Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
News will be here
Guest Waldeusz

Co noszą znani ludzie?

Recommended Posts

Jak byłem kiedyś w straży granicznej i chodziliśmy po pasku z kolegą to jak zaczepiały nas dziewczyny do zdjęć czy pogadanki to on sie przedstawiał Mark Knopfler  :D  :D  a one to łykały  :lol:

Był fanem Dire straits 

Taka ciekawostka z lat młodości  :)

Edited by Paweł Bury.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dire Strais!!!

 

Dorzucę i  swe trzy grosze do tego wspaniałego zespołu i Knopfera.  

 

Jest rok 83 tydzień po zniesieniu stanu wojennego wyjechałem pponownie do RFN-u.  Przed powrotem z saksów na dworcu we Frankfurcie wpadam do sklepu muzycznego i kupuję Walkmana oraz kilka kaset gdzie jedną była z nieznanym mi zespołem ale ten piorun na okładce sugerował mocne przeżycie!  Były to nagrania z albumu "Love over gold". Oczywistym, że od momentu ruszenia pociągu słuchałem tej kasety na okrągło. W Lipsku do wagonu wsiadła duża grupa rozgadanych niemieckich licealistek. Siedziałem sam w przedziale więc nauczycielka usadowiła siedem dziewczątek i poszła usadzać inne w wagonie było sporo miejsca i na me szczęście sama wybrała inną lokalizację. Po trzy miesięcznej nieobecności w domu byłem wygłodniały jak pies i dziewczyny działały na mnie jak płachta na byka. Jednakze ta taśma sprawiła, iż ma podróż była dla mnie nieziemska! po jakimś czasie dziewczyny zaczęły się przysłuchiwać czego to ja mogę słuchać? Oczywiście sprzęcior na ful uszy niemal więdły. Wreszcie zdjąłem słuchawkui dając je siedzącej obok ładnej i cycatej małolacie. I się zaczęło! Dziewczę na głos krzyknęło Dire Strais i chyba popuściło w majtki, bowiem jak się okazało później były nieco mokre. Wyrywały sobie słuchawki z uszu słuchając na przemian taśmy. Sposzczony a krew nie woda złapałem cycatą pięknisie za łeb i zastartowałem z dziobem i łapami do piersiaków. Żadnego oporu więc jedziem dalej a dziewczątko ochoczo rozchyla nóżki. Wagon kuszetka więc chopsa z panienką na górę. Powiem jedno sprytne były dziewczyny wystawiając nawet czat na korytarzu. Taka sytuacja, to marzenie każdego faceta i praktycznie nie do zrealizowania a jednak mi się trafiła! Wysiadły we Wrocławiu a ja do tej pory wracam nie raz wspomnieniami słuchając czasem utworów z tego albumu. Trzy lata później też wracając z "ziemi obiecanej" podróżowałem już z kompakt diskiem oczywiście zaopatrzony w CD Dire Strais! Po latach moja pierworodna odkryła Marka w mym zbiorze kaset oraz CD. Gwiazdka przez kilka lat była dla mnie zawsze okraszona przez córkę Ich płytą. 

Ech....takie tam, wspomnienie. 

Przepraszam za OT! 

 

Sorry!  to był koniec września 83 roku a CD 85r.

Edited by lec

<p>Czasem lec-e w gruchy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nie było po chrześcijańsku. :P

Dzisiaj za ten wybryk byłbyś oskarżony o pedofilię. :)


Każdy stary człowiek ma swoją historię i powód, dlaczego jest taki, a nie inny. Pomyśl o tym, zanim mnie osądzisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To były Niemieckie harcerki pewnie - ta przy drzwiach wartę trzymała a ta na kozetce zdobyła nową sprawność.Ja..ja gut gut.. Her Leszek

Niemki były od zawsze dużo bardziej rozgarnięte od Polek mówię o latach gdy byłem nastolatkiem - byłem dwa razy na koloni itd.....itd.......

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dire Strais!!!

 

Dorzucę i  swe trzy grosze do tego wspaniałego zespołu i Knopfera. 

 

