Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Recommended Posts

Po co znów pozbywać się Tudora, skoro Ci się podoba? Patrząc na dotychczasowe wybory, to AT może Ci się szybko znudzić.

Twoja obecna potrzeba to prawdopodobnie chęć wywołania ruchu w pudle :) W związku z tym dokupiłbym do Tudora jakąś garniturę, np. Zenitha - dla odmiany ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie do końca jest tak jak piszesz;) chciałbym mieć jeden zegarek, jeden i tylko jeden żeby nie mieć problemów a raczej dylematów jaki dziś założyć ;) jeden z kolegów z forum miał w zeszłym roku wątek czy kupić BB czy mastera 300 a mi chodzi o to jaki można by mieć zegarek zamiast tych wszystkich. I garniturowiec odpada. Gdyby 300m miała indeksy w kolorze BB to byłaby dla mnie ideałem. Mogłaby wtedy zostać jedynym moim zegarkiem a tak to zastanawiam się nad masterem.

I nie mowię ze to ma nastąpić juz tu i teraz, to raczej rozważania takie lekko przyszłościowe

Edited by swierszczu

O i T

Share this post


Link to post
Share on other sites

a czego brakuje Ci w BB? PO na 8500 w kopercie 42mm jest troche za gruba... lepsza jest na 2500 z tym ze nie dostaniesz juz nówki. Więc rozsadnym krokiem moze byc Omega 300 Master. Fajnie wyglada na bransolecie i na paskach. Nie jest tak swiecaca jak cermaiczna 300M. Ale nie wiem czy lekarstwem na ADHD jest jeden zegarek;) 


www.weddphotography.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może nowa PO 43,5mm zachwyci, powinna być nardziej proporcjonalna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli ma być jedyny, to chyba AT będzie najbardziej uniwersalna (wziąłbym limitkę Spectre), ewentualnie 300 (tu tez wziąłbym limitkę Spectre).


I'm not myself, but not dead and not for sale...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako jedyny zegarek na bransolecie to wg mnie któryś z tych trzech - Omega AT, Zenith Espada lub IWC inżynierek :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może być bardziej proporcjonalna, ale na pewno nie wygodniejsza. 300 master też komfortem znacznie ustępuje zwykłej trzysetce, z BB nie mam porównania.

Zgadza się. 300M w wygodzie bije wszystko co mam/mierzyłem, też BB i suba.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W tych co mam gra wszystko idealnie :) tylko czasem mam jeden z nimi problem nie wiem który założyć a gdybym miał jeden to tego problemu by nie było. Wiem zaraz ktoś powie ze wymyślam ale tak mnie coś naszło w ten lany poniedziałek :)


O i T

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wymyślasz. Serio. Ten Twój problem to marzenie wielu forumowiczów :)

 

Jak ma być jeden zostaw omegę, co lepszego Ci potrzeba.

Edited by sanik

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro wszystko z nimi ok to zostaw jeden, sprzedaj resztę i po kłopocie;) ewentualnie wymyśl sobie jakiś cel zegarkowy i wymieniaj aż do niego dojdziesz;) masz jakiś zegarek który w przyszlości chciałbyś mieć?


www.weddphotography.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Jak ma być jeden zostaw omegę, co lepszego Ci potrzeba.

Jak Ci pasuje Omega to też bym tak zrobił, ew zmienił ja na AT jeśli jest za duża/za błyszcząca. Na bazarku jest też fajny Railmaster, dla mnie to byłoby idealne gdyby była data. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro wszystko z nimi ok to zostaw jeden, sprzedaj resztę i po kłopocie;) ewentualnie wymyśl sobie jakiś cel zegarkowy i wymieniaj aż do niego dojdziesz;) masz jakiś zegarek który w przyszlości chciałbyś mieć?

Taki zegarek jeszcze nie powstał ;) bo powinien mieć bransoletę jak 300m, zapięcie jej jak w Tudorze, kopertę jak jeszcze raz 300m, indeksy to połączenie omegowych w PO z kolorem tych z Tudora BB a wskazówki jak w Omedze Master 300 :) czyli taki współczesny pseudo vintage, cóż można pomarzyć prawda?

