Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
irekm

Teorie spiskowe

Recommended Posts

10 godzin temu, hezio napisał(-a):

wiecie co Panowie... tak czasami wpadnę i poczytam na szybko Wasze przemyślenia. Przeraża mnie komusza mentalność u wielu i nie dziwi mnie już wcale, że w historii społeczeństw tak łatwo było akceptować faszyzm, apartheid, segregację kolorowych itd itp...

 

A co do Chin to polecam bardzo poczytać czasami ten portal - Chiny24.com - wiadomości, sport, ciekawostki, technologie 

Chiny rządzą, będą rządzić niestety coraz bardziej... też dzięki głupim decyzjom Europy czy USA...

Szanghaj: Pierwsza na świecie giełda handlu danymi - Chiny24.com

Drogi @hezio, skromnie przypominam, iż miałeś objaśnić hipotezę "osłabiania układu odpornościowego" szczepionkami 🙂. Nie kończysz jednego tematu a zaczynasz następny? Podobno nie miałeś czasu, heh...

 

Przy okazji - byłeś kiedyś w Chinach (albo jakieś kontakty z krajowcami?), czy wiedzę czerpiesz z portali?

Edited by ps1974
dopisek - ostatnie zdanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, ICE napisał(-a):

uż od dawna wiadomo, że szczepionka nie daje żadnej pewności, że się nie zachoruje? 

Od dawna jak od dawna. Jakieś 200 lat :) . Byłem przekonany o tym, że wiedza na ten temat jest powszechna aż... do obecnej epidemii.  Nie bądźmy takimi idealistami co do tego, że dzięki szczepieniu nie zachoruje się. Nie wystarczy, że nie wyląduje się w grobie?

 

Moje zdanie na temat osiągnięcia odporności populacyjnej zapewne znasz - Inkwizytor do spraw szczepień i cyk +124% wyszczepienia w mniej jak 30 dni :) . Na żywo, w "prime time" widowiskowe pościgi za antyszczepionkowcami ze wspaniałym epilogiem iniekcji którąś tam z kolei dawką, każdego dnia aż do wyczerpania zasobu.


Nie noszę zegarków do zegarmistrza, to takie staroświeckie. Psuję je sam...

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, ICE napisał(-a):

A propo teorii spiskowych, to może ktoś zna odpowiedź na pytanie - jak to jest, że jak w zakładzie gdzie pracuje np. 20 osób i wszyscy mają ze sobą kontakt i ktoś ma potwierdzonego covida, to nie zaszczepieni "za karę" idą na 14 dniową płatną kwarantannę, a zaszczepieni "w nagrodę" mają nadal przychodzić do pracy i zarażać się nawzajem pomimo, że już od dawna wiadomo, że szczepionka nie daje żadnej pewności, że się nie zachoruje? 

zamień ze sobą "nagroda" i "kara" i wyjdzie bardziej przyjemna zasada. 

Nieszczepieni są chronieni przed nieobliczalnymi zaszczepionymi. 

Można przypuszczać, że to właśnie zaszczepieni przywloką chorobę do roboty, bo przecież jako zaszczepieni, to nie są zobowiązani do noszenia maseczek, czy mycia rąk lub "niekichania", więc "kichają" na system i wszystkie obostrzenia..

 

W szkole mojej córki (około 400 uczniów) kilka klas w ub tygodniu miało nauczanie zdalne ze względu na covid u kilku nauczycieli. 

Wszyscy nauczyciele w tej szkole są zaszczepieni...

Edited by zadra

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, zadra napisał(-a):

zamień ze sobą "nagroda" i "kara" i wyjdzie bardziej przyjemna zasada. 

Nieszczepieni są chronieni przed nieobliczalnymi zaszczepionymi. 

Można przypuszczać, że to właśnie zaszczepieni przywloką chorobę do roboty, bo przecież jako zaszczepieni, to nie są zobowiązani do noszenia maseczek, czy mycia rąk lub "niekichania", więc "kichają" na system i wszystkie obostrzenia..