Jest rok 80 przed powrotem z saksów na dworcu we Frankfurcie wpadam do sklepu muzycznego i kupuję Walkmana oraz kilka kaset gdzie jedną była z nieznanym mi zespołem ale ten piorun na okładce sugerował mocne przeżycie!  Były to nagrania z albumu "Love over gold". Oczywistym, że od momentu ruszenia pociągu słuchałem tej kasety na okrągło. W Lipsku do wagonu wsiadła duża grupa rozgadanych niemieckich licealistek. Siedziałem sam w przedziale więc nauczycielka usadowiła siedem dziewczątek i poszła usadzać inne w wagonie było sporo miejsca i na me szczęście sama wybrała inną lokalizację. Po trzy miesięcznej nieobecności w domu byłem wygłodniały jak pies i dziewczyny działały na mnie jak płachta na byka. Jednakze ta taśma sprawiła, iż ma podróż była dla mnie nieziemska! po jakimś czasie dziewczyny zaczęły się przysłuchiwać czego to ja mogę słuchać? Oczywiście sprzęcior na ful uszy niemal więdły. Wreszcie zdjąłem słuchawkui dając je siedzącej obok ładnej i cycatej małolacie. I się zaczęło! Dziewczę na głos krzyknęło Dire Strais i chyba popuściło w majtki, bowiem jak się okazało później były nieco mokre. Wyrywały sobie słuchawki z uszu słuchając na przemian taśmy. Sposzczony a krew nie woda złapałem cycatą pięknisie za łeb i zastartowałem z dziobem i łapami do piersiaków. Żadnego oporu więc jedziem dalej a dziewczątko ochoczo rozchyla nóżki. Wagon kuszetka więc chopsa z panienką na górę. Powiem jedno sprytne były dziewczyny wystawiając nawet czat na korytarzu. Taka sytuacja, to marzenie każdego faceta i praktycznie nie do zrealizowania a jednak mi się trafiła! Wysiadły we Wrocławiu a ja do tej pory wracam nie raz wspomnieniami słuchając czasem utworów z tego albumu. Rok później też z powrotem z "ziemi obiecanej" podróżowałem już z kompakt diskiem oczywiście zaopatrzony w CD Dire Strais! Po latach moja pierworodna odkryła Marka w mym zbiorze kaset oraz CD. Gwiazdka przez kilka lat była dla mnie zawsze okraszona przez córkę Ich płytą. 

Ech....takie tam, wspomnienie. 

Przepraszam za OT!

Dobre! :) Będzie co wnukom opowiadać :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

A potem się obudziłeś... ;)

Dokładnie.

W roku 80-tym miałeś Walkmana?

W roku 80-tym Love Over Gold? No no, 2 lata przed jego wydaniem

W 81-tym miałeś CD? Też fajnie, na rok przed jego prezentacją....

 

Miszcz....  :)

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie.

W roku 80-tym miałeś Walkmana?

W roku 80-tym Love Over Gold? No no, 2 lata przed jego wydaniem

W 81-tym miałeś CD? Też fajnie, na rok przed jego prezentacją....

 

Miszcz....  :)

 

Pozdrawiam

Nie czepiajmy sie dokładnych lat - samemu mam z tym problem wydaje mi się że z wojska wyszedłem 15 lat temu a to już 21

Mój dziadek miał kiedyś Golfa 3 lata zapomniał tylko że dowód raz zmieniał bo zabrakło miejsca na przeglądy 

Tak to jest po latach daty się mieszają - pewnie było rok czy dwa później - pewnie nie harcerka tylko jakiś zuch - ma to znaczenie? ważne że historia ciekawa.

Wracając do Niemieckich dziewczyn - już wtedy wiedziałem będąc łebkiem że oni potrafią się bawić i inaczej odbierają świat choć lata wtedy i dla nich nie były kolorowe

Oni żyją po to aby się bawić a my aby przeżyć choć powoli się to zmienia 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chodzi o to, że być może jak tak pamięć kolegę zawodzi, całość jest wymysłem jego fantazji.

Ale ma fejm, co by nie mówić...

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

I macie rację! :)

 

Bo omsknęłem się, 

gdyż było to w 83r 

gdy byłem drugi raz 

w Niemczech.

Skleroza nie boli.  :(

Co do CD to wyobraź

sobie, że w 85 wiozłem 

z reichu nie jeden 

a dwa i kosztowały wtedy

kupę kasy kolego, 

bo 1200/1500 DM :Pby

Co do snu daj Wam Boże 

takie! 

 

Kolego @lko Twa sprawa jak to przyjmujesz. Pewnikiem w życiu wszystkich mierzysz miarką powątpiewania?  ;)

Co do fantazji, to prawda nigdy mi jej w życiu nie brakowało i parę książek by z niego napisał w które pewnie też byś nie uwierzył.

A rok poprawię. :P

Edited by lec

<p>Czasem lec-e w gruchy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla Ciebie napewno! ;)

 

Gdyż może

w tych czasach

boso za orkiestrą ganiałeś. :D  

 

Ale plus masz z tego, to oczytanie!

Spróbuj pisać może będą czytać?  :P

 

Dobra koniec bo Master czatuje.  :ph34r:

Edited by lec

<p>Czasem lec-e w gruchy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

mój kumpel w podobnych sytuacjach mawia: "Dla mnie podłoga zaczyna się tam, gdzie dla Ciebie jest sufit" czy jakoś tak ;)

 

Nie wnikając w prawdziwość przygody z lat 80-tych uważam, że znając moje posty na pewno wiecie, jakie mam stanowisko w tej sprawie. I na tym poprzestanę, żeby uczynku Kolegi nie pochwalać, a dykteryjkę (z pierwszego akapitu) przekazać 

Edited by Tomek z Wrocławia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z mojego doświadczenia i obserwacji wynika, że ci co faktycznie łażą na boki to z reguły o tym nie mówią, natomiast ci co by chcieli czasem wyskoczyć w bok to się nagadają ooo ooo że hej, po czym przychodzą do domu i zaczynają od zmywania garów. :D


