Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Zegarki i Pasja

Zegarki Błonie. Wywiad z właścicielami firmy Błonie sp. z o.o.

Recommended Posts

Na Portalu Zegarki i Pasja ukazał się wywiad z właścicielami firmy Błonie sp. z o.o.

http://zegarkiipasja.pl/wiadomosci/item/582-zegarki-blonie-wywiad-z-wlascicielami-firmy-blonie-sp-z-o-o

0d7764695c55c5d1c3edadce4a2a2cb9_L.jpg

 

Jako, że pojawienie się na rynku zegarków Błonie spowodowało szeroką dyskusję na lamach forum, to zgodnie z obietnicą daną przed przygotowaniem wywiadu, przedstawiciele marki Błonie chętnie będą dyskutować z klubowiczami w niniejszym wątku.

pozdrawiamy naszych czytelników.

Zegarki i Pasja

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cytat:

(...)

(ZiP): Działka elementarna na tarczy przyrządów pomiarowych wynosi zwykle jedną jednostkę lub dziesiętną wielokrotność jednostki miary. W zegarku Błonie działka elementarna wynosi jeden i 2/3 minuty. Skąd taki pomysł?

(Błonie): Był to celowy zabieg uzdolnionego młodego gdańskiego projektanta Krzysztofa Kossaka. Zastosowany układ linii uwypukla tarczę, na takim właśnie efekcie nam zależało. Już na etapie projektowania tarczy wiedzieliśmy, że nowe Błonie nie będą się podobały każdemu. Naszym zamiarem było stworzenie zegarka, który będzie się wyróżniał. Nie chcieliśmy iść utartym szlakiem i powielać innych schematów. Chcieliśmy stworzyć zegarek nawiązujący stylistyką do zegarka produkowanego przed ponad 45-oma laty w Błoniu. Taki, który w naszym przekonaniu będzie podobał się konsumentom - zarówno osobom nieco starszym doskonale pamiętającym markę, jak i młodym ludziom, takim jak my. Warto jednak zauważyć, że na rynku dostępnych jest wiele modeli zegarków, w których indeksy występują co godzinę, co trzy godziny lub w ogóle nie ma ich na tarczy (np. U-BOAT Thousands of Feet). Nie przeszkadza to jednak w wystarczająco precyzyjnym, jak na codzienne potrzeby, określeniu czasu.

(...)

 

Kompletnie nieprzekonujące wyjaśnienie. Indeksy minutowe wyskalowane co 1 i 2/3 minuty po prostu wprowadzają w błąd. Zegarek z taką podziałką indeksów minutowych nie spełnia swojej podstawowej roli - informacyjnej.

Zbędny i pretensjonalny przerost formy nad treścią.

Zegarek lepiej wyglądałby, gdyby zrezygnowano z minutowych indeksów i pozostawiono np. tylko 4 indeksy godzinowe plus linie przechodzące przez całą tarczę zegarka, co jednoznacznie i wystarczająco nawiązywałoby do oryginału (zob. Zodiak).

Share this post


Link to post
Share on other sites

każdą wpadkę trzeba jakoś wytłumaczyć dorabiając filozofię

 

skoro firma projekt tarczy powierza młodemu gdańskiemu projektantowi, który być może na oczy nie widział klasycznego zegarka oraz świadomie rezygnuje się z możliwości skonsultowania projektu na forach (inni wytwórcy jakoś nie mają z tym problemu) to trzeba teraz ściemniać o   celowy zabiegu

 

ja proponuję, aby w następnym projekcie tej firmy wskazówka minutowa co 60 sekund wskazywała, że minęły 73 sekundy - taki celowy zabieg młodego warszawskiego inżyniera 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przeczytałem wywiad, śmiech na sali, Panowie narzekają na niuezasadnioną i nierzetelną krytykę na naszym forum, trzeba mieć niezły tupet. Dalsze próby bronienia nielogicznej podziałki przypominają odtwarzanie zdartej płyty. Z takim nastawieniem bedą mogli liczyć tylko i wyłącznie na zainteresowanie laików, co z punktu widzenia biznesowego nie jest dla nich złe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przeczytałem wywiad, śmiech na sali, Panowie narzekają na niuezasadnioną i nierzetelną krytykę na naszym forum, trzeba mieć niezły tupet. Dalsze próby bronienia nielogicznej podziałki przypominają odtwarzanie zdartej płyty. Z takim nastawieniem bedą mogli liczyć tylko i wyłącznie na zainteresowanie laików, co z punktu widzenia biznesowego nie jest dla nich złe.

