Skocz do zawartości


MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ
MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ

Najnowsze tematy


Zdjęcie

Aztorin czy naprawde taki zły?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
78 odpowiedzi w tym temacie

#41 Mr. M

Mr. M
  • Użytkownik
  • 63 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Katowice

Napisano 18 październik 2019 - 19:29

Pewnie tak, konkurencja zawsze dobrze działa na rynek, firmy japońskie udowadniają szwajcarskim, że się da, a microbrandy pokazują japońskim, że można więcej. I teraz najtańszy orient i seiko mają stopsekundę, możliwość dokręcania koronką i szafir. Sam jestem ciekaw porównania Mako 3 vel Kamasu versus Seiko Mini Turtle. Też szukam czegoś z dobrą lumą, ale nie mam pojęcia gdzie te dwa zegarki obejrzeć.


  • 1

#42 johndeacon

johndeacon
  • Użytkownik
  • 1480 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kielce

Napisano 18 październik 2019 - 19:34

Miałem Kamasu w czwartek w ręku i jak jakością wykonania nic nie można zarzucić to w kwestii rozmiaru jakiś taki zbyt mały, niepozorny na nadgarstku 19cm Lumy nie miałem okazji testować.
Żółw Seiko zdecydowanie bardziej mi się podoba.

Użytkownik johndeacon edytował ten post 18 październik 2019 - 19:35

  • 0

#43 Balansujący Na Osi

Balansujący Na Osi
  • Użytkownik
  • 551 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kraków / Dobczyce albo Dobczyce / Kraków

Napisano 18 październik 2019 - 19:37

Czasami chodzi o trochę tradycji. Czy Omega Speedmaster za kilkanaście tysięcy złotych ma szkło szafirowe? Nie, zwykły hesalit, bo taki właśnie był w pierwotnej wersji.


Sa Speedmastery i z hesalitem i z szafirem, właśnie dlatego, że hesalit był na księżycu (o ile był) ale jednak się łatwo rysuje, więc dla tych mniej przywiazanych do oryginału są omegi z szafirem.

Użytkownik Balansujący Na Osi edytował ten post 18 październik 2019 - 20:04

  • 0

#44 Daito

Daito

    Piotr

  • Użytkownik
  • 6168 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:trochę tu trochę tam...

Napisano 18 październik 2019 - 19:40

Którego Orienta Ray posiadasz dokładnie? Sam szukam niedrogiego divera z dobrą lumą.
Czy jest aż tak poprawioną względem pierwszej wersji Mako?

 

Pierwszą wersję blue - ale ostatnio częściej Big Mako nosze też niebieskie bo na 20cm nadgarstku lepiej wygląda.

 

DSC05401.jpg


  • 0

#45 Mr. M

Mr. M
  • Użytkownik
  • 63 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Katowice

Napisano 19 październik 2019 - 09:32

Wracając do Astorina i jego wartości powyzszy przykład jest najlepszym porównaniem.
Orient Mako 3, zegarek automatyczny, ze stop sekundą, możliwością ręcznego dokręcania, 120klikowym bezelem, szafirowym szkłem, zakręcaną koronką, klasa wodoszczelności 200 metrów - 903,20zł
https://www.timea.pl...ent&results=236
w sklepach azjatyckich pewnie około 750zł, choć jest różnie z dostępnością

Aztorin Casual A063.G309 - kwarc, szafir, klasa wodoszczelności 100 metrów - 960zł
https://www.apart.pl...rin-casual/5146

Także one po prostu nie są warte swojej ceny. Za połowę tego byłoby moim zdaniem ok. 


  • 0

#46 StaryWilk

StaryWilk
  • Użytkownik
  • 1849 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 19 październik 2019 - 10:59

Trzeba poczekać na wyprzedaż aztorina, takie też są, żeby odnieść do wyprzedażowej ceny orienta.

Oczywiście jestem zwolennikiem orienta recami i nogami.

