Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Rekomendowane odpowiedzi

U mnie piękne słońce!  B) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cieszę się z Waszego zadowolenia. Nie mniej jednak ja miałem takie a nie inne wrażenia, nie był to ani mój pierwszy, ani najdroższy zegarek jaki kupowałem w życiu, ale pierwszy raz spotkałem się z tak niesympatyczną rozmową w tej branży. Być może wpłynął na to stan zdrowia, o którym LSE wspominał, być może coś innego - nie zmienia to mojej oceny tej rozmowy.

 

Dokładając do tego pytania w godzinach "MOCNO wykraczających poza standardowe godziny pracy" "nieszczęście" gotowe. Nie szukajmy winy tylko u innych.

 

U mnie pada, a u Was jak z pogodą? :)

 

u mnie "butelkowa" :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

U mnie pada, a u Was jak z pogodą? :)

U mnie tak :-)

post-34987-0-79155900-1526747081_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mistrz Yoda
Napisano (edytowane)

Miłego weekendu wszystkim czytającym temat życzę :)

Edytowane przez Mistrz Yoda

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio
Napisano (edytowane)

Miłego weekendu wszystkim czytającym temat życzę :)

Mój jest całkiem spoko :-) A jeszcze jak Widzew jutro wygra, to miodzio będzie ;-)

post-34987-0-19418900-1526747668_thumb.jpg

Edytowane przez fidelio

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój jest całkiem spoko :-) A jeszcze jak Widzew jutro wygra, to miodzio będzie ;-)

Ja jestem z generacji, która kibicowała Łodzi, tzn. nie lubiłem derbów, bo nie wiedziałem za kogo trzymać kciuki. Czekam (?) na derby w Ekstraklasie jesienią za dwa lata. Nie wcześniej i nie niżej. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mistrz Yoda

Jak byłem młody to też kibicowalem tej drużynie, a raczej panu Młynarczykowi :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

" herbatnik" hehe :)

Grypsera :)

 

"Herbatnik"... :D

 

 

U mnie tak :-)

 

No widzisz. Jak przystojny i kulturalny mężczyzna pisze do mnie choćby i o 5 rano, to wrażenie jest zupełnie inne niż kiedy robi to psychotyczny maniak o skrajnie toksycznej osobowości, który i we wzorcu metra z Sevres znalazłby rażące niedokładności, o których należałoby koniecznie powiadomić FBI (o 01:00 w nocy najlepiej).

 

U mnie słońce. :)

Edytowane przez Lincoln Six Echo

WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Jak byłem młody to też kibicowalem tej drużynie, a raczej panu Młynarczykowi :)

Miałem okazję poznać "Młynarza", jak w I połowie XXI wieku, razem z Bońkiem i Puchalskim braliśmy się za ratowanie RTSu. Kozak gość z Młynarczyka :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładając do tego pytania w godzinach "MOCNO wykraczających poza standardowe godziny pracy" "nieszczęście" gotowe. Nie szukajmy winy tylko u innych.

Proszę czytać ze zrozumieniem - w/w godziny odnosiły się do dyskusji przez Messengera - a tu przecież każdy z rozmówców decyduje, kiedy odpisze. Rozmowa telefoniczna, na którą utyskiwałem, odbyła się ok. godz. 13:00 w dzień powszedni.

A już tak przy okazji, cytuję tekst z opisu profilu AEON na FB: "Tutaj masz kontakt ze sprzedawcą nie tylko przed sprzedażą zegarka (możesz liczyć na odpowiedź na KAŻDE pytanie, na które sensowna odpowiedź będzie możliwa, niemalże 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu)" - w tej sytuacji wypominanie mi przez LSE kontaktu na FB w niestandardowych godzinach w moim odczuciu nie przystoi. Ale pewnie większość znów się ze mną nie zgodzi...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem okazję poznać "Młynarza", jak w I połowie XXI wieku, razem z Bońkiem i Puchalskim braliśmy się za ratowanie RTSu. Kozak gość z Młynarczyka :-)

Jak się tak chwalisz koneksjami, to ja kiedyś grałem w jednej drużynie ze Z.Bońkiem, ale nie był to RTS. Nawet zdobyłem 2 bramki, choć nie ja ich strzeliłem wtedy najwięcej. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Żadne koneksje, po prostu epizod w życiu, będący konsekwencją mojgo fachu ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak się tak chwalisz koneksjami, to ja kiedyś grałem w jednej drużynie ze Z.Bońkiem, ale nie był to RTS. Nawet zdobyłem 2 bramki, choć nie ja ich strzeliłem wtedy najwięcej. ;)

Zawisza?


