Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
szymon__k

Pam 233 vs Hulk vs Omega PO + Pam

Pam 233 vs Hulk vs Omega PO + Pam  

38 members have voted

You do not have permission to vote in this poll, or see the poll results. Please sign in or register to vote in this poll.

Recommended Posts

Guest Passero

Zagłosowałem na wariant 1, choć wcale nie uważam, że 233 to najfajniejszy z PAM'ów, po prostu dwa pozostałe warianty są według mnie gorszym rozwiązaniem. Nie sądzę również, że trudno go będzie zastąpić innym. Moim zdaniem siła Panerai tkwi w prostocie i ręcznym naciągu. Komplikacje są fajne... ale w A.Lange&Sohne ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 Nie sądzę również, że trudno go będzie zastąpić innym. Moim zdaniem siła Panerai tkwi w prostocie i ręcznym naciągu.

lepiej bym tego nie ujął


kupię doxę sub...zawsze i każdą :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Faktycznie trafny komentarz. Moim zdaniem największą zaletą tego PAMa jest wyjątkowe szkło. Gdybym miał takie w 112,byłaby idealnym PAMem.

PAM jest fajnym zegarkiem ale nie jako jedyny toolwatch. Coś sportowego na bransolecie warto mieć w szufladzie. Jedni wybiorą Omegę inni Rolexa a jeszcze inni odetchną dopiero przy APRO.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mysle ze komplikacje w 233 wcale nie zabijają jego prostoty i czytelności.

 

 

Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk


www.weddphotography.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Magik.

Chodzil za mna jak wiesz jeszcze AP RO i moglem go wtedy kupic za te same pieniadze, co 233, jednak uwazam, iz 233 pomimo troszke nizszej pozycji marki i prestizu bije we wszystkim AP RO 15300/15400 na glowe w codziennym uzytkowaniu

Chyba tylko w opinii użytkowników Panerai :). Obiektywnie Panerai w kontekście zegarmistrzostwa nie ma startu do AP.

Share this post


Link to post
Share on other sites

kliknąłem na 233 w tym zestawieniu zdecydowanie najciekawszy, dokupiłbym 300 SMP


JACEK

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale one w innej lidze grają ;-)

A co do czytelności - jak na tyle komplikacji - rozwiązano to dobrze - wszystko się mieści i da się korzystać ale porównując z prostymi PAMami to w tym modelu na tarczy jest kontrolowany ale jednak chaos...

Edited by desmo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba tylko w opinii użytkowników Panerai :). Obiektywnie Panerai w kontekście zegarmistrzostwa nie ma startu do AP.

Mariusz - no nie czepiaj sie, bo wiesz co mialem na mysli ;)

Wiem, ze AP stoi wyzej od Panerai, ale wg mnie to nie jest przepasc i Pamy maja szanse wspiac sie wyzej, niz na poczatku byly i teraz sa. Zarowno wykonanie/wykonczenie jak i wlasne mechanizmy (zostawiajac walke o nazwanie mechanizmow Pamowych inhausowymi ;) ) spokojnie dorownuja tym z wyzszych polek, ale nie chcialbym teraz rozwijac tegoz watku kolejny raz B)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Magik.

Mariusz - no nie czepiaj sie, bo wiesz co mialem na mysli ;)

Wiem, ze AP stoi wyzej od Panerai, ale wg mnie to nie jest przepasc i Pamy maja szanse wspiac sie wyzej, niz na poczatku byly i teraz sa. Zarowno wykonanie/wykonczenie jak i wlasne mechanizmy (zostawiajac walke o nazwanie mechanizmow Pamowych inhausowymi ;) ) spokojnie dorownuja tym z wyzszych polek, ale nie chcialbym teraz rozwijac tegoz watku kolejny raz B)

Dla mnie to jest przepaść. Panerai zamawia wielkie komplikacje i tzw. "własne mechanizmy" w RG. Sama firma mało produkuje i zajmuje się składaniem tego, co kupi od firm zewnętrznych. Audemars Piguet to niezależna manufaktura, której mechanizmy "in-house" są autentycznymi własnymi werkami. Wielkie komplikacje osiągają najwyższy poziom maestrii, gdzie np. minutowa repetycja dodatkowo komplikowana jest Grande & Petite Sonnerie, co jest w skali rynku rzadkością. Dość powiedzieć, że takich naręcznych zegarków w swojej ofercie nie miał Patek Philippe, Vacheron Constantin, Breguet, a Lange od niedawna ma tę komplikację. Były też karyliony w AP, ale to temat o Panerai, Rolku i Omedze więc nie będę rozpisywał się na temat pozostałych komplikacji. Chodzi mi tylko o to żeby przykładać właściwe proporcje do tego, co się opisuje :).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Marinemaster 300m to jest porzadny diver za ulamek ceny Hulka czy polowe PO. Hulk kuszacy i PO tez swietna, ale 233 to zbyt powazny zegarek zeby go poswiecic. Potem mozesz miec spory problem z odkupieniem go w dobrych pieniadzach. Jednym slowem bedziesz zalowal.