Mam Ray'a od dawna - nie będę się rozpisywał ale miałem Amfibię i tutaj nie ma czego porównywać, ani jeśłi chodzi o jakości wykonania ani o dokładność chodu ale porównując go do Breitling'a którego czasem zdarzy mi się pokazać w nadgarstkowych... to już aż takich różnic nie widać - W Ray'u tarcza ze szlifem, nakładane indeksy, świetna luma - Breitling to matowa tarcza, lekko wypukłe indeksy, luma "taka se", dokładność chodu mojego Ray'a to trochę poniżej +1s/24h (5s/7dni), w przypadku Breitling'a to 2s/24h... jakość wykonania koperty... może na tym skończę bo się nakręcę... :D no i w Breitling'u ETA siedzi... Breitling w piramidzie prestiżu - cokolwiek to znaczy, jest w klasie średniej, a Orienta tam w ogóle niema...


Czyli jaka konkluzja z tego porównania?

Skoro nie widać większych różnic nie ma co przepłacać, a surowy wół roboczy orienta jest lepszy od lekko dekorowanej ety w wersji chronometr testowanej przez breitlinga. W dodatku to inhouse...,a eta to tylko eta.
  • 0

#47 Daito

Daito

    Piotr

  • Użytkownik
  • 6168 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:trochę tu trochę tam...

Napisano 19 październik 2019 - 12:06

Czyli jaka konkluzja z tego porównania?
 

 

 

Wychodzę z założenia że zdanie każdy powinien wyrobić sobie sam, na podstawie własnych doświadczeń i obserwacji a nie bazować na opinii innych ;)

Wszystko zależy od tego dla kogo i po co kupujesz zegarek - jeśłi; dla siebie a nie dla kumpli, jeśli; bo lubisz a nie żeby się "pokazać", jeśli; stać Cię żeby kupić zapasowy, oryginalny, pasek nawet jak kosztuje Xzł to "konkluzje" o których wspominasz nie mają żadnego znaczenia... niezależnie czy mówimy o zegarkach marki Aztorin, Orient, Casio czy Omega, IWC, itd.

Za to jeśli kupujesz żeby się dowartościować, podnieść "ego", jeśli założysz potem temat "dlaczego akcesoria, czy serwis, do zegarka XXX tyle kosztują?" - to jest tak jak ze wspomnianym wcześniej przeze mnie rozmawianiem przez telefon bez zestawy GM w furze za "kupę kasy"... ;)

 

Powtarzam też że "przygodę z zegarkami" powinno się zaczynać od najniższej pułki np od Parnisa czy innych budżetowych "chińczyków" - potem iść wyżej, w pewnym momencie trafi się na próg którego już nie da się, albo nie warto,  przekroczyć dla jednych jest to próg zdroworozsądkowy, dla innych jakościowy, a dla innych finansowy, relacja ceny do jakości.

Ktoś tam zwraca uwagę na mikro-szczegóły, a ktoś inny ma je gdzieś, bo w okolicy 50-tki i tak wzrok się psuje, czasem nawet wcześniej... no i szkoda czasu na oglądanie zegarków "pod mikroskopem" ;) :D Ja np. trafiłem na to forum mając na ręce diver'a Casio MD-310, które nosiłem 17 lat, co dzień, nieprzerwanie wiec pewnie "kilka razy" patrzyłem na tarczę - sprzedałem go na forumowym bazarku w cenie zbliżonej do ceny zakupu sprzed 17 lat - i do dzisiaj nie mam pojęcia czy sekundnik tam trafiał w indeksy, nigdy na to nie zwróciłem uwagi bo do niczego to nie było mi potrzebne - ważne dla mnie było to że zegarek był solidny, nigdy mnie nie zawiódł, pomimo trudnych warunków w jakich mi towarzyszył  i spełniał moje oczekiwania technicznie. Dopiero na forum dowiedziałem się że sekundnik jest "taki ważny" ... :D 

 

Reasumując - każdemu w/g zdolności (finansowych), priorytetów,  zainteresowania i potrzeb :)


  • 1

#48 johndeacon

johndeacon
  • Użytkownik
  • 1480 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kielce

