Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
namor

Zegar z turbilionem trójosiowym tzw girotourbilionem i biciem półgodzinnym

Recommended Posts

Zasmakowawszy skonstruowaniem i wykonaniem mojego "pseudoAtmosa" (https://mb.nawcc.org/threads/self-winding-clock-using-change-in-temperature-to-wind-movement-made-by-karol-roman.132536/#post-1025196 )oraz zegarowego dowcipu: (patrz film poniżej - dop. moderatora)  z rozpedu zabrałem sie za konstrukcję zegara z tourbilionem trójosiowym. Modelowy zespół wykonałem po jakims czasie i nawet działał. Niektórzy z kolegów mogli toto oglądac np na zeszłorocznym spotkaniu w Łodzi. Mając z grubsza opracowane "serce" przyszłego zegara postanowiłem sfinalizować przedsięwziecie i zbudowac działajacy zegar z zastosowaniem powyższego. Wzbogaciłem zamiar o dodanie mechanizmu półgodzinnego bicia, wskazanie  bieżących faz ksiezyca, tzw. wieczny (perpetual kalender) kalendarz i wskazania rezerwy chodu. Mam za sobą wiekszość opracowań konstrukcyjnych i wstapiłem w fazę oblekania pomysłu w materię. Większość robót przewaliłem i mam nadzieje że na XV rocznym spotkaniu naszego Klubu będe mógł sie pochwalić gotowym obiektem.

Mam wprawdzie jeszcze trochę zatrzymań, np przydałyby mi sie zebniki  o zazebieniu zegarowym, -trudno znaleźć wykonawcę, Niektóre zabiegi "spaliły na panewce" ale znalazłem nowe kontakty może coś z tego wyjdzie. Jak nie,-  pozostane przy zazębieniu ewolwentowym troche humorzastym w tych zastosowaniach.

W kolejnych postach będe pokazywał postęp prac i omawiał niekóre aspekty rozwiązań.

Na zachętę pokażę przyblizony pokrój tylnej płyty. Pozdrawiam!

 

post-28023-0-87810700-1543785676_thumb.jpg

Edited by tarant

Share this post


Link to post
Share on other sites

W plenerze ;) :

post-6402-0-52631400-1543786414_thumb.jpg


Pozdrawiam

Piotr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zacznę od mechanizmu bicia, który jest juz dopracowany w szczegółach i bez wygłupiania sie działa gdy go dobrze ustawię. 

Zdjęcia które będę zamieszczał w tym i następnych postach,  będą okazywały stan mechanizmu, niekoniecznie w ostatecznych kształtach , wyglądzie powierzchni i wykończeniu.

Materiały których uzywam to głównie brązy  B7, B101 i inne, mosiadze: MO58 i wysokoniklowy tzw  "nowe srebro". Stale: srebrzanka, gatunkowe węglowe i nierdzewne. Część kół zębatych i zębników jest uzyta z mechanizmów na rynku spotykanych a częśc wykonana przeze mnie.

Sama konstrukcja bicia - to system półgodzinny grzebieniowy. Ze względu jednak na koncepcję by mechanizm girotourbilionu był maksymalnie wyeksponowany, nalezało całe pozostałe mechanizmy umiescić ponizej osi minutowej. Transport ruchu od cwiertnika do krzywki "godzinowej" prowadzi przez koło zmianowe, koło dobowe którego obrót 1/dobę wykorzystam do napedu i zwalniania mechanizmu kalendarza  oraz na koło zebate na którym osadzono krzywke "godzinową". W tym systemie krzywka godzinowa kreci się w lewo, odwrotnie niż w zwykle spotykanych zegarach, grzebień wybiera wartość godziny podnosząc się do góry. Że grawitacja mi tu nie pomaga, musiałem zastosować odpowiednia sprężynę która ten ruch wymusi. Podobnie dzwignie: zwalniajaca i zalotowa mają sprężynki wymuszajace ich ruch "jak należy"

post-28023-0-13508300-1544354413_thumb.jpg

Jest to widok od przodu.

Przekładnia zębata bicia zbudowana z bębna, spreżyny i niektórych kół i zębników z  zegara "Metron". Wiatrak zbudowałem trzyskrzydłowy bo dwu.. za szybko sie kręcił a nie miałem jak inaczej zwiekszyć powierzchni.

post-28023-0-91553800-1544354949_thumb.jpg

A poniżej widok z boku i od spodu

post-28023-0-84789500-1544355038_thumb.jpg

post-28023-0-60224800-1544355076_thumb.jpg

Gong czy dzwonek (jak kto nazwie) wytoczyłem z preta mosiężnego MO58.

