Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Recommended Posts

Marka Feynman Timekeepers powstała z myślą o kolekcjonerach zegarków, którzy chcą mieć w swojej kolekcji coś charakterystycznego i przyciągającego uwagę.
Oryginalny projekt w połączeniu z przemyślanymi akcentami każdego elementu oraz użycie sprawdzonego mechanizmu daje nam zegarek z charakterem, którego zwyczajnie nie da się przeoczyć.
Recenzowana sztuka, czyli Feynman One, jest jedną z czterech wersji kolorystycznych. Niestety ta wersja jest już niedostępna ale w przedsprzedaży dostępne są trzy inne kolory tarczy (Wine, Eclipse oraz Olive).
Zegarek otrzymujemy w pięknym prostokątnym, zielonym boksie ozdobionym złotym logotypem Feynman Timekeepers. W środku znajduje się karta znamionowa/gwarancyjna drukowana na grubym fakturowanym papierze z bardzo dokładnym opisem zegarka, jego funkcji oraz podpowiedziami bezawaryjnego użytkowania. Podkreślić też należy fakt, że każdy egzemplarz zegarka jest dokładnie testowany przed wysyłką. Wyniki przebytych testów znaleźć możemy właśnie na owej karcie.
Sam zegarek skryty jest w skórzanym portfelu w kolorze zgniłej zieleni, logowany od wewnętrznej strony klapy. Cały zestaw sprawia naprawdę świetne wrażenie wizualne i daje odczuć, że dostajemy przemyślany i dobrej jakości produkt.
Koperta
Koperta stalowa, polerowana, w rozmiarze 39mm bez koronki, 47mm l2l. Boki koperty mają strukturę ząbkowaną typu coin, co daje ciekawy efekt w pełnym słońcu, gdy światło pięknie się w tych nacięciach odbija. Niestety nie udało się tego efektu uzyskać na fotografiach. Grubość koperty to około 13mm.
Deklarowana przez producenta wodoszczelność jest na poziomie 50m, co przy codziennym użytkowaniu tego typu zegarka jest zupełnie wystarczające.
Kopertę zamyka przeszklony dekiel mocowany za pomocą śrubek.
Logowana koronka znajduje się na godzinie czwartej. Jest niewielka ale pozwala na sprawne i bezproblemowe nakręcenie zegarka. Koronka jest ząbkowana, co ładnie komponuje się z ząbkowanymi bokami koperty.
Tarcza
Tarcza tego zegarka jest jego najciekawszym elementem. Środkowa jej część ma fakturę plastra miodu, a zewnętrzna posiada pięknie mieniący się szlif koncentryczny.
Na tarczy znajduje się „etykieta” z logotypem Feynan, malowane indeksy oraz trzy (tak, trzy) podziałki – dwie minutowe (jedna przy wewnętrznej części tarczy, druga przy zewnętrznej jej części) oraz podziałkę sekundową. Mimo to tarcza ma charakter minimalistyczny, co jest znakiem rozpoznawczym marki Feynman.
Wskazówki nie są pokryte lumą, podobnie indeksy, co moim zdaniem jest jedną z największych wad tego zegarka i powoduje, że jest nieczytelny w bardzo słabym świetle, nie wspominając o całkowitej ciemności.
Od frontu zastosowane zostało szkło szafirowe. Jest ono płaskie, lecz nieco uniesione ponad lunetę.
Rozstaw uszu to 22mm.
Mechanizm
Sercem zegarka jest 17-kamieniowy, mechanizm ETA 7001 top grade z naciągiem ręcznym, o rezerwie chodu 42h i częstotliwością 21600 bph. Zgodnie z informacją z etykiety zegarka odchyłka dobowa w tym konkretnym egzemplarzu wynosi +0,2s na dobę, co jest fenomenalnym wynikiem.
Przeszklony dekiel z kolei pokazuje zdobienie mechanizmu.
Pasek
Z zegarkiem otrzymujemy pasek w stylu vintage ze skóry jaszczurki zakończony polerowaną klamerką z logo marki. Pasek jest w kolorze tarczy zegarka. Mnie osobiście pasek nie zachwycił właśnie ze względu na szary kolor. Dlatego tez przez cały okres użytkowania nosiłem go na własnym, czarnym pasku, który w mojej subiektywnej ocenie nadał zegarkowi charakteru.
Podsumowanie
Feynman zdecydowanie spełnia filozofię marki – ma charakter i nie da się przejść obok niego obojętnie. Na mnie osobiście zrobił naprawdę bardzo dobre wrażenie. Szczególnie jakość wykonania i dbałość o detale.
Jest to zegarek dla ludzi, którzy chcą wyróżnić się czymś nieoczywistym i wykonanym z dbałością o każdy szczegół.
Rozmiar 39mm wydaje się być wystarczającym ale mi przez cały czas użytkowania jakby brakowało tych dwóch milimetrów, mimo że mam raczej wątły nadgarstek. Może spowodowane to było tym, że większość moich zegarków ma od 41 do 43mm, a może tym, że przy 39mm zegarek wydawał się nieco zbyt gruby (około 13mm).
Moja żona, gdy zobaczyła go pierwszy raz na moim nadgarstku, stwierdziła „o, jaki ładny zegarek, pasowałby do mnie”. Faktycznie coś w tym jest, bo gdy go przymierzyła, to śmiało mógłbym stwierdzić, że to zegarek damski. Tak więc znajdzie on swoich fanów zarówno wśród męskiej, jak i damskiej części zegarkowych fanatyków.
Tak, jak wspominałem na początku, zegarek w recenzowanej wersji kolorystycznej nie jest już dostępny w sprzedaży. Można za to nabyć w przedsprzedaży trzy inne wersje kolorystyczne. Cena 960SGD, czyli około 2800PLN moim zdaniem nie jest wygórowana. Szczególnie biorąc pod uwagę wysoką jakość wykonania i niepowtarzalność designu.
Ode mnie mocne 8/10.
 
