Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
Budrys1987

Tissot Le Locle

Recommended Posts

Cześć wszystkim!

To mój pierwszy post na forum i od razu prośba:

Czy ktoś z Was mógłby potwierdzić autentyczność poniższego Tissota Le Locle? Sprzedający dołącza wszystkie papiery poza paragonem, ale zdjęcia wyglądają trochę jak z kalkulatora. Mimo to porównując ze znalezionymi w internecie wydaje się, że to oryginał.

 

https://www.olx.pl/oferta/zegarek-meski-tissot-le-locle-automatic-t41-zloty-na-pasku-stan-nowy-CID87-IDD8cbn.html#ab93a67b62

 

Ref: T41.5.413.73.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fidelio

Referencja zgadza się z tym, co na zdjęciach. IMO wygląda to na oryginał.

Także pudełko, w tym kartoniki, typowe dla Tissota.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Byłbym ostrożny. Pudełka i kartoniki jeszcze łatwiej podrobić niż zegarek.

Numer seryjny się nie zgadza, przywieszka od jakiegoś kwarca....

Edited by emzet

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Numer seryjny się nie zgada, przywieszka od jakiegoś kwarca...."

emzet moglbys rozwinac?

 

Mam kilka Tissotow i zestaw papierologiczny wyglada ok. 

 

Bardziej chodzi mi o ocene samego zegarka. Sprzedajacy wystawia jedynie jedna sztuke zegarka, co wyglada wiarygodnie, natomiast wole dmuchac na zimne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Numer seryjny się nie zgada, przywieszka od jakiegoś kwarca...."

emzet moglbys rozwinac?

 

Mam kilka Tissotow i zestaw papierologiczny wyglada ok.

 

Bardziej chodzi mi o ocene samego zegarka. Sprzedajacy wystawia jedynie jedna sztuke zegarka, co wyglada wiarygodnie, natomiast wole dmuchac na zimne.

Na zdjęciach widać przywieszkę z nr seryjnym i logotypem mechanizmu kwarcowego.

Nr seryjny na dekielku jest inny, a mechanizm zegarka automatyczny.

 

Wysłane z mojego AGS2-L09 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja byłbym ostrożny, odbiór osobisty ze sprawdzeniem u zegarmistrza. 

Pudełko i papiery wyglądają ok, ale ja nie kojarzę żebym do moich dostał je w foliach... tyle, że moje le locki mają już po 10 lat, może teraz się coś zmieniło. Najlepiej podejdź do jakiegoś sklepu i porównaj.

Nie ma dowodu zakupu, ale może przynajmniej karta gwarancyjna wypisana?

Tutaj jest dużo dokładnych zdjęć tyle, że model ze srebrną kopertą https://forums.watchuseek.com/f29/fs-tissot-le-locle-automatic-eta-2824-full-kit-ad-warranty-4170002.html

 

Poza jakością zdjęć, naklejka z tyłu też nie pomaga. W przyszłym tygodniu mogę zrobić zdjęcia mojego złotego, bo teraz na wyjeździe mam tylko srebrny z bransoletą 


Pozdrawiam,

Janek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzieki za odpowiedz. Ale mowisz o tym numerze przy przewieszce, przy pasku? Tam jest T41.5.413.73 i to jest wlasnie numer tego modelu Tissota Le Locle (wg google).


vvv

Dzieki! To nie jest najnowsza wersja. Porownywalem dokladnie te wersje po numerze ref i wyglada bardzo podobnie. Jedyne, czego sie nie moge w internecie dopatrzec, to te numery 16BL0792047 z tylu na mechanizmie. Orientuje sie ktos z Was, co one moge oznaczac?

 

Sprzedajacy twierdzi, ze zegarek otrzymal rok temu w prezencie i od tego czasu lezy nieuzywany. Zegarek w zasadzie jedzie do mnie w opcji za pobraniem z mozliwoscia sprawdzenia zawartosci przesylki. Tylko sie tak zaczalem zastanawiac, czy na pewno wszystko jest ok. Troche mnie zaniepokoiliscie. :( Na co jeszcze powienienem zwrocic uwage ogladajac go?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ref. i nr seryjny to nie to samo.
Jeśli siedzi w nim chiński klon ety, to trzeba sprawdzić czy mechanizm jest logowany pod kołem balansowym. Nie wiem czy bez odkręcenia dekielka można to dojrzeć.

