Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Guest fidelio

Zatopiony w emocjach - Longines Conquest Heritage

Recommended Posts

Guest fidelio

Przygotowując się do recenzji tego zegarka zacząłem się zastanawiać, co odróżnia pasjonatów zegarków (czy szerzej zegarmistrzowstwa) od przeciętnego "zjadacza chleba", który co do zasady postrzega zegarki tylko przez pryzmat ich podstawowej funkcji użytkowej? Wyszło mi na to, że tym, co nas, pasjonatów zegarków odróżnia to emocje. Emocje. którymi obdarzamy zegarki, a także emocje, które wywołują w nas zegarki. Czasami, co widać nawet po dyskusjach w niektórych tematach na tym Forum, poziom tych emocji jest tak duży, że musi wkraczać szanowna moderacja. Ktoś może oczywiście zapytać, skąd taki wstęp? Ano pokusiłem się o ten wstęp z tej przyczyny, że tym razem postaram się zrecenzować zegarek, który przynajmniej u mnie budzi bardzo silne (pozytywne) emocje. Tym razem zegarek, który jest ze mną już od kilku miesięcy i w związku z tym postanowiłem podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami jego dotyczącymi.


Do napisania tej recenzji nieco zainspirował mnie Kolega @MasterMind, który nie tak dawno zrecenzował

większego brata bohatera mojej recenzji, czyli model Flagship Heritage - ref. L4.795.4.78.2.


Po tym wstępie czas przedstawić recenzowany zegarek; jest nim Longines Conquest Heritage - ref.: L1.611.4.75.2


1.


Przy okazji tej recenzji nie jest moim zamiarem rozpisywanie się o historii Longinesa. Trzeba jednak mieć na uwadze, że w przypadku recenzowanego modelu mamy do czynienia z dość wierną reedycją modelu z lat 50tych XX wieku i przy tej okazji należą się na Longinesa pierwsze (i nie ostatnie) brawa. Bo oczywiście Longines oferuje ten model także w kopercie o średnicy 40 mm - ref. L1.645.4.75.4, jednak przy tej okazji nie zapomniano o tych miłośnikach vintage, którzy tak jak ja (również ze względów anatomicznych :)) nie tylko życzą sobie zegarków wyglądających jak te, które produkowano kilkadziesiąt lat temu, ale również takich, które swoją wielkością pasują raczej do połowy XX wieku niż czasów nam współczesnych. Tak jest w przypadku recenzowanego przeze mnie zegarka, bo w końcu chodzi o model, którego stalowa koperta (stal 316L) ma 35 mm średnicy, czyli jak na dzisiejsze standardy bardzo mało.

Cieszę się wszelako, że Longines miał w sobie nieco odwagi i w konsekwencji zdecydował się także na wariant o takiej właśnie średnicy koperty, typowej dla zegarków z połowy ubiegłego wieku, a przy okazji przyjaznej dla osób takich jak ja, którzy mają mniejsze nadgarstki. Z kronikarskiej dokładności wspomnieć należy o grubości wynoszącej niecałe 11 mm, a także wymiarze L2L, który wynosi 42 mm. Co dotyczy rozmiarów, to mamy więc typowego garniturowca i to typowego w rozumieniu standardów, które panowały właśnie kilkadziesiąt lat temu. Szkło w tym zegarku to wypukły hesalit (wersja o średnicy koperty 40 mm wyposażona została w szkiełko szafirowe) i to również ukłon w stronę stylistyki vintage, która jest tak bliska mojemu sercu. Wodoodporność tego zegarka to ledwie 30 m, co wszelako nie powinno być żadnym problemem gdy weźmie się pod uwagę przeznaczenie tego zegarka. Odległość między uszami to standardowe 18 mm.

post-34987-0-58267200-1555924088_thumb.jpg
post-34987-0-58664900-1555924100_thumb.jpg
post-34987-0-71768800-1555924113_thumb.jpg

2.


Koperta tego zegarka jest w całości polerowana na wysoki połysk. Nie można jednocześnie powiedzieć, że jest nudna. Stosunkowo szeroka luneta sprawia, że zegarek optycznie wydaje się większy niż to, co mogłoby wynikać z suchych danych technicznych opisujących jego wielkość. Na bocznej powierzchni koperty mamy wyraźnie zaznaczony pas, z którego wychodzą obłe uszy, płynnie schodzące w dół koperty. Boczne krawędzie uszu są frezowane. Wszystko to wykonane jest starannie i ze smakiem, a cały projekt jest w sposób typowy dla zegarków eleganckich (garniturowych). Chciałoby się napisać, bez cienia ironii, że to po prostu stara dobra szkoła i tak chyba właśnie jest. Niewielka koronka, o średnicy 5,5 mm umiejscowiona jest tradycyjnie na godz. 3ciej. Koronka jest delikatnie karbowana, co pomaga w jej operowaniu. Boczna powierzchnia koronki jest obła i udało się na niej umieścić logo producenta. Po prostu prześlicznie wygląda piękny pełny dekiel, o kształcie wieloboku, w środku którego mamy medalion. Medalion w kolorze złotym, z niebieską emalią, napisami "LONGINES" oraz "AUTOMATIC" oraz z wygrawerowanymi gwiazdami i falą (?). Wszystko to pięknie wyczuwalne pod palcami, dające wrażenie obcowania z porządną rzemieślniczą robotą. Na deklu tradycyjny zestaw informacji, obejmujące nazwę linii modelowej, wodoodporność, pochodzenie zegarka, itp.