Zegarek nabyć można na oficjalnej stronie producenta:
 
Autor Karol Bąk - Chronosapiens
 
Nowa recenzja co środa na Facebookowej Grupie Chronosapiens
Zapraszamy!

 

post-71153-0-31653100-1570658138_thumb.jpg

post-71153-0-97238500-1570658145_thumb.jpg

post-71153-0-41224000-1570658166_thumb.jpg

post-71153-0-24431100-1570658252_thumb.jpg

post-71153-0-86390600-1570658261_thumb.jpg

post-71153-0-85486800-1570658271_thumb.jpg

post-71153-0-33347400-1570658293_thumb.jpg

post-71153-0-37228100-1570658332_thumb.jpg

post-71153-0-80764600-1570658380_thumb.jpg

post-71153-0-62498900-1570658390_thumb.jpg

post-71153-0-30718600-1570658398_thumb.jpg

Edited by ArturVonHycl

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo fajna recenzja. Zegarek nietuzinkowy, jak na moj gust tarcza atrakcyjna, ale malo czytelna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pochwały należą się Karolowi, przekaże mu ;)

Dziś też coś może wrzucę od nas, z 10 nowych od czasu Feynmana zrobiliśmy ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To tym bardziej czekam na recenzje tego nietuzinkowego zegarka .

Wrzuciłem coś na rozgrzewkę, Azimuth w przyszłym tyg na grupie, na forum 2-3 dni później.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo dobry projekt tarczy. Jeden z fajniejszych jakie ostatnio widziałem.

Mam wrażenie, że koperta nie została aż tak dobrze przemyślana, ale ogólnie i tak uważam, że jest to ciekawa propozycja.

Szkoda, że już nie ma tego koloru, bo akurat ten jest najfajniejszy i może bym się skusił ;)

 

Dzięki za recenzję.


Myślę, że bez Słońca nie byłoby zegarów...  www.mojekrajobrazy.pl

Galeria zegarkowa: zegarekonline.pl/galeria/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koperta na żywo bardzo fajnie się prezentuje, całość dobrze gra ze sobą. Tarcza chyba niebieskiego bardziej mi się podoba, a szary... był teoretycznie sold out ale pojawiły się teraz 3 sztuki na stanie wiec możesz próbować ;)