 

W szkole mojej córki (około 400 uczniów) kilka klas w ub tygodniu miało nauczanie zdalne ze względu na covid u kilku nauczycieli. 

Wszyscy nauczyciele w tej szkole są zaszczepieni...

A skąd wiadomo, że wszyscy się zaszczepili? Na zasadzie deklaracji czy też musieli przedstawić certyfikat, tak jak to miało miejsce w szkole u mojego syna. Tu jednak sprawa dotyczyła uczniów, którzy mogli się uczyć stacjonarnie (niezaszczepieni uczyli się tylko zdalnie) i pisać poprawki po przedstawieniu takowych certyfikatów.  

 

O szczepieniach nauczycieli szkoła milczy.

A tu fragment pisma do rodziców:

 

Szanowni Państwo,

Obserwując aktualną sytuację epidemiologiczną w kraju zauważam, że właściwie nie są prowadzone działania ochronne dla osób zaszczepionych. Z drugiej strony, w kraju do głosu dochodzi lobby antyszczepionkowców, co doprowadza do totalnej dezorganizacji procesu nauczania. Będzie to powodować, że Państwa dzieci będą mniej wyedukowane i będą miały ograniczony dostęp do form kultury. Podejmując próbę uporządkowania obecnej sytuacji, w ostatnich dniach Ministerstwo Edukacji i Nauki przekazało do szkół rekomendację, w myśl której dyrektorzy szkół mają „umożliwić uczniom, którzy nie zostali skierowani na kwarantannę lub izolację domową, branie udziału w zajęciach na terenie szkoły w trybie stacjonarnym”. W nawiązaniu do tego, chciałbym poinformować, że praktycznie codziennie otrzymujemy zgłoszenie o zachorowaniu na covid i nie będąc jak dotąd w posiadaniu informacji kto jest zaszczepiony – i tym samym zwolniony z kwarantanny – jesteśmy zmuszeni zgłaszać do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej całe klasy. W związku z powyższym, aby uczynić zadość cytowanej powyżej rekomendacji, apelujemy do rodziców uczniów zaszczepionych o dobrowolne udostępnienie wychowawcom klas skanu certyfikatu szczepiennego. Po zebraniu tych informacji, osoby zaszczepione, w wypadku kontaktu z osobą z dodatnim wynikiem testu na koronawirusa, unikną zgłoszenia na kwarantannę, nie będą kierowane na nauczanie zdalne, lecz pozostaną na nauczaniu stacjonarnym w szkole.

Osoby, które nie udostępnią szkole certyfikatów szczepienia będą kierowane na kwarantannę i na nauczanie zdalne, przy jednoczesnym zastosowaniu zasady, że wszelkie kartkówki i sprawdziany będą zaliczać po powrocie do szkoły w najbliższym możliwym terminie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@mario1971 od kiedy to szkoła a nie Sanepid decyduje o wysłaniu kogoś na kwarantannie? To że zgłoszą osobę z kontaktu to nie znaczy, że Sanepid skieruje ja na kwarantannie gdy będzie w pełni zaszczepiona. Chyba, że coś się zmieniło ostatnio....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja się na tym nie znam, a dla świętego spokoju przekazałem wydruk certyfikatu szczepienia mojego syna.

 

Byli oczywiście rodzice, którzy zrobili w szkole totalny armagedon, co skomentował oczywiście pan dyrektor w liście do rodziców.  

 

Wg mnie idzie to w złym kierunku, bo jest to dzielenie uczniów na lepszych i gorszych. Ci lepsi (zaszczepieni) teoretycznie mogą uczyć się stacjonarnie, a Ci niezaszczepienie z takich a nie innych powodów, takich przywilejów już nie mają. Rozumiem, że dorosłych, którzy samodzielnie podejmują decyzje w kwestii szczepienia można ustawiać z dwóch stron barykady, ale dzieci...?!   

