Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

SzalonyJackPirat

G.Gerlach ORP Dzik

Recommended Posts

Witam,

Jest to moja pierwsza recenzja wiec krytyka mile widziana.

Przegladajac forum dwa 1.5 roku temu natrafilem na firme G.Gerlach. Zaciekawiony tym, ze i my w naszym wspanialym kraju produkujemy zegarki, odnalazlem ich strone i szybciutko zaczalem przegladac oferte. Z poczatku nic mnie nie zaciekawilo ale kuszacy napis made in poland na tarczy przecwyciezyl. Zapragnalem miec ich zegarek tylko jaki? Wybor padl na ORP Dzik. Limitowany zegarek. Mysle sobie, taki rarytas z Polski mniam.

post-59883-0-89137100-1422273244_thumb.jpg

Paczuszke dostalem jakis czas po zamowieniu i przypomnieniu sie, ze juz zaplacilem. Zegarek przyszedl w pieknej drewnianej szkatulce, ze zlotym logo i nazwa firmy. W srodku wyscielana bezowym zamszem(?). Sprawiala wrazenie solidnej. Mankamentem okazalo sie zamkniecie. Magnesik nie dawal rady przytrzymac wieczka, a samo pudelko bylo za plytkie na zegarek. Detal, przeciez nie pudelko kupilem. W srodku znajdowalo sie to, co tygryski lubia najbardziej.

 

Wrazenia ogolne

Piekny, czarny diver z dumnym napisem MADE IN POLAND. Poza miejscem pochodzenia, na tarczy znalazly sie nazwa firmy i model zegarka. Na deklu mianowicie znajduje sie grawer z wizerunkiem lodzi podwodnej, napis o wodoszczelnosci, rotor system. Grawer wykonany dokladnie acz zbyt plytki. Sprawial wrazenie jakby mial sie zetrzec od samego patrzenia.

Zegarek jest bardzo ciezki, nie wiem ile ma gram ale czuc go na nadgarstku nawet majac go na pasku. Wymieniajac go na firmowa bransolete, waga wzrasta podwojnie.

Przyznam szczerze, ze koperta wykonana jest dobrze, ladnie wykonczona, bez zadziorow czy tez innych niedociagniec. Tarcza slicznie czarna, gladka, napisy rowne. Mozna by sie przyczepic do indeksow, jakby zabraklo checi zrobienia czegos ladniejszego niz namalowanie kresek i nalozenie 4 trojkatow. Oczywiscie oznaczenia na tarczy wypelnione sa substancja "swiecaca"....30sekund. Co mam na mysli? Zegarek jest rasowym diverem podobno, ale luma swieci tylko przez pierwsze 30sekund zaraz po ostrym naswietlaniu. Dluzej i ladniej swieci damski Citizen mojej nazeczonej. Ogromny minus za ta lume nalezy sie firmie G.Gerlach. Skoro to diver wiec i koronka powinna byc zakrecana i taka tez jest. Duza, wygodna, idealnie trafiajaca w gwint..ale ale koronka. Ogladam ja dokladniej, pozniej zerkam na tarcze i znowu na koronke. Cos mi nie gra, na tarczy jest napis P52, a na koronce N97. Podczas montazu pomylili modele. Oj ta kontrola jakosci. Tylko 300 sztuk zegarkow i taka wpadka.

Osobny akapit trzeba poswiecic na bezel, ktory jakby to napisac, sobie jest. Wykonany jest tragicznie, z watpliwej jakosci plastiku, z luzami i nie trafiajacymi indeksami. Podczas gdy inni producenci robia moletowanie na bezelach, w ORP Dziku tego nie uswiadczymy. Jest gladki. Bezel uciapany jest ta sama substancja, ktora tworcy uzyli na indeksach. Na godzinie 12 znajduje sie wielka kropka, ktora dopelnia ta tragedie i ni jak nie pasuje. Zamiast niej moglby byc trojkat.

W zgarku zamontowano automatyczny mechanizm SeaGull ST 25 z 40h rezerwa chodu. O dokladnosci i wrazeniach z tego pozniej.

post-59883-0-61869900-1422273218_thumb.jpg

Pora na dodatki czyli paski i bransolety.

Oryginalnie zegarek przyszedl na skorzanym pasku. Pasek wykonany bardzo dobrze, koloru czarnego, przeszyty czerwona nicia. Na klamerce logo firmy. Ogolnie nie ma sie do czego przyczepic. Dla mnie niestety byl za duzy, braklo jednej dziurki (16,5cm moj nadgarstek).