Grzebień wykonany z tytanu, dźwigienki z blachy stalowej narzędziowej. Narzędziowej bo użyłem do tego celu środkowej częśći brzeszczota do piłki ręcznej do metalu. Łatwo sie odpuszcza, obrabia, hartuje i termicznie barwi.

To chyba na dzisiaj wystarczy. Gdy będą jakies pytania czy wątpliwości chętnie odpowiem. 

A o następnym zespole będę pisał jak "dojrzeję"

Pozdrawiam! Karol.

Edited by namor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wychwyt  pokaz Karol  Wychwyt 


Znane są tysiące sposobów zabijania czasu,ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wychwyt  pokaz Karol  Wychwyt 

Wychwyt a jakże szwajcarski (bo jaki inny miałby być ?) - a pokażę w całej okazałości pod koniec tego tematu.

Edited by namor

Share this post


Link to post
Share on other sites

W układzie prototypowym wyrabiał około 13 dni, a wskaźnik rezerwy chodu będzie wg mojego pomysłu który omówię niedługo w osobnym temacie.

Edited by namor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze drobiażdżek. W mechanizmie bicia - na końcu dźwigni zwalniającej, współpracującej z krzywką ćwiertnika  i na końcu dźwigni wybierajacej grzebienia umieściłem ruchome (ze spręzynką zwrotną) palce. Pozwalaja one , bez uszkadzania systemu, na awaryjne przesuwanie wskazówi do tyłu.

 

post-28023-0-74430000-1544959699_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teraz o napędzie mechanizmu chodu. Bęben (z=82)  ze sprężyną napędza koło pośrednie, przybębnowe (zębnik z=10, koło z=80) a ono zębnik minutowy (z=10). W/w koło pośrednie wykonuje jeden obrót na 8 godzin. Jeden obrót bębna daje ~2,2 doby chodu. Widok od tyłu:-

post-28023-0-93621500-1547329350_thumb.jpg

 

i z boku

post-28023-0-89331300-1547329487_thumb.jpg

 

Oś bębna wchodzi w środkowy otwór, opisanego wczesniej w  http://zegarkiclub.pl/forum/topic/170525-m%C3%B3j-prosty-wska%C5%BAnik-rezerwy-chodu/ , dyferencjału ,napędzając jedną z jego tarcz. Druga tarcza jest napedzana występem bębna, oddziałującego na kołek umocowany na niej.

post-28023-0-44064100-1547329989_thumb.jpg

 

Wynikiem porównania tych obrotów jest zmienne położenie jarzma widocznego po prawej stronie zespołu.

 

post-28023-0-01925800-1547330146_thumb.jpg

 

Ruch jarzma śledzi dźwigienka opierająca sie kołeczkiem , pod wpływem spręzyny spiralnej, o brzeg tegoż jarzma. Na osi tej dźwigienki, po drugiej stronie płyty, umocowana jest długa dźwignia, której koniec będzie wskazywał stan rezerwy chodu na obrzeżu płyty środkowej.

post-28023-0-18772700-1547330492_thumb.jpg

 

Na osi koła pośredniego przybębnowego widoczne jest dodatkowe kółko zębate które użyte zostanie do napędu zespołu wskazań faz księzyca, o czym nastepnym razem.

Karol.

Edited by Eugeniusz Szwed

Share this post


Link to post
Share on other sites

Karol niestety ma małą awarię sprzętu - tak to czasami bywa z elektroniką :(  Dlatego, ta część Jego pracy jest w moim poście też po niewielkich problemach :)

Autorem tekstu, rysunku i zdjęć jest Karol Roman ! 

 

============================================================================================================================================

 

 

 

 

Dzisiaj piszę tym sposobem o systemie wskazania faz księżyca.

 

 

 

 

 

Elementem wskazującym będzie tutaj kulka z zaczernioną połową obwodu, imitująca  wygląd księżyca. Jej pełny  obrót powinien trwać przez okres synodyczny księżyca , czyli 29,530589 doby. Wprawdzie  znalazłem parę liczb których stosunek  w znakomitym  przybliżeniu daje tą wartość lecz realizacja takiej przekładni jest w normalnych warunkach  prawie nie do zrealizowania.  Są to liczby:- 25101 : 850 =29,530588.