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nauczyciele mogą również (choć, naturalnie, może być także inaczej) zachorować (pomimo bycia zaszczepionym), ponieważ może ich zarazić uczeń-nosiciel, który sam nie jest zaszczepiony i nie ma żadnych szczególnych objawów.

 

Dyrektor szkoły nie ma prawa niemal do niczego, poza "zwróceniem uwagi", nie mówiąc już o indywidualnych nauczycielach. Dzięki temu mamy takie sytuacje, że w klasie siedzi 30 uczniów, z których np. 4 kicha, kaszle i zlewa noszenie maseczki, a przy sugestii nauczycielki, że "może warto byłoby założyć maseczkę", mamy natychmiastowy telefon uczennicy do ojca, który z kolei dzwoni do dyrektora, robi "raban" i żąda natychmiastowego przedstawienia statutu szkoły, podstawy prawnej, itd., itp. Przypadek autentyczny, z liceum ogólnokształcącego.

 

W "pewne szkole podstawowej" z kolei, nauczycielki (tam prawie nie ma nauczycieli) po paru "akcjach" boją się już zwracać komukolwiek na cokolwiek uwagę, więc rodzice odbierający młodsze dzieci ze szkoły lub świetlicy robią dosłownie, co chcą, mając głęboko w "d" teoretyczny obowiązek posiadania maseczki na terenie obiektu szkolnego. Dzieci, naturalnie, miksują się na potęgę, a tzw. dystans i nakaz noszenia maseczek na przerwach w przestrzeni wspólnej to, oczywiście, całkowita fikcja. Co więcej, uczeń, który ma maseczkę na twarzy podczas przerwy, może spotkać się z szykanami lub wręcz agresją fizyczną "wolnościowców juniorów".


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W obecnej sytuacji i podziale zaszczepieni/niezaszczepieni odnosze wrażenie, że już totalnie nikt nie panuje nad kwarantanna. Prosty przykład z życia. Rodzina czteroosobowa, troje zaszczepionych, najmłodszy osobnik poniżej 12 lat nie. Trójka ma + wynik PCRa, lądują w izolacji, czwarta osoba zaszczepiona, zasmarkana chodzi do szkoły...gdzie sens gdzie logika? Ja mając kontakt z jedną z tych osób, moim współpracownikiem, nie ładuje w kwarantannie bo też jestem zaszczepiony....natomiast pracodawca każe mi nie przylazic do pracy, tak na wszelki wypadek, i popracować w domu, ....gdzie sens i logika się pytam🙄

@Lincoln Six Echo to co się dzieje w przedszkolu mojej córki to też jakieś cuda...dzieciaki wymieszane przed godziną 8 zanim pójdą do swoich grup, ktoś zaczyna chorowac, drogą losowania część dzieci zgłaszana do Sanepidu a te, które miały krótszy kontakt z chorym dzieckiem nie są zgaszane bone sumie całe przedszkole by trzeba zamknąć na dwa tygodnie...i jakoś się kręci. Tydzień przedszkola, grupa na kwarantannie, tydzień przedszkola...i tak w kółko...

 🙄

Edited by Łukasz_M

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Lincoln Six Echo napisał(-a):

Nauczyciele mogą również (choć, naturalnie, może być także inaczej) zachorować (pomimo bycia zaszczepionym), ponieważ może ich zarazić uczeń-nosiciel, który sam nie jest zaszczepiony i nie ma żadnych szczególnych objawów.

 

Czy wg Ciebie można zarażać się tylko od niezaszczepionych? ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, Lincoln Six Echo napisał(-a):

 

Naprawdę tak to zrozumiałeś?

No, kij ma zawsze dwa końce. :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, zadra napisał(-a):

zamień ze sobą "nagroda" i "kara" i wyjdzie bardziej przyjemna zasada. 