Ekstra zamowilem bransolete, szczotkowana z zapieciem nurkowym(?). Wygladala oblednie, dla mnie duzy plus. Niestety. Bransoleta wazyla chyba z pol kilo, wykonana z tej samej stali co zegarek. Na pierwszy rzut oka wykonana dobrze, ale przygladajac sie blizej. Podczas skracania, powiekszania (brak mikro regulacji) w zimne, upalne dni mialem nie maly problem. Kazde ogniwo roznilo sie wielkoscia i nijak nie chcialo wejsc w inne miejsce niz w to, z ktorego je wyciagnalem. Takie spasowanie skutkowalo skrzypieniem i sztywnoscia. Co negatywnie odbijalo sie na komforcie uzytkowania.

 

Chinska mysl techniczna ST25

W srodku konstruktorzy wsadzili chinski mechanizm automatyczny. Wedlug strony www, mechanizm ten posiadal 40h rezerwe chodu. W rzeczywistosci zegarek potrafil sie zatrzymac po 30h (intensywnie noszony). Dokladnosc chodu zalezala od nastroju i fochow SeaGulla. Podczas intensywnego noszenia i machania reka potrafil przyspieszyc 2min na kazde 30min, innym razem chodzil normalnie i przyspieszal tylko 1 min na dobe. Nigdy sie nie poznil ;-)

 

Komfort uzytkowania

O komforcie nie ma tu mowy. Zegarek ciezki, z duza koronka, ktora notorycznie wbijala mi sie w nadgarstek. Do tego nieobliczalny mechanizm, ktory wskazywal godzine jak mu sie chcialo. Jeden wielki minus.

 

Podsumowanie

Zegarek posiada mase wad i moglby byc nieco lepiej zrobiony. Jednakze design jest ladny, materialy uzyte do produkcji sa wysokiej jakosci (poza mechanizmem i bezelem). Czy kupilbym znowu ten zegarek?

Zdecydowanie nie. Moj poszedl w swiat i nie kreci mnie kupno kolejnego. Osobna kwestia jest napis Made in Poland na tarczy. Kupujac go bylem swiecie przekonany, ze zegarek taki wlasnie jest, z czasm doczytalem, ze to chinska mysl techniczna. Poczulem sie troszke oszukany przez producenta. Wielki minus. Czy majac ta swiadomosc kupilbym kolejny zegarek G.Gerlach? Jest jeden, ktory mnie kusi :)


:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem oba nurasy Gerlacha i faktycznie jakość wykonania nie powala, ilość niedociągnięć i niedoróbek/pomyłek również spora. Niemniej kupowałem te zegarki, jak i poprzednią PZL, ze względu na nawiązania do historii i mając to na uwadze, wiele mogłem wybaczyć ;) Niestety wszystkiego zignorować się nie da i zegarków już nie mam :(


kupię doxę sub...zawsze i każdą :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No, trochę odmienna recenzja od zwyczajowych achów i ochów nad zegarkami tego producenta. 

Może pechowa sztuka?

 

edit:

bezel chyba jest metalowy tylko w pvd?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie, bezel jest w czarnym pvd.

Ogólnie cały zamysł zegarka był oparty na radzieckich amfibiach ,stąd też kilka rozwiązań na które nie muszą się podobać. Właśnie bezel, uszy, prosta tarcza.

Co do reszty się nie wypowiadam, mój świeci dłużej, regulacyjnie ani naciągowo nie odstaje od pozostałych zegarków które mam.

 

BTW koronki, nosisz zegarki luźno zapięte?


FORZA Robert!

Share this post


Link to post
Share on other sites

BTW koronki, nosisz zegarki luźno zapięte?

 

Tak nieśmiało wtrącę że koronka powinna być tak "wymyślona" żeby nawet dla kogoś kto luźno nosi zegarki była komfortowa - choć faktycznie miałem tak z Otago że noszony luźno na pasku kaleczył koronką nadgarstek, ale zawożony nieco sztywniej, nawet na bransolecie, stawał się wygodniejszy i koronka nie przeszkadzała...

 

Edit; recenzja rzeczowa i profesjonalna, dziwi mnie tylko dlaczego nie reklamowałeś zegarka zaraz po znalezieniu wad?


:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spoko recenzja, choć wybitnie miałeś pecha z egzemplarzem.... Zdarza się, choć jak sam zauważyłeś pomyłka z nr na koronce przy limitacji do 300 egzemplarzy jest dość słaba... Miałem przez pewien czas bliźniaka orp Dzika czyli Sokoła, lecz jedyne z czym mogę się zgodzić w 100% to bezel, który mógłby być dokładniejszy jeśli chodzi o trafianie w indeksy. Mechanizm chodził bardzo stabilnie i wyjątkowo dokładnie (ok 10sek/tydzień)...

A co do Made in Poland.... ta dyskusja mogłaby nigdy się nie skończyć  B)

 

Ja i tak lubię G.Gerlacha i na pewno kiedyś coś jeszcze od nich trafi do pudełka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do G.Gerlach nic nie mam. Juz wspomnialem, ze podoba mi sie ich inny zegarek.

Zegarek nosze na reku zapiety wygodnie, w zadnym koronka mnie nie uwiera, ale w Dziku bylo inaczej.

Co do reklamacji. Z koronka od razu sie skontaktowalem, dostalem odpowiedz, ze moga przeslac badz wymienic podczas serwisu gwarancyjnego. Z czasem przyzwyczailem sie do koronki. Takze nie krytykuje tego elementu jako zly serwis tak tez nie brany byl pod uwage w recenzji. Uwazam tylko, ze przy limitacji 300 sztuk nie ma prawa cos takiego sie zdarzyc i w takim aspekcie zostalo to opisane.

Jesli chodzi o dokladnosc chodu to jak pisalem, raz zegarek wskazywal dobry czas, innym razem niedokladny.

Ale nie ich serwis jest tematem recenzji lecz konkretny model zegarka. Na temat innych sie nie wypowiadam bo nie mialem.

Nie krytykuje tez tutaj firmy samej w sobie bo nic do nich nie mam, a kontakt w tamtym czasie byl bardzo dobry z ich przedstawicielami.

 

PS.

Wybaczcie za brak zdjec ale recenzje pisalem juz po oddaniu zegarka, a zdjec wielu mu nie robilem.


:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj spojrzałem przypadkiem na zegarki Gerlacha, wszystkie wyglądają ektra. Przeczytałem recenzję i mój entuzjazm opadł. Zegarki ładne, tylko ten mechanizm mnie odpycha bo już lepiej jakby wstawili coś co przynajmniej dobrze działa (i to za taką cenę). 

 

Made in Poland cieszy, ale podejrzewałem, że to tylko ściema.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Mateusz Dąbrowski

A co te wszystkie linki oraz filmiki zmieniają w temacie tego, że poza logotypem i nazwą to jest zegarek made in china, a nie made in poland?

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co te wszystkie linki oraz filmiki zmieniają w temacie tego, że poza logotypem i nazwą to jest zegarek made in china, a nie made in poland?

 

A projekty się same zrobiły po drodze... 

 

Bardziej chciałem się odnieść tymi linkami  do atmosfery wytworzonej prze JEDNĄ niepochlebną recenzje

Share this post


Link to post
Share on other sites

Made in Poland też uwazam za ścieme. Bo to nie jest polski zegarek. Jest tylko w Polsce złozony. Podejrzewam ze nie ma tam ani jednego elementu polskiej produkcji

Uwazam ze stosowniejszy byłby napis Złożono w Polsce.

Swiss made raczej są całe Swiss. Chyba ze sie mylę.


życie zaczyna się po 200...km/h

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jaki zegarek taka recenzja. Staralem sie dokladnie, uczciwie opisac SWOJE wrazenia po bardzo dlugim uzytkowaniu tego zegarka. Wybaczcie jesli kogos razi w oczy krytyka rodzimych czasomierzy.


:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mialem Dzika na bransolecie i bardzo zaluje, ze go sprzedalem

Gerlacha nie lubie, ale zegarek byl pod kazdym wzgledem swietny!

Dokladny i przede wszystkim dobrze zrobiony. Jak otworzylem pudelko to zdziwilem sie, ze jest tak dobrze

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardziej chodziło mi to, że zobaczyłem te zegarki i pierwsza myśl: "o kurde ale super, biorę!" (po zobaczeniu ceny już trochę gorzej, ale jak będę miał coś ponad planowego to się jeszcze raz zastanowię). Później zobaczyłem, że mechanizm jak na taką cenę nie jest idealny, wykokanie wszędzie opisują jako "super", wszystko fajnie, wszystko mi się podoba, ale...  Cena by mnie nie bolała gdybym wspierał polski przemysł zegarkowy, a nie chiński czy jakikolwiek inny. 

