Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
szpila9

Na początku był TAG, a na końcu jest OMEGA (?)

Recommended Posts

Cześć!

 

Był TAG, TUDOR, TAG, ORIS...

 

Długa, może za długa analiza przed zakupem.

 

Na placu boju został TAG Carrera i Omga Seamaster 300m 

 

Carrera, bo klasyk bardzo mi się podoba, a Aqua Terra... 20k nowa.

Omega Seamaster, bo BOND - oczywiście żarcik. Bo ładna, uniwersalna, bo ceramika, bo do wszystkiego, ale droższa i to sporo. Nawet w dobrych sklepach muzycznych różnica między jednym a drugim to 3 - 4 tyś zł.

 

Pytanie czy warto doinwestować? Czy iść w klasykę, która będzie ponadczasowa?

 

Raz jeszcze dzięki za pomoc i Wasze uwagi!

post-28616-0-35313900-1511979149_thumb.jpg

post-28616-0-86697600-1511979159_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Blunio

Jedno i drugie fajne. Tu już musisz iść za głosem serca i wedle posiadanych biletów NBP. Nie od rzeczy byłoby też przymierzyć na żywo, bo zazwyczaj odczucia po przymiarce mają się nijak do tych z oglądania zdjęć :wub:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odczucia po przymiarkach są b. pozytywne. Omega wydaje się bardziej „odpicowana” - więcej szczegółów - świetnie wykonanych i dopracowanych. TAG prosty i w zamyśle przypomina Omegę AT - prostota i uniwersalizm.

 

Czy Omega to mechanizm Omegi czy również przeróbka ETY? Ktoś? Coś? W tym temacie?

Odczucia po przymiarkach są b. pozytywne. Omega wydaje się bardziej „odpicowana” - więcej szczegółów - świetnie wykonanych i dopracowanych. TAG prosty i w zamyśle przypomina Omegę AT - prostota i uniwersalizm.

 

Czy Omega to mechanizm Omegi czy również przeróbka ETY? Ktoś? Coś? W tym temacie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odczucia po przymiarkach są b. pozytywne. Omega wydaje się bardziej „odpicowana” - więcej szczegółów - świetnie wykonanych i dopracowanych. TAG prosty i w zamyśle przypomina Omegę AT - prostota i uniwersalizm.

 

Czy Omega to mechanizm Omegi czy również przeróbka ETY? Ktoś? Coś? W tym temacie?

Odczucia po przymiarkach są b. pozytywne. Omega wydaje się bardziej „odpicowana” - więcej szczegółów - świetnie wykonanych i dopracowanych. TAG prosty i w zamyśle przypomina Omegę AT - prostota i uniwersalizm.

 

Czy Omega to mechanizm Omegi czy również przeróbka ETY? Ktoś? Coś? W tym temacie?

Miałem nie dalej jak 3 miesiące temu podobne dylematy. Tylko TAG miał być aquaracer. Poczytałem popytalem szanownych kolegów no i przymiarki...SMPc najlepszy wybór jaki mógł się dokonać

 

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Blunio

Mechanizm Omegi ma jakieś konotacje w ETA. Ale chyba już na ytyle odeszli od pierwozoru że traktują kaliber 8500 i pochodne jako swój własny.

 

 