Każdy stary człowiek ma swoją historię i powód, dlaczego jest taki, a nie inny. Pomyśl o tym, zanim mnie osądzisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hehe, co do Niemek to Kolega Paweł ma rację, byłem tylko raz na obozie w NRD w nagrodę za wyniki w nauce... ale też do dzisiaj pamiętam i mam nawet foto tej dziewczyny z odpowiednią adnotacją na odwrocie. Za moich czasów nie każdy mógł jechać na kolonie czy obóz w tą stronę, pomijam już, że koszt był znacznie wyższy niż polskich wyjazdów. Najbardziej jeszcze pamiętam czekolady, u nas nic nie było wtedy a tam Ameryka. Nie wiem też dlaczego, oni tam wtedy nie mieli za dużo kasy a nam ustawowo wymienili tyle kasy ze wszystkie Niemki były nasze :D

Jeszcze uszkodzilem nogę skacząc z dachu budynku (czego się nie robiło dla dziewczyn) i zamiast startować w zawodach na pływalni, to leżałem w domku i przyjmowałem dziewczyny które przychodziły żałować mnie jaki to niby jestem biedny :D

Edited by STARUSZEK

cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziadku, jakiego doświadczenia?  :blink:

Skoro trzymasz się ponoć jak kot. :P

Gdybyś miał zamiar zmienić sobie "pralkę" 

na nowszy model, ;)

to znalazł byś nie raz sposobność

łażenia na boki.  :)

Cóż nie zawsze obserwacje

w szczególności za płota

odzwierciedlają stan faktyczny.  :wacko:  :D


<p>Czasem lec-e w gruchy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Jacek Olszewski

Pozwolę sobie chociaż na chwilę wrócić do meritum przedmiotowego tematu i zaproponować Szanownym Forumowiczom zapoznanie się z zegarkami noszonymi przez - Jorge Mario Bergoglio, czyli znanego ze skromności - Papieża Franciszka:

 

Swatch GB743

 

post-89266-0-75769800-1457112970_thumb.jpg

 

Casio MQ-24-7B

post-89266-0-95901300-1457113086.jpg

 

 

Ewentualnie proponuję zgadnąć, jaka jest rynkowa wartość powyżej przedstawionych modeli czasomierzy... :rolleyes:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co jeszcze dopiszę do postu Staruszka w sprawie Niemek - my wcale nie lataliśmy za nimi one same przyłaziły - nie wiem może za dużo kurczaków dostawały na obiad że je potem tak nosiło.Im nie przeszkadzało aby dwie dziewczyny miały jednego chłopaka - kwestia nagości jest dla nich czymś oczywistym przecież wszyscy jesteśmy tacy sami więc co chowamy i po co się zasłaniać pod prysznicem one wołały nas gdy szły się kąpać.To co piszę jest prawdą i byłem wtedy kawalerem co więcej nastolatkiem dziś jestem żonaty nie jeżdżę na kolonię a z moją żoną trwam w szczęśliwym związku (monogamicznym) i tak będzie do końca - piszę to gdyby dziadek chciał coś na mnie nasmarować ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Jacek Olszewski

Kontynuując poprzedni wątek proponuję zapoznać się ze zdjęciem Josepha Ratzingera, czyli poprzedniego Papieża Bendetykta XVI - z damskim (sic!) zegarkiem marki Junghans:

 

 

post-89266-0-72276800-1457114900.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Kontynuując poprzedni wątek proponuję zapoznać się ze zdjęciem Josepha Ratzingera, czyli poprzedniego Papieża Bendetykta XVI - z damskim (sic!) zegarkiem marki Junghans:

 

Było(by) parę postów wczesniej (gdyby nie OT ciągnący się od kilku dni). Edited by Guest

Share this post


Link to post
Share on other sites

42 US Commander in Chief Bill Clinton.,Prawdopodobnie największy koneser zegarków ze wszystkich ludzi piastujących ten urząd.,Od góry :JLC.,Panerai i Shinola .,Samych zegarków Shinola Clinton kupił 14 sztuk.,

post-67292-0-43793900-1457119371_thumb.jpg

post-67292-0-64649400-1457119416_thumb.jpg

post-67292-0-44911500-1457119534.jpg

Edited by mayor

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Jacek Olszewski

Kontynuując przedmiotowy wątek pozwolę sobie załączyć fotografie przedstawiające Tenzina Gjaco, czyli obecnego Dalajlamę XIV oraz jego "skromny" zegarek marki Rolex:

 

post-89266-0-43251700-1457119788.jpg

 

 

post-89266-0-59393000-1457119808_thumb.jpg

 

The Dalai Lama’s first expensive watch was given to him by President Franklin Roosevelt...

Edited by Jacek Olszewski

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

The Dalai Lama’s first expensive watch was given to him by President Franklin Roosevelt...

Niesamowite.,Czyli według Ciebie FDR podarował Rolexa dziesięcioletniemu dzieciakowi??

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.