Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
Guest Kwiatek

Kieszonkowy Hampden

Recommended Posts

Guest Kwiatek

Witam,

Chłopaki proszę o wskazówki z którego roku może być ten zegarek?! Dostałem dziś w prezencie od znajomego (bo przecież zbieram zegarki) jest jakaś awaria ponieważ nie można przestawić wskazówek.

Zegarek podobno kilkadziesiąt (albo kilkanaście) lat temu przyjechał do kraju z USA.

 

Będę wdzięczny za pomoc.

 

3PAFnSg.jpg

 

Rj022sU.jpg

 

zpw8rsE.jpg

 

2iVVhiA.jpg

 

PKIXGlJ.jpg

 

S3Wi41z.jpg

 

aXvuO3Z.jpg

 

TlRgZhA.jpg

 

CzjgDw5.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zegarek ma w okolicy godz 5 dźwignie, po jej odciągnięciu ustawiasz wskazówki. Piękny, dobrej klasy mechanizm. Produkcja - około 1900 roku, ale trzeba by sprawdzić w bazach danych...


Miłego dnia!

Share this post


Link to post
Share on other sites

mechanizm ładniejszy /dla mnie/ niż tarcza. Bebechy są z ~1893-94. Oczywiście nie były one dopasowane do kolei. Ciuszki są z Crescentu (Brooklyn), którzy działali mięrezy 1882 a 1904. Także jest z epoki. Sprzedany do Philadelphia Watch Case co

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Kwiatek

Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź.

Nie pomyślał bym że to aż taki staruszek bo stan jest po prostu wyśmienity.

@pmwas jeśli chodzi o tą dźwignię to jest tylko coś takiego jak poniżej:

 

f3uoilD.jpg

 

82aNKfL.jpg

Edited by Kwiatek

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie odciągasz tą dźwignię paznokciem i kręcisz koronką

w/g moich danych 1893 - 17 kamieniowy, koperta złocona ogniowo z gwarancją na 25 lat

 

a w/g drugich końcówka 1884

 

post-27334-0-07379000-1575222837_thumb.jpg

 

i bądź tu mądry  :angry:

 

Pozdrawiam

Roman

Edited by Kieszonkowe

Share this post


Link to post
Share on other sites

O ile wiem, te koperty nie były złocone ogniowo - chyba robiono je łącząc dwie względnie grube blachy złota z mosiężnym rdzeniem. Mogę się mylić, ale chyba nie była to technika ogniowa...


Miłego dnia!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Kwiatek

Coraz bardziej mi się ten maluszek podoba...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie dziwię się - to cudowny zegarek. Make mechanizmy tej klasy to duży rarytas. Z reguły były tańsze, często 7-kamieniowe. To naprawdę świetna rzecz.


Miłego dnia!

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sumie... i tak i nie. Stron o amerykańskich zegarkach trochę jest, ale fajnej, dobrej strony o Hampdenie konkretnie nie znam. Z ciekawostek - Hampden upadł pod koniec lat 20-tych i został sprzedany... Rosjanom. Fabryka pojechała do Moskwy, gdzie działała dalej jako 1GCzZ. W roku 1942 przeniesiono ją do Złatoustu, gdzie jest do dzisiaj :)


Miłego dnia!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Kwiatek

Po co szukać jak Was - fascynatów z tak ogromną wiedzą mamy na miejscu na naszym forum :)

 

Bardzo dziękuję za ciekawostkę.

 

Swoją drogą, widać że w Rosji zegarki kieszonkowe w tamtych czasach były zdecydowanie większe. Pierwszy raz mam takiego kieszonkowego malucha.

Share this post


Link to post
Share on other sites

1 GCzZ produkowała początkowo 4 mechanizmy. Dwa kieszonkowe Typ 1 (amerykański rozmiar 16 - duży), Typ 2 (rozmiar 12, mniej więcej jak Molnia), oraz dwa naręczne - typ 3 (męski) i typ 4 (damski). Damski był malutki, rozmiar 8-0, na oko ok 15mm. Jednak gdy skończyły się zapasy amerykańskich części, w produkcji pozostał tylko duży Typ1, znany później jako K43. Produkcję pozostałych modeli zakończono zanim się na dobre zaczęła...


Miłego dnia!

Share this post


Link to post
Share on other sites

O ile wiem, te koperty nie były złocone ogniowo - chyba robiono je łącząc dwie względnie grube blachy złota z mosiężnym rdzeniem. Mogę się mylić, ale chyba nie była to technika ogniowa...

 

Masz rację te koperty były robione w dwojaki sposób albo walcowane albo ogniowo. Jeśli walcowane to na warstwę najczęściej mosiądzu lub miedzi nawalcowywano obustronnie cienką warstewkę złota (ale i tak była ona "stapiana" z rdzeniem - i stąd chyba moje uproszczenie "ogniowo") .

Typowe złocenie ogniowe polega na tym że rdzeń pokrywa się amalgamatem złota a następnie wygrzewa, rtęć wyparowuje a złoto osadza się na rdzeniu. Ze względu na szkodliwe pary rtęci właściwie już dawno zostało zaprzestane. Jedna i druga metoda polega na połączeniu/stopieniu cienkiej warstewki złota z rdzeniem, uzyskujemy dzięki temu znacznie grubszą warstwę złota niż przy złoceniu galwanicznym i mocniej związaną z podłożem a co za tym idzie możemy dać znacznie dłuższą gwarancję np. 25 lat. Jeśli taka warstwa się przetrze to wyraźnie widać jakby "sandwicz" poszczególnych warstw. I praktycznie niczym nie da się ubytku uzupełnić - zawsze będzie widoczny uskok.

Ja kilkanaście lat temu próbowałem uzupełnić własnie takie ubytki ogniowo - i to z dobrym skutkiem - ale właśnie ze względu na rtęć zaprzestałem tych eksperymentów.

 

Pozdrawiam

Roman

 

p.s. nadal nie jest to gruba warstwa złota bo z natury sięgająca mikronów, gdzieś kiedyś czytałem że tyle lat gwarancji ile mikronów ?

Edited by Kieszonkowe

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tym złoceniem w Amerykańcach to rozmawiałem kiedyś z facetem który odzłacał koperty zegarków z pozłoty i mówił że amerykańców nie opłaca się robić bo tam zasada jest taka że im więcej gwarancji na deklu to gorsze złoto - podobno im więcej lat gwarancji tym mniej złota w złocie a więcej metali twardych w domieszce aby było to odporne - nawet do 9 karatów schodzili ale wtedy było twarde i więcej lat gwar.

Więc im mniejsza gwarancja tym więcej lepszego złota


Podobnie jest z zegarkami kieszonkowymi trzy deklowymi Stowa,Favor i ta cała seria podobnych których mnóstwo trafiało na rynek Niemiecki - One po 80-100 latach są jak nowe - można je wyczyścić i lekko przepolerować pastą, ale próba polerki na filcu od razu powoduje przetarcia i wyłazi ciemny podkład (nie mosiądz czy miedź tylko jakaś srebrnawa warstwa pomiędzy  - warstwa bardzo cieniutka choć na deklu 25 lat gwar. 

Edited by Paweł Bury.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To zależy od producenta. Są koperty z bardzo grubą warstwą złota (co widać zwłaszcza w egzemplarzach, do których dorwali się poszukiwacze złota z pilnikiem), a są tez „kombinowane”.


Miłego dnia!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.