Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
irekm

Teorie spiskowe

Recommended Posts

10 minut temu, Szyszkops napisał(-a):


Mój syn znowuż równo dwa i pół tygodnia przed wigilią oraz równo pięć miesięcy przed moją pierwszą dawką szczepionki złamał sobie obojczyk. Szczerze mówiąc z niepokojem czekam na tegoroczne święta Bożego Narodzenia, ale trochę uspokaja mnie, że już trzeciej dawki nie będę przyjmował… zobaczymy. Na wszelki wypadek pod drabiną nie przechodzę.

Do czego zmierzają takie szyderstwa?

Naśmiewasz się kolego z nieszczęścia i cierpienia innych ludzi.. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Do czego zmierzają takie szyderstwa?
Naśmiewasz się kolego z nieszczęścia i cierpienia innych ludzi.. 

Fakt, głupota jest jednym z największych nieszczęść ludzkości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pozamykaj okna żebyś przypadkiem nie wyfrunął, taki z Ciebie "orzeł"...

Share this post


Link to post
Share on other sites
 
Trochę to sprzeczne (albo nie rozumiem Twojej intencji): czyli zasadniczo nie masz nic przeciwko szczepieniom ale nie podoba Ci się gdy ktoś mówi o konieczności/potrzebie szczepienia? Całkowicie zgadzam się, że uśmiechnięte buźki celebrytów na billboardach raczej niewielu zachęcą ale z drugiej strony masowe i możliwie jednoczesne zaszczepienie możliwie wysokiego odsetka populacji jest naszym być albo nie być na różnych płaszczyznach (zdrowotnych, ekonomicznych...). Poza tym jakoś trzeba spoleczeństwo informować i należy to robić tak, żeby każda warstwa społeczna zrozumiała, że to potrzebne (licealiści i weterani wojenni, robotnicy budowlani i maklerzy...).

Generalnie zgadzam się z tym co napisał kol.@gruby2000.
Ja tez pisałem o tym kiedyś wcześniej, ale powtórze, wkurza mnie jednostronna narracja, wciskanie na siłę szprycy, zero refleksji, zero wątpliwości, zero o skutkach ubocznych odsuniętych w czasie, a jednocześnie odwracanie kota ogonem i to co wcześniej było prawdą objawioną nagle przestaje nią być. Dodatkowo deprecjonowanie lekarzy i naukowców, którzy wyrażają swoje wątpliwości plus cenzura i filtrowanie informacji - słyszałeś np. w mainstreamowych mediach o tym co się dzieje w Australii, gdzie policja pałuje i strzela gumowymi kulami do protestujących, czy ostatnio o sporych protestach we Włoszech przeciwko obostrzeniom?
Tych sprzeczności i absurdów jest tyle, ze naprawdę trzeba być totalnie bezrefleksyjnym lemingiem, żeby nie zapaliła się lampka, że coś chyba się nie zgadza i niekoniecznie idzie to w dobrą stronę - robi się z tego taki "pluszowy apartheid" pod pretekstem walki z wcale nie tak śmiertelną chorobą , która najbardziej groźna jest dla ludzi starszych i schorowanych (tylko proszę nie pisz, ze Twój wujek czy sąsiad umarł na kowida, bo to żaden argument), mówimy o zagrożeniu w skali populacji.
Rok temu, gdyby ktoś powiedział ci, że nie wejdziesz do knajpy bez kwitu, że dostałeś szprycę, to byś się pewnie popukał w czoło.
I na koniec, żeby była jasność, ja nikogo nie zniechęcam do szczepionki, sam się szczepiłem przez wiele lat na np. na grypę.


Szczególnie w dziedzinie, o której nie ma kompletnie zielonego pojęcia. Typowe. Po co fizycy, biolodzy, jacykolwiek naukowcy skoro każdy ma rozum i umie wyciągać wnioski. Ręce opadają, jaki ten nasz naród mądry. 

Biolodzy, fizycy etc., to też ludzie i z czegoś muszą żyć, nie wszyscy są kryształowo uczciwi i nie wiadomo jakich mają mocodawców, na co słusznie zwrócił uwagę@desmo komentując wypowiedź prof Horbana.
A nawet jeśli są uczciwi, to o pomyłkach naukowców można by napisać pewnie więcej niż jedną książkę, a tymi, którzy wskutek tych pomyłek zeszli przedwcześnie z tego świata zapełnić niejeden cmentarz. I to pewnie większy niż ten dla zmarłych na kowida.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, ps1974 napisał(-a):

ę Twojemu Ojcu możliwie szybkiego powrotu do zdrowia, jednak ujawnienie jakichkolwiek objawów 4 miesiące po przyjęciu drugiej dawki to, nawet najdelikatniej mówiąc, długi okres czasu. I szczerze mówiąc nie wiem jak powiązać szczepienie z wystąpieniem objawów chorobowych po takim czasie.

8 godzin temu, Bugs napisał(-a):
19 godzin temu, zadra napisał(-a):
Mój ojciec ma problemy.
Ujawniły się ok 4miesiące po przyjęciu 2-ej dawki pfizera.
Spróbuj  poszukać mi chętnego, ktory powiąże to ze szczepionką.. 
Pokaż więcej  


Życzę mu zdrowia ale nie wiązałbym teraz wszelkich problemów zdrowotnych z podaną kiedyś szczepionką

 

26 minut temu, Keniutek napisał(-a):

Mój tata przeszedł udar, równo miesiąc po otrzymaniu drugiej dawki Pfizera.

