Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
artme

Submariner 5513 vs Nowa biała Daytona

Który zegarek dla jednozegarkowca?  

22 members have voted

You do not have permission to vote in this poll, or see the poll results. Please sign in or register to vote in this poll.

Recommended Posts

Witajcie,

teoretycznie zapodałem pojedynek, jednak najbardziej bedzie mi zależało na opinii tych, co nosili bądź noszą ponad 40-stoletnie vintage ;)

Kwestia, to zegarek dla jednozegarkowca  :blink:  :blink:  :blink:  :D  i... zarowno Daytona jak i Sub 5513 nie sa idealne - wiem (choćby brak daty :P ).

Co byście doradziili - jakie macie przemyślenia, bo chyba tak skrajnego porownania jeszcze nie było :ph34r::rolleyes:

 

Zapraszam do głosowania i oczywiście każda rada będzie cenna B)

 

Z góry dziękuję i zapraszam

artme

 

Zdjęcia poglądowe z internetu:

post-25547-0-67418300-1581021565.png

post-25547-0-75039000-1581021590.png

Edited by artme

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli 100% pewne źródło to 5513, a jeżeli nie to z tych dwóch jednak Daytona.

Tak czy inaczej jak dla mnie to żaden dla jednozegarkowca (nie ze względu na datę, a właściwie jej brak)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla jednozegarkowca nowy zegarek to moim zdaniem lepszy wybór (mniejsze ryzyko awarii, zapewne lepsza precyzja chodu, rzadsze przeglądy u zegarmistrza).

Choć nie przepadam za Daytoną, to w tym zestawieniu oddaję głos na ten zegarek. Gdyby wybór dotyczył nowego Suba i nowej Daytony, to wolałbym Suba. Ja jednak nie jestem zwolennikiem noszenia starych zegarków po kimś obcym, choć oczywiście bardzo doceniam świat zegarków vintage i wielką wiedzę jaka łączy się z tą tematyką. 

Edited by mylof

" Nikomu nieznane tajemne serce zegara " - Elias Canetti

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tych dwóch zdecydowanie nowa Daytona, chociaż podobnie jak przedmówcy uważam, że jedyny zegarek powinien mieć datę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do tyrania na co dzień to jednak coś nowego.

To jest tak, jak ze starym (zabytkowym) samochodem... nie wyobrażam sobie używać go do codziennej jazdy... po prostu szkoda go.

Share this post


Link to post
Share on other sites

zdecydowanie 5513

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do tyrania na co dzień to jednak coś nowego.

To jest tak, jak ze starym (zabytkowym) samochodem... nie wyobrażam sobie używać go do codziennej jazdy... po prostu szkoda go.

Ja dokladnie tak samo. Dlatego mój glos na daytone


Pozdrawiam,

Janek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzieki za wszelkie opinie B)

Wiem, ze pod wzgledem uzytkowym, to nowy vs stary zawsze bedzie z przewaga na nowy, tylko wiecie jak to jest - chcialoby sie czegos wiecej czasem jak tylko "wygody uzytkowania" (choc tu nowy sub bije wszystkich na glowe ;) ) i dla mnie, to taki 5513, to jak obcowanie z pieknym obrazem (dzielem sztuki/historia) kazdego dnia, choc oczywiscie uniwersalnosci mu brakuje i dlatego chcialem, aby codzienni uzytkownicy vintygow poradzili czy warto sie w to ladowac z zamiarem noszenia tylko vintage  -_-

Domyslam sie, ze mechanizm nie jest tak odporny na uzytkowanie jak nowe referencje i moze cos walnąć czy sie popsuc wczesniej niz u nowych, albo dokladnosc chodu daje wiele do rzyczenia etc.... no sam nie wiem, bo jest okazja i decyzja nie jest latwa. Zawsze moze zostac nowy sub, bo przyszedl 2 miesiace temu i ponownie cieszy, jednak choroba postepuje i zycie takie jakies nuuuudne sie staje :D;)

Edited by artme

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam już całkiem pokaźne stadko vintage Grand Seiko, wszystkie są starsze niż ten 5513 i wszystkie jak najbardziej nadają się do codziennego noszenia i pod względem wytrzymałości i dokładności i ewentualnego serwisu ( prawie wszystkie miały go niezbyt dawno lub całkiem niedawno ). Uważam że to tylko kwestia konkretnego egzemplarza, vintage jako nowe były do noszenia więc jeśli są w dobrym stanie to nadal do noszenia się nadają. Sporo się naszukałem ale znalazłem takie które mogę nosić bez obawy ale nie były to najtańsze okazy na rynku.

Oczywiście trzeba brać poprawkę że niektóre są dość rzadkie i w razie zgubienia lub zniszczenia trudno będzie o kolejny. W przypadku Rolexa dochodzi jeszcze wielokrotnie większa wartość.

Share this post


Link to post
Share on other sites

1. Spójrz w głąb siebie :ph34r:  i zastanów się dlaczego wybrałeś 116610LN, a nie 114060? Czy aby na pewno 'heritage' 5513 i kultowość Daytony zrekompensują brak daty?

 

2. Twoja ankieta jak tak samo zasadna jak pytanie do Passero czy Burnsa jaką markę zegarków polecają?  :P U nas na forum 5513 można pewnie na palcach jednej ręki policzyć a ceramiczne Daytony na palcach dwóch rąk. Sprawdzisz tylko 'popularność' tych zegarków w Klubie. Zatem więcej osób powie, że Daytonę. Z kolei głosy osób, które nie użytkowały żadnego z nich są mało pomocne. Dlatego też nie biorę udziału w głosowaniu, a jedynie napiszę w poście.