Zegarek na moim nadgarstku układa się po prostu fenomenalnie, w czym oczywiście zasługa bardzo kompaktowych rozmiarów, a także dobrze wyprofilowanych uszu.

post-34987-0-02806900-1555924975_thumb.jpg
post-34987-0-14360800-1555924994_thumb.jpg
post-34987-0-45797300-1555925023_thumb.jpg
post-34987-0-35735300-1555925038_thumb.jpg

3.


Jeśli ktoś zadałby mi pytanie o to, co najbardziej podoba mi się w tym zegarku, to odpowiedź wydaje się dość oczywista, nawet na podstawie moich nie najlepszej jakości zdjęć, robionych telefonem komórkowym. To tarcza tego zegarka, która w mojej ocenie, zasługuje w zasadzie ca obszerny eleborat. Oczywiście nie mam takich ambicji, więc będzie znacznie krócej. Kolor tarczy w przypadku recenzowanego modelu jest ...trudny do opisania. Tarcza na pewno jest jasna, ale na pewno nie jest to biel czy ecru. Tarcza wpada w kolor srebrny, co dodatkowo potęguje efekt "sunburst", mam nadzieję widoczny na znajdujących się poniżej zdjęciach. Zewnętrzna krawędź tarczy schodzi delikatnie w dół, co przywodzi na myśl tarcze w typie "pie pan". Zegarek ma przepiękne nakładane indeksy w kolorze złotym, na których w zależności od oświetlenia, dzięki wypukłemu hesalitowymu szkłu, pięknie widać grę światła. Te nakładane indeksy, oznaczające poszczególne godziny (takiego nakładanego indeksu nie ma na godz. 12tej, gdzie dość nietypowo umieszczone zostało okienko datownika) to nie zwykłe proste klocki. Każdy indeks to w zasadzie dwa połączone ze sobą wielopłaszczyznowe trójkąty. W niedużym oddaleniu od indeksów godzinowych producent zdecydował się na nałożenie lumy, przy czym prostokąty z lumą są częścią podziałki minutowej. Dodatkowy prostokąt z lumą znajduje się na godz. 12tej, nad okienkiem datownika. Także w przypadku godz. 3ciej oraz 9tej, luma znajduje się na zewnątrz tarczy. Pod godz. 12tą napisy "LONGINES" oraz "AUTOMATIC", a między nimi piękne i nakładane złote logo producenta. Nad godz. 6tą napis "CONQUEST", zaś pod indeksem na godz. 6tej napis "SWISS". Jak pisałem już wcześniej, producent zdecydował się na dość nietypowe umiejscowienie okna z datownikiem, bo na godz. 12tej. Okienko datownika zostało bardzo ładnie wycięte. Tarcza datownika w kolorze białym, a cyfry (liczby) oznaczające poszczególne dni miesiąca w kolorze czarnym. Początkowo byłem dość sceptycznie nastawiony do takiego właśnie umiejscowienia okienka z datownikiem, ale z perspektywy czasu uważam, że takie jego umiejscowienie w żaden sposób nie psuje ogólnej symetrii całej tarczy, a dodatkowo, nadaje temu w sumie bardzo eleganckiemu zegarkowi swoistego "pazura". Wskazówki w mojej ocenie zostały idealnie dobrane do charakteru tego zegarka. To wskazówki w typie dauphine oraz w złotym kolorze, przy czym na wskazówkach godzinowej oraz minutowej znajduje się luma. Całości dopełnia długa i wąska wskazówka sekundnika.

