Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Yodek

Porady potrzebuję :-)

Recommended Posts

Może jeden "pazurek" jest wyżej?- czyli jeden "się opiera, a drugi już ciągnie...lub jest lekko w powietrzu..

poprzeczka jest obciążana z jednej strony bardziej...

( nie umię tego narysować w głupim paincie... )


Pozdrawiam Mirek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Problem leży na 100% w zawieszce (ewentualnie w punkcie styku z okuciem górnym wahadła).

Najprościej wymienić starą zawieszkę (może być przygięta lub naderwana lub puściło jedno z mocowań sprężynki do okucia zawieszki - nity mosiężne). Można zawieszkę zrobić samemu ... ostatnio wszystkie robię sam i to jest najlepsze rozwiązanie...


Czasem lepiej powiedzieć coś, nie mówiąc NIC!  🤔

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak myślę , że coś z tą zawieszką .  Dziwne jest to , iż zatrzymałem go na całe lato , a teraz przez kilka dni , chciał chodzić , tylko po kilka godzin.  Dziwne jest też to , że od wczoraj idzie . Rano zaobserwowałem , że ta dość wąska elipsa , wyprostowała się ( nie jest po skosie ) .  Koniec wahadła , chodzi teraz równolegle do tylnej ścianki .  Jako , że wychył wahadła , jest przecież niewielki , to na zawieszce , ciężko będzie coś dostrzec . Myślę , że najprościej , to wymienić zawieszkę i zobaczyć co dalej .

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 24.09.2021 o 16:55, PM1122 napisał(-a):

W Beckerze wagowym koniec wahadła zatacza wąską i skośną elipsę . W efekcie tego soczewka lekko puka w tylną ściankę i po pewnym czasie zegar staje . Co teraz ? :wacko:  Czyżby coś z zawieszką ? :blink:

gdyby na końcu był rysik , to tak by narysowało .

eli.jpg

Z tego wykresu można wyczytać niesymetryczność na połączeniu (wahadła i zawieszki, lub 
Wahadło idąc w jedną stronę opiera się inaczej a w drugą inaczej
Jedna strona jest odciążana a druga dociążana na zmianę
Mała asymetria, wyrobienie, przekrzywienie i już soczewka tańczy
Jakbyś mógł podesłać foto mocowania wahadła....
Czasem wystarczy delikatnie podgiąć uchwyt
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W innym temacie wspomniałem , że na dniach wezmę się za G.Beckera z werkiem - MOD1915  , P48 .

Główny problem , to sprężyna w bębnie , która tak się skleja , że gdy chodzi , to co jakiś czas słychać ,, brzdęk ".  Jestem też ciekaw , ile jest mosiądzu , a ile tego zastępczego metalu . No i czy to myć w Akrze , a noże tylko w benzynie ?

Werk chyba nie jest z mosiądzu , jak i niektóre koła .

IMG_8341-crop (Copy).JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

AKRA ... zdecydowanie.

Sprężynę TYLKO w benzynie lub nafcie. Jak używasz ultradzwiękówki to w nafcie (bezpieczniej !)


Czasem lepiej powiedzieć coś, nie mówiąc NIC!  🤔

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, LESKOS napisał(-a):

AKRA ... zdecydowanie.

Sprężynę TYLKO w benzynie lub nafcie. Jak używasz ultradzwiękówki to w nafcie (bezpieczniej !)