Niezależnie od osobistych preferencji co do szczepień, rząd chwali zaszczepionych twierdząc, że tylko dzięki szczepieniom można wyjść z tej sytuacji, a krytykuje niezaszczepionych, że to w zasadzie przez nich 4 fala pandemi jest tak silna. I to właśnie ten sama rząd tworzy przepisy dzięki którym po ujawnieniu czynnika zakaźnego (osoby chorej) niezaszczepionych wysyła do bezpiecznego domu i im za to płaci, a zaszczepionym każe nadal przychodzić w skażone miejsce i dalej się zarażać - ładna nagroda za obywatelską postawę ;)

 

Edited by ICE

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, ICE napisał(-a):

Niezależnie od osobistych preferencji co do szczepień, rząd chwali zaszczepionych, a krytykuje niezaszczepionych, że to w zasadzie przez nich 4 fala pandemi jest tak silna. I to właśnie ten sama rząd tworzy przepisy dzięki którym po ujawnieniu czynnika zakaźnego (osoby chorej) niezaszczepionych wysyła do bezpiecznego domu i im za to płaci, a zaszczepionym każe nadal przychodzić w skażone miejsce i dalej się zarażać - ładna nagroda za obywatelską postawę ;)

 

Zaszczepieni muszą tak długo przebywać w, jak to określiłeś, "miejscu skażonym", aż w końcu załapią odpowiednią wysoką dawkę wirusa i jednak się, pomimo szczepionki, zakażą. Wówczas argument o tym, że nie wolno ludzi zmuszać do szczepień nabierze jeszcze bardziej przekonującego wymiaru. Bo przecież i tak nic nie dają.  ;)


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
No, kij ma zawsze dwa końce. :lol:

Nie zawsze - proca ma trzy ;-)

I'm not myself, but not dead and not for sale...

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Ritter napisał(-a):

''.... Na żywo, w "prime time" widowiskowe pościgi za antyszczepionkowcami ze wspaniałym epilogiem iniekcji którąś tam z kolei dawką, każdego dnia aż do wyczerpania zasobu....''

 

Ty mnie nawet nie denrwuj, bo znów będe miał koszmar 😄

 

Ostatnio miałem sen.

Akcja toczyła się w przychodni w UK.

Doktor z pielęgniarką chcieli na siłe mnie zaszczepić. Doktor uzbrojony w jedną strzykawke, a pielegniarka w druga i mówią że zrobią mi odrazu podwójne zaszczepienie. Powiedziałem że nie chce i uciekłem.

Gonili mnie po salach i korytarzach, aż wpadełem w ślepą uliczke.

Otoczyli mnie.

Pielęgniarce wytrąciłem szczepionke z ręki, a doktorowi wbiłem w udo, tą którą miał przygotowaną dla mnie.

I nagle koniec sceny

 

I nagle znów scena w której uciekam przed doktorem...tylko tym razem doktor miał juz cztery szczepionki 🤣

NIe wiem jak się to skończyło bo się obudziłem.

Na szczęście

 

No kurna jaja.

Bo mam czasami sny, które się sprawdzają jak po sznurku.

Mam nadzieje ze to nie jest jeden z nich 

 

Ogólnie ten lekarz, który mnie gonił , w realu jest całkiem spoko gościem 🙂

Także nie wiem dlaczego , akurat on był w tym śnie

 

A to wklejka z wyspiarskimi informacjami.

Chyba odkryli, czemu są zakrzepy po szczepionkach.

 

Scientists discover ‘smoking gun’ link between AstraZeneca vaccine and lethal blood clots (msn.com)

 

 

 

Edited by -mrovka-

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, -mrovka- napisał(-a):

Ty mnie nawet nie denrwuj, bo znów będe miał koszmar 😄

 

Ostatnio miałem sen.

Akcja toczyła się w przychodni w UK.

Doktor z pielęgniarką chcieli na siłe mnie zaszczepić. Doktor uzbrojony w jedną strzykawke, a pielegniarka w druga i mówią że zrobią mi odrazu podwójne zaszczepienie. Powiedziałem że nie chce i uciekłem.