 

Powiem więcej laików jest dużo więcej, więc sprzedaż może iść calkiem nieżle.Dokładając fakt że producent wywodzi się z branży public relations możemy liczyć się z tym że wykreuje ten produkt pomino negatywnych wpisów na forum. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie z Błonie Sp. z o.o. reklamują się jako miłośnicy zegarków. Dlaczego nie wpadli więc na to, że taka podziałka na tarczy jest bezsensowna? Gdyby nie ta podziałka i pasek nie w moim stylu to bym powiedział: gratulacje Panowie, fajny zegarek!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kurcze moim zdaniem ten zegarek jest tak okropny ze jak bym go znalazł to pewnie bym ćwiczył na nim rozbieranie werku, moim zdaniem każdy Parniak za 80$ zjada tego Błoniaka.

Od przodu jeszcze przejdzie (oprócz wpadki z podziałką) ale jego tył woła o pomstę do nieba :)

A wywiad to typowa marketingowa ściema, jedyne co to szkoda mi potencjalnych nabywców gdy będą chcieli np zegarek sprzedać i kupić coś innego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak dla mnie w tym wywiadzie panowie tylko potwierdzili ze reaktywacja marki Blonie to
inicjatywa czysto biznesowa.
Byc moze Panowie faktycznie sa milosnikami zegarkow i pomysl wywodzi sie z pasji ale sposob realizacji jak dla mnie wskazuje ze celem bylo zarobienie jak najwiecej i jak najszybciej a nie stworzenie zegarka ktory by dumnie kontynuowal tradycje marki.

 

Gdybyśmy chcieli współpracować z forumowiczami, proces realizacji projektu mógłby się mocno wydłużyć

 

Celowa rezygnacja z konsultacji z KMZiZ wskazuje dla mnie chec jak najszybszego wdrozenia
produktu do sprzedazy. Nikt nie mowi o dyskutowaniu projektu z forumowiczami ale zasiegniecie opinii

Stowarzyszenia mogloby pomoc uniknac niektorych bledow.

 

 

Byliśmy w  fabryce w Hong Kongu, w której obecnie produkowane są zegarki Błonie. Mamy pewność, że panują tam europejskie standardy pracy. Naszym zdaniem, aby produkcja przebiegała płynnie, niezbędna jest stała współpraca z producentem mechanizmów. Fakt, że zegarek jest od razu składany i testowany w fabryce, pozwala na lepszą kontrolę jakości

Jako ze pierwszy post sugeruje ze panowie przedstawiciele marki beda tutaj dyskutowac z forumowiczami

chcialbym zapytac jak bedzie wygladal serwis zegarkow.

Powyzsze zdanie zaczerpniete z wywiadu sugeruje ze zegarki sa calkowicie produkowane w Hong Kongu,

wiec domyslam ze panowie nie posiadaja zaplecza serwisowego.

Czy zegarki w razie awarii beda odsylane do Hong Kongu I tam naprawiane, co spowoduje ze wydluzy to czas naprawy czy beda wymieniane na nowe?


Noszenie zegarka na który mnie nie stać to taki sam przypał jak noszenie podróby.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widzę, że niektórym kolegom wydaje się, że forum KMZiZ to wyrocznia i każdy, kto wpadnie na pomysł produkcji zegarków powienen wejść na forum i skonsultować swój pomysł.

Zegarek, jego wygląd jak dla mnie kompletnie na nie. Nic mi się w nim nie podoba, ale nie uważam, że konieczne jest ze strony producenta konsultowanie czegokolwiek na forum. Ich pomysł, ich projekt. Rynek zweryfikuje, czy trafili, czy nie. Forum KMZiZ to kropla w morzu wśród ludzi, którzy interesują się zegarkami. To, że tu się nie podoba nie znaczy, że nie będzie sukcesem. Nawet jeśli wywiad jest maretingową ściemą to nic nadzwyczajnego w świecie zegarków. To jest binzes i marketing.