Myślę np. o myciu płyt werku. Czym one pokryte, zabezpieczone, bo wyglądają na mosiężne, no, ale po przetarciach, widać że inny metal. Więc, jak podziała AKRA i czy nie spowoduje korodowania ? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie skoroduje, trzeba tylko kontrolować proces (nie zostawić na ileś godzin w kąpieli ...), dobrze wypłukać wysuszyć gorącym powietrzem i następnie na rozgrzany metal nałożyć warstewkę nafty (zrobić to na ciepło suszarką do włosów i odparować naftę - też suszarką ) - taki prosty sposób pasywacji materiału.  :rolleyes:


Czasem lepiej powiedzieć coś, nie mówiąc NIC!  🤔

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, PM1122 napisał(-a):

Myślę np. o myciu płyt werku. Czym one pokryte, zabezpieczone, bo wyglądają na mosiężne, no, ale po przetarciach, widać że inny metal. Więc, jak podziała AKRA i czy nie spowoduje korodowania ? 

bębny musiałbyś otworzyć, od Twoich możliwości zależy, czy będziesz wyjmował sprężyny że środka. 

Ja tego unikam, bo nie zrobiłem sobie jeszcze sprężyno-demontowalnika.

Myję  wnętrze bębnów wraz ze sprężynami, a później stosuję różne tajne metody, aby sprężyny prawidłowo się sprawowały. 

Poczytaj trochę o ostatnim moim Metronie wahadłowym - tam jest trochę więcej.

Akra jest ok, - polecam krótką kąpiel i mycie pędzelkiem. 

Po wszystkim dokładnie wypłukać destylowaną i dalej w naftę jak wyżej koledzy opisali. 

Możesz wcześniej co-nieco przepolerować dla większej satysfakcji,  ale zegar lepiej od tego chodził nie będzie 😉

Share this post


Link to post
Share on other sites

W Twoim przypadku mycie sprężyn jest konieczne i to z wyciągnięciem sprężyn z bębna (na podstawie twojego opisu) ...i sprężyn nie myj niczym co zawiera wodę (Akrą też nie wolno!)


Czasem lepiej powiedzieć coś, nie mówiąc NIC!  🤔

Share this post


Link to post
Share on other sites

O ile to nie roczniak albo bufeciak to spryciarze, wyjmają sprężyny z bębnów, gołymi rencyma i wkładają też gołymi rencyma. Parę razy tak robiłam.

Jednakowoż łatwiej sprzętem (i bezpieczniej też  chyba) 😉

Edited by Yodek

Share this post


Link to post
Share on other sites

O pasywacji naftą, nie wiedziałem, choć w metalu siedzę. No, ale jak się robi nieco inne rzeczy, to o innych, starych sposobach, pomału się zapomina. 

Do kolegi Zadra.... panuję nad sprężynami bębnów..... palce nadal całe. 

Właśnie w sprawie tych sprężyn, mechanizm rozkładam. Rozbiórka poszła dobrze,.... bałem się tylko, czy ćwiertnik zejdzie, bo on stalowy, czy jakiś tam. Gdyby się zębnik wykruszył, to byłby kłopot. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, PM1122 napisał(-a):

O pasywacji naftą, nie wiedziałem, choć w metalu siedzę. No, ale jak się robi nieco inne rzeczy, to o innych, starych sposobach, pomału się zapomina. 

Do kolegi Zadra.... panuję nad sprężynami bębnów..... palce nadal całe. 

Właśnie w sprawie tych sprężyn, mechanizm rozkładam. Rozbiórka poszła dobrze,.... bałem się tylko, czy ćwiertnik zejdzie, bo on stalowy, czy jakiś tam. Gdyby się zębnik wykruszył, to byłby kłopot. 

chciałbym wiedzieć jak wyjąć sprężynę z bębna gołymi palcami.

W sumie takie sprężyny nie kryte - bez bębnów da się opanować, natomiast wyjęciu sprężyny z bębna bez przyrządu na moje oko wiąże się z jej przegięciem albo w czasie zdejmowania włos zaczepu, albo podczas samego już jej  wyjmowania .

Mimo, iż w teorii jest już "zluzowana" to jest nadal "wpasowana" w bęben..

Na razie nie odważyłem się z obawy, że wyjmowana sprężyna "wystrzeli" chcąc się bardziej rozwijać a chyba również z obawy, że będzie trzeba ją zmusić do powrotu w bęben..

 

 

Ja mam teraz inny dylemat.