Transplantacja mechanicznego serca zaowocowała zmianą starego i wysłużonego kalibru 2500 na w 100% manufakturowy kaliber 8500. Pokazany w 2007 roku mechanizm OMEGI jest świetnym połączeniem tradycji i nowoczesności, sprawdzonych rozwiązań i nowych technologii. Absolutna ikona, sprawca sukcesu i obecnej pozycji marki, wychwyt współosiowy Co-Axial z elementami wykonanymi z krzemu (przypomina o tym wygrawerowany na pierścieniu dekla symbol Si14), pełnym mostkiem balansu i dwoma bębnami sprężyny gwarantującymi 60-godzinną rezerwę chodu to idealny koń pociągowy – jak zwykło się mawiać o niezawodnych i precyzyjnych kalibrach. Patentowe rozwiązanie autorstwa dr Georga Danielsa, które OMEGA tworzy masowo jako jedyna marka na świecie, choć nie do końca zgodne jest z założeniami legendarnego brytyjskiego twórcy (m.in. nieudane całkowite wyeliminowanie konieczności smarowania) daje manufakturze należącej do Swatch Group niezależność i szeroki wachlarz możliwości, nie wspominając o wizerunku – słyszysz „Co-Axial”, myślisz OMEGA.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dołóż do SMPc. Ja miałem podobny dylemat i kupiłem Oris Aquis. Po dwóch tygodniach dokupiłem Omegę bo nie dawała mi spokoju.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mechanizm Omegi ma jakieś konotacje w ETA. Ale chyba już na ytyle odeszli od pierwozoru że traktują kaliber 8500 i pochodne jako swój własny.

W trzysecie jest cal. 2500 a nie 8500.

 

Z tych dwóch jedyny słuszny wybór to omega.


pozdrawiam

Marcin

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Blunio

Z tych dwóch jedyny słuszny wybór to omega.

Już nie wspominając o tym, że marka Omega jest o wiele bardziej rozpoznawalna. :wub:

ps. dziękuję za zwrócenie uwagi na 2500. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardziej rozpoznawalna marka, ale zegarek 50% droższy

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mechanizm Omegi ma jakieś konotacje w ETA.

Omega i Eta to ta sama grupa swatch, cal. 2500 wywodzi się z ety, co chyba jest naturalne, bo 2892 był w poprzedniej wersji smp.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By JohnnyJ
      Witam serdecznie
       
      Od pewnego czasu, noszę się z zamiarem zakupu zegarka. W pierwszej kolejności szukam używanej Daytony na bransolecie, w konfiguracji złoto/stal z czarnym bądź szampańskim cyferblatem. Jeszcze na początku roku, widziałem że takie można było znaleźć za ok 50tys, dzisiaj przeglądając ch24 czy inne aukcje, jest już to 76tys zł. Co juz moxno zbliża się do ceny nowego
       
      Jak uważacie, czy ten zegarek jest w tym zasięgu cenowym? 
       
      Widziałem również piękne Omegi, czy Ulysse Nardin, ważne, żeby koperta była złota  Jak na to się zapatrujecie;)? 
       
      No i pytanie, jak bezpiecznie zakupić taki zegarek?
    • By Klaudia K
      Kochani autentyk czy podróbka?



    • By Pieknodworska
      Witam serdecznie,
      zastanawiam się nad zakupem Omegi De Ville. W oko wpadła mi ta, jednakże mam pewne zastrzeżenia co do jej autentyczności. Co sądzicie?




    • By Carrot
      Zegarki w kosmosie
       
      Głównym przyczynkiem do powstania tego tekstu był temat sierpniowego konkursu fotograficznego, którego jestem współprowadzącą. Postanowiliśmy, że tym razem zajmiemy się kosmosem. Pewnie wszystkim czytelnikom na myśl przychodzi Omega Speedmaster. To było także i moje pierwsze skojarzenie. Ale po chwili, zaczęła krążyć w myślach jakaś Bulova... Zaraz zaraz, Seiko też tam było! I pewnie nie tylko te trzy...
      Pomyślałam więc, że przy okazji konkursu, dobrze byłoby zgłębić temat zegarków, którym udało się opuścić naszą planetę. Zegarkomaniacy nie znajdą pewnie w tym tekście szczególnie odkrywczych informacji, ale mam nadzieję, że z przyjemnością przypomną sobie najważniejsze wydarzenia. Ci z kolei, którzy tak jak ja, coś gdzieś czytali, a chcieliby wiedzieć więcej, będą mieli szansę pogłębić swoją wiedzę.
       
      Zatem...
      3
      2
      1
      Start!
       
