Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
Raptor

ETA w drogim zegarku

Recommended Posts

Proszę o sugestie.Zamierzam po 15 latach zamienić mojego poczciwego Longinesa na jakiegoś divera z trochę wyższej półki.Planowałem budżet tak ok

8-9k i wydawało się,że właśnie trafiłem, bo w jednej z sieci jubilerskich oferują teraz TH Aquaracer 500 model schodzący z produkcji za 8,5k.Jest basen, są kajaki wydaje się ,ze byłby spoko.Wyczytałem jednak,że bazuje na masowej produkcji mechaniżmie ETA 2824-2 ,który jest w wielu budżetowych automatach za 3k.Mechanizm to przecież zegarkowe serce więc skierowałem myśli na Breitling Colt.Budżet się zwiększył ale zaoferowano mi go na pasku za równe 10k. Dałbym rade.Ale i w tym przypadku doczytałem się ,że to ta sama ETA tylko certyfikowana.To podobno sprawdzony mechanizm ale w przypadku droższych modeli ani tani w serwisie , ani inhousowy.Czy warto wydać tyle pieniążków na zegar z takim mechanizmem ,czy dalej nadmuchać bużet o kolejne 2k i kupić np.seamastera 300M?Nie będzie komfortu zakupu u jubilera/internet ale przynajmniej w środku nie masówka.Czy taka certyfikowana dla Breitlinga ETA to faktycznie ten sam mechanizm co w tanim zegarku?

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co innego masz w środku w 300M jak nie ETĘ? Przecież cal. 2500 to nic innego jak ETA 2892-A2

ETA to dobry i sprawdzony mechanizm. Kup zegarek który Ci się podoba. Tyle.

Edited by Jash

*** DOXA Sub 300 Professional ***

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie kupuj Seiko Marinemaster'a w ciemno, to nie jest zegarek dla każdego ;)

 

Jeśli ta Eta ma Cię drażnić to może Perrelet Seacraft ( ten nie na Ecie) :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

ETA 2824 jest nie tylko w diverach za 3 000 zł. Jest też w tych za 1500 zł :)

 

Ale wracając do Twojego pytania, rozumiem rozterki i z podobnego powodu mój zegarek nurkowy to obecnie Seiko. Choć gdybym zbliżał się budżetem do 10 000 zł to faktycznie rozważałbym Omegę lub Tudora. Seiko nie każdemu przypadnie do gustu. Fajne, ale nie gusta są różne.


Czas ma sens tylko wtedy, kiedy robi się z nim coś sensownego

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli ta Eta ma Cię drażnić to może Perrelet Seacraft ( ten nie na Ecie) :)

 

Tylko na Soprod A-10, który jest klonem ETA :D


"Miłownik dokładnego zegarka, to jest dobrego chronometru..."

pozdrowienia, Tomasz

Share this post


Link to post
Share on other sites

I koło się zamyka :)

Tudor faktycznie celna myśl

Ale budżet rośnie i mechanizm jest obecnie nie serwisowalny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Capri

A co innego masz w środku w 300M jak nie ETĘ? Przecież cal. 2500 to nic innego jak ETA 2892-A2

ETA to dobry i sprawdzony mechanizm. Kup zegarek który Ci się podoba. Tyle.

No troszkę nie do końca  <_<  dodano dwa ważne kamyki na bębnie i inaczej mocowany rotor. Ale to jeden z najlepszych werków ety, o niebo lepszy od 2824 , stabilny i przewidywalny w regulacjach 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście, że uprościłem. Nie zmienia to faktu, że cal. 2500 powstał na bazie cal. 1120 a ten na bazie wspomnianej Ety, więc to żaden in-house. W tym kontekście pisałem. Ponadto chyba dużo ważniejszą kwestią jest dodanie tam wychwytu współosiowego niż dwóch kamieni więcej. Czy jest lepszy od 2824-2 to bym polemizował, bo nie wiem w jakim kontekście piszesz. Na pewno jest wyższej klasy mechanizmem, na którego bazie można robić modyfikacje.

Edited by Jash

*** DOXA Sub 300 Professional ***

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale budżet rośnie i mechanizm jest obecnie nie serwisowalny.

Nie serwisowalny ? W jakim sensie ?

Nowy faktycznie budżet by naciągnął.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Capri

Tak jak napisałem wyższa stabilność, oraz moim zdaniem większa wytrzymałość łożyska wahnika, jest szersze. Wydaje mi się że we wszystkich gradacjach występuje incabloc

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie serwisowalny ? W jakim sensie ?

Na razie, podobno wymieniają cały werk w przypadku awarii.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na razie, podobno wymieniają cały werk w przypadku awarii.

Jak jest na gwarancji to nie ma to znaczenia.


rXQHFG4.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak jest na gwarancji to nie ma to znaczenia.

Dokładnie :)

 

A odnosząc się do pytania, najwyższy model Ety to coś innego niż podstawowy. Nie tylko w sensie zdobienia.

Edited by sanik

Share this post


Link to post
Share on other sites

No tak, ale Tudor to inna pólka cenowa.

Jestem zbyt zielony żeby kupić coś używanego, bo zapewne mógłbym w ten sposób kupić nawet podróbkę.