Rozkładając na czynniki po lewej stronie będziemy mieć liczbę pierwszą 2789 i logika wskazywałaby że jedno z kół przekładni powinno mieć taką liczbę zębów. Wbudowania takiego koła w konstrukcję sobie nie wyobrażam. Błąd dobowy takiej konstrukcji następowałby po kilkunastu tysiącach lat. I nawet gdyby zegar nieprzerwanie chodził to prawdopodobnie po takim czasie pod wpływem pobliskich ziemi planet i przez oddawanie energii ziemi wywołujących przypływy, w/w okres niewątpliwie nie będzie taki sam. Moje ambicje nie sięgają tak daleko i postanowiłem realizować przekładnie dającą błąd doby w określeniu dnia np. pełni tylko po ~122 latach.

Do tego celu użyłem poprzednio wspomnianego dodatkowego koła na osi koła pośredniego przybębnowego mającego 32 zęby a pełen obrót wykonujący w 1/3 doby.

 

A dalej wg schematu:-

 

 

post-24159-0-79595600-1548700218_thumb.jpg

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W realizacji docelowej wygląda to tak:-

 

 post-24159-0-14070100-1548700379_thumb.jpg

 

 

 

 

 

 

A części współpracujące jak poniżej:-

 

 

post-24159-0-43289100-1548700474_thumb.jpg

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Różnica między prawdziwym okresem synodycznym a zrealizowanym wynosi: 

29,531250 – 29,530589 = 0,000661 doby. To znaczy że w ciągu jednego okresu  „mój” księżyc pośpieszyłby się o taka część doby. Więc by zaliczyć błąd dobowy musi się odbyć 

1: 0,000661 =~1512,86  okresów. A że każdy okres trwa około 29,53 doby wiec błąd dobowy nastąpi  po:- 1512,86 x 29,53 = 44674,74 dobach. Dzieląc to przez liczbę dni w roku:-

44674,74 : 365,25 = około 122,3 roku.

Licząc w ten sam sposób w zegarkach  gdzie najczęściej używa się koła z 59-ma zębami (napędzanego o 1 ząb na dobę) dla napędu tarczy z dwoma księżycami wyliczymy że  założony okres dla tego mechanizmu wynosi 29,5 doby. Prowadząc wyliczenia jak wyżej uzyskamy że błąd dobowy nastąpi po około 2 latach i 7-miu miesiącach. A w takim okresie czasu większość użytkowników naruszy pierwotne nastawy zegarka bo np. zapowniał nakręcić lub skutecznie bateryjka siadła.

Edited by Eugeniusz Szwed

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po publikacji posta http://zegarkiclub.pl/forum/topic/172705-akumulator-energii-dla-tourbillona/ o sposobie akumulowania energii traconej w tourbilionie mogę juz pokazać samo "serce " tworzonego zegara czyli trzyosiowy tourbilion. Po zastosowaniu w/w sposobu mechanizm chodu zaczął żywo pracować. Teraz treba popracować nad regulacją chodu by uzyskać jaką taką dokładność. Amplituda balansu jest trochę za duża, -przy pełnym nakręceniu sprężyny balans jest bliski "obijania" tzn wykonuje od środka wahań blisko pełny obrót  i może palcem przerzutnika uderzać w stojące w skrajnym położeniu widełki kotwicy. Wprawdzie dojdą dodatkowe obciążenia t.j. włączanie bicia czy gromadzenie energii do zadziałania kalendarza. Są to jednak obciążenia nie ciągłe i kto wie czy nie trzeba będzie dać nieco słabszą spręzynę. Widok będzie w "czterech odsłonach". Niestety , nie pomyślałem by przy robieniu zdjęć zatrzymać zegar, w zwiazku z tym śruby balansu widoczne są jako mgiełka. Przy najbliższej okazji poprawię się.

post-28023-0-74602700-1552240788_thumb.jpg

Wdoczne są dwa  -"koronowe" uzębienie pierścieni i współpracujące z nimi zębniki kolejnych członów.

post-28023-0-36665100-1552240818_thumb.jpg

widoczny balans z boku i w głębi zębnik koła wychwytowego współpracujący z nieruchomym kołem związanym z pierwszym członem.

post-28023-0-61932100-1552240844_thumb.jpg

Wdoczny balans w ruchu, koło wychwytowe z tulejką nośną zębnika (http://zegarkiclub.pl/forum/topic/172705-akumulator-energii-dla-tourbillona/ ) i dwa rubinki dla ozdoby.

post-28023-0-39618200-1552241144_thumb.jpg

To niebieskie to tytanowe widełki nośne pierwszego członu i zębnik napędzający klatkę balansu.

Następnie czeka mnie trochę (większej) roboty by opisać działanie kalendarza i chyba zrezygnuję ze zbyt dokładnego opisu. Chyba ze ktoś wyraźnie sobie zażyczy to będziemy się targować!

Jeszcze wskazówki , tarcza i obudowa  nie mają  zdecydowanego kształtu ale sądzę że do końca maja przyobleką sie w gustowny strój.

Edited by namor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Karol,jestes wielki !!!

Czekam na  dalsze relacje,


Znane są tysiące sposobów zabijania czasu,ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Cytuję, przenoszę tutaj post, bo .... mam " wątpliwości " co to tak dokładnie jest...

W standardowych układach z turbilionem ruch koła wychwytowego jest ściśle związany z ruchem klatki. Dla uzyskania właściwego przyrostu prędkości koła wychwytowego, na klatce musi być wymuszone spore przyśpieszenie. By to przyśpieszenie uzyskać należy użyć sporej porcji energii sprężyny. Tylko mniejsza część tej energii jest przekazywana balansowi, reszta jest tracona przy hamowaniu koła wychwytowego zębem na palecie kotwicy w fazie spoczynku.

W mojej konstrukcji postanowiłem rozluźnić więzy pomiędzy kołem wychwytowym a klatką. Założyłem że koło wychwytowe powinno mieć dodatkowy napęd by móc wystartować do udzielenia impulsu balansowi nie czekając na rozpędzenie się klatki.

Postanowiłem zbudować coś w rodzaju akumulatora energii dla koła wychwytowego. Kumulowana energia pochodzi z energii traconej przy hamowaniu klatki.. Na rysunku pokazałem rozwiązanie w dwu wersjach. Wersję prawą z zębnikiem poniżej koła wychwytowego zastosowałem w budowanym przeze mnie zegarze.

attachicon.gifKoło w. z magaz..jpg

Tuleja nośna "4" z umocowanym na niej zębnikiem"5" jest osadzona obrotowo na osi "2" koła wychwytowego "1", a powiązaniem siłowym między nimi jest kilku zwojowa sprężyna włosowa "3".Jednym końcem ,za pośrednictwem rolki jest umocowana na osi "2" a drugim zagiętym końcem jest zaczepiona za wycięcie w tulei nośnej "4". Dwa występy na górze tej tulei obejmują jedno z ramion koła wychwytowego ograniczając względny ruch do pożądanej wielkości.

Opis działania.

Zaczynając od pozycji spoczynkowej. Ząb koła wychwytowego opiera się na palecie kotwicy. Klatka napędzana sprężyną ,przez przekładnię chodu, przetaczając zębnik k. wychwytowego, napięła sprężynkę włosową. Balans, wracając ze skrajnego położenia, w pobliżu środka wahań, przesuwa widełki kotwicy. Ząb koła wychwytowego wychodzi ze strefy spoczynku, Nie czekając aż rozpędzi się klatka, wykonuje skok do przodu udzielając impulsu kotwicy i balansowi, wykorzystując napięcie sprężynki. W tym czasie klatka rozpędza się nieco i gdy ząb koła wychwytowego zatrzyma sie na drugiej palecie kotwicy, klatka porusza sie jeszcze, napinając ponownie sprężynkę i przygotowując układ do następnego ruchu.

attachicon.gifRuch k.wych. a klatki.jpg

Przy odpowiednio dobranej sztywności sprężynki włosowej i jej wstępnemu napięciu można uzyskać płynny skokowy ruch klatki. Wadą tego układu jest to że gdy z klatką związny jest sekundnik wtedy w zależności od zmieniającej się siły spreżyny koniec sekundnika może sie nieco odchylać od kresek wskazów . Drugą wadą jest oczywiście dodatkowy nakład pracy .W realu wygląda to tak:-

attachicon.gifResize of Klatka w realu.JPG

--i po zastosowaniu okazało się że układ do podtrzymania chodu zuzywa tyle samo, jeśli nie mniej, energii co zegar o podobnej wielkości i klasie wykonania w układzie klasycznym bez turbilionu.