      Kosmiczna zimna wojna
       
      Po II Wojnie Światowej USA i Związek Radziecki rozpoczęły rywalizację technologiczną, obejmującą także podbój kosmosu. Miało to znaczenie nie tylko propagandowe, ale przede wszystkim militarne. Pierwszy w przestrzeni kosmicznej niewątpliwie miałby przewagę nad wrogiem. Rywalom zależało na tym, aby umieścić satelitę na orbicie okołoziemskiej, wysłać człowieka w kosmos czy stanąć na księżycu. Wraz z człowiekiem, w kosmosie pojawił się także zegarek. Skupimy się na kilku najważniejszych misjach, o których wiemy, że astronautom towarzyszyły zegarki.
       
      Pierwszy w kosmosie
       
      Tu większość spodziewa się akapitu o sławnym zegarku Gagarina. I faktycznie, w pierwotnej wersji artykułu, taki tekst tu był. Ale kolega @Enkil zwrócił mi uwagę, że to wcale nie było tak...
      Nie wiedzieć czemu, być może z braku wiarygodnych dowodów, do powszechnej świadomości nie wszedł zegarek, który jako pierwszy poleciał w kosmos, ale nie na ludzkim nadgarstku. Tym zegarkiem była Pobieda 34-K z hermetyczną kopertą. Stało się to w marcu 1961 roku na pokładzie statku Korabl-Sputnik 4. Źródła nie dają jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, gdzie dokładnie umieszczono Pobiedę. Jedni wskazują, że był to nadgarstek manekina nazwanego Iwanem Iwanowiczem, inni natomiast twierdzą, że zegarek był zapięty na łapie psa Czernuszka. Pobieda należała do doktora Abrahama Genina. Podobno Genin tak miał dość tego zegarka, że przypinając go do psiej łapy, liczył na to, że już więcej go nie zobaczy. Stało się jednak inaczej, Czernuszka szczęśliwie wróciła, a doktor miał spore nieprzyjemności z powodu wysłania w kosmos „nieautoryzowanego” sprzętu.
       

      źródło: https://www.watchuseek.com/threads/the-actual-very-first-watch-in-space.4680659/
       
      Tak czy inaczej, pierwszy etap kosmicznego wyścigu wygrali Sowieci. 12 kwietnia 1961 roku w przestrzeń kosmiczną wzbija się statek Vostok 1, za sterami którego siedzi Jurij Gagarin, absolwent Wojskowej Szkoły Lotniczej w Orenburgu. Gagarin znajdował się na orbicie przez 108 min i w tym czasie wykonał okrążenie Ziemi. Na nadgarstku miał zegarek Szturmańskie. Zegarki te były produkowane przez Pierwszą Moskiewską Fabrykę Zegarków. Były na wyposażeniu lotników wspomnianej wyżej Szkoły Wojskowej. Występowały dwie wersje: piętnasto- i siedemnastokamieniowe. Egzemplarz Gagarina miał 17 kamieni i był wyposażony w zabezpieczenie antywstrząsowe balansu, co w jego misji wydawało się szczególnie istotne. Mechanizm zegarka, oznaczony jako 41M, miał ręczny naciąg, a jego konstrukcja opierała się na bazie francuskiego mechanizmu LIP R26. W zegarek Szturmańskie była wyposażona również pierwsza kobieta w kosmosie – Walentina Tierieszkowa w trakcie misji Wostok 6 w 1963 roku. Egzemplarz Gagarina można dziś oglądać w Moskiewskim Muzeum Kosmonautyki.
       

      źródło: https://wornandwound.com/watches-space-yuri-gagarin/
       
       
      Amerykańska odpowiedź
       
      Niespełna rok po podróży Gagarina, również Amerykanie wysyłają człowieka w kosmos, w ramach programu Mercury. Na pokładzie modułu Friendship 7 znajdują się pilot John Glenn oraz jego zastępca Scott Carpenter. Wraz z nimi w przestrzeń kosmiczną leci kieszonkowy stoper Heuer 2915A. Glenn nosił zegarek przytwierdzony do kombinezonu za pomocą elastycznego paska.
       