Reasumując ,ETA nawet w ramach jednego modelu/oznakowania może się nieco różnić, jak rozumiem, w zależności jaki producent i w jakim zegarku ją montuje?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam 2824-2 w Certinie i mimo użytej przeze mnie 3-4 razy w ciągu dwóch lat możliwości ręcznego naciągu tego automatu przy 5 przypadku okazało się, że chyba jakieś zęby się wykruszyły bo działa z przeskakiwaniem i oporami naprzemiennie. Aczkolwiek automat dobrze działa i codziennie noszony nie sprawia innych problemów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Reasumując ,ETA nawet w ramach jednego modelu/oznakowania może się nieco różnić, jak rozumiem, w zależności jaki producent i w jakim zegarku ją montuje?

Eta 2824 występuje w czterech wersjach:

Standard, Elabore, Top, Chronometre.

O tym co działa w danym zegarku decyduje jego producent i sprzedawca mechanizmów, czyli Swatch Group, który ostatnio mocno ogranicza sprzedaż poza grupę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No tak, ale Tudor to inna pólka cenowa.

Jestem zbyt zielony żeby kupić coś używanego, bo zapewne mógłbym w ten sposób kupić nawet podróbkę.

Reasumując ,ETA nawet w ramach jednego modelu/oznakowania może się nieco różnić, jak rozumiem, w zależności jaki producent i w jakim zegarku ją montuje?

https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwjcuI3foLHWAhUzSJoKHR8hCJEQFggmMAA&url=http%3A%2F%2Fzegarkiclub.pl%2Fforum%2Ftopic%2F29549-eta-2824-2-na-szybkiego%2F&usg=AFQjCNE7_y60Djz_BFn1QurfpQNLd9SO6w


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Breitling z werkiem ETA, Opel Insignia z dieslem konstrukcji Fiata, Mondeo z silnikiem od Peugeota itp... signum temporis szanowni Panowie... Wyższe wymagania mogą mieć spełnione tylko ci, którzy zdecydują się więcej zapłacić za ich realizację. Mając już doświadczenie z markowym zegarkiem, serdecznie polecam przed zakupem sprawdzić realną możliwość jego serwisowania w Polsce. Serwis jest wymagany nie tylko gdy machanizm się zepsuje ale właśnie by się nie zepsuł a i wodoszczelność koperty nie jest dana raz na zawsze. Zwłaszcza jeśli zegarek będzie używany pod wodą. Wówczas serwis koperty może być o wiele tródniejszy niż serwis typowej ety. Oczywiście z bardzo prozaicznego braku dostępu do części zamiennych. Piszę to w oparciu o własne doświadczenia, nie z Insignią czy Mondeo lecz z Breitlingiem i Seiko, żecz jasna...

off topic: czy ktoś z Panów słyszał trzask pękającego szkiełka podczas wykonywania testu ciśnieniowego, niezapomniane wrażenie - zapewniam...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By boski
      Cześć!
       
      Jakiś czas temu na forum pochwaliłem się swoim nowym zakupem - Aquaracerem creramic 41mm (WAY211C.BA0928). Okazało się, że był to fake. W tym krótkim poście spróbuję pokazać różnice między oryginalnym WAY211C.BA0928 a podróbką oraz opiszę na co zwrócić uwagę przy zakupie.
       
      Długo polowałem na swojego Aquaracera. W końcu znalazłem! Sprzedawca znany w środowisku i o nieposzlakowanej opinii, do tego certyfikat autentyczności wydany przez jednego z najlepszych zegarmistrzów w kraju. W komplecie był zegarek, pudełko i karta gwarancyjna, cena zupełnie normalna i nie wzbudzająca podejrzeń... Czy można mieć wątpliwości przy takim zakupie? Można i należy zawsze być czujnym... Dodam, że zegarka nie znajdowało w bazie na stronie TAGa, no ale wiadomo, że nie każdego znajduje. Przed zakupem napisałem nawet do owego zegarmistrza czy certyfikat pochodzi z jego pracowni. Odpowiedź brzmiała: "Tak to mój dokument. Więc wszystko ok".
       


       
      Zegarek na fotkach jak i na żywo prezentował się bardzo dobrze. Bezel nie miał backplaya ani żadnych innych luzów, pięknie klikał - zdecydowanie robił dużo lepsze wrażenia niż w Orisie Aquisie. Koronka - super stabilna po odkręceniu, nie kiwała się na boki, przy próbach poruszania nią ruszało się całym zegarkiem. Ustawiając godzinę również nie było luzu na wskazówkach - każde delikatne przekręcenie koronki przód/tył wprawiało wskazówki w ruch. Data zmieniała się kilka sekund przed północą a dokładność chodu wynosiła około 6s. Bardzo ładnie wykończona koperta, dokładne szczotkowanie i ostre przejścia do polerki. Indeksy bardzo ładne, równo przyklejone, luma sztos - równo naniesiona i turbo dobrze świecąca. Tarcza również nie miała niedoróbek. Jedynie wskazówki miały niezbyt dobrze wykończone krawędzie - patrząc pod kątem nierówno odbijały światło - były krzywo wycięte. No ale wiadomo, że to TH a on nie jest mistrzem jakości i ogólnie ma słabe wskazówki. Do tego lupka odbijała czcionkę daty na swoich krawędziach przez co była dosyć nieczytelna i nie była wycentrowana. Trochę mi się to nie podobało bo nawet zegarki za kilkaset złotych mają lepiej zrobiony ten element. Również bransa czasami "klikała" - coś przeskakiwało przy zapięciu jak ręka się bardziej napięła - trochę to było irytujące.
       