 

Również mam nadzieję, że ojciec wróci do większej sprawności.

Trudno jego stan powiązać z przyjętą szczepionką zwłaszcza, że wszyscy naokoło słyszymy, że to zdrowe, przebadane i bez ubocznych skutków.

Mało jest informacji o problemach poszczepiennych zwłaszcza w dłuższym okresie czasu po przyjęciu dawki szczepionki i zazwyczaj takie sprawy jako "niepewne co do źródła " a przede wszystkim niewygodne z przyjętą retoryką "że brak ubocznych" zamiatanie są pod dywan i nie drąży się tematu..

Na domiar złego więcej niż 90% takich przypadków nie zgłasza się do lekarza jeśli objawy są do zniesienia a jeśli już trafiają, to powiązać że szczepieniem jest niemożliwością. 

I na koniec - producenci szczepionek "nie słyszą, nie widzą" i zrobiłby dużo, żeby takich informacji było jak najmniej.  

 

Trudno to powiązać ale niestety gdzieś w głębi człowiek zastanawia się, czy aby na pewno jedno z drugim nie ma nic wspólnego. 

 

Ojciec ma trudne do zniesienia bóle - szukamy przyczyny i źródła. 

Wcześniej nigdy w życiu ból nie sparaliżował i nie wyłączył z życia mojego ojca a teraz ma problem ponad 4 tygodnie gdzie "wyłączony i bezwładny" był przez połowę tego czasu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tatom zdrowia życzę oczywiście.  Ale zapytam, czy przed szczepionkami na Covid nie było udarów, zakrzepów, zawałów? 
Sytuacja odnośnie obserwacji skutków ubocznych jest bez precedensu. Naukowcy mają jak na dłoni i hak nigdy wcześnie w wyjątkowo krótkim czasie do dyspozycji materiał badawczy w postaci ponad 3 000 000 000 ludzi! I fakt jest jeden. Wyjątkowo mało poważnych skutków. Z czym tu dyskutować. Wszyscy oszukują? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Troszkę zbiorczo i jeszcze raz:

1. Szczepionki, jak każdy inny lek, mają zestaw skutków ubocznych ale przewagi ich stosowania, jak innych leków, bardzo znacząco przeważają nad ryzykiem. Wszyscy o tym wiedzą, dane są ogólnie dostępne, jednak do szczepionek przeciw SARS-COV2 nadal spora część społeczeństwa ma stosunek nieco histeryczny. 

2. Nauka testuje hipotezy przekształcając je w teorie. Udokładnianie teorii jest procesem ciągłym (co zwykle nie oznacza falsyfikacji teorii) i w omawianym przypadku dość dynamicznie postępuje. Ci, którzy chcą cudu medycznego (brak skutków ubocznych + 100% skuteczność) najgłośniej krzyczą w zderzeniu z rzeczywistością. Ewentualnie dyskredytują skuteczność, bo "budząc się" w istniejącej rzeczywistości, czują się urażeni nie mając do dyspozycji leku o wszelkich cechach panaceum.

3. Nikt nie mówi o całkowitym braku skutków ubocznych (no, chyba że politycy, ale jeśli ktoś im wierzy to jego problem) - skutki są: od nieistotnych do poważnych. Liczy sie jedynie częstość występowania w funkcji skuteczności działania. W obecnych szczepionkach częstość występowania istotnych NOP-ów jest zaniedbywalnie mała względem powszechnej, wysokiej skuteczności. Oczywiście, można mieć pecha i doświadczyć ciężkich skutków ubocznych, ale równie dobrze można mieć pecha i zostać rozjechanym przez ciężarówkę.

 

4. Australia - reakcja rządu jest pochodną oporu ruchów antyszczepionkowych - tam rząd działa zdecydowanie.

5. "Więcej niż 90% nie zgłasza się do lekarza" - jak człowiek ma problemy żołądkowe po aspirynie, pyralginie itp. to też zwykle nie zgłasza tego lekarzowi. A poza tym skąd te 90%. I czy jeśli powiem, że to 5% to będę bliżej, czy dalej od prawdziwej danej względem 90% przytoczonych przez Zadrę?

 

6. Argument o pomyłkach naukowców: pomyłki są nieodłączną cechą badań - ważne, żeby wyciągnąć wnioski (tak to jest: nie ma działania, nie ma pomyłek, ale w lekach podawanych ludziom pomyłki są w przytłaczającej większości, eliminowane wcześniej). Argument o nierzetelności, przekupstwie naukowców: Wielkie Nieba, firmy farmaceutyczne - korumpujcie mnie!!! Niestety, nikt jak dotąd nie odpowiedział ani na mój, ani na moich kolegów apel. Bo inaczej to może bym sobie jakiegoś Rolka zamówił 😉

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystkich, którzy mają poczucie że coś im się przydarzyło po szczepionce zachęcam do zgłaszania tego faktu na stronach producentów ( na karteczce którą dostaliście po pierwszej dawce są wszelkie adresy) . Zwykle są to dość proste i intuicyjne kwestionariusze on line  i firmy mają obowiązek rozliczyć się z tych zgłoszeń przed niezależną agencją. 
Tak jak piszą koledzy te szczepionki są pod największą lupą jaką można sobie wyobrazić a i baza danych jest najlepszą z możliwych zarówno jeśli chodzi o dostępność jak i skalę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś było tak. Myślicie, że wiele się zmieniło? W pogoni za zyskiem, NOB (choroba, kalectwo czy śmierć) to ryzyko wliczone w biznes (nawet jeśli się kiedyś okaże, że dopuszczono produkt szkodliwy, to koszty w postaci ewentualnych odszkodowań będą niewspółmiernie do zysków. I moim zdaniem  w tej "pandemii" o to tu chodzi.