Napisano 19 październik 2019 - 12:33

Wracając do Astorina i jego wartości powyzszy przykład jest najlepszym porównaniem.
Orient Mako 3, zegarek automatyczny, ze stop sekundą, możliwością ręcznego dokręcania, 120klikowym bezelem, szafirowym szkłem, zakręcaną koronką, klasa wodoszczelności 200 metrów - 903,20zł
https://www.timea.pl...ent&results=236
w sklepach azjatyckich pewnie około 750zł, choć jest różnie z dostępnością

Aztorin Casual A063.G309 - kwarc, szafir, klasa wodoszczelności 100 metrów - 960zł
https://www.apart.pl...rin-casual/5146

Także one po prostu nie są warte swojej ceny. Za połowę tego byłoby moim zdaniem ok.

No właśnie porównujesz Orienta do Aztorina z ceną wyjściową, a sporo modeli Aztorina jest w promocjach nawet w Aparacie np.takie diver z 200m wodoszczelność w okolicach 400zł.I to jest realna wartość tych zegarków 300-400zł.
Orienta też można kupić ten sam model za 1200zl jak i 700zl np. Mako III.
Wszystko rozbija się o relacje cena/jakość.

Użytkownik johndeacon edytował ten post 19 październik 2019 - 12:34

  • 0

#49 StaryWilk

StaryWilk
  • Użytkownik
  • 1849 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 19 październik 2019 - 17:23

Wychodzę z założenia że zdanie każdy powinien wyrobić sobie sam, na podstawie własnych doświadczeń i obserwacji a nie bazować na opinii innych ;)

 

 

Zegarmistrzostwo na pewnym pułapie cenowym, to nie przedmioty czysto użytkowe, a sztuka. Sztuka dla sztuki. Bo zdobienie mechanizmu w taki sposób jak poniżej na funkcjonalność na pewno nie wpływa - na dokładność /jakość wykończenia, nakład pracy, cenę końcową na pewno. Czy doceni to niezainteresowany tematyką - może, nie musi, tak jak nie musi docenić jakiegoś obrazu artysty:

 

Blancpain_Villeret_Grande_Decoration_mec

 

Mnie tak sztuka interesuje. Szczególnie jeśli wykorzystuje ciekawe rozwiązania konstrukcyjne z założenia, przynajmniej teoretycznego wpływające na jakość parametrów technicznych. Tak nie trzeba wykańczać mechanizmu, ale to wciąż podciągam pod dzieło sztuki zegarmistrzowskiej:

 

Philippe-Dufour-Simplicity-Prototype-No.

 

Niekiedy sztuka zegarmistrzowska skręca w kierunku dzieł typowo biżuteryjnych (kiedy wartość kruszców przekracza wartość zegarmistrzostwa) - takie "dzieła" mnie osobiście nie interesują.

 

m81409rbr-0001.png

 

Bazując na swoich tylko doświadczeniach, można sporo pominąć, albo pozostać tylko laikiem w temacie.

 

 

Powtarzam też że "przygodę z zegarkami" powinno się zaczynać od najniższej pułki np od Parnisa czy innych budżetowych "chińczyków" - potem iść wyżej, w pewnym momencie trafi się na próg którego już nie da się, albo nie warto,  przekroczyć dla jednych jest to próg zdroworozsądkowy, dla innych jakościowy, a dla innych finansowy, relacja ceny do jakości.

 

Moim zdaniem, każdy niech sobie zaczyna od poziomu jakiego chce, może zgłębić wiedzę lub nie, przywiązywać uwagę do danych aspektów lub nie.

 

Czy istnieje taki próg jakościowy, którego się nie da przekroczyć? W jakim budżecie? Jakieś konkretne przykłady?