Tarcza tego zegarka jest po prostu piękna. Podoba mi się to, że poprzez nietypowe umiejscowienie okienka datownika czy też poprzez zastosowanie lumy, choć nadal mamy do czynienia z zegarkiem eleganckim, w zasadzie garniturowym, to jednocześnie nie zapomniano o jego funkcjonalności. W mojej ocenie, takie zabiegi nadają temu zegarkowi swoistego charakteru. Uważam też, że indeksy godzinowe w tym zegarku są zdecydowanie ciekawsze od tych, jakie Longines zastosował w modelu Flagship Heritage, zrecenzowanym przez Kolegę @MasterMind. Za tarczę tego zegarka Longinesowi należą się w mojej ocenie o prostu zasłużone brawa.

post-34987-0-29305100-1555926328_thumb.jpg
post-34987-0-60231900-1555926358_thumb.jpg
post-34987-0-86786900-1555926375_thumb.jpg
post-34987-0-11127000-1555926390_thumb.jpg
post-34987-0-42625800-1555926404_thumb.jpg
post-34987-0-33518100-1555926418_thumb.jpg
post-34987-0-40917000-1555926440_thumb.jpg
post-34987-0-10050700-1555926548_thumb.jpg

4.


Jeśli chodzi o mechaniczną stronę tego zegarka, to mamy to cal. L633, czyli wedle mojej najlepszej wiedzy ETA 2824-2, zapewniająca ok. 40 h rezerwy chodu, pracująca z częstotliwością 28 800 uderzeń na godzinę. Mechanizmu nie można podziwiać przez przeszklony dekiel, ale z uwagi na to, jak ten dekiel w recenzowanym zegarku wygląda, nie ma żadnych powodów do narzekań. Co dotyczy pracy samego mechanizmu, to trudno mi się wypowiedzieć na temat odchyłek dobowych, bo w tym przypadku nigdy ich nie mierzyłem. Dodam tylko, że niczego niepokojącego na pierwszy rzut oka nie zaobserwowałem, więc na pewno jest dobrze, czyli w granicach normy dla tego werku.

5.


Zegarek pojawił się u mnie na czarnym skórzanym pasku (pasek w mojej ocenie jest całkiem dobrej jakości, odpowiednio gruby oraz miękki), bez jakichkolwiek kontrastowych przeszyć. Uważam, że tak dobrany pasek bardzo dobrze odpowiada charakterowi tego zegarka, choć przez jakiś czas nosiłem ten zegarek na jasnobrązowym zamszowym pasku, żeby ten zegarek nieco odformalizować. Ostatecznie podjąłem jednak decyzję o tym, że zegarek będę traktował jak typowego garniturowca, a w takiej roli lepiej sprawdzi się oryginalny pasek (szerokość przy uszach 18 mm, zwężający się do 16 mm), wyposażony w logowaną klamerkę.

post-34987-0-72691000-1555927463_thumb.jpg
post-34987-0-42538000-1555927545_thumb.jpg
post-34987-0-02984000-1555927558_thumb.jpg

Cóż by tu mądrego napisać w ramach podsumowania? Zacznę od tego, że jestem tym zegarkiem zachwycony. Tylko tyle i aż tyle. Odpowiada mi w nim w zasadzie wszystko, w tym także to, że poprzez dobranie odpowiedniego paska można go traktować także jako zegarek, który dobrze sprawdzi się na co dzień. Oczywiście fajnie by było (ze względów czysto użytkowych) gdyby zastosowano w nim wypukłe szafirowe szkło, ale pewnie wiązałoby się to z podniesieniem (wyraźnym) ceny. Oczywiście jestem w stanie zrozumieć tych, którzy zaraz po ustaleniu, że zegarek ma ledwie 35 mm średnicy, z miejsca go dyskwalifikują, bo w końcu, co to dziś za wymiar? Ze mną, z wiadomych względów jest zupełnie inaczej, choć muszę przyznać, że gdybym miał większy nadgarstek, to i tak prędzej czy później zdecydowałbym się na tego Conquesta, bo to po prostu świetny zegarek. Zegarek, który w pewnym sensie przypomina mi ...Moona. Bo podobnie jak Moon, tak i ten Longines wymaga ...cierpliwości. Cierpliwości w poznawaniu go i w rozsmakowywaniu się w jego prostym, ale jednocześnie uniwersalnym pięknie.


Ten zegarek niczego nie udaje, niczym nie epatuje i jest doskonały w swojej prostocie, która w mojej ocenie zawsze się broni.

W obcowaniu z zegarkami chodzi nam w istocie o to samo, a mianowicie o to, by zegarki budziły pozytywne emocje, skojarzenia i by po prostu cieszyły. Ten zegarek taki właśnie jest, choć jednocześnie uważam, że potrzeba po prostu nie co czasu, a więc i wspomnianej powyżej cierpliwości, żeby dostrzec jego piękno. Uważam przy okazji, że to zegarek ciekawszy niż wspominany już tutaj model Flagship Heritage :)


Zdjęcia moje, robione telefonem komórkowym.

