Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
szwed

Sytuacja kolejkowa ROLEXa.

Recommended Posts

Psy szczekają... Dajcie już spokój. Ja czekam... Wy czekacie. Reszta szczeka. To niczego nie zmieni. Zarząd Rolexa😆

Share this post


Link to post
Share on other sites

Te przywiązane na łańcuchu do budy szczekają najgłośniej :lol:

5 minut temu, facecik napisał(-a):

Psy szczekają... Dajcie już spokój. Ja czekam... Wy czekacie. Reszta szczeka. To niczego nie zmieni. Zarząd Rolexa😆

Frajerze, kopsniesz szluga? Mogę postać z Tobą? ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kurde, właśnie wychodzę na dymka do Człowieka który wykończył mi kwadracik. Swojego dedykuję Tobie, Mariusz. Czy to Ci wystarczy? Odległość trochę zabija relacje...😞

Share this post


Link to post
Share on other sites

Masz to, bo ciągle się jeszcze nie wybrałem😉 Ot, takie sobotnie pisanie głupot nie na temat.

A żeby było n/t, to nadmieniam, że czekam w kolejce na stalowe modele, bo złoto to dla mnie szicior. I żadnego (z dwóch) rolexów nie sprzedałem i nie sprzedam, bo mnie wiąże z nimi emocjonalna relacja, O.

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, beniowski napisał(-a):

Skoro szef firmy giełdowej może sprzedać posiadane akcje (z pewnymi wyjątkami czasowymi), to czemuż szefostwo Rolexa nie może sprzedać zegarków które otrzymało np. firmy np. w formie nagrody, bonusa czy jakiejś innej formy gratyfikacji? Zarobek rzędu np. 15-20 tysięcy euro na takiej podstawowej, stalowej Daytonie (nie mówiąc o jakichś) rzadszych modelach to nawet w Szwajcarii nie są małe pieniądze. 

No tak, liczy się tylko kasa....

Kiedyś, chyba całkiem niedawno, porządni ludzie wiedzieli, że otrzymanych nagród, bonusów itp. się nie sprzedaje. Co najwyżej przeznaczano je na aukcję charytatywną na zbożny cel lub jako nagrodę w konkursie.

Szefostwo Rolexa mogłoby swoje niechciane zegarki przeznaczyć np. jako nagrody w jakichś konkursach z szeroko rozumianego zegarmistrzostwa. Organizatorem takich konkursów i jednocześnie patronem mógłby być Rolex....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Norbert widzę, że już piszesz strategię marketingową dla tej małej szwajcarskiej firmy która nie wie w którym kierunku podążyć 😊

.. A co do do kasy, to chyba najlepiej patrzeć we własną kieszeń niż innych. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
57 minut temu, norbie napisał(-a):

No tak, liczy się tylko kasa....

Kiedyś, chyba całkiem niedawno, porządni ludzie wiedzieli, że otrzymanych nagród, bonusów itp. się nie sprzedaje. Co najwyżej przeznaczano je na aukcję charytatywną na zbożny cel lub jako nagrodę w konkursie.

Szefostwo Rolexa mogłoby swoje niechciane zegarki przeznaczyć np. jako nagrody w jakichś konkursach z szeroko rozumianego zegarmistrzostwa. Organizatorem takich konkursów i jednocześnie patronem mógłby być Rolex....

Naprawdę? Na jakiej podstawie tak sądzisz? Swojej czy jakiegoś „kodeksu dżentelmena”? Dam ci przykład: mój wujek dostał za komuny (więc mamy spełniony warunek że było to dawniej, nie w obecnych, okropnych czasach) talon na samochód w nagrodę za cośtam. Człowiek nie ma prawa jazdy - co więc miał z tym zrobić? Oczywiście, mógł oddać na tzw. zbożny cel, ale to miała być nagroda za pracę, więc chciał na tym skorzystać. Wymienił więc talon za cośtam z kimśtam - czy postąpił nieetycznie zatem? Mógł też poczekać, odebrać auto i je sprzedać - czy to byłoby także nieetyczne?

Edited by beniowski

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Filip, mój wpis dotyczył czegoś innego.

Stronę https://www.rolex.org/rolex-awards znam. Propozycję ożywczej strategii marketingowej dodałem, żeby wstrząsnąć i potrząsnąć pazernym zarządem Rolexa🙂

 

 

 

17 minut temu, beniowski napisał(-a):

Naprawdę? Na jakiej podstawie tak sądzisz? Swojej czy jakiegoś „kodeksu dżentelmena”? Dam ci przykład: mój wujek dostał za komuny (więc mamy spełniony warunek że było to dawniej, nie w obecnych, okropnych czasach) talon na samochód w nagrodę za cośtam. Człowiek nie ma prawa jazdy - co więc miał z tym zrobić? Oczywiście, mógł oddać na tzw. zbożny cel, ale to miała być nagroda za pracę, więc chciał na tym skorzystać. Wymienił więc talon za cośtam z kimśtam - czy postąpił nieetycznie zatem? Mógł też poczekać, odebrać auto i je sprzedać - czy to byłoby także nieetyczne?