      źródło: http://www.onthedash.com/docs/Glenn.html
       
      Trzy miesiące później, 24 maja1962 odbywa się kolejny lot Scotta Carpentera. Tym razem w kosmos leci Breitling Navitimer Cosmonaute. Na życzenie Carepentera Navitimer został nieco zmodyfikowany przez Breitlinga. Wposażono go w m. in. 24- godzinną podziałkę, nieco szerszy bezel, oraz zmodyfikowano mechanizm Venus 178 tak, aby wskazówka godzinowa wykonywała tylko jedną drogę po tarczy w ciągu dnia. Dla zegarka misja ta nie zakończyła się zbyt szczęśliwie. Po wejściu w atmosferę pojawiły się problemy, które sprawiły, że kapsuła z pilotem i jego Navitimerem wylądowała w Pacyfiku. O ile Cosmonaute poradził sobie ze stanem nieważkości w kosmosie, o tyle spotkanie z wodą było ponad jego wytrzymałość.
      Warto zauważyć, że zarówno Glenn jak i Carpenter, zabrali ze sobą wybrane przez siebie zegarki. W tamtym czasie NASA nie zapewniała takiego „sprzętu” swoim astronautom.
       

      źródło: http://www.onthedash.com/noteworthy-breitling-cosmonaute-scott-carpenter/
       
      Pierwszy zegarek w otwartej przestrzeni kosmicznej
       
      Gagarin, Glenn i Carpenter oraz ich zegarki byli „bezpiecznie” zamknięci w swoich statkach kosmicznych. O wiele większe wyzwanie czekało Aleksieja Leonowa i jego Strelę. W 1965 roku Leonow, jako pierwszy człowiek w historii, opuszcza statek i odbywa kosmiczny spacer. Trwa on nieco ponad 12 minut, długich minut, bo zaraz po wyjściu w przestrzeń kosmiczną zaczynają się problemy techniczne. Pomimo komplikacji, Leonowowi udaje się powrócić na pokład Woschodu 2. W przeciwieństwie do pozostałego wyposażenia kosmonauty, Strela wychodzi z tego testu pomyślnie. Zegarek produkowany przez 1MFZ był, podobnie jak Szturmańskie, przeznaczony jedynie wojskowym. Mechanizm opierał się tym razem na szwajcarskiej konstrukcji Venus 150/152. Zegarek o kalibrze 3017 miał komplikację chronografu i był nieco większy od swojego poprzednika. Strela była wykorzystywana także w kolejnych kosmicznych podbojach.
       

      źródło: https://www.govbergwatches.com/blog/new-horizons-watches-built-for-space/
       
      Mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości
       
      Tym sposobem dochodzimy do chyba najbardziej rozpoznawalnego w kontekście kosmosu zegarka. Mowa oczywiście o Omedze Speedmaster Professional. Historia Omegi w kosmosie zaczęła się wprawdzie już w 1962 roku, kiedy to Wally Schirra zabrał na lot po orbicie swoją prywatną Omegę CK2998. Kamieniem milowym, zarówno dla całego wyścigu, jak i zegarmistrzostwa w służbie programów kosmicznych, jest jednak lądowanie na Księżycu w roku 1969. Jak większość zapewne pamięta, to Neil Armstrong jako pierwszy postawił nogę na srebrnym globie. Ale to Omega 105.012 należąca do Buzza Aldrina okazała się być tą pierwszą, gdyż Speedmaster jego kolegi został na pokładzie statku, po tym jak wysiadł zegar pokładowy. I tu pojawia się zagwozdka, a mianowicie, czy obydwaj astronauci mieli ze sobą te same referencje Speedmastera. W tekstach źródłowych wymieniane są dwie referencje: 105.012 oraz 145.012. Wydaje się, że kwestia została ostatecznie wyjaśniona przez Muzeum Omegi we współpracy z byłym pracownikiem NASA, Smithsonian Institute oraz innymi źródłami. Stwierdzono, że Armstrong i Aldrin nosili referencję 105.012.
       

