Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
TabaQ

Nasze nowe chińskie nabytki

Recommended Posts

 

Drugi dziś "prezent" od Alego. Polecam, polecam i jeszcze raz polecam. Miałem na ręce Rolexa (kolegi) za 22k, SM kosztuje (630 zł), czyli 35 razy więcej od SM. Zakup tego pierwszego uzasadniać mogą dochody na poziomie 35x średnia krajowa. Dla rozsądnych kolekcjonerów lubiących Rolki, może wystarczyć zarobek na poziomie 10k zł/mies. Pozostali to według mnie fanatycy albo "lubiący imponować", ale szanuję każdy wybór. Każdy z nas jest jednak po trosze sfiksowany  .

oie_So6j0SBgMNc0.jpg

oie_2hwvPO7YUoFB.jpg

oie_4LDJTPboYHh7.jpg

Edited by Paulus57

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, Paulus57 napisał:

 

Drugi dziś "prezent" od Alego. Polecam, polecam i jeszcze raz polecam. Miałem na ręce Rolexa (kolegi) za 22k, SM kosztuje (630 zł), czyli 35 razy więcej od SM. Zakup tego pierwszego uzasadniać mogą dochody na poziomie 35x średnia krajowa. Dla rozsądnych kolekcjonerów lubiących Rolki, może wystarczyć zarobek na poziomie 10k zł/mies. Pozostali to według mnie fanatycy albo "lubiący imponować", ale szanuję każdy wybór. Każdy z nas jest jednak po trosze sfiksowany  .

 

 

Już od pewnego czasu ceny wyższej półki "swiss made" to zwykła spekulacja, ewentualnie chęć imponowania przez nabywcę.

 

Ja osobiście niestety nie kupuję gadki o "niedoścignionej jakości" Rolexa. Odrobinę lepsze wykonanie od Chińczyków za kwotę poniżej 1k nie uzasadnia zapłaty takiej ceny. No ale cóż, mamy wolny rynek, nikt nikogo nie zmusza do wydawania takich pieniędzy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
 
Już od pewnego czasu ceny wyższej półki "swiss made" to zwykła spekulacja, ewentualnie chęć imponowania przez nabywcę.
 
Ja osobiście niestety nie kupuję gadki o "niedoścignionej jakości" Rolexa. Odrobinę lepsze wykonanie od Chińczyków za kwotę poniżej 1k nie uzasadnia zapłaty takiej ceny. No ale cóż, mamy wolny rynek, nikt nikogo nie zmusza do wydawania takich pieniędzy. 
Chlopie ale pie...lisz. Porownujesz produkt firmy z wladnym.mechanizmem cosc, wykonczeniem z metali szlachetnych do chinczyka chocby z japonska miyota? Miales kiedys Rolka w/na reku? Nie twierdze ze cena R nie jest zawyzona ale nie pisze tez bzdur ze chinczyk za niewuele odbiega od pierwowzoru.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Jaroslaw Jerry Esowy napisał:
1 godzinę temu, papax napisał:
 
Już od pewnego czasu ceny wyższej półki "swiss made" to zwykła spekulacja, ewentualnie chęć imponowania przez nabywcę.
 
Ja osobiście niestety nie kupuję gadki o "niedoścignionej jakości" Rolexa. Odrobinę lepsze wykonanie od Chińczyków za kwotę poniżej 1k nie uzasadnia zapłaty takiej ceny. No ale cóż, mamy wolny rynek, nikt nikogo nie zmusza do wydawania takich pieniędzy. 

Pokaż więcej  

Chlopie ale pie...lisz. Porownujesz produkt firmy z wladnym.mechanizmem cosc, wykonczeniem z metali szlachetnych do chinczyka chocby z japonska miyota? Miales kiedys Rolka w/na reku? Nie twierdze ze cena R nie jest zawyzona ale nie pisze tez bzdur ze chinczyk za niewuele odbiega od pierwowzoru.