Proszę nie mieszaj elementarnej kindersztuby z "kodeksem dżentelmena", o ile taki jest - mam bowiem wątpliwości, czy dżentelmeni w ogóle potrzebują takiego kodeksu.

Nie rozumiem czego oczekujesz ode mnie? Mam Ci powiedzieć jak żyć etycznie? Rozwiązać jakiś problem moralny Twojego wujka lub zarządu Rolexa w oparciu o absurdalną próbę porównania sytuacji z talonem na samochód za komuny z sytuacją (podobno) sprzedaży luksusowych i niedostępnych zegarków tu i teraz na grey markecie przez ten zarząd?

Pytania były retoryczne. Radiotelefonicznie Out.

Edited by norbie

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Przepraszam, a kto „poucza” zarząd Rolexa odnośnie tego co powinien robić?

 

Edit: po ponownym przeczytaniu twojego posta jednak widzę analogię pomiędzy sytuacją zakupu auta za komuny a Rolexa teraz: samochody za komuny także były praktycznie niedostępne, także istniały listy kolejkowe/zapisy, taki Polonez lub Fiat 125p (ja wiem, teraz to absurdalnie brzmi, ale także uchodził za produkt luksusowy), a dyrektorzy punktów sprzedaży lub ludzie z wierchuszki FSO także handlowali pokątnie owymi dobrami luksusowymi. Więc analogia do zarządu Rolexa sprzedającego z zyskiem coś co ogólnie jest niedostępne wcale taka absurdalna nie jest, jeśli to z zarządem Rolexa to prawda, oczywiście.

Edited by beniowski

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, beniowski napisał(-a):

Przepraszam, a kto „poucza” zarząd Rolexa odnośnie tego co powinien robić?

 

Edit: po ponownym przeczytaniu twojego posta jednak widzę analogię pomiędzy sytuacją zakupu auta za komuny a Rolexa teraz: samochody za komuny także były praktycznie niedostępne, także istniały listy kolejkowe/zapisy, taki Polonez lub Fiat 125p (ja wiem, teraz to absurdalnie brzmi, ale także uchodził za produkt luksusowy), a dyrektorzy punktów sprzedaży lub ludzie z wierchuszki FSO także handlowali pokątnie owymi dobrami luksusowymi. Więc analogia do zarządu Rolexa sprzedającego z zyskiem coś co ogólnie jest niedostępne wcale taka absurdalna nie jest, jeśli to z zarządem Rolexa to prawda, oczywiście.

Zalezy od skali zegarkow do „flipowania”. Nie sadze, aby rozsadny czlowiek z zarzadu rolka(w zarzadzie nie ma ludzi z przypadku) byl w stanie ponosic ryzyko zarobienia na flipie 20-50k, gdzie rocznie pewnie wyciaga 1 mil eur w gore=)

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, I_love_britney napisał(-a):

Zalezy od skali zegarkow do „flipowania”. Nie sadze, aby rozsadny czlowiek z zarzadu rolka(w zarzadzie nie ma ludzi z przypadku) byl w stanie ponosic ryzyko zarobienia na flipie 20-50k, gdzie rocznie pewnie wyciaga 1 mil eur w gore=)

Mnie się też nie za bardzo chce w takie historie wierzyć, ale wszystko jest możliwe. Życie mnie już nauczyło, że nie ma czegoś takiego jak „niemożliwe”. I wierz mi, są zarządy wielu spółek gdzie są ludzie z przypadku, niestety. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 21.05.2021 o 13:36, nicon napisał(-a):

Kogo by odsiało? Ludzi którzy liczą na zarobek 20k?

 

Niektórzy sprzedawcy profesjonalni z forum winszują sobie przebicie nawet ca 70k na drogich modelach (w odniesieniu do ceny na stronie R x 4,7 PLN). 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
57 minut temu, beniowski napisał(-a):

Mnie się też nie za bardzo chce w takie historie wierzyć, ale wszystko jest możliwe. Życie mnie już nauczyło, że nie ma czegoś takiego jak „niemożliwe”. I wierz mi, są zarządy wielu spółek gdzie są ludzie z przypadku, niestety. 

Nie no 100% sie zgadzam, inteligentne istoty,  czytaj czlowiek sa z natury chciwe i wcale by mnie to nie zdziwilo. Jednak zdroworozsadkowo nie oplaca sie podejmowac takiego ryzyka. Szybciej rozdaja je jako prezenty i ew. Druga strona odwdziecza sie niepienieznie.

Kto pracowal w roznych strukturach to wie co i jak...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nawet jeśli te zarzuty są prawdziwe, to mówimy o kilku pojedynczych przypadkach. A naszym problemem są niejasne kryteria przydzielania chodliwych modeli przez AD i pojawiania się na grey market dziesiątków egzemplarzy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, robol1 napisał(-a):

z perspektywy ICH(kruka i innych AD) i Rolka wszystko jest świetnie.Kasa się zgadza.Ludzie pragną i pożądają Rolexa.Po co coś zmieniać?Czy jakakolwiek inna firma ma taki produkt na którzy (bez obrazy nikogo) frajerzy czekają po kilka lat?Nie znam i nie pamiętam.