      Zacząłem trochę grzebać i natrafiłem na ten filmik:
       
      W międzyczasie doszukałem się również różnic w wykonaniu tarczy i pipki lumy na bezelu występujących między moim egzemplarzem a zdjęciami/renderami na stronie producenta.
      Napisałem więc jeszcze raz do zegarmistrza, który przyklepał ten zegarek jako oryginalny, opisałem czego dotyczą wątpliwości, przedstawiłem fotki oraz zapytałem czy możliwe, że się pomylił. Odpowiedź brzmiała: "Nie nie bardzo się mogę odnieść bo nie mam wpływu na jakość TH. To nie jest marka słynąca z jakości. Tam jest zwykła sellita w środku więc też słabo. A jak są jakieś wątpliwości i niedoróbki to zwrócić sprzedawcy i kupić nowy". Później przyznał, że ocenia jedynie mechanizm a jak widać na drugiej fotografii w środku jest sellita
       
      Grafika ze strony TH:

       
      Mój fejkowy (na foto wygląda dosyć kiepsko bo aparat słaby - w rzeczywistości wykończenie oraz kolory są inne - na pierwszej fotce widać najlepiej rzeczywiste odwzorowanie):

       
      Porównując powyższe fotografie można zauważyć brak obwódki wokół pipki z lumą w moim egzemplarzu oraz jej delikatne przesunięcie w prawo względem trójkąta, w którym jest umieszczona. Kolejna różnica znajduje się na tarczy i dotyczy wyłącznie modeli 41mm. Wklęsła linia nad napisem "AQUARACER" w oryginalnym jest przerwana w połowie przez tarczę z logo a w moim wygląda tak jak  w wersji 43mm, czyli logo na nią nie nachodzi. Na powyższym foto wyraźnie widać również jak data odbija się na krawędziach lupy. Różnic oczywiście jest więcej ale mogą się różnić między poszczególnymi referencjami Aquaracerów oraz są dużo trudniejsze do zauważenia bez bezpośredniego porównania do niewątpliwego oryginału (czcionka na bezelu i kolor napisów na tarczy).
       
      Pogrzebałem w różnych miejscach i okazuje się, że jednym z lepszych sposobów na odróżnienie fejka to sprawdzenie pinów od bransy.
      Chinole używają najtańszych pinów i tulejek, które mają po jednym tłoczeniu na środku:

       
      Tymczasem TH używa takich pinów (dwa tłoczenia na tulejce i jedno na pinie, ale nie na środku):

       
      Pomoc ze strony TH w takich sytuacjach jest zerowa, cieszę się jednak, że oficjalny serwis TAGa w Polsce potwierdził mi tę informację oraz przesłał rysunek techniczny/ schemat montażowy poszczególnych części oryginalnej bransy do tego modelu, który również potwierdza powyższe.
       
       
      Okazuje się, że podrobionych Aquaracerów jest masa i wszystkie wyglądają bardzo podobnie. Podsumowując najważniejsze cechy:
      1. pipka lumy bez obwódki, najczęściej nie jest na środku,
      2. piny i tulejki w bransie z pojedynczymi tłoczeniami na środku,
      3. kiepska, odbijająca czcionkę lupka,
      4. nieprzerwana przez logo linia na tarczy nad napisem "aquaracer" (dotyczy aquaracera 41mm),
      5, najczęściej kiepskiej jakości zdjęcia, które maja za zadanie ukryć różnice.
       
      Można by pomyśleć, że sprawdzenie na stronie producenta może być decydujące. Otóż nic bardziej mylnego:
      Ref WAY211C.BA0928, serial RZY1457, data zakupu 20.07.2018

       
      Te same REFy, te same numery, ta sama data sprzedaży, różne salony - oba fejki ale dane pokrywają się z oryginalnym sprzedanym w Rosji, więc siłą rzeczy przy sprawdzaniu na stronie wszystko gra. jeśli masz WAY211C.BA0928 z serialem RZY1457 i nie był sprzedany w Rosji to przykro mi, ale masz fejka. Kontaktowałem się z rzekomymi AD powyższych okazów. Oczywiście oba salony nie sprzedały tych badziewii, ponadto w pieczęci TIMELESS są umieszczone błędne dane.
       
      Dowiedziałem się również od pewnego instagrammera, że fejkowe aquaracery były sprzedawane swego czasu na Amazon Prime. gdy odkrył, że kupił bubla Amazon oddał mu całą kasę.
       
      Tak więc jeśli nie chcesz kupić fejka to musisz mieć bardzo dobre oko lub kupić z kompletem dokumentów i potwierdzić u AD, że faktycznie taki sprzedali lub kupić nowy u AD.
       
       
      Całe szczęście udało mi się dogadać ze sprzedającym, który nieświadomie przez kilka miesięcy z dumą nosił tego fejka jako ori i zrobiliśmy zwrot. Z tego co wiem on też zegarek oddał poprzedniemu właścicielowi, co ciekawe po kilku miesiącach i bez żadnych przeszkód.
       
    • By Dirty Harry
      Naszło mnie na niebanalne EDC o rozmiarze 43-44 mm, czyli mniejsze od pozostałych moich zegarków. A ponieważ nigdy jeszcze nie miałem Taga - skupiłem się szczególnie na nim. Nurki i chrono odpadały z definicji, więc łatwo nie było. Ale szukałem, szukałem, aż wyszukałem coś, co mi odpowiada. Nawet dwa takie zegarki znalazłem, no i teraz osiołkowi w żłoby dano...
       
