DawidM86 2506 #26801 Posted February 7, 2025 (edited) Fantastyczny! Jeden z najlepszych Rolexow na forum. Gratuluje. Edited February 7, 2025 by DawidM86 1 Share this post Link to post Share on other sites
mario1971 70575 #26802 Posted February 7, 2025 2 godziny temu, MasterMind napisał(-a): Trudno o bardziej kultowy design od Rolexa Submarinera, tym bardziej w kategorii diverów, ale z perspektywy kolekcjonera jeszcze trudniej znaleźć „uczciwie” zachowany egzemplarz referencji 5513 – tymczasem udało mi się! Przedstawiam Wam oto pięknego Submarinera no-date z okolic 1972 roku. Mamy tu nienagannie zachowaną matową „szeryfową” tarczę, z bogato nakładaną, równomiernie przebarwioną trytową lumą (kompletną zarówno na indeksach godzinowych, jak i na wskazówkach, co dla mnie jest niezwykle ważne). Wszystko zamknięte w zdrowej kopercie, z grubymi nawiercanymi uszami, o mocno zaznaczonych i nadal widocznych skosach. Wewnątrz in-house’owy werk 1520 ze stop sekundą (funkcja wprowadzona w tym werku dokładnie około 1972 roku) Do tego oryginalna koronka triplock (wprowadzona przez Rolexa jakieś dwa lata wcześniej) i pięknie zachowany bezel – stalowy rant nadal ostry jak brzytwa, wkładka bez ubytków (co ważne, oryginalna trytowa perła na miejscu). Zegarek jest też świeżo po pełnym serwisie, podczas którego stare szkło (miało niewielkie pęknięcia na rancie pod bezelem) wymieniono na oryginalny fabryczny zamiennik z epoki. W komplecie oryginalna bransoleta oyster ref. 9513 w bardzo dobrym stanie, ogniwa końcowe 380 i oryginalne dla tego egzemplarza zapięcie typu fliplock – ciekawostka, na przedłużce dla nurków błędnie wybite „pateted” zamiast „patented” – literówka występowała w rocznikach między 1971-73 i na tych zapięciach, tak jak w tym przypadku, często nie widniał rok produkcji. Niewątpliwie ten Sub widział sporo akcji, ale nadal pięknie prezentuje się na nadgarstku i nie brakuje mu vintage’owego uroku. Oryginalnie sprzedany na rynek Japoński, kupiony przez dom aukcyjny, który często skupuje sztuki prosto od pierwszych właścicieli – także istnieje możliwość, że jestem dopiero drugim właścicielem tej sztuki! Ci, którzy mnie znają, wiedzą jak wielkim wysiłkiem i jednocześnie osiągnięciem jest dla mnie możliwość posiadania takiego zegarka. Teraz mój portfel musi „głęboko” odpocząć. Myślę, że gdzieś tak na 660ft=200m głębokości 😅 Ładna sztuka! Oby została na dłużej niż poprzednie perełki. 😀 2 To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram. Share this post Link to post Share on other sites
MasterMind 12859 #26803 Posted February 7, 2025 @mario1971 Szanse oceniam wysoko! Gdzieś tak 50 na 50! 1 Share this post Link to post Share on other sites
mario1971 70575 #26804 Posted February 7, 2025 Czyli wszystko w normie. 😆 2 To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram. Share this post Link to post Share on other sites
Dorian06 43311 #26805 Posted February 7, 2025 Dobra sztuka. Gratuluję. 1 W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał: ... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz... Share this post Link to post Share on other sites