 

 

Ktoś tam zwraca uwagę na mikro-szczegóły, a ktoś inny ma je gdzieś, bo w okolicy 50-tki i tak wzrok się psuje, czasem nawet wcześniej... no i szkoda czasu na oglądanie zegarków "pod mikroskopem" ;) :D Ja np. trafiłem na to forum mając na ręce diver'a Casio MD-310, które nosiłem 17 lat, co dzień, nieprzerwanie wiec pewnie "kilka razy" patrzyłem na tarczę - sprzedałem go na forumowym bazarku w cenie zbliżonej do ceny zakupu sprzed 17 lat - i do dzisiaj nie mam pojęcia czy sekundnik tam trafiał w indeksy, nigdy na to nie zwróciłem uwagi bo do niczego to nie było mi potrzebne - ważne dla mnie było to że zegarek był solidny, nigdy mnie nie zawiódł, pomimo trudnych warunków w jakich mi towarzyszył  i spełniał moje oczekiwania technicznie. Dopiero na forum dowiedziałem się że sekundnik jest "taki ważny" ... :D

 

Bo Casio to świetne zegarki użytkowe, wystarczająco dobrej jakości w codziennym użytkowaniu, nawet niedrogie modele mają bardzo dobre parametry użytkowe (dużą dokładność, trwałość, szafir, stal nierdzewna itd.) ale z klasycznie pojmowaną sztuką zegarmistrzowską mają niewiele wspólnego.


  • 0

#50 Daito

Daito

    Piotr

  • Użytkownik
  • 6168 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:trochę tu trochę tam...

Napisano 19 październik 2019 - 18:03

Zegarmistrzostwo na pewnym pułapie cenowym, to nie przedmioty czysto użytkowe, a sztuka.

 

Ale my tutaj nie rozmawiamy o "zegarmistrzostwie na pewnym pułapie cenowym" tylko o zegarkach do 10 tys - sztuka to temat bardzo śliski bo aby zaistniała musi trafić na odpowiedni grunt - nikt normalny nie kupuje Orient'a, Breitling'a czy przedmiotowego w tym temacie  Aztorin'a "dla sztuki zegarmistrzowskiej".

To po pierwsze, po wtóre ktoś kto raz wygrał w RMF'ie bilety na operetkę nie staje się od razu melomanem...

Nie jestem też pewien czy mechanizm na którym jest wygrawerowany "widoczek" czy "wzorek" to przekaz artysty który w "pocie i znoju" strugał coś na kawałku blachy miniaturowym dłutem czy pokaz możliwości maszyny grawerującej  przenoszącej jakiś istniejący obrazek na tenże kawałek blachy ;)

 

Wydaje mi się że mamy nieco inne pojęcie "sztuki zegarmistrzowskiej", bo dla mnie pod tym pojęciem kryje się doskonalenie możliwości technologicznych w mechanice precyzyjnej - wkładem w sztukę zegarmistrzowską w/g mnie były np. takie wydarzenia jak wprowadzenie zegarka z wychwytem kotwicowym przez Ch.-F. Tissot & Son, wymyślenie koperty do diver'a, czy nawet zastosowanie lumy na wskazówkach, za niemal rewolucyjny wkład w tą "sztukę" uważam tez wprowadzenie w świat zegarków mechanizmu kwarcowego, a nie włożenie do zegarka mechanizmu z grawerem widoku na Alpy... "widoczek" może się podobać a może nie... druga sprawa jest taka że obecna technologia daje możliwości wykonania grawery na przedmiotach o grubości włosa wiec czy ja wiem czy grawer na mechanizmie zegarka to taka "sztuka" przez duże "S"???

 

 

Czy istnieje taki próg jakościowy, którego się nie da przekroczyć? W jakim budżecie? Jakieś konkretne przykłady?

 

 

Tak istnieją takie progi - np u mądrzejszych; luźne środki finansowe które można przeznaczyć na hobby, u tych "mądrzejszych mniej" zdolność kredytowa którą można zamienić na przedmiot przy pomocy którego można bądź chce się pokazać.

Są też bariery technologiczne - tak żeby się nie zagłębiać  najprostszy przykład: stal można wypolerować tylko do określonego poziomu... itd.

 

Edit:

Nie bardzo też rozumiem dlaczego jedne mechanizmy z "widoczkami" i "wzorkami" wygrawerowanymi na nich są uznawane za "sztukę zegarmistrzowską" a inne już jakoś mniej...

ac55929f52d530a236a66f427d1be478.png

 

Seagull_ST36SK_Werkansicht.jpg


Użytkownik Daito edytował ten post 19 październik 2019 - 18:27

  • 1

#51 Daito

Daito

    Piotr

  • Użytkownik
  • 6168 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:trochę tu trochę tam...