      Do wyboru są dwie Carrery Calibre 5 - obie w tej samej kopercie 43 lub 43,5 mm (różny wymiar podają), z wypukłym szafirem, L2L 52 mm, obie z tym samym podstawowym werkiem i z dodatkową koronką na godz. 10, która służy do obracania pierścienia okalającego tarczę.
       
      Pierwsza Carrera to Drive Timer - z bardziej klasyczną i zawsze czarną tarczą, całość spokojna i bardzo mocno stonowana, by nie rzec, że ugrzeczniona. Data jest biała na czarnym tle, w poziomym okienku na godz. 3, wskazówki bardzo ładne, w kształcie mieczy. Na tarczy opis "CARRERA" i "CALIBRE 5" - więc legancko, tego. Obrotowy pierścień po ustawieniu w pozycji "zero" (czyli z trójkątem na godz. 12) jest pełnoprawną, dodatkową skalą sekundową, a nie tylko kwiatkiem do kożucha. Dekiel niestety przeszklony, ukazujący brzydki werk. Zegarek tylko na pasku, więc musiałbym dokupić bransoletę - bo wolę na bransolecie.
       
      Carrera druga to Muhammad Ali - pseudo-limitka, która przez pierwszych 750 egzemplarzy limitką numerowaną nie była, a kolejnych 1000 zegarków otrzymało już oznaczenia XXXX/1000.  Ma tarczę z indeksami sekundowymi, nawiązującą do starego bokserskiego stopera Heuer Ring Master, bardziej zbajerowaną niż u poprzednika, czarną lub niebieską - która bardziej do mnie przemawia, bo nie mam żadnego granatowego zegarka, za to wszystkie czarne. Data na godz. 6 w pionowym okienku: w zegarku czarnym biała na czarnym tle, w niebieskim - czarna na białym, ale nawet nie razi ze względu na więcej białych akcentów w okolicy. Nad datą podpis Muhammada, na obwodzie tarczy dwa pierścienie do mierzenia czasu rund bokserskich: czarno-biały nieruchomy do 15 rund dwuminutowych, i czerwono-czarny, obracany górną koronką, do 15 rund trzyminutowych. Dekiel pełny - niezbyt piękny, z Muhammadem niepodobnym do Muhammada, no ale przynajmniej ten trywialny werk nie straszy... Zegarek na pasku lub bransolecie.
       
      No i teraz pytanie: kierowca czy pięściarz?


    • By rads
      Zebrane poniżej informacje pochodzą z kilku opublikowanych przeze mnie postów w wątku Klub Miłośników Zegarków Longines (do którego serdecznie zapraszamy!). Dotyczą charakterystyki i porównania 3 popularnie stosowanych przez Longines mechanizmów: L633 (ETA 2824-2), L619 (ETA 2892A2) oraz L888 (ETA A31.Lxx).
       
      Będę starał się je w miarę możliwości aktualizować i uzupełniać, ale wszelkie merytoryczne komentarze będą bardzo mile widziane: poprawiajcie błędy, uzupełniajcie braki, informujcie o pojawiających się nowościach. Podziękowania dla @AK&AK za pomysł zebrania wszystkiego tutaj w jednym miejscu.
       
      Pozdrawiam i życzę ciekawej lektury 😉 
       
      -----
       
      1. L633 (ETA 2824-2) vs. L619 / L888 (ETA 2892A2)
           L619 = ETA 2892A2 1996 r. 
           L888 = ETA A31.Lxx 2016 r. (mocno zmodyfikowana ETA 2892A2 na wyłączność Longines)
       
      Na początek interesujące porównanie okiem zegarmistrza. Cytuję za https://www.watchuseek.com/threads/2824-vs-2892.325254
       
      1) 2892A2 ma o 17% więcej części niż 2824-2. Elementy 2892 są ogólnie mniejsze i bardziej delikatne.
      2) 2892A2 ma o 20% więcej śrub.
      3) W 2892A2 montaż wychwytu jest bardziej delikatny, ale też prostszy.
      4) 2892A2 ma tylko jedno koło zwrotne naciągu automatycznego.
      5) 2892A2 ma łożysko rotora o większej średnicy.
      6) Elementy odpowiedzialne za dokładność chodu użyte w obydwu mechanizmach są tej samej klasy (więc tak naprawdę wszystko zależy od dokładności regulacji).
      7) ETA 2824-2 jest łatwiejsza w naprawie.
       
      ETA 2824 ma również grubsze mostki i jest o 1mm wyższa (3,6mm vs. 4,6mm) przy takiej samej średnicy mechanizmu (25,6mm). W bazowej wersji 2824 ma 38 godzin rezerwy, zaś 2892 42 godziny. 
       
      Podstawowa wersja 2824 jest tańsza w produkcji niż podstawowa wersja 2892, ale jednocześnie trwalsza, prostsza i łatwiejsza w naprawie, przy czym obydwa mechanizmy mogą być równie dokładne, co zależy od jakości regulacji. Obydwie ETY stosuje wielu producentów, jednak generalnie ETA 2892 jest częściej stosowana przez marki uważane za bardziej prestiżowe, m.in IWC, Cartier, Tudor, TAG Heuer czy Omega (ETA 2892A2 = Omega cal. 1120 >> cal. 2500: 1120 z wychwytem współosiowym co-axial, 1999). (https://en.wikipedia.org/wiki/ETA_SA, https://www.bernardwatch.com/blog/omega-2500-8500-movements)
       
      Porównanie specyfikacji obydwu mechanizmów: (dzięki @cordi7 )
       

