Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
mkl1

Moletowanie np. koronki, czy pokrętła budzika

Recommended Posts

Przepraszam, jeżeli już było, ale wyszukiwarka niestety nie pokazała mi niczego..( może złe frazy wpisuję??)

 Moletowanie... byłem zakupiłem moletki ( 0,5, 07, 1mm)

 no i zachciało mi się wypróbować..

 Wytoczyłem sobie - nazwijnmy to koronkę z mosiądzu......

 Chciałem moletować i ... D#pa..  zamiast ładnych "rowków" robi się jakaś "sieczka.

 Pierw myślałem, że oboroty nie takie ( za szybkie).

 dałem bardzo wolne i dalej to samo.. poprostu nic...

 Dociskam dość solidnie oprawkę z moletką, ale boję się o łożyskowanie , a także , że to się wszystko wygnie...

 Co mogę robić nie tak..?

 Ta pseudo koronka wytoczona z pręta mosiężnego fi 5mm ..

Moletka działa, bo jezeli przycisnę na płaskiej dość grubej blasze to coś tam zostaje..

 

Edited by mkl1

Pozdrawiam Mirek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czasem tak się dzieje, wolne obroty, zdecydowane dosuń do materiału, sprawdź czy rozmiar moletki mniej więcej pasuje do obwodu zewnętrznego pręta (z wymienionych 1 jest najbliżej)

Spróbuj inną średnicę pręta bo do fi 5 mm żadna z tych moletek zbytnio nie pasuje.

Chodzi o to, żeby po podzieleniu obwodu materiału przez "skok" radełka uzyskana liczba była jak najbliżej liczbie całkowitej.

Edited by Szpindlakfan

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Szpindlakfan napisał(-a):

Spróbuj inną średnicę pręta bo do fi 5 mm żadna z tych moletek zbytnio nie pasuje.

 Jaki rozmiar moletki sugerujesz? dla fi 4mm, 5mm, czy 6mm?

 

 Acha.. mocno odpuszczć mosiądz? Jak zbyt głęboko to "wymięknie, że całość się będzie wyginać... ( no na szyjce np. )

Edited by mkl1

Pozdrawiam Mirek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na pręcie fi 6 najładniej powinna wyjść moletka 0,7, na fi 4 0,5 i 0,7 na pręcie fi 5 wszystkie twoje moletki będą drobnić.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 Nigdy nie używałem molet, nigdy nie wykonywalem moletowania w zwiazku z tym i ze wzgledu na zwyczaj i odwieczną praktykę pielegnowana również na tym forum wypowiem się. A co ?!? 

No kto mi quba zabroni?

 

Aby odpowiedzieć na pytanie posłużyłem się tajnym wzorem 

O=(Pi)*D

Gdzie O to będzie obwód 

Co to Pi to ja nie wiem ale w kregach zbliżonych do mnie ma ono wartość około 3,14 , a D to średnica.

Na początek przyjmijmy że to taka średnica że nikt nie wie gdzie ona jest. Nazwijmy ja Dhgw. Gramatycznie powinno być cgw bo słowo dick po naszemu pisze się przez ch 

Po przeksztalceniach naszego tajnego wzoru (bardzo skomplikowanych ) wyszło że rolką o podziale 0,5 mm nagniatajac 31 zagnieceń musisz mieć pręt o  D cgw = 4,9363 mm.

I tutaj dochodzimy do nierozwiazywalnych problemów.

1. Nie ma w hurtowniach metali kolorowych prętów o takiej średnicy.

2. Jak pisałem nie wiadomo jak fi walka ma się do Dhgw.

Przed odpowiedzią dobrze jest wiedzieć jaka jest średnica rolki moletujacej o podzialce t = 0,5 mm. To pozwoli np. na rysunku w skali zobaczyć jak moletka o znanej średnicy bedzie współpracować z walkiem o średnicy około 5 mm. Czy wygniecione "zęby" będą się zazębiać z zębami moletki czy ze wzgledu na duża różnicę średnic na walku 5 mm ząbki będą ścinane, czyli w realu nigdy nie powstaną, wzór nie zostanie wygnieciony.

 

To jest obróbka wymagająca sporych energii. Wymagane sa spore sily nacisku, naped o odpowiedniej mocy pracujacy bez poślizgów przy małych obrotach. Nie wyobrażam sobie tego na tokareczce na pręcie D  20mm.

Moletowanie to nie jest skrawanie!

To bardziej jest podobne do kucia.

Dla treningu weź śrubokret zegarmistrzowski i wbij go młotem w pret mosiężny na głebokosć około 0,3 mm. Oczywiście pręt zamontuj we wrzecienniku tokarki zegarmistrzowskiej.