      źródło: https://www.timeandwatches.com/p/history-of-omega-speedmaster.html
       
      W każdym razie, obydwie wymieniane wersje posiadały mechanizm z ręcznym naciągiem, kaliber 321. Speedmaster, który nazwę swą zawdzięcza tachymetrowi kojarzącemu się z prędkością, był chronografem, z głęboką czarną tarczą i hesalitowym szkiełkiem. Lądowanie na Księżycu uczyniło ten model kultowym, zyskał też przydomek „Moonwatch”. Omegę Buzz'a Aldrina również spotkała niemiła niespodzianka. Zegarek zaginął w drodze do Smithsonian Institue i wygląda na to, że do tej pory nie został odnaleziony. Ciekawą historią jest również sam proces, dzięki któremu to właśnie zegarek Omegi znalazł się w kosmosie (zachęcam do poczytania jak NASA wybierała zegarki :)). Najpoważniejszym konkurentem okazała się być...
       
       
       
      Bulova
       
      Innowacją tej marki było wprowadzenie do zegarka naręcznego oscylatora kamertonowego. Podczas gdy regulatory balansowe innych zegarków osiągały maksymalnie 10 Hz, Bulova osiągnęła częstotliwość rzędu 360 Hz! Oczywiście przekładało się to na dokładność chodu, która w linii Accutron mogła wynosić 2 s na dzień.
      Bulova stanowiła mocną konkurencję dla Omegi, ostatecznie jednak jej Accutron ( dla zainteresowanych etymologią nazwy: ACCUracy through elecTRONic) poległ na teście odporności na pył i kurz. Nie oznacza to jednak porażki tego producenta. Zegary Bulovy były bowiem stosowane jako urządzenia pomiarowe na amerykańskich statkach kosmicznych. Ale co się stało z naręcznymi modelami tej firmy? Podobno Wally Schirra w 1962 oprócz Speedmastera na jednym nadgarstku, miał również Accutrona na drugim. Równie ciekawym „pozaziemskim doświadczeniem” Bulovy było także lądowanie na Księżycu. Stało się to w 1971 roku za sprawą Davida Scotta. Po tym jak jego służbowy zegarek uległ awarii, zabrał na księżycowy spacer swoją prywatną Bulovę Chronograph oraz stoper tej marki.
       

      źródło: https://ch24.pl/bulova-kosmonauty-davea-scotta-zlicytowana-za-1-600-000usd/#&gid=1&pid=1
       
      Pierwsze chronografy z automatycznym naciągiem
       
      Jak zapewne zauważyliście, do tej pory Ziemię opuszczały jedynie zegarki z ręcznym naciągiem ( pomijając pokładowe zegary Bulovy, które należy uznać za zegary elektroniczne). Działo się tak po części dlatego, że nikt nie mógł przewidzieć jak stan nieważkości wpłynie na ruch wahnika, czy będzie on w stanie dostarczyć niezbędną ilość energii. Jeszcze kilkanaście lat temu uważano, że pierwszym „automatem” w kosmosie był produkt niemieckiego producenta Sinn. Tu też są wątpliwości co do tego, który to dokładnie model towarzyszył Reinhardowi Furrerowi w jego locie w 1985 roku. Do najczęściej wymienianych modeli należą Sinn 140 z mechanizmem Lemania 1341 oraz Sinn 142 z mechanizmem Lemania 5100, ale pojawiają się także głosy, że mógł być to Sinn 141.
       