       
      Dla przypomnienia (https://en.wikipedia.org/wiki/ETA_SA)
      Klasa Standard: regulacja w 2 pozycjach, średnia odchyłka +/−12 sekund/dobę, maks. odchyłka +/−30 sek./dobę Klasa Elabore: regulacja w 3 pozycjach, średnia odchyłka +/−7 sekund/dobę, maks. odchyłka +/−20 sek./dobę Klasa Top: regulacja w 5 pozycjach, średnia odchyłka +/−4 sekund/dobę, maks. odchyłka +/−15 sek./dobę Klasa COSC: Top + certyfikat dokładności chodu COSC (+ niektóre źródła podają pojedyncze części jeszcze wyższej klasy = droższe niż w Top). Szczegółowe informacje nt. wersji mechanizmów ETA znajdziecie tutaj: https://zegarkiclub.pl/forum/topic/154362-eta-różnice-w-wersjach-standard-elabore-top-i-chronometre/
       
      Longines wykorzystuje mechanizm ETA 2892A2 w praktycznie niezmienionej formie (jedynie nieco bardziej ozdobiony) jako własny mechanizm L619. Występuje on w wersji Elaborated / Elaboré (dopracowany) - https://calibercorner.com/longines-caliber-l619/). 
       
      Warto przy okazji dodać, że ETA 2892A2 (centralna sekunda) posiada również "siostrzany" mechanizm z małą sekundą na godz. 6 - ETA 2895-2 / Longines L615.2 (np. model Heritage Flagship). 
       
      Więcej nt. rodziny mechanizmów 2892: https://reference.grail-watch.com/movement/eta-2892a2/
       
      Jak odróżnić L633 (ETA 2824-2) od L619 i L888 (ETA 2892A2 i A31.Lxx)?
       

       
      -----
       
      2. L619.2 (42h) vs. L888.2  .3  .4  .5 (64h*)   * 65h w zależności od źródła (użytkownicy piszą nawet o 72h realnej długości rezerwy chodu)
       
      Występuje częste nieporozumienie, że L619 i L888 to jeden i ten sam mechanizm o symbolu L619/888, lub że mechanizm L619/888 i L888 to dwa różne mechanizmy. Dzieje się tak prawdopodobnie dlatego, że począwszy od 2017* roku (patrz przypis na końcu) Longines unowocześnił mechanizm w wielu modelach zegarków, przy czym starsza wersja (L619) przez pewien czas funkcjonowała równolegle z nowszą (L888). Powstał tym samym bałagan w nazewnictwie mechanizmów w opisach na stronach dealerów, który po dziś dzień skutkuje różnymi dziwnymi sytuacjami. 
       

       

       
      Poniżej przykład opisu u jednego z popularnych krajowych dealerów, gdzie w miarę sensownie podano, że chodzi o 2 różne mechanizmy (choć przecież wystarczyło napisać "L619 lub L888", zamiast powielać mylący zapis "L619/888"). Niestety dodatkowo z błędem, bo L619 ma 42h rezerwy chodu, nie 64.
       

       
      L619 i L888 to dwa różne mechanizmy, choć posiadające tę samą bazę. O ile L619.2 to po prostu "stara dobra" ETA 2892A2, to mechanizm L888.2 / ETA A31.L01 jest jej mocno zmodyfikowanym następcą, posiadającym o 1/3 dłuższą rezerwę chodu (ok. 1 dobę), zredukowaną częstotliwość chodu oraz (w wersjach 888.4 i 888.5) krzemową sprężynę balansu.
       
      Pozostałe różnice obejmują głównie: 
      1. Sposób łożyskowania wahnika
      2. Rodzaj mechanizmu antywstrząsowego
      3. Brak regulatora chodu w L888
       
      L619 po lewej, L888 po prawej ( https://daydaynews.cc/en/fashion/344783.html )
       

       
      -----
       
      L619
       
      Wydajny i niezawodny mechanizm ETA 2892A2 (prawidłowe oznaczenie zapisywane jest łącznie, bez myślnika, ukośnika czy spacji) wprowadzono na rynek w 1996 roku ( https://reference.grail-watch.com/movement/eta-2892a2/ ). Powstał na bazie przełomowego mechanizmu ETA 2892, również na 21 kamieniach, pochodzącego z 1976 roku (www.watch-wiki.net). Posiada 42h rezerwy chodu i stosunkowo wysoką częstotliwość pracy balansu na poziomie 4 Hz / 28.800 A/h (wahnięć na godzinę) https://watchbase.com/longines/caliber/l888-2 
       
      Wprawdzie L619 jest o 20 lat starszy niż L888, ale za to został sprawdzony przez dekady użytkowania, podobnie jak pancerna ETA 2824-2. Jego tradycyjna konstrukcja (standardowe materiały, klasyczny regulator balansu oraz kultowy system antywstrząsowy Incabloc) sprawia, że w moim odczuciu o wiele bardziej pasuje do zegarków z linii Heritage niż nowoczesny L888.
       
      L619.2 / ETA 2892A2 z pierwszego roku produkcji w zegarku Longines Admiral, 1996 (zdjęcie dzięki uprzejmości właściciela, forumowego Kolegi @tomekk33 )
       

       
      Incabloc (czerwona strzałka na zdjęciu powyżej) w akcji:
       

       
      -----
       
      L888
       
      Pierwszy model zegarka z nowym mechanizmem L888.2: Heritage Railroad 2016* (https://watchbase.com/longines/caliber/l888-2)
       

       
      Symbol mechanizmu na tarczy to nie tylko nawiązanie do tradycji modelu (patrz pierwowzór z werkiem in-house cal. 280 po lewej), ale i sprytny sposób na godne powitanie L888 w rodzinie mechanizmów ETA/Longines.
       