Zaraz potem wyrzuć zniszczony śrubokret, i zauważ  że tuż po bokach dołka po grocie materiał jest powyżej poprzedniej średnicy.

Pomiedzy dnem dolka a szczytem podniesienia tuz obok bedzie ta średnica Dcgw.

Jeżeli wrzeciennik sie obraca to wal młotkiem dalej.

 


  • What one fool can do, another can.   

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako urządzenie sprawdzi się każda stołowa tokarka. Ze względu na małe średnice rolki powinny być dwie. Mogą być zwykłe rolki, proste lub krzyżowe. Podczas moletowania lub radełkowania należy oliwić i czyścić miejsce obróbki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ze swej strony dodam, że moletowanie, radełkowanie, podbija średnicę, gdyż inaczej można powiedzieć, że jest to wygniatanie, spęczanie. Z wałka fi. 5 mm. zrobisz nawet fi. 5.5 mm. 

Takich małych średnic, nie radełkowałem jeszcze, ale robię ostatnio wyroby, gdzie mam osiągnąć wymiar zewnętrzny fi. 15.3 mm. więc toczę na fi. 14.8 mm. 

PS. 

.... obroty małe i po dociśnięciu, to przez kilka sekund musi się dogniatać. 

Edited by PM1122

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 20.06.2021 o 15:51, mkl1 napisał(-a):

Przepraszam, jeżeli już było, ale wyszukiwarka niestety nie pokazała mi niczego..( może złe frazy wpisuję??)

 Moletowanie... byłem zakupiłem moletki ( 0,5, 07, 1mm)

 no i zachciało mi się wypróbować..

 Wytoczyłem sobie - nazwijnmy to koronkę z mosiądzu......

 Chciałem moletować i ... D#pa..  zamiast ładnych "rowków" robi się jakaś "sieczka.

 Pierw myślałem, że oboroty nie takie ( za szybkie).

 dałem bardzo wolne i dalej to samo.. poprostu nic...

 Dociskam dość solidnie oprawkę z moletką, ale boję się o łożyskowanie , a także , że to się wszystko wygnie...

 Co mogę robić nie tak..?

 Ta pseudo koronka wytoczona z pręta mosiężnego fi 5mm ..

Moletka działa, bo jezeli przycisnę na płaskiej dość grubej blasze to coś tam zostaje..

 

Czy udało Ci się już zrobić jakąś moletkę?

Z małymi średnicami jest problem , bo radełko trzeba dociskać ze sporą siłą i materiał się odgina.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety nie :(

 Wyszła "sieczka" jak  poprzednio..

 Mimo porad COŚ robię źle...

 Teraz SAM muszę to ogarnąć...

 Dziękuję za porady...

 

 


Pozdrawiam Mirek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakość radełkowania zależy m.in. od rodzaju materiału,średnicy, podziałki. Niektóre zakłady wytwórcze miały swoje normy na średnice wyjściową dla danego materiału ,ilości "ząbków" i podziałki. Tych norm zwykle się nie publikuje.

To co mogę Ci poradzić to tak praktycznie-: Z posiadanego materiału wytocz trzpień stożkowy od średnicy np o 1mm  mniejszej i o 1 mm większej od spodziewanej, odchyl suport o kąt połowiczny w/w stożka i tam zamocowanym radełkiem przesuwasz wzdłuż powierzchni trzpienia . Pamiętaj o smarowaniu np łojem baranim (wołowym)  Taki łój jest do kupienia, używany min. przy obróbce kwasówki, gwintowaniu, frezowaniu.Masz duże szanse  że na pewnej odległości uzyskasz w miarę ładną moletkę. Znając parametry wstępne stożka trzpienia możesz wyliczyć właściwą średnicę pod molet. Ta metoda wielokrotnie mi się sprawdziła. Życzę powodzenia! 

Karol

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam w poniedziałkowy poranek

 

obiecałem nie zabierać głosu w dyskusjach kol. "mkl1" więc dlatego ustosunkuję się tylko do wypowiedzi

Kol. @Safinowski (oraz innych Kolegów) .

 

Jak zwykle Kolega Safinowski ( i inni Koledzy :Dopowiadają ja pokazuję :D :D :D 

 

20210703_084336.thumb.jpg.8fcdce9265c1858c4628fa68f968652b.jpg

 

do moletkowania w zegarmistrzostwie najlepiej użyć takich kleszczy.