To co koledzy tutaj wypisujecie ze ktoś czeka 5 lat na jakąs Daytone to zakrawa o kpinę jak stąd do słońca i z powrotem.

Dlaczego ktokolwiek ze strony producenta miałyby to zmieniać?Jest świetnie więc kroimy frajerów dalej 

 

No poza zegarkowymi (PP, AP, pewnie kilka jeszcze) to Ferrari, Bugatti, Koenigsegg...

Sporo tych frajerów na świecie....

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
40 minut temu, Mateo napisał(-a):

No poza zegarkowymi (PP, AP, pewnie kilka jeszcze) to Ferrari, Bugatti, Koenigsegg...

Sporo tych frajerów na świecie....

 

Pójdźmy dalej z tym czekaniem "frajerów":

- Suzuki Jimny: 2 lata

- Hermes Birkin: 2-4 lata 

- wpis do KW w Gdańsku - 1-2 lata (obecnie 14-18 miesięcy) 😛 

 

 

Edited by memento mori

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zanim zaczniecie robić sobie jaja dalej, przestańcie porównywać niewydolność polskich sądów z kupnem Rolexa, który jest dobrem, nazwijmy to, luksusowym, a zakupem mieszkania, które ma służyć trochę innym celom  (no chyba że ktoś kupuje kolejne mieszkanie jako inwestycję, jak Rolexa co poniektórzy 😀).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
36 minut temu, memento mori napisał(-a):

 

Pójdźmy dalej z tym czekaniem "frajerów":

- Suzuki Jimny: 2 lata

- Hermes Birkin: 2-4 lata 

- wpis do KW w Gdańsku - 1-2 lata (obecnie 14-18 miesięcy) 😛 

 

 


Na Hermesa Birkin 2 - 4 lata czekało się kiedyś. Teraz nie można się zapisać. Hermes sprzedaje je albo znanym ludziom albo swoim dobrym klientom, tzn. tym którzy kupują dużo - coś jakby znane z naszego światka 😁

Edited by Smycel

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

@beniowski

Kolejki w KW w dużych miastach w Polsce wynikają właśnie z popularności inwestycji w mieszkania. Sam chciałbym wiedzieć czy to się skończy podatkiem katastralnym czy nie. 

 

@Smycel

Czyli jak przyjdziesz do butiku Hermesa ze stalową Daytoną na lewej ręce i Pepsi na prawej, to musisz być znany i torebkę sprzedadzą. Pozniej idziesz z nią  do salonu Rolexa i bez kolejki dają Ci OP41. I tak to się kręci 😂

Edited by memento mori

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
Godzinę temu, memento mori napisał(-a):

wpis do KW w Gdańsku - 1-2 lata (obecnie 14-18 miesięcy)

 

Ziom, bujnij się do W-wy, ogarniają w 3-5 m-cy 🙂

Edited by mroova
"Sam chciałbym wiedzieć czy to się skończy podatkiem katastralnym czy nie. " - w tą stronę to zmierza, najpierw 0.1%, potem 0.2 itd. Żeby nie tracić elektoratu dotyczyć to będzie lokali, w których nie mieszkasz. Weź to pod uwagę przy odbywającym się spisi

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, memento mori napisał(-a):

 

Pójdźmy dalej z tym czekaniem "frajerów":

- Suzuki Jimny: 2 lata

- Hermes Birkin: 2-4 lata 

- wpis do KW w Gdańsku - 1-2 lata (obecnie 14-18 miesięcy) 😛 

 

 

To wartościowo przebija AMEL 50 - 1mln EUR - czas oczekiwania nie krócej niz 24 miesiące....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie ta cała sytuacja z Rolexem, kolejkami na zapis i szarym rynkiem jest podobna do spekulacji nieruchomościami, mechanizm ten sam: ograniczyć ilość, mieszkań nie sprzedawać tylko wynajmować, podbić ceny. Lekarstwo? Nie wynajmować (a puste mieszkanie generuje właścicielowi koszty czynszu i utrzymania, w końcu sprzeda je po kosztach, żeby pozbyć się finansowego obciążenia, kwestia czasu), nie kupować zegarków na szarym rynku (jak „inwestorzy” zapłacą za zegarek (wyłożą gotówkę) i zamiast na tym zarobić, zostaną z towarem w ręce, przestanie im się opłacać takie działanie).

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, nicon napisał(-a):

...a ty sam przychodzisz się przypierdolić...

Pelna kultura milosnika zegarmistrzostwa... smutne - ale fakt - latwiej przez internet komus nabluzgac, niz wytlumaczyc w sposob kulturalny nawet jak sie z czyms nie zgadzamy, bo na tym polega chyba zwykla dyskusja i roznica zdan do ktorej kazdy z nas ma prawo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.