Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
Karol1329

Jakiego zegarka nigdy byś nie kupił

Recommended Posts

Absolutnie nie dyskwalifikuje Ch.Warda ale tak całościowo, tzn. koperta, tarcza, indeksy, korona no i chyba mimo wszystko mechanizm Oris chyba wypada lepiej. A jego cena względem Ch.W to juz tak jak pisałem, na pewno nie jest proporcjonalna do różnicy "jakości", przynajmniej w moim jej odczuciu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakiego bym nie kupił? Żadnej firmy odzieżowej i modowej. Płaci się w takim przypadku za firmę a nie za jakość. Mam obecnie jeden taki zegarek, od Hilfigera, jakość ogólnie nie jest zła. Ale jeśli chodzi o porównanie cena kontra to co dostałem, to nie jest już tak dobrze. W tej cenie mogłem kupić sobie zegarek od firmy, która skupia się na zegarkach i w lepszej jakości.

Moja żona ostatnio kupiła sobie zegarek Michaela Korsa i jest podobnie (nie dało się jej jednak wyperswadować, że to jedynie za firmę sie tutaj płaci). 

Share this post


Link to post
Share on other sites

1. ktoś stwierdził kiedyś (chyba na tym forum), aby nie kupować zegarków od producentów, których można też mieć naszytych na majtkach ;)

2. takich z przesadzoną ilością komplikacji (czyt. kiedy bajeranctwo przesłania funkcję)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie kupiłbym zegarka kwarcowego, zegarka firmy od gaci, a zwłaszcza już zegarka kwarcowego i gaciowego jednocześnie. Nie kupiłbym też 90% Breitlingów, bo takiego paskudztwa wzorniczego, jakie osiąga ta firma kiedy się naprawdę postara, nie widziałem chyba u żadnego innego poważnego wytwórcy. Poza tym (to już hipotetycznie, ze względu na koszt) nie kupiłbym raczej zegarka, który MUSI być uznany za podróbę. Wchodzi w to Rolex i Patek Philippe, ale zwłaszcza Rolex, który w Polsce jest niejako synonimem podróby. Wiem, że nieważne, co o tobie myślą, ważne ze jesteś ok wobec samego siebie, ale jakoś tak głupio uchodzić za rolniksa. Zresztą starego Roleksa już miałem i te obecne suby podobają mi się znacznie mniej. Po namyśle, co do PP to właściwie skromna calatrava mogłaby być, bo i tak nikt nie ma pojęcia, co to jest, więc odpowiada zasadzie niewypinana się bogactwem (prawidłowo: bogaczostwem) przed naszym postwieśniaczym narodkiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakiego bym nie kupił?

 

1) kradzionego

2) podróbki

3) takiego, który mi się po prostu nie podoba

4) o cenie nieodpowiadającej wartości (ETA za pierdyliard)

5) Rolexa za brak możliwości kupna od AD przy kwitnącym rynku wtórnym

6) na którego mnie nie stać (serwis itp.)

7) marki typu Hublot czy RM, nie mam za to nic przeciwko firmom i mikrobrandom budującym swoją historię i dziedzictwo
 

Czekam teraz na lincz za punkt 5ty...

Edited by cordi7

Share this post


Link to post
Share on other sites

,,Nigdy nie mów nigdy" - ale z praktycznego punktu widzenia unikam zegarków z zakręcaną koronką, zwłaszcza tych drogich.

Share this post


Link to post
Share on other sites

1. Zegarka z grupy SG oprócz Omegi

2. Złotego lub pozłacanego

3. Z zaciskanym deklem, lub przykręcanym na śrubki

4. Z nietypowym mocowaniem paska

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powód? Upierdliwe odkręcanie, czy obawa przed zużyciem gwintu?

