Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Recommended Posts

Kris2 czytałeś mój artykuł, ale chyba również trochę po łebkach.

 

1. Mołnia i Pobieda są wprowadzone do tekstu jako rys historyczny. Historii nie opowiada się waląc od razu w sedno, potrzebne jest wprowadzenie.

 

2. Parametry dla divera oczywiście zostały ustalone w innym miejscu pracy. Nie ma znaczenia jakie parametry wyznaczyłeś Ty czy ja. Są ogólnieprzyjete i ich należy się. I tak:

 

1. Żadna norma nie mówi, ze koronka musi być zakręcana. Wiele zegarków o Wr200m nie miało gwintowanej koronki np. wszystkie Super Compressory.

 

2. Obrotowy pierścień (bezel) lub inny licznik czasu zanurzenia, pomijając wczesne konstrukcje (Omega Marine i Rolex Panerai) jest wymagany dla zegarów typu diver.

 

Za bardzo sugerujecie sie artykułem. Zdjęcia do niego dobierałem swobodnie. Do publikacji trafią fotografie wysokiej jakości i po pieczołowitej selekcji.

Ps. Ale może ktoś z Was zna wiarygodne źródło, które mówi jaką gwarantowana wodoszczelność miał Vodolaz? Spotkałem się z różnymi wartościami.

Hej

 

Czytałem to co zamieściłeś :)

 

1. Oczywiście że ważny jest rys ale rys dotyczący głównego tematu. Pobieda i Mołnia nie mają nic współnego z diverami więc po co jest tam wkładać. Idąc tym tropem można by zachaczyć jeszcze o P. Bure. Ale to Ty jesteś autorem i już się nie czepiam :D

2. Nie wiem jakie normy dla diverów zostały wyznaczone. Pamiętajmy że mówimy o zegarkach radzieckich i dla nich powinny być wyznaczone normy.

Brak zakręconej koronki w przypadku radzieckiego zegarka dyskwalifikuje ten zegarek jako diver. Chyba Że diverem chcemy nazwać zegarek który na sam widok wody zaczyna parować i przeciekać.

3. Biorąc pod uwagę radziecki zegarek i normy o których piszesz:  Bezel jest wymagany ale zakręcana koronka już nie  to Sława którą pokazałeś na zdjęciu idealnie nadaje się na divera ale wodołaz już nie. Toż to jakas paranoja.

 

 

A co do wodoszczelności wodołaza. Zamieszczam zdjęcie pierwszej strony paszportu wodołaza gdzie w pkt 3 jest informacja o wodoszczelności. Trzeba by to tylko przeliczyć na metry. Zamieszczam również zdjęcie paszportu pierwszej strony współczesnie produkowanego wodołaza gdzie w pkt 3 jest napisane już 700 m.

 

post-105858-0-58355300-1534686556_thumb.jpg

 

post-105858-0-23305600-1534686558_thumb.jpg

Edited by Kris2

Share this post


Link to post
Share on other sites

 Kris, wrócileś, jak miło. Mam pytanie do tego drugiego wodołaza. Czy te papiery odwołują się do jakiejś normy? Wspólczesnej wersji radzieckiego GOSTa?

Bo zawsze uważałem, ze to tylko taka podpucha dla turystow jest. Zegarek tej klasy wodoszczelności powinien mieć choćby zawór helowy 


Najlepszym paliwem jest makaron

Share this post


Link to post
Share on other sites

 Kris, wrócileś, jak miło. Mam pytanie do tego drugiego wodołaza. Czy te papiery odwołują się do jakiejś normy? Wspólczesnej wersji radzieckiego GOSTa?

Bo zawsze uważałem, ze to tylko taka podpucha dla turystow jest. Zegarek tej klasy wodoszczelności powinien mieć choćby zawór helowy 

Hej

 

Witaj. Zatęskniłem do starych " Towarzyszy"  :D

 

A co do tego drugiego paszportu.  Oczywiście masz rację . To taka podpucha dla turystów.  Zegarek współczesny  i żadne GOST-y juz są nieaktualne i nieprzestrzegane.