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żadne koneksje, po prostu epizod w życiu, będący konsekwencją mojgo fachu ;-)

W takim razie to ja na chwalipiętę wyszedłem. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Zawisza?

Juventus? Roma? ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawisza?

No nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Czyli Juventus! :D;)

Albo inna Roma  ;)  :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Juventus? Roma? ;-)

Tym bardziej nie, żebym nie mącił Wam w głowach, było to w czasach studenckich. Studiowałem na tym samym wydziale co Zb. Boniek, na innych kierunkach, ale byliśmy w tej samej grupie ćwiczeniowej z wf (grupa piłki ręcznej!!). Ponieważ wspominany słynny piłkarz był już ligowcem, nie musiał przychodzić na zajęcia, jednak by otrzymać formalne zaliczenie raz musiał być. Z okazji tego wydarzenia nasz opiekun, zresztą o ile dobrze pamiętam późniejszy trener polskiej kadry piłkarek ręcznych, zgodził się wyjątkowo na mecz piłki nożnej w nieistniejącej już drewnianej hali (ul. Armii Czerwonej 80). Graliśmy mecz na małym boisku i moja drużyna w składzie ze Zb. Bońkiem wygrała 8:3, on strzelił 5, ja 2. Niestety gwiazdą futbolu nie zostałem w przeciwieństwie do wzmiankowanego. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Tym bardziej nie, żebym nie mącił Wam w głowach, było to w czasach studenckich. Studiowałem na tym samym wydziale co Zb. Boniek, na innych kierunkach, ale byliśmy w tej samej grupie ćwiczeniowej z wf (grupa piłki ręcznej!!). Ponieważ wspominany słynny piłkarz był już ligowcem, nie musiał przychodzić na zajęcia, jednak by otrzymać formalne zaliczenie raz musiał być. Z okazji tego wydarzenia nasz opiekun, zresztą o ile dobrze pamiętam późniejszy trener polskiej kadry piłkarek ręcznych, zgodził się wyjątkowo na mecz piłki nożnej w nieistniejącej już drewnianej hali (ul. Armii Czerwonej 80). Graliśmy mecz na małym boisku i moja drużyna w składzie ze Zb. Bońkiem wygrała 8:3, on strzelił 5, ja 2. Niestety gwiazdą futbolu nie zostałem w przeciwieństwie do wzmiankowanego. ;)

Wow, fajna sprawa  :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

By zejść z obłoków muszę podkreślić, że moja znajomość ze Zbigniewem Bońkiem miała charakter jednostronny, tzn. ja znam go, on mnie niekoniecznie. ;)

Ale epizod faktycznie był i od czasu do czasu rzucam nowym znajomym tą historyjkę. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Żeby być zupełnie szczerym wobec siebie ininnych, moja znajomość z ZB jest takiego samego rodzaju ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak w ogóle, to nie rozumiem, dlaczego i Juventus i Roma tak niefajnie traktują Zibiego... Podobno pod naciskiem starych kiboli Juve, usunięto parę lat temu tabliczkę pamiątkową Zibiego (każdy słynny zawodnik Juve taką ma) ze stadionu klubu - że niby "zdrajca", bo do Romy odszedł i "za bardzo" był emocjonalnie związany z AS. Ale z kolei w Galerii Sław AS ROMA też Zibiego nie ma. A jest paru zawodników, którzy na pewno nie zrobili dla klubu więcej niż on... :(


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez Frozenn
      Witam. Zegarek w świetnym stanie, pełen zestaw sklepowy. Żadnych śladów użytkowania, poza naturalnie występującą patyną. Ode mnie forumowe 8,5-9/10. Zegarek świeżej produkcji i zakupu: 02/2025. Noszony na zmianę z innymi, uszanowany i użytkowany zgodnie ze sztuką. Marki Venezianico raczej przedstawiać nie trzeba. Świetny design, materiały, trwałość i sprawdzone mechanizmy. Ten tutaj, to akurat nie lada gratka dla fanów patyny i szwajcarskich automatów :))
       
