Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Mike S

Squale 1521 - 1521CL.ME20 – recenzja (5 minut czytania)

Recommended Posts

Dwa tygodnie temu na moim nadgarstku zagościł zegarek Squale 1521CL.ME20. Ponieważ od tego czasu noszę go praktycznie codziennie to uważam, że mogę już napisać kilka zdań na jego temat.

 

Szwajcarska marka Squale nie należy do szeroko rozpoznawalnych w naszym kraju i nie można się temu szczególnie dziwić. Zegarki doczekały się swojej oficjalnej dystrybucji dopiero w ubiegłym miesiącu, więc z pewnością minie jeszcze trochę czasu zanim zagoszczą w powszechnej świadomości klientów. Do tej pory charakterystyczne logo z rekinem znane było wśród osób pasjonujących się historią zegarmistrzostwa, lub też ceniących szwajcarskie marki niezależne, których produkcja nie jest liczona w tysiącach sztuk miesięcznie (Squale w dalszym ciągu jest rodzinną firmą). Nad samą bogatą historią marki Squale nie będę się szczególnie rozpisywał – nadmienię jedynie, że zegarki są produkowane od ponad 60 lat, a sam założyciel Squale - Charles von Büren – w dużym stopniu przyczynił się do rozwoju zegarków określanych jako divery.  

 

Mój  zegarek, jak łatwo wywnioskować po numerze referencyjnym, pochodzi z kultowej linii 1521 (50 ATMOS). Jest to najbardziej typowy dla marki Squale kształt koperty z koronką zatopioną na godzinie 4. 
To rozwiązanie gwarantuje nam jednocześnie pewność, że podczas przypadkowego uderzenia nie urwiemy koronki, jak i niezwykłą wygodę noszenia (nie ma mowy o koronce wbijającej się w nadgarstek). 
Wymiary koperty to: 
szerokość: 42 mm,
wysokość: 12,5 mm,
lug to lug: 48 mm,
mocowanie paska: 20 mm.
Warto na moment zatrzymać się przy szerokości zegarka – otóż wymiar 42 mm uwzględnia wiszący nad kopertą bezel, sama koperta to 40 mm, co sprawia, że zegarek nosi się niezwykle wygodnie. Dla porównania – chwalony przez wszystkich za swoje proporcje zegarek Tudor Black Bay 58 posiada kopertę o szerokości 39 mm, wysokości 11,9 mm przy lug to lug 47,75 mm – sami widzicie że jest całkiem nieźle 😉.
Dodatkowo komfort noszenia zegarka podnoszą zakrzywione uszu, które pięknie chwytają nadgarstek.

 

Wracając do samego bezela – jest on jednym z tych elementów, które nadają fajny charakter vintage (czyli to co lubię 😊 ). Do niedawna modele z linii 1521 posiadały 60 klikowy bezel, ale aktualnie oferowane są wersje ze 120 klikami. Bezel jest typu – coin edge – co ułatwia pewny chwyt. Pracuje bardzo przyjemnie i oczywiście porusza się w jednym kierunku. Wkładka wykonana jest z aluminium, co oznacza, że przy ciągłym noszeniu z biegiem lat może nabrać swojego charakteru i stać się czymś co nazywamy „ghost bezel” (chociaż nie wiem, czy w naszym klimacie jest to możliwe).

 

Dla siebie wybrałem wersję w polerowanej kopercie w zestawie z bransoletą mesh. Dla tych, którzy boją się rys dostępna jest również opcja z piaskowaną kopertą oraz w czarnym PVD. Mi jednak do gusty przypadł ten wysoki połysk i nie boję się go nosić – jak do tej pory nie odnotowałem żadnej poważnej rysy, a nawet gdyby się zdarzyła to od czego są ściereczki Cape Cod 😉. 
Mesh posiada zapięcie znane z klasycznych bransolet oraz zdejmowane „ogniwa” dzięki czemu można łatwo dopasować go do każdego nadgarstka i co najważniejsze nie trzeba go obcinać 😉. W zapięciu mamy 3 oczka do mikroregulacji. Przy moim 16 cm. nadgarstku udało mi się ją idealnie dopasować. Zauważyłem, że po premierze ostatniej bondowskiej Omegi (ref: 210.90.42.20.01.001) nurki na bransolecie mesh stały się pożądanym towarem więc jest to fajny wybór.