Jak Kolega meXy napisal, przeczekaj.

Oczywiscie latwo sie doradza, a doskonale znam to mrowienie w lapkach zeby kliknac ;)

Mnie znowu zlapal Pam 024, akurat jest w kraju od super pewniaka, ale znowu ta kasa by sie nie zgadzala ;)

Mam dokładnie takie samo zdanie :)

 

Jak wiesz mialem identyczny dylemat  :)

....

Skądś znam tą historię... ;)

 

 

Szymon, do zalet 233 przekonywać Cię nie muszę, bo znasz je doskonale ;)

Co do Hulka, to również i mi podoba się on bardzo i chętnie widziałbym go w kolekcji, ale na pewno nie poświęciłbym dl niego Pama. Panerai od zawsze był moim must have i ja celowałem w 312, ale gdy nadarzyła się opcja kupna 233 i porównałem sobie na spokojnie obydwa to zrozumiałem, że gdybym wówczas wybrał 312 miałbym pewien niedosyt.

Jeśli tak bardzo brakuje Ci rasowego divera na bransolecie to zrób jak radzi Julek i kup MM300 o ile gada do Ciebie ten zegar.


Mariusz

Share this post


Link to post
Share on other sites

MM300 nigdy do mnie nie gadał... Przy rasowym diverze mega ważna jest dla mnie bransoleta i jej wykonanie i tu MM300 tez nie wyglada za dobrze. Dlatego bede celowal jednak w PO.

 

Dzieki jeszcze raz!

 

 

Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk


www.weddphotography.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Magik.

Żeby pozostać w temacie wybierałbym pomiędzy Panerai, a Roleksem. Patrząc na wybór pod kątem praktyczności komplikacji, wygrywa Panerai PAM 233. Na żywo 233 również prezentuje się super. Ale Rolex nie udaje, że wytwarza własne mechanizmy, a że nie lubię ściemy, to wybieram Roleksa :). Zresztą widziałem Ref. 116610V na żywo i ten Rolex prezentuje się świetnie. Mniej rzuca się w oczy niż Panerai, a to (moim zdaniem) zaleta. Kiedyś opisywałem Roleksa Ref. 116610LN i pamiętam, że zegarek ten zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Przymiarka na żywo potwierdziła te odczucia. Choć i tak dla mnie numerem 1 jest Datejust II.

Share this post


Link to post
Share on other sites

MM300 nigdy do mnie nie gadał... Przy rasowym diverze mega ważna jest dla mnie bransoleta i jej wykonanie i tu MM300 tez nie wyglada za dobrze. Dlatego bede celowal jednak w PO.

 

Dzieki jeszcze raz!

 

 

Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk

Bransoleta sama w sobie nie jest zła, choć przyznam, że ta w PO jest porządniejsza.


Mariusz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bransoleta sama w sobie nie jest zła, choć przyznam, że ta w PO jest porządniejsza.

Mikołaj, z całym szacunkiem ;) bransoleta w MM to istna tragedia.

Wracając do tematu to ja poszukałbym klasycznego PAMa - klasyczny znaczy prosty i dokupił do tego uniwersalny zegarek na bransolecie


kupię doxę sub...zawsze i każdą :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żeby pozostać w temacie wybierałbym pomiędzy Panerai, a Roleksem. Patrząc na wybór pod kątem praktyczności komplikacji, wygrywa Panerai PAM 233. Na żywo 233 również prezentuje się super. Ale Rolex nie udaje, że wytwarza własne mechanizmy, a że nie lubię ściemy, to wybieram Roleksa :). Zresztą widziałem Ref. 116610V na żywo i ten Rolex prezentuje się świetnie. Mniej rzuca się w oczy niż Panerai, a to (moim zdaniem) zaleta. Kiedyś opisywałem Roleksa Ref. 116610LN i pamiętam, że zegarek ten zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Przymiarka na żywo potwierdziła te odczucia. Choć i tak dla mnie numerem 1 jest Datejust II.

Też kiedyś miałem fetysz na in-house, moim zdaniem nie warto się tym kierować jako kryterium bo często inhouse to więcej problemów niż pożytku.


1dFQTya.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mikołaj, z całym szacunkiem ;) bransoleta w MM to istna tragedia.