ORIS Divers 65 Movember Edition     ORIS Aquis Lake Baikal Limited Edition     SEIKO Prospex Diver 62MAS Reissue

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja też się wypowiem, subiektywnie, z głębi serca: plus za wskrzeszenie marki.. i tylko za to. Podziałka minutowa to jakieś nieporozumienie, design też słaby. Wiem że Błoniacze miały prostą stylistykę, wiem że design to kwestia gustu, jednak w dzisiejszych czasach naprawdę można było wykonać ładniejszą tarczę. Cena 1670zł - za co ?? Że Błonie? Że automat ? Czytając wywiad odniosłem wrażenie że panowie z Błonia jak tylko mogli tak starali się zawyżać koszty, śmiesznie to uzasadniając, a w efekcie dać wysoką cenę i zainkasować kapuchę ;) przecież dawne Błonie było zegarkiem dla ludu, w cenach przystępnych. Zobaczcie- takie np. Seiko 5 - jakości wykonania i działania nie trzeba reklamować, bo wszyscy ją znamy, automat i za 300zł jest.. Można ? Można :)

W nowym Błoniaczu mamy sprawną maszynę marketingową aby był max zysku a minimum trudu. Ot i moje zdanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zegarki słabe, odpowiedzi w wywiadzie też....

Typowo biznesowe podejscie....ale kazdy ma prawo robić ze swoim czasem i pieniedzmi co chce.

Ja nie kupię " Błonia " z Hong Kongu


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie to, żebym ich bronił, ale Pavlitto84 imo porównanie niszowej firmy, w sumie każdej nie tylko Błonie, która zaczyna ,z Seiko i serią 5 wydaną w milionach sztuk, jest nie na miejscu. Wiadomo, że trzeba równać do najlepszych, ale na skróty się nie da :)


FORZA Robert!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy zegarek sie podoba - kwestia gustu, oczywiście. Mnie nie podoba się koronka, bo po prostu nie pasuje do reszty, podziałka "minutowa" to totalne nieporozumienie (bo w zasadzie można by tez stworzyć tarczę, która ma tylko 5 "godzin", mimo iż wskażówki chodzą normalnie - w sumie czemu nie???). HongKong... cóż - takie czasy... Teraz juz prawie wszystko robi się troche tu, trochę tam... Niemniej, jak na zegarek produkowany przez dużą fabrykę - jest drogi. Owszem, manufaktury czy niewielkie fabryki mają swoje koszty, ale dla molocha robiącego zegarki wielkoseryjnie taki zegarek to żaden kłopot - ot, całkiem zwykły automat z całkiem zwykłym, przeciętnym zresztą, mechanizmem. Oczywiscie - "producent" - czy tam jak nazwac firmę, która w zasadzie tylko to firmuje - decyduje za ile chce produkt sprzedać - jak pisałem (nawet dzisiaj :) ) w recenzji Ingersolla, zegarki tej marki powstające w zasadzie w identycznym mechanizmie jak Błonie (tylko w większych ilosciach), tez są relatywnie drogie...


Miłego dnia!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koledzy, wydaje mi się, że największym problemem przy ocenie nowego zegarka Błonie są kwestie emocjonalne... Panowie którzy podjęli próbę stworzenia "nowego Błonia" na bazie historycznej marki mogli z jednej strony za bardzo liczyć na to, że powołanie się na historyczną polską markę przyniesie im sukces komercyjny, jak i z drugiej strony nie docenić przywiązania środowiska miłośników zegarków do faktycznej tradycji nie tylko tej marki ale też "całokształtu zjawisk" związanych z zegarkami. Znamy i akceptujemy inicjatywy polegające na projektowaniu ciekawych zegarków i produkowaniu ich w Chinach, nie musimy szukać dalej niż na naszym forum :) Problemem dla wielu może być to, że wiele osób nie zaakceptuje robienia biznesu na (w pewnym sensie) odzieraniu marki z tradycji i wtłaczaniu jej w nowoczesny system zarabiania kasy. I myślę, że to właśnie jest problem - jeśli ktoś powołuje się na pasję związaną z zegarkami i na chęć reaktywacji marki a jednocześnie działa w rozumieniu wielu obserwatorów tak jakby chodziło tylko o dobry interes, to spotyka się z oporem i krytyką... Z drugiej strony u nas prawie zawsze przedsiębiorcy nastawiali się na szybki i spektakularny zysk, nie na wielopokoleniową pracę dla budowania firmy. Cóż, taki mamy klimat (biznesowy).