 

Edited by gruby2000

Share this post


Link to post
Share on other sites
34 minuty temu, gruby2000 napisał(-a):

Kiedyś było tak. Myślicie, że wiele się zmieniło? W pogoni za zyskiem, NOB (choroba, kalectwo czy śmierć) to ryzyko wliczone w biznes (nawet jeśli się kiedyś okaże, że dopuszczono produkt szkodliwy, to koszty w postaci ewentualnych odszkodowań będą niewspółmiernie do zysków. I moim zdaniem  w tej "pandemii" o to tu chodzi.

 

Powinieneś wytłuścić: "moim zdaniem" a nie "pandemii". Cóż: Twoim niezbywalnym prawem jest mieć własne zdanie. Ale jeśli w pryncypiach mylisz się, jednocześnie forsując własne zdanie, to chyba robi się nieciekawie. Takiego właśnie nadużycia niestety dopuszczają się ruchy antyszczepionkowe a tragedią naszych czasów jest swoista równocenność rozpowszechniania informacji. Informacje oparte na badaniach, wiedzy, podlegające testowaniu (nazwijmy je rzetelnymi) w społeczeństwie rozpowszechniają się dzięki takim samym mechanizmom jak czyjeś (nie Twoje, piszę w ogólności) rojenia. Wyniki badań często nie budzą poklasku a bzdurne teorie owszem: bo są łatwe, proste do zrozumienia dla każdego, skrojone pod publiczkę. Wiedza się zdewaluowała jako mało zrozumiała, pomimo wysiłków niektórych. Liczy się "klikalność", zasięgi, rzesza followersów itp. Termin "społeczeństwo informacyjne" kiedyś może był związany ze szczytnymi ideałami powszechnej edukacji, przekraczania barier nauki... Obecnie wiedza jest zbyt mało pociągająca, lepszy jest kolorowy, łatwy w odbiorze świat, kreowany przez instagramowych guru. I mamy co mamy, co czasem widać również w naszych miłych pogawędkach. Miłego wieczorka życzę :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 9.10.2021 o 22:43, ps1974 napisał(-a):

 Astral, Gruby2000, Hezio - dlaczego tak bardzo Wam zależy na dyskredytowaniu zdobyczy nauki jako takich

 (...)

takie czipy to będą ludzi w zombie zmieniać, Bill Gates, George Soros i inni będą ludźmi sterować, albo seksu im się odechce i depopulacja gotowa...

(...)

Nie chcecie się szczepić, to nie, może to nawet lepiej z punktu widzenia szczepionych - epidemia was troszkę przetrzebi

(...)

 Naprawdę nikt z Waszego bliższego lub dalszego otoczenia nie zszedł? Nie miał cięższych powikłań? Po przejściu infekcji nie ma przypadkiem problemów z układem nerwowym lub oddechowym?

(...)

Możecie wytłumaczyć o co Wam właściwie chodzi?    

Skoro mnie wywołałeś to wypowiem się.

Nie dyskredytuję - ba - trzymam się charakterystyki produktu - poczytaj sobie może sam ok? Poczytaj ze zrozumieniem i powiedz mi kiedy mają być dostarczone badania skuteczności i bezpieczeństwa. Odnieś się do tego proszę ok? I powiedz mi czy wiesz kto dostaje placebo, a kto nie? 

 

Szczepionka jest dobrowolna wg.wszelkich przesłanek - rzuć okiem na strony ministerstwa zdrowia.

Czy COVID jest wpisany w ustawie o chorobach zakaźnych i szczepieniom obowiązkowym ? Nie.

Jest to szczepionka dobrowolna i jakakolwiek próba przymuszania jest nielogiczna z wielu powodów.

 

Czy umiesz czytać to co wysłałem o możliwościach? Nie pisałem, że chipy są obecnie wykorzystane w szczepionkach - czytanie ze zrozumieniem szwankuje ?

Nanotechnologia już jest mocno rozwinięta i tylko ignoranci i imbecyle mogą wyśmiewać możliwości techniczne, które jeszcze nie są wprowadzone - ale to może tylko kwestia wymuszenia "dla naszego bezpieczeństwa"

 

Tak "zeszła" jedna osoba z kilkuset bliższych znajomych...70 lat, bypassy serca i problemy kardiologiczne, raczej olana w szpitalu i na odpier**l podłączona do respiratora na własną prośbę po czym po kilku godzinach umarła - nawet nie wiem czy ktoś się nim zajął jak należy...

 

A o co mi chodzi? Żeby wszelkie mądrale,celebryci, Jandy i inni odpier**lili się ode mnie z wielu powodów. Nikt nie ma prawa zabronić mi pracować lub ograniczać w inny sposób moich praw.