 

Edzia: 

To nie miał być hejt bo doceniam starania tych wszystkich, którzy to zaprojektowali etc. po prostu chciałoby się więcej, jeszcze więcej. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jaki zegarek taka recenzja. Staralem sie dokladnie, uczciwie opisac SWOJE wrazenia po bardzo dlugim uzytkowaniu tego zegarka. Wybaczcie jesli kogos razi w oczy krytyka rodzimych czasomierzy.

 Absolutnie nie razi, razi natomiast radość niektórych forumowiczów z takiego obrotu sprawy. Osobiście ten model GG jest moim zdaniem słaby - ale należy pamiętać, że to był ich pierwszy model.

 

 

 

Swiss made raczej są całe Swiss. Chyba ze sie mylę. 

 

Mylisz się

 

 

 

wspierał polski przemysł zegarkowy,

 

nie ma czegoś takiego - na razie możliwe jest wykonanie dekielków, pasków i pudełek u nas....

 

P.S. tylko niech ktoś nie wyskoczy czasem z Chronos Artem :) - to zupełnie inna bajka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mazok, nie jestem w temacie.

Od Gerlachow podobaja mi sie dwa inne zegarki i mimo kiepskich wrazen po Dziku z checia bym te dwa zanabyl.


:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

@ Sanctim a ja podejrzewam, że jesteś wrogim agentem Kuomingtangu. Jeśli nie, to udowodnij.

 

@ alles mylisz się. 

 

 

@ SzalonyJackPirat dobrze się czyta, z częscią bym polemizował (wygoda koronki np.) czy "plastikowy bezel". Nie mam już tego zegarka, ale bezel nie jest plastikowy lecz w PVD. Przy małym nadgarstku (sam taki mam) koronka duzych zegarków bywa niewygodna. Ot, takie niedopasowanie reki do zegarka (lub odwrotnie). Ja takie zegarki oddaję jesli kupiłem przez net.

 

 

Poza logotypem i nazwą to jest zegarek made in china, a nie made in poland.

Ale Ty tak serio?


www.katatime.pl 

www.toskania.org.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest xylog

Zbychu, a ciebie to rusza, czy kolega wyraża swoje opinie na serio czy nie?

Jeśli tak uważa, to jego sprawa.

Kolejna dyskusja o "made in" czy "nie made in" zaczyna się? Po co?

 

PS Zbychu, mylisz się, nie mylisz się.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Mateusz Dąbrowski

Ale Ty tak serio?

 

A coś nie tak?

 

Mechanizm chiński, wykonanie koperty i wszystkich części chińskie, w kraju logo, nazwa i - jak wynika z tej recenzji - niezbyt oryginalne wzornictwo - to trochę to dla mnie mało jak na dumne made in poland. Rozumiem, że mechanizm ojczysty jest obecnie poza zasięgiem, ale jednak wypadałoby jednak choćby pójść we własne wzornictwo jak Xicorr, czy produkcję poza werkowych części w kraju, jak chce się stosować "Made in Poland". No ale to nie jedyny taki kwiatek, w końcu fundacja będąca w praktyce komercyjną firmą też swoje mówi o podejściu do nazewnictwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 Absolutnie nie razi, razi natomiast radość niektórych forumowiczów z takiego obrotu sprawy. Osobiście ten model GG jest moim zdaniem słaby - ale należy pamiętać, że to był ich pierwszy model.

 

 

Mylisz się

 

 

nie ma czegoś takiego - na razie możliwe jest wykonanie dekielków, pasków i pudełek u nas....

 

P.S. tylko niech ktoś nie wyskoczy czasem z Chronos Artem :) - to zupełnie inna bajka

Z tym przemysłem zegarkowym to byłby ideał, ale jak jest to każdy wie. 

Sam złapałem się na tym, że chcę przemysł zegarkowy, ale biznes to przecież jest polski i chyba też powinniśmy wspierać, nie? Po co mam kupić zegarek Junkers czy inny Niemiecki skoro mogę kupić w podobnej cenie zegarek z polskiego biznesu (chyba trzeba przymknąć oko na to gdzie i kto je składa). 

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.