 

W egzemplarzu z linka kolegi vvv wszystko się zgadza:

post-21240-0-04259700-1582581129_thumb.jpg

post-21240-0-60988900-1582581165_thumb.jpg

 

Podsumowując ten "twój" wygląda słabo.

Wysłane z mojego AGS2-L09 przy użyciu Tapatalka

Edited by emzet

Share this post


Link to post
Share on other sites

Faktycznie wyglada na to, ze pomimo iz numer referencyjny jest poprawny, to serial powinien byc inny.

 

Napisalem z zapytaniem do sprzedajacego.

 

Czy tworzenie replik/ podrobek Tissota w ogole jest oplacalne? Nigdy takich nie widzialem, stad pytanie. Nie ukrywam, ze mocno bym chcial, zeby zegarek byl oryginalny, ale nie chce wyrzucic 900zl.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak rok temu to powinien być już powermatic80, a nie automatic... 

900zł tak na prawdę to bardzo dobra cena ze ten model i to nowy


Pozdrawiam,

Janek

Share this post


Link to post
Share on other sites

No tak, ta cena mnie skusila wlasnie.Gdzieniegdzie mozna jeszcze dostac jakas resztke tej serii, wiec to jest mozliwe.

 

Bardziej mnie interesuje kwestia gwarancji. Kiedy dostajemy zegarek na prezent, to nie dajemy paragonu, ale kartonik z gwarancja powinien byc wypisany na wlasciwy numer modelu seryjnego, prawda?

Share this post


Link to post
Share on other sites

ogólnie zegarek wygląda ok

jedyne co można sprawdzić to logo ety pod balansem ale w przypadku le locle zrobienie zdjęcia przez dekiel raczej nic nie da


OMEGA SEAMASTER 300M

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wyglada ok przygladajac sie szczegolom, ale te papiery mnie dosc mocno zaniepokoily.

 

Z tego co ustalilem sprzedajacy otrzymal go w prezencie od dziadkow, ktorzy nie zdradzili mu miejsca jego nabycia. Nie napawa to optymizmem. Tak wiec w tym przypadku raczej zegarka nie odbiore i wroci do nadawcy. Model mega mi sie podoba, ale swiadomosc, ze to byc moze zwykla replika troche mnie przeraza.

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie może to być replika tego modelu bo takich po prostu nie ma

natomiast podróbki tego modelu zazwyczaj są gorzej wykonane i praktycznie zawsze coś się nie zgadza

jedyne co mogłeś zrobić to poprosić o przesyłkę ze sprawdzeniem zawartości i przy odbiorze zerknąć za pomocą lupy pod balans czy jest tam logo ety

 

miej na uwadze to że sprzedający niezbyt lubią osoby które kupują zegarek a dopiero później analizują sytuację czy było warto i na niektórych grupach zegarkowych byłbyś już spalony na liście kupujących


OMEGA SEAMASTER 300M

Share this post


Link to post
Share on other sites

CIESLUT

Uscislajac- zegarek zamowilem dokladnie z ta opcja, o ktorej piszesz, wiec kiedy przyjdzie jutro to mam mozliwosc zobaczyc zawartosc.

 

Nie mam jednak zbyt duzej wiedzy, aby ocenic czy zegarek jest oryginalny. W tym przypadku nie jest to kwestia "analizy, czy bylo warto", tylko komentarzy uzytkownikow nad Toba, ktorzy twierdza, ze jest to raczej podrobka. Jako, ze nie jest to zakup przez Allegro nie mam zadnej mozliwosci reklamowania sprzetu w razie problemow, a 900 zl to mimo wszystko nie mala suma.