      A31.L01, oznaczany przez Longines symbolem L888.2, to podstawowy mechanizm z rodziny ETA A31.Lxx, będącej z kolei częścią rodziny mechanizmów Axx.Lxx, opracowanych specjalnie dla i na wyłączny użytek Longines (i niekiedy jedynie "pożyczanych" rodzinnie przez Omegę* 😄😉 ).
       
      * jak widać na przykładzie mechanizmu L688.2, chronografu z kołem kolumnowym, zaprojektowanego i stworzonego w 2009/2010 roku na zamówienie i wyłączność Longines (baza: ETA "Valgranges" w oparciu o Valjoux 7750), na podstawie którego Omega opracowała swój cal. 3330, dodając wychwyt współosiowy co-axial, krzemowy balans i certyfikat chronometru METAS:
       

       
      https://www.watch-wiki.net/index.php?title=ETA_A08.L01 , https://watchbase.com/omega/caliber/3330
       
      Nie są to więc ogólnodostępne, rebrandowane ébauches ETY, które na jakimś etapie zaczął stosować Longines, grawerując własne logo na wahniku i nazywając ten twór "Lxxx". Ponieważ na rozmaitych blogach i portalach naczytałem się i nasłuchałem na ten temat głupot co niemiara, postanowiłem sięgnąć do źródła. Poniżej odpowiedź, którą otrzymałem od Longines:
       

       
      A zatem fabryczny symbol mechanizmu ETA A31.L01 posiada następujące oznaczenia:
       
      A (klasa jakości mechanizmu) 31 (typ mechanizmu) . L (Longines) 01 (numer wersji / specyfikacji)
       
      Nie jest tajemnicą, że część produkcji ETA zlokalizowana jest w zakładzie na terenie fabryki Longines przy ul. Rue des Noyettes 8 w Saint-Imier ( https://www.local.ch/en/d/st-imier/2610/eta-sa-HavDhefUsn5SRbSBD2wZQQ ) - najprawdopodobniej końcowy etap produkcji i montaż na potrzeby marki. Nieco więcej szczegółów na temat współpracy obydwu producentów podaje Xavier Ligero, szef działu rozwoju Longines, w wywiadzie z 2020 roku dla Fratello Watches: "[W procesie powstawania nowego mechanizmu na wyłączność Longines] Omawiamy wspólnie nasze potrzeby, a następnie ETA projektuje mechanizm w oparciu o te założenia. Mamy to szczęście, że mamy bardzo silną pozycję w Grupie [Swatch], a zarazem świetną, bliską i transparentną współpracę z ETA. Co 2 miesiące organizujemy spotkania zespołów z ETA i Longines i jestem bardzo zadowolony z efektów tej współpracy." (Podcast: https://fratello.buzzsprout.com/390946/5909056).
       
      Oczywiście obok tradycyjnie rozumianego in-house to nawet nie stało, ale nie ulega wątpliwości, że współpraca i zakres wyłączności są o wiele ściślejsze, niż się powszechnie uważa. Tym samym popularne stwierdzenie, że "Longines korzysta z mechanizmów ETA", jakkolwiek co do zasady prawdziwe, stanowi jednak spore uproszczenie 😉 
       
      Najważniejsze modyfikacje zastosowane w L888
       
      Po pierwsze w mechanizmie L888 wprowadzono dość nietypową (choć powszechną w co-axialnych Omegach) częstotliwość pracy koła balansu wynoszącą 25.200 "wahnięć" (wibracji) na godzinę (420 wahnięć na minutę, 7(!) wahnięć na sekundę) lub inaczej 3,5Hz*. Zmniejszenie częstotliwości pracy pozwoliło na wydłużenie rezerwy chodu do 64/65h.
       
      *  Częstotliwość pracy mechanizmu zegarka przedstawiana jest tradycyjnie w postaci liczby skrajnych wychyleń koła balansu (tzw. wibracji, umownie "półcykli", "półoscylacji" lub "uderzeń/beats") w ciągu 1 godziny (vph, A/h) lub też w Hercach (Hz), jednostce miary częstotliwości, wyrażającej ilość cykli na sekundę. W przypadku mechanizmu zegarka 1 cyklem oscylacyjnym (w skrócie "oscylacją") są 2 skrajne wychylenia koła balansu (wibracje): począwszy od punktu neutralnego (punkt spoczynku koła balansu), po jednym skrajnym wychyleniu w każdą stronę i powrót do punktu neutralnego. A zatem dla przykładu koło balansu w mechanizmie o częstotliwości pracy 3,5 Hz (czytaj: trzy i pół cykli w ciągu 1 sekundy) wykonuje 7 "półcykli", a więc 7 skrajnych wychyleń w ciągu 1 sekundy: 4 w jedną stronę i 3 w drugą.
       
      Praca koła balansu ukazana w zwolnionym tempie. Skrajne wychylenie koła ma miejsce każdorazowo gdy "zatrzymuje się" ono, dochodząc do końca obrotu w daną stronę. 
       