      Trochę specyfikacji:
      - 42mm średnicy bez korony
      - 49mm L2L
      - około 13mm grubości
      - koperta, bezel, wkładka, korona z brązu 
      - szkło szafirowe, płaskie 
      - uszczelnienie 30 atmosfer
      - zakręcana, sygnowana korona
      - mechanizm Sellita SW200-1, automat
      - pięknie szlifowane, nakładane indeksy
      - szlifowany, zdobiony dekiel
      - gumowy, bardzo wygodny pasek
       
      Krótko o mechanizmie: znana i trwała konstrukcja Sellity, napędza większość zegarków w przedziale cenowym 2,5-9k zł, 26 kamieni, 4 cykle na sekundę czyli 28800 bph, wskazówka płynie miło dla oka. Mechanizm ma świetne osiągi, noszony na codzień spieszy się +1 sekundę na dobę, czasem +2, a czasem pójdzie równo bez odchyłki, uśredniając, robi +1. Świetny rezultat, bez mała jak chronometr Nie noszony, odpoczywa w rotomacie, mechanizm nie ma zastojów.
       
      W zestawie znajduje się wszystko to, co otrzymujemy w salonie przy zakupie nowego. Począwszy od pudełek, przez komplet dokumentów: karta cyfrowej instrukcji, dowód zakupu, certyfikat, mapa Wenecji, sklepowa zawieszka, wszystko ująłem na zdjęciach. Dodatkowo dorzucam dokupiony, brązowy pasek skórzany, nigdy nie używany. Fabryczna guma jest świetna!
       
      Obecnie cena nowego w tej konfiguracji waha się w granicach 4800 - 5200 złotych, w zależności od sprzedawcy i jego marży. Kwota jaka mnie interesuje to 3200 3100 2999 2600 złotych, do niewielkiej negocjacji. Stanowi to około 55% ceny nowego. Koszt paczkomatu po mojej stronie, odbiór własny oczywiście również jest możliwy. Ewentualnie zaproponuj inny sposób dostawy - dogadamy się. 
       
      Zapraszam do galerii poniżej oraz do rozmów.
      Pozdrawiam gorąco,
      Maciej.
       
      PS. Zdjęcia autentyczne, bez fotoszopowania i innych bajerów.






















    • Przez Perpetuum Mobile
      Na sprzedaż trafia Meccaniche Veneziane Redentore. Rozmiar unisex 36 mm. Zegarek kupiony na forumowym Bazarku kilka lat temu dla żony. Żona troszkę w nim pochodziła ale ostatecznie przesiadła się na kwarce Longinesa i zegarek od dłuższego czasu leży nieużywany. Ja nosiłem go potem przez jeden dzień i na męskim nadgarstku też się sprawdził. Zresztą kupiłem go od mężczyzny. To wersja jeszcze pod marką Meccaniche Veneziane (dzisiejsze Venezianico) z datownikiem, przeszklonym deklem i co najważniejsze ze szwajcarskim, ładnie zdobionym mechanizmem hi-beat STP 1-11 (klon ETA 2824). Wahnik z tego co mi wiadomo jest pozłacany. Szkiełko jest szafirowe. Pełen komplet z pudełkiem i z wszelkimi papierami. W komplecie oryginalna bransoleta mesh, oryginalny pasek skórzany (znoszony) oraz nowy pasek skórzany – chiński - dobrej jakości i z teleskopami quick-release.
      Zegarek jest po pełnym serwisie (dwa miesiące temu) w krakowskiej Kwestii Czasu, więc nie wymaga przez najbliższe lata żadnego wkładu finansowego. Według forumowej skali muszę dać 7 bo zegarek był otwierany i serwisowany. Tym niemniej jest w doskonałym stanie wizualnym i technicznym i w praktyce zasługuje na wyższą notę (8-9).
      Cena to 1500 1300 zł z kosztem wysyłki (kurier/paczkomat w kraju) po mojej stronie. Niżej już nie będzie. Niech się już lepiej kręci w rotomacie 😉.
      Zdjęcia z zeszłego roku, ale zegarek wygląda dokładnie tak samo, bo praktycznie nie był noszony. Załączam też kilka zdjęć z ostatniego serwisu.
       


       
       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.