Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Guest JUSUP

Perfumy

Recommended Posts

^ również wczoraj kupiłem. Kilka złotych taniej niż w znanych, internetowych sklepach :)

How much?

 

Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka


Only Fools Do Not Fear The Sea

Share this post


Link to post
Share on other sites

loco50, Bułgara zaprosiłeś w ramach akcji "Święta bez granic"? :) Z nim trzeba się trochę oswoić i dać mu szansę w upał.

 

Ja dziś zrobiłem kolejny rajd po perfumeriach. Ten irys mi się wkręcił, więc ostatnio wydłubałem z szafki próbkę Prady L'Homme. Kiedyś go skreśliłem, bo "zbyt damski". Teraz? Ja pozytywnie nastawiony, żona również. :) Dziś zaliczyłem test sklepowy i jest dobrze. Jeszcze sprawdzę z grubsza w święta, ale chyba szykuje się zakup. :)

 

Poza tym:

 

Joop Homme Absolute - zaciekawiła mnie zapowiedź, a dzisiaj go wypatrzyłem, więc nie omieszkałem wrzucić na papierek. W sumie nie liczyłem na wiele, ale i tak mnie rozczarował. W otwarciu minimalny ślad oryginału, ale głównie tonka, później takie owocki w stylu pigwy (to ylang-ylang?) i kadzidełko. Raczej niespecjalnie intensywny.

 

TF Ombre Leather - zakochałem się w spryskanym blotterze, dosłownie urwało mi zad. Wróciłem kilka godzin później na testy nadgarstkowe i dalej jest nieźle, ale emocje nieco opadły. Ogólnie i tak mi się podoba, ale czy wystarczająco, żeby kupić...

 

TF Grey Vetiver - loco mnie skusił do drugiego podejścia. Jednak jest pozytywnie - na mnie pachnie to głównie jak środkowa faza Encre Noire Sport. Teraz (po 8 godzinach) czuję już tylko jakieś zielone mydełko. Jak skończę ENS, kto wie... :)

 

Loewe 7 Natural - dużo dobrego się naczytałem, ale chyba za dużo w nim słodkiej mandarynki. Nic specjalnego w sumie. Na nadgarstku jakoś mocy nie pokazał.

 

Bvlgari Aqva - jakoś nigdy nie testowałem go z prawdziwego flakonu, więc czemu nie zapodać na drugi nadgarstek? Hmmm, wolę Amarę.

 

JPG Ultra Male - same zachwyty ostatnio czytałem, więc prysnąłem na blotter, z tym że nieznaczna część mgiełki oppadła na palec. Efekt? Dosłownie zadusił 2 powyższe. :D Tylko tego słodziaka czułem przez godzinę. Przyjemny nawet, ale raczej zbędny, dopóki na półce stoi mi Spicebomb Extreme.

 

W rzeszowskich Sekretach Urody obadałem też chopinowską wystawkę z nowym produktem (aktualnie wszystkie trzy zapachy są niby w promocji - jakoś ok 250 PLN za mały flakon i 330 za duży). Co do flakonów... No cóż, dobre wrażenie robią raczej tylko na zdjęciach. 
 
Zapachy sprawdziłem tylko na blotterach, więc powiedziałbym tak:
 
OP.9 - w otwarciu ciemny, gęsty, żywiczny i podbity alkoholową słodyczą. Przypomina mi trochę robioną przez moją babkę nalewkę z dziurawca. Później nieco się wygładza, pojawia się nieco drewna i chyba jakąś suszoną śliwkę można tam głębiej wyczuć.
 
OP.25 - w otwarciu niemal sam pieprz, po czym do głosu dochodzą mocno gorzkie i zielone nuty prosto z lasu. Paprocie, drewno, jakiś mech? Pół godziny później poczułem przelotnie jakąś cytrynę i leciutką słodycz. Zielono, zielono, zielono.
 
OP.28 - nawet z papieru nie pachnie jakoś wyjątkowo wyraźnie. Jak dla mnie rozwodniony Lanvin L'Homme Sport.
Edited by brz

Share this post


Link to post
Share on other sites

280 bez grosza.

W Hebe  za 269 mi dali.