Ze swojej strony polecam ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By ArturVonHycl
      #Aevig #huldra #Chronosapiens    Recenzja Chronosapiens   Aevig huldra II Aevig to holenderski microbrand założony w 2013 roku przez Chip Yuen. Chip od lat jest kolekcjonerem zegarków vintage z lat 50-70 wpływy hobby zdecydowanie są widoczne w realizowanych przez Aevig projektach. Od nitki do kłębka pasja zaprowadziła go na jedno z największych jeśli nie największe międzynarodowe forum poświęcone zegarkom, którym jest WUS dla którego Chip zaprojektował dwa "forumowe" zegarki, tak zaczęła się historia marki. Szukając genezy powstania nazwy marki trafiłem na wywiad z Chipem w którym poruszony został temat nazwy marki oraz poszczególnych modeli. Aevig w języku pragermańskim, który miał wpływ na język holenderski oznacza "wieczny". huldra to w mitologii nordyckiej, nimfa, żeński odpowiednik trola. Dawni Norwegowie i Szwedzi wierzyli, że najczęściej można huldrę lub huldry zobaczyć w postaci cudownych, nagich, długowłosych niewiast, tańczących w lesie, w górach lub kąpiących się w przybrzeżnej wodzie.   Zegarek otrzymujemy w dość wyjątkowym opakowaniu, które już od początku pokazuje, że Aevig przywiązuje uwagę do najdrobniejszych szczegółów. Pudełkiem jest w metalowa skrzyneczka, zamykana z boku na dwa klipsy, w jej środku znajdziemy rollbag. Wszystko opakowane dodatkowo w kartonowe pudełko z logo producenta.   Koperta   42mm na 46 lug to lug, wysokość 12.5mm kołowo szczotkowana od góry, boki polerowane z podcięciem od dołu koperty dodatkowo zwiększającym lekkość koperty. Koronka na godzinie 3, zakręcana ozdobiona logo producenta. Bezel 120 klików, wykończenie typu "coin" Wkładka bezela wypełniona przeźroczystym akrylem a następnie wypolerowana dzięki czemu wypełnia bezel bez przerwy przy jego końcu. Indeksy wypełnione lumą. Dekiel zakręcany, jego środek zdobi logo producenta na krawędzi kołowo rozmieszczona specyfikacja Rozstaw uszu pod 22 pasek/bransoletę. Wr 20 Szafirowe szkło double domed z wewnętrzną powłoką AR   Tarcza   Testowana przez nas wersja wyposażona była w niebieska tarczę bez szlifu słonecznego. Wysokie, wyniesione do góry indeksy godzinowe wypełnione lumą o kawowym zabarwieniu. Krawędzie indeksów polerowane. Na 12 sześciokątne logo producenta jednocześnie pełniące funkcję indeksu godzinowego. Nad wskazówkami symetrycznie umieszczona nazwa producenta "Aevig" a pod nią model "huldra" Na godzinie 6 indeks częściowo zastąpiony oknem daty w kształcie trapezu. Dysk daty biały. Indeksy godziny 3 i 9 w kształcie trójkątów, pozostałe o bardzo charakterystycznym kształcie sześciokątów. Zastosowana luma x1 Old Radium.   Mechanizm   Miyota 9015 automatyczna z funkcją szybkiej daty oraz stop sekundy   Bransoleta   Doskonale wszystkim znana i lubiana "jubilee" tak jak maskownice wykonana z pełnych ogniw. Zwężająca się od 22mm do 18mm. Ogniwa skręcane dające możliwość dowolnej, samodzielnej regulacji długości. Zapięcie motylkowe, wyposażone dodatkowo w możliwość szybkiej zmiany długości i dopasowania do pianki. Na środku zapięcia logo, na części służącej dopasowaniu do pianki wygrawerowana nazwa producenta.   Dostępne wersje   huldra dostepna jest w trzech wersjach kolorystycznych, dodatkowa każda z nich daje możliwość wyboru opcji z datą lub bez.   Podsumowanie   Aevig huldra jest zegarkiem, który chyba najbardziej mnie zaskoczył. Na początku wydaje się być takim samym jak wiele podobnym jej projektów, nie ma w sumie w sobie niczego wyjątkowego (może poza indeksami) ale z każdym dniem użytkowania uzależnia od siebie coraz bardziej. Kawowy kolor lumy w zestawieniu z tarczą powoduje, że chcemy na niego ciągle patrzeć. Zegarek jest bardzo wygodny, koperta dobrze leży na nadgarstku a bransoleta jubilee doskonale dopełnia całość i powoduje wyjątkowy komfort użytkowania. Bardzo przyjemne wrażenie daje akrylowy insert bezela w którym nie można dopatrzeć się najmniejszej przerwy przy krawędziach. Jedynym minusem jaki zaobserwowałem podczas noszenie jest nie do końca dopasowana szerokość maskownic w stosunku do koperty, myślę, że można było zrobić to trochę lepiej, ale zdecydowanie nie jest to wada która odbiera przyjemność "obcowania" z huldrą Huldra jest modelem kompletnym, wszystko poza zastosowanym mechanizmem zostało zaprojektowane pod tem model zegarka, nie znajdziemy w nim nawet jednej części z "katalogu" Zanim zegarek osiągnął swój finalny kształt projekt wielokrotnie konsultowany był z wymagającymi użytkownikami forum WUS. Efektem tych prac jest bardzo ciekawy zegarek który zdecydowanie zagości w mojej kolekcji.   Cena 537 Euro, zegarek wysyłany jest z Holandii wiec poza doliczeniem 17 euro wysyłki nie powinniśmy ponieść żadnych dodatkowych kosztów.   Możliwość zamówienia oraz pozostałe modele:   https://aevig.com/shop/huldra/   Fanpage FB:   https://www.facebook.com/aevigwatches/   Nowa recenzja każdego tygodnia na: www.Chronosapiens.com