      źródło: https://wornandwound.com/sinn-in-space-the-140142-chronographs/
       
      W 2007 roku Sinn został jednak zdetronizowany, po tym, jak ujawniono, że pułkownik William Pogue podczas misji Skylab 4 w 1973 roku miał ze sobą swój prywatny chronograf Seiko 6139-6002. Zegarek nie został oficjalnie zatwierdzony przez NASA, ale mógł zostać zabrany jako część osobistego wyposażenia. Wedle zapewnień pułkownika, Seiko zostało wykorzystane przez niego do odmierzenia czasu zapłonu silnika i podczas misji działało bez zarzutu. Natomiast kosmicznemu spacerowi towarzyszyła, a jakże, Omega Speedmaster. Co ciekawe, Pogue na pół roku przed rozpoczęciem misji testował i poznawał swoje Seiko, podczas gdy Omega została mu dostarczona niedługo przed odlotem. Wśród fanów Seiko, model noszony przez pułkownika, został nazwany jego nazwiskiem - Pogue. Mechanizm zastosowany w tym modelu, był pierwszym podejściem marki do stworzenia automatycznego chronografu do masowego użytku. Ciekawostką jest, że wersja wydawana na rynek japoński, nosiła miano Speedmaster. Zegarek ten występował w różnych kopertach i kilku wersjach kolorystycznych, ale tym kultowym stał się charakterystyczny chronograf z żółtą tarczą i czerwono-niebieskim bezelem z podziałką tachymetru.
       

      źródło: https://www.dreamchrono.com/2013/11/seiko-6139-pogue/
       
      Polski akcent w kosmosie
       
      Nie sposób pominąć w tym tekście jedynego polskiego zegarka, który towarzyszył Gen. Mirosławowi Hermaszewskiemu w trakcie jego lotu Sojuzem 30 w 1978 roku. Ze względu na czas, w którym swoją misję odbywał, spodziewalibyśmy się jakiegoś radzieckiego czasomierza. Otóż nie, wraz z pierwszym Polakiem poleciał polski zegarek – Unitra Warel. Przedsiębiorstwo powstało tuż przed II Wojną Światową, natomiast po niej przekształcono je na Zakłady Elektroniczne im. Franciszka Zubrzyckiego „Warel”. Firma zajmowała się produkcją m.in. aparatów rentgenowskich, raditelefonów czy podzespołów elektronicznych dla wojska. Tu powstał pierwszy polski zegarek wyposażony w elektroniczny wyświetlacz LED. Czasomierz miał dość nietypowy, jak na tamte czasy, wygląd. Godzinę można było odczytać po naciśnięciu przycisku. Zegarek został wyposażony w moduł z rezonatorem kwarcowym japońskiej firmy Sanyo, gdyż w tamtym czasie musieliśmy się posilić zagraniczną licencją. Gen. Hermaszewski i jego zegarek zapisali się na kartach polskiej historii.
       

      źródło: https://astropolis.pl/topic/57897-miros%C5%82aw-hermaszewski-zegarek-unitra/
       
      To wciąż nie wszystko
       
      Każdy z wymienionych wyżej zegarków zasługuje zapewne na osobny artykuł ( może ktoś, kiedyś?:) ). Wciąż jest wiele zagadek i niejasności dotyczących ich historii. To tylko pobudza do dalszych poszukiwań!
      Oczywiście, nie są to wszystkie czasomierze, które znalazły się w kosmosie. Wśród nich był także Rolex (często kojarzony z historią osławioną zdaniem „Houston, mamy problem”), był Citizen, Casio, Patek Philippe. Szwajcarski Fortis współpracuje na stałe z Rosyjską Agencją Kosmiczną, TAG Heuer wyposaża misje SpaceX Elona Muska.
      Wiele z pierwszych kosmicznych czasomierzy doczekało się reedycji czy też okolicznościowych modeli upamiętniających ich przygody. Niewątpliwie, wszystkie zegarki, które widziały coś więcej, niż naszą planetę, rozpalają wyobraźnię kolekcjonerów. Uwielbiamy przecież czasomierze, za którymi stoją interesujące historie i wydarzenia.
      Ciekawe jest również to, że oprócz wysyłania zegarków w kosmos, coraz częściej producenci próbują zawrzeć jego cząstkę w swoich dziełach. I tak mamy na przykład tarcze zrobione z meteorytu (Jaeger LeCoultre Master Calendar czy Omega Speedmaster Professional Apollo-Soyuz Moonwatch z 2010 roku), zegarki kształtem przypominające statki kosmiczne (Romain Jerome Space Craft). Inspiracje niebem i wszechświatem są również widoczne w takich projektach jak Gwiezdny Pył Balticusa czy Omega Constellation z deklem zdobionym grawerunkiem gwiazd i obserwatorium. Kosmos daje zatem natchnienie projektantom współczesnych modeli. Może i Was zainspiruje do udziału w konkursie? Zachęcam wszystkich do pokazania swoich interpretacji zegarków i kosmosu w naszych fotograficznych zmaganiach. Szczegóły znajdziecie tutaj:
       