 

brz do tego bułgara będę podchodził,ale na razie dostał dwa szybkie na twarz, kopa w d... i do kąta :D

Tom Ford Ombre Leather poezja. Jak już pisałem wcześniej mnie zachwycił. A Grey Vetiver jest spokojnie stylowy, elegancki

 

Joopy wg mnie są w ogóle jakieś takie nie dla prawdziwych sękatych brodatych :D  facetów. Dawno temu jeszcze za sanacji :D - koniec komuny albo 90-91 dostałem od ówczesnej narzeczonej i przyszłej byłej :D żony przywieziony od austriaków Joop Nightflight. Męczyłem, bo zagraniczny, taki piękny, aż zmęczyłem.Ale generalnie cierpiałem :P

Edited by loco50

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cierpienia brodatego Wertera. :)

 

Co do Ombre Leather, po 3,5 godziny siedzi już jakieś 2 cm od skóry. Zapach sam w sobie dobry, ale chyba nie za takie diengi. Jeszcze się kiedyś pomacamy, a w tzw. "międzyczasie" może uda się gdzieś niuchnąć Tuscan Leather, a pewnie raczej Rasasi. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niczym się nie różnią prawie więc można taniej:) mam jeden i drugi. Dzisiaj na sobie właśnie i uwielbiam ten zapach :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rasasi La Yuqawam jest bardziej duszące.Łagodniej można spróbować Al Haramain Oudh Leather. Ale ombre jest ombre.A że kasa duża?No duża, ale gentlemani nie rozmawiają o pieniądzach :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mercedes Benz Select, Lanvin Homme Sport

 

Wysłane z mojego SM-G965F przy użyciu Tapatalka

Jak oceniasz trawałośc i projekcję lanvina?

"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz z wzajemnością."

Cierpliwość popłaca...jeśli Cię na nią stać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak oceniasz trawałośc i projekcję lanvina?

Na mnie slabo i oddalem bratu

 

Wysłane z mojego SM-G965F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bulgari Aqua Amara, proszę o więcej szczegółów. 

Toż to strach, jaki zapach! Czy o co chodzi?

 

Powtarzam pytanie.

 

Mam Aqua jak na zdjęciu. Ostatnio użyłem do celu do jakiego go nie stworzono.

Zdecydowanie błąd. Chętnie zamienię.

post-42040-0-27560300-1555760445_thumb.jpgpost-42040-0-67522000-1555760389_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ta Amara dziwna.Nie umiem nawet opisać. Mi dramatycznie nie leży.

Dziś w Długasie zrobiłem próby nagarstkowe:

1. Armani Code- sweet,sweet,sweet.Nie moja bajka.Trwałość też średnia- jakieś 4 godz.

2.Guerlaine L'Homme Ideal- dość ciekawy, nie jestem fanem G., ale tu jest przyzwoicie.Męski,trwałość ok. 5 godz, ale na końcu to jakieś takie mydełko.

3.Terre de Hermes Eau Intense Vetiver- chyba nie trzeba było psuć pierwowzoru.Bardzo podobny do Guerlaine Vetiver

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio użyłem do celu do jakiego go nie stworzono.

Zdecydowanie błąd.

Piłeś go? ;)

 

Amara jest chyba dość mocno zero-jedynkowa i budzi głównie skrajne emocje. Dlatego warto najpierw przetestować, co doskonale obrazuje przykład loco50.

 

Loco50, kolega chce się zamienić, korzystaj. A może wodorostów też nie lubisz? ;)

 

Chyba jednak się skuszę na tego Ombre. Wytrzymał kilkanaście godzin, a przez pierwszą połowę nawet pomimo tej bliskoakornosci spryskane miejsca potrafią zostawić za sobą malutki ogonek. Może przy globalu wyjdzie lekka bańka zapachowa? To by mnie zadowalało. A właśnie się zorientowałem, że chyba mogę w D. skorzystać z kilku rabatów jednocześnie, więc setka wyszłaby dużo taniej od pięćdziesiątki. :P

Edited by brz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze go nie piłem, ale to może być jakiś pomysł :D

Czyścić próbowałem dekielek :unsure:

Lubię niespodzianki, w Amara wchodzę w ciemno, zamiana - dopłata, wszystko jest do ogarnięcia.