    • By ArturVonHycl
      #Recenzja #DG06 #Divemaster #Gruppogamma #Chronosapiens   Gruppo Gamma Dive Master MK II DG-06   Gruppo Gamma jest chyba najdłużej działającym micro z tych, które do tej pory opisywaliśmy. Firma została założona w 2013 przez Naoki Tsukumo, w swoim BIO od początku zapisane mając tworzenie użytkowych zegarków nawiązujących swoim stylem do ikon dwudziestego wieku. Pierwsze modele prezentowały styl, który można nazwać odtwórczym ale z czasem firma wypracowała własny rozpoznawalny design. Gruppo stawia mocny nacisk na jakoś materiałów zastosowanych przy produkcji ich zegarków, na stronie możemy przeczytać, że ich dostawcami są firmy od lat związane z branża luksusowych zegarków. Testowa sztuka swoim wykonaniem potwierdza ten fakt choć nie obeszło się bez małej wpadki ale o tym za chwilę.. Firma bardzo mocno stawia na bliski kontakt z klientem, posiada własny shoowroom, Club Gamma w postaci grupy na Fb oraz dobrze rozbudowaną sieć dystrybucji co nie jest zbyt częste w wypadku micro. Oficjalnego dystrybutora mamy nawet w kraju. Ale czas wrócić do samego zegarka, otrzymałem go dobrze wykonanym "travel box" w którym bezpiecznie można przechować cztery sztuki zegarków. Box wykonany jest z gąbki starannie wykończonej płótnem, wszystko zamykane na dwa suwaki. Poza zegarkiem znajdziemy w nim dokumenty oraz śrubokręt do wymiany pasków. Lubie takie dodatki, nie każdy z nas posiada w domu odpowiednie narzędzia do grzebania przy zegarkach a robiąc to miękkim i źle dopasowanymi śrubokrętem łatwo o zarysowanie zegarka czy zniszczenie śrubek. Divemaster DG-06 to jak łatwo można się domyśleć przedstawiciel zegarków typu "nurek" i trzeba przyznać, że posiada wszystkie atrybuty, których oczekujemy od tego typu zegarków.   Koperta 44mm wykonana ze stali 316L, okrągła w całości szczotkowana, grubość to 14.5mm, uszy dość szybko schodzące w dół nadają lekkość i ciekawy kształt kopercie. 52mm L2L oraz rozstaw uszu mieszczący 24mm pasek. Na środku koperty pomiędzy uszami koperta lekko "spiłowana" dzięki czemu nie obciera paska a on sam bardzo blisko przywiera do koperty. Bezel podobnie jak koperta szczotkowany, jednokierunkowy ze 120 klikami, na 10, 12 oraz 2 charakterystyczne wypustki mające ułatwić operowanie bezelem. Dekiel dobrze wycentrowany,zakręcany sześcioma śrubkami z głęboko wygrawerowanym logo producenta na tle przypominającym plaster miodu. Znajdziemy na nim również informacje i zastosowanych materiałach, pochodzeniu mechanizmu oraz nr seryjnym zegarka. Zakręcana koronka ozdobiona napisem Gamma II co jak możemy się tylko domyślać nawiązuje do tego, że jest to już druga wersja modelu(MkII), poprzednia miała swój debiut w 2016 roku - ale to tylko moje przypuszczenia. Z boku koperty zawór helowy. WR jak przystało na prawdziwego nurka 500M   Insert bezela   Wypukły wykonany z ceramiki, indeksy godzinowe lekko zapadnięte, wypełnione Swiss Super-LumiNova® BGW9 Na 12 znany nam z innych nurków indeks w postaci odwróconego trójkąta, dodatkowo opisane indeksy 15, 30 oraz 45.   