Gonili mnie po salach i korytarzach, aż wpadełem w ślepą uliczke.

Otoczyli mnie.

Pielęgniarce wytrąciłem szczepionke z ręki, a doktorowi wbiłem w udo, tą którą miał przygotowaną dla mnie.

I nagle koniec sceny

 

I nagle znów scena w której uciekam przed doktorem...tylko tym razem doktor miał juz cztery szczepionki 🤣

NIe wiem jak się to skończyło bo się obudziłem.

Na szczęście

 

No kurna jaja.

Bo mam czasami sny, które się sprawdzają jak po sznurku.

Mam nadzieje ze to nie jest jeden z nich 

Skromnemu pomocnikowi inkwizytora, mi byś nie zwiał i bądź pewny, że na dubeltowej dawce by się nie skończyło :) . Oczywiście trochę bym się podroczył, w końcu to na żywo i w prime time . Musiałaby być zbudowana dramaturgia a i widzowie mieliby czas na zrobienie stosownych małych zakładzików: kiedy, ile i w co... :) ?!

 

AZ nie jest dla mięczaków... A co podasz kolesiowi, który po mRNA nie łapie odporności?! W opcjach zostaje AZ, SputnikV albo woda święcona. Z tym, że ta ostatnia w czasie pochówku.

Edited by Ritter

Nie noszę zegarków do zegarmistrza, to takie staroświeckie. Psuję je sam...

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, Ritter napisał(-a):

Skromnemu pomocnikowi inkwizytora, mi byś nie zwiał i bądź pewny, że na dubeltowej dawce by się nie skończyło :) . Oczywiście trochę bym się podroczył, w końcu to na żywo i w prime time . Musiałaby być zbudowana dramaturgia a i widzowie mieliby czas na zrobienie stosownych małych zakładzików: kiedy, ile i w co... :) ?!

 

No wiesz co ... kolege z forum na siłe szczepić ? 

Co masz na myśli, że na dubeltowej dawce by się nie skończyło ?

Nie gadaj ze chciałbyś ze mnie zrobić 'jeżyka'  ehheeh 🤣🤣

 

Przepraszam Cię, ale mam nadziejeże nigdy Cię nie spotkam heheh

 

hmmm - o ile dobrze znam homo sapiens, to napewno obstawali by za podwójną dawką w oko 

BRRRRRR - aż mnie ciarki przeszły hehe

 

 

 

 

Edited by -mrovka-

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, ps1974 napisał(-a):

Drogi @hezio, skromnie przypominam, iż miałeś objaśnić hipotezę "osłabiania układu odpornościowego" szczepionkami 🙂. Nie kończysz jednego tematu a zaczynasz następny? Podobno nie miałeś czasu, heh...

 

Przy okazji - byłeś kiedyś w Chinach (albo jakieś kontakty z krajowcami?), czy wiedzę czerpiesz z portali?

Ależ drogi Kolego pamiętam oczywiście co napisałem. Forum przeglądam w wolnych momentach swojego istnienia, a temat o którym napisałem wymaga podania Tobie dokładniejszych publikacji i linków czyli czasu, żeby przysiąść...

Co do Chin - znam ludzi, którzy handlowali/handlują z Chinami i jeździli tam od początku lat dwutysięcznych i ich historie, zdjęcia z tych samych miejsc zmieniających się na ich oczach...

 

Co do portali, akurat ten portal wydaje mi się być rzetelnym głosem:

https://chiny24.com/o-nas

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jedna z moich byłych spędziła łącznie osiem lat w Chinach. Żyła tam, a nie jeździła na handel. Nauczyła się języka, żyła w domach Chińczyków w różnych regionach i przebywała z nimi 24/7 przez furę czasu. I stwierdziła, że jeszcze nie poznała Chin do końca. To potężny kraj, mieszanina wielu kultur i narodowości, nawet języków. To, że jakiś handlarz jeździ do Hangzhou czy Suzhou i myśli, że już wszystko widział i wie, świadczy tylko o bardzo ograniczonym, wręcz prowincjonalnym spojrzeniu na świat.