 

Oczywiście i jedno i drugie. Czasem, żeby było śmieszniej można złamać wałek ... Ale może wystarczy popracować nad delikatnością, czułością ( jak mawia Noblistka) ... No nie wiem ... :wacko:

Share this post


Link to post
Share on other sites

3 punkty ale zaczynając od numer

1.Nigdy podróbki

2.Rolex

3.marki modowe

 

Do dziś nie mogę zrozumieć ludzi kupujących podróbki, jaki jest sens założenia tego szajsu na rękę i robić samego siebie w hu.. Ze ma się oryginała

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie kupię:

- w złotej (żółtej) kopercie (nie pasuje mi ten kolor)

- bez wskazówek (np g-shock musi być ze wskazówkami i z sekundową także)

- orienta bambino (forum się do tego przyczyniło poprzez ciągłe polecanie w zakupach)

- open heart’a (fuj!)

- DW i majtkowców

Share this post


Link to post
Share on other sites

1. Zegarka z grupy SG oprócz Omegi

 

 

Z czystej ciekawości - dlaczego? 


Langel 17 jewels - Bulova Accutron Automatic 63B98 - Citizen Proximity BZ1000-54E - Spinnaker SP-5055-01 Fleuss - Swatch SUTO401 - Swatch YIS403 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nigdy nie kupię:

Zegarków modowych firm

Podróbek

O nienaturalnych kształtach kopert, w tym za dużych ''patelni''

Tzw. regulatorów- z jedną wskazówką

Przekraczających racjonalną cenę dla mnie to 25-30tys.to max

W sumie unikam kwarców

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam kilka "kategorii", że tak to ujmę, marek których bym nigdy nie kupił:

1. Podobnie jak wielu poprzedników, zegarka marki, której nazwa brzmi lub kojarzy się dziwnie (przynajmniej mnie); poza wspomnianymi wcześniej (Parnis - parias, Junkers - wiadomo, Messerschmitt - WTF?!, Zeppelin - sterowiec, Geckota - jaszczurka itd), dodam jeszcze kilka swoich, jak Delbana - po prostu brzmi dla mnie bardzo dziwnie, Cyma - cymes, Kelek - kaleka i wiele innych (mam zdecydowanie za dużo skojarzeń :P)

2. zegarka marki o dziwnym logo, np: Roamer (chyba najpaskudniejsze logo jakie w życiu widziałem)

3. zegarków marek, które - JAK DLA MNIE - są kompletnie niewspółmiernie wycenione, np: Rolex, Tudor, Hublot (tutaj także mają zastosowanie dwa następne punkty), BLU, Raymond Weil, Balticus, Squale i wiele innych

4. zegarków mare, które - JAK DLA MNIE - na siłę starają się być prestiżowe, a są raczej tandetnie szpanerskie, np: Hublot, Daniel Roth, Alain Silberstein, Richard Mille itp

5. zegarków marek, których wszystkie (lub niemal wszystkie) produkty mają jakąś daną, wizualną naleciałość, która kompletnie mi nie odpowiada np: Hublot (klocowatość koperty), Alain Silberstein (kontrastowy, "wielki" dizajn tarcz), Richard Mille (full open heart w stylu krzyczącym "patrzcie jakie to drogie!")

6. Rolexa, bo ma tu po części zastosowanie i punkt 1, (wszystkie nazwy z końcówką -ex brzmią dla mnie tandetnie) i punkt 3. i - w przypadku niektórych modeli - punkt 4. (te ich złote Datejusty...), ale także to, że mnie przeciętny użytkownik Rolexa (z góry przepraszam tych, którzy je mają) kojarzy się z przeciętnym użytkownikiem sportowego Audi (również z góry przepraszam), czyli szpanerstwem i brakiem ogłady - piszę to wyłącznie na podstawie ludzi, których miałem okazje poznać osobiście (stąd właśnie przepraszam wszystkich tu obecnych, bo to oczywiste, że uogólniam i być może wszyscy forumowi posiadacze danych zegarków/samochodów są wspaniałymi osobami). Znam kilkanaście osób posiadających Rolexa i podobną liczbę takich posiadających sportowe Audi i w większości są to ludzie, którym zwyczajnie brak klasy i dobrego smaku, a kupują dane produkty tylko dlatego, że są ona rozpoznawalne i utożsamiane z zasobnością. Znamienne zresztą, że każda z tych osób to tak zwany "nowobogacki", ludzie którzy w dzieciństwie mieli niewiele, a nagle dorobili się w wieku średnim. Pojedyncze jednostki, które posiadają Rolexy/sportowe Audi dlatego, ze po prostu im się podobają i cenią sobie ich jakość i wykonanie, urodzili się już dość wysoko usytuowani.