Mi rownież podoba się TF Ombre Leather, ale tak jak już wspominałem trwałość jest w moim przypadku bardzo kiepska i pojąć nie mogę dlaczego. Zakupu dokonałem na lotnisku Dulles w Waszyngtonie, więc chyba ściemy nie ma. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Armani Code zepsuty przez reformę, miałem go z 10-8 lat temu, uwielbiałem. Niestety teraz to właśnie taki słodki puder, w dodatku słabiutki. Wielka szkoda :(

 

Amara - co prawda tylko test na dłoni jednak nie do zaakceptowania jako letniak i w ogóle nie do zaakceptowania przeze mnie. Pierwsze skojarzenie - koncentrat płynu do naczyń z Biedronki, takiego pomarańczowego (sorry).

 

@brz, chyba pisałem Ci jakiś czas temu o tej Pradzie i byłeś wtedy na nie. U mnie to jest must have! Dzięki za cynk na Laventure, muszę najpierw sprawić sobie odlewkę.

 

No i kupiłem w końcu flakon Ideal Cologne :) bardzo dobrze mi się go nosi na codzień i w pracy właśnie w takich temp. jak teraz. Na lato wpadł też ostatnio Issey i chciałbym jeszcze wypróbować Lalique White żeby było w czym wybierać a nie same cytrusy...

 

Apropos Lalique - na testy wyjechały EN, ENS i Hommage L'Homme.

EN - jest dokładnie taki jak o nim piszą; ziemia, korzenie, zimne i wilgotne pomieszczenie. Ale podane jest to w taki sposób że raczej mnie zachęciło niż zniechęciło do dalszych testów.

ENS - j.w. z dodatkiem cytrusów i przypraw, wg mnie trochę gorzej wypada od oryginału, nie jest to też mój typ perfum na cieplejsze dni.

No i Hommage L'homme - jak dla mnie najlepszy z tej trójki, taki trochę ziołowy syropek bym powiedział ale całkiem przyjemnie skomponowany, ładnie projektuje, jest bardzo trwały (tylko tego nosiłem, 2 powyższe na razie trafiły tylko na dłonie.

 

Jak dotąd nie miałem nic z Lalique i fajnie że poznałem te 3, muszę upolować jeszcze odlewkę White'a bo ma dobre opinie i zapowiada się ciekawie - używa ktoś może?

Share this post


Link to post
Share on other sites

White jest cienki.

Spróbuj jeszcze Hommage Voyageur i Lalique pour Homme Equus.Mam, mi leżą bardzo.

Co do Amary- dziś drugie podejście i... zaczyna mi się podobać. Po pierwszym kontakcie na przedramieniu był odrzut.A dziś na szyi coś zaczyna grać.

Edited by loco50

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja używam White, bardzo polecam. Nie jest to typowy świeży zapach. Czuć w nim duuuzo pieprzu i cytrusów :D Raczej na wiosnę/lato, krótko utrzymuje się na skórze

 

Wysłane z mojego PRA-LX1 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

White kupiłem i po kilku dniach dałem znajomemu, bo nie zniesłem. Na początku dużo pieprzu i cytryny, później głównie ołówkowe obierki. Wszystko fajnie, ale zmienia mi się to w zupę mojej babci, o czym już z resztą pisałem. Obstawiam, że to wina ISO E Super - Guerlain L'Eau Boisee wykręcił mi bardzo podobny numer, a mojemu ukochanemu ENS niewiele brakuje do takiej wrednej metamorfozy. ;)

 

mnkn, no dziś zarzucę Pradę kompleksowo i zobaczymy.

 

A co do Hommage, nie mówisz przypadkiem o wersji Voyageur?

 

Wesołych świąt wszystkim!

Edited by brz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oba są dobre- pierwowzór i flanker. Może nawet ten podróżnik ciekawszy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie tam od niego odrzuciło. Oryginał natomiast - instant love. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam oba. Trochę różnicy jest, ale nie aż tak mocno. Ale każdemu inaczej pachnie. I bardzo dobrze, bo wszystkie by tak samo "pachniali".

Share this post


Link to post
Share on other sites

No te to już ewidentnie wyglądają jak coś do wypicia. :D

Edited by brz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bo to Panie jakieś araby.Chyba tam jakieś Rasasi widziałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rasasi u źródła samego. Pić się nie da, trzeba wylizywać :angry:

post-42040-0-38248100-1555868804_thumb.jpg

post-42040-0-67077400-1555868904_thumb.jpg

post-42040-0-02331500-1555868998_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.