moim adresem i inne potencjalne konsekwencje w postaci jakiegos cyber-linczu ze strony 'milosnikow'...  :D ).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Masz rację Chrono...ten JLC nie jest tak łatwy do pokochania jak ta śliczna Omega ale jak już się przekonasz...poza tym jak ktoś tu już zauważył te zegarki nie grają w tej samej lidze stąd trudno je porównać

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmmm.... Ja widze to w ten sposob. Jesli mialbym do wyboru dwie opcje podczas rozwazan zakupu dla siebie jednego z dwoch zegarkow: tego, ktory wiem ze jest swietny i ktory mi sie wizualnie podoba czy tego, ktory wiem ze tez jest swietny ale uwazam ze jest brzydki i do ktorego musialbym sie dopiero z czasem przekonywac z nadzieja na to ze byc moze zacznie mi sie on w przyszlosci w koncu podobac a byc moze nie, to ide po najmniejszej linii oporu (psychicznego :) ) i kupuje ten ktory wiem ze jest rownie swietny i ktory wiem ze mi sie podoba.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Logika ta mam w zwyczaju kierowac sie w przypadku rowniez i innych zegarkow z tzw. 'wyzszej pokli cenowej', jak np. AP, PP Nautilus, niektorych Rolexow (jak Milgauss, jeden z Yachtmasterow czy z serii tzw. 'bling-blingow' Rolexa...), niektorych Omeg (jak np. Constellation), niektorych Zenithow, niektorych JLC jak i wielu innych, czyli tych wszystkich, ktore choc wiem ze sa swietne pod wzgledem posiadanych mechanizmow to mi sie wizualnie nie podobaja (a niektore z nich uwazam za wrecz brzydkie) i choc by dlatego nigdy bym ich dla siebie nie kupil   :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym to rozwiązał jeszcze inaczej - JLC Master Ultra Thin Platinum Jubilee

 

To zbyt ekstremalne rozwiązanie. Jubilee nie ma nawet sekundnika. 

 

 

Trudno odmówić logiki w tym postępowaniu. ; )

 

Logika ta mam w zwyczaju kierowac sie w przypadku rowniez i innych zegarkow ...

 

Zakładam, że każdy z tej dwójki mi się podoba. Bez tego wybór byłby pozbawiony sensu.

 

IMG_0273_jpg_original.jpg

 

Omega_De_Ville_Tresor_5.jpg

 

 

 


"Miłownik dokładnego zegarka, to jest dobrego chronometru..."

pozdrowienia, Tomasz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chrono - to było bez podtesktów- ja też nie kupię nawet obiektywnie naj... zegarka świata jeśli mi się nie podoba. Tyle że przekonałem się już że zegarki które nie podobały mi się kiedyś teraz budzą moje zainteresowanie. Dlatego z tej pary - od ładniejszej Omegi wybieram mniej ładnego JLC.

 

TeJot - wszytko zależy od tego jak ten zegar ma uzupełnić Twoją kolekcję i czego od niego oczekujesz.

Dla mnie to pojedynek między szlachetną ( głównie z powodu złota ; ) prostotą a eleganckim wyrafinowaniem. Akurat JLC nie potrzbuje złota by błyszczeć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Desmo, niewlasciwie mnie zrozumiales, nie doszukiwalem sie w tym co napisalem jakichkolwiek podtekstow, po prostu kontynuowalem swoja rozpoczeta wczesniej mysl.

Co do przekonania sie do tego co mi sie nie podoba... to ja tak daleko jak Ty jeszcze (chyba) nie zaszedlem, ciagle jeszcze jestem na etapie ze jak mi sie cos nie podoba to nie jestem w stanie sie do tego przekonac  :)

Peace

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z pierwszych fot, to trudno stwierdzić. Podoba mi się "prostota" Omegi, jednak czy nie za prosta? W JLC zastanawiam się nad czytelnością tarczy.
 

Z drugich zdjęć,już bardziej JLC (chociaż "minus",że ma mały sekundnik.) Fajniejsze ma moim zdaniem też wskazówki.
 

Omega jednak może mieć to "coś" co widać tylko na żywo...


Robert

Share this post


Link to post
Share on other sites

TeJot - wszytko zależy od tego jak ten zegar ma uzupełnić Twoją kolekcję i czego od niego oczekujesz.

Dla mnie to pojedynek między szlachetną ( głównie z powodu złota ; ) prostotą a eleganckim wyrafinowaniem. Akurat JLC nie potrzbuje złota by błyszczeć.

 

Zgadzam się w pełni z Twoim ostatnim zdaniem.

Zegar mógłby zastąpić Omega Aqua Terra. Męczy już mnie nieco bransoleta i sportowe gabaryty AT. Przez 7 dni w tygodniu zakładam koszulę, w 5 dodatkowo garnitur lub marynarkę. Mógłby to być zegarek uzupełniający codzienną garderobę.

 

 

 

 

Omega jednak może mieć to "coś" co widać tylko na żywo...

 

Tak też jest w istocie :)


"Miłownik dokładnego zegarka, to jest dobrego chronometru..."

pozdrowienia, Tomasz

Share this post


Link to post
Share on other sites

To tych zadań nada się jeden i drugi ale skoro masz już AT to zdecydowanie "dywersyfikuj portfel" ; )

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tomku,jeśli faktycznie rozglądasz sie za czymś dla siebie,to ja bym poszedł jednak w kierunku JLC,lub jakiegoś trzeciego kandydata...


Robert

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Magik.