7. zegarków, które zwyczajnie mi się nie podobają - tutaj przykłady mógłbym mnożyć w nieskończoność, ale wspomnę jedynie ogólnie o vintage (czy to prawdziwym vintage czy też uwspółcześnionym). dziurbilion w tarczy, czy chociażby wskazówce godzinowej w stylu tej z Submarinerów lub Samuraja (po prostu mi nie odpowiadają)

8. podróbek

9. majtkowców

10. chińskich marek - pewnie to zwyczajnie uprzedzenie, ale jakoś nie umiałbym się przemóc i kupić Sea-Gulla czy Parnisa (nawet gdyby mi się z niczym nie kojarzyła jego nazwa ;) )

11. koreańskich marek - przypadek podobny jak wyżej, ale nie ukrywam, że być może kiedyś to się zmieni i kupię jakiegoś Tisella (choć obecnie nic na to nie wskazuje)

 

 

Huh, wyszło tego sporo. Tylko nie zjedzcie mnie za punkt 6. - po prostu wyraziłem jedynie swoje zdanie. Każdy może mieć inne i nikogo nie chce - a nawet nie zamierzam - na sile przekonywać do swoich racji.


Lorus RT313CX9, Orient Big Mako FEM75002D6, Tissot PRS 516 T044.430.21.051.00, Seiko SRP767, Seiko SKX007Vostok Amphibia 120512 + batman bezel mod, Orient Sea King lata 70., EPOS Passion 3401.132.20.15.30, Orient Big Mako II RA-AA0011B19B, Glycine Combat Sub 42 Golden Eye GL0093, Orient Star WZ0071DJ, Zodiak Sea Dragon ZO9911, Eterne Soleure 8310.41.13.1225, Seiko Sumo SZSC004, Revue Thommen Diver Professional 17030.2137, Hamilton Khaki Air Race GMT H776650

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Huh, wyszło tego sporo.

 

No sporo, może zbyt sporo? A czy są jakieś zegarki, które bezwzględnie akceptujesz?

Share this post


Link to post
Share on other sites

No sporo, może zbyt sporo? A czy są jakieś zegarki, które bezwzględnie akceptujesz?

 

 

Nie wiem czy zbyt sporo, wyszło jak wyszło. 

 

Bezwzględnie chyba nie akceptuję żadnych czasomierzy, gdyż dużo łatwiej odrzucić setki zegarków, niż wybrać konkretny jeden do zakupu. Na pewno jest sporo takich, które mają u mnie dużą taryfę ulgową. Wystarczy, że zegarek ma ~40mm średnicy, ładną białą tarczę, a do tego niebieskie wskazówki (koniecznie z centralną sekundą) i indeksy, a ja już upewniam się, że to automat i szukam metki z ceną ;) A bardziej ogólnie to z pewnością większe szanse mają u mnie czasomierze raczej nieprzeładowane, czasem wręcz minimalistyczne, niż jakieś barokowo zdobione. Lubię prostotę.