Zapraszam do lektury, komentarzy, uwag, a może i wskazówek :) Rafał Edited by fidelio

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zegarek jak i recenzja super :) Po każdej Twojej recenzji aż chce się kupić taki zegarek (bez względu na markę)  :) 

Zdjęcia też klasa :)  

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fidelio

Zegarek jak i recenzja super :) Po każdej Twojej recenzji aż chce się kupić taki zegarek (bez względu na markę)  :)

Zdjęcia też klasa :)  

 

Dzięki Piotr  :) Powoli kończą mi się zegarki do recenzowania  :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest TigerBear

Fajna recka, Rafał. Zdjęcia również.

Gratuluję.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fidelio

Fajna recka, Rafał. Zdjęcia również.

Gratuluję.

Dzięki Robert, szczególnie za słowa o zdjęciach :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Piotr  :) Powoli kończą mi się zegarki do recenzowania  :lol:

Zaraz będzie coś nowego, tego bym się nie obawiał :) Ciekaw jestem nad czym rozmyślasz  :P 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fidelio

Zaraz będzie coś nowego, tego bym się nie obawiał :) Ciekaw jestem nad czym rozmyślasz  :P

 

Faktycznie, jeden chodzi mi po głowie, taki nieoczywisty ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Faktycznie, jeden chodzi mi po głowie, taki nieoczywisty ;-)

Nie zauważyłeś że ciekawość mnie zżera, co to będzie? Nie daj się ciągnąć za język :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rafał, recenzja jest całkiem ok. Czytam ją z komórki, stąd ze wzgledu na długość poszczególnych części Twojej recenzji muszę przewijać dalej do zdjęć, by następnie cofać się do tekstu. Druga moja uwaga jest taka, że powinieneś zainwestować w przyzwoity aparat fotograficzny. Wtedy bedziesz mógł zajmować się tym zawodowo:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fidelio

Dzięki Mariusz, z tym aparatem to pewnie masz rację, choć ...musiałbym zegarki przestać kupować ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajny zegarek, szczególnie dla mnie, bo chyba podobnie "wielkie" mamy nadgarstki. Recenzje przez Ciebie pisane widać, że z radością do tego co robisz wieć fajnie, fajnie  ;)

Edited by TRobert

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fidelio

Dzięki! A dla osobników o nadgarstkach "drwalskich" inaczej, to faktycznie dobry wybór :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobra recenzja, i raz jeszcze potwierdza się fakt że dzisiejsi projektanci zegarków są słabi, sukcesy świętują reedycje.


................

 

"Problem" jest moim zdaniem większy, w segmencie zegarków budżetowych brak pomysłów, mniej lub bardziej udane reedycje, żadnych ciekawych nowości....

 

Omega, Longines,  Seiko, nawet Rolex, Certina i inni bazują na designie starych modeli.

 

Czy "dziś" powstanie jakiś "kultowy model"?

Edited by Master Yoda

Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fidelio

Dzięki Marek, a co do projektów, to coś w tym jest. Dla przykładu, gdy idzie o Tissota to także u nich najfajniejsza jest linia Heritage :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Marek, a co do projektów, to coś w tym jest. Dla przykładu, gdy idzie o Tissota to także u nich najfajniejsza jest linia Heritage :-)

Jak wyżej napisałem, na reedycjach bazują Longines, Rolex, Omega, Seiko itd.

Mówimy oczywiście o zewnętrznym wyglądzie.

Dzisiejsze "pomysły" to w większości koszmary.


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Super recenzja, dobrze i lekko się czyta.

Zdjęcia też dobre. Plus za nawiązanie do recenzji MasterMinda :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fidelio

Dzięki Marcin! Myślę, że ja i Kolega @MasterMind mamy podobne zdanie na temat tego modelu Longinusa :-) Zresztą on w swojej recenzji Flagshipa nawiązał do "mniejszego brata" i jakoś tak poszło :-)

Edited by fidelio

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Marcin! Myślę, że ja i Kolega @MasterMind mamy podobne zdanie na temat tego modelu Longinusa :-) Zresztą on w swojej recenzji Flagshipa nawiązał do "mniejszego brata" i jakoś tak poszło :-)

A grubość zegarka jak komponuje się z jego średnicą?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fidelio

Pewnie podchodząc do kwestii mocno ortodoksyjnie, patrząc na proporcje mógłbym napisać, że zegarek powinien być nieco cieńszy. Z drugiej jednak strony, spora część tej grubości to hesalitowe oraz wypukłe szkło, które robi w tym zegarku robotę i bardzo dobrze pracuje z tarczą. Generalnie więc, wychodząc z założenia, że te ok. 11 mm grubości to i tak nie najgorzej (zegarek spokojnie wchodzi pod mankiet), jestem w stanie się z tym pogodzić ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo ładny zegarek i przyjemna do czytania recenzja.