Edmund Exley 7312 #26806 Posted February 7, 2025 5 godzin temu, MasterMind napisał(-a): Trudno o bardziej kultowy design od Rolexa Submarinera, tym bardziej w kategorii diverów, ale z perspektywy kolekcjonera jeszcze trudniej znaleźć „uczciwie” zachowany egzemplarz referencji 5513 – tymczasem udało mi się! Cieszę się, gratulacje! 1 Share this post Link to post Share on other sites
Perpetuum Mobile 69874 #26807 Posted February 7, 2025 Nie należę do wielkich miłośników Rolexa, ale ta perełka robi na mnie wrażenie. Gratuluję. Piękny. 1 Share this post Link to post Share on other sites
dodge66 16539 #26808 Posted February 8, 2025 22 godziny temu, MasterMind napisał(-a): Trudno o bardziej kultowy design od Rolexa Submarinera, tym bardziej w kategorii diverów, ale z perspektywy kolekcjonera jeszcze trudniej znaleźć „uczciwie” zachowany egzemplarz referencji 5513 – tymczasem udało mi się! Przedstawiam Wam oto pięknego Submarinera no-date z okolic 1972 roku. Mamy tu nienagannie zachowaną matową „szeryfową” tarczę, z bogato nakładaną, równomiernie przebarwioną trytową lumą (kompletną zarówno na indeksach godzinowych, jak i na wskazówkach, co dla mnie jest niezwykle ważne). Wszystko zamknięte w zdrowej kopercie, z grubymi nawiercanymi uszami, o mocno zaznaczonych i nadal widocznych skosach. Wewnątrz in-house’owy werk 1520 ze stop sekundą (funkcja wprowadzona w tym werku dokładnie około 1972 roku) Do tego oryginalna koronka triplock (wprowadzona przez Rolexa jakieś dwa lata wcześniej) i pięknie zachowany bezel – stalowy rant nadal ostry jak brzytwa, wkładka bez ubytków (co ważne, oryginalna trytowa perła na miejscu). Zegarek jest też świeżo po pełnym serwisie, podczas którego stare szkło (miało niewielkie pęknięcia na rancie pod bezelem) wymieniono na oryginalny fabryczny zamiennik z epoki. W komplecie oryginalna bransoleta oyster ref. 9513 w bardzo dobrym stanie, ogniwa końcowe 380 i oryginalne dla tego egzemplarza zapięcie typu fliplock – ciekawostka, na przedłużce dla nurków błędnie wybite „pateted” zamiast „patented” – literówka występowała w rocznikach między 1971-73 i na tych zapięciach, tak jak w tym przypadku, często nie widniał rok produkcji. Niewątpliwie ten Sub widział sporo akcji, ale nadal pięknie prezentuje się na nadgarstku i nie brakuje mu vintage’owego uroku. Oryginalnie sprzedany na rynek Japoński, kupiony przez dom aukcyjny, który często skupuje sztuki prosto od pierwszych właścicieli – także istnieje możliwość, że jestem dopiero drugim właścicielem tej sztuki! Ci, którzy mnie znają, wiedzą jak wielkim wysiłkiem i jednocześnie osiągnięciem jest dla mnie możliwość posiadania takiego zegarka. Teraz mój portfel musi „głęboko” odpocząć. Myślę, że gdzieś tak na 660ft=200m głębokości 😅 Grubo, świetna zdobycz! Gratuluję perełki i wytrwałości Wadim! 1 Zegarki to emocje i nawet najbogatsza historia oraz najlepsze parametry na papierze nie wygrają z głosem serca - Passero Share this post Link to post Share on other sites