 

Gdyby nie podejście emocjonalne, zrozumiałe zresztą jak dla mnie, to można by wiele błędów wieku dziecięcego tej "nowej tradycji" wybaczyć i oczekiwać spokojnie na dalsze działania firmy. Może więc warto spróbować dać więcej czasu na okrzepnięcie tej inicjatywie? Zobaczyć jak rozwinie się ich działalność? Może warto poczekać i podyskutować? Pierwsze kroki, dzięki temu artykułowi i temu wątkowi już zostały poczynione... Ja osobiście jestem ciekaw jaki będzie ciąg dalszy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajnie kolegów czytać... Mnie osobiście ten zegarek się podoba, chętnie bym go kupił ale zwyczajnie mnie nie stać. Podobnie jak na 99% zegarków które są przedstawiane na forum.

Można się spierać o podziałki, dekielki, czcionkę nawet, tyle że to bez sensu... Forum to tylko forum nie wyrocznia, grupa profesjonalnych krytyków ds czasomierzy wszelakich, etc etc.

Ktoś zaryzykował swoją kasę żeby, tak naprawdę, powstała firma z historyczną nazwą. Historyczną TYLKO dla Polaków a i to niektórych. Przez lata NIKT się nie interesował wznowieniem działalności pod nazwą Błonie.

Nagle pojawia się kilku młodych facetów i śmie szargać świętości - bez przesady może forumowicze/stowarzyszenie powinni kiedyś wykupić prawo do tej nazwy, może zegarki forumowe nazywały by się BŁONIE? Zarzut że właściciele chcą jak najszybciej zarobić jest śmieszny. Nie znam przedsiębiorcy chcącego możliwie najszybciej zarabiać na tym co robi - po to zakładał firmę.

Ogólnie łatwo krytykować, samemu nie podejmując ryzyka. Krytykujmy konstruktywnie - zegarek ciekawy i rozwojowy, podziałka może i kontrowersyjna, jakby nie było żadnych oznaczeń na tarczy i tak dałbym sobie radę. Wielkość OK. Pomysł z barwami narodowymi na wahniku jest OK, może warto było umieścić obie barwy?

Są dla mnie i minusy - 

Osobiście nie podoba mi się pasek, oraz fakt montażu w Hong Kongu czy gdziekolwiek indziej poza granicą RP - ale to dlatego że to BŁONIE nasze... 

Polityka firmy zależy tylko od właścicieli, mam nadzieję że w naszym kraju znajdzie się ktoś kto da radę produkować przyzwoite mechanizmy do zegarków. Problem w tym że po 89 roku większość technologii była zacofana, a sposób zarządzania krajem i wiele innych czynników nie zachęcały do tworzenia "zegarkowych" linii technologicznych... 

Poczekajmy popatrzmy, nie kierujmy się tylko emocjami, może następne zegarki będą jeszcze ciekawsze. Ja chłopakom kibicuję, mimo że z braków środków ich klientem nie zostanę. Mam nadzieję że pojawią się nowe modele nawet z historycznymi nazwami. Dodatkowo warto wspomnieć czy przypomnieć - kiedy w "starych" Błoniach pojawiły się polskie mechanizmy... zresztą sami wiecie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajnie kolegów czytać... Mnie osobiście ten zegarek się podoba, chętnie bym go kupił ale zwyczajnie mnie nie stać. Podobnie jak na 99% zegarków które są przedstawiane na forum.

Można się spierać o podziałki, dekielki, czcionkę nawet, tyle że to bez sensu... Forum to tylko forum nie wyrocznia, grupa profesjonalnych krytyków ds czasomierzy wszelakich, etc etc.