Wrzuciłem go dla porównania z autentycznym paszportem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej

 

Czytałem to co zamieściłeś :)

 

1. Oczywiście że ważny jest rys ale rys dotyczący głównego tematu. Pobieda i Mołnia nie mają nic współnego z diverami więc po co jest tam wkładać. Idąc tym tropem można by zachaczyć jeszcze o P. Bure. Ale to Ty jesteś autorem i już się nie czepiam :D

2. Nie wiem jakie normy dla diverów zostały wyznaczone. Pamiętajmy że mówimy o zegarkach radzieckich i dla nich powinny być wyznaczone normy.

Brak zakręconej koronki w przypadku radzieckiego zegarka dyskwalifikuje ten zegarek jako diver. Chyba Że diverem chcemy nazwać zegarek który na sam widok wody zaczyna parować i przeciekać.

3. Biorąc pod uwagę radziecki zegarek i normy o których piszesz:  Bezel jest wymagany ale zakręcana koronka już nie  to Sława którą pokazałeś na zdjęciu idealnie nadaje się na divera ale wodołaz już nie. Toż to jakas paranoja.

 

 

A co do wodoszczelności wodołaza. Zamieszczam zdjęcie pierwszej strony paszportu wodołaza gdzie w pkt 3 jest informacja o wodoszczelności. Trzeba by to tylko przeliczyć na metry. Zamieszczam również zdjęcie paszportu pierwszej strony współczesnie produkowanego wodołaza gdzie w pkt 3 jest napisane już 700 m.

 

attachicon.gifDSC_0004 (3).JPG

 

attachicon.gifDSC_0011 (2).JPG

1. Mołnia i Pobieda, nie są stricte w tematyce książki (chociaż Cortebert/Mołnia to właściwie ten sam werk, co wkładali do Rolexa/Paneraia :) ) ale jednak wpisują się w historię radzieckiej produkcji zegarmistrzowskiej w tym Czystopola.Sam muszę pomyśleć czy nie odbiegam za daleko, może masz rację.

 

2. O normach piszę we wstępnym, wprowadzającym rozdziale. Dla produkcji w krajach kapitalistycznych/warunkach wolnorynkowych problem z jest taki, że albo miały niewielki zasięg, albo dotyczyły tylko wycinka, albo nie obowiązywały w ogóle. Do tego należy dodać normy wojskowe (Mil Spec itp.) i wewnętrzne niektórych producentów. Porządek jako taki panuje od wprowadzenia normy ISO 6425 dla diverów, którą i tak nie każdy producent stosuje (chociaż norma la zegarków wodoszczelnych przyjęła się powszechnie). Oczywiście ISO nie obowiązuje wstecz i nie dotyczy wczesnej produkcji radzieckiej, bo według tej normy wspomniany Vodolaz nie jest diverem, chociaż był praktycznym nurkiem - więc absurd :) 

W ZSRR mieli swoje normy, wspomniane przez kolegę GOST-y. Również dla zegarków bardzo precyzyjnie określały wszystkie parametry, nawet takie jak krój napisów.................... ne chciałem wchodzić w ten temat, bo tej tego masa, a to jednak opracowanie przekrojowe, a nie monografia. Nie wiem czy samo wspomnienie o istnieniu takich norm, bez dokładnego wyjaśnienia jest potrzebne.

 

Dziękuje za pliki. Parametry Vodolaza i Amfibi 300m są również opisane w radzieckiej książce z 1975r. "Poradnik nurka". Wodoszczelność robocza V. to 30m.

 Kris, wrócileś, jak miło. Mam pytanie do tego drugiego wodołaza. Czy te papiery odwołują się do jakiejś normy? Wspólczesnej wersji radzieckiego GOSTa?