 

Po przycisnieciu kupujacego on sam nie jest pewien pochodzenia zegarka, co nie napawa optymizmem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

no sprawa dziwna

gdybym chciał sprzedać poszedłbym do zegarmistrza a tam potwierdził oryginalność

co do zegarka to przy odbiorze jesteś w stanie sam to stwierdzić patrząc poprzez lupę na balans

pod balansem musi być logo ety oraz oznaczenie 2824 a jeśli go nie będzie jest to najlepsza podróbka jaką widziałem do tej pory i kiedykolwiek pewnie zobaczę


OMEGA SEAMASTER 300M

Share this post


Link to post
Share on other sites

CIESLUT

mógłbyś dokładniej wytłumaczyć laikowi, gdzie powinienem spojrzeć? Rozumiem, że patrzyłes na zdjęcia z OLXa, nie te wstawione do tematu?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja powiem tak

 

- Niejasności co do pochodzenia

- Brak paragonu, faktury zakupu

- Napisy na książeczce dotyczą kwarcowego chrono - pewnie PRC200 bo tam na pewno był G-10

- OLX

- Niska (za niska cena)

- Napis na pasku TISSOT  -_-

 

 

post-68206-0-17687800-1582645956.png

post-68206-0-27343500-1582645975.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wow! Nieźle Paweł! Tylko kto kupuje takie repliki w cenie nie wiele niższej niż oryginał?

 

Dziwna sprawa, gdyby papiery z metki się pokrywały wziąłbym z dużą chęcią. Zegarek bardzo mi się podoba.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uściślając, replikę Tissota może zrobić tylko Tissot. Jeśli jest inaczej, to nie ważne jaki zastosowano mechanizm, jak ktokolwiek to nazywa (Perfect Replica), ile za to chce, bo to nie będzie replika, tylko podróbka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystko zostało już zasadzie powiedziane, dodam tylko że ja nie wierzę w Tissoty za pół, a nawet za 2/3 oficjalnej ceny. Ku przestrodze krótka historia mojego pierwszego zegarka kupionego za ciężko zarobione pieniądze. Padło na Tissota Couturier (kwarc) z Allegro dawno temu za jakieś 900 złotych... spora oszczędność w stosunku do sugerowanych +-1600 złotych. Zegarek był z całym kompletem dokumentów, z kartą gwarancyjną postemplowaną pieczątką z punktu w Singapurze (który na oficjalnej stronie Tissota widniał). Wszystkie numery się zgadzały, jedynie brak paragonu bo oczywiście był niby na prezent. Po półtora roku padło mi zapięcie motylkowe więc wysłałem zegarek do SG na Marynarską, bo myślałem że uda się je zrobić na gwarancji. Kilka dni później zadzwoniła do mnie miła Pani i oznajmiła, że zegarek niestety nie jest oryginalnym produktem Tissot i że zamierzają go zutylizować (sic!). Byłem w lekkim szoku, więc kobieta słysząc to stwierdziła że postarają się jeszcze raz potwierdzić oryginalność (??). Nic z tego nie wyszło, ale jakoś wybłagałem zwrot -  oczywiście żadnych szczegółów się nie dowiedziałem. Kiedy zegarek do mnie wrócił poszedłem z nim do dobrego zegarmistrza. Obejrzał dokładnie zegarek, otworzył i stwierdził że nie widzi tutaj żadnych wskazań co do tego że to podróbka (m. in. datownik nie biały tylko czarny) a mechanizm był dokładnie taki sam jak w kwarcowej, otwartej na jego blacie Certinie. Zegarmistrz radził co prawda, żeby się wykłócać bo wie jak to jest ze "specjalistami" ze SG ale dla mnie było szkoda na to czasu i nerwów. I weź bądź człowieku mądry... Czy serwis celowo wprowadził mnie w błąd, bo zegarek był np. z poza oficjalnej dystrybucji czy nabyłem podróbkę tego już się nigdy pewnie nie dowiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By Jxxer
      Cześć,
       
      Szukam zegarka na prezent dla żony i wpadł mi w oko taki Tissot (T930.007.46.046.00 😞

      Nigdy nie lubiłem tej marki ale jak zacząłem się im bliżej przyglądać to doszedłem do wniosku że są to naprawdę całkiem ładne i dobrze zrobione zegarki i w niczym nie ustępują innym markom z Swatch Group.( w podobnym zakresie cenowym).
      Chciałbym się was zapytać co o nim sądzicie, Ja sam mam też wątpliwości co do POWERMATIC 48.111 który w nim siedzi, zastanawiam się czy nie jest to najgorsza wersja tego werka z plastikowym wychwytem.
      Oczywiście mogę go kupić w trochę niższej cenie niż 6 400 zł.
      Za wszelkie rady i inne propozycję będę bardzo wdzięczny.
       