 

Screenshot_20211010-025225_Drive.jpg

Screenshot_20210827-160205_Chrome.jpg

Edited by hezio

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako zatwardziały Szpitalnik zawsze twierdziłem, że ta cała demokracja i wolności to jakiś chory i ostro pomylony pomysł. Gdyby był Inkwizytor i obowiązek to już dobijalibyśmy do 124% wyszczepienia i nie byłoby tego całego cyrku. W takim przypadku nie trzeba byłoby szczepić grupy z przeciwwskazaniami do tego. Reszta miałaby na tyle fenomenalny poziom odporności, że nikt by się o nic nie spinał.

 

W to miejsce mamy jeden wielki cyrk, w którym klauni obwieszczają "Chwała V8, UE i szczepionkom o skuteczności 97%". Ich widzowie jako świadomi i zaangażowani wypytują innych o to czym się szczepili oraz jaki mają obecnie poziom przeciwciał? Procenty, koniecznie procenty :)  no i oczywiście Pfizer bo tym się szczepią "gwiazdy"! Poziom przeciwciał stał się wyznacznikiem postępowości i dobrej genetyki. Już tylko czekać by na Tinder-ze jednym z elementów powabu był poziom przeciwciał COVID19 oraz potwierdzenie kodem QR przyjęcie 3, 4,..., 7 dawki. Jak komuś spadnie poziom przeciwciał poniżej progu mierzalności to dramat :) , zapewne umrze w krótkim czasie :D .

Szkoda, że nie ma szczepionki na zrypaną psychikę. Znów Inkwizytor miałby co robić.

 

ps.

Ogiem i żelazem wypaliłbym z programów szkolnych wszystkie przedmioty społeczno-światopoglądowe. To one są przyczyną psychozrypania coraz młodszych. W to miejsce dubeltowo przedmiotów przyrodniczych. Tak by absolwenci wiedzieli jak działają np. szczepionki. Czas na maturę obowiązkową jeszcze z Fizyki, Biologii i Chemii. Tak by zwykli ludzie nie zdawali się na "mądrości" płynące z d... to znaczy z mediów wszelkiego nurtu.

Edited by Ritter

Nie noszę zegarków do zegarmistrza, to takie staroświeckie. Psuję je sam...

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Ritter napisał(-a):

Już tylko czekać by na Tinder-ze jednym z elementów powabu był poziom przeciwciał oraz potwierdzenie kodem QR przyjęcie 3, 4,..., 7 dawki. Jak komuś spadnie poziom przeciwciał poniżej progu mierzalności to dramat

Szkoda, że za tym "nie idzie w parze" pozim IQ

 

Poczekajcie, jak na Covidzie zarobią Ci , o których Wam się nie sniło....(oni już zarabiaja i to nie koniecznie "bigfarma")

 


Pozdrawiam Mirek

Share this post


Link to post
Share on other sites

 
Tak "zeszła" jedna osoba z kilkuset bliższych znajomych...70 lat, bypassy serca i problemy kardiologiczne, raczej olana w szpitalu i na odpier**l podłączona do respiratora na własną prośbę po czym po kilku godzinach umarła - nawet nie wiem czy ktoś się nim zajął jak należy...
 
A o co mi chodzi? Żeby wszelkie mądrale,celebryci, Jandy i inni odpier**lili się ode mnie z wielu powodów. Nikt nie ma prawa zabronić mi pracować lub ograniczać w inny sposób moich praw.
 


Nie ma czegoś takiego jak podłączanie kogoś do respiratora na jego prośbę, co najwyżej można nie podłączyć przy jego sprzeciwie chociaż i to bywa dyskusyjne.

Ja nie wiem czy nie kradniesz.

Żyjąc w społeczeństwie Twoje prawa zazębiają się z prawami innych i pandemia doskonale to pokazuje, podobnie jak fakt że część społeczeństwa chętnie korzysta ze znoszenia restrykcji ale nie jest skłonna zrobić nic i poświęcić ze swojej strony czegokolwiek żeby się do tego przyczynić, licząc na to że inni wezmą ten ciężar na siebie. To nie są prawa tylko egoizm, że nie powiem dosadniej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

OK @hezio, spieszę z odpowiedziami:

 

Żeby się nie rozdrabniać, pozostańmy przy Comirnaty. Dane ze strony EMA:

https://www.ema.europa.eu/en/medicines/human/EPAR/comirnaty

przeczytaj sobie podstawowy opis. Jeśli Ci nie wystarczy, więcej szczegółów znajdziesz w pdf-ie, poniżej link do wersji polskiej:

https://www.ema.europa.eu/en/documents/product-information/comirnaty-epar-product-information_pl.pdf

to standaryzowany dokument pt.: "charakterystyka produktu leczniczego". To co potencjalnie może Cię niepokoić, masz w punktach 4.4 do 4.8 (może nawet szczególnie 4.8 + Tabela 1). Jeśli nie ufasz EMA, możesz posiłkować się danymi z FDA. Są zbieżne z danymi z EMA. Jeśli nie ufasz żadnej z tych agencji, dalej nie dyskutujemy - szkoda czasu.

Dla porównania poniżej charakterystyki metotreksatu:

http://leki.urpl.gov.pl/files/26_MethotrexatEbewe.pdf

paracetamolu (z GSK na szybko znalazłem):

https://pl.gsk.com/media/896601/pl-spc-panadol.pdf

betaferonu (interferon stosowany w leczeniu SM):

http://chpl.com.pl/data_files/Betaferon.pdf 

przy czym w każdym przypadku zwróć uwagę na liczebność grup badanych. Mam nadzieję, że odniesienie Cię zadowala.