Karol Roman

 

P.S. W nawiązaniu do posta:-http://zegarkiclub.pl/forum/topic/172420-problemy-z-dynamiką-w-mechanizmach-z-tourbilionem/

Przeczytałem ten post kilka tygodni temu i nie daje mi spokoju.

Nikt nie komentuje to ja się wychylę.

 

Co to jest i jak to działa ?

Jest to akumulator energii, działa ( przy poprawnym wykonaniu ) dokładnie jak w opisie kolegi.

 

ALE PRZEANALIZUJMY;

Wystarczy, że sprężynka akumulatora będzie naciągana do "oporu" przy maksymalnie rozwiniętej sprężynie napędu tuż przed zatrzymaniem bębna sprężyny przez stop mechanizm. Co jest konieczne także do poprawnej pracy wg opisu kolegi.

Oraz,

Wystarczy, żeby przy pełnym naciągu sprężyny napędu prędkość koła wychwytu w czasie przekazywania impulsu balansowi była zawsze większa od prędkości klatki. To znaczy punkt "A", punkt wspólny na wykresie prędkości kątowych koła wychwytowego i prędkości klatki nie wcześniej niż w momencie hamowania koła na palecie kotwicy, ( jak na wykresie ).

 

W takim wypadku siła impulsu przekazanego balansowi pochodzi wyłącznie i zawsze od sprężynki "akumulatora". Sprężynka ta jest dla każdego impulsu naciągana o taki sam kąt więc oddaje taką samą energię (siłę w czasie) niezależnie od stanu naciągnięcia sprężyny głównej naciągu.

STAŁA SIŁA, ALBO INACZEJ CONSTANT FORCE, ALBO REMONTOIR D'EGALITE.

Ja zwał tak zwał ale to coś jakby Święty Graal zegarmistrzostwa.

 

Przy odpowiednio dużej masie własnej klatki z balansem i wychwytem oraz dobraniu sprężyn i zakresu ich pracy to naprawdę może pracować jako constant force escapement.

Najprostsze znane mi rozwiązanie.

Wow.

 

Z szacunkiem,

Janusz

 

 

Przy cytowaniu nie weszły oryginalny rysunek i wykres są tutaj post-89854-0-43255600-1555944291.jpg

post-89854-0-87940400-1555944319.jpg

Edited by szalony amator

  • What one fool can do, another can.   

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę chyba przesadziłeś z zachwytem,- ale rzeczywiscie gdy nie ograniczy się zbytnio kąta obrotu zębnika w stosunku do koła wychwytowego ( czyli rozszerzony kąt o który sprężynka moze się naciagnąc ) można uzyskać taką sytuację że koszyk praktycznie sie nie zatrzymuje przy skokowym ruchu koła wychwytowego. Ale wtedy ruch koszyka wyglada jak ruch zmeczonego osła i tak wygladałby ruch sekundnika. Czyli w ramach jednego okresu przyspieszałby by za chwilę zwalniać nie zatrzymując sie jednak. Wygląda to nieciekawie więc taka opcję pomijam.

Pozdrawiam!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powoli dobiegam końca. Dzisiaj o budowie i działaniu "wiecznego" kalendarza. Bedzie pokazywał biezacy miesiąc, dzień miesiaca i dzień tygodnia w sposób jak na ponizszym zdjęciu.

post-28023-0-37211400-1556135899_thumb.jpg

 

Po zdjęciu maski i tarcz przyjrzymy się mechanizmowi.

post-28023-0-70998100-1556137275_thumb.jpg

 

Widoczne sa niektóre elementy o których będe pisał ponizej.

Przy zamieszczaniu tych zdjęc zauwazyłem że do zdjęcia niewłasciwie załozyłem krzywke koła dobowego. Własciwe jej ułozenie będzie widoczne na szkicu mechanizmu.

post-28023-0-91185500-1556578139_thumb.jpg

 

Jak to to działa?