       
      PRZYKŁADOWE CZĘSTOTLIWOŚCI PRACY MECHANIZMÓW:
       
      28.800 A/h / 60 = 480 A/min / 60 = 8 A/sek / 2 = 4 Hz (np. ETA A08.L01 / L688 - Longines Avigation BigEye)
      25.200 A/h / 60 = 420 A/min / 60 = 7 A/sek / 2 = 3,5 Hz (np. ETA A31.L01 / L888.2 Longines HydroConquest Automatic)
      21.600 A/h / 60 = 360 A/min / 60 = 6 A/sek / 2 = 3 Hz (np. ETA 6498/2 "UNITAS" / L507 - Longines Heritage Military 1938)
      18.000 A/h / 60 = 300 A/min / 60 = 5 A/sek / 2 = 2,5 Hz (np. Longines L878 - Longines Equestrian Pocket Watch Horses Trio 1911)
       
      Po drugie na kamieniach osi balansu zastosowano dość wyjątkowy i nowatorski system antywstrząsowy Nivachoc "double T" ("podwójne T") firmy Nivarox (będącej własnością Swatch Group), opracowany wspólnie z Omegą. Ten sam system strzeże osi balansu m.in. w mechanizmie Omega cal. 8500 master co-axial, stosowanym w Seamasterze i jest określany przez Omegę jako "postęp" w stosunku do poprzednych rozwiązań (https://timelessluxwatches.com/reviews/omega-seamaster-300-review/). Zastosowanie tego systemu ma dodatkowo za zadanie zmniejszyć niestabilność chodu, powodowaną obniżeniem częstotliwości pracy koła balansu z 28.800 do 25.200 wibracji* (https://daydaynews.cc/en/fashion/344783.html).
       
      * Z historycznego punktu widzenia zależność zdawała się być prosta: im wyższa częstotliwość pracy, tym teoretycznie większa dokładność pomiaru czasu, kosztem rezerwy chodu. Z tego względu za super precyzyjne uchodziły powszechnie mechanizmy typu "hi-beat" o częstotliwości 10 Hz / 36.000 A/h. Przy obecnej technologii oraz nowoczesnych rozwiązaniach pod względem magazynowania i dystrybuowania energii, nie ma to już jednak takiego znaczenia (patrz Powermatic 80 z certyfikatem COSC i częstotliwością 3 Hz 😉 )
       
      System antywstrząsowy Nivachoc "double T" w cal. 8500 oraz L888.2:
       

       
      Trzecią istotną modyfikacją jest eliminacja klasycznego regulatora balansu, co oznacza, że dokładność chodu mechanizmu jest ustawiana na stałe w fabryce (najprawdopodobniej z wykorzystaniem pomiaru laserowego).
       
      Warianty L888
       
      L888 jest bez wątpienia nowym ulubieńcem Longines (takim longinesowym Powermatikiem 😉 ), co potwierdza w wywiadzie wspomniany wyżej Xavier Ligero : "Kaliber L888 jest w tej chwili najczęściej używanym przez nas mechanizmem i jesteśmy z niego bardzo zadowoleni, zarówno jeśli chodzi o rezerwę, jak i precyzję chodu."
       
      Co za tym idzie, występuje on w kilku wersjach:
       
      L888.2 - (2016, oznaczenie ETA: A31.L01) - mechanizm w wersji podstawowej - zastosowany po raz pierwszy w Longines Railroad i nadal powszechnie stosowany
       
      L888.3 - (2017, oznaczenie ETA: A31.L02) - lekkie modyfikacje związane głównie z oszczędnością energii (ergonomią pracy rotora oraz płynnością przeskakiwania daty)
       
      L888.4 - (2017, oznaczenie ETA: A31.L11) - krzemowa sprężyna balansu* + certyfikat COSC - zastosowany po raz pierwszy w Longines Record
       
      L888.5 - (2017, oznaczenie ETA: A31.L11) - krzemowa sprężyna balansu* (bez cert. COSC) - np. Longines Heritage Silver Arrow
       
      * Szybkie wyjaśnienie dla nieobeznanych z tematem krzemu 😉 :
       

       
      (ang.) silicon, (łac.) silicium = (pol.) krzem, pierwiastek z grupy półmetali (symbol Si); jako materiał twardy i kruchy; wykazuje wysoką odporność na działanie pól magnetycznych i zmian temperatury; przykładowe zastosowanie: sprężyna balansu zegarka gwarantująca dokładniejszy chód i nie wymagająca częstego serwisu (smarowania) (ang.) silicone = (pol.) silikon, syntetyczny polimer; przykładowe zastosowanie: uszczelnianie muszli klozetowych, kabin prysznicowych, dachów i rynien, ale także np. w kosmetyce i medycynie estetycznej 👀 😄  
      Na dzień publikacji tego posta, Longines oferuje zegarki z krzemowym włosem balansu z 5-letnią gwarancją producenta, w odróżnieniu od standardowej 2-letniej:
       

       
      https://www.longines.com/pl/gwarancja-miedzynarodowa
       
      -----
       
      * Nie znalazłem nigdzie dokładnej daty wprowadzenia L888 przez Longines, jednak pierwsze informacje o jego zastosowaniu pochodzą z końca 2016 roku i dotyczą modelu Heritage Railroad (patrz: https://zegarkiipasja.pl/artykul/682-longines-heritage-railroad, https://shop.sgwatchmall.com/product/longines-l2-803-4-23-0-heritage). Zdecydowana większość newsów, świadczących o masowym wprowadzaniu na rynek nowego mechanizmu pochodzi z pierwszej połowy 2017 roku, gdy otrzymały go m.in. popularne HydroConquesty:
       

