Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Master Yoda

Kulinaria, co jeść, jak to zrobić.....? :)

Recommended Posts

 

Przed imprezą zawsze mozna sobie walnać ze 2 tabletki musującej Witaminy C 1000mg i już jesteśmy lepiej przygotowani do imprezy ;) A już najlepiej mieć na stałe zwiększona podaż - wtedy w razie "nieprzewidzianej" imprezki działa to jeszcze lepiej

 

Pamiętaj, że vitaminy to nie są takie sobie wesołe stworki, co tylko mogą pomóc, a nie zaszkodzą.

Silne są zarówno skutki niedoboru, jak i nadmiaru vitamin w organiźmie. 


IWC Schaffhausen Cal. 83 INCA, JLC Master Control Ultra thin, Audemars Piguet cal. 2003 i cal. 2001, ML Pontos Automatique PT6117

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Szymon.

Pamiętaj, że vitaminy to nie są takie sobie wesołe stworki, co tylko mogą pomóc, a nie zaszkodzą.

Silne są zarówno skutki niedoboru, jak i nadmiaru vitamin w organiźmie. 

 

Akurat witaminę C jest tak ciężko przedawkować, że nie ma co się martwić. Z badań, które czytalem na ten temat wynika, że praktycznie nie da się tego zrobić, a nadmiar jest po prostu wydalany.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W związku z powszechnym naciskiem na zdrowe odżywianie ,po wnikliwej analizie tego tematu. Dzisiejsze zakupy wybitnie dietetyczne

post-67292-0-36394200-1421268093_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja dzisiaj konsumuje własnoręcznie wyrychtowanego śledzia w oleju z dodatkiem curry. Na zimno. A kto mi zabroni?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Mm... śledzik,.. a co do śledzika? A tego śledzika kupiłeś takiego w całości, z trzewiami? Kiedyś takie kupiłem, troche babrania było, ale smak śledzika zrekompensował wszelkie niedogodności. :)

 

Wysłane z mojego GT-P5210 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

No niestety nie w całości, ale ze sprawdzonego rybnego, czyli nie paczkowany który najczęściej wygląda jakby go wcześniej zgniatali pod podeszwą. Macie jakieś interesujące pomysły na śledzia w oleju? Mam na myśli przyprawy, bo śledź, olej i cebula to zestaw obowiązkowy. Mi najlepiej wychodzi chyba właśnie ten z curry i czerwoną cebulą (jest łagodniejsza) ale z ostrą papryką też jest niezły.

 

P. S. Pod śledzia idzie dziś coffee stout od Kormorana

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakiś rok temu w temacie podawałem przepisy na różne "wersje" śledzia.....koledzy robili i chwalili sobie :D

Przeszukaj temat :)


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Słowo śledź w szukajce nic nie zwraca poza moim postem więc będę kartkował. Dzięki!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak przy śledziach jesteśmy to przypomina mi się program gdzie pokazywali otwieranie puszki z kiszonymi śledziami- przysmak szwedzki. Puszka napuchnięta od procesu fermentacji, proces otwierania odbywał się na dworze. Ponoć fetor taki, że powalić może....

 

 

Wysłane z Tapatalk przez A1457

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Szymon.

Jak przy śledziach jesteśmy to przypomina mi się program gdzie pokazywali otwieranie puszki z kiszonymi śledziami- przysmak szwedzki. Puszka napuchnięta od procesu fermentacji, proces otwierania odbywał się na dworze. Ponoć fetor taki, że powalić może....

 

 

Wysłane z Tapatalk przez A1457

 

 

Poprawnie, to tę puszę otwiera się w wodzie. Przysmak nazywa się Surströmming i jest to kiszony śledź.

Z ciekawostek - w niektórych liniach lotniczych jest zakaz przewożenia tego na pokładzie samolotu (kwalifikują to jako pojemnik pod dużym ciśnieniem).

 

Co prawda nie jadłem tego, ale nie wykluczam podjęcia próby jeśli będzie okazja.

