Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Baele

Sellita SW200 a rezerwa chodu - problem

Recommended Posts

 To na co mamy je zakładać? Na nogę? :)

 

Na Wacusia :)


Pozdrawiam

Piotr

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A najbardziej śmieszy mnie fakt,że eterna aplikuje do np.kontiki selitę :)

To chińska marka to co ma aplikować ? :)


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

To chińska marka to co ma aplikować ? :)

Ok ,ale historycznie to Eta stworzyła eternę..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety, tak...

Prawdziwe rzemiosło jest w odwrocie od dłuzszego czasu, sami otaczamy się tandetą, jesteśmy nastawieni na konsumpcje, tu i teraz...a to nie idzie w parze z jakością.

W zegarkach szukamy 'odskoczni', powrotu do jakości, chcemy tej naszej, i tylko naszej odrobiny luksusu zamkniętej w puszce koperty, niestety producenci wykorzystuja naszą słabość czestując nas w wiekszosci 'klamstwem' dla zysku pod płaszczykiem pasji i szacunku do historii...

 

( przepraszam ze odbiegłem od tematu przewodniego wątku)


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Marek dam Ci +

Mimo, że kupiłeś trufla zwanego INO.xem ;)

Edited by Burns

Share this post


Link to post
Share on other sites

:)

Trufla - Ronda 715 ( ma to swoje zalety- samodzielna wymiana mechanizmu w cenie 90 pln bez potrzeby zdawania się na łaskę serwisu i straty czasu)

Taki Swiss G Shock w stalowej kopercie i szafirowym szkłem :)

post-48316-0-85271000-1485566984_thumb.jpg


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Jash

Jash, a co się dzieje z rezerwą w tych zegarkach na SW. Zegarek pada po 20-paru godzinach po zdjęciu z ręki. Będziemy pisać BZDURY, że noszony był nieprawidłowo czy może jednak coś nie gra z mechanizmem? Miałem i potwierdzam. Rezerwa na 25h, koła poleciały, wahnik się zatrzymywał.

 

Komu pada? Tobie? Serio, ale rezerwa chodu to bardzo indywidualna sprawa w zależności od tego jak nosimy zegarek. Sprawdzałeś na rotomacie, bo mnie 2824-2 i 2836-2 się zatrzymywały, wariowały, a mechanizm Perreleta działa bez problemu. Sellity nie testowałem, bo nie miałem.

 

Nikt nie pisze, że te mechanizmy to szrot ale należy zaznaczyć, że mając na uwadze wypowiedzi osób, które zawodowo zajmują się zegarmistrzostwem, użytkowników na tym czy na innych forach stwierdzić, należy, że są to mechanizmy bardziej awaryjne niż ETA 2824 i w moim odczuciu dotyczy to przede wszystkim werków w podstawowej wersji wykończenia. Miałem Pontosa od ML'a na tym werku ale w wersji ze zdobieniami itd i zegarek chodzi bez problemu dalej a ma już swoje lata. Miałem też FC gdzie wystąpiło wszystko co możliwe i osobiście zegarka na SW już nie kupię ale to moja fanaberia. Nie mogę jednak zgadzać się z kimś kto twierdzi, że wszystko jest OK a np. mała rezerwa to wina złego nakręcania się zegarka na nadgarstku. To na co mamy je zakładać? Na nogę? :) Ostatnio jak byłem u swojego majstra z Alpiną Heritage 130 i zobaczył, że jest na SW to od razu zapytał "wszystko OK?", odpowiedziałem jak najbardziej a następnie usłyszałem "na razie" :)

 