Myślę, że dobrze by było gdybyś spuścił nieco z tonu. Dla niepsucia atmosfery w tym miejscu. ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie słusznie nie ma co porównywać  1:1 rolka do San Martina lub innego szanownego azjaty. To oprócz technologii jednak i historia.

 

Słusznie prawi kolega ze roli jest przewartosciowany ale myślę że gdybyśmy zarabiali po 30k to z racji zamiłowania do czasomierzy gro z nas jednego rolka w kolekcji by miał. To jednak kawałek zegarmistrzowstwa. 

 

Na razie mamy co chcemy za pienidze, które uważamy za rozsądne. To hobby i trochę zabawa. 

Szanujmy się na tym chyba najposkojnieszym temacie i będzie fajnie. 

 

Porównanie kolegi wprost tych zegarków było dużym uproszczeniem, ale nie skaczmy od razu na ring 😉

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Darek p napisał:

Panowie słusznie nie ma co porównywać  1:1 rolka do San Martina lub innego szanownego azjaty. To oprócz technologii jednak i historia.

 

Słusznie prawi kolega ze roli jest przewartosciowany ale myślę że gdybyśmy zarabiali po 30k to z racji zamiłowania do czasomierzy gro z nas jednego rolka w kolekcji by miał. To jednak kawałek zegarmistrzowstwa. 

 

Na razie mamy co chcemy za pienidze, które uważamy za rozsądne. To hobby i trochę zabawa. 

Szanujmy się na tym chyba najposkojnieszym temacie i będzie fajnie. 

 

Porównanie kolegi wprost tych zegarków było dużym uproszczeniem, ale nie skaczmy od razu na ring 😉

Głos rozsądku zawsze w cenie. Krytyka? Tak, ale nie należy zapominać o formie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ile ludzi tyle opinii. Dla mnie różnica techniczna (wykonanie i wykonczenie elementów, materiały, rozwiązania konstrukcyjne), pomijając historie, między rolexem submarinerem a San Martinem Sub jest bardzo duża. Nie znam innego, nowego zegarka na takim samym poziomie technicznym co rolex, z podobnymi, gwarantowanymi przez producenta parametrami za pół ceny rolexa, nie mówiąc że miałby być kilkanaście razy tańszy. 

 

San Martin jest, mimo to, moim zdaniem super ofertą, o lepszym wspolczynniku ceny do jakości niż rolex, i lepszym nawet niż 2 razy tańszy pagani design sub o podobnej specyfikacji na papierze. 

 

Jeśli chodzi o porównanie z Tisellem, to w tym drugim jest lepszy mechanizm: miyota 9015. To technicznie wyższa półka i teoretycznie lepsze możliwości niz Nh35. To że komuś trafił się dobrze wyregulowany nh, nie znaczy to, że jest to majstersztyk i tak super stabilnie będzie w długim czasie, codziennego noszenia (przerobiłem kilka mechanizmow bazowych seiko w ten sposób i wiele razy je "doregulowywalem"). 

Share this post


Link to post
Share on other sites
52 minuty temu, StaryWilk napisał:

Ile ludzi tyle opinii. Dla mnie różnica techniczna (wykonanie i wykonczenie elementów, materiały, rozwiązania konstrukcyjne), pomijając historie, między rolexem submarinerem a San Martinem Sub jest bardzo duża. Nie znam innego, nowego zegarka na takim samym poziomie technicznym co rolex, z podobnymi, gwarantowanymi przez producenta parametrami za pół ceny rolexa, nie mówiąc że miałby być kilkanaście razy tańszy. 

 

San Martin jest, mimo to, moim zdaniem super ofertą, o lepszym wspolczynniku ceny do jakości niż rolex, i lepszym nawet niż 2 razy tańszy pagani design sub o podobnej specyfikacji na papierze. 

 

Jeśli chodzi o porównanie z Tisellem, to w tym drugim jest lepszy mechanizm: miyota 9015. To technicznie wyższa półka i teoretycznie lepsze możliwości niz Nh35. To że komuś trafił się dobrze wyregulowany nh, nie znaczy to, że jest to majstersztyk i tak super stabilnie będzie w długim czasie, codziennego noszenia (przerobiłem kilka mechanizmow bazowych seiko w ten sposób i wiele razy je "doregulowywalem"). 