Edited by Szymon_K

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę, że ten ekstremalny smród to wyolbrzymiony wymysł internetu i kolejny głupi challenge aby się popisać "jak to się fajnie nie porzygałem". Inna sprawa, ze na tych wszystkich durnych filmach jedzą to w całości (a to cały śledź jest, z wnętrznościami, którego należy najpierw wypatroszyć!) i bez żadnych dodatków. Nikt nigdy na tych filmach nie pokazał jak się to je, z czym itd. A tu film:

Wygląda to na tyle spoko, że sam mam chęć spróbować. Do tego obok stołuje się cała rodzina - jakoś nikt nie zatyka nosa, nie rzyga, nie czka i nie beka... Dla zrobienia efektu taki sam sens (a właściwie bezsens) miałoby zrobienie filmu z jedzeniem surowych, nie wymytych, zagotowanych w samej wodzie flaczków - oczywiście można, ale chyba tylko po to by wzbudzić sensację...

Edited by domurst

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

No niestety nie w całości, ale ze sprawdzonego rybnego, czyli nie paczkowany który najczęściej wygląda jakby go wcześniej zgniatali pod podeszwą. Macie jakieś interesujące pomysły na śledzia w oleju? Mam na myśli przyprawy, bo śledź, olej i cebula to zestaw obowiązkowy. Mi najlepiej wychodzi chyba właśnie ten z curry i czerwoną cebulą (jest łagodniejsza) ale z ostrą papryką też jest niezły.

 

P. S. Pod śledzia idzie dziś coffee stout od Kormorana

śledzik najbardziej pasuje mi tradycyjnie, w oleju z cebulką, ale ostatnio żona dodała do tego tradycyjnego suszone owoce żurawiny i wyszło super!

 

Ten temat i Wasze wypowiedzi inspirują mnie do pichcenia różnych różności! Od jakiegoś czasu zajadam się rostbefami (Szymon jakiś czas temu podrzucił inspirującą fotkę), a teraz czuję, że przyszła pora na homara. Najchętniej zrobiłbym go z ryżem. Jakiś czas temu jadłem tak podszykowanego homara w Galicji / hiszpańskiej /. Coś wspaniałego. Małe szanse na odtworzenie oryginału, ale przynajmniej jest wytyczna. :) Niestety prawdopodobnie kupię homara zamrożonego.

 

Edit: wyglądało to mniej więcej tak:

 

riso-giallo-con-l-aragosta-15695252.jpg

 

mój hiszpanski jest słaby, więc poszukam we włoskich przepisach.

Edited by Guest

Share this post


Link to post
Share on other sites

Flaki wołowe przyrządzane są na całym świecie,.Jadłem ponad 50 potraw z flaków ale absolutnym numerem jeden są meksykańskie Menudo aka Pancita.,Oprócz składników na zdjęciu potrzebny jest wywar ze świńskich nóżek,Ja wykorzystuje zawsze mięso z nóżek na galaretę;Potrawa jest  doskonałym antidotum na kaca.,dlatego meksykańskie restauracje serwują ten przysmak w piątki i soboty.,                                                            Edit-Kolego @ksenocratex serdecznie odradzam mrożonego homara.Do mrożenia trafiają osobniki,które nie wytrzymały pobytu w lobsterium czyli padlina,.Przy zakupie homarów warto przez kilka minut zaobserwować zachowanie homarów w akwarium i wybrać te najruchliwsze sztuki.,

post-67292-0-95171600-1421341224_thumb.jpg

post-67292-0-56798400-1421341288_thumb.jpg

Edited by mayor

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Angelo

ja narobilem dzisiaj 1000 km... bylem przejazdem w Slubicach i mialem nadzieje zjesc cos dobrego...

zamowilem schabowego (bo zwykle zamawiam to jesli nieznam restauracji)... i troche sie przeliczylem. Jak tak mozna sp..dolic schabowego!!!  :wacko:  :angry:

odrazu zdziwila mnie, zdziwiona mina kelnerki, ze nie chce sosu pieczarkowego do schabowego... chcieli ukryc smierdzacy zapach tluszczu  :blink:  :huh:

dziwne jest, ze w takim miejscu jak Slubice sa karczmy goralske...

 

musialem poszukac innej restauracji... bo jesc sie niedalo...

Edited by Angelo

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Szymon.