    • By rads
      Zapraszam do lektury krótkiego opracowania, poświęconego szczególnemu zegarkowi w najnowszej historii marki Tissot – modelowi o dźwięcznej nazwie Ballade.
       

       
      Nie jest tajemnicą, że w portfelu marek Swatch Group, Tissot jest pozycjonowany bliżej parteru niż szczytu ich własnej "piramidy prestiżu" 😉 Oznacza to mniej więcej tyle, że firma za zadanie wytwarzać zegarki na masową skalę, najczęściej w cenie znacznie poniżej 1000 Euro, których większość posiada mechanizm kwarcowy lub stosunkowo tani mechanizm automatyczny - pochodzący od zewnętrznego dostawcy (w tym przepadku rzecz jasna ETA SA, również należącej do Swatch Group Ltd.). Kupując taki zegarek otrzymujemy szwajcarski produkt, po którym oczywiście mamy prawo oczekiwać należytej jakości wykonania i niezawodności. Jednakże nikt myślący zdroworozsądkowo raczej nie spodziewa się znalezienia w nim drogich zegarmistrzowskich innowacji, zarezerwowanych niemal wyłącznie dla marek z tzw. wyższej półki.
       
      Zmieniło się to zasadniczo po zaprezentowaniu modelu Ballade na targach Baselworld w 2017 roku (a de facto po opublikowaniu specyfikacji zegarka kilka miesięcy wcześniej). Zastosowanie krzemowej sprężyny balansu w zegarku z tego pułapu cenowego sprawiło niemałą niespodziankę i bynajmniej nie pozostało niezauważone w światku zegarkowych entuzjastów. Wysyp pozytywnych recenzji potwierdza, że idea śmiałego upowszechniania zegarmistrzowskich innowacji okazała się słuszna - Tissot dołączył tym samym do (mimo wszystko wąskiego w 2017 roku) grona marek wykorzystujących elementy z krzemu, jak m.in. Ulysse Nardin (pierwszy zegarek z krzemem, 2001), Patek Philippe, Breguet, Blancpain, JLC, Omega, Rolex czy Tudor.
       
      Dziś nikogo już nie zdziwi krzemowy włos czy certyfikat COSC w modelu za 3-4 tysiące złotych, podobnie jak automatyczny mechanizm z 3-dniową rezerwą chodu. Jednak połączenie tych wszystkich zalet w jednym zegarku nadal sprawia, że choć Ballade na zewnątrz wydaje się skromna - nie sposób przejść obok niej obojętnie ( https://www.montredo.com/affordable-luxury-watches-with-silicon-components/ ).
       

       
      Moja własna przygoda z Ballade zaczęła się kilka lat temu, kiedy okazyjne zakupiłem 2 nowe egzemplarze tego modelu. Obydwa zegarki z powodzeniem użytkowałem naprzemiennie i byłem z nich bardzo zadowolony. Po pewnym czasie Balladki padły jednak ofiarą redukcji na krwawym ołtarzu zegarkowej rewolucji, w trakcie mozolnej wspinaczki na tzw. wyższy szczebel 😉😄
       

       

       
      Temat wydawał się zamknięty. A jednak wciąż coś sprawiało, że od czasu do czasu uparcie przypominałem sobie o Ballade: a to przystanąłem przy witrynie sklepowej, na której cierpliwie zbierała kurz w towarzystwie popularniejszych modeli, a to znów (całkowitym przypadkiem!) natrafiałem na jej zdjęcie w necie, co zwykle kończyło się przeczytaniem lub obejrzeniem paru recenzji, które i tak od dawna znałem na pamięć. W końcu wydarzyło się więc to, co jak powiadali greccy filozofowie przyrody, musiało się wydarzyć: ponownie kupiłem Ballade 😄
       