 

Zegarek niezależnie od wersji koperty w ładnym stylu, dosyć uniwersalny jako garniturowiec, z uwagi na fakt, że dobrze sie prezentuje zarówno na czarnym pasku jaki w brązach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fidelio

Dzięki! I prawdą jest, że ten Lingines to dość paskolubny typ :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobrze się czytało :)

A zegarek fajny.

Dzięki!


www.katatime.pl 

www.toskania.org.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolejna porządna recenzja. Zegarek kompletnie nie w moim klimacie, ale ma smaczki i może się podobać. Mnie najbardziej podoba się... dekiel :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By FlugsS
      Cześć,
       
      Zbliżają się moje 30 urodziny - postanowiłem zrobić zrobić sobie prezent (no dobra, oficjalnym obdarowującym będzie żona, ale sami wiecie... 🙂 )
      I tak kiedyś razem z Wami wybrałem mój pierwszy "poważny" zegarek, garniturowiec - Tissot Le Locle i był to strzał w 10, więc chciałbym skonsultować i ten wybór.
       
      Budżet jakim dysponuje to 5000zł (delikatnie elastyczny)
      Zegarek chciałbym nosić na co dzień - typowy smart casual.
      Ważnym jest dla mnie aby był to automat, na bransolecie, szwajcar.
      Nadgarstek mam 17,5cm
       
      I teraz powiem Wam, że przez tydzień siedziałem i główkowałem. Znalazłem tylko 1 (jeden) zegarek który spełnia moje oczekiwania, a zarazem podoba mi się.
      Jest nim Longines Conquest Automatic L3.776.4.99.6

       
      Co myślicie o tym wyborze? Ewentualnie coś co tygryski lubią najbardziej, jakieś alternatywy? 🙂
       
       
    • By syczek
      Cześć, szukam kolejnego zegarka, automat, nie diver, nie chrono, nie garniturowiec, średnica min. 40mm, może coś z Orisa np. Artelier Pointer Day, ale nie jest to warunek. Chętnie rozważę Eternę np. Kontiki Date, może jakiegoś Pontosa, Balla. Kwoty max. nie podaję, do indywidualnego ustalenia.
    • By rads
      Zapraszam do siódmej części opracowania poświęconego ewolucji oferty marki Longines na przestrzeni ostatniej dekady.
       
      Część pierwsza: 2009-2010
       
      Część druga: 2010-2011
       
      Część trzecia: 2012 (180-lecie Longines)
       
      Część czwarta: 2013-2014
       
      Część piąta: 2014-2015
       
      Część szósta: 2015-2016
       
      ***
      2016 - 2017
       
       
       
      Rok modelowy 2016 - 2017 przyniósł dużą rewolucję w ofercie marki. Linia The Collections of Timeless Elegance zyskała aż 3 nowe kolekcje: Présence, Flagship i Longines Lyre, co stanowiło mocniejsze zaznaczenie obecności w segmencie zegarków biżuteryjnych.
       
      Wykorzystanie nazwy „Flagship” w tym przypadku, niewątpliwie związane z 60-leciem powstania kolekcji o tej kultowej nazwie (1957), budzi trochę mój wewnętrzny sprzeciw jako miłośnika zegarków vintage i heritage, tym bardziej, że w mojej opinii modele z nowej kolekcji "Flagship" są po prostu mało ciekawe, nie wyróżniając się ani stylistyką, ani zastosowanym mechanizmem. Oczywiście jest to absolutnie kwestia gustu, ale mimo wszystko określenie „Okręt Flagowy” powinno zobowiązywać. Tymczasem jeśli porównywać te zegarki do okrętu dowódcy floty, to chyba takiego w formie szalupy, na którą ewakuuje się on po zatopieniu jego karaweli 😉 Z drugiej strony historyczna nazwa Conquest również została "użyczona" współczesnej kolekcji zegarków casualowo-sportowych, nie mających wiele wspólnego z pierwszymi Conquestami. Tę marketingową praktykę stosuje dziś powszechnie wielu producentów zegarków, nie pozostaje więc nic innego jak zaakceptować ten fakt. Zresztą o faktycznym skojarzeniu nazwy z konkretnym zegarkiem nie zawsze decydują zabiegi marketingowców, o czym świadczą wyniki wyszukiwania frazy "longines flagship" (bez słowa "heritage"), wśród których próżno szukać modeli z powstałej na rok 2017 kolekcji 😄 :
       

       
      Prawdziwa rewolucja objęła linię modelową The Heritage Collections, która poza kilkoma nowościami (The Longines RailRoad, The Longines Heritage 1918, The Longines Heritage Military, The Longines Avigation Watch Type A-7 z jasną tarczą) pożegnała wyjątkowo dużą liczbę kolekcji / modeli w stosunku do oferty z poprzedniego roku, w tym dopiero co wprowadzone, jak i takie, które były jej częścią przez wiele lat: Longines 1951 – 1954, The Longines Heritage 1973, The Longines Heritage Diver, The Longines Avigation, The Longines Heritage 1935, The Longines Heritage Military COSD, The Longines Column-Wheel Chronograph Record oraz The Longines Telemeter & Tachymeter Chronographs. Przy tej okazji warto wspomnieć, że w zegarku The Longines RailRoad po raz pierwszy zastosowano mechanizm L888 (mocno zmodyfikowana ETA 2892A2 na wyłączność Longines), najbardziej popularny mechanizm automatyczny w aktualnej ofercie marki (2021).
       
