Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
kchrapek

DYSKUSJE O WSZYSTKIM

Recommended Posts

Mam pytanie do stałych bywalców bytomskiej giełdy.

W przyszłą Sobotę wybieram się tam po raz pierwszy.

W jakich godzinach najlepiej się tam udać?

Zawsze i wszędzie im wcześniej tym lepiej

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na giełdę trzeba iść dzień wcześniej

 

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzień wcześniej nie zawsze są Ci sami sprzedawcy, więc trzeba iść i w piątek i w sobotę :D. I najlepiej jak najwcześniej ;) 

Ale tak jak Wojtek napisał, okazji coraz mniej niestety :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Wojciech1500

Szkoda kasy na paliwo :D i unikaj Ukraińców bo 3/4 zegarków mają strasznie kombinowamych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za pomoc. :)  Myślałem, że warto się tam wybrać.

Ale czytając powyższe posty chyba dam sobie spokój.

Tym bardziej, że mam ok.50 km do Bytomia, to lepiej kasę za paliwo wydać na internetowe zakupy. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Wojciech1500

Sam z Gliwic parę razy byłem i wielokrotnie wracałem z pustymi rekami, a Polonez tez swoje palił :D

Edited by Wojciech1500

Share this post


Link to post
Share on other sites

pabloo_  nie słuchaj innych. Ci co Ci odradzają sami jeżdżą do Bytomia co miesiąc :D

 

U tych przysłowiowych Ukraińców którzy stoją na samym początku pod namiotem czasami można znaleść coś rzadkiego i oryginalnego.

Trzeba oczywiście mieć szczęście, trzeba się trochę znać  a przede wszystkim trzeba tam być ;)

 

Jest też sporo polskich sprzedawców, fakt faktem że drogich ale można ponegocjować.  Jak porównam np. z niektórymi cenami na bazarku to w Bytomiu można kupić taniej.

 

Ale fakt faktem że aby coś wyszukać to :

 

1. Trzeba być wcześnie rano

2. Trzeba się sporo nachodzić i czasami kolejny raz wracać w to samo miejsce

3. Najlepiej jednak to mieć zaprzyjażnionych sprzedawców.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za pomoc. :) Myślałem, że warto się tam wybrać.

Ale czytając powyższe posty chyba dam sobie spokój.

Tym bardziej, że mam ok.50 km do Bytomia, to lepiej kasę za paliwo wydać na internetowe zakupy. :)

Jest tak jak pisze Krzysztof. Jak pojedziesz wcześniej to może coś trafisz. Ja mam ponad 500 km w jedną stronę i co jakiś czas jestem w Bytomiu. I jeszcze nigdy nie wróciłem na pusto a i kilku kolegów z forum się spotkało :)

Lepiej umrzeć na zawał w pełnym słońcu, niż z powodu braku tlenu wciemnej d*pie, w którą się ochoczo wchodziło...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Wojciech1500

Pytanie za 100 punktów...

 

Baaardzo dawno temu kupiłem od Rosjan na targowisku Kamandira. Wtedy tonami to zwozili. Nie nosiłem go nigdy i tak przeleżał, dziś przeglądam paszport i numery nie zgadzają się z numerami na deklu. 

 

Czy jest to możliwe, żeby w tym czasie w Czystopolu panował aż taki "bajzel", żeby losowo paszporty wkładali do pudelek? 

 

Zegarek został kupiony pod koniec lat 90-tych. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytanie za 100 punktów...

 

Baaardzo dawno temu kupiłem od Rosjan na targowisku Kamandira. Wtedy tonami to zwozili. Nie nosiłem go nigdy i tak przeleżał, dziś przeglądam paszport i numery nie zgadzają się z numerami na deklu. 

 

Czy jest to możliwe, żeby w tym czasie w Czystopolu panował aż taki "bajzel", żeby losowo paszporty wkładali do pudelek? 

 

Zegarek został kupiony pod koniec lat 90-tych. 

 

Możliwe, że po przymiarce ktoś odłożył zegarek nie do tego pudełka. Kto by się tym w tych czasach przejmował:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Wojciech1500

Tez właśnie to przyszło mi do głowy... tym bardziej ze z tego co pamiętam to ten facet miał całą paletę niemalże identycznych Wostokow. Dwa modele tylko miał, takie jak mój niebieskie z łodzią podwodna oraz czarne z czołgiem.

 

Niektóre były wgl bez papierow.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wybieram się niedługo na Ukrainę, być może będzie szansa żeby kupić kilka zegarków. 

 

Czy na granicy mogą się do czegoś przyczepić, np. klasyfikując zegarki radzieckie jako antyki? Macie jakieś doświadczenie (w miarę aktualne) w tym zakresie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nikt się nie przyczepi

 

Ludzie. Nie piszcie takich rzeczy. Nie wprowadzajcie ludzi w błąd.

 

To że raz, może dwa, może trzy razy a może więcej komuś się udało przewieść przez granicę ( z Ukrainy, Białorusi itd )  jeden zegarek a może więcej wcale nie świadczy o tym że zawsze tak bedzie.

Przewozicie towar do strefy UE z innej strefy i zawsze na granicy ktoś ma prawo się doczepić. A kiedy i na jakiej zasadzie się ktoś może doczepić tego niestety nikt nie wie. Tak samo nie wiem dlaczego 5 paczek z UA idzie do mnie bez oclenia a np. szósta idzie już przez cło w Zabrzu.

 

Przewożąc np. jeden zegarek z Ukrainy nie powinniśmy mieć na granicy żadnego problemu. Ale przewożąc kilka , kilkanaście zegarków przy kontroli celnej możemy mieć problem co wcale nie znaczy że go będziemy mieli. . Jeden Ukraiński celnik może machnąć ręką ale juz inny może poprosić o zaświadczenie chyba z ichniejszego miejskiego wydziału kultury i sztuki o przewożonych zegarkach. A już nie daj Boże jak będzie tam zegarek sprzed 1945 roku.