 

20210703_084349.thumb.jpg.6512a68892bbd24a3ceaff3c436d3565.jpg   20210703_084415.thumb.jpg.f136e4f3b3ed396623d72adcf9b4772a.jpg

 

a dlaczego kleszczy a nie moletki kupionej za kilka złotych na znanym portalu aukcyjnym. Po prostu dlatego że te moletki są

przeznaczone do większych tokarek i używając ich możemy nie tylko nie uzyskać dobrego efektu ale i zniszczyć delikatne 

łożyska/panewki tokarki zegarmistrzowskiej. Kleszcze łapią moletoawny wałek osiowo  i nie jest nic dociskane z boku.

 

Problem jedyny jest taki że są one trudno dostępne (praktycznie tylko ze starych zapasów) ostatnio były do kupienia trzy sztuki

dwie średnice które już mam i te trzecie których mi jeszcze brakowało = ponieważ były dość drogie to się zastanawiałem nad kupnem

Jak już się zdecydowałem (najwyżej dwie zdublowane będę próbował odsprzedać z zyskiem :D) to już ich (mimo ceny) nie było :( .

Ale to może i lepiej bo u mnie leżały by nie używane a może ktoś inny je użyje. A w najgorszym razie zrobię sobie moletowanie/moletki

sposobem który zdradził mi kiedyś stary zegarmistrz kiedy to nie było "wujka google" i nie wystarczyło wpisać poszukiwanego hasła.

Wtedy trzeba było zawrzeć "nić przyjaźni" - wypalić paczki papierosów (nie palę :) ) wypić hektolitry wódki (nie piję :)) lub

po prostu musiała zaistnieć między stronami "chemia" żeby stary fachura chciał zdradzić swoje sztuczki. Nie wystarczyło

wejść do zakładu i powiedzieć że ja chcę się czegoś dowiedzieć, że ja to od niego odkupię "bo do grobu tego nie zabierze"

czy że jak to ostatnio jest modne "nam się to po prostu należało" :D .

 

Oczywiście wszystkie sztuczki które już zdradzili Kol. @Szpindlakfan ze średnicami czy Kol @namor z łojem czy supportem

są obowiązkowo do zastosowania. A z moletowniem jest tak jak z tym słynnym rachunkiem z "Zurtu"

 

- "stuknięcie młotkiem 2 złote - za to że wiedziałem gdzie stuknąć 98 złotych" :D 

 

Miłego tygodnia

Roman

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przykład radełkowania krzyżowego wałka mosiężnego o średnicy 6 mm. Użyłem dwie rolki naprzeciw siebie, wałek bez podparcia, radełkowaie na długości 16 mm, smarowanie olejem i czyszczenie pędzlem.

molet00003.tif

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakie radełko?

 Możesz pokazać? (średnica i podziałka)

Może ja cały czas mam zbyt dużą rolkę????

 


Pozdrawiam Mirek

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, mkl1 napisał(-a):

Jakie radełko?

 Możesz pokazać? (średnica i podziałka)

Może ja cały czas mam zbyt dużą rolkę????

 

Radełko nie jest krytyczne, może być takie ze sklepu. Można nabyć gotowy przyrząd z rolkami i ten przyrząd pozwala na regulację docisku, bo tego wymaga cienki wałek, który się odegnie przy zwykłym dociskaniu. Zwykle używa się tokarki stołowej albo większej, ale można tym kupnym przyborem spróbować na tokarce zegarmistrzowskiej, mocując jakoś na suporcie, albo nawet trzymając ręką. Tokarce pewnie nic się nie stanie, ale pewnie wrzeciono trzeba będzie obracać ręcznie jakąś korbką, bo opory toczenia mogą być znaczące. Jest również możliwość kontaktu telefonicznego. Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam coś takiego

image.png.abd2512a9aae9b49ecb61073fe8708c4.png

Pewnie "przestrzeliłem... Rolki z podziałką 1, 0,8, 07, 05

a i tak D@pa


Pozdrawiam Mirek

Share this post


Link to post
Share on other sites
33 minuty temu, mkl1 napisał(-a):

Jakie radełko?

 Możesz pokazać? (średnica i podziałka)

Może ja cały czas mam zbyt dużą rolkę????

 

Średnica rolki ma mniejsze znaczenie, ważniejsza jest podziałka. Kiedyś radełkowałem miedziane pręty fi 5 tanim radełkiem z allegro i jakoś to wychodziło, tyle że mocno musiałem kontrować ręką docisk rolek, bo pręt cienki i się odginał.

Może Tobie to nie wychodzi, bo nie kontrujesz odginającego się pręta i docisk jest za słaby?