Nie wiem który  :). JLC na żywo widziałem, a Omegi z tego pojedynku nie. Gdybym miał kierować się konstrukcją mechanizmu, wskazałbym Omegę. No ale zegarek kupujemy z całym designem, marką i jej wizerunkiem, historią, osiągnięciami, patentami i tu wybrałbym JLC. Także JLC wskazałbym ze względu na wskaźnik rezerwy chodu, który (moim zdaniem) jest jedną z najbardziej użytecznych komplikacji w zegarku mechanicznym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trudna sprawa. W manualnym mechanizmie Omegi bardzo przydalby się wskaźnik power reserve. Znowu w automacie JLC niekoniecznie. Nie modoba mi się sposób prezentowania daty w JLC, ale za to ma fajny "garniturowy" sekundnik. Omega ma świetny mechanizm. Normalnie nie wiem... Rozwaz cos trzeciego :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trudny wybór ... Jak dla mnie remis :)

 

Nie wiem który  :)

 

 

Ja bym to rozwiązał jeszcze inaczej ;)

  

ja bym poszedł jednak w kierunku ... jakiegoś trzeciego kandydata...

 

Trudna sprawa. Normalnie nie wiem... Rozwaz cos trzeciego :)

Toście mi pomogli ... dziękuję :lol: A tak na Was liczyłem :blink:

 

Może coś więcej o kalibrze JLC 938? Jak dobrze kojarzę to bazą jest 899 a to zdaje się bardzo dobra baza. Dokładny mechanizm i niezawodny. Czy się nie mylę ? Nie znam zbyt dobrze mechanizmów JLC.


"Miłownik dokładnego zegarka, to jest dobrego chronometru..."

pozdrowienia, Tomasz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tomku,przy stereo też nie ułatwiałeś mi życia ;-)

Ze zdjęć wybrałbym JLC, na żywo nie wiem.

Bierzesz jeszcze ewentualnie coś pod uwagę?

 

Co do mechanizmów się nie wypowiadam, kiedyś pomyliłem sie miedzy JLC a chyba AP....


Robert

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tych dwóch Omega.

Za prostotę na tarczy i piękny gilosz.

 

A może Cellini?  ;)

rolex-cellini-time.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tych dwóch zdecydowanie JLC. Może dlatego, że zegarek JLC chodzi za mną od bardzo dawna i to właśnie w takim stylu. Ich divery nie podobają mi się ze względu na rozmiary.

 

JLC jest pięknym zegarkiem, Omega dla mnie jest w tym wydaniu niczym szczególnym. Najzwyczajniej nie mówi do mnie choćby szeptem :)

 

Ten Rolex powyżej jest bardzo ładny, taki klasyczny, damski zegarek :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cellini o wiele ładniejszy od tej Omegi i tu Omega przegrywa. Nie przepadam za Rolexem, ale ten Cellini jest niesamowity. Porównanie z JLC nie jest trafione, bo Cellini i Tresor to typowe garniturowce na wieczór, a JLC to elegancki zegarek codzienny. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Magik.

Toście mi pomogli ... dziękuję :lol: A tak na Was liczyłem :blink:

 

Może coś więcej o kalibrze JLC 938? Jak dobrze kojarzę to bazą jest 899 a to zdaje się bardzo dobra baza. Dokładny mechanizm i niezawodny. Czy się nie mylę ? Nie znam zbyt dobrze mechanizmów JLC.

 

Moim zdaniem Omega ma więcej do zaoferowania w kontekście mechanizmu. Miałem JLC MC na kalibrze 899. To dobry werk wykonany z założeniami charakterystycznymi dla 975 Autotractor. Oznacza to, że przyłożono się do jakości zazębień kół przekładni w kontekście minimalizacji strat energii. Wahnik otrzymał porządne ceramiczne łożysko kulkowe. Włos oraz sposób jego mocowania w regulatorze wykonano na bazie rozwiązań dostarczonych przez firmę A.Lange & Soehne. Minusem w odniesieniu do 975 jest mocowanie koła balansowego na półmostku. Niezbyt pozytywnie zapatruję się także na naciąg jednostronny (w 889 był dwustronny) lecz tu JLC wyjaśnia, że choć w rotomacie naciąg dwustronny sprawdza się lepiej, to już podczas codziennego użytkowania zegarka, naciąg jednostronny jest równie efektywny. Ja nie odczułem problemów z efektywnością naciągu, ale już do rezerwy chodu mam drobne zastrzeżenia. 43 godziny głowy nie urywa. Przydałoby się chociaż 60 godzin rezerwy chodu. Co jeszcze… dokładność chodu nie zawsze mieściła się w granicach określonych certyfikatem COSC choć to uwaga na marginesie, bo 899 nie posiada certyfikatu COSC. Średnia amplituda przy ułożeniu płaskim - 274 st. dla pozycji pionowej 242 st. W testach kalibru 938 dla ułożenia płaskiego mamy 288 st. natomiast pionowego 268 st. Co do wizualnego wykonania mechanizmu, to dla mnie jest to kaliber na poziomie IWC 80111. Mam porównanie, bo miałem zarówno JLC MC jak i IWC Ingenieur Vintage. Ogólnie mechanizm JLC 899 odbieram pozytywnie choć nie tak dobrze jak 975. Wykończenie podzespołów także mogłoby być lepsze. Tu tzw. wielka trójka ma znacznie więcej do zaoferowania choć ma to swoje odbicie w cenie zegarków.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tomku zrób ankietę,a my pomożemy ;-)

Daj przedział cenowy,dobierzemy Ci coś ;-)


Robert

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.