Zegarek posiada typowy dla profesjonalnych diver’ów pełen dekiel, na który naniesiono ładnie wykonane logo producenta oraz podstawowe informacje opisujące rodzaj użytego szkła, typ mechanizmu, materiał koperty oraz pochodzenie zegarka.

Tarcza zegarka przywodzi na myśl stare Submariner’y –charakterystyczne malowane indeksy naniesione są na matową tarczę w kolorze głębokiej czerni. Każdy indeks godzinowy pokryty jest masą luminescencyjną (SuperLuminova) świecącą na zielono. Sam projekt cyferblatu ma swoje korzenie w latach 70’ i praktycznie od tego czasu nie uległ zmianie. Jest on niezwykle czytelny co podkreśla toolwatch’owy charakter zegarka. Na czytelność wpływają również wskazówki, przy czym na szczególną uwagę zasługuje minutowa – w kolorze jaskrawo - pomarańczowym. Osobiście wątpię abym kiedykolwiek zanurkował z tym zegarkiem, ale widziałem filmy osób, które się tego podjęły i faktycznie zegarek sprawdza się nawet w mętnej wodzie (na Youtube znajdziecie film znanego z pracy dla portalu Hodinkee – James’a Stacey, który recenzował ten model i wybrał się z nim na podwodną eskapadę 😊 ). Całość dopełnia ciekawie zaprojektowana wskazówka sekundowa, która delikatnie muska minutowe indeksy. Jest ona ozdobiona wypełnionym masą luminescencyjną prostokątem, którego szerokość idealnie pokrywa się z szerokością prostokątnych indeksów godzinowych na 6 i 9. Nie ma tu mowy o przypadkowości, wszystko sprawia wrażenie bardzo przemyślanej koncepcji. Na godzinie 3 znajduje się okno datownika, otoczone białą, malowaną ramką. Niektórych może razić biały kolor koła datownika, ale moim zdaniem ten element pasuje do ogólnego charakteru vintage tego zegarka.

 

Tarcza jest oczywiście przykryta płaskim szafirowym szkiełkiem z wewnętrznym i zewnętrznym AR.

Wewnątrz koperty znajdziemy znany i lubiany mechanizm ETA 2824. Jest to o tyle miłe, że choć osobiście uważam, że nie ma żadnej różnicy między ETA a Sellita to jednak coraz mnie marek spoza Swatch Group ma dostęp do tego werku. Mój egzemplarz cechuje się bardzo zadowalającą dokładnością - odchyłka dobowa wynosi +3 sekundy. Dodam, że jest to najdokładniejszy zegarek mechaniczny w mojej kolekcji 😉. Mechanizm ETA ma bardzo wiele zalet, ale jedną z istotniejszych jest prosty serwis, który jest w stanie wykonać każdy porządny Zegarmistrz. Kupując produkt w tej cenie, wiele osób szuka czegoś, co będzie im służyło długie lata i moim zdaniem Squale jest takim zegarkiem. 

 

Zegarek posiada imponującą wodoszczelność wynoszącą 50 ATM / 500 M. Wartość ta robi olbrzymie wrażenie, zwłaszcza mając na uwadze niegrubą kopertę. Bardzo dobre parametry wodoszczelności nie powinny zresztą dziwić – Squale zajmuje się produkcją wyłącznie profesjonalnych diver’ów. W portfolio marki nie znajdziemy żadnych kompromisów: każdy ich zegarek musi posiadać wysoką wodoszczelność i móc zostać wykorzystanym podczas nurkowania.

 

To co mnie przekonało do zakupu to fakt, że marka posiada bogatą historię, zegarki są dobrze wykonane a ich design bardzo trafia w mój gust. Squale 1521 to jeden z tych diver’ów, który dobrze wygląda zarówno na gumie jak i na skórzanym pasku. Jeżeli miałbym wymienić jakieś minusy – to oprócz braku dedykowanej bransolety z endlinkami nic więcej nie przychodzi mi do głowy. Część osób może zwrócić uwagę na brak ceramicznego bezela, ale z tego co wiem to można dokupić taki insert (jeden z amerykańskich sklepów ma je w swojej ofercie). 

large.5DE3CBAE-16D3-44C1-9876-E3EEC2CF7AD3.jpeg.6e144b1ca81c84f654e86ec2b536805f.jpeg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajna lektura, dzięki 👌


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajna opis.

Masz może fotki tego zegarka na skórze?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobrze się czytało - całkiem przyjemny zegarek ;)


:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.