 

I jak na wątek o teoriach spiskowych przystało, pamietajmy, że propaganda zachodnia bardzo przeinacza i wykrzywia wizerunek krajów, które nie są ich sojusznikami. Rosja, Chiny, Kuba... tam podobno nie da się żyć i każdy wieczór zakończony żywym, to wieczór szczęśliwy :D 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, renqien napisał(-a):

Jedna z moich byłych spędziła łącznie osiem lat w Chinach. Żyła tam, a nie jeździła na handel. Nauczyła się języka, żyła w domach Chińczyków w różnych regionach i przebywała z nimi 24/7 przez furę czasu. I stwierdziła, że jeszcze nie poznała Chin do końca. To potężny kraj, mieszanina wielu kultur i narodowości, nawet języków. To, że jakiś handlarz jeździ do Hangzhou czy Suzhou i myśli, że już wszystko widział i wie, świadczy tylko o bardzo ograniczonym, wręcz prowincjonalnym spojrzeniu na świat.

 

I jak na wątek o teoriach spiskowych przystało, pamietajmy, że propaganda zachodnia bardzo przeinacza i wykrzywia wizerunek krajów, które nie są ich sojusznikami. Rosja, Chiny, Kuba... tam podobno nie da się żyć i każdy wieczór zakończony żywym, to wieczór szczęśliwy :D 

 

OK, tj. nie dajmy się zwariować. Zależnie od własnych doświadczeń, czasu, opinii (zasłyszanych bądź przeczytanych) każdy może wyrobić sobie własny pogląd. Ktoś kto żył wiele lat w Chinach (lub w dowolnym innym kraju) troszkę chyba kokietuje mówiąc, że nie poznał danego kraju. Kraj oczywiście może być nieco... hermetyczny, zamknięty na obcokrajowców (Japonia chociażby), jednak żyjąc z krajowcami nabywamy wiedzę o ich zwyczajach, poglądach, codziennym życiu i wszelkich innych aspektach funkcjonowania (nawet jeśli dzieli nas od nich "niewidzialna szyba").

 

Byłem w Chinach (sam, niezbyt długo ale zawsze coś), i jeśli nie próbuje się rozmawiać na tematy polityczne, to są to w zdecydowanej większości fajni, sympatyczni ludzie. Spotkałem się tam z bezinteresowną pomocą, tym bardziej, że parokrotnie zachowałem się jak zagubiony obcokrajowiec w wielkim kraju 😉. Pomimo bariery językowej, szczególnie na prowincji, ludzie byli cierpliwi, przyjaźni i nastawieni na rozwiązanie mojego problemu. Zostałem podwieziony (mały skuter + jego właściciel o masie około 50 kg, ja jakieś 90 kg na bagażniku i z górki.... było ciekawie), dostarczony w odpowiednie miejsce, żebym się nie zgubił zanadto. Rozwiązaniem problemów językowych było odręczne pisanie paru chińskich krzaczków na kartce (zapewne dokąd zmierzam) przez osoby z którymi próbowałem rozmawiać i zrozumieli mój problem, więc kolejni napotkani ludzie nie mieli problemu z pokierowaniem mnie dalej. Pomimo licznych kontroli bezpieczeństwa, szczególnie w Pekinie, nigdy nie czułem się znieważony ani potraktowany z lekceważeniem. Co więcej - gdy raz, przypadkowo ubrałem się mniej więcej tak, jak ichniejsi politycy na licznych zdjęciach i portretach sprzedawanych tu i ówdzie, czułem się mocno doceniany - szczególnie panie policjantki z błyskiem w oku prowadziły mnie poza kolejką przez bramki (coś na zasadzie: "obcokrajowiec a nawet ubrać się potrafi") - to było zabawne ale i bardzo miłe. Pierwszego maja stałem sobie w potężnej kolejce do muzeum narodowego na Tiananmen budząc lekką sensację ale i coś w rodzaju uznania. Okazało się, że są specjalne bramki dla obcokrajowców, przy czym nieświadomy tego faktu odstałem swoje trzy godzinki... współstojący częstowali mnie nawet jakimis cukierkami 😉