Edited by elimerin

Lorus RT313CX9, Orient Big Mako FEM75002D6, Tissot PRS 516 T044.430.21.051.00, Seiko SRP767, Seiko SKX007Vostok Amphibia 120512 + batman bezel mod, Orient Sea King lata 70., EPOS Passion 3401.132.20.15.30, Orient Big Mako II RA-AA0011B19B, Glycine Combat Sub 42 Golden Eye GL0093, Orient Star WZ0071DJ, Zodiak Sea Dragon ZO9911, Eterne Soleure 8310.41.13.1225, Seiko Sumo SZSC004, Revue Thommen Diver Professional 17030.2137, Hamilton Khaki Air Race GMT H776650

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawe jak jedna marka może być jednocześnie najbardziej znienawidzona i pożądana...

 

Ja nie kupiłbym podróby, chamskiego chomara i kradzionego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oprócz oczywistości, o których pisaliście to nie kupiłbym zegarka nieczytelnego z dużą ilościa oznaczeń i subtarcz oraz w całości złotego. 


Obecnie posiadane: Maurice Lacroix Masterpiece Flyback Chronograph, Gerlach Karaś,  GS DW5600, Seiko Presage SARY057, Balticus "Wiślak"

Historyczne: Longines Hydroconquest, Orient Bambino v2, Tag Heuer Formula 1, Jorg Gray 3500 Chrono, Seiko SSb073p1, Orient Mako III, Citizen ny4050-03l, Dan Henry 1970

Share this post


Link to post
Share on other sites

1. Żadnego, który kojarzyłby się z komunizmem, faszyzmem, nazizmem - na przykład poprzez widniejącą na tarczy symbolikę lub zbyt bezpośrednie koneksje producenta z ww. systemami;

 

2. Kopii 1:1 uznanego i popularnego modelu, np. Rolex Submariner. Inspiracje akceptuję, ale ksero w stosunku 1:1 nie - nawet, jeśli z czysto prawnego punktu widzenia "wolno im istnieć".


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

1. Podróby

2. Majtkowca

3. Za dużego (kiedyś kupiłem w TKMaxx namowiony przez żonę TW Steel 5x mm, wiec wiem, ze nigdy więcej- zegarek założyłem raz i leży w szufladzie)

4. Za małego (poniżej 38mm i z małym l2l - kupiłem takiego kwarca DUFA, założyłem dwa razy i tez leży w szufladzie).

5. Takiego na który mnie nie stać (czyli wymagający zrezygnowania z czegoś ważnego dla mnie lub mojej rodziny).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oprócz oczywistości, o których pisaliście to nie kupiłbym zegarka nieczytelnego z dużą ilościa oznaczeń i subtarcz oraz w całości złotego. 

Och, a złoty z lapis-lazuli?

 

post-106853-0-96602200-1582229160.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tam bym kupił złotego z lapis-lazuli, ale ten akurat jest estetycznym koszmarem.

 

 

1. Żadnego, który kojarzyłby się z komunizmem, faszyzmem, nazizmem - na przykład poprzez widniejącą na tarczy symbolikę lub zbyt bezpośrednie koneksje producenta z ww. systemami;

Zhuan 63 z czerwoną gwiazdą? Poljot Hermaszewski żerujący na sentymentach za PRL? Nawet EPSON-Seiko ma na sumieniu współpracę z japońskimi militarystami.

 

Jakieś dwadzieścia lat temu czytałem artykuł, że jednym z sygnałów odrodzenia się neonazizmu w RFN jest sukces młodziutkiej wówczas firmy Steinhart, produkującej "zegarki hitlerowskich lotników", popularne wśród łysej młodzieży. Dziś już chyba nikt nie zwraca na to uwagi. Z drugiej strony nazwa Junkers kojarzy się tak źle, że dokonano rebrandingu na Iron Annie. Emocjonalnie może ma to sens, ale merytorycznie?

 

Skojarzenia są ulotne. Ciekawi mnie, jakie marki kojarzą się innym z komunizmem, czy nazizmem. A najbardziej - z faszyzmem. Marina Militare z ChRL?

 

 


Ale Tudora to Ty szanuj!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może wspólnymi siłami zróbmy listę koszernych zegarków, które Światły Europejczyk może bez obaw założyć na rękę :ph34r:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.