      Na uwagę zasługuje również zmiana modelu zegarka kieszonkowego w ramach kolekcji Longines Equestrian Pocket Watch z ubiegłorocznego L7.035.8.13.1 („Horses Trio”) na chronograf Longines Equestrian Pocket Watch L7.031.8.11.1 z mechanizmem L790.2 / A08.L31, opartym na ETA Valjoux 7753. Zegarek ten, podobnie jak poprzedni model, wyprodukowano w limitacji 20 szt. Więcej na temat tego wyjątkowego zegarka (w jęz. ang.) przeczytacie tutaj oraz (bardziej szczegółowo) tutaj.
       
      Ofertę wzbogaciły dodatkowo dwa kwarcowe modele specjalne z kolekcji Conquest, upamiętniające fakt patronowania przez Longines mistrzostwom świata w narciarstwie alpejskim w 2017 roku, organizowanym w szwajcarskim St. Moritz.
       
      Oferta na rok modelowy 2016-2017 prezentowała się następująco: (nowości na czerwono)
       
      THE COLLECTIONS OF TIMELESS ELEGANCE
      Longines DolceVita
      Longines PrimaLuna
      Longines Symphonette
      La Grande Classique de Longines
      Présence
      Flagship
      Longines Lyre
       
      THE WATCHMAKING TRADITION COLLECTIONS
      The Longines Master Collection
      Conquest Classic
      The Longines Saint-Imier Collection
      The Longines Elegant Collection
      Longines evidenza
       
      THE EQUESTRIAN COLLECTIONS
      The Longines Equestrian Collection
      Longines Equestrian Pocket Watch (zmiana modelu)
       
      THE SPORT COLLECTIONS
      HydroConquest
      Conquest
       
      THE HERITAGE COLLECTIONS
      Conquest Heritage
      The Longines RailRoad
      Flagship Heritage
      Présence Heritage
      The Longines Heritage 1918
      Longines 1951 – 1954
      The Longines Heritage 1973
      The Longines Heritage Diver 1967
      The Longines Heritage Diver
      The Longines Legend Diver Watch
      The Longines Heritage Military
      The Longines Weems Second-Setting Watch
      The Lindbergh Hour Angle Watch
      The Longines Avigation
      The Longines Heritage 1935
      The Longines Heritage Military COSD
      The Longines Avigation Watch Type A-7 (czarna tarcza)
      The Longines Avigation Watch Type A-7 (jasna tarcza)
      The Longines Twenty-Four Hours Single Push-Piece Chronograph
      Longines Twenty-Four Hours
      The Longines Column-Wheel Chronograph
      The Longines Column-Wheel Chronograph Record
      The Longines Column-Wheel Single Push-Piece Chronograph
      The Longines Telemeter & Tachymeter Chronographs
      The Longines Column-Wheel Single Push-Piece Pulsometer Chronograph
        
      ***
       
      *** THE WATCHMAKING TRADITION COLLECTIONS ***
       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       
      *** THE EQUESTRIAN COLLECTIONS ***
       

       

       
      *** THE SPORT COLLECTIONS ***
       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       
      *** THE HERITAGE COLLECTIONS ***
       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       
      *** SPECIAL EDITION(S) ***
       

       

       
      ***
       
      Wybrane ilustracje zostały wykorzystane wyłącznie w charakterze poglądowym i informacyjnym
      na potrzeby uporządkowania wiedzy kolekcjonerów i miłośników zegarków z naszego forum na temat najnowszej historii marki Longines.
       
      ***
       
    • By rads
      Zapraszam do piątej części opracowania poświęconego ewolucji oferty marki Longines na przestrzeni ostatniej dekady.
       
      Część pierwsza: 2009-2010
       
      Część druga: 2010-2011
       
      Część trzecia: 2012 (180-lecie Longines)
       
      Część czwarta: 2013-2014
       
      ***
      2014 - 2015
       

       
      Rok modelowy 2014 - 2015 to raczej ewolucja niż rewolucja oferty, choć pojawiło się kilka interesujących zmian i nowości, zaproponowanych przez słynną markę z St-Imier.
       