15 godzin temu, Kieszonkowe napisał(-a):

Witam w poniedziałkowy poranek

 

obiecałem nie zabierać głosu w dyskusjach kol. "mkl1" więc dlatego ustosunkuję się tylko do wypowiedzi

Kol. @Safinowski (oraz innych Kolegów) .

 

Jak zwykle Kolega Safinowski ( i inni Koledzy :Dopowiadają ja pokazuję :D :D :D 

 

20210703_084336.thumb.jpg.8fcdce9265c1858c4628fa68f968652b.jpg

 

do moletkowania w zegarmistrzostwie najlepiej użyć takich kleszczy.

 

20210703_084349.thumb.jpg.6512a68892bbd24a3ceaff3c436d3565.jpg   20210703_084415.thumb.jpg.f136e4f3b3ed396623d72adcf9b4772a.jpg

 

a dlaczego kleszczy a nie moletki kupionej za kilka złotych na znanym portalu aukcyjnym. Po prostu dlatego że te moletki są

przeznaczone do większych tokarek i używając ich możemy nie tylko nie uzyskać dobrego efektu ale i zniszczyć delikatne 

łożyska/panewki tokarki zegarmistrzowskiej. Kleszcze łapią moletoawny wałek osiowo  i nie jest nic dociskane z boku.

 

Problem jedyny jest taki że są one trudno dostępne (praktycznie tylko ze starych zapasów) ostatnio były do kupienia trzy sztuki

dwie średnice które już mam i te trzecie których mi jeszcze brakowało = ponieważ były dość drogie to się zastanawiałem nad kupnem

Jak już się zdecydowałem (najwyżej dwie zdublowane będę próbował odsprzedać z zyskiem :D) to już ich (mimo ceny) nie było :( .

Ale to może i lepiej bo u mnie leżały by nie używane a może ktoś inny je użyje. A w najgorszym razie zrobię sobie moletowanie/moletki

sposobem który zdradził mi kiedyś stary zegarmistrz kiedy to nie było "wujka google" i nie wystarczyło wpisać poszukiwanego hasła.

Wtedy trzeba było zawrzeć "nić przyjaźni" - wypalić paczki papierosów (nie palę :) ) wypić hektolitry wódki (nie piję :)) lub

po prostu musiała zaistnieć między stronami "chemia" żeby stary fachura chciał zdradzić swoje sztuczki. Nie wystarczyło

wejść do zakładu i powiedzieć że ja chcę się czegoś dowiedzieć, że ja to od niego odkupię "bo do grobu tego nie zabierze"

czy że jak to ostatnio jest modne "nam się to po prostu należało" :D .

 

Oczywiście wszystkie sztuczki które już zdradzili Kol. @Szpindlakfan ze średnicami czy Kol @namor z łojem czy supportem

są obowiązkowo do zastosowania. A z moletowniem jest tak jak z tym słynnym rachunkiem z "Zurtu"

 

- "stuknięcie młotkiem 2 złote - za to że wiedziałem gdzie stuknąć 98 złotych" :D 

 

Miłego tygodnia

Roman

 

Te kleszcze są genialne! Szkoda, że takich nie miałem jak mordowałem się z tymi miedzianymi prętami :)

2 minuty temu, mkl1 napisał(-a):

Mam coś takiego

image.png.abd2512a9aae9b49ecb61073fe8708c4.png

Pewnie "przestrzeliłem... Rolki z podziałką 1, 0,8, 07, 05

a i tak D@pa

Czy masz też rolki ze skośnie ustawionymi rowkami? Skośnej rolce powinno być łatwiej "zabrać"

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Szpindlakfan napisał(-a):

Może Tobie to nie wychodzi, bo nie kontrujesz odginającego się pręta i docisk jest za słaby?

Chyba tak...

Muszę opracować technologię :)

Jakaś źwignia do kontry lub cosik inkszego...

 Wymyślę, i dżęki za podpowiedź..

Czy masz też rolki ze skośnie ustawionymi rowkami? Skośnej rolce powinno być łatwiej "zabrać"

 skośnych nie chce.... jakby wyglądała koronka z "krzyżowym"????

 

Edited by mkl1

Pozdrawiam Mirek

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, mkl1 napisał(-a):

Mam coś takiego

image.png.abd2512a9aae9b49ecb61073fe8708c4.png

Pewnie "przestrzeliłem... Rolki z podziałką 1, 0,8, 07, 05

a i tak D@pa

Coś takiego wymaga tokarki chociaż stołowej i odpowiedniego docisku. Takie kleszcze możemy sobie darować. Potrzebne są dwie rolki, które można zrobić lub kupić.

molet00004.tif

Jeśli średnica wałka nie będzie pasować do wielkości ząbków to będzie produko9wane więcej proszku metalowego. Pozdrawqiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Safinowski napisał(-a):

Coś takiego wymaga tokarki chociaż stołowej i odpowiedniego docisku. Takie kleszcze możemy sobie darować. Potrzebne są dwie rolki, które można zrobić lub kupić.......