O jakich wielu osobach piszesz, bo ja kojarzę jak na razie jednego zegarmistrza z naszego forum, który bardzo negatywnie wypowiada się o Sellitach. Problem jest taki, że właśnie on nie pisze w jakich markach to spotkał, a jeśli problem dotyczy podstawowych wersji Sellity to chciałbym wiedzieć, bo ja nie znam marek, które wsadzają surówkę Sellity. Piszesz o ML o to jest właśnie marka, której nazwy nie chciałem wymieniać, a miałem w ofercie w poprzedniej firmie i potwierdzam, że na 10 sprzedanych automatów na Sellicie 10 wracało na serwis, bo siadał naciąg. Gdzieś później wyczytałem, że wsadzali tam surowy, podstawowy mechanizm SW200.  Z FC wiem, że miałeś problem, bo chyba pisaliśmy o tym, ale uwierz sporo tego modelu sprzedaję, bo to tani automat FC i nic nie wraca na reklamację. Co do Alpiny Heritage 130 na SW500 - jest kilku kolegów na forum, którzy mają. Zapytaj czy są jakieś problemy, bo też o niczym nie czytałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hehe, temat jakości mechanizmów Swiss Made od dawna budzi emocje na forum, a im gorsze robią mechanizmy, tym większe :)

 

Nie rozbieram i nie wypowiem się arbitralnie na temat jakości Sellit, ale jeśli to, co P. Norbert tu pisał jest prawdą, to niestety tandeta pierwsza klasa...

Oczywiście, pytanie, czy gdyby rozebrał Eternę znalazłby to samo - nie wiemy. Starczy wymienić dwie czy trzy części na lepsze i nie ten mechanizm.

 

Sprzegniki automatu zdychają i w ETAch i w Sellitach i w klonach ETY produkowanych przez Sea-Gulla. Niestety - tak mają.

To malutkie sprzęgniki typu zapadkowego, które oprócz tego, ze same w sobie (ten typ) są mniej trwałe od tych z rolkami, to jeszcze są malutkie, a jakby było mało, nie są odłączane przy dokręcaniu ręcznym (więc częste dokręcanie koronką też im nie służy).

W epoce globalizacji nie przejmowałbym się w zasadzie częściami z Chin (gdyby nie cała ideologiczna otoczka), raczej ich jakością.

Można zrobić idealne kółko w Chinach, można zrobić marne w Szwajcarii, co za różnica. Jeśli części są dobrze zrobione i z dobrych materiałów, to mogą sobie być z Chin.

 

Odniosę się natomiast do rezerwy chodu.

Teoretycznie sprawny mechanizm powinien mieć te 36-40h rezerwy i teoretycznie powinien dokręcać się przez cały dzień noszenia.

Z zastrzeżeniem, ze - jak podaje instrukcja - część automatów należy nakręcić wstępnie koronką, bo automaty nakręcają różnie, jedne szybciej, drugie wolniej.

Pamiętam, że jak kupiłem Prima (wolno nakręcający, jednokierunkowy automat), to miał marną rezerwę do póki go nie dokręciłem. Od tego czasu ma prawidłową, tylko trzeba wstępnie nakręcic.

Z kolei Vostok 2416 nakręci się sam bez problemu.

 

Uważam, że jeśli zegarek automatyczny noszony cały dzień nie "trzyma" rezerwy, to najczęściej jest z nim coś nie tak, chyba że naprawdę ktoś cały dzień z opartymi nadgarstkami pisze na komputerze. 


Miłego dnia!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Spatz

Komu pada? Tobie? Serio, ale rezerwa chodu to bardzo indywidualna sprawa w zależności od tego jak nosimy zegarek...

 

SW padało a ETA trzymała. Pracowały w tych samych warunkach, na moim nadgarstku. Poza tym temat słabej rezerwy w SW przewijał się już wielokrotnie. Masz tu cyt. z recenzji Alpiner'a kolegi @Bert...

 

Moje dotychczasowe doświadczenia z SW-200 są następujące: mechanizm ten można wyregulować, tak aby chodził bardzo dokładnie (miałem trzy Orisy z tym mechanizmem, które robiły +/- 2 sek/dobę), natomiast ciężko jest osiągnąć pełną rezerwę chodu w normalnym użytkowaniu zegara, co może skutkować zatrzymaniem się mechanizmu po kilkunastu godzinach od momentu odłożenia go w stan spoczynku.

 

Poza tym...

 

Sellity nie testowałem, bo nie miałem.

 

Pytasz kto...