Ktoś zaryzykował swoją kasę żeby, tak naprawdę, powstała firma z historyczną nazwą. Historyczną TYLKO dla Polaków a i to niektórych. Przez lata NIKT się nie interesował wznowieniem działalności pod nazwą Błonie.

Nagle pojawia się kilku młodych facetów i śmie szargać świętości - bez przesady może forumowicze/stowarzyszenie powinni kiedyś wykupić prawo do tej nazwy, może zegarki forumowe nazywały by się BŁONIE? Zarzut że właściciele chcą jak najszybciej zarobić jest śmieszny. Nie znam przedsiębiorcy chcącego możliwie najszybciej zarabiać na tym co robi - po to zakładał firmę.

Ogólnie łatwo krytykować, samemu nie podejmując ryzyka. Krytykujmy konstruktywnie - zegarek ciekawy i rozwojowy, podziałka może i kontrowersyjna, jakby nie było żadnych oznaczeń na tarczy i tak dałbym sobie radę. Wielkość OK. Pomysł z barwami narodowymi na wahniku jest OK, może warto było umieścić obie barwy?

Są dla mnie i minusy -

Osobiście nie podoba mi się pasek, oraz fakt montażu w Hong Kongu czy gdziekolwiek indziej poza granicą RP - ale to dlatego że to BŁONIE nasze...

Polityka firmy zależy tylko od właścicieli, mam nadzieję że w naszym kraju znajdzie się ktoś kto da radę produkować przyzwoite mechanizmy do zegarków. Problem w tym że po 89 roku większość technologii była zacofana, a sposób zarządzania krajem i wiele innych czynników nie zachęcały do tworzenia "zegarkowych" linii technologicznych...

Poczekajmy popatrzmy, nie kierujmy się tylko emocjami, może następne zegarki będą jeszcze ciekawsze. Ja chłopakom kibicuję, mimo że z braków środków ich klientem nie zostanę. Mam nadzieję że pojawią się nowe modele nawet z historycznymi nazwami. Dodatkowo warto wspomnieć czy przypomnieć - kiedy w "starych" Błoniach pojawiły się polskie mechanizmy... zresztą sami wiecie ;)

A Twoim zdaniem do czego służą indeksy na tarczy jak nie do wskazywania jednostek czasu. Ta tarcza tego nie zapewnia, dlatego dla mnie ten zegarek jest bublem.

Może w przyszłości inne modele będą bardziej dopracowane.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podziałka moze być, a moze jej nie być. Ale jak jest, ale wadliwa, to mamy problem. Swego czasu Fossil wymyślił głupią podziałkę na tarczce chrono i sub sekundy (grubsza kreseczka co 6 minut!) i było to dosyć denerwujące. Choć jeszcze względnie czytelne, bo jednak kreseczki trafiały w pełne minuty, a nie gdzieś pomiędzy...


Miłego dnia!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poza tym jest coś takiego jak stosunek ceny do jakości- ten zegarek można było albo wykonać lepiej za te pieniądze, albo w takiej postaci obniżyć koszty. 1670zł to zdecydowanie za dużo jak za samo nawiązanie do tradycji i pozory elitarności. To tak jakby wznowić produkcję Malucha i zażądać za niego 50 kafli z uwagi na sentyment do niego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@sanik No dzięki rozjaśniłeś mi w głowie, należałoby w takim razie całym autorytetem forum nie dopuścić do sprzedaży zegarków nie posiadających wszystkich indeksów najlepiej co minutę, następnie tych które nie posiadają wyraźnych cyfr, potem co? Niewłaściwą czcionkę? wskazówki? A może ignorować te nieprodukowane w Polsce ;) 

Bez przesady, znalazłem jednak rozwiązanie - zegarek elektroniczny z wyraźnymi dużymi cyframi powinien dać radę mimo braku indeksów.