Tarcza   Wykonana w technologii "Sandwich" z tradycyjnie zaznaczonymi indeksami 12,3,6 oraz 9 formie cyfr arabskich. W górnej jej części znajdziemy nazwę producenta "Gruppo Gamma" W dolnej pod wskazówkami Divemaster 500M W wersji DG-06 malowanie w gradiencie przechodzącym z ciemnogranatowego do błękitnego w kierunku środka tarczy. Indeksy podobnie jak srebrne wskazówki wypełnione BGW9 Wskazówka sekundowa czerwona, z lumą na czubku grotu. Szkło szafirowe "Double-domed" z wewnętrzną powłoka AR Mechanizm ETA 2824-2, automatyczna z dwukierunkowym nakręcaniem, 28800 bph, +/-12 s/ na dzień, rezerwa chodu 42 godziny.   Pasek Podczas zamówienia mamy do wyboru dwie opcje, skórzany Horween oraz canavas lub DS Firenze Testowa sztuka wyposażona była w pasek znanego i cenionego producenta Horween.   Dostępne wersje Divemaster występuje w sześciu wersjach kolorystycznych oznaczonych odpowiednio od DG01 do O6. Wersje różnią się od siebie wykończeniem tarczy oraz indeksów, wybór koloru dokonujemy między czarnym a granatem.   Podsumowanie Divemaster to bardzo solidnie wykonany nurek, mimo dość sporych rozmiarów i zdecydowanie grubej koperty nosi się go bardzo wygodnie, nawet pod koniec dnia blisko 140 gram noszone na ręku nie daje o sobie znać. Przez szybko schodzące uszy które już kawałek za bezelem zostały przełamane w dół powodują, że koperta wydaje się zdecydowanie mniejsza, dzięki czemu właściciele nawet drobniejszych nadgarstków powinni czuć się z nim ok. Połączenie niebieskiego - w tej wersji kolorystycznej - ceramicznego insertu bezela z gradientową granatową tarczą daje fenomenalny efekt. Podwójnie wypukłe szkło potęguje dodatkowo ten efekt. Zegarek jest dobrze spasowany, bezel chodzi ciasno, precyzyjnie, nie ma najmniejszych luzów za to... został źle wycentrowany i ustawienie trójkąta na godzinie 12 powoduje ucieczkę w lewą stronę wypustek co najbardziej widoczne jest na godzinie 6. Mamy zatem do wyboru pogodzenie się z odchyleniem trójkąta, lub braku symetrii w ustawieniu wypustek. Zastosowanie samych wypustek zamiast tradycyjnego wykończenia "coin" też nie należy do najbardziej udanych, operuje się nimi nie wygodnie, podczas obracania dośc mocno wbijają się w palce. Na dużą pochwałę zasługuje specyficzne wymodelowanie koperty pomiędzy uszami, dzięki zastosowaniu takiego rozwiązania nawierty na teleskopy mogły zostać wykonane blisko koperty, pasek nie obcierając praktycznie przylega do jej krawędzi, dzięki czemu nie istnieje drażniące i dość często spotykane u innych producentów zjawisko przerwy pomiędzy paskiem a koperta. Koszt zegarka to 950 USD to dość rozsądna cena patrząc na zastosowane materiały, mechanizm Eta na którym oparty jest ten model oraz nieporównywalnie mniejsza produkcję niż w wypadku marek mainstreem. Na koniec muszę dodać, że nasza testowa sztuka potrafiła zatrzymywać się podczas pracy ale wierzę, że jest to efektem tego jaką drogę przeszła zanim trafiła do nas. Zegarek o tych samych nr seryjnych zobaczycie na większości recenzji w net. Coś gdzieś po drodze poszło nie tak   Każdego tygodnia nowa recenzja na Facebook'owej Grupie Chronosapiens www.chronosapiens.com   Pełna oferta producenta oraz możliwość zakupu na stronie: https://www.gruppogammawatches.com/ Club Gamma: https://www.facebook.com/groups/clubgamma Insta: https://www.instagram.com/gruppogamma/