 

O jakich wielu osobach piszesz, bo ja kojarzę jak na razie jednego zegarmistrza z naszego forum, który bardzo negatywnie wypowiada się o Sellitach.

 

Przede wszystkim mój zegarmistrz, no i forumowicze co już pewnie zauważyłeś.

 

Dalej...

 

na 10 sprzedanych automatów na Sellicie 10 wracało na serwis, bo siadał naciąg. Gdzieś później wyczytałem, że wsadzali tam surowy, podstawowy mechanizm SW200.

 

No właśnie...

 

Dalej...

 

Co do Alpiny Heritage 130 na SW500 - jest kilku kolegów na forum, którzy mają. Zapytaj czy są jakieś problemy, bo też o niczym nie czytałem.

 

Nie napisałem, że miałem z nim problem. Jak przeczytasz raz jeszcze to zauważysz, że poinformowałem o reakcji mojego majstra na werk SW. Delikatnie z przekąsem...

 

Ostatecznie chciałem tylko napisać jak wyżej, że werk ten zgodnie z opiniami, z którymi ja się zapoznałem, min. przez forum, cechuje się w mojej opinii gorszą funkcjonalnością niż ETA 2824. Nie naczytałem się tylko "internetów", podoba mi się wiele zegarków na SW dlatego temat podjąłem zupełnie poważnie z moim zaprzyjaźnionym zegarmistrzem, który bynajmniej nie jest domorosłym fachowcem a wysokiej klasy specjalistą (jakkolwiek by to nie brzmiało). Temat podjąłem również przez pryzmat zegarka który posiadałem i który pracował na SW nie do końca prawidłowo... Nie uważam jednak, że każdy zegarek na SW jest problematyczny, a nawet gdyby to chyba jesteś gościem, który cieszy się zaufaniem i każdy wie (przynajmniej ja tak uważam), że w przypadku problemów jeżeli kupiłbym u Ciebie zegarek to zawsze mogę liczyć na pomoc i rozwiązanie. Przecież jesteś profesjonalistą. Wydaje mi się, jednak i nie odbierz mnie źle, że reagujesz w sposób alergiczny na informacje o awaryjności tych werków a to finalnie woda na młyn i dolewasz oliwy do ognia. Są osoby, które handlują zegarkami z SW jak Ty i potrafią przyznać, że przynajmniej z opinii niektórych można usłyszeć o większej awaryjności SW ale sprawa jest incydentalna (ALE JEST!). Wypada to trochę lepiej. Nie ma się co kopać. Są osoby które zauważył problem z tym werkiem i trzeba się z tym pogodzić.

Edited by Spatz

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Jash

@pmwas - jaki rodzaj pracy masz na myśli, bo ja przyznam, że nigdy nie słyszałem, żeby komuś udało się osiągnąć pełny naciąg sprężyny nawet w zegarku z minimalną w dzisiejszych czasach, 38 godzinną rezerwą chodu?

 

@Spatz - z mechanizmami jak widzisz mamy odmienne doświadczenia. U mnie ETA 2824-2 i 2836-2 nie działały jak należy. Kręcone w rotomacie po tygodniu się zatrzymywały, o czym już pisałem. Myślałem, że to rotomat, ale z kolei P-321 Perrreleta po tygodniu działa. Czasem zdarzało się w 2836-2, że po tygodniu kręcenia zegarek działał, ale czas był kilka godzin do tyłu. Jakim cudem?

Sprzedany zegarek z 2824-2 drugiemu właścicielowi działał OK, ale już u trzeciego nastąpił ten problem, o którym piszecie w Sellitach. Noszony codziennie, zatrzymywał się w nocy. Okazało się, że wahnik nie nakręcał sprężyny jak należy. Zegarek mógł mieć wtedy dwa lata maksymalnie.

To co cytujesz z wypowiedzi Wojtka to chyba to samo o co zapytałem w pierwszym akapicie kolegę @pmwas. Wojtek raczej u mnie zegarków nie kupował, więc i do mnie o problemach nie pisał. Nie znam sprawy.