Ot, tyle z prywatnych wspomnień - miło wspominam. I oczywiście nie odnoszę sie do globalnej polityki kraju i tego co się nam nie podoba w ich systemie rządzenia, a jedynie do własnych, bardzo pozytywnych wspomnień.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlatego piszę, żeby nie wierzyć propagandzie. To w wielu miejscach i aspektach bardzo fajny kraj i co ciekawe, wielu Polaków tam żyje i sobie chwali. Jeżeli tylko zaakceptuje się inność kulturową, która dla wielu ludzi zachodu jest szokująca, i zrozumie mechanizmy tam działające, to można polubić ten kraj. Tylko trzeba pamietać, że Pekin to zupełnie inne miejsce i ludzie, niż południe chociażby. Już między dużymi miastami, a wsią jest olbrzymia różnica, a już między dwoma odległymi regionami robi się często przepaść.

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, -mrovka- napisał(-a):

No wiesz co ... kolege z forum na siłe szczepić ? 

Forum nie forum, szczepić trzeba!

16 godzin temu, -mrovka- napisał(-a):

Co masz na myśli, że na dubeltowej dawce by się nie skończyło ?

Nie gadaj ze chciałbyś ze mnie zrobić 'jeżyka'  ehheeh 🤣🤣

To wspaniała okoliczność dokonania/uzupełnienia kary szczepień nie zdarza się co dzień. Covid musowo ale nie zawadzi walnąć i na grypę bo sezon a jak już mamy obskoczone oba ramiona/łydki/gdzie popadnie byle parzyście to jeszcze przydałoby się walnąć coś na wzmocnienie np. delbeta :) . Publika za pomocą sms-ów mogłaby zdecydować jaki zestaw będzie aplikowany, demokratycznie :) .

16 godzin temu, -mrovka- napisał(-a):

Przepraszam Cię, ale mam nadziejeże nigdy Cię nie spotkam heheh

Też żałuję, że na wersję z inkwizytorem się nie zanosi... Nudy a nie epidemia...

Prędzej człek zejdzie od zakrzepów spowodowanych siedzeniem na krześle albo kanapie jak od szczepionki.

 

 

Edited by Ritter

Nie noszę zegarków do zegarmistrza, to takie staroświeckie. Psuję je sam...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj pracowałem z jedną panią na wspólnych 5m2

Dziś nie przyszla do pracy, bo syn ma Cov.

Ma kwarantanne.

Ale ona podobno ma negatywny wynik.

 

Także widzicie, nie tylko w PL są mało odpowiedzialni ludzie..

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, -mrovka- napisał(-a):

Piszą o nas w UK.

Podobno obklejamy Polske, plakatami antyniemieckimi.

Widział ktoś te plakaty ??

 

Podział UE, gdy Polska wywołuje ogromną awanturę o reparacje wojenne przeciwko Niemcom (msn.com)

 

Ale komentarze są nam przychylne.

Nie spodziewałem się tego

Nie myl przychylności z dbaniem o interes własny. Brytyjczycy nie takie rzeczy robili by działać na szkodę niemieckiej polityki w Europie i nie tylko. W III.1939r. zapewniali o wieczystych sojuszach i niezłomnej postawie IIRP.

Dlatego, że w dobrze pojmowanym interesie własnym wszystkimi sposobami, wojny nie wyłączając, zwalczali konkurencję.

 

Edited by Ritter

Nie noszę zegarków do zegarmistrza, to takie staroświeckie. Psuję je sam...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.