 

A tak na serio to... Idealem byłaby PO w rozmiarze SMPc w barwach Tudor BB Black. Ale chyba nie ma takiego tworu ;)


O i T

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uważam ,że jakieś delikatne chrono także mogłoby być dobrym wyborem dla jednozegarkowca , np TH Carrera ,które kiedyś nosiłem zarówno do garnituru jak i  strojów mniej formalnych : 

 

jhT3wT.jpg

 

WKkPJF.jpg

 

zdjęcia naszego forumowego kolegi kroll_czarli od którego nabyłem ten czasomierz . 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie idź drogą jednego zegarka bo będzie Cię nosić. Jeden zegarek nie działa, bo po prostu nie ma opcji żeby się nie znudził. Jak masz dwa zegarki to wystarczy że raz na jakiś czas założysz ten drugi i po powrocie ten pierwszy wydaje się znowu świeży. Do tego po wysyłce na serwis pozostaniesz bez fajnego zegarka. No i gdybyś chciał go jednak wymienić co pewnie prędzej czy później się stanie to znowu albo będziesz musiał dokupić drugi albo bujać się ze sprzedażą pierwszego podczas gdy oferty będą Ci uciekać sprzeda nosa. Moim zdaniem sweet spot to 2 zegarki. Nie ma dużo zachodu, nastawiania, kosztów serwisu, dylematów co założyć itd.

 

Skoro piszesz że w Tudorze wszystko jest OK to nie ma co kombinować na siłę. Zostaw Tudora i sprzedaj resztę oprócz dżiszoka. Nie wiem ile kasy wtedy będziesz miał wolnej, ale jeżeli za mało to dozbieraj trochę i kup AT, będziesz miał divera i sportowego casuala. Do jednego i drugiego możesz dopasowywać paski, do AT bardziej eleganckie, do Tudora jakieś stare skóry czy NATO, normalnie jakbyś miał 20 zegarków.


1dFQTya.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie idź drogą jednego zegarka bo będzie Cię nosić. Jeden zegarek nie działa, bo po prostu nie ma opcji żeby się nie znudził.

 

To zależy od osobowości. Ja noszę czarną Omegę Hour Vision od 2008 r. i - wierzcie lub nie - zegarek mi się nie znudził. Jest to jedyny zegarek, który noszę. Ja się przywiązuję do rzeczy i naprawdę długo potrafię się cieszyć z zegarka.


" Nikomu nieznane tajemne serce zegara " - Elias Canetti

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By mmw
      Witam!
       znalazłem taki zegareczek. Mógłby ktoś powiedzieć coś więcej na jego temat? Rok?
       
      Zdjęcia zegarka:
       