 

Pytanie "czy wiem kto dostaje placebo a kto nie" obnaża Twoją ignorancję. Typowe placebo to można w badaniach na zwierzętach, w niektórych badaniach klinicznych chorób przewlekłych (krótkoterminowo) lub innych o doskonale znanym przebiegu i niskim poziomie zagrożenia. Od lat osiemdziesiątych zeszłego wieku w ogólności badania nowych leków odnosi się do "najlepszej znanej terapii" - jeśli nowa strategia medyczna jest lepsza niż dotychczasowa, przechodzi dalej, jesli nie, pacjenci objeci są bardzo ekstensywną najlepszą znaną terapią. Tu pewnie mógłby się dodatkowo wypowiedzieć ktoś, kto czynnie uczestniczy w badaniach pierwszej fazy.

 

Szczepionka nie jest obowiązkowa - to oczywiste, jednak w mojej opinii pełna dobrowolność przyjęcia szczepionki powinna być związana z odpowiedzialnością - o jej zakresie można dyskutować. Przez analogię: zapisy prawne też są dobrowolne lecz sankcjonowane. Przykładowo, możesz kogoś okraść lub nie, masz przecież wolną wolę, ale kradnąc (działając na czyjąś szkodę) liczysz się z odpowiedzialnością. Nie szczepiąc się prowokujesz statystycznie zwiększoną zachorowalność, co prowadzi do przeciążenia służby zdrowia, lockdownów, wzrostu śmiertelności (wprost i niewprost), problemów w gospodarce itp. Więc dobrowolność szczepienia powinna być w jakiś sposób sankcjonowana. Możesz nawet powiedzieć, że jest (wejście na imprezy masowe, paszporty covidowe itp) jednak w mojej opinii to zbyt mało.

 

W następnym punkcie, poza Twoją oczywistą arogancją znów wykazujesz się ignorancją. Nanotechnologia jest słowem-kluczem, który jest dobry przy pozyskiwaniu środków na badania lub opowieściach przy piwku, żeby błysnąć w lekko wstawionym towarzystwie. W realiach tymczasem sprowadza się do szczególnego rodzaju inżynierii materiałowej a my dopiero w niej raczkujemy. Przyroda stanowi tymczasem niedościgniony wzorzec, np. ATPaza (modelowanie w filmie poniżej, można również znaleźć rzeczywiste, animowane obrazy z EM):

 

To jest nanomaszyna. My tymczasem próbujemy jedynie robić nanomateriały o szczególnych własnościach (w wymiarach nanometrycznych, czyli co najmniej dwa wymiary w zakresie 1-100 nm). Z nanostruktur umiemy w miarę dobrze robić: liposomy, micelle, nanokulki na bazie polimerów, nanoproszki metaliczne, grafen, quantum dots i jeszcze parę innych. Niektóre z tych materiałów potrafimy w miarę sensownie wykorzystać (np. dostarczanie docetakselu do komórek nowotworowych - nadal topornie ale zawsze coś). Reszta to tymczasem science fiction: zapomnij o chipach, nanorobotach itp. - to nadal ta część "fiction" w SF. A nawet jeśli jako tako opanujemy pracę w skali nano, to zarówno obiekty, jak i funkcje nanomaszyn będą znacznie odbiegać od powszechnych wyobrażeń. 

 

Jeśli piszesz o jednej osobie, która "zeszła" i zrzucasz to na karb naszej służby zdrowia to co powstrzymuje Cię od donosu do np. Rzecznika Praw Pacjenta, NFZ-u czy innych instytucji? Bo przecież raczej nie zrozumienie dla warunków pracy lekarzy, fundowanych im przez polityków.

 

Dalej mamy absolutne kuriozum: "Nikt nie ma prawa zabronić mi pracować lub ograniczać w inny sposób moich praw" - no tu to już pojechałeś po całości. Domagasz się praw, uchylając się od obowiązków - to niestety ostatnio bardzo typowe. Ciekawy jestem jak definiujesz swoje "prawa" i czy jest tam jakieś miejsce poza "moje prawa" = "mi się należy"?

 

Na koniec, jako że skład szczepionki to nie butelka z magią, ciekawy jestem co niepokoi Cię w jej składzie (zostańmy przy produkcie Pfizera - szkoda mi czasu na dywagacje o każdej dopuszczonej do obrotu). Poniżej skład (zgodnie z EMA):

1. jednoniciowy mRNA kodujący sekwencję białka spike wirusa SARS-COV2, posiada czapeczkę na końcu 5' (krótki odcinek uniemożliwiający strawienie RNAzami cytoplazmatycznymi) - ilość 30 mikrogramów

2. liposom (nanocząstka!!!) w którym zamknięte jest mRNA z punktu 1 - czyli trochę amfipatycznych cząsteczek podlegających samoorganizacji w roztworach wodnych (coś jak w niektórych, nieco droższych kremach do twarzy)

3. ALC-0315 (nie chcę epatować nazwą systematyczną) - wspomaga tworzenie liposomów

4. ALC-0159 - również organizuje liposomy w wodzie

5. fosfocholina - też do liposomów. Naturalny składnik naszych organizmów

6. cholesterol - jak p. 5 - wbrew pozorom bez cholesterolu nie pociągniesz zbyt długo

7. chlorki: sodu i potasu, razem z fosforanami i wodorofosforanami zapewniają odpowiednie pH roztworu

8. Sacharoza (cukier po naszemu)

9. Woda

 

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolego @ps1974

gdybym nie czytał ulotek, a wierzył na słowo to pewnie byłbym już zaszczepiony kilkoma dawkami.