      Z linii collections of timeless elegance odeszła kolekcja Prestige Gold. Jednocześnie linia the watchmaking tradition collections ponownie uległa powiększeniu o kolejną kolekcję: The Longines Elegant Collection, czyli typowe dress-watches w wydaniu damskim i męskim. Dodatkowo w młodej (wówczas) kolekcji Conquest Classic zadebiutował bardzo udany moim zdaniem model GMT w stali z czarną tarczą oraz bikolor z jasną.
       
      Linia the sport collections zyskała tymczasem nowe chronografy w ramach kolekcji Hydroconquest. Co charakterystyczne, w okresie tym funkcjonują równolegle modele zegarków z małymi cyframi arabskimi na tarczy, jak i zegarkowe "żywe skamieniałości", czyli znane do dziś w praktycznie niezmienionej od 2007 roku formie modele z dużymi cyframi na godzinie 6, 9 i 12.
       
      W nazwie the heritage collections użyto liczby mnogiej, analogicznie do zastosowanego już w minionym roku nazewnictwa pozostałych linii modelowych. Było to sensownym posunięciem; poprzednia nazwa „the heritage collection” sugerowała, że chodzi o pojedynczą kolekcję zegarków, podczas gdy w żadnej innej linii nie było tak wielu i tak różnorodnych kolekcji, na co z pewnością zwrócono w końcu uwagę. Poza stałymi bywalcami (Conquest Heritage, Flagship Heritage, The Lindbergh Hour Angle Watch) w linii tej zaszło nieco zmian. Nie tylko całkowicie pozamieniano miejscami istniejące dotychczas kolekcje w porównaniu z poprzednim katalogiem, ale również powiększono ofertę o kilka ciekawych premier: 
       
      model The Longines Legend Diver Watch na jednolitym gumowym pasku (L3.674.4.50.9), dwa całkowicie nowe, bardzo interesujące modele The Longines Heritage Diver (L2.795.4.52.0 - trzywskazówkowiec i L2.796.4.52.9 - chronograf) reinkarnację słynnego „czechosłowackiego” pilota w postaci The Longines Heritage 1935 (L2.794.4.53.2),  oraz ciekawy zegarek z 24-godzinną tarczą, o wpadającej w ucho i banalnej do zapamiętania nazwie „The Longines Twenty-Four Hours Single Push-Piece Chronograph” (L2.797.4.73.0 - srebrna tarcza, L2.797.4.53.0 - czarna tarcza), z wyjątkowym mechanizmem L789, czyli 24-godzinną wersją L788 (baza ETA A08.L11), opracowaną na zamówienie i wyłączność Longines specjalnie dla tego modelu (do dziś jedyny model wyprodukowany z tym mechanizmem).   
      Dwie ostatnie z wymienionych premier wzmocniły tym samym stale rosnącą w siłę eskadrę „pilotów” w ofercie marki, wskazując już wyraźnie przyszłe kierunki marketingu i budowania tożsamości w oparciu o przebogatą historię romansu Longines z rozwojem lotnictwa. Niestety jeden pilot nie powrócił tym razem znad Atlantyku: nieodżałowany Longines Lindbergh’s Atlantic Voyage Watch.
       
      Oferta na rok modelowy 2014-2015 wyglądała zatem następująco: (nowości na czerwono)
       
      collections of timeless elegance
      Longines PrimaLuna
      Longines DolceVita
      La Grande Classique de Longines
      Agassiz
      Prestige Gold
       
      the watchmaking tradition collections
      The Longines Elegant Collection
      The Longines Master Collection
      Conquest Classic
      The Longines Saint-Imier Collection
      Longines evidenza
       
      the sport collections
      HydroConquest
      Conquest
       
      the heritage collections
      Conquest Heritage
      Flagship Heritage
      Longines 1951 – 1954
      The Longines Heritage 1968 – 1973
      The Longines Legend Diver Watch
      The Longines Heritage Diver
      The Longines Avigation Watches
      The Longines Heritage Military 1938
      The Longines Heritage 1935
      Longines Twenty-Four Hours
      The Longines Avigation Watch Type A-7
      The Lindbergh Hour Angle Watch
      The Longines Weems Second-Setting Watch
      The Longines Twenty-Four Hours Single Push-Piece Chronograph
      The Longines Column-Wheel Chronograph
      The Longines Column-Wheel Chronograph Record
      Longines Heritage Retrograde
      The Longines Column-Wheel Single Push-Piece Chronograph
      The Longines Telemeter & Tachymeter Chronographs
      Longines Lépine 
      Longines Lindbergh’s Atlantic Voyage Watch
        
      ***
       
      *** the watchmaking tradition collections ***
       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       
      *** the sport collections ***
       

       

       

       

       

       

       

       

       

       
      *** the heritage collections ***
       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       
      ***
       
      Wybrane ilustracje zostały wykorzystane wyłącznie w charakterze poglądowym i informacyjnym
      na potrzeby uporządkowania wiedzy kolekcjonerów i miłośników zegarków z naszego forum na temat najnowszej historii marki Longines.
       