Napisano 19 październik 2019 - 18:22

przepraszam pomyłka.... proszę o usunięcie :ph34r:


Użytkownik Daito edytował ten post 19 październik 2019 - 18:23

  • 0

#52 StaryWilk

StaryWilk
  • Użytkownik
  • 1849 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 19 październik 2019 - 21:36

Uważam, że nieprecyzyjnie odnosisz się do mojej wypowiedzi, tworząc pewne nadinterpretacje.

Przykładu z operetka też nie rozumiem, bo to, że ktoś nie jest melomanem i z przypadku ją ogląda, nie znaczy, że operetka przestaje być sztuką.

Ja też czegoś nie doczytałem, bo nie wiedziałem, że ograniczeniem w tym temacie /rozmowie jest budżet ustalony do 10 tys zł, do tytułowego Aztorina też mi to nie pasuje.

Dodam tylko do mojej poprzedniej wypowiedzi, że zdobnictwo/ poziom wykończenia mechanizmów, kopert, tarcz, wskazówek, indeksów itd. to jeden z aspektów sztuki zegarmistrzowskiej, nie wyczerpuje tematu.

Odopowiednie wykończenie mechanizmu, może mieć też wpływ na jego prace (niesymetryczne zęby kół zębatych).

Rozumiem, z twojej wypowiedzi, że sztuka zegarmistrzowska ogranicza się do przełomowych wynalazków w dziejach.

A np. zdobiony kwarc od Grand seiko, z postarzanym krysztalem kwarcu, czy termokompensacją to co innego jak nie sztuka zegarmistrzowska? Sztuka dla sztuki, w dobie narecznych zegarków z synchronizacją radiową dostępnych za parę stów.

Co do chińskich wyrobów uważam, że wielką sztuką jest zrobić fajne mechaniczne zegarki za tak niewielkie kwoty. Sam posiadam.

Sztukę klonowania też opanowali do perfekcyji. Np. przytoczony chronograf st19, całkiem fajny, to też kopia szwajcarskiego Venusa 175.
  • 0

#53 Daito

Daito

    Piotr

  • Użytkownik
  • 6168 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:trochę tu trochę tam...

Napisano 20 październik 2019 - 09:58

Tak nieśmiało zaznaczę że w swoich wypowiedziach przedstawiam tylko moje zdanie w kwestii poruszanego zagadnienia.

 

Rozumiem, z twojej wypowiedzi, że sztuka zegarmistrzowska ogranicza się do przełomowych wynalazków w dziejach.

Nie tyle "sztuka zegarmistrzowska ogranicza się do przełomowych wynalazków [...]", co

"moim zdaniem, wkład w sztukę zegarmistrzowską to wprowadzanie w życie przełomowych wynalazków i innowacji oraz ich wykorzystanie i popularyzacja" takim zdecydowanym przykładem współczesnym "sztuki zegarmistrzowskiej" może być  Patek Philippe caliber 89, który to bardzo wyraźnie wskazuje czym może być  i jak może wyglądać zastosowanie mechaniki precyzyjnej - stworzenie zegarka mechanicznego którego możliwości techniczne przewyższają możliwości zegarków kwarcowych jest sztuką - co prawda na posiadanie takiego zegarka, ze względów finansowych, mogą sobie pozwolić tylko nieliczni, ale dostęp do informacji o powstaniu i możliwościach tego zegarka jest powszechny. Podobnie wkładem w rozwój sztuki zegarmistrzowskiej można nazwać  zastosowanie zmian materiałowych, oraz technologicznych w istniejącym mechanizmie z naciągiem ręcznym, które spowodowały wydłużenie jego rezerwy chodu do 5/7 dni, zastosowanie energii słonecznej do ładowania akumulatora zasilającego mechanizm zegarka, czy wykorzystanie do tego celu kinetyki, miniaturyzacja sensorów ciśnieniowych i wykorzystanie ich do wskazań wartości w zegarku. itd. 

