Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
ADI74

Diver do ok 6000zł

Recommended Posts

Witam

 

chcę na lato wyposażyć się w jakiegoś oryginalnego divera do ok 6 tyś, mam na oku Jean Richard, Super Kontiki i Squale, co wybralibyście w tej cenie?

 

dzięki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tych zaproponowanych to ja bym wybrał ...Balla, którego na naszym bazarku sprzedaje Kolega @denver47  :) Gdyby nie ostatni zakup, to sam bym się na niego zdecydował  ;)


A oprócz proponowanego powyżej Aquisa, IMO dobrą opcją jest także takie Squale:

 

http://www.gnomonwatches.com/30-atmos-alpine-green-gmt-ceramica-sel-bracelet


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

A dlaczego nie Jean Richard?


Ewentualnie czy da sie w tych pieniądzach dostać w miarę sensownego Seamastera Quartz?

Share this post


Link to post
Share on other sites

A dlaczego nie Jean Richard?

 

 

Z mojej perspektywy sprawa jest jasna. Ball jest po prostu ciekawszym zegarkiem  :) No i do tego ten tryt  ;) I piszę to jako osoba, która uważa, że JR to świetne zegarki  :)


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

OK, a jeżeli chodzi o Seamastera, da się kupić dobry egzemplarz w podobnej cenie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Nomos

Używana Doxa Sub, (były na forum w tej cenie) lub nowy MK II paradive gen 3.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A może któryś z Epos'ów 3441?


"Coraz częściej mam wrażenie, że ludzie właściwie widzą to, co chcą widzieć, wiedzą to, co chcą wiedzieć, i jeśli rzeczywistość z tym się nie zgadza, to tym gorzej dla rzeczywistości." - Kazik Staszewski

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jean Richard jak najbardziej w porzadku. Jak Ci odpowiada wyglad i rozmiar to tylko brac. Uzywke mozna znalezc za ok polowe Twojego budzetu


Noszenie zegarka na który mnie nie stać to taki sam przypał jak noszenie podróby.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

60773189_335228593824558_177111970971071


bl.jpgeclog.jpg

.................................................................
Emile Chouriet, Epos, Schaumburg Watch, NauticFish, Davosa, Jowissa,
.................................................................

"Mieć rację to niewiele, nawet stary zepsuty zegar dwa razy na dobę ma rację. - Jean Cocteau

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajne to Seiko. Żeby tak jeszcze koronkę logowaną dali  :) I wkładkę bezela z ceramiki/szafiru  :D


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajne to Seiko. Żeby tak jeszcze koronkę logowaną dali  :) I wkładkę bezela z ceramiki/szafiru  :D

A to bransoleta ma być, czy zegarek?, za jakiś czas się zacznie "narzekanie" że kolczyki trzeba dokupić, a mogli dać w komplecie.... ;)  :lol:


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlaczego zaraz bransoletka? Jak Helson i Zelos, w nurkach za 2500-3000 PLN mogą, to czemu Seiko nie może/nie chce? A ceramika może być przecież szczotkowana i wówczas nie ma "blink, blink". A i trwałość lepsza :-)

A w przypadku tego konkretnego Seiko, to do kompletu koronka by się przydała. Logowana właśnie ;-)


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlaczego zaraz bransoletka? Jak Helson i Zelos, w nurkach za 2500-3000 PLN mogą, to czemu Seiko nie może/nie chce? A ceramika może być przecież szczotkowana i wówczas nie ma "blink, blink". A i trwałość lepsza :-)

A w przypadku tego konkretnego Seiko, to do kompletu koronka by się przydała. Logowana właśnie ;-)

Helson i Zelos jeszcze muszą coś udowodnić, Seiko nie musi...

Jak ktoś potrzebuje logowanej koronki, wybierze z logowaną.

Co do trwałości ceramiki w zegarkach, pożyjemy zobaczymy, jaka trwałość, ile kosztuje wymiana itd... ;)

Kupując zegarek mało kto zwraca uwagę na koszty utrzymania , serwisy i ewentualne naprawy wynikające z np mechanicznych uszkodzeń....