 

Miyota to różnica zdecydowanie, ale jeżeli chodzi o porównanie z NH35 to MZ i w moim użytkowaniu wyszło baaaardzo podobnie. To prawda, że Miyota jest bardziej stabilna, ale z mojego doświadczenia głośniejsza. NH za to taniej (*potrzebne źródło*) wymienić/wyregulować. Są plusy i minusy. Oczywiście Miyota jest lepsza, ale nie ma co deprecjonować starego dobrego NH :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przecież nic nie deprecjonuje. Stwierdziłem fakty, że technicznie miyota 9015 ma przewagę nad Nh35, parametry pracy /dane techniczne  ma lepsze, jest droższa - tak z reguły bywa, że lepszy technicznie produkt jest droższy. 

 

Jednego nie rozumiem - czemu taniej wyregulujesz nh, skoro zasada jest ta sama i rozwiązanie techniczne regulatora tożsame? 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sumie to już microbrand ale produkowany i wysyłany z Chin, przez Cronos. Niestety nie obyło się bez dodatkowych opłat. 3e00cf0be0174f5adc3680ca47d06842.jpg18824db8a7f2f5245fee6c27ff527550.jpg5f1532b004a913b780096bdc65dac8b3.jpg9b3030c4ce5a0b29668d7a7b022bcdae.jpg

Wysłane z mojego MI 9 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, StaryWilk napisał:

Ile ludzi tyle opinii. Dla mnie różnica techniczna (wykonanie i wykonczenie elementów, materiały, rozwiązania konstrukcyjne), pomijając historie, między rolexem submarinerem a San Martinem Sub jest bardzo duża. Nie znam innego, nowego zegarka na takim samym poziomie technicznym co rolex, z podobnymi, gwarantowanymi przez producenta parametrami za pół ceny rolexa, nie mówiąc że miałby być kilkanaście razy tańszy. 

 

San Martin jest, mimo to, moim zdaniem super ofertą, o lepszym wspolczynniku ceny do jakości niż rolex, i lepszym nawet niż 2 razy tańszy pagani design sub o podobnej specyfikacji na papierze. 

 

Jeśli chodzi o porównanie z Tisellem, to w tym drugim jest lepszy mechanizm: miyota 9015. To technicznie wyższa półka i teoretycznie lepsze możliwości niz Nh35. To że komuś trafił się dobrze wyregulowany nh, nie znaczy to, że jest to majstersztyk i tak super stabilnie będzie w długim czasie, codziennego noszenia (przerobiłem kilka mechanizmow bazowych seiko w ten sposób i wiele razy je "doregulowywalem"). 

Zawsze przy zakupie trzeba podjąć decyzję uzależnioną od: 

 

1. budżetu, 

2. kompromis między jakością a ceną. 

 

Tissel Sub kosztuje mniej więcej 2 razy tyle co San Martin. I tu mając kwotę do 400 USD, Rolex raczej odpada a my musimy wybrać co dla nas korzystniejsze. To trudne do wyliczenia i chyba pozostaje osobista emocja. W moim SM Subie oczywiście mechanizm tzw. przeciętny, ale wygląda zdecydowanie lepiej, niż PD a kolega Vonziej stwierdził, że nawet i lepiej, niż Tissel. Co do lumy SM lepszy od Tissela, który pod tym względem wypada słabo, tego drugiego broni go tylko (aż) mechanizm. Każdy wybiera według swojego uznania, dla jednego wnętrze się liczy, dla drugiego uroda ;) . 

 

Co do mojego SM Suba, to można mieć jedynie zastrzeżenia do krawędzi bransolety i koperty, są dosyć ostre. Nie jest to jednak jakieś dokuczliwe. Mam jednego Cadisena , który ma brzegi ostrzejsze i też nie kaleczy. 