       

       
      -----
       
      3. Zmiana pokoleniowa

      Śledząc materiały prasowe i źródła poświęcone mechanizmom (np. watchbase.com) można dojść do wniosku, że w okolicach 2013/2014 roku Longines rozpoczął stopniowy proces "upgrade'u" mechanizmów w wielu liniach modelowych swoich zegarków automatycznych, szerzej wprowadzając ETĘ 2892A2 / L619. Czyniono to równolegle (np. linia HydroConquest), lub też całkowicie zastępując mniej prestiżową ETĘ 2824-2 / L633.5 (m.in. Legend Diver). Wprawdzie ETA 2892A2 była wykorzystywana przez Longines jako L619.2 od momentu wprowadzenia jej na rynek w 1996 r. (patrz zdęcie i opis Longines Admiral powyżej), to jednak do połowy drugiej dekady XXI w. w wielu modelach powszechnie stosowano tańszy, lecz sprawdzony mechanizm L633.
       
      Począwszy od 2017 roku Longines zaczął wprowadzać masowo nowy mechanizm L888 i zastępować nim obydwa starsze L619.2 oraz L633.5. Opisy na stronach sklepów internetowych, które nadal zawierają informację, że mechanizmy występują zamiennie (szczególnie L619 i L888), mają już raczej charakter "historyczny". Potwierdza to przeprowadzony przeze mnie rekonesans na stronach popularnych dealerów, gdzie egzemplarze zegarków z L619 czy L633 albo należą do rzadkości, albo lub zostały już wyprzedane (nie dotyczy to wszystkich modeli i referencji, jak np. Heritage Conquest, niezmiennie oferowanego z mechanizmem L633.5 / ETA 2824-2). Należy mieć jednak świadomość, że przez dość długi czas zegarki ze starszymi i nowszymi mechanizmami funkcjonowały równolegle i nadal mogą trafiać się niespodzianki. Jak zatem sprawdzić przed zakupem który mechanizm zastosowano w danym egzemplarzu zegarka?
       
      Informacji o użytym mechanizmie nie ma ani na tarczy, ani na deklu (z pewnymi wyjątkami, np. Heritage Railroad). Co więcej, Longines lubi stosować pełne dekle, bez możliwości podejrzenia mechanizmu. Bez zdejmowania dekla, informację o mechanizmie można znaleźć jedynie na przywieszce oraz na naklejce do karty gwarancyjnej:
       

       

       
      Upgrade mechanizmów Longines na przykładzie linii HydroConquest:
       
      Od lewej do prawej (watchbase.com, longines.com):
      1. Hydroconquest 41mm, cal. L633.5 ? - ? (wycofany)
      2. Hydroconquest 41mm, cal. L619.2 2013/2014  - 2015? (wycofany)
      3. Hydroconquest 41mm, cal. L633.5 od początku produkcji 2007 r. / L888.2 od 2017 r.
      4. Hydroconquest 41mm, cal. L888.2 od początku produkcji 2018 r. / L888.3** / L888.5**     **tylko wybrane referencje od 2019 r.

      -----
       
      KATALOG WSPÓŁCZESNYCH MECHANIZMÓW STOSOWANYCH PRZEZ LONGINES: 
       
      https://www.longines.com/uploads/customerservice/userguide/technical/pdf/EN_MechanicalMovements.pdf
       
      WSPÓŁCZESNE MECHANIZMY KWARCOWE STOSOWANE PRZEZ LONGINES: 
       
      https://www.longines.com/uploads/customerservice/userguide/technical/pdf/EN_QuartzMovements.pdf
       
      -----
       
      Na zakończenie ciekawostka przyrodnicza: Otóż nie jest prawdą, że Longines wykorzystuje współcześnie wyłącznie mechanizmy od zewnętrznych dostawców bądź na nich bazujące (ETA). W aktualnym (na dzień publikacji posta) katalogu mechanizmów, znajdziecie na samym końcu niejaki L878, którego bazą jest historyczny in-house Longines 37.9 ABC:
       

       
      Jak można się łatwo domyślić, nie jest to jednak powszechnie montowany mechanizm i szansa posiadania go w swoim zegarku przez "szarego miłośnika marki" jest, delikatnie rzecz ujmując, iluzoryczna: 😉 Napotkać go można w kieszonkowych zegarkach okolicznościowych, produkowanych w niewielkiej liczbie egzemplarzy z okazji szczególnie ważnych dla marki wydarzeń:
       
      Longines Equestrian Pocket Watch Horses Trio 1911 (L7.035.8.13.1) , Premiera: Baselworld 2015, limitacja: 20 szt.
       

       
      Longines 180th Anniversary (L7.022.4.11.1), Premiera: 2012 - 180-lecie Longines, limitacja: brak
       

       
    • By tomo_s
      Witam,
       
      Mechanizm w moim tissocie t033410a po paru latach przestał pracować, wymiana baterii nie pomaga. 
      Wyczytałem na forum, że mechanizm ETA 805.112 nie jest delikatnie mówiąc udany.
       
      W tamtym temacie znalazłem dwa mechanizmy, które mogłyby go zastąpić: ETA F06.111 i ETA 955.112 
       
      Zastanawiam się czy jakiś mechanizm miyoty nie nadawałby sie na zamiennika dla Ety? Prosze o poradę.
      Czy ktoś może polecić jakiegos zegarmistrza z Krakowa, który wymieniłby mechanizm na inny?
       
      Pozdrawiam
       
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.