 

3. Każde 5513 przywrócisz w RSC do fabrycznego stanu jeśli chodzi o mechanizm, więc użytkowo to są niuanse w porównaniu z obecnymi werkami.

 

Obserwując Twoje posty od lat, proponuję Ci 233 i Daytonę. Z taką parką będziesz miał względny spokój od zegarkowych wyborów tak z  ...dobry rok   :D

Edited by memento mori

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzieki za wszelkie opinie B)

Wiem, ze pod wzgledem uzytkowym, to nowy vs stary zawsze bedzie z przewaga na nowy, tylko wiecie jak to jest - chcialoby sie czegos wiecej czasem jak tylko "wygody uzytkowania" (choc tu nowy sub bije wszystkich na glowe ;) ) i dla mnie, to taki 5513, to jak obcowanie z pieknym obrazem (dzielem sztuki/historia) kazdego dnia, choc oczywiscie uniwersalnosci mu brakuje i dlatego chcialem, aby codzienni uzytkownicy vintygow poradzili czy warto sie w to ladowac z zamiarem noszenia tylko vintage  -_-

Domyslam sie, ze mechanizm nie jest tak odporny na uzytkowanie jak nowe referencje i moze cos walnąć czy sie popsuc wczesniej niz u nowych, albo dokladnosc chodu daje wiele do rzyczenia etc.... no sam nie wiem, bo jest okazja i decyzja nie jest latwa. Zawsze moze zostac nowy sub, bo przyszedl 2 miesiace temu i ponownie cieszy, jednak choroba postepuje i zycie takie jakies nuuuudne sie staje :D;)

 

Jakbyś rzucił na PW ile trzeba za takiego 5513 obecnie zapłacić,to byłbym wdzięczny...Gdybyś się ,na przykład rozmyślił i go nie chciał..:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

artme, nie oddałem swojego głosu na żaden z ww zegarków. Jednak napiszę parę słów. "Wiem" co masz na myśli, mówiąc o "obcowaniu z obrazem".
Jestem na forum już jakiś czas, i mam swoje przemyślenia co do "zegarka" idealnego. Bardzo lubię chronografy, jednak nie wybrałbym go jako jedyny zegarek, nie wybrałbym też "starego" zegarka. Padło tu, zdanie, że jeśli na co dzień, to coś nowszego i tu się zgadzam. Zgadzam się też, że jako jedyny zegarek dla mnie musi mieć datę, i jeszcze jedno. Nie brałbym chronografu, bo wiem, że bardzo rzadko bym z niego korzystał (więc po co brać zegarek z chronografem).
Rozumiem, że "lubisz cenisz" markę Rolex, jednak ja bym szedł w innym kierunku, w kierunku gdzie jak ktoś popatrzy na mój nadgarstek to patrząc na Daytonę będzie myślał "snob" (bo jeszcze jest mała wiedza u nas w kraju). Wolałbym sytuację, w której tylko nieliczni docenią "mało" znaną markę....
 


Robert

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Domyslam sie, ze mechanizm nie jest tak odporny na uzytkowanie jak nowe referencje i moze cos walnąć czy sie popsuc wczesniej niz u nowych, albo dokladnosc chodu daje wiele do rzyczenia etc.... 

 

Werk 1520 z 5513 będzie bardziej wytrzymały niż 31XX. Dokładność chodu w byłym moim była w granicach 0/doba.

Share this post


Link to post
Share on other sites

...vintage jako nowe były do noszenia więc jeśli są w dobrym stanie to nadal do noszenia się nadają.

To chyba nalepsze zdanie nt. vintydży, bo czesto o tym zapominamy B)

 

Obserwując Twoje posty od lat, proponuję Ci 233 i Daytonę. Z taką parką będziesz miał względny spokój od zegarkowych wyborów tak z  ...dobry rok   :D

Myslalem nie raz o powrocie do kilku zegarkow i jesli mialyby to byc dwa, to sa u mnie tylko takie kombinacje:

1. Panerai 127 (Fiddy) + sub

2. Vintage sub lub vintage Moonwatch z '69 + Pepsi / sub :D

 

Jakbyś rzucił na PW ile trzeba za takiego 5513 obecnie zapłacić,to byłbym wdzięczny...Gdybyś się ,na przykład rozmyślił i go nie chciał.. :)

Nie ma jednoznacznej ceny, bo wszystko zalezy od modelu/stanu/dokumentacji. Zaczynaja sie od 30k a koncza na ponad 100k :)  Jednak te najmniej kombinowane nie mowiac juz o tych praktycznie kompletnych i nieodswiezanych zaczynaja sie od 60k a jesli dochodzi do tego dowod zakupu, pudelko i cala reszta (czyli komplet), to 70k-80k najmniej :ph34r:

 

...jednak ja bym szedł w innym kierunku, w kierunku gdzie jak ktoś popatrzy na mój nadgarstek to patrząc na Daytonę będzie myślał "snob" (bo jeszcze jest mała wiedza u nas w kraju). Wolałbym sytuację, w której tylko nieliczni docenią "mało" znaną markę....

Mialem AP RO - dla wiekszosci zielonych ludzi zegarek brzydki a nazwy nawet przeczytac nie potrafili i jakos nie zauwazylem roznicy np. z zielonym hulkiem ;)

 

@Bartek79 - powyzszy cytat @Bugsa potwierdza to, co napisales ;):)

 

Edited by artme

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.