       
      Mniej więcej doszedłem już do tego, co mnie osobiście urzeka w tym zegarku, ale to, rzecz jasna, kwestia gustu i osobistych preferencji, o których nie ma sensu się rozpisywać. Napomknę tylko, że chyba najbardziej podoba mi się obecna tu szczypta vintydżu, czyli subtelne, stylistyczne nawiązania do lat 50-tych, jak wskazówki Dauphine, charakterystyczny, szlifowany pierścień pod indeksami godzinowymi czy płaska, "oldschoolowa" koronka.
       

       
      MECHANIZM
       
      Niewątpliwie najciekawszą cechą Ballade jest jej nietuzinkowy mechanizm, czyli specjalna wersja Powermatic 80 z krzemowym włosem balansu i certyfikatem COSC.
       
      Choć  oparty o niezwykle popularny i wykorzystywany od dziesięcioleci mechanizm automatyczny ETA 2824-2, Powermatic posiada kilka bardzo nowoczesnych rozwiązań.
       
      Po pierwsze Powermatic 80 charakteryzuje się dłuższą sprężyną naciągu oraz częstotliwością chodu zmniejszoną z 4 do 3 Hz, co umożliwiło zwiększenie rezerwy chodu z 42 do imponujących 80 godzin.
       
      Drugą charakterystyczną innowacją tego mechanizmu jest przystawka balansowa pozbawiona regulatora chodu - mechanizm jest na stałe regulowany w trakcie procesu produkcyjnego z wykorzystaniem pomiaru laserowego. Ewentualna regulacja chodu jest możliwa jedynie poprzez symetryczne przesuwanie przeciwwag w postaci przeciwległych śrub na kole balansowym.
       
      Po trzecie oczywiście krzemowy włos balansu (wersja mechanizmu C07.811 Si zastosowana w Ballade). Rozwiązanie to odpowiada za poprawę właściwości antymagnetycznych i zwiększoną odporność na zmiany temperatury, co zapewnia bardziej precyzyjną i bezawaryjną pracę mechanizmu.
       
      Po czwarte, wersję Powermatika z krzemowym włosem wyposażono w nowoczesny system antywstrząsowy, chroniący oś koła balansowego (najprawdopodobniej odmiana Nivachoc, który jest stosowany w dużo droższych mechanizmach m.in. przez Omegę, Longines-a czy Rado ( http://symb.ly/tag/nivachoc-shock-bsorber/ ). System antywstrząsowy chroniący oś koła balansu zastosowany w podstawowej wersji Powermatika o symbolu C07.111 to sprężyna Novodiac, montowana typowo w tańszych mechanizmach klasy "ekonomicznej" ( https://calibercorner.com/novodiac/ ).
       
      Więcej nt. "krzemowej rewolucji" i korzyści z zastosowania krzemu (j. ang.): https://www.watchonista.com/articles/opinions/watchmakers-depth-opinion-progress-silicon
       

       
      Po piąte w podstawowej wersji Powermatika C07.111 zastosowano innowacyjne rozwiązanie w postaci syntetycznych elementów wychwytu: widelca (kotwicy) oraz koła wychwytowego. O takim rozwiązaniu informuje napis High-Tech Escapement wygrawerowany na wahniku, wraz z podaną liczbą 23 kamieni (grafika po prawej). W odróżnieniu od wersji podstawowej, mechanizm Powermatic zastosowany w Ballade nie posiada syntetycznych elementów wychwytu, lecz są one wykonane ze specjalnych stopów metali, mających właściwości antymagnetyczne (najprawdopodobniej takich samych, jak w wersji Top/COSC mechanizmu bazowego 2824-2) ze standardowym wykorzystaniem 2 kamieni paletowych w kotwicy (stąd różnica w ilości kamieni łożyskujących pomiędzy obiema wersjami).
       