Twój zegarmistrz i kilku kolegów z forum mają być wyznacznikiem jakości produktu sprzedawanego w milionach egzemplarzy? To tak jak ja piszę z autopsji, że w markach które sprzedaję na Selliatch praktycznie nic się nie dzieje.

Nasz główny zegarmistrz ile razy z nim rozmawiałem dużo pozytywniej wypowiada się o Sellitach, a jest starej daty, więc nie od dziś naprawia zegarki.

 

I na koniec tak podsumuję. Po raz kolejny napiszę, że Sellita nie jest bezawaryjna, wszytko jest. Myślę, że tu kwestią jest w jakiej wersji jaki producent ją wstawia, jak modyfikuje itp.

Pomijam marki z którymi jestem związany, ale nie sądzę, żeby np. firma taka jak IWC pozwoliła sobie na wstawiania bubla w postaci SW300 zamiast Ety 2892-A2. Myślę, że firmy kupujące ebauche Sellity doskonale znają jej najbardziej newralgiczne elementy i eliminują, albo starają się eliminować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A skąd, nie da się nakręcić automatu w ciągu dnia. Pewnie, ze się nie da. Jeśli jest zepsuty, to się nie da :)

Jak piszę, niektóre trzeba wstępnie nakręcić, ale potem podczas noszenia ma osiągać maksymalne naciągnięcie sprężyny.

A już automaty bez dokręcania koronką, np. niektóre Seiko czy Orienta - obowiązkowo szybko nakręcające - spokojnie nakręcą sprężynę w parę godzin, a w 10 to już na pewno.

 

W automacie koniec sprężyny przeskakuje, żeby nie ciągnąć sprężyny nakręconej do oporu (jak to się da w zegarku naręcznym).

Sprężyna nakręca się maksymalnie, przeskakuje i dalej trochę się nakręca i tak można w nieskończoność.

A jest to tak skonstruowane dlatego, że automat można nakręcić na 100% nosząc go. Jak się dobrze wsłuchać, przeskakiwanie sprężyny da się nawet w niektórych zegarkach usłyszeć.


Miłego dnia!

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ja przez sentyment do marki stanę w obronie Sellity (tylko) w moim byłym już Divers Date Orisa- zegarek chodził dokładnie, trzymał rezerwę chodu, może Oris poza bajeranckim czerwonym rotorem modyfikuje, albo kupuje lepsze wersje sw200? Co do innych firm nie wypowiem się, bo nie miałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiele firm robi lepsze i gorsze wersje swoich mechanizmów, wiec nie da się wykluczyć.

Myślę też, że prawie każda firma jest gotowa ustalić szczegóły umowy indywidualnie z odbiorcą.

Oczywiście, niektóre firmy będą zamawiać gotowe i wykończone mechanizmy, a inne będą ebauche wykańczać, czy nawet modyfikować.

 

Cała afera z ETĄ zresztą nie polega na tym, ze  ETA nie sprzedaje mechanizmów - owszem, sprzedaje. Ale gotowe.

Ebauche są tylko dla Swatch Group i tu cały problem. Kiedyś Adriatica magła nakupić tanich mechanizmów i sobie je powykańczać, a dziś - nic z tego.

Stąd chińsko-szwajcarskie (dodam, ze z naciskiem na chińsko) Claro, stąd taki boom na Sellitę...


Miłego dnia!

Share this post


Link to post
Share on other sites

@pmwas - jaki rodzaj pracy masz na myśli, bo ja przyznam, że nigdy nie słyszałem, żeby komuś udało się osiągnąć pełny naciąg sprężyny nawet w zegarku z minimalną w dzisiejszych czasach, 38 godzinną rezerwą chodu?

 

Wybacz, ale co to za brednie opowiadasz? W każdym zegarku uzyskuje bez problemu pełną rezerwę chodu.