Bo zawsze uważałem, ze to tylko taka podpucha dla turystow jest. Zegarek tej klasy wodoszczelności powinien mieć choćby zawór helowy 

Niekoniecznie, ani Seiko Tuna, ani Omega Ploprof (i wiele innych) nie miały zaworu helowego. Jeśli koperta i szkło są odporne na przenikanie cząsteczek helu/wodoru to zawór nie jest konieczny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A tymczasem taka "beczka' do mnie zawitała. MW 1986 rok :)

Zawitała, zawitała a pochwalić się zdjęcie dodać... Edited by drobnypijaczek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czołem Koledzy :)

 

Właśnie ruszyły na forum zapisy na książkę "Czas na głębokości - historia i rozwój zegarków do nurkowania":

 

http://zegarkiclub.pl/forum/topic/166799-przedsprzedaż-książki-czas-na-głębokości-historia-i-rozwój-zegarków-do-nurkowania/

 

Pozdrawiam Mateusz

No i super - jestem zainteresowany podwójnie - dla siebie i nie tylko.

Masz pw.


Pozdrawiam

Roman

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By RTK-WGM
      Cykl "Spotkanie z Autorem"
      Beniamin Czapla autor książki "Antoni Patek Zegarmistrz Królów"
      26 luty 2022
      Warszawa, Hotel Platinum, ul. Św. Urszuli Ledóchowskiej 12 (Wilanów)
      (z Dworca Centralnego do Branickiego kursuje autobus linii 522)
      Koszt udziału: w trakcie ustalania
       
      Podczas spotkania zostanie zaprezentowana książka pt. "Antoni Patek Zegarmistrz Królów" wydawnictwa Iskry. Na miejscu będzie można zdobyć egzemplarz z osobistą dedykacją  autora.
      Spotkanie nie będzie miało ograniczeń czasowych. W jego ramach  będziemy mogli dyskutować, zadawać pytania autorowi czy też chwalić się swoimi Patkami.
       

       
    • By T Atomicus
      Witam
      Od dłuższego czasu chodzi mi po głowie jakiś, raczej mechaniczny, nurek od Seiko.
      Raczej żółw, taki do 2000zl, ale pewnie i tak kupię lekko używany.
      Kiedy? Raczej nieprędko, bo zegarki raczej używam niż kolekcjonuje, a właśnie zakupiłem victorinoxa inoxa.
       
      Na razie czytam, oglądam, przymierzam.
      Tylko, że wciąż nie rozumiem tych seikowych oznaczeń.
      Jest w tym jakaś logika i głębsza myśl, czy seiko te symbole losowo nadaje?
       
       Ostatnio znalazłem taką stronę z wykazem/porównaniem różnych modeli:
      https://www.theseikoguy.com/seiko-turtle/
      Są tam i podobne przewodniki po SKX, Monsterach, Sumo, Samurajach i nie tylko.
      Imho to genialne miejsce. Zna ktoś coś lepszego?
       
      Brakuje chyba tylko niemechanicznych nurasów SEIKO.
      Jest gdzieś podobne zestawienie solarów i kinetików? Bo u tego seikoguya chyba nie ma.
       
      Wracając do żółwi - wychodzi na to, że Seiko produkuje teraz trzy linie - standard, Kinga i mini. A zegarki wewnątrz serii różnią się tylko kolorem i bransoletą. No chyba, ze jest jakaś edycja specjalna. Tak?
      Ale w takim razie skąd aż takie różnice w cenach na runku wtórnym?
       
       
    • By Vintage_Watches_Collector
      Historia jednego zdjęcia, ale jakiego
       
      Fotografia została wykonana w rok 1974 i przedstawia Edwarda Nierzwickiego, Andrzeja Saburę, Wojciecha Pstrokońskiego i Jerzego Macke.
      Te nazwiska, poza wąska grupa pasjonatów polskiej wojskowości, są zapewne zupełnie nieznane, ale istotne jest to, że wszyscy czterej Panowie byli nurkami Marynarki Wojennej i służyli w Gdyni.
      Jeśli dobrze się przyjrzeć, to na zdjęciu widać również 3 zegarki .....
       