Oczywiście można twierdzić że z powodu niedopracowania tarczy zegarek jest bublem...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poza tym jest coś takiego jak stosunek ceny do jakości- ten zegarek można było albo wykonać lepiej za te pieniądze, albo w takiej postaci obniżyć koszty. 1670zł to zdecydowanie za dużo jak za samo nawiązanie do tradycji i pozory elitarności. To tak jakby wznowić produkcję Malucha i zażądać za niego 50 kafli z uwagi na sentyment do niego.

 No i tu wszystko na tacy ładnie i konstruktywnie - zgadzam się zwłaszcza co do barbarzyńskiej ceny ;)

A "maluchy" są coraz droższe - kolega właśnie skończył restaurować sztukę z 1979r, no koszty nie "maluchowate" ale nawet farba oryginalna...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nikt nie mówi o niedopuszczaniu czegokolwiek do sprzedaży. Możesz sobie wyprodukować zegarek jaki tylko chcesz, np taki pokazujacy tylko minuty i sekundy, ale nie godzinę - jak sprzedasz, proszę bardzo :) . Swego czasu była bodajże alpha, która nie miała wskazówki godzinowej (cyfry w okienku), ale podziałkę dla niej - jak najbardziej (czy jakoś tak - dokładnie nie pamiętam) i też niektórzy teiwrdzili,że tak przecież jest OK. Ano nie jest :)

 

 

 


Poza tym jest coś takiego jak stosunek ceny do jakości- ten zegarek można było albo wykonać lepiej za te pieniądze, albo w takiej postaci obniżyć koszty. 1670zł to zdecydowanie za dużo jak za samo nawiązanie do tradycji i pozory elitarności. To tak jakby wznowić produkcję Malucha i zażądać za niego 50 kafli z uwagi na sentyment do niego.

 

A ten maluch wyglądałby może troszkę jak maluch, miałby silnik - strzelam - Toyoty, porodukowany byłby w Turcji i właściwie to zgadzałoby się to, że jest mały i nazywa się maluch ;) Owszem, nie mówię, że projekt jest totalnie chybiony, albo że Panowie kierowali się tylko chęcią zysku (nie wiem, nie znam, nie wypowiadam się). Ale niesety popełniono kilka błędów. Gerlachy już przynalmniej skłądają w Polsce, a i tak nie mam do nich przekonania. Z polskich marek przekonuje mnie Copernicus, Polpora i - z tych bardziej przystępnych Xicorr, bo wszystko to jakoś tak "dojrzalej" wygląda :) Takie mam odczucia...


Miłego dnia!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gerlach i Xicorr to jak dla mnie inna liga, Błonie pewnie tez tak chciało ale w odróżnieniu od produktów G i X ich zeharek wyglada jak kupa (indeksy, koronka od czapy, odsłoniety brzydki werk z okropnym wachnikiem)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uhmm składane w Polsce ma niewiele wspólnego z Polską produkcją ;) co nie znaczy że zegarki są gorsze. Forumowe też mają chyba "obce": werki ;)

Zresztą "nowa" Warszawa nie ma swojskiego silnika.

Twierdzenie że obecnie można coś u nas produkować od początku do końca jeśli idzie o takie produkty jak zegarki, samochody motocykle etc etc. To co mi się nie podoba jak mówiłem to fakt że zegarki są składane poza Ojczyzną. Osobiście też jestem ciekawy czy werk dobrano do projektu, czy tez projektując już wiedziano jaki mechanizm zostanie zastosowany...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Są marki które nawiązują do swych starych modeli sprzed kilkudziesięciu lat, stylistyka podobna, ale wykonanie o niebo lepsze. W tym błoniaczu tarcza to naprawdę pójście na łatwiznę. Po co było zamawiać jakiś specjalny wzór koperty ? Drewniane pudełko też jest wliczone w cenę. Gdyby chcieli mogliby spokojnie mieć koszty produkcji pozwalające na danie ceny choćby o połowę niższej od dotychczasowej. Tu jednak szuka się usprawiedliwień aby cenę zawyżyć, łącznie z całą otoczką tradycji i elitarności (tylko 500 sztuk itp.) Ponadto - forum nie jest może wyrocznią, ale jednak opinie forumowiczów, którzy z racji swego zainteresowania mają jakąś wiedzę o zegarkach, są cenniejsze i bardziej miarodajne od opinii laików, prawda ? ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.