Grawerowanie płyty mechanizmu, niezależnie od tego kto go wyprodukował, zwłaszcza przy pomocy maszyny grawerującej, w zegarkach produkowanych seryjnie, w kilkuset, czy kilku tysiącach egzemplarzy, moim zdaniem, można porównać do wydruku na drukarce laserowej "jelenia na rykowisku" który ryczy bo ma ciężkie życie... może się to podobać jeśli ktoś lubi taką "sztukę" -  ale sztuka tego nazwać nie można. Inaczej rzecz się ma w przypadku grawerowania ręcznego mechanizmu - ale wtedy to też jest bardziej rękodzieło artystyczne niż sztuka zegarmistrzowska - jak ktoś sobie walnie ręcznie "Damę z gronostajem" czy widoczek na Giewont, na masce Matiza to to nie będzie wkładem w rozwój motoryzacji ani "sztuką mechaniki pojazdowej" - ktoś kto będzie chciał kupić tego Matiza może zechcieć zapłacić więcej jeśłi widoczek mu "podejdzie" albo powie że chcę zbić cenę bo maskę musi wymienić... z zegarkami jest lepiej bo grawery na mechanizmie i tak nie widać jak się zegarek ma założony na ręce  :)

 

Do rzeczy, w/g mnie nie można powiedzieć że Aztorin jest lepszym zegarkiem niż Casio (czy jakikolwiek inny) - można za to wskazać różnice które uzasadniają wybór Casio w relacji z Aztorin'em. Podobnie jak z Orient'em i Breitling'iem, Omegą,, Tissot'em itd - wszystkie te zegarki spełnia swoje zadanie - będą pokazywać czas, ale to ktoś zainteresowany zakupem musi dokonać decyzji czy warto płacić 1000 albo kilka tysięcy więcej za... na właśnie za co?

 

Co do "klonowania" to się zgadzę - Chińczycy ewidentnie to robią nie tylko z  Venusa 175 ale też z innymi mechanizmami np Unitas 6497 czy popularna ETA-2824 i wiele innych też występują w chińskiej "odmianie", ale rozmawialiśmy o zdobieniach a nie o klonowaniu ;)


Użytkownik Daito edytował ten post 20 październik 2019 - 12:09

  • 0

#54 Lukas84

Lukas84
  • Użytkownik
  • 90 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Silesia

Napisano 20 październik 2019 - 13:28

Aztorin ma tą podstawową wadę, że przylgnęła do niego opinia przepłaconego chińskiego zegarka, który jest u nas drogo sprzedawany z marketingowym bajerem. I pewnie ta opinia zgadza się w 100% ale i w innych przypadkach można by to samo powiedzieć.

 

a zegarek jak zegarek, bez finezji, jak w wielu przypadkach trzeba przepłacić ale najgorsze jest to, że jak się znudzi trudno go sprzedać a jak się już uda to strasznie dużo się traci. 


Użytkownik Lukas84 edytował ten post 20 październik 2019 - 13:29

  • 0

#55 apodyktyczny

apodyktyczny
  • Użytkownik
  • 195 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 21 październik 2019 - 02:10

Nie spotkałem się - ale to pewnie dlatego że w przypadku Japończyków mechanizmy są można by rzec "in house" a szczególnie jeśli chodzi o zegarki z wyższej pułki - gdzie moduł jest robiony pod konkretny model, a nie odwrotnie jak to jest u Szwajcarów, albo rodzinę zegarków - np w przypadku Casio podobny moduł jest w modelach GWG, GWN i PRW ale każdy ma inny numer - trudno by było zrobić cennik w przypadku modułów/mechanizmów dedykowanych - w przypadku "Szwajcarów" jest prościej bo tutaj tworzenie zegarka jest oparte na istniejącym mechanizmie który jest produktem innej firmy. Poza tym dodatkowe utrudnienie jeśłi chodzi o Japończyków wynika z mnogości mechanizmów użytych w obrębie jednego modelu - np Casio DW-5X00 na przestrzeni 35 lat miało kilka różnych, nieco różniących się od siebie modułów -

 

Citizen też ma od grom mechanizmów  - stworzenie cennika byłoby tutaj bardzo trudne.