Funky_Koval 21516 #26809 Posted February 8, 2025 W dniu 7.02.2025 o 16:20, MasterMind napisał(-a): Trudno o bardziej kultowy design od Rolexa Submarinera, tym bardziej w kategorii diverów, ale z perspektywy kolekcjonera jeszcze trudniej znaleźć „uczciwie” zachowany egzemplarz referencji 5513 – tymczasem udało mi się! Przedstawiam Wam oto pięknego Submarinera no-date z okolic 1972 roku. Mamy tu nienagannie zachowaną matową „szeryfową” tarczę, z bogato nakładaną, równomiernie przebarwioną trytową lumą (kompletną zarówno na indeksach godzinowych, jak i na wskazówkach, co dla mnie jest niezwykle ważne). Wszystko zamknięte w zdrowej kopercie, z grubymi nawiercanymi uszami, o mocno zaznaczonych i nadal widocznych skosach. Wewnątrz in-house’owy werk 1520 ze stop sekundą (funkcja wprowadzona w tym werku dokładnie około 1972 roku) Do tego oryginalna koronka triplock (wprowadzona przez Rolexa jakieś dwa lata wcześniej) i pięknie zachowany bezel – stalowy rant nadal ostry jak brzytwa, wkładka bez ubytków (co ważne, oryginalna trytowa perła na miejscu). Zegarek jest też świeżo po pełnym serwisie, podczas którego stare szkło (miało niewielkie pęknięcia na rancie pod bezelem) wymieniono na oryginalny fabryczny zamiennik z epoki. W komplecie oryginalna bransoleta oyster ref. 9513 w bardzo dobrym stanie, ogniwa końcowe 380 i oryginalne dla tego egzemplarza zapięcie typu fliplock – ciekawostka, na przedłużce dla nurków błędnie wybite „pateted” zamiast „patented” – literówka występowała w rocznikach między 1971-73 i na tych zapięciach, tak jak w tym przypadku, często nie widniał rok produkcji. Niewątpliwie ten Sub widział sporo akcji, ale nadal pięknie prezentuje się na nadgarstku i nie brakuje mu vintage’owego uroku. Oryginalnie sprzedany na rynek Japoński, kupiony przez dom aukcyjny, który często skupuje sztuki prosto od pierwszych właścicieli – także istnieje możliwość, że jestem dopiero drugim właścicielem tej sztuki! Ci, którzy mnie znają, wiedzą jak wielkim wysiłkiem i jednocześnie osiągnięciem jest dla mnie możliwość posiadania takiego zegarka. Teraz mój portfel musi „głęboko” odpocząć. Myślę, że gdzieś tak na 660ft=200m głębokości 😅 Piękny. Gratulacje i zanim przyjdzie Ci do głowy go sprzedać to zjedz coś, prześpij się albo nie wiem weź leki keeper jak nic 1 quartz bandit Share this post Link to post Share on other sites
MasterMind 12859 #26810 Posted February 8, 2025 (edited) @DawidM86 @mario1971 @Edmund Exley @Perpetuum Mobile @dodge66 @Funky_Koval @Dorian06 Dzięki wszystkim za miłe słowa! Wbrew pozorom, nie jest to idealny egzemplarz. Przykładowo lewe dolne ucho, choć nadal "zdrowe", jest ciut mocniej spolerowane, niż pozostałe - ale nauczyłem się nie tylko tolerować takie wady, ale i je w pełni akceptować. Z pewnością zauważyliście, że jeżeli chodzi o vintage, to mam swoiste rozdwojenie jaźni. Z jednej strony wyszukuję zegarki stare, z historią, a z drugiej najlepiej jakby były w stanie NOS, fabrycznie nietknięte, lub magicznie opierające się upływowi czasu. To oczywiście jest do pewnego stopnia wykonalne, ale wymaga odpowiedniego nakładu czasu (na poszukiwania), pieniędzy (bo takie egzemplarze są zawsze droższe) i szczęścia (żeby ktoś nie kupił przed tobą). Jak się nad tym głębiej zastanowiłem, to zrozumiałem, że ta moja potrzeba jest powiązana z czymś więcej - że jest to jakaś bariera psychologiczna. O ile znam wielu kolekcjonerów, którzy potrafią kupować zegarki mocno nadgryzione zębem czasu, nie tylko z ciężką patyną na tarczy, ale mówiąc wprost z głębokimi uszkodzeniami, które wydają im się atrakcyjne - ja taki nie jestem. U mnie wszystko zawsze musi być na tip-top, chorobliwie wręcz. Zabrzmi to górnolotnie, ale mój rozwój jako "kolekcjonera" idzie w parze z moim rozwojem osobistym, przy czym moja podejście do tematu zegarków odzwierciedla nie tylko moje gusta, ale i jak się okazuje jakieś ukryte lęki. Dla mnie wyszukiwanie i kupowanie zegarków to jest pewna forma terapii i staram się nie tylko w ten sposób dostarczać sobie odpowiednią dawkę dopaminy, ale też stopniowo zwalczać moje zegarkowe OCD i patrzeć łakomym spojrzeniem na sztuki, które nie są doskonałe, mają widoczne "niedociągnięcia", ale mimo to nadal przemawiają do mojego poczucia estetyki. Ten 5513 jest idealnym odzwierciedleniem "mnie" na tym etapie kolekcjonowania i doświadczania zegarków. Właśnie tutaj jestem Edited February 8, 2025 by MasterMind 10 Share this post Link to post Share on other sites
mario1971 70575 #26811 Posted February 8, 2025 38 minut temu, MasterMind napisał(-a): U mnie wszystko zawsze musi być na tip-top, chorobliwie wręcz. Kiedyś też tam miałem. Odrzucałem zegarek tylko dlatego, że wskazówka chrono nie zerowała o dziesiątą milimetra, albo dostrzegłem nano znamię na tarczy ze szlifem słonecznym. To było straszne. Tylko, że ja kupowałem głównie nowe zegarki. 42 minuty temu, MasterMind napisał(-a): Wbrew pozorom, nie jest to idealny egzemplarz. Przykładowo lewe dolne ucho, choć nadal "zdrowe", jest ciut mocniej spolerowane, niż pozostałe - ale nauczyłem się nie tylko tolerować takie wady, ale i je w pełni akceptować. Dojrzałem, i nauczyłem się dostrzegać piękno razem z jego wadami. Wiem, o czym mówisz. Ps. *mówiąc wada, mam na myśli taką, której gołym okiem nie zauważę, a uzbrojony w lupę nie chce widzieć... 😉 5 To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram. Share this post Link to post Share on other sites
Walter_87 7318 #26812 Posted February 8, 2025 Genialny Rolex. Te starsze modele bardziej do mnie przemawiają, niż obecne. A ja pochwalę się takim oto klasykiem 28 KMZiZ Share this post Link to post Share on other sites
Funky_Koval 21516 #26813 Posted February 8, 2025 (edited) 4 godziny temu, MasterMind napisał(-a): @DawidM86 @mario1971 @Edmund Exley @Perpetuum Mobile @dodge66 @Funky_Koval @Dorian06 Dzięki wszystkim za miłe słowa! Wbrew pozorom, nie jest to idealny egzemplarz. Przykładowo lewe dolne ucho, choć nadal "zdrowe", jest ciut mocniej spolerowane, niż pozostałe - ale nauczyłem się nie tylko tolerować takie wady, ale i je w pełni akceptować. Z pewnością zauważyliście, że jeżeli chodzi o vintage, to mam swoiste rozdwojenie jaźni. Z jednej strony wyszukuję zegarki stare, z historią, a z drugiej najlepiej jakby były w stanie NOS, fabrycznie nietknięte, lub magicznie opierające się upływowi czasu. To oczywiście jest do pewnego stopnia wykonalne, ale wymaga odpowiedniego nakładu czasu (na poszukiwania), pieniędzy (bo takie egzemplarze są zawsze droższe) i szczęścia (żeby ktoś nie kupił przed tobą). Jak się nad tym głębiej zastanowiłem, to zrozumiałem, że ta moja potrzeba jest powiązana z czymś więcej - że jest to jakaś bariera psychologiczna. O ile znam wielu kolekcjonerów, którzy potrafią kupować zegarki mocno nadgryzione zębem czasu, nie tylko z ciężką patyną na tarczy, ale mówiąc wprost z głębokimi uszkodzeniami, które wydają im się atrakcyjne - ja taki nie jestem. U mnie wszystko zawsze musi być na tip-top, chorobliwie wręcz. Zabrzmi to górnolotnie, ale mój rozwój jako "kolekcjonera" idzie w parze z moim rozwojem osobistym, przy czym moja podejście do tematu zegarków odzwierciedla nie tylko moje gusta, ale i jak się okazuje jakieś ukryte lęki. Dla mnie wyszukiwanie i kupowanie zegarków to jest pewna forma terapii i staram się nie tylko w ten sposób dostarczać sobie odpowiednią dawkę dopaminy, ale też stopniowo zwalczać moje zegarkowe OCD i patrzeć łakomym spojrzeniem na sztuki, które nie są doskonałe, mają widoczne "niedociągnięcia", ale mimo to nadal przemawiają do mojego poczucia estetyki. Ten 5513 jest idealnym odzwierciedleniem "mnie" na tym etapie kolekcjonowania i doświadczania zegarków. Właśnie tutaj jestem OCD to temat bliski wielu zegarkowcom, mi także. To hobby uczy m.in. dwóch rzeczy. Po pierwsze - akceptowania niedoskonałości. Nawet jak znajdziesz idealnie spasowany, scentrowany egzemplarz to jak długo taki będzie? Noszony za chwilę zarobi rysę albo okaże się że ma jakąś skazę która umknęła przy pierwszych oględzinach. A dokładność? Kto był w tym piekiełku ten wie, że lepiej nie sprawdzać. Bo dzisiaj +1 a jutro -7 i już jest dyskomfort bo miało być COSC Drugą rzeczą jest cierpliwość. Czekanie na paczki, na mejle. Wysyłka do serwisu to często miesiące. Ale też cierpliwość w tym znaczeniu, że do wspomnianych wyżej rys jednak się przyzwyczajamy, skaza na tarczy przestaje drażnić a odchyłka w ramach tygodnia to jednak COSC i nie ma się co denerwować. Ten Rolex to chyba najlepsze, co jest w zegarkach vintage. Model wyjątkowy, zakupiona sztuka ma jakąś historię noszenia. Kojarzy mi się z bronią serwisową. Porysowana i przestrzelana, są od dawna nowe wersje. Ale akurat ta jest sprawdzona, niezawodna i widziała trochę akcji. Noś go z dumą ✊️ To będą te momenty, kiedy spotkasz innego miłośnika czasomierzy. Zauważy tego rolka, spojrzy na Ciebie i kiwnie z uznaniem. Edited February 8, 2025 by Funky_Koval 5 quartz bandit Share this post Link to post Share on other sites
DawidM86 2506 #26814 Posted February 8, 2025 Ciekawie rozpisales swoja droge zegarkowa ktora stala sie tez zyciowa. Ja jestem gdzies zawioszony na podobnych etapach o ktorych wspomniales. Nie ukrywam ze jesli kupuje neo vintage zegarki (koncowka lat 80-tych do wczesnych 00-tych) to szukam zegarkow w stanie NOS, z nowa gwarancja, bo wychodzi to calosciowo taniej (ewentalny serwis czy kupno osobno akcesorii dla zegarka). Poki co, udalo mi sie tylko takie kupic, za co jestem wdzieczny ze sila wyzsza opatrzyla mnie wlasnie takimi zegarkami. Jeszcze mam w planie co najmniej jeden taki zegarek, mam nadzieje ze poczeka na mnie do Maja. Nie moge zdradzic co to, bo to jedna jedyna sztuka, marka lekko zapomniana, ale z duza tradycja w produkowaniu chronografow. Mam nadzieje ze w Maju bedzie mi dane sie pochwalic, moim najdrozszym dotychczasowym zakupem zegarkowym ktory w duzej czesci bedzie wykonany z kruszcu szlachetnego jakim jest zloto. 3 Share this post Link to post Share on other sites
Krygo 19169 #26815 Posted February 13, 2025 Od dawna chodził za mną jakiś Ball i w końcu zaspokoiłem tą zachciankę 26 Share this post Link to post Share on other sites
lobo82 3323 #26816 Posted February 13, 2025 Taki Dynamic , na chwilę... pewnie zmieni właściciela 19 Share this post Link to post Share on other sites