9 minut temu, blaise napisał:

W sumie to już microbrand ale produkowany i wysyłany z Chin, przez Cronos. Niestety nie obyło się bez dodatkowych opłat. 3e00cf0be0174f5adc3680ca47d06842.jpg18824db8a7f2f5245fee6c27ff527550.jpg5f1532b004a913b780096bdc65dac8b3.jpg9b3030c4ce5a0b29668d7a7b022bcdae.jpg

Wysłane z mojego MI 9 przy użyciu Tapatalka
 

Wygląda przyjemnie. Ile kosztował? Link do sklepu?

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Paulus57

Podrzuć kilka fotek nowych SM Hulka. Nie moge go mieć na razie to popatrzę :D 

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, Vonziej napisał:

@Paulus57

Podrzuć kilka fotek nowych SM Hulka. Nie moge go mieć na razie to popatrzę :D 

Przypomnij koło wtorku, bo przez najbliższe kilka dni będę miał mało czasu. Oczywiście z chęcią spełnię Twoje życzenie :) .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, Paulus57 napisał:

Przypomnij koło wtorku, bo przez najbliższe kilka dni będę miał mało czasu. Oczywiście z chęcią spełnię Twoje życzenie :) .

 

Dziękuję! Super. Jak wrażenia Twoje poza tymi co już podałeś? Czy na razie nie wypowiadasz się więcej bo trzeba ponosić? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, Vonziej napisał:

 

Dziękuję! Super. Jak wrażenia Twoje poza tymi co już podałeś? Czy na razie nie wypowiadasz się więcej bo trzeba ponosić? :)

Mam ostatnio mało czasu na testy etc. Na teraz mogę powiedzieć,  że chodzi i cieszy. Na prawej San Martin  Sub a na lewej Hruodland Aviator. Prawie jak radziecki sołdat ;) . Czy Timex to amerykański, czy chiński produkt? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Paulus57 napisał:

Zawsze przy zakupie trzeba podjąć decyzję uzależnioną od: 

 

1. budżetu, 

2. kompromis między jakością a ceną. 

 

Tissel Sub kosztuje mniej więcej 2 razy tyle co San Martin. I tu mając kwotę do 400 USD, Rolex raczej odpada a my musimy wybrać co dla nas korzystniejsze. To trudne do wyliczenia i chyba pozostaje osobista emocja. W moim SM Subie oczywiście mechanizm tzw. przeciętny, ale wygląda zdecydowanie lepiej, niż PD a kolega Vonziej stwierdził, że nawet i lepiej, niż Tissel. Co do lumy SM lepszy od Tissela, który pod tym względem wypada słabo, tego drugiego broni go tylko (aż) mechanizm. Każdy wybiera według swojego uznania, dla jednego wnętrze się liczy, dla drugiego uroda ;) . 

 

Co do mojego SM Suba, to można mieć jedynie zastrzeżenia do krawędzi bransolety i koperty, są dosyć ostre. Nie jest to jednak jakieś dokuczliwe. Mam jednego Cadisena , który ma brzegi ostrzejsze i też nie kaleczy. 

 

 

Z dwójki Tisell Sub vs San Martin Sub v3 wybieram na dziś dzień San Martina (uwzględniajac ich aktualne ceny) . Ale trochę musiało upłynąć wody zanim chińczyk przebił stosunkiem cena /jakości. 

Do 400 usd z kolei wchodzimy też już na poletko szwajcarów na eta 2824-2/ sellita sw200. 

 

Ostatnio jakoś bardziej "podziwiam" szwajcarskie zegarki entry level. Mechanizm stworzony niemal 40 lat temu (eta 2824-2), a ma lepsze parametry (dokładność, kultura pracy) nawet od niezłej i nowoczesniejszej miyoty 9015. W niektórych przypadkach spisuje się lepiej niż niejeden inhouse. Potrafi po lekkich modyfikacjach oniesmielic niejednego współczesnego inhousa. Doczekał się klonów i kopii różnej jakości. Po większych modyfikacjach dalej stanowi wyznacznik jakości w świecie zegarków mechanicznych entry level, jako powermatic Cosc, z 80h rezerwa chodu, balansem z włosem swobodnym. 