 

To jak to Kol. Safinowski jest najpierw pisze Kolega. że przyrządami nabytymi w sklepie lub u chińczyka można moletować na tokarce zegarmistrzowskiej (i pewnie nic się nie stanie ;) )

pewnie Kolega ma rację. A teraz pisze że podwójna moletka wymaga "chociażby tokarki stołowej".

Tak samo nie zgodzę się z twierdzeniem że "kleszcze możemy sobie darować" bo kleszcze w przeciwieństwie do moletki pojedynczej czy podwójnej nie dociskamy do moletowanego wałka

tylko obejmujemy go z trzech stron dzięki czemu wrzeciennik tokarki ma do pokonania tylko siłę nacisku moletek a nie dodatkowo nacisk "ścinający". Oczywiście jak się nie ma co się lubi

to się lubi co się ma. A tak jak napisałem te kleszcze są dość rzadko spotykane a przez to też trochę kosztują :) . Podobnie jest z częściej spotykanym supportem krzyżowym który jest bardzo

przydatnym przy moletowaniu pojedynczą lub podwójną moletką  - też trzeba trochę wydać ;) .

Ale przede wszystkim zasada 2 złote i 98 złotych :D .

 

Miłego dnia

Roman

Edited by Kieszonkowe

Share this post


Link to post
Share on other sites

No, koledzy..... Kolega Kieszonkowe słusznie pisze i objaśnia..... przy toczeniu, radełkowaniu , to siły i opory, są bardzo ważne.... jak je się lekceważy, to później efekty mizerne. 

Zwykłe radełko, to duży nacisk, więc i na ośce i ściankach bocznych radełka, są duże siły, opory i tarcie, więc, tu już może być przyczyna nieudanego radełkowania..... nierówno idzie i niszczy powstające ząbki. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki wszystkim za rady i informacje.

 Chyba dam sobie na luz z tym moletowaniem.

 Nie mam takich narzędzi, a zamiast kupować za setki złotych, to wole przygotować surówki i dać tokarzowi do moletowania :)

 


Pozdrawiam Mirek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przedstawiam próbę radełkowania metodą "frezowania", takim samym krążkiem, ale z ostrą krawędzią.

2021z00001.tif

Aby uzyskać krzyżowe nacięcia, muszą być dwa krążki ustawione pod odpowiednimi kątami.

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak się ma tokarkę zegarmistrzowską , trochę czasu i wiele cierpliwości mozna wykonać eleganckie " moletowanie" metodą strugania rowków.  W imak tokarki montujemy nóz tokarski o kacie wiwierzchołka np 90 stopni, tylko że obrócony o 90 stopni tak by płaszczyzna wierzchołka ostrza była skierowana w stronę wrzeciona a wierzchołek ostrza wskazywał oś toczenia. Teraz we wrzecionie mocujemy surówkę tak wykonaną by miała próg który może sie oprzeć o czoło zacisku przy ruchu wzdłóżnym. Teraz wykorzystujemy otwory podziałowe które znajdują się na kole pasowym wrzeciona i musimy zdecydować ile rowków chcemy uzyskać na obwodzie pokrętła. A musi to być podzielnik ilości otworów tarczy podziałowej. Przy 60-ciu otworach bedzie to  60, 30, 20  15,itd . I teraz umocowanym w suporcie nożem, wykonując wzdłóżne ruchy strużemy rowki na wieńcu pokrętła  stopniowo pogłębiając rowki, przestawiając cyklicznie o wartość kątową podziału. Gdy nóż jest ostry, o gładkich powierzchniach można uzyskać eleganckie nacięcia i w rezultacie " moletkę" odpowiedniej jakości. Tą metoda dorobiłem zagubione pokrętło do aparatu fotograficznego. Pochromowana robiła wrazenie orginalnej prawie nie do rozróznienia.  Od oryginalnej różniła sie ilością rowków . Oryginalna miała 24 a ja wykonałem z 20-ma , bo 60 nie dzieli się bez reszty przez 24.

Powodzenia!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś również pytałem o podobne zagadnienie i wtedy padła odpowiedź o możliwości frezowania rowków frezem piłkowym.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.