kornel91 88269 #26817 Posted February 13, 2025 10 godzin temu, Krygo napisał(-a): Od dawna chodził za mną jakiś Ball i w końcu zaspokoiłem tą zachciankę Bardzo przyjemny. Gratulacje. 1 Pozdrawiam Marcin/kornel91 Adriatica, Ball, Casio, Certina, Christopher Ward, Citizen, Crafter Blue, Deep Blue, Glycine, Hamilton, Longines, Oris, Sinn, Zelos Share this post Link to post Share on other sites
traczu 7805 #26818 Posted February 14, 2025 Chodzil za mną już jakiś czas 33 Share this post Link to post Share on other sites
AK&AK 49271 #26819 Posted February 14, 2025 Nowego różowego Swatcha Fifty Fathomsa nie było, więc... W każdym razie mój pierwszy Swatch: 25 Małżeństwo i zegarki. Share this post Link to post Share on other sites
Sajmonm 2917 #26820 Posted February 14, 2025 Pochwalę się… dziś odebrany, jeszcze ciepły Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk 30 Share this post Link to post Share on other sites
just_nobody07 6292 #26821 Posted February 14, 2025 5 godzin temu, traczu napisał(-a): Chodzil za mną już jakiś czas Graty Tomek. Zawsze go chciałem przymierzyć 👍 0 Share this post Link to post Share on other sites
Dorian06 43311 #26822 Posted February 14, 2025 W dniu 13.02.2025 o 09:16, Krygo napisał(-a): Od dawna chodził za mną jakiś Ball i w końcu zaspokoiłem tą zachciankę W dniu 13.02.2025 o 12:22, lobo82 napisał(-a): Taki Dynamic , na chwilę... pewnie zmieni właściciela 7 godzin temu, traczu napisał(-a): Chodzil za mną już jakiś czas 7 godzin temu, AK&AK napisał(-a): Nowego różowego Swatcha Fifty Fathomsa nie było, więc... W każdym razie mój pierwszy Swatch: 1 godzinę temu, Sajmonm napisał(-a): Pochwalę się… dziś odebrany, jeszcze ciepły Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Gratuluję nowinek. Godzinę temu, just_nobody07 napisał(-a): Graty Tomek. Zawsze go chciałem przymierzyć 👍 Jak będziesz w Krk to daj znać. Choć zapewne będzie za mały na Twoją łapę. 2 W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał: ... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz... Share this post Link to post Share on other sites
just_nobody07 6292 #26823 Posted February 14, 2025 16 minut temu, Dorian06 napisał(-a): Jak będziesz w Krk to daj znać. Choć zapewne będzie za mały na Twoją łapę. Cavaliada w przyszłym tygodniu. Ale napięty grafik, nie wiem czy mnie córa puści choć na chwilę 0 Share this post Link to post Share on other sites
Dorian06 43311 #26824 Posted February 14, 2025 Jak coś to dzwoń. 0 W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał: ... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz... Share this post Link to post Share on other sites
kornel91 88269 #26825 Posted February 14, 2025 8 godzin temu, traczu napisał(-a): Chodzil za mną już jakiś czas Szybko poszło. Gratuluję 😀 3 godziny temu, Sajmonm napisał(-a): Pochwalę się… dziś odebrany, jeszcze ciepły Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Gratulacje niech cieszy oko 😀 8 godzin temu, AK&AK napisał(-a): Nowego różowego Swatcha Fifty Fathomsa nie było, więc... W każdym razie mój pierwszy Swatch: Fajnie uzupełni kolekcję. Gratuluję 2 Pozdrawiam Marcin/kornel91 Adriatica, Ball, Casio, Certina, Christopher Ward, Citizen, Crafter Blue, Deep Blue, Glycine, Hamilton, Longines, Oris, Sinn, Zelos Share this post Link to post Share on other sites