Myślę, że ten ekstremalny smród to wyolbrzymiony wymysł internetu i kolejny głupi challenge aby się popisać "jak to się fajnie nie porzygałem". Inna sprawa, ze na tych wszystkich durnych filmach jedzą to w całości (a to cały śledź jest, z wnętrznościami, którego należy najpierw wypatroszyć!) i bez żadnych dodatków. Nikt nigdy na tych filmach nie pokazał jak się to je, z czym itd. A tu film:

Wygląda to na tyle spoko, że sam mam chęć spróbować. Do tego obok stołuje się cała rodzina - jakoś nikt nie zatyka nosa, nie rzyga, nie czka i nie beka... Dla zrobienia efektu taki sam sens (a właściwie bezsens) miałoby zrobienie filmu z jedzeniem surowych, nie wymytych, zagotowanych w samej wodzie flaczków - oczywiście można, ale chyba tylko po to by wzbudzić sensację...

Oj pokazali i to nasi rodacy ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ja już teraz wiem czym mnie w wojsku karmiono.

Kiedyś na słuzbie w kuchni dostałem za zadanie wypłukać w wodzie solone śledzie zamknięte w plastikowej beczce.

Miały być podane do obiadu.

Były w całości z wnętrznościami i przewbywały w mętnym potwornie śmierdzącym sosie.

Po wykonaniu zadania,  nie jadłem śledzi przez kilka lat, bo od razu przypominał mi sie ten potworny fetor.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Byłem kilka razy w koreańskiej restauracji Sik Gaek na Flushing gdzie serwują dania z żywych ośmiornic,To jest dopiero jazda.,Ośmiornice bronią się przed połknięciem i ich macki przyklejają się do języka podniebienia zębów,a nawet dokładnie przeżute potrafią się przylepić w przełyku .https://www.youtube.com/watch?v=EXm21gJRe7w

Share this post


Link to post
Share on other sites

Flaki wołowe przyrządzane są na całym świecie,.Jadłem ponad 50 potraw z flaków ale absolutnym numerem jeden są meksykańskie Menudo aka Pancita.,Oprócz składników na zdjęciu potrzebny jest wywar ze świńskich nóżek,Ja wykorzystuje zawsze mięso z nóżek na galaretę;Potrawa jest  doskonałym antidotum na kaca.,dlatego meksykańskie restauracje serwują ten przysmak w piątki i soboty.,                                                            Edit-Kolego @ksenocratex serdecznie odradzam mrożonego homara.Do mrożenia trafiają osobniki,które nie wytrzymały pobytu w lobsterium czyli padlina,.Przy zakupie homarów warto przez kilka minut zaobserwować zachowanie homarów w akwarium i wybrać te najruchliwsze sztuki.,

Spróbuje zrobić podobne jutro  ;) ,dam znać co i jak

Dodam tegoVitasia-Sambal-Oelek-70384-big.png


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podstawa w tej zupie to mocny wywar z nóżek (wieprzowych,cielęcych,ścięgien wołowych)plus ziele ang,listek laur i pieprz ziarn.,Ja gotuje nóżki osobno 3 godziny i zawsze robię z nich galaretę (bez żelatyny).,Później do wywaru z rapet dodaje flaki pokrojone w kostkę 1,5 cm  posiekane 6 ząbków czosnku,pęczek cebulek(ew 1 cebule),4 cale jalapeno,2 łyżki stołowe oregano,łyżeczkę kminku mielonego,3 łyżki pasty z chili Aji Panca,i to gotuje do miękkości flaka (ok 2 godziny),Na 20 minut przed końcem gotowania dodaje Huminy z puszki,jeżeli mam Huminy suszone to dodaje pól godziny po zagotowaniu flaków,.Jeżeli nie mam Huminy podaje opcjonalnie z łazankami z pokrojonej tortilli.,albo tortille osobno,.Większość meksykańskich restauracji podaje Menudo z siekanymi listkami kolendry,ale mój syn nienawidzi cilantro .dlatego ja serwuje tylko z kawałkami limonki., W tej zupie stopień pikanterii nie ma znaczenia jest tyle rodzajów Menudo ile regionów w Meksyku ,na północy w stanie Chichuachua Menudo jest ogniście pikantne im bardziej na południe tym bardziej łagodne.Dlatego rodzaj pasty z papryki nie determinuje jakości zupy.,

Edited by mayor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spróbuj wywar gotować by tylko "pykał" ,następnie sklaruj przez gęste sito [żelatyna przy nóżkach jest niepotrzebna ;) ]-jeśli dodasz kilka nóżek drobiowych to już luks :P ,jeden czy dwa gożdziki tylko podkreślą smak....