    • By ArturVonHycl
      Musha została założona w 2018 przez urodzonego w Japonii Masayuki Otsuka  
      Doświadczenie w obróbce metali zdobywał w Seki City – miasta które już za czasów Samurajów słynęła z wytwarzania mieczy.  
       
      Masayuki przez pięć lat jako lider grupy odpowiadał za zarządzanie produkcją oraz rozwojem produktu w firmie specjalizującej się w produkcji noży.  
       
      Swoje zegarki produkuje w Japonii, sam wykonuje część prac m.in polerowanie tarcz.  
       
      Samurai to drugi projekt Musha, w 2018 z sukcesem ufundowany został na KS projekt Nobunaga w którym podobnie jak w recenzowanym modelu zostasowano elementy ze stali damasceńskiej.  
       
      Jak łatwo się domyślić inspiracją dla modelu jest kultura Samurajów, jej symbole znajdziemy w kilku elementach zegarka oraz zastosowanych materiałach.  
       
         
       
      Recenzowany sztuka jest jednym z dwóch prototypów od finalnego produkty różni się gównie zastosowanym w nim mechanizmie.  
       
         
       
      Zegarek otrzymujemy w prostokątnym zamykanym na magnes pudełku, w którym oprócz zegarka znajdują się miejsca dla karty gwarancyjnej oraz przyboru do zmiany paska, w testowanej sztuce były one puste ale wierzę że związane jest to z etapem na jakim jest aktualnie projekt.  
       
         
       
      Koperta  
       
      Jej kształt od razu rzuca się w oczy 40mm wykonana ze stali 316L dzięki nietypowej konstrukcji z wydłużonymi oraz pogrubionymi uszami sprawia wrażenie zdecydowanie większej.  
       
      Blisko 53mm L2L oraz prosto odchodzące od koperty uszy powodują wypełnienie większości nadgarstka.  
       
      Na lunecie znajduje się grawer inspirowany Hamon – wzorami znanymi z japońśkich mieczy uzyskiwanymi podczas hartowania stali.  
       
      Logowana koronka jest optymalnej wielkości do wygodnego operowania oraz na tyle mała że nie dominuje koperty subtelnie się z nią zlewając.  
       
      Koperta zamknięta zakręcanym przeszklonym deklem.  
       
      Wodoszczelność wynosi 5ATM  
       
      Tarcza  
       
      Wykonana ze stali damasceńskiej w jej centralnym punkcie znajdziemy wycięty znak "tomoemon" związany z kulturą Samurajów.  
       
      Na tarczy znajdziemy nakładane polerowane indeksy oraz niewielkie okno daty z ramką.  
       
      Wskazówki nie są pokryte lumą.  
       
      Całość przykryta szkłem szafirowym sprawia wrażenie zaplanowanego oraz dobrze skomponowanego.  
       
      Mechanizm  
       
      Prototyp zbudowany jest na bazie Seiko NH35, finalna wersja wyposażona będzie w Miyota 9015 co przełoży się na ciekawszy widok przez przeszklony dekiel.  
       
      Pasek  
       
      Wykonany ze skóry strusia zakończony logowaną polerowaną klamerką, do wyboru mamy trzy kolory, niebieski, pomarańczowy oraz czarny.  
       
      Jakość określiłbym raczej na 3+, – wierzę, że do finalnej wersji dostarczony pasek będzie lepszej jakości.  
       
      Podsumowanie  
       
      Zegarek zdecydowanie należy do tych które zwracają na siebie uwage.  
       
      Nosi się wygodnie, mała zagłębiona w kopertę koronka nie wbija się w nadgarstek.  
       
      Długie proste uszy powodują, że zegarek cały czas jest na tym samym miejscu, nie przesuwa się na ręku.  
       
      Zastosowanie stali damasceńskiej daje wyjątkowy efekt, w związku z procesem produkcji uzyskany wzór nigdy się nie powtórzy dzięki czemu możemy być pewni, że otrzymujemy jedyny w swoim rodzaju egzemplarz.  
       
      Projekt bliższy jest biżuterii niż tym jak tradycyjnie postrzegamy zegareki, cieszy oko, tarcza przyciąga wzrok.  
       
      Zegarek nie naśladuje , ma własny niepowtarzalny styl, przyjemność z noszenia jakie dają zegarki w cenie kilkukrotnie wyższej.  
       
      Cena z KS wynoszącej ok 606 USD - 2500 zł za zegarek wykonany w Japonii jest bardzo ciekawą propozcją.  
       
      Kampania ufundowana jest w 88% z datą zamknięcia na 19 września. - trzymam kciuki.  
       
      Zegarek dostępny przez KS:  
       
      https://www.kickstarter.com/projects/mushawatch/samurai-the-watch-with-mysterious-and-luxury-damascus-steel  
       
      Nowa recenzja co środa na Facebookowej Grupie Chronosapiens  
       
      Zapraszamy!  
       

       







×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.