Akurat Citizen ma niewiele mechanizmów ( miyota)Ma kilka bazowych

 

standard, slim, small, chrono i kazda z tych baz ma modyfikacje z komplikacjami

Mysle, że casio czy inni maja tak samo. Na tym polega masowa produkcja, na standaryzacji, a to, że jakiś model jest na rynku od xx lat i w międzyczasie zrobili nowy mechanizm na daną kategorie cenową, to go zaczęli stosować.


  • 0

#56 StaryWilk

StaryWilk
  • Użytkownik
  • 1849 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 21 październik 2019 - 08:03

Tak nieśmiało zaznaczę że w swoich wypowiedziach przedstawiam tylko moje zdanie w kwestii poruszanego zagadnienia.

 

Teraz trochę lepiej zrozumiałem Twój punkt widzenia, w częsciowo zbieżny z moim.

 

Może nieszczęśliwie przytoczyłem te grawerowane widoczki, jako przykład zdobienia / wykańczania mechanizmu - bo pochłonęły sporą część dalszej dyskusji, a na ich tle giną inne elementy zdobienia niespotykane w tanich zegarkach, a raczej do uzyskania ręcznymi metodami wykańczania, ponadto mechanizm philippe dufora jawi się jako surowy, co oczywiście jest nieprawdą. 

 

Pozstaję przy swoim odnośnie wykończenia mechanizmu / koperty / wskazówek / indeksów itd., czy to dla poprawienia parametrów pracy - choćby wspomniane doszlifowywane ręcznie zęby, czy tylko dla estetyki (pięknie szlifowane indeksy, krawędzie wszystkich płyt mechanizmu itd.), że to element sztuki zegarmistrzowskiej. 

 

Taki chińczyk to też dzieło moim zdaniem (made in China with pride):

Celadon_Official_Pics_02.jpg

Chinese-5-632x632.jpg

 

choć wciąż nie tego kalibru co np. wspomniany zegarek philippe dufora. 


  • 0

#57 Daito

Daito

    Piotr

  • Użytkownik
  • 6168 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:trochę tu trochę tam...

Napisano 21 październik 2019 - 21:01

Pozstaję przy swoim odnośnie wykończenia mechanizmu / koperty / wskazówek / indeksów itd., czy to dla poprawienia parametrów pracy - choćby wspomniane doszlifowywane ręcznie zęby, czy tylko dla estetyki (pięknie szlifowane indeksy, krawędzie wszystkich płyt mechanizmu itd.), że to element sztuki zegarmistrzowskiej. 

 

Taki chińczyk to też dzieło moim zdaniem (made in China with pride):

 

choć wciąż nie tego kalibru co np. wspomniany zegarek philippe dufora. 

 

Zdobienia nie są niczym złym - ale, moim zdaniem, mogą być uznane jedynie jako estetyczna wartość dodana, a nie "sztuka zegarmistrzowska". Zgodzę się jednak że jeśłi grawer polepsza parametrów pracy mechanizmu - to można takowy uznać jako wkład w sztukę zegarmistrzowską. Niemniej jak pisałem w moich postach prezentuję jedynie moje zdanie, które wyrobiłem sobie na bazie własnych obserwacji - i daleki jestem od kreowania się na jakiś, nawet najmniejszy autorytet  ;)

 

A "chińczyk" którego pokazałeś wygląda świetnie.

 

 

Akurat Citizen ma niewiele mechanizmów ( miyota)Ma kilka bazowych

 

standard, slim, small, chrono i kazda z tych baz ma modyfikacje z komplikacjami

Mysle, że casio czy inni maja tak samo. Na tym polega masowa produkcja, na standaryzacji, a to, że jakiś model jest na rynku od xx lat i w międzyczasie zrobili nowy mechanizm na daną kategorie cenową, to go zaczęli stosować.