       
      Dla (bardzo) ciekawskich: Wskazana na powyższej grafice "dźwigienka", widoczna wyłącznie w wersji z krzemową sprężyną balansu, nie służy - jak się potocznie uważa - do regulacji chodu, a do korekcji błędu wynikającego z niesymetrycznej pracy koła balansowego (tzw. przesuwka, do której mocowany jest klocek przytrzymujący zewnętrzny koniec włosa balansowego). W wersji mechanizmu z syntetycznym wychwytem przesuwka jest prawdopodobnie umieszczona pod przeciwległej stronie i dlatego pozostaje niewidoczna (może to wynikać z faktu, że włos balansu w wersji Si jest zamontowany odwrotnie niż w wersji podstawowej).*

      *źródło: konsultacje z zegarmistrzami (m.in Mark Sirianni / The Watch Doctor), dyskusja na watchuseek.com, strony i blogi poświęcone mechanizmom (m.in. https://www.europastar.com/news/1004085570-tissot-s-new-sub-1000-swiss-franc-chronometer.html#highlight=powermatic, https://wahawatches.com/watch-talk-whats-the-beat-error-of-a-watch/). Ustalenie tego zajęło mi spory kawał życia, ale przysięgam, że było warto! 😂
       
      Warto mieć też na uwadze, że w przypadku mechanizmów produkowanych przez ETA, a więc również Powermatic 80, do certyfikacji COSC przeznaczone są egzemplarze wyposażone w najlepsze dostępne podzespoły. Mechanizmy te są regulowane w 5 pozycjach z uwzględnieniem zmian temperatury, co gwarantuje ich późniejszą ponadprzeciętną dokładność.
       

       
      Dla chętnych polecam doskonałą wizualizację działania mechanizmu Ballade, przygotowaną przez Tissot-a:
       
       
      KOPERTA
       
      Projektując kopertę zegatka, Tissot zastosował interesujące rozwiązanie. W górnej części koperty na wysokości lunety średnica wynosi 39mm na całym obwodzie. Tyle samo ma koperta w części pomiędzy uszami na całej swej wysokości. Jednak po bokach koperta stopniowo rozszerza się ku dołowi do szerokości 41 mm (czyli +1mm między górą i dołem zegarka po każdej ze stron). 
       

       
      Stąd częste nieporozumienie, że istnieją 2 wersje męskiej Ballady: 39 i 41mm. Najprawdopodobniej w materiałach prasowych w specyfikacji zegarka widniał zapis „39/41”, co niektórzy zinterpretowali jako 2 różne wymiary zegarków. Boki koperty są szlifowane. Dość masywne, „casualowe” uszy są mocno ścięte, co sprawia, że zegarek powinien wygodnie leżeć również na węższych nadgarstkach. Bezel i centralna część tarczy ozdobione są wzorem Clous de Paris, czyli paryskimi paznokciami. Wzór ten wykorzystywany jest w zegarmistrzostwie od niepamiętnych czasów, a jego zaletą jest maskowanie ewentualnych rys i zadrapań.
       

       
      TARCZA
       
      Wielowarstwowa (aplikowane cyfry i indeksy godzinowe, które częściowo wystają spoza czarnego ringu ponad centralne pole tarczy, dają wrażenie trójwymiarowości), bardzo estetyczna, dobrze kontrastująca z białymi napisami. Bardzo sprytny efekt osiągnięto ozdabiając centralne pole tarczy wspomnianym wcześniej wzorem Clous de Paris, który w czarnej wersji zegarka nawiązuje bezpośrednio do krzemu - największej innowacji zastosowanej w Ballade.
       

       
      Wskazówki, pomimo braku lumy, dobrze odbijają światło dzięki powierzchniom ustawionym pod różnymi kątami, podobnie jak aplikowane indeksy godzinowe.
       

       
      Gdy jednak robi się ciemno, próżno ich szukać na tle tarczy zegarka i bawimy się w zgadywanki 😄
       

       
      Na otarcie łez należy zauważyć, że warstewka antyrefleksu na szafirowym szkle oraz głębokie osadzenie tarczy w szczotkowanej od wewnątrz lunecie, pomagają odczytać godzinę w ciągu dnia. Wystarczy lekko obrócić nadgarstek, by "złapały" promień światła i zarysowały się wyraźnie na tle tarczy.
       