Mam aktualnie do złożenia taki tygodniowy chodził radziecki na mechaniźmie spotykanym również w zegarach "Azam".

 

Chciałem odświeżyć go również z zewnątrz, bo jest fajny bo mosiężny..

Po dłuższej chwili polerowania ulubionym mleczkiem mam wrażenie, że ktoś wcześniej zamalował powierzchnię lakierem bezbarwnym. 

Nie wygląda to źle, ale wiem, że mogłoby wyglądać lepiej po uzyskaniu lekkiego połysku. 

 

Czy Waszym zdaniem podczas zdejmowania lakieru przy użyciu chemii np 3V3 może dojść do zarysowania powierzchni pod lakierem?

Warstwę żelu trzeba czymś zdjąć - zeskrobać a nie chciałbym zaburzyć rysami systemu okręgów wypolerowanych fabrycznie na obudowie. 

Musiałbym później odtworzyć te "koła" a będzie z tym trochę niepotrzebnej zabawy.

 

Brać się za zdzieranie lakieru, czy zostawić tak jak jest?

 

Zdjęcia:

20210930_201402.jpg

20210930_201350.jpg

20210930_201345.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, zadra napisał(-a):

chciałbym wiedzieć jak wyjąć sprężynę z bębna gołymi palcami.

 

 

Godzinę temu, zadra napisał(-a):

 

Czy Waszym zdaniem podczas zdejmowania lakieru przy użyciu chemii np 3V3 może dojść do zarysowania powierzchni pod lakierem?

 

 

Żele do usuwania lakierów nie mają właściwości ściernych. 

Sam żel nie porysuje powierzchni. 

Kto Ci każe zeskrobywać, żel można zdjąć miękką szczotką, szmatką, a nawet ręcznikiem papierowym. 

 

Pozdrawiam Jacek 

Edited by JASI

"Na żadnym zegarze nie znajdziesz wskazówek do życia" 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
8 godzin temu, zadra napisał(-a):

chciałbym wiedzieć jak wyjąć sprężynę z bębna gołymi palcami.

W sumie takie sprężyny nie kryte - bez bębnów da się opanować, natomiast wyjęciu sprężyny z bębna bez przyrządu na moje oko wiąże się z jej przegięciem albo w czasie zdejmowania włos zaczepu, albo podczas samego już jej  wyjmowania .

Mimo, iż w teorii jest już "zluzowana" to jest nadal "wpasowana" w bęben..

Na razie nie odważyłem się z obawy, że wyjmowana sprężyna "wystrzeli" chcąc się bardziej rozwijać a chyba również z obawy, że będzie trzeba ją zmusić do powrotu w bęben..

 

 

 

 

Ręczne wyjmowanie sprężyny wymaga nieco siły . Sprężyna jest zluzowana , ale tylko do średnicy bębna , gdyż w pełni rozwinięta , ma dużo większą średnicę .  A więc , ma ona w sobie , nadal dużo energii !

  Na przykładowym zdjęciu ( z innego zegara ) , widać bęben i  sprężynę do niego .

Trzeba utrzymać bęben i sprężynę tak , by nie wyskoczyła . Wiąże się to z pewnym ryzykiem , bo może ona wyskoczy i nas pokaleczy . Wyhaczenie i wyjęcie ośki , .. raczej nie jest problemowe , ale przed ponownym wkładaniem trzeba zwrócić uwagę , czy końcówka sprężyny , nie jest zbyt mało dogięta , bo może nie łapać haczyka.  Trzeba odpowiednio dogiąć .  -  A po drugie , gdy już mamy prawie całą wyjętą , to nieumiejętne odczepienie z haczyka w bębnie , zwykle prowadzi do zgięcia końcówki sprężyny , a nawet odłamania lub pęknięć .  Prosto mówiąc ( a trochę ciężko zrobić ) , gdy mamy już tylko ostatni zwój do wyciągnięcia , należy pchnąć i przesunąć sprężynę względem bębna , by wyhaczyć ją . Wówczas unikniemy wygięcia , czy wyłamania końcówki.  Należy zwrócić uwagę na to, że sprężynę odwijamy i nigdy , nie ciągniemy jej , że tak to określę , na bok .  Może to spowodować jej deformację . Wyjęta i położona na stole , musi leżeć płasko , a nie że jej środek , sterczy do góry , jak piramida .  W internecie są filmiki , jak niektórzy ręcznie wyjmują sprężyny . Można popatrzeć , by wiedzieć o co chodzi.