Bardzo podoba mi się liczenie % skuteczności w tej ulotce - zwłaszcza w porównaniu do kolumny placebo :)

Czytam tak samo naklejki na jedzeniu jak i na lekach. Nie wprowadzam do organizmu niczego czego nie akceptuję.

Niestety jako człowiek niewierzący i inżynier/techniczny u mnie musi  wszystko mieć racjonalne wytłumaczenie.

Jeśli do Ciebie przemawia ta ulotka - spoko. Dla mnie to nie wystarczy tak więc czekam do 2023 zgodnie z harmonogramem. 

Do niektórych przemawia biblia i inne magiczne książki - też spoko. Naprawdę wierzę czytając prospekt FORDA, że mają najlepsze samochody wg. ich badań.

Godzinę temu, ps1974 napisał(-a):

Więc dobrowolność szczepienia powinna być w jakiś sposób sankcjonowana. Możesz nawet powiedzieć, że jest (wejście na imprezy masowe, paszporty covidowe itp) jednak w mojej opinii to zbyt mało.

 

Zawsze możesz optować za obozami koncentracyjnymi lub budowaniem getta. Historia lubi się powtarzać czyż nie?
image.png.1612db7e944c4a4eea3d8f326fc7b70a.png
Tyfus w getcie warszawskim - Muzeum Getta Warszawskiego (1943.pl)

Zarzucasz mi ignorancję - rozumiem , że zapoznałeś się z tematami, które wcześniej linkowałem? Albo chociaż poszukałeś co planuje DARPA w temacie czipów?

 

UE teraz debatuje o prędkości 30km/h w miastach - bo pieszy ma 90% szans na przeżycie wypadku. Może pójdźmy krok dalej i zabrońmy poruszania się w mieście na wszelkich pojazdach DLA BEZPIECZEŃSTWA. Może profilaktycznie wszystkim facetom obetnijmy prącia bo są potencjalnymi gwałcicielami. Może profilaktycznie każdemu obywatelowi "dobrowolnie" wymuśmy chemioterapię, bo wzrosła ilość ludzi chorych na raka...tak dla bezpieczeństwa.

Dokąd zmierzamy jako społeczeństwo? Zaczynamy żyć w "bezpiecznym świecie" gdzie rasistowski ruch BLM dostaje nagrody pokojowe, a żeby wejść żreć chemiczne żarcie w MCDonald trzeba przedstawić paszport zdrowia...

Czasami mam wrażenie, że jako społeczeństwo bierzemy udział w globalnym "eksperymencie asha"

 

Godzinę temu, ps1974 napisał(-a):

Domagasz się praw, uchylając się od obowiązków - to niestety ostatnio bardzo typowe. Ciekawy jestem jak definiujesz swoje "prawa" i czy jest tam jakieś miejsce poza "moje prawa" = "mi się należy"?

Jednak wciąż nie rozumiesz problemu. Ty i inni podobni ograniczacie moje prawa w sposób oczywisty. Naprawdę co się z ludźmi dzieje nie rozumiem - brzmisz dla mnie jak przykładowy "wolnościowiec, konserwatywny liberał" - który wieszałby za inne poglądy...
image.png.e071dfd637d9c5549879d46ca953f945.png


Pytam się Ciebie kolejny raz - czy COVID jest wpisany w ustawie o chorobach zakaźnych, a szczepienie wpisane na listę obowiązkowych?

Szczepienia są warunkowo dopuszczone do obrotu - bo badania są nadal w toku (patrz ulotka)


 

  

Godzinę temu, ps1974 napisał(-a):

(...)prowokujesz statystycznie zwiększoną zachorowalność, co prowadzi do przeciążenia służby zdrowia, lockdownów, wzrostu śmiertelności (wprost i niewprost), problemów w gospodarce itp. W

 

rozumiem, że masz tak samo pretensje do wszystkich palaczy, alkoholików, wszystkich co żrą niezdrowe żarcie, do producentów gównianych napojów opartych o syrop-glukozowo-fruktozowy, do narkomanów  itd? 

 

Nie chce mi się już komentować tego.

Bierz człowieku dawki szczepionki nawet co miesiąc. Zgadzaj się na wszystko "dla bezpieczeństwa". Ufaj TV, rządowi i koncernom na 1000%.

Edited by hezio

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolego @hezio: są ludzie, z którymi rzeczowa dyskusja pozbawiona jest sensu. Dla mnie jesteś właśnie takim niechlubnym wyjątkiem. Twoje stwierdzenia posiadają błędy logiczne, błędy merytoryczne i brak zrozumienia najprostszych spraw - bo przecież, jako inżynier, masz własne, świetnie ugruntowane poglądy (nie żebym miał coś do Twojego wykształcenia ale uzyskanie tytułu inżyniera to pół roku laboratoriów w lepszym zespole, po dwóch i pół roku studiowania, w gorszym zespole możesz laboratorium na oczy nie zobaczyć).