Jedynym zegarkiem który nie uzyskiwał pełnej rezerwy to był zegarek z sellitą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nie chcę się wtrącać w jakieś kłótnie czy spory bo nie o to chodzi :) Opiszę swoje spostrzeżenia bo specjalnie przeprowadziłem test, wszystkie zegarki noszone 12h w pracy, praca mieszana chodząco/ siedząca, ale nie grałem 12h w tenisa ani nie leżała moja ręka 12h na klawiaturze ;)

(ze względu na to, że nie chcę robić ani reklamy ani anty reklamy, podam tylko nazwy mechanizmów i czas chodu po odłożeniu)

 

1. ETA 2893-2 : po odłożeniu chodzi już 44h i jeszcze nie stanął

2. H-21 (podstawa to valijoux 775..) 63h, z założenia podniesiona rezerwa do 60h

3. 4R57, tu chyba padł rekord, ma wskaźnik rezerwy, który po 6h w pracy wskazywał pełny naciąg sprężyny i po odłożeniu chodził 43-44h

4. 4R35 , fabrycznie podniesiona rezerwa do 50 h, wytrzymał 52h

 

5. SW200-1 , zmodyfikowany rotor i zdobiony mechanizm, wytrzymywał zazwyczaj 30-32h, po delikatnym dokręceniu koronką dochodził do 36h

6. SW200-1 w innym zegarku, wersja standard, wytrzymywał 24-28 h

 

Nie neguję producentów i samego mechanizmu, opisuję tylko własne doświadczenie, ale chyba jest coś na rzeczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Spatz

Dokładnie Gieniek. Rezerwa w SW to nieporozumienie. Można zaklinać rzeczywistość... Co do H21 to mój Hamilton X Wind też trzyma ponad 60 godzin. W piatek odkładam go o 15:00 I tak leży do poniedzialku do 06:00 kiedy wyczołguje sie z domu. Świetna sprawa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak już pisał Paweł maksymalny naciąg w zegarku to fakt :)- by zapobiec zerwaniu sprężyny przy pełnym naciągu koniec sprężyny ślizga się po ściance bębna, właśnie po to, żeby automat mógł nakrecać bez końca i żeby się nie uszkodził.

 

 

A może to jest przyczyną krotkiej rezerwy w Selicie ? :)

 

http://zegarkiclub.pl/forum/topic/133785-longines-as19-nie-trzyma-rezerwy-chodu/?do=findComment&comment=1732634

Radzę zerknąć by sie naocznie przekonać jakie mamy "rezerwy",

Będzie materiał porównawczy.

http://zegarkiclub.pl/forum/topic/134630-rezerwa-chodu-w-twoim-mechaniku/


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakiś czas  temu, będzie więcej niż rok, sprawdzałem rezerwę  SW -200 włożonym w nurka Revue Thommen i chodził prawie 49 godzin. Noszę go od czasu do czasu i nie zauważyłem żeby mu się skróciła. Ponadto nie podejrzewam żeby tam była jakaś wersja elabore  :) . Więc bywa różnie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Spatz

Jesteś pewien, że jest tam SW? Podaj ref. Jeżeli masz Revue Thommen 17030.2137 to jest tam eta jak wydaje mi się w większości a nie SW.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Byłem napalony na nurka od Revue Thommen od ponad roku, w tym czasie troszkę poczytałem i na 99% wsadzali tam tylko Etę 2824. Jedyna możliwość to, że ktoś po prostu w procesie naprawy zmienił na SW200. 

 

Co do samego tematu jeszcze. Wiadomo, że problemy i błędy będą występowały w każdym aspekcie naszego życia. Wady sprzętu, aut itp. są na porządku dziennym. Nie do pojęcia jest jednak skala. Powiedzmy kupując 10 zegarków na SW200, jeden trafi się wadliwy ok zdarza się, ale tak jak w moim przypadku 2 na 2 miały tą samą przypadłość to "wiedz, że coś się dzieje" :) Druga rzecz to kupując zegarek "swiss" (tak wiem ostatnimi czasy to niczego nie oznacza) za powiedzmy 3k, oczekuje się jakości, i nie mówię tu o polerce, czy szlifach ale samym mechanizmie, bo co z tego skoro seiko za 600 zł ma gorsze wykończenie ale trzyma rezerwę 50h, Dla mnie to jest ważniejsze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.