 

Płacąc za zegarek 5 tysięcy trzeba mieć świadomość że za 5-6 lat za serwis zapłacimy 30% wartości...


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja na kwestie ewentualnych kosztów dla przykładu serwisu, biorąc pod uwagę liczbę posiadanych zegarków, zwracam uwagę ;-) I pewnie z tej przyczyny, póki co, mam tylko jeden zegarek z in housowym werkiem, co by za parę lat nieprzyjemnie się nie zdziwić :-)

A ad rem, to może używany LLD warto do tej listy dopisać?


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

W tej cenie, dozbierałbym do Tudora, bo już niedaleko...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tudor niestety jeszcze musi poczekać, nie ten budżet a sinn u1 za chrono za 6 z haczykiem

Tudor niestety jeszcze musi poczekać, nie ten budżet a sinn u1 za chrono za 6 z haczykiem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warto kupić Kupić nowy Visconti Abyss za 6,5 tys?

5ec3c53df4a06432be298db07366d002.jpg

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

mam nowego Taga Aqaracera. Czarny,  300m, 43.5 mm na gumie.  Blisko twojego budżetu. Jest na bazarku

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By ArturVonHycl
      Przedmiotem mojej dzisiejszej recenzji jest zegarek Zelos Swordfish w wersji Midnight Blue, który otrzymałem do testów na początku lutego. Spędzając z nim te kilka tygodni miałem możliwość doskonałego zapoznania się z jego wykonaniem, materiałami oraz odczuciami w trakcie jego użytkowania. Jako wielki miłośnik diverów pokładałem w nim duże nadzieje, a obecne w sieci opinie podsycały mój apetyt.   Swordfisha otrzymałem w efektownym pudełku wykonanym z ciemnego drewna, w jego wnętrzu znajdowała się skórzana saszetka z paskiem oraz różowozłota karta produktu. Fakt, że zegarek był zapakowany w ten sposób sprawił, że moje nastawienie do niego od początku było dobre gdyż mimo wszystko nie jest to standard wśród dużych producentów a co dopiero wśród microbrandów a za taki mimo wszystko należy uznać markę Zelos.   Biorąc zegarek pierwszy raz do ręki pomyślałem, że jest dość masywny, fajnie się prezentuje, ale za to bransoleta studziła entuzjazm. Zegarek obejrzałem dość dokładnie (co opiszę za parę chwil niżej), skróciłem bransoletę i wrzuciłem go szybciutko na rękę. Zaskoczyło mnie jak przyjemnie leżał na nadgarstku zwłaszcza tym bardziej, że dość ostrożnie oceniałem bransoletę myśląc, że będzie ona najmniej przyjemnym elementem podczas użytkowania. Gdy wyszedłem z domu – tak to były te piękne czasy gdy tak normalnie wychodziło się na zewnątrz – co chwila zerkałem na niego zupełnie jakbym obawiał się, że zniknie. Na promienistą, granatową tarczę padło słońce i tutaj wstrzymałem oddech po raz pierwszy. Cyferblat prezentował się genialnie, do tego był czytelny, a indeksy oraz wskazówki w zacienionych miejscach momentalnie dawały o sobie znać dzięki niezwykle mocnej lumie. Pierwsze zauroczenie na koncie Zelosa, przyszedł czas na rzetelną ocenę jego wykonania oraz ewentualnych spraw, za które Zelosa możemy pochwalić oraz zganić.   