Szkoda czasu i zachodu. Mylisz się, uciekasz od tematu, przyklejasz mi polityczną łatkę, piszesz o getcie (ciekawe, że nie np. o wściekliźnie i historii odkrycia szczepionki przez Pasteura - ta to dopiero była nieprzetestowana) nie odpowiedziałeś na najprostsze pytanie sformułowane na końcu mojej dość starannej (o ile mogę ocenić i na ile pozwala mi czas) wypowiedzi. 

Nie dogadamy się, wiem o tym, jednak mam nadzieję, że osoby, które czytały naszą krótką rozmowę, wyciągną wnioski dla siebie (jakiekolwiek by one nie były). I jedynie na tym mi zależy.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, ps1974 napisał(-a):

Twoje stwierdzenia posiadają błędy logiczne, błędy merytoryczne i brak zrozumienia najprostszych spraw

 

Nie dogadamy się, wiem o tym, jednak mam nadzieję, że osoby, które czytały naszą krótką rozmowę, wyciągną wnioski dla siebie (jakiekolwiek by one nie były). I jedynie na tym mi zależy.

 

Wskaż mi te błędy, a z chęcią sobie to przeanalizuję - przecież nauka nie boi się pytań i dyskusji - fakt/prawda zawsze obroni się samo. 

 

Uwierz mi, że też mi zależy, aby ludzie podeszli do tematu COVID w sposób racjonalny i niech wyciągają WŁASNE wnioski - a nie dostawali łatki "szurów" tylko dlatego, że nie przyjmują na wiarę globalnej retoryki.

 

Co do Twojego ostatniego pytania - zacytuję:

Ciekawy jestem jak definiujesz swoje "prawa" i czy jest tam jakieś miejsce poza "moje prawa" = "mi się należy"?

 

O ile przeczytałeś moją wypowiedź - przypomnę co napisałem:

Nikt nie ma prawa zabronić mi pracować lub ograniczać w inny sposób moich praw.

 

Aktualny stan prawny szczegółowo określa, które szczepienia są obowiązkowe i w jakich przypadkach należy je stosować. Szczepienia na COVID-19 nie zostały wykazane w rozporządzeniu wykonawczym do ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Tym samym szczepienia na COVID-19, ponieważ nie zostały wymienione w katalogu szczepień obowiązkowych, należy uznać za dobrowolne. W praktyce oznacza to, że nie można zmusić pracownika do szczepień, nawet jeśli wykonuje on pracę lub zawód wskazane w tym rozporządzeniu. Tak samo  zwolnienie pracownika za brak szczepienia na COVID-19 będzie niezgodne z prawem.

Przykładowa opinia: Microsoft Word - Praca_szczepionki_dyskryminacja_OPINIA.docx (ptpa.org.pl)

Koronawirus. Prawnicy: niekonstytucyjne kary za odmowę szczepienia na Covid-19 - rp.pl

 

Nie jestem człowiekiem roszczeniowym, a wolność i odpowiedzialność za czyny mają dla mnie ogromne znaczenie.

A dlaczego nawiązuję często do historii? Bo ludzie nie wyciągają wniosków.

Niewolnictwo też kiedyś było legalne i zgodne z prawem.

Apartheid i segregacja rasowa była legalna i zgodna z prawem.

NSDAP, naziści i Hitler doszli do władzy legalnie i zgodnie z prawem.

Lobotomia była legalna i zgodna z prawem.

Nie zawsze należy też traktować prawa jako wyznacznika norm moralnych i etycznych.
Wszelkie statystyki śmiertelności dotyczące COVID nie przerażają mnie, a niestety skutecznie zostały wykorzystane moim zdaniem do "zarządzania strachem" 

 

Edited by hezio

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze tylko drobnostka, co do prawodawstwa (zapomniałem się ustosunkować): informacje o prawodawstwie w zakresie przeciwdziałania COVID19 znajdziesz na ogólnodostępnych stronach z aktami prawnymi (w tym w ISAP Sejmu). Ustawa, o którą pytasz NIE MOŻE w tekście podstawowym odwoływać się do epidemii/pandemii SARS-COV2 jako że została opublikowana w 2008. Jednak aktualne prawodawstwo jasno wskazuje na uwzględnienie całej serii zachowań związanych z epidemią. Przykładowe dane znajdziesz tutaj:

 

Szczególnie pouczający dla Ciebie paragraf 1:

https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/zakazenie-koronawirusem-sars-cov-2-18962608

 

Ustawa o zmianie ustaw w związku:

https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20200002112/U/D20202112Lj.pdf

 

Ustawa z 17.03.2021 o zmianie przedmiotowej ustawy:

https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20210000616/T/D20210616L.pdf

 

Szczepienie NIE JEST obowiązkowe, co potwierdziłem wcześniej, jednak zignorowałeś mój tekst o prawach i wiążącej się z nimi odpowiedzialności. 

6 minut temu, hezio napisał(-a):

 

 

O ile przeczytałeś moją wypowiedź - przypomnę co napisałem:

Nikt nie ma prawa zabronić mi pracować lub ograniczać w inny sposób moich praw.