 

P.S Czosnek gotuję w całości - póżniej dopiero obieram go z liści i wciskam do wywaru-czy to do flaków czy galarety


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

P.S Czosnek gotuję w całości - póżniej dopiero obieram go z liści i wciskam do wywaru-czy to do flaków czy galarety

A to z jakiego powodu?


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A to z jakiego powodu?

Bo wtedy prócz aromatu "zagęszcza" naturalnie wywar flaków czy galarety [jest wtedy w formie pasty] ,posiekany czy wyciśnięty świeży nie daje tego efektu.... :)

P.S A może tak sobie tylko myślę? ,kucharze to swego rodzaju "artyści" i mają swoje "fiksum dyrdum" :)

 

P.S Dzięki Twojej wskazówce odnośnie żurku,zagęszczam na swoją modłę krem z borowików dodając gotowane ziemniaki [blenderuje]

 

Próbowałeś pieczonego w całości czosnku?,super dodatek do ziemniaków czy mięs...

Edited by cook

Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bo wtedy prócz aromatu "zagęszcza" naturalnie wywar flaków czy galarety [jest wtedy w formie pasty] ,posiekany czy wyciśnięty świeży nie daje tego efektu.... :)

P.S A może tak sobie tylko myślę? ,kucharze to swego rodzaju "artyści" i mają swoje "fiksum dyrdum" :)

Dziękuję Tobie za to "fiksum dydrdum", dzięki podobnym niby drobnym zmianom w rezepturze dochodzimy do coraz bardziej perfekcyjnych dań podawanych na stół. ;)

 

P.S Dzięki Twojej wskazówce odnośnie żurku,zagęszczam na swoją modłę krem z borowików dodając gotowane ziemniaki [blenderuje]

:)

 

Próbowałeś pieczonego w całości czosnku?,super dodatek do ziemniaków czy mięs...

Spróbuję...

Edited by Piotr Ratyński

Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj na kolacje "Los productos mexicanos",. Zesty "Hominy con Queso" super zagrycha do piwa,.Przygotowanie zajmuje 5  minut plus 25 minut pieczenie,Składniki dla jednej osoby ,mała puszka 15 uncji Hominy, 5 uncji tartego sera,3 posiekane jalapeno,4 łyżki śmietany,.Ew szczypta mielonej papryki chili.,To wszystko wystarczy wymieszać ,przełożyć do foremki i piec 25 minut w piekarniku nagrzanym do 350 F.,Do tego meksykańskie piwko i danie główne larwa gusano z Mezcalem,.Niektórzy twierdza że Mezcal jest wielkim bratem Tequili.,ale to nie jest prawda te alkohole są całkowicie różne.,Tequila to destylat z dowolnych płodów rolnych o zawartości co najmniej 51%  agawy, Mezcal musi być w 100% z agawy i.dodatkowo robak może być utopiony tylko w butelce Mezcalu,.Historia tego robaka sięga czasów kiedy destylatorzy w Meksyku nie mieli odpowiednich przyrządów do zmierzenia zawartości alkoholu i czystości destylatu ,dlatego umieszczali robaki w naczyniach z Mezcalem,Jak robak się zakonserwował to destylat był OK. W latach 1940-1950 grupa meksykańskich eksporterów Mezcalu postanowiła wykorzystać naiwność gringos z północy i zaczęła umieszczać robaki gusano w butelkach Mezcalu eksportowanego do USA jednocześnie rozpowszechniając legendę jakoby larwy gusano byly silnym afrodyzjakiem.,W niektórych kręgach legenda żyła własnym życiem i po pewnym czasie robakom gusano zaczęto przypisywać działanie zwiększające stan upojenia a nawet halucynogenne.,

post-67292-0-49279900-1421460883_thumb.jpg

post-67292-0-05704300-1421460895_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.