(Rys. A.) Krzywka 1 zwiazana z kołem dobowym (patrz opis wcześniej)  podnosi segment zębaty 2 napinając sprężynę 3. i obracając zębnik 4, przy czym korba 5 ,  dzięki mechanizmowi zapadkowemu (miedzy zębnikiem a korbą) pozostaje nieruchoma. Gdy o północy krzywka dobowa mija próg segmentu 2 , on pod wpływem spreżyny 3 opada obracając zębnik 4 o pełny obrót w lewo. W tej fazie ruchu zębnik zabiera ze soba korbę 5 . Ona działajac jako mimośród napędza jeden koniec dźwigni 6 która w okolicy jej środka poprzez wahacz 7 jest ustalona ruchowo w stosunku do plyty podstawy. Przy takim zwiazaniu kinematycznym drugi koniec dźwigni 6 zatacza pętlę oznaczoną linią kreskowaną. W trakcie tego ruchu podatny ząb  8 zwiazany z końcem dźwigni przesuwa o jeden ząb koło miesięczne 9 napinając sprężynkę 10. Wykonany skok jest utrwalany przez zapadkę z ramieniem wybierającym 12 na nieruchomym kole zapadkowym 11. Na czopie tego koła jest ułożyskowane koło miesięczne.

Zapadka 12 dzięki  współpracy jej występu ze sprężynką przerzutową 13 (rys.B ) ma dwa stabilne położenia "I" i "II". W jednym z tych położeń -( "I"-ym) zapadka może współpracować z kołem zapadkowym 11 nie przechodząc w drugi stan stabilny. Zapadka 12 i sprężynka przerzutowa 13 jest mechanicznie związana z kołem miesięcznym.

Co dobę , koło miesięczne jest przesuwane o jeden ząb do momentu aż wybierak zapadki nie dotknie powierzchni bocznej koła rocznego 14 (wide rys, B ) Wtedy przy nastepnym skoku zapadka 12 przechodzi w drugi stan stabilny "II" (rys C) wyprowadzając ząb zapadki ze współpracy z kołem zapadkowym 11. W tym momencie uwolnione koło miesięczne pod wpływem sprężynki zwrotnej 10 wraca do położenia początkowego, tzn. do momentu gdy wybierak zapadki uderzy w zderzak zerowania 16. Zapadka wraca do stanu stabilnego "I" a tarcza z numerami dnia miesiąca 17, związana z kołem miesięcznym ,w odpowiednim okienku pokaże liczbę "1" jako pierwszy dzień następnego miesiaca .

Moment w którym koło miesięczne wróci do początku wyliczania zależy od tego w jakie miejsce koła rocznego trafi wybierak zapadki. Gdy jest to miejsce (sektor) najbliższe osi nastąpi to po 31 dobach. Na 4-ech wystepach dalszych od osi zerowanie nastąpi po30-tu dobach . Wyjątkowym jest występ odpowiadajacy lutemu. Na nim jest umocowany obrotowo krązek lutego 15. Gdy wybierak trafi na zewnętrzny obwód krążka koło miesięczne wyliczy 28 dni. Gdy jednak trafi na wycięcie w tym krążku wtedy wyzerowanie nastąpi po 29-iu dobach. Krązek lutego 15 związany jest z zębnikiem współpracującym z nieruchomym kołem zębatym znajdującym sie pod kołem rocznym.

 

post-28023-0-46928000-1556141399_thumb.jpg

Tworzą one przekładnię obiegową o przełozeniu 1 : 3,75. Dzięki temu co 4 lata  koło lutego 15 nadstawia się wybierakowi wycięciem realizujac zaliczenie roku przestępnego.

Z kołem rocznym związana jest tarcza z numerami miesiecy. Kolo roczne wraz z tą tarczą przesuwane jest o 1/12-tą obrotu za pomocą zespołu dźwigni i zapadek wykorzystując ruch zerowania koła miesięcznego. 

Tarcza dni tygodnia umiejscowiona jest w osi koła miesięcznego. Przerzucana jest układem dźwigniowym, wykorzystujacym ruch opadajacego segmentu zębatego 2.

 

post-28023-0-82014600-1556143449_thumb.jpg

 Na dzisiaj dziękuję. Karol.

Edited by namor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj pisałem ten tekst "na ostatnich oczach" i nie zauwazyłem że skan szkicu nie objął całej strony. To spowodowało że część opisu nie miała czego tyczyć. Dzisiaj zauważywszy poprawiłem skan i  wpisałem własciwy na jego miejsce.

Przepraszam za niedopatrzenie! 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powoli dobiegam końca. (...)

 Na dzisiaj dziękuję. Karol.