Bez wątpienia Zelos Swordfish to zegarek efektowny, starannie wyprofilowane, częściowo szczotkowane i polerowane krawędzie koperty doskonale pracują ze światłem wzmacniając poczucie wielowymiarowości. Ulokowana na godzinie 3, okraszona logiem marki koronka posiada wyraźne wyżłobienia, dzięki którym bardzo dobrze się ją obsługuje. Na pleckach znajduje się zakręcany dekiel z przeważającą matową powierzchnią, na której to widnieje miecznik (Swordfish) oraz podstawowe informacje techniczne. Wnętrze wodoszczelnej do 300 metrów koperty wypełnia mechanizm automatyczny od Seiko, a dokładnie NH35/4R35. Nie mam do jego pracy żadnych zastrzeżeń, co więcej niezwykle miłym jest fakt, że gdy zegarek leżał w bezruchu przez 3-4 dni i brałem go do ręki potrzebował dosłownie kilku sekund by wrócić do normalnej pracy (oczywiście uprzednio go ustawiłem). Od frontu mamy do czynienia z granatową tarczą z wcięciami na indeksy godzinowe, malowanymi indeksami minutowymi, subtelnym logiem pod godziną 12, białą sygnaturą automatic oraz czerwonym napisem mówiącym o wodoszczelności. Znajdujące się niejako pod tarczą indeksy godzinowe oraz wskazówki wypełnione zostały świetnie świecącą lumą Super LumiNova C3 oraz BGW9. Tarczę przesłania szafirowe szkło, przytwierdzone 120-kilkowym obrotowym bezelem z wkładką ceramiczną oraz luminescencyjną skalą minutową. Warto podkreślić że bezel pracuje dość ciężko, ale dzięki wystającym ząbkom dość dobrze się go chwyta. Patrząc na niego pod kątem przypomina mi on żeton do gry w kasynie. Dodatkowo na wewnętrzna część posiada bardzo efektowne wcięcia, które moim skromnym zdaniem dowodzą, że marka Zelos nie podchodzi do produkcji masowo i zależy jej na drobnych akcentach wyróżniających jej zegarki w tym niezwykle nasyconym segmencie jakim są divery.   Na koniec zostawiłem sobie ocenę bransolety, która w moim odczuciu jest najmniej estetycznym elementem, sprawia wrażenie trochę przypadkowej, załączonej od innego zegarka. Na tym jednak muszę zakończyć wymienianie jej minusów gdyż zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Skrócenie jej było procesem bardzo prostym i szybkim, podczas noszenia nie szarpała moich włosów. Zapięcie sprawowało się bardzo dobrze, nie zaliczyło żadnych przypadkowych odpięć, a zastosowany ze względów bezpieczeństwa zatrzask pracował dokładnie tak jak powinien. Paradoksalnie wolę takie niż to, które znajduje się w moim Pontosie (Maurice Lacroix), które chodzi tak samo opornie jak mojej córce wchodzi skumanie faktu, że koronawirus to nie wakacje.   Kilka słów podsumowania....   Zelos Swordfish to bardzo przyjemny zegarek, do którego w zasadzie nie można się przyczepić. Oczywiście malkontenci mogą za moment powiedzieć, że w środku mogłaby być ETA lu Sellita, ale po co? Cena zegarka poszłaby do góry, a tak dostajemy niezwykle kompletny zegarek o bardzo dobrych parametrach technicznych, zapakowany w eleganckie drewniane pudło z dodatkowym, skórzanym paskiem, o którym nie napisałem niczego gdyż nie założyłem go do noszenia, aczkolwiek widać, że jest do wyrób wysokiej jakości. Teraz najlepsze bo uważam, że to co czyni ten czasomierz doskonałą propozycją dla miłośników diverów to cena 349 USD! Kochani nie oszukujmy się dostajemy w cenie zwykłego i oklepanego Prospexa zegarek, który jest inny, jest wart swojej ceny i ma wszelkie argumenty do tego by rekomendować go jako jeden z najlepszych tego tupu zegarków do 1500 zł. To jest oczywiście moje subiektywne zdanie i możecie się z nim nie zgadzać, ale zarówno wykonanie jak i technikalia w ujęciu do ceny to zestaw niemalże doskonały.   Na koniec dane techniczne dla miłośników tabelek   Koperta i bransoleta – stal szlachetna 316L Wymiary koperty – 42 x 48 x 13 mm Szerokość między uszami – 22 mm Wodoszczelność – 300 m Mechanizm – Seiko NH35 Tarcza – granatowa Szkło – szafirowe   A dla tych co koniecznie chcą więcej zapraszamy na stronę: https://zeloswatches.com/   Więcej recenzji na Grupie Fb Chronosapiens - Zapraszamy   https://chronosapiens.com/   Autor: Daniel Wiktorowicz    









×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.