       
      O ile nie jestem fanem okienka daty, to trzeba stwierdzić, że w Ballade zostało ono wpasowane bardzo estetycznie. Ramka okiena nie jest jedynie aplikowana na tarczy, lecz również otacza pionowo jego krawędzie. Biały ring datownika ładnie komponuje się z kolorem napisów na cyferblacie.
       

       
      PASEK + ZAPIĘCIE
       
      Rzecz jasna gdzieś trzeba ciąć koszty i w przypadku Ballade najlepiej widać to po fabrycznym pasku. W poprzednich egzemplarzach już po kilkunastu założeniach zaczynał pękać w poprzek podszewki, wycierał się nieestetycznie i ogólnie sprawiał wrażenie taniego i niedopracowanego. Dodatkowo, na co zwraca uwagę wielu użytkowników (i ja także potwierdzam), pasek z fabrycznym zapięciem motylkowym jest bardzo krótki i z ledwością mieści się na nadgarstku o obwodzie 18cm. Tym razem więc nawet nie próbowałem go nosić, tylko od razu zamówiłem do zegarka porządny kawał skóry z casualowym zacięciem.
       

       
      PODSUMOWANIE / WNIOSKI Z UŻYTKOWANIA
       
      Ballade to bardzo udany zegarek, który po wymianie paska z powodzeniem można nosić na co dzień. Na ręku faktycznie leży jak 39mm (dodatkowe 2 milimetry po bokach koperty są w rzeczywistości niezauważalne) i swobodnie chowa się pod mankiet koszuli czy bluzy, w czym pomagają ścięte uszy oraz nachylony bok koperty i bezel. Jako casual fajnie dopasowuje się do dżinsów i koszulki, ale bez najmniejszego problemu sprawdzi się też do marynarki czy garnituru, a z czarną skórzaną kurtką wygląda wprost genialnie!
       

       
      Głęboko osadzona tarcza i białe napisy poprawiają czytelność w ciągu dnia, ale trzeba pamiętać o braku lumy, więc np. w kinie godziny już nie sprawdzimy. Koperta jest bardzo trwała i odporna na zarysowania. Niestety nie można tego samego powiedzieć o polerowanym na błysk deklu, który, jak można się domyślać, rysuje się od samego patrzenia. 
       
      Krzemowy włos balansu, 80-godzin rezerwy chodu, dokładność potwierdzona certyfikatem COSC (mój nowy egzemplarz mieści się w przedziale +1 / +3 sekundy na dobę), szafirowe szkło, niezła wodoszczelność na poziomie 50m i 3 lata gwarancji - wszystko to rekompensuje w mojej ocenie niedostatki Ballady, a rewelacyjny stosunek jakości do ceny jest jednakowo podkreślany przez wszystkie zegarkowe recenzje.
       
    • By MarcelJas
      Kupię zegarek o nr t127.407.11.031.00  zależy mi na dobrym stanie. 
    • By cxax
      Szukam zegarka automatycznego na bransolecie, na co dzień do biura. Do koszuli i marynarki, ale również do bardziej sportowego stroju.
       
      Wstępnie wybrałem 3 modele:
      1. CERTINA DS-1 Vintage Powermatic Big Date

       
      2. TISSOT Gentleman Powermatic Silicium Black

       
      3. HAMILTON Jazzmaster Day Date Automatic (ewentualnie wersja z samym datownikiem, bez dnia)

       
      W rezerwie trzymam jeszcze modele:
      - CERTINA DS-8 Powermatic
      - HAMILTON Khaki Field King Automatic - fajny, wolę bardziej minimalistyczną tarczę.
      - HAMILTON Khaki Aviation Pilot Day Date - chyba trochę za duży.
       
      Mój obwód nadgarstka to jakieś 17,5cm. Co wybrać? Czy są między nimi jakieś istotne różnice czy też brać ten, który bardziej się podoba?
       
       
    • By Stach
      Jak w temacie, kupię Tissota t670/t671 najlepiej z szarą tarczą, ale mogą być inne :D
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.