Znacie jakiś chiński zegarek zagwarantuje 80h rezerwy chodu i dokładność chronometru za 300-400 usd, a nawet mniej (269 usd)? 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nie znam takowego, ale myślę, że to tylko kwestia czasu zanim Chińczycy zaczną coś takiego sprzedawać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, Chorwat napisał:

Ja nie znam takowego, ale myślę, że to tylko kwestia czasu zanim Chińczycy zaczną coś takiego sprzedawać.

 

Ale myślisz, że coś własnego opracuja w końcu, jak choćby miyota 9015, tylko lepszego, czy znowu klon /kopia? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prędzej czy później moim zdaniem stworzą coś swojego. Z takim zapleczem technologicznym i potencjałem intelektualnym, to w sumie byłoby duże marnotrawstwo, gdyby tego nie zrobili.

Patrz na telefony  (Xiaomi, itp.) - jak zawojowały świat.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, blaise napisał:

W sumie to już microbrand ale produkowany i wysyłany z Chin, przez Cronos. Niestety nie obyło się bez dodatkowych opłat

 

Fajny, podrzuć linka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, Chorwat napisał:

Prędzej czy później moim zdaniem stworzą coś swojego. Z takim zapleczem technologicznym i potencjałem intelektualnym, to w sumie byłoby duże marnotrawstwo, gdyby tego nie zrobili.

Patrz na telefony  (Xiaomi, itp.) - jak zawojowały świat.

 

No to czekamy, z nadzieją, że 50 lat po Europejczykach to rzeczywiście zaszokuja "świat", wciąż utrzymując atrakcyjną cenę.

 

Ja jestem sceptykiem w tej kwestii na najbliższy czas, bo nie wiem czy to się im opłaca. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obecnie z pewnością się nie będzie opłacać, bo tłuką gigantyczną kasę na podróbach (fuj) i homarach (mniam). Dajmy im jednak trochę czasu, a jestem pewien, że pokażą na co ich stać ;)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W Chinach wiedzą, że żeby "robić hajs" (jak to mówi mój współpracownik w firmie często) nie trzeba koła na nowo wymyślać, tylko robić to co się sprzedaje.

 

Ich autorskie mechanizmy są, nawet bardzo często (sic!) w tych tańszych zegarkach,ale pozostawiają one wiele do życzenia... ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak się tak wglebic i postudiowac te tańsze konstrukcje "chińskie", to wiele z nich ma nalecialosci ze szwajcarów i japończyków, a niewiele własnej myśli, niestety. Tylko wykonanie po taniosci i oszczędności.

 

Taka bajeczka na dobranoc... 

Chciałoby się w Europie żyć, zarabiać jak najwięcej, a za produkty i usługi płacić jak najmniej. 

Można się postawić w roli takiego europejskiego konstruktora, który w zespole pracuje 2-3 lata nad rozwojem produktu, żeby miał jak najlepsze osiągi, a zarazem był "technologiczny"  i tani w produkcji. Za kolejne 2-3 lata widzi, że Chińczyk ma to samo za pół ceny. Inni Europejczycy przyklaskuja i kupują bo taniej, a tańsze wykonanie i 20%, czy 50% gorsze parametry (od tych bardzo dobrych), są "wystarczające" i bardzo chwalone wśród miłośników i znawców. Trzeba ten chiński produkt propagować i wydrwic, że europejski, niewiele lepszy kosztuje 50% więcej... Tak uchronimy miejsca pracy w Europie, w Polsce, bo kupimy prawie tyle samo za dużo mniej. ;)

 

Myślę tylko, że dobrze jest poznać i docenić kto, co, skąd pochodzi, kiedy i jak powstało, jak działa, zbadać szerszy kontekst, żeby przekazywać delej tą wiedzę, a nie zatrzymywać się tylko na uproszczony produkcie końcowym, który jest "prawie idealny".  Jeśli nawet jest bardzo dobry to dzięki komu /czemu? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.