      ***
       
      2015-2016
      https://zegarkiclub.pl/forum/topic/195997-les-collections-longines-modele-2015-2016/
       
       
    • By rads
      Zapraszam do szóstej części opracowania poświęconego ewolucji oferty marki Longines na przestrzeni ostatniej dekady.
       
      Część pierwsza: 2009-2010
       
      Część druga: 2010-2011
       
      Część trzecia: 2012 (180-lecie Longines)
       
      Część czwarta: 2013-2014
       
      Część piąta: 2014-2015
       
      ***
      2015 - 2016
       

       
      Rok modelowy 2015 - 2016 to dość spore zmiany w ofercie: całkowicie nowa linia modelowa The Equestrian Collections, odejście kolekcji Agassiz i debiut Longines Symphonette, a także całkiem konkretne przetasowania w lini The Heritage Collections, w tym debiuty kolekcji / modeli Présence Heritage, The Longines Heritage Diver 1967, The Longines Avigation, The Longines Heritage Military COSD oraz The Longines Column-Wheel Single Push-Piece Pulsometer Chronograph, zaś pożegnanie kolekcji / modeli: The Longines Heritage Military 1938, The Longines Heritage 1968 (kostka), Longines Heritage Retrograde oraz (IMO krwawa zbrodnia przeciwko horologii 💔 ) Longines Lépine, pięknie wykonanej kieszonki w stali (bez okna daty!) z mechanizmem L878, opartym na in-house Longines 37.9 ABC (zamiast niej zadebiutował z tym samym mechanizmem złoty Longines Equestrian Pocket Watch, ma się rozumieć z ceną na metce x10 😄 ).
       
      Mamy też ciekawy kwarcowy debiut w ramach kolekcji Conquest: zegarki Longines Conquest 1/100th z mechanizmem L440, mierzące czas z dokładnością do jednej setnej sekundy przy pomocy dodatkowej skali oraz wskazówki, wraz ze specjalną edycją "Conquest 1/100th Roland Garros" (Longines w roli "official timekeeper" tej imprezy). Więcej o zegarkach Conquest 1/100th dowiecie się tu: (recenzja, jęz. ang.) https://www.ethoswatches.com/the-watch-guide/longines-conquest/  Polecam również filmik:
       
       
      Oferta na rok modelowy 2015-2016: (nowości na czerwono)
       
      THE COLLECTIONS OF TIMELESS ELEGANCE
      Longines PrimaLuna
      Longines DolceVita
      Longines Symphonette
      La Grande Classique de Longines
      Agassiz
       
      THE WATCHMAKING TRADITION COLLECTIONS
      The Longines Master Collection
      Conquest Classic
      The Longines Saint-Imier Collection
      The Longines Elegant Collection
      Longines evidenza
       
      THE EQUESTRIAN COLLECTIONS
      The Longines Equestrian Collection
      Longines Equestrian Pocket Watch
       
      THE SPORT COLLECTIONS
      HydroConquest
      Conquest
       
      THE HERITAGE COLLECTIONS
      Conquest Heritage
      Flagship Heritage
      Présence Heritage
      Longines 1951 – 1954
      The Longines Heritage 1968 – 1973
      The Longines Heritage Diver
      The Longines Heritage Diver 1967
      The Longines Legend Diver Watch
      The Longines Avigation
      The Longines Heritage 1935
      The Longines Heritage Military 1938
      The Longines Heritage Military COSD
      The Longines Weems Second-Setting Watch
      The Lindbergh Hour Angle Watch
      The Longines Avigation Watch Type A-7
      The Longines Twenty-Four Hours Single Push-Piece Chronograph
      Longines Twenty-Four Hours
      The Longines Column-Wheel Chronograph
      The Longines Column-Wheel Chronograph Record
      The Longines Column-Wheel Single Push-Piece Chronograph
      Longines Heritage Retrograde
      The Longines Telemeter & Tachymeter Chronographs
      The Longines Column-Wheel Single Push-Piece Pulsometer Chronograph
      Longines Lépine 
        
      ***
       
      *** the watchmaking tradition collections ***
       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       
      *** the longines equestrian collections ***
       

       

       

       
      *** the sport collections ***
       

       

       

       

       

       

       

       

       

       
      *** the heritage collections ***
       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       
      *** special edition(s) ***
       

       

       
      ***
       
      Wybrane ilustracje zostały wykorzystane wyłącznie w charakterze poglądowym i informacyjnym
      na potrzeby uporządkowania wiedzy kolekcjonerów i miłośników zegarków z naszego forum na temat najnowszej historii marki Longines.
       
      ***
       
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.