 

Nie do końca jestem przekonany co do tego czy Miyota robi niektóre mechanizmy dla Citizena, czy robi mechanizmy Citizena, na rynek zewnętrzny, rożne informacje można znaleźć na ten temat, choć faktycznie podstawowych kategorii mechanizmów Miyota jest 9 https://miyotamovement.com/ ale w zegarkach Citizen jest sporo nie ujętych w w/w wykazie mechanizmów/modułów czy "zespołów modułów" które można spotkać w czasomierzach tej marki. Podobnie jest w Casio.- wspomniana przeze mnie linia DW-5XXX od 1983 roku było 6 rożnych modułów występujących pod numerami:  240, 491, 691, 901, 1545, 3421 - można przyjąć że DW-5000C z 1983 roku i współczesny DW-5600E, czy okolicznościowy DW-5035D nie różnią się od siebie wizualnie, ani funkcjonalnie, jakoś drastycznie, ale regres w stosowanych modułach jest  - tyle tylko że nie jestem przekonany czy na plus. Samych modeli z linii G-shock jest masę, co prawda zdarzają się przypadki że ten sam moduł obsługuje kilka modeli, ale i tak ich rodzajów jest wiele - poza linią g-shock Casio oferuje jeszcze sporo innych mniej lub bardziej zaawansowanych zegarków np Protrek, czy Edifice - niektóre moduły z G-shock'ów są adaptowane do Protrek'ów ale Edifice to zupełnie inna bajka.


Użytkownik Daito edytował ten post 21 październik 2019 - 21:03

  • 0

#58 goral_

goral_
  • Użytkownik
  • 1159 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Białystok

Napisano 25 październik 2019 - 13:17

Przeczytałam ten wątek i niewiele z niego zrozumiałem. Gust każdy ma swój własny. Nie to piękne co piękne, ale co komu się podoba. Aztorin nie jest podróbą, homarem ani klonem. A cena? Jest jaka jest. Kto ma chęć go kupić to kupuje, kto nie to nie. Ja bym nie kupił, ale szanuje gusta właścicieli czasomierzy tej marki. Pozdrawiam.


  • 0

#59 Zeno

Zeno
  • Użytkownik
  • 852 postów

Napisano 26 październik 2019 - 13:15

Aztorin nie jest podróbą, homarem ani klonem.

 

Przede wszystkim nie jest Orientem.

 

Tu na forum - i ogólnie w środowisku rozpiętym pomiędzy blogi, fora i grupy dyskusyjne - są zegarki godne i niegodne. Aztorin jest niegodny, Orient - ze wszech miar godny. I - niestety - na merytoryczną dyskusję nie ma miejsca, bo mało kto zegarki Aztorin zna.

 

Przecież tutaj na forum mało kto wie co to za marka, skąd ma mechanizmy, gdzie jest produkowana, gdzie sprzedawana.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

A o Aztorinie to już w ogóle nic nie wiemy B)


  • 0

#60 Lukas84

Lukas84
  • Użytkownik
  • 90 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Silesia

Napisano 26 październik 2019 - 21:50

 

Przede wszystkim nie jest Orientem.

 

Tu na forum - i ogólnie w środowisku rozpiętym pomiędzy blogi, fora i grupy dyskusyjne - są zegarki godne i niegodne. Aztorin jest niegodny, Orient - ze wszech miar godny. I - niestety - na merytoryczną dyskusję nie ma miejsca, bo mało kto zegarki Aztorin zna.

 

Przecież tutaj na forum mało kto wie co to za marka, skąd ma mechanizmy, gdzie jest produkowana, gdzie sprzedawana.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

A o Aztorinie to już w ogóle nic nie wiemy B)

o Aztorinie nawet w Apart nie wiele wiedzą :) zapytaj sprzedawców gdzie są produkowane to jak byś zapytał, gdzie jest Atlantyda :) z resztą nawet tu na forum, pojawiły się sprzeczne maile z Apart, na temat tych zegarków

 

Marka widmo, podejrzewam, że produkowane są tam kto da najlepszą cenę za projekt. Zegarki, jak porządne chińskie, jakoś to wygląda i działa ale Aztorin jest drogi i chyba stąd ten cały hejt na te zegarki. 


  • 1




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych