Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
irekm

Teorie spiskowe

Recommended Posts

2 godziny temu, zadra napisał(-a):

Jest wielu niezadowolonych z obecnej sytuacji, ale nie ma oficjalnych medialnych informacji dot "inicjatyw oddolnych" .

Nie mogą się przebić bo nie jest to zbieżne z oficjalną polityką migracyjną wypromowaną przez Merkel. 

Nie pamiętasz o protestach po sylwestrowych grupowych gwałtach w Berlinie (było przed 3 laty) ?

Już na początku ludzie źle tam patrzyli na przymusowe wysiedlanie ich z socjalnych budynków, które trafiały później jako mieszkania dla biednych uchodźców ...

Generalnie to ja często słyszałem o niesnaskach po zachodniej stronie granicy na punkcie uchodźców, podobnie jak we Francji po otwarciu granic dla kolonistów a później również uchodźców..

 

Niestety oficjalne trendy w polityce są różne od tego co chcą ludzie nie tylko w Polsce..


Niemcy są skutecznie trzymani za …

Za „mowę nienawiści” jest dotkliwa grzywna ustanowiona przez lobbystów. 

 

Protesty po gwałtach?

Był zamach i protesty ale słabe.

 

Gdyby analogiczna sytuacja miała miejsce w Polsce to taka Makrela z przybocznymi lobbystami na rzecz kalifatu musiałaby migrować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiedziałem, że w XXI wieku w RP może funkcjonować taki biznesowy model działania wielkiej firmy. Czy ktoś z kolegów "robiących" w biznesie wyjaśni o co chodzi? 😁 😁 😁 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pionierska strategia, zobaczymy czy zadziała. Jeśli tak, to wiadomo, co zrobić żeby biznes ochronić przed skarbówką, wierzycielami, konkurencją itp. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, loco50 napisał(-a):

Nie wiedziałem, że w XXI wieku w RP może funkcjonować taki biznesowy model działania wielkiej firmy. Czy ktoś z kolegów "robiących" w biznesie wyjaśni o co chodzi? 😁 😁 😁 

 

 

Eee tam, nihil novi. Już dobrych kilka lat temu mennicę państwową ówczesny dyrektor zawierzał boskiej opiece; ba, uczestnictwo we mszy świętej było chyba dla pracowników obowiązkowe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, renqien napisał(-a):

Pionierska strategia, zobaczymy czy zadziała. Jeśli tak, to wiadomo, co zrobić żeby biznes ochronić przed skarbówką, wierzycielami, konkurencją itp. 

 Zaraz tam pionierska. Camorra od dwustu lat ją stosuje. I działa.


Pozdrawiam

Piotr

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, loco50 napisał(-a):

Nie wiedziałem, że w XXI wieku w RP może funkcjonować taki biznesowy model działania wielkiej firmy. Czy ktoś z kolegów "robiących" w biznesie wyjaśni o co chodzi? 😁 😁 😁 

 

 

 

Nie bardzo rozumiem co tu wyjaśniać? Od wielu wieków trwa nieprzerwanie w Polsce i na świecie kult Jezusa i Maryi, oparty o wiarę w Boga. Katolicy zawierzają ważne sprawy Bożej opatrzności. Ja też tak robię, moi rodzice, znajomi, sąsiedzi. 

Oczywiście nikt nie musi :)

Edited by StaryWilk

Share this post


Link to post
Share on other sites

A może postarać się ironię wyczuć?

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, loco50 napisał(-a):

A może postarać się ironię wyczuć?

Wybacz nie wyczułem, bo nie sledzę tego wątku regularnie, albo zbyt prosty facet jestem. :)

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
42 minuty temu, StaryWilk napisał(-a):

 

Nie bardzo rozumiem co tu wyjaśniać? Od wielu wieków trwa nieprzerwanie w Polsce i na świecie kult Jezusa i Maryi, oparty o wiarę w Boga. Katolicy zawierzają ważne sprawy Bożej opatrzności. Ja też tak robię, moi rodzice, znajomi, sąsiedzi. 

Oczywiście nikt nie musi :)

 Jasne, ale nie rób tego publicznie w imieniu tych, którzy o tym nie wiedzą, albo sobie nie życzą...


Pozdrawiam

Piotr

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, tarant napisał(-a):

 Jasne, ale nie rób tego publicznie w imieniu tych, którzy o tym nie wiedzą, albo sobie nie życzą...

 

Nie łapie ironii, więc odpowiem. ;)

 

W sensie, żeby nie zawierzać nikogo, kto o to nie poprosi? Wszystkie Mszę św są przecież publiczne i występuje tam akt zawierzenia. 

 

Ten Pan zawierza w swoim imieniu (w domyśle z wiarą) ważna dla niego "sprawę". 

 

Co w tym zlego? Skoro "to" działa to pomoże, jeśli nie działa to nie zaszkodzi. 

 

Nie życzysz sobie aby się ktoś modlił za Ciebie, bądź chciałbyś być uprzednio poinformowany o takim zamiarze? To chyba bardzo trudne albo niemożliwe.

 

Chyba jednak mnie podpuszczasz? ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie podpuszczam, ironii w tym nie było. Nie życzyłbym sobie, żeby mój dyrektor zawierzał publicznie moje losy (wysłuchałeś to przemówienie?) któremukolwiek z tysięcy podobno istniejących bogów. Tyle.

"Ja Oktawian Leśniewski, dyrektor elektrowni Turów stoję przed obliczem..." Coś się nie popierniczyło? Czasy Świętego Cesarstwa i jego namiestników wróciły???


Pozdrawiam

Piotr

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jest problem, który dla mnie, niewierzącego, zawsze był mocno kontrowersyjny. Wierzący, którzy wbrew mojej woli modlą się za mnie. Dużo czasu minęło, zanim to "przełknąłem". Z tym, że mnie jest łatwiej. Ja nie wierzę, więc obrzędy religijne nie mają dla mnie aż takiego znaczenia. Jednak dla ludzi wierzących, praktykujących inną wiarę lub wręcz będących "anty", może to być spory problem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, StaryWilk napisał(-a):

 

Chyba jednak mnie podpuszczasz? ;)

A może to zwykłe polowanie... na czarownice. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

StaryWilk Ty naprawdę nie widzisz absurdu tej sytuacji? Bolek może sobie w domu czy kościele modlić się za siebie i swoją rodzinę. A tu wychodzi dyrektor dużej elektrowni wytwarzającej "prund" wznosi modły za pomyślność firmy, pracowników i co ciekawe kontrahentów 🤣🤣🤣. No wyobraź sobie, oczywiście mając na uwadze proporcje, prezesa Shella, IKEA czy Amazona wznoszącego modły za firmę. 

Ale to możliwe tylko w Wolsce😁

Edited by loco50

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, tarant napisał(-a):

Jasne, ale nie rób tego publicznie w imieniu tych

Nie rozumiem sytuacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W tej sytuacji nie ma absurdu. Jest tani show. Nie wiedzę tam nic innego.

Mówię to jako osoba wierząca.

Swoją drogą: ten skromny zakonnik, z quasi-arystokratycznym "errr" jest fajny. Daleko zajdzie ... 😀


What we do in life, echoes in eternity.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, zadra napisał(-a):

Nie rozumiem sytuacji.

 

No właśnie...


Pozdrawiam

Piotr

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Oraw
15 minut temu, renqien napisał(-a):

To jest problem, który dla mnie, niewierzącego, zawsze był mocno kontrowersyjny. Wierzący, którzy wbrew mojej woli modlą się za mnie. Dużo czasu minęło, zanim to "przełknąłem". Z tym, że mnie jest łatwiej. Ja nie wierzę, więc obrzędy religijne nie mają dla mnie aż takiego znaczenia. Jednak dla ludzi wierzących, praktykujących inną wiarę lub wręcz będących "anty", może to być spory problem.

Odpowiem Tobie i Tarantowi równolegle, bo niestety nie potrafię dwóch cytatów wkleić.

Zatem, sytuacja, o której mówicie, należy do typu " win - win ". Zapytacie zapewne dlaczego?

Ano dlatego, że ze strony osoby wierzącej, zawierzenie kogoś opiece Najświętszej Maryi Panny i Panu Jezusowi,

jest wypełnieniem przykazania Bożego o miłości bliźniego i nauki Naszego Zbawiciela,

a dla ateisty jest, bądź powinno być niczym, zwykłym blablaniem innego człowieka, bez sensu

i żadnej podstawy ergo nie powinno go to zaboleć w ogóle. Dla mnie to logiczne,

dlatego nie rozumiem wzburzenia niektórych i ich złego samopoczucia w związku z tym.

Zawsze przecież można to odebrać jako dobre życzenie drugiej osobie.

 

Zastanawiam się tylko, czy niewierzący, zastanawiają się czasem..." what if"?

 

Zdrowia i spokoju wszystkim życzę.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiesz, sporo czasu minęło, zanim zacząłem to traktować obojętnie. Coś, czego ci wierzący nie rozumieją, że dla niewierzącego obrzędy religijne związane z jego osobą mogą być irytujące. Tak kiedyś to odbierałem. Teraz jest mi to "lotto".

9 minut temu, Oraw napisał(-a):

Zastanawiam się tylko, czy niewierzący, zastanawiają się czasem..." what if"?

Pewnie tak, ale tylko ci mówiący/myślący po angielsku :D 

 

A czy wierzący się zastanawiają nad tym, co jeśli się mylą? Bo, jak dla niewierzącego ma to niewielkie znaczenie, bo nie wierzy i nie interesuje go co będzie "po" bo zakłada, że nic nie będzie, to dla wierzącego może to mieć fundamentalne znaczenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, Oraw napisał(-a):

Odpowiem Tobie i Tarantowi równolegle, bo niestety nie potrafię dwóch cytatów wkleić.

Zatem, sytuacja, o której mówicie, należy do typu " win - win ". Zapytacie zapewne dlaczego?

Ano dlatego, że ze strony osoby wierzącej, zawierzenie kogoś opiece Najświętszej Maryi Panny i Panu Jezusowi,

jest wypełnieniem przykazania Bożego o miłości bliźniego i nauki Naszego Zbawiciela,

a dla ateisty jest, bądź powinno być niczym, zwykłym blablaniem innego człowieka, bez sensu

i żadnej podstawy ergo nie powinno go to zaboleć w ogóle. Dla mnie to logiczne,

dlatego nie rozumiem wzburzenia niektórych i ich złego samopoczucia w związku z tym.

Zawsze przecież można to odebrać jako dobre życzenie drugiej osobie.

 

Zastanawiam się tylko, czy niewierzący, zastanawiają się czasem..." what if"?

 

Zdrowia i spokoju wszystkim życzę.

 

 

 

Nigdzie nie napisałem, że jestem niewierzący (w Twoim mniemaniu zapewne znaczy to tyle, że nie jestem katolikiem), czy też wojującym ateistą, lewakiem, komunistą etc, etc. Po prostu czasy, kiedy dyrektor elektrowni pitoli jak pomazaniec boży minęły, i oby nie wróciły.


Pozdrawiam

Piotr

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
34 minuty temu, loco50 napisał(-a):

StaryWilk Ty naprawdę nie widzisz absurdu tej sytuacji? Bolek może sobie w domu czy kościele modlić się za siebie i swoją rodzinę. A tu wychodzi dyrektor dużej elektrowni wytwarzającej "prund" wznosi modły za pomyślność firmy, pracowników i co ciekawe kontrahentów 🤣🤣🤣. No wyobraź i sobie, oczywiście mając na uwadze proporcje, prezesa Shella, IKEA czy Amazona wznoszącego modły za firmę. 

Ale to możliwe tylko w Wolsce😁

A patronem tej elektrowni został archanioł Michał (celowo z małej) . Równie dobrze mógłby być Koziołek Matołek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Oraw
8 minut temu, tarant napisał(-a):

 

Nigdzie nie napisałem, że jestem niewierzący (w Twoim mniemaniu zapewne znaczy to tyle, że nie jestem katolikiem), czy też wojującym ateistą, lewakiem, komunistą etc, etc. Po prostu czasy, kiedy dyrektor elektrowni pitoli jak pomazaniec boży minęły, i oby nie wróciły.

Ja też nigdzie nie napisałem, że Jesteś niewierzący. wybacz jeśli tak odebrałeś mój wpis.

A co do wiary, to w sumie, każdy w coś wierzy i z tym w co wierzy, wychodzi na zewnątrz, ulicę... do ludzi po prostu. Nie oceniam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.