      Dwa z nich dość szybko dają się zidentyfikować jako popularny Enicar Sherpa Super Dive w kopercie typu Super Compressor. Nie jest to trudne z uwagi na charakterystyczne 2 koronki i wewnętrzny obrotowy pierścień nurkowania (notabene zegarek Wojciecha Pstrokońskiego ma nietypowy biały pierścień - o ile zdjęcie nie przekłamuje - w tym modelu były one szare. Taki sam pierścień ma mój prywatny zegarek (zdj.4), który o ile relacja poprzedniego właściciela nie kłamią, również mógł wyjść z magazynów marynarki Wojennej. O ile pierścień w moim zegarku mógł wyblaknąć z czasem na skutek działania promieni słonecznych, to ten ze zdjęcia był nowy. W 1974 r. nie miał więcej niż 8 lat. Czy to możliwe, że mam w domu zegarek Pana Wojciecha?! ………… ale to zupełnie inna historia).
       
      Obecność tych zegarków u nurków z MW nie jest dużym zaskoczeniem. To, że były one (nieoficjalnie) na stanie jednostek WP, głównie w bazie Ośrodka Szkolenia Nurków i Płetwonurków WP (OSNiPWP) na Oksywiu, od ok. 1966 r. - podobnie jak Blancpain Fifty Fathoms - wiadomo już od dawna. Dzięki dociekliwości takich Kolegów jak Arkadiusz Pawełek, Bartosz Kłapot i wielu relacjom ich byłych wojskowych użytkowników ..... i mojemu skromnemu udziałowi mało kto już w to wątpi.
       
      Rzecz w tym, że na fotografii jest jeszcze trzeci zegarek. Chodzi o zegarek na nadgarstku Jerzego Macke, pierwszego od prawej. Zegarek nie przypomina żadnego z znanych modeli stosowanych w MW. Na to zdjęcie (i kilka innych fotografii nurków wojskowych z Gdyni) trafiłem na początku br. i od tego czasu mnie on męczył. Zdjęcie jest średniej jakości, ale nie ma obecnie szans na inne. Próbowałem je retuszować, powiększać i oczywiście pokazałem wielu kolekcjonerom starych diverów. Pomysłów co to za zegarek było kilka:
       
      1. Omega Seamaster 300 - któryś modeli z lat 60. w kopercie produkcji Huguenin Frères & Cie - mój pierwszy strzał. Teraz wiem, że błędny.
      2. Sicura diver ..... ktoś z grupy Zegarki do nurkowania. Również nie
      3. Squale Master. Kolega z zagranicznej grupy Vintage Diver and Military Watches – również pudło.
      4. Blancpain FF Baraccuda, Aquastar, Universal Geneve Poleuroter Sub i kilka innych propozycji od kolegów z różnych stron i portali. Wszystkie nieprawidłowe.
      Podchodziłem do zdjęcia kilka razy. Porównywałem z tym, co wiem, co mam na dysku i oczywiście masa grafik w Google. I nic ............... aż do wczorajszego ranka
       
      Zrobiłem sobie kawę, usiadłem do komputera i pomyślałem, a co tam, jeszcze raz pogapię się na "moje zdjęcie". Gapie się, gapie i widzę coś, czego wcześniej nie zauważyłem .... i .... za moment prawdopodobnie już wiem jaki zegarek miał w 1974 r. na nadgarstku Pan Jerzy Macke
      To nic, że zajęło mi to kilka miesięcy. Ideałem byłoby jeszcze ustalić, czy był to zegarek przydziałowy, czy prywatny zakup. Kto to wie, może kiedyś uda się i to
      Obecnie mój znajomy spróbuje poddać zdjęcie bardziej zaawansowanej obróbce cyfrowej. Mam nadzieję, że pozwoli ona potwierdzić moja tezę.
       
      A Wy? Czy domyślacie się co to za zegarek i model? Zdj. nr 3 to największe możliwe zbliżenie, jakie uzyskałem.
       
      To zdjęcie dzięki uprzejmości Stowarzyszenia Byłych Nurków i Ratowników Marynarki Wojennej, Pana Andrzeja Andrzejewskiego i córki widocznego na zdjęciu Edwarda Nierzwickiego trafi do książki „Czas na głębokości - historia zegarków do nurkowania”, która za ok. 12 dni pojawi się na rynku.
       
      Pozdrawiam Mateusz





×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.