Karol  ja  jestem  pod  duzym wrazeniem,wlasna konstrukcja  to  moje  marzenie,moze  kiedys,na razie zbieram informacje  i  materialy a  nawet narzedzia.Musimy  sie  spotkac  w lato ,jest pare ciekawostek.

Edited by tarant

Znane są tysiące sposobów zabijania czasu,ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najwyższy czas by wszystko zebrac do kupy, Naturalnie ,okazało sie że poszczególne zespoły wzajemnie nieco sobie brużdżą walcząc o przestrzeń. Ale jakos udało się je poupychać i już działajacy komplet wygląda mniej wiecej tak:-

post-28023-0-85546700-1558798557_thumb.jpg

Wskazówki sa złocone z zamontowanymi rubinkami, by wyróżniały sie na tle mosiądzów, brązów, tytanów i stali elementów mechanizmu. Oprawiony opal "arlekin" umiejscawia w przestrzeni położenie środka osi minutowej. Wskazania kalendarza "wiecznego" sa widoczne w okienku tytanowej maskownicy, umieszczonej w prawej dolnej stronie werku. Na obrzeżu prawego boku, zielony kamyk oprawiony w mosięzną tulejkę wskazuje stan rezerwy chodu.  Górne położenie to sprężyna w pełni nakręcona ,w dolnym niewiele trzeba by zegar stanął. Prawy , górny róg zajmuje wskaźnik faz księżyca ustawiany wstępnie mosiężnym pierścionkiem powyżej.

a sam zespół "girotourbilionu" w otoczeniu rodziny reprezentuje sie jak widac:-

post-28023-0-41860900-1558795450_thumb.jpg

Większość elementów tego zespołu jest złocona przy zastosowaniu trzech kolorów złocenia i ubrana w zdobiące rubinki.

Mechanizm od strony mniej politycznej, czyli do nakręcania , reprezentuje się następująco:

post-28023-0-28606200-1558796050_thumb.jpg

 I od jeszcze nie pokazywanej strony czyli od dołu:-

post-28023-0-79677900-1558798136_thumb.jpg

 

I tak zmontowany mechanizm nalezało umiescić w jakiejś godniejszej obudowie. W założeniach początkowych  konstrukcja tego zegara powinna dawać możliwość obserwacji działania kolejnych podzespołów w możliwie dużym zakresie. Obudowa więc powinna być transparentna. Na podstawie mahoniowej umieściłem cztery mosiężne, o właściwym profilu, słupki. W rowki w nich wykonane wstawiłem boczne szybki. Górną część słupków wiąże ze sobą mosiężna pokrywa z eliptycznym oknem pozwalającym  przez górną szybkę obserwować wnętrze. By mieć dostęp, dla nakręcania zegara , przestawiania wskazówek i ustawiania znaczników komplikacji, z przodu i z tyłu zamontowałem na zawiasach oszklone ramki stanowiące coś w rodzaju drzwiczek . Drzwiczki w stanie zamkniętym utrzymują zameczki umocowane na pionowym słupku ramki.

Edited by namor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Że pozostałe zdjęcia nie zmieściłyby sie w poprzednim poście, pozwoliłem sobie na kontynuację w następnym. 

 

Mechanizm zamontowany w obudowie  prezentuje się tak :-

post-28023-0-77707700-1558800280_thumb.jpg

 

By tarcza zegara możliwie mało przesłaniała mechanizm, tarczę z laserowo grawerowanym opisem, umieściłem na szybie przednich drzwiczek

 

post-28023-0-84000100-1558799145_thumb.jpg

 

Dzięki temu zestaw wskazówek z rubinkami, z pomalowanymi na biało czubkami , z opalem na osi, daje się zauważyć na tle tarczy. Jednocześnie pozwalając na obserwację działającego mechanizmu.

Patrzac z góry, całość wygląda tak

 

post-28023-0-69615500-1558799480_thumb.jpg

 

Dziekuje za śledzenie tego cyklu!

Dodatkowe zdjęcia, objaśnienia, zamieszczę na życzenie.

Zegar w realu można będzie obejrzeć na XV spotkaniu klubowym 8 czerwca gdzie będę go prezentował. 

Do zobaczenia!

Karol Roman

Edited by namor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szacun,

możesz zrobić film i pokazać jak to cudo się prezentuje w działaniu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Popieram, śledzę temat od początku, cieszę się że zrealizowałeś projekt. Na spotkaniu klubowym nie będę, a chętnie bym zobaczył ten mechanizm podczas pracy. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.