Wracając do tematu to ja poszukałbym klasycznego PAMa - klasyczny znaczy prosty i dokupił do tego uniwersalny zegarek na bransolecie

Karol, jak dla mnie tragiczna, widziałem gorsze ;) .

Jednak oczywiście przyznaję rację, że gdyby ją porównać do bransolet zegarków z podobnej półki cenowej typu Oris, czy Eterna to jest słabo, bo zarówno grubość nie ta, sposób skracania jak i samo zapięcie odbiega na minus.

N/t samego zapięcia też można długo dyskutować, bo o ile pomysł był dobry to już wykonanie słabe.


Mariusz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlatego ja po 40h pożegnałem się z bransoletą i przywitałem z Ronem :wub: 

3vlu.jpg

Oj  tęsknie za tym zestawem :ph34r:  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale Rolex nie udaje, że wytwarza własne mechanizmy

To Rolex nie wytwarza własnych mechanizmów?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wytwarza. Koledze chodziło o to że to Panerai udaje. Dlatego z dwojga złego wybrał Rolexa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Magik.

Wytwarza. Koledze chodziło o to że to Panerai udaje. Dlatego z dwojga złego wybrał Rolexa.

Dokładnie tak, z jednym zastrzeżeniem. Nie uważam, że Rolex to zły wybór. Val Fleurier z mechanizmami dla Panerai również daje radę.

 

Też kiedyś miałem fetysz na in-house, moim zdaniem nie warto się tym kierować jako kryterium bo często inhouse to więcej problemów niż pożytku.

Moim zdaniem, to dość złożony problem. W skrócie - miałem zegarki na własnych mechanizmach IWC oraz werkach bazujących na ETA 2892-A2, Valjoux 7750 (też od IWC). W kalibrze ETA 2892-A2 (IWC 30110) automatyczny naciąg miał problem z efektywnym nakręcaniem sprężyny w bębnie. W IWC 80110 (inspirowany w części Valjoux 7750) zacinał się sekundnik (dotyczy Ingenieur Vintage). Natomiast w IWC 50010 (dotyczy Portuguese Automatic) coś posypało się w urządzeniu nastawczym i przekładnia wskazań stała się bezużyteczna. Poza tym, precyzja pomiaru czasu nie miała wiele wspólnego z precyzją :). No i mój ulubiony Audemars Piguet - Royal Oak dwukrotnie zaliczył serwis. Najpierw zacinał się datownik, a później padł nastawnik (tiret). Za to Patrimony VC (kaliber 1400) i Marine Breguet (kaliber 517GG) działały bezbłędnie. Nie ma więc znaczenia czy "in-house" czy ETA, jedno i drugie może się posypać. Być może ETĘ łatwiej jest serwisować, ale jeżeli korzystasz z usług autoryzowanych serwisów poza Polską, to w sumie nie ma problemu. Oczywiście trzeba być wówczas przygotowanym na wysoką cenę serwisu. Chociaż znam gościa, który w Polsce naprawia wieczne kalendarze np. w zegarkach JLC. Tak więc i u nas można znaleźć dobry serwis. Jako kryterium w kontekście problemu, bardziej przyjąłbym stopień skomplikowania mechanizmu aniżeli to, czy jest to mechanizm in-house czy może bazujący na którymś z kalibrów ETA.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Doświadczenie z poszczególnymi mechanizmami to jedno a drugie to dostęp do części. Pewnie przez jakiś czas nadal ETA będzie łatwiej serwisowalna poza autoryzowanymi punktami niż inhouse ( aż do wyczerpania zapasu części ) ale SG zamiarza chyba położyć łapę także na tym segmencie rynku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Magik.

Doświadczenie z poszczególnymi mechanizmami to jedno a drugie to dostęp do części. Pewnie przez jakiś czas nadal ETA będzie łatwiej serwisowalna poza autoryzowanymi punktami niż inhouse ( aż do wyczerpania zapasu części ) ale SG zamiarza chyba położyć łapę także na tym segmencie rynku.

Masz rację w kontekście serwisów nieautoryzowanych. Z drugiej jednak strony, Patek Philippe, Vacheron Constantin, Audemars Piguet, twierdzą, że są w stanie naprawić każdy zegarek, który kiedykolwiek wyprodukowali. Problem jest więc do rozwiązania.

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie ma wątpliwości że autoryzowane serwisy tych najlepszych dają długoletnie wsparcie także nieprodukowanym już modelom. Ale jak znam kolegę nicona to pisał właśnie o zaletach dobrego serwisu nieautoryzowanego - krótszy czas i niższy koszt usługi vs trwające 6-8 tygodni i kosztujące minimum kilka tysięcy złotych kompletne odnowienie zegarka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.