      https://ibb.co/RB200vJ

      https://ibb.co/SsRJzkg

      https://ibb.co/5FG4bMH

      https://ibb.co/0mQzwCV
    • By ArturVonHycl
      Przedmiotem mojej dzisiejszej recenzji jest zegarek Zelos Swordfish w wersji Midnight Blue, który otrzymałem do testów na początku lutego. Spędzając z nim te kilka tygodni miałem możliwość doskonałego zapoznania się z jego wykonaniem, materiałami oraz odczuciami w trakcie jego użytkowania. Jako wielki miłośnik diverów pokładałem w nim duże nadzieje, a obecne w sieci opinie podsycały mój apetyt.   Swordfisha otrzymałem w efektownym pudełku wykonanym z ciemnego drewna, w jego wnętrzu znajdowała się skórzana saszetka z paskiem oraz różowozłota karta produktu. Fakt, że zegarek był zapakowany w ten sposób sprawił, że moje nastawienie do niego od początku było dobre gdyż mimo wszystko nie jest to standard wśród dużych producentów a co dopiero wśród microbrandów a za taki mimo wszystko należy uznać markę Zelos.   Biorąc zegarek pierwszy raz do ręki pomyślałem, że jest dość masywny, fajnie się prezentuje, ale za to bransoleta studziła entuzjazm. Zegarek obejrzałem dość dokładnie (co opiszę za parę chwil niżej), skróciłem bransoletę i wrzuciłem go szybciutko na rękę. Zaskoczyło mnie jak przyjemnie leżał na nadgarstku zwłaszcza tym bardziej, że dość ostrożnie oceniałem bransoletę myśląc, że będzie ona najmniej przyjemnym elementem podczas użytkowania. Gdy wyszedłem z domu – tak to były te piękne czasy gdy tak normalnie wychodziło się na zewnątrz – co chwila zerkałem na niego zupełnie jakbym obawiał się, że zniknie. Na promienistą, granatową tarczę padło słońce i tutaj wstrzymałem oddech po raz pierwszy. Cyferblat prezentował się genialnie, do tego był czytelny, a indeksy oraz wskazówki w zacienionych miejscach momentalnie dawały o sobie znać dzięki niezwykle mocnej lumie. Pierwsze zauroczenie na koncie Zelosa, przyszedł czas na rzetelną ocenę jego wykonania oraz ewentualnych spraw, za które Zelosa możemy pochwalić oraz zganić.   Bez wątpienia Zelos Swordfish to zegarek efektowny, starannie wyprofilowane, częściowo szczotkowane i polerowane krawędzie koperty doskonale pracują ze światłem wzmacniając poczucie wielowymiarowości. Ulokowana na godzinie 3, okraszona logiem marki koronka posiada wyraźne wyżłobienia, dzięki którym bardzo dobrze się ją obsługuje. Na pleckach znajduje się zakręcany dekiel z przeważającą matową powierzchnią, na której to widnieje miecznik (Swordfish) oraz podstawowe informacje techniczne. Wnętrze wodoszczelnej do 300 metrów koperty wypełnia mechanizm automatyczny od Seiko, a dokładnie NH35/4R35. Nie mam do jego pracy żadnych zastrzeżeń, co więcej niezwykle miłym jest fakt, że gdy zegarek leżał w bezruchu przez 3-4 dni i brałem go do ręki potrzebował dosłownie kilku sekund by wrócić do normalnej pracy (oczywiście uprzednio go ustawiłem). Od frontu mamy do czynienia z granatową tarczą z wcięciami na indeksy godzinowe, malowanymi indeksami minutowymi, subtelnym logiem pod godziną 12, białą sygnaturą automatic oraz czerwonym napisem mówiącym o wodoszczelności. Znajdujące się niejako pod tarczą indeksy godzinowe oraz wskazówki wypełnione zostały świetnie świecącą lumą Super LumiNova C3 oraz BGW9. Tarczę przesłania szafirowe szkło, przytwierdzone 120-kilkowym obrotowym bezelem z wkładką ceramiczną oraz luminescencyjną skalą minutową. Warto podkreślić że bezel pracuje dość ciężko, ale dzięki wystającym ząbkom dość dobrze się go chwyta. Patrząc na niego pod kątem przypomina mi on żeton do gry w kasynie. Dodatkowo na wewnętrzna część posiada bardzo efektowne wcięcia, które moim skromnym zdaniem dowodzą, że marka Zelos nie podchodzi do produkcji masowo i zależy jej na drobnych akcentach wyróżniających jej zegarki w tym niezwykle nasyconym segmencie jakim są divery.   Na koniec zostawiłem sobie ocenę bransolety, która w moim odczuciu jest najmniej estetycznym elementem, sprawia wrażenie trochę przypadkowej, załączonej od innego zegarka. Na tym jednak muszę zakończyć wymienianie jej minusów gdyż zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Skrócenie jej było procesem bardzo prostym i szybkim, podczas noszenia nie szarpała moich włosów. Zapięcie sprawowało się bardzo dobrze, nie zaliczyło żadnych przypadkowych odpięć, a zastosowany ze względów bezpieczeństwa zatrzask pracował dokładnie tak jak powinien. Paradoksalnie wolę takie niż to, które znajduje się w moim Pontosie (Maurice Lacroix), które chodzi tak samo opornie jak mojej córce wchodzi skumanie faktu, że koronawirus to nie wakacje.   Kilka słów podsumowania....   Zelos Swordfish to bardzo przyjemny zegarek, do którego w zasadzie nie można się przyczepić. Oczywiście malkontenci mogą za moment powiedzieć, że w środku mogłaby być ETA lu Sellita, ale po co? Cena zegarka poszłaby do góry, a tak dostajemy niezwykle kompletny zegarek o bardzo dobrych parametrach technicznych, zapakowany w eleganckie drewniane pudło z dodatkowym, skórzanym paskiem, o którym nie napisałem niczego gdyż nie założyłem go do noszenia, aczkolwiek widać, że jest do wyrób wysokiej jakości. Teraz najlepsze bo uważam, że to co czyni ten czasomierz doskonałą propozycją dla miłośników diverów to cena 349 USD! Kochani nie oszukujmy się dostajemy w cenie zwykłego i oklepanego Prospexa zegarek, który jest inny, jest wart swojej ceny i ma wszelkie argumenty do tego by rekomendować go jako jeden z najlepszych tego tupu zegarków do 1500 zł. To jest oczywiście moje subiektywne zdanie i możecie się z nim nie zgadzać, ale zarówno wykonanie jak i technikalia w ujęciu do ceny to zestaw niemalże doskonały.   Na koniec dane techniczne dla miłośników tabelek   Koperta i bransoleta – stal szlachetna 316L Wymiary koperty – 42 x 48 x 13 mm Szerokość między uszami – 22 mm Wodoszczelność – 300 m Mechanizm – Seiko NH35 Tarcza – granatowa Szkło – szafirowe   A dla tych co koniecznie chcą więcej zapraszamy na stronę: https://zeloswatches.com/   Więcej recenzji na Grupie Fb Chronosapiens - Zapraszamy   https://chronosapiens.com/   Autor: Daniel Wiktorowicz    









×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.