 

Raz straciłem tak zegarki za ok. 2 tys złotych.

 

To że nam się udało wcale nie świadczy o tym że jest to normą. Trzeba uważać i trzeba być czujnym. A najlepiej nic nie przywozić :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Krzysztof za Twój głos w tej sprawie.

Od rana zastanawiam się jak to "ugryźć" 

 

W całości zgadzam sie  z tym co Kris napisał  - dodam tylko od siebie prośbę aby wszelkie opinie na temat "co może sie wydarzyć" 

były pisane rozważnie tak aby nie wprowadzały nikogo w błąd.

 

"nikt sie nie przyczepi" to wróż Maciej z kuli może przepowiedzeć  ;)


Pozdrawiam

Roman

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nikt się nie przyczepi

Kris, w mojej wypowiedzi chodiło o to, że bardzo mało prawdopodobne jest, żeby ktoś na granicy zaklasyfikował powiedzmy pobiedę z lat 60 jako antyk, i żeby ktoś miał z tym na granicy problem. Rozumiem zegarek z xviii wieku, ale nie dajmy się zwariować :)

 

Niemniej jednak jeśli się mylę to proszę nie bijcie, chętnie wysłucham waszych odpowiedzi :)

Edited by Kossutiusz99

Wołny, ałmazy, WP, mołnie precyzyjne itd.....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozmawiałem z takim kierowcą co jeździ busikiem do polski praktycznie co tydzień i on nie przywozi żadnej kontrabandy: wódki, papierosów i zegarków też nie chciał mi przywieźć, bo on chce mieć spokojną robotę.

Twierdził że takich jak on to kontrolują.

Jadąc samemu to myśle że jest łatwiej w końcu można mieć kilka swoich zegarków na zmianę o ile ktoś to zauważy chyba ze ma się ich całe pudło po Rubinie ( tu dla młodszych radziecki telewizor kolorowy)

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolega Kris2, ma rację.

Dwie rzeczy są istotne, data produkcji, sprzed 1945 roku wywóz zegarka z Ukrainy może stanowić problem, a druga rzecz to ilość. Jak celnik dojdzie do wniosku, że zegarków jest za dużo, mogą być kłopoty. Ilość handlowa, a do tego jeszcze nie zgłoszona

 

 

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ludzie. Nie piszcie takich rzeczy. Nie wprowadzajcie ludzi w błąd.

 

To że raz, może dwa, może trzy razy a może więcej komuś się udało przewieść przez granicę ( z Ukrainy, Białorusi itd )  jeden zegarek a może więcej wcale nie świadczy o tym że zawsze tak bedzie.

Przewozicie towar do strefy UE z innej strefy i zawsze na granicy ktoś ma prawo się doczepić. A kiedy i na jakiej zasadzie się ktoś może doczepić tego niestety nikt nie wie. Tak samo nie wiem dlaczego 5 paczek z UA idzie do mnie bez oclenia a np. szósta idzie już przez cło w Zabrzu.

 

Przewożąc np. jeden zegarek z Ukrainy nie powinniśmy mieć na granicy żadnego problemu. Ale przewożąc kilka , kilkanaście zegarków przy kontroli celnej możemy mieć problem co wcale nie znaczy że go będziemy mieli. . Jeden Ukraiński celnik może machnąć ręką ale juz inny może poprosić o zaświadczenie chyba z ichniejszego miejskiego wydziału kultury i sztuki o przewożonych zegarkach. A już nie daj Boże jak będzie tam zegarek sprzed 1945 roku.

 

Raz straciłem tak zegarki za ok. 2 tys złotych.

 

To że nam się udało wcale nie świadczy o tym że jest to normą. Trzeba uważać i trzeba być czujnym. A najlepiej nic nie przywozić :D

 

Dzięki za poradę. Mam dokładnie takie wątpliwości. Jeszcze na studiach (dobre kilka lat temu :) ), kolega kupił sobie radzieckie odznaczenie wojskowe na pamiątkę. Nic wartościowego. Na lotnisku w Kijowie nie chcieli go przepuścić. 

 

A miał tylko jedną sztukę. 

Rozmawiałem z takim kierowcą co jeździ busikiem do polski praktycznie co tydzień i on nie przywozi żadnej kontrabandy: wódki, papierosów i zegarków też nie chciał mi przywieźć, bo on chce mieć spokojną robotę.

Twierdził że takich jak on to kontrolują.

Jadąc samemu to myśle że jest łatwiej w końcu można mieć kilka swoich zegarków na zmianę o ile ktoś to zauważy chyba ze ma się ich całe pudło po Rubinie ( tu dla młodszych radziecki telewizor kolorowy)

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

 

Lecąc wizzairem tylko z podręcznym bagażem raczej zauważą  :D myślę, że nie warto się w to bawić. 

Edited by MateuszZiętek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wg mnie po lewej wyblakły granatowy, po prawej wyblakły zielony lub złoty. Poproś o zdjęcia przy świetle dziennym.

Tu są moje, zdjęcie nie najlepsze , ale do porównania.

http://zegarkiclub.pl/forum/topic/155155-kupi%C4%99-sprzedam-zamieni%C4%99-oddam/page-77?do=findComment&comment=2333770

Nie potrzebuje zdjęć bo to moje zegarki. Jeden dziś doszedł (pora nie najlepsza na foty) i wydaje mi się że oba to zielone w innych odcieniach

Share this post


Link to post
Share on other sites

No mogą być faktycznie zielone w różnym stadium blaknięcia, ale to można ocenić raczej przy świetle dziennym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.