PS.... Wyjmowanie sprężyny , było już nie jeden raz omawiane , więc w zasadzie się powtarzam ,... choć tym razem , opisałem to po mojemu , czyli jak ja to widzę i robię .

Drugie PS ..... Twój chodzik radziecki , uważam że super wyczyszczony i ja sam , to dalej nic bym nie robił . .... nooooo , tak jak jest teraz , mi się podoba !

 

IMG_7804.JPG

Edited by PM1122

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, JASI napisał(-a):

można zdjąć miękką szczotką, szmatką

faktycznie - nie wziąłem pod uwagi innych możliwości niż skrobak.  🤔

Godzinę temu, PM1122 napisał(-a):

chodzik radziecki , uważam że super wyczyszczony

Ważna opinia- dziękuję. 

Odłożę to na przyszły tydzień,  niech temat w głowie przyschnie i podejmę decyzję co dalej. 

Na zdjęciach nie umiałem pokazać, ale są niezmywalne zabrudzenia i rysy w tym (chyba)lakierze które burzą mój pogląd o tym czy jest ok, ale z drugiej strony, jak pisałem nie chciałbym przedobrzyć ..

stopkę jeszcze muszę na pewno poprawić, żeby napis nie był tak skalany przebarwieniem. 

 

Co do wyjmowania sprężyny gołą ręką,  to o ile przy naręcznych nie jest to wielce problematyczne, to taki sam sposób przy kominkowych wydaje mi się barbarzyński. 

Bęben ma znacznie większą głębokość, sprężyna adekwatnie dużą szerokość a końcówki sprężyn (przynajmniej tych wyjmowanych na filmach z YT ) zawsze od razu są wygięte i muszą być prostowanie.. 

 

Raczej jednak pozostanę przy swoim sposobie dbania o sprężyny większych zegarów, bo i sprawdza się (jak na razie ) znakomicie i nie zagraża żadnym wygięciem czy wyłamaniem sprężyny. 

 

Godzinę temu, PM1122 napisał(-a):

Wyjmowanie sprężyny , było już nie jeden raz omawiane

 

nosz, znowu nie znalazłem odpowiedniego tematu. 

Dziękuję Ci za opisanie jak Ty to robisz.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

 Jesteś mechanik i majsterkowicz..

Zrób sobie takie cudo.

 

image.png.7eefb81d263196171191f52a7c6b629b.png

 to porste..

 Rama może byc nawet z twardego drewna.

 Liczy sie zasada pracy/działania..

 

Edited by mkl1

Pozdrawiam Mirek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, mkl1 napisał(-a):

 Jesteś mechanik i majsterkowicz..

Zrób sobie takie cudo.

 

image.png.7eefb81d263196171191f52a7c6b629b.png

 to porste..

 Rama może byc nawet z twardego drewna.

 Liczy sie zasada pracy/działania..

 

Tak, do roczniaków, to już raczej takie coś zrobię. Bo jak bardziej doświadczeni koledzy piszą, tam jest poważniejsza sprężyna. 

PS. w zwykłych bębnach, to ręcznie udaje mi się wyjmować końcówkę sprężyny bez wygięcia..... no, jak do tej pory. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do kolegi Zadra. 

Podstawkę bym poprawiał, a resztę to Twój wybór... może też uznasz, że ma swój urok. 

Bo czasem można przedobrzyć, jak ktoś taką tarczę. 