      https://zegarkiclub.pl/forum/topic/188451-konkurs-fotograficzny-sierpie%C5%84/
       
      Zapraszam również do dyskusji dotyczącej powyższego tekstu. Jeśli chcielibyście coś dodać czy skorygować, serdecznie do tego zachęcam. Dziękuję wszystkim, którzy dobrnęli do końca:)
      Serdeczne podziękowania kolegom @Enkil i @Masu za wsparcie merytoryczne, techniczne i duchowe
       
       
      Źródła:
       
      https://chronosonline.pl/artykuly/zegarki-w-kosmosie-3/
      https://zegarkiipasja.pl/artykul/1148-pierwszy-zegarek-w-kosmosie
      http://kwestiaczasu.pl/historia/kosmiczne-zegarki-poljot-znaczy-lot-czesc-ii/
      https://minuta.pl/blog/pierwszy-na-swiecie-zegarek-w-kosmosie
      https://precisionwatches.com/watches-in-space/
      http://www.onthedash.com/noteworthy-breitling-cosmonaute-scott-carpenter/
      http://www.onthedash.com/docs/Glenn.html
      https://ch24.pl/zegarki/omega/omega-i-nasa/
      https://monochrome-watches.com/exclusive-truth-real-armstrong-aldrin-speedmaster-references-how-omega-speedmaster-became-moonwatch/
      https://www.revolution.watch/omega-2998-bulova-accutron-space-race-double-team/
      http://kwestiaczasu.pl/historia/bulova-accutron-slepa-uliczka-ewolucji/
      https://zegarkiimoda.pl/bulova-moon-watch-apollo-15-special-edition/
      https://wornandwound.com/bulova-used-universal-geneve-get-moon-can-get-one-today/
      https://myjewelryrepair.com/2019/07/omega-speedmaster-first-watch-on-the-moon/
      https://www.hodinkee.com/articles/every-watch-clock-and-timer-that-went-to-the-moon
      https://ch24.pl/zegarki/omega/omega-i-nasa/
      https://www.timeandwatches.com/p/history-of-omega-speedmaster.html
      https://en.wikipedia.org/wiki/Omega_Speedmaster
      https://www.dreamchrono.com/2013/11/seiko-6139-pogue/
      https://wornandwound.com/sinn-in-space-the-140142-chronographs/
      http://kwestiaczasu.pl/historia/kosmiczne-zegarki-poljot-znaczy-lot-czesc-ii/
      https://luxtime.pl/pl/n/unitra-warel-w-kosmosie/186
      https://www.watchuseek.com/threads/the-actual-very-first-watch-in-space.4680659/
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Poljot
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
       
    • By Kamxio91
      Dzien dobry kochani.
      Czy ktos z Was jest może w stanie ocenic czy ten zegarek jest oryginalny ? A gdyby jednak taki nie był to ile jest wart ? Chcialbym go odkupic,ale za cene adekwatna do jego wartosci. Jest do niego zapinka od paska a sam zegarek jest sprawny, po nakreceniu dziala prawidlowo. Odczepiony byl fragment okraglej ramki od strony tarczy co eidac na zdjeciu,ale i to jest juz ok. Z góry dziękuję za wszelkie informacje.
      Pozdrawiam


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.