 

 

 

Mylisz się: 
Dz. U. 2008 Nr 234 poz. 1570, Art 5.1, pp 1, 2 oraz 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolego @ps1974 ja piszę konkretnie o szczepieniu COVID i zakazie pracy/zmuszeniu do szczepień.
Podaj proszę konkretnie mi linka, bo w tym co ja patrzę nie widzę NIC - ani nie ma w wykazie szczepień

Program Szczepień Ochronnych na rok 2021 - Główny Inspektorat Sanitarny - Portal Gov.pl (www.gov.pl)

a w ustawie nie widzę, albo nie rozumiem - nakieruj proszę w takim razie gdzie jest to prawo zabraniające mi pracować bez szczepień COVID

 

image.png.f5fdafda1cba6222b51d44f1004577e5.png

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, hezio napisał(-a):

Kolego @ps1974 ja piszę konkretnie o szczepieniu COVID i zakazie pracy/zmuszeniu do szczepień.
Podaj proszę konkretnie mi linka, bo w tym co ja patrzę nie widzę NIC - ani nie ma w wykazie szczepień

Program Szczepień Ochronnych na rok 2021 - Główny Inspektorat Sanitarny - Portal Gov.pl (www.gov.pl)

a w ustawie nie widzę, albo nie rozumiem - nakieruj proszę w takim razie gdzie jest to prawo zabraniające mi pracować bez szczepień COVID

 

image.png.f5fdafda1cba6222b51d44f1004577e5.png

 

 

Czego nie rozumiesz? Nie pytałeś o ZAKAZ PRACY a jedynie o ograniczanie Twoich praw, które zależnie od sytuacji mogą być ograniczone i to jest sankcjonowane prawnie. Ograniczenie prawa do swobodnego przemieszczania się (kwarantanna) jest również ograniczeniem praw, więc nie opowiadaj, że nikt nie "ma prawa ograniczać Twoich praw" - sytuacji ograniczeń praw jest bardzo wiele.

Dokąd jesteś zdrowy (i nieszczepiony) masz prawo, a nawet obowiązek, świadczyć pracę na rzecz pracodawcy. Jeśli wykazujesz objawy chorobowe, pracodawca lub inny uprawniony podmiot MA PRAWO skierować Cię na badanie, umieścić w kwarantannie (nawet jeśli jedynie miałeś kontakt z osobą chorą) i to jest formalne ograniczenie Twoich praw.  

Szczepienie nie jest obowiązkowe - pisałem to już bodajże dwukrotnie. Coś jeszcze? Twoim wyborem jest nie szczepić się, wybór pociąga za sobą cały szereg dalszych działań, w tym restrykcji (zakaz wstępu do niektórych obiektów, zakaz przemieszczania się itp., zależnie co zostanie wprowadzone + regulacje innych krajów) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@ps1974 super - czyli zgadzamy się z tematem ZAKAZU PRACY :)
Co do innych ograniczeń wolności - tak, jestem świadomy, że można uprawomocnić każde ograniczenie - na szczęście potem jest jeszcze sąd, który ostatecznie rozstrzygnie, czy np. zamknięcie lasów i ograniczenie przemieszczania się miało sens.

Widzisz - warto rozmawiać - nawet można się zgodzić w różnych kwestiach pomimo braku zrozumienia na wielu płaszczyznach ;)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
32 minuty temu, hezio napisał(-a):

@ps1974 

Widzisz - warto rozmawiać - nawet można się zgodzić w różnych kwestiach pomimo braku zrozumienia na wielu płaszczyznach ;)

 

Nie musisz mnie o tym przekonywać - sam często inicjuję rozmowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do lasów . Były jakieś badania, że dzika zwierzyna nie może się zarazić i np. paść z powodu infekcji albo ją roznosić? Akurat fretki były z powodu koronawirusa wybijane na farmach całymi milionami. Aby radzić sobie z niewidzialnymi zagrożeniami jest konieczna wyobraźnia. Wybiegająca znacznie dalej jak koniec własnego nosa i wolności.

Ograniczanie przemieszczania jak najbardziej miało sens podobnie jak okresowy zakaz urządzania wesel. Z informacji jakie zbiera się od zakażonych wynika, że jest kilka szczególnie istotnych źródeł zakażeń.

Mądrzenie się po fakcie jest fajne ale jak wielu obecnie kontestujących ograniczenia do dzisiaj nie zjadło wtedy zgromadzonego makaronu i nie zużyło papieru toaletowego? Z tym drugim artefaktem może nie być w sumie problemu bo zużywali go w ekspresowym tempie gdy się działo.

 

Alternatywą dla obostrzeń i leczenia chorych w szpitalach była pełna wolność . W takim przypadku wyłączamy telefony alarmowe, zamykamy szpitale dla chorych na COVID19 tak jakby go w ogóle nie było. Spoko, system da radę gdyż poza wypadkami losowymi pacjenci przewlekle chorzy są zarejestrowani. A to oznacza, że każdy na własną rękę leczy się na COVID19 sam. Wolność połączona z odpowiedzialnością w każdym calu!

Obserwując i czytając o tym całym covidowym cyrku nabieram przekonania, że to była najwłaściwsza droga. Po pewnym czasie zostaliby jedynie silni i zdrowi przynajmniej w umiarkowanym stopniu oraz rzecz jasna bystrzy.

Edited by Ritter

Nie noszę zegarków do zegarmistrza, to takie staroświeckie. Psuję je sam...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.