0042047840.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

 takie cudo wykonane z drewna/sklejki = samoróbka..

 

 

i profeska??

 


Pozdrawiam Mirek

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, mkl1 napisał(-a):

Zrób sobie takie

Już kiedyś widziałem te cuda, ale jak na razie bywałem się bez Tak maszyny jak i potrzeby wyjmowania sprężyn z bębnów. 

czyszczę je i "olejam" będące w bębnach ale w czasie mycia i smarowania jednocześnie nakręcam tak aby sprężyna odsłaniała swoje kolejne zwoje.

Kilkukrotne mycie powoduje, że tak bęben jak i sprężyna są czyste a cały brud spływa samoczynnie do podstawionej miski  bo bęben jest sztywno zamocowany przez przekładki w imadle pod kątem umożliwiającym opróżnienie go z cieczy i złogów

 

6 godzin temu, PM1122 napisał(-a):

Do kolegi Zadra. 

Podstawkę bym poprawiał

 

Tak też pewnie zrobię, natomiast u mnie to mosiężne "kółeczkowane" to płyta tylna - pokrywa zewnętrzna w której umieszczony jest mechanizm.

Może zrobię próbę jakimś zmywaczem od paznokci (czasami potrafi cuda z tępą materią uczynić). 

Jeśli będzie rozmiękczać,  to umyję i przepoleruję tak, żeby krążkowanie nie zniknęło, a jeśli lakier odporny będzie to chyba zostawię jednak jak jest, złożę w całość z tą nędzną tekturową fabryczną tarczą i oddam właścicelce sprawną pamiątkę. 

Mechanizm bardzo uroczy.  Zwarty i wydajny. Podobie mnie się 😁

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, zadra napisał(-a):

le jak na razie bywałem się bez Tak maszyny jak i potrzeby wyjmowania sprężyn z bębnów. 

czyszczę je i "olejam" będące w bębnach

 Ja odwrotnie :)

 wyciągam spręzynę, bo:

 popierwsze mogę zobaczyć czy nie jest gdzieś pęknięte, a to potem może skutkować straszną rozpierduchą  mechanizmu.

po drugie, brud ze starego smarowidła  może i się wypłucze, ale juz jakieś okruchy metalu, a nawet piachu, nie koniecznie....

Wyciągam i zakładam rencami... nawet roczniaka tak obsłużyłem..

 maszynki nie mam, a to tylko z powodu braku miejsca na szpeje..

 (mam oprócz "zegarowni , jeszcze sprzet do elaboracji i trochę rusznikarskiego, a pokoik malusi.... :(  )

 

 


Pozdrawiam Mirek

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, mkl1 napisał(-a):

brud ze starego smarowidła  może i się wypłucze, ale juz jakieś okruchy metalu, a nawet piachu

😊😊

wymywa i wypłukuje się dokładnie wszystko. 

Wymaga to oczywiście może trochę więcej zaangażowania, bo jak pisałem wielokrotnie nakręcam i luzuję sprężynę w otwartym bębnie jednocześnie przelewając obficie płynami. 

 

Jak widziałem to wyciąganie i wkładanie  sprężyn ręką na filmach, to aż mnie zęby bolały ... 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Dziś poprawiłam środek tarczy z Lenza, staruszka, jeszcze przedsygnaturowego 173xxx.

 

Ubytki były zalepione czymś co pociemniało i się zabrudziło.

Wydłubałam, wyczyściłam, potem warstwa akrylożelu, potem lakier, potem top zabezpieczający.

Jutro będę składać tarczę, dziś mi z tym, ze 4 godziny zeszło. 

 

 

20211001_163244.jpg

20211001_164148.jpg

20211001_171534.jpg

20211001_182046.jpg

20211001_190616.jpg

20211001_191103.jpg

Edited by Yodek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie dobijaj mnie :(

Żebym tak choć trochę to ogarniał ????

 


Pozdrawiam Mirek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.