Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
boski

TAG Heuer Aquaracer - krótki poradnik jak odróżnić oryginał od fake'a.

Recommended Posts

Dzięki opisanie całej sytuacji, warto dzielić się podobnymi doświadczeniami. Najbardziej jestem zaskoczony "certyfikatem" i postawą zegarmistrza, zdradź proszę kim jest ów fachowiec... 😕


Zegarki to emocje i nawet najbogatsza historia oraz najlepsze parametry na papierze nie wygrają z głosem serca - Passero

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
28 minut temu, boski napisał(-a):

Cześć!

 

Jakiś czas temu na forum pochwaliłem się swoim nowym zakupem - Aquaracerem creramic 41mm (WAY211C.BA0928). Okazało się, że był to fake. W tym krótkim poście spróbuję pokazać różnice między oryginalnym WAY211C.BA0928 a podróbką oraz opiszę na co zwrócić uwagę przy zakupie.

 

Długo polowałem na swojego Aquaracera. W końcu znalazłem! Sprzedawca znany w środowisku i o nieposzlakowanej opinii, do tego certyfikat autentyczności wydany przez jednego z najlepszych zegarmistrzów w kraju. W komplecie był zegarek, pudełko i karta gwarancyjna. Czy można mieć wątpliwości przy takim zakupie? Można i należy zawsze być czujnym... Dodam, że zegarka nie znajdowało w bazie na stronie TAGa, no ale wiadomo, że nie każdego znajduje. Przed zakupem napisałem nawet do owego zegarmistrza czy certyfikat pochodzi z jego pracowni. Odpowiedź brzmiała: "Tak to mój dokument. Więc wszystko ok".

 

IMG_20210723_184115.thumb.jpg.c700ca45e452aff76dc9b524c3b996d3.jpg

234296239_384620169918761_7915857884746788168_n.thumb.jpg.e2e635aa80f5ace54f1116feec1e04c3.jpg

 

Zegarek na fotkach jak i na żywo prezentował się bardzo dobrze. Bezel nie miał backplaya ani żadnych innych luzów, pięknie klikał - zdecydowanie robił dużo lepsze wrażenia niż w Orisie Aquisie. Koronka - super stabilna po odkręceniu, nie kiwała się na boki, przy próbach poruszania nią ruszało się całym zegarkiem. Ustawiając godzinę również nie było luzu na wskazówkach - każde delikatne przekręcenie koronki przód/tył wprawiało wskazówki w ruch. Data zmieniała się kilka sekund przed północą a dokładność chodu wynosiła około 6s. Bardzo ładnie wykończona koperta, dokładne szczotkowanie i ostre przejścia do polerki. Indeksy bardzo ładne, równo przyklejone, luma sztos - równo naniesiona i turbo dobrze świecąca. Tarcza również nie miała niedoróbek. Jedynie wskazówki miały niezbyt dobrze wykończone krawędzie - patrząc pod kątem nierówno odbijały światło - były krzywo wycięte. No ale wiadomo, że to TH a on nie jest mistrzem jakości i ogólnie ma słabe wskazówki. Do tego lupka odbijała czcionkę daty na swoich krawędziach przez co była dosyć nieczytelna i nie była wycentrowana. Trochę mi się to nie podobało bo nawet zegarki za kilkaset złotych mają lepiej zrobiony ten element. Również bransa czasami "klikała" - coś przeskakiwało przy zapięciu jak ręka się bardziej napięła - trochę to było irytujące.

 

Zacząłem trochę grzebać i natrafiłem na ten filmik:

 

W międzyczasie doszukałem się również różnic w wykonaniu tarczy i pipki lumy na bezelu występujących między moim egzemplarzem a zdjęciami/renderami na stronie producenta.

Napisałem więc jeszcze raz do zegarmistrza, który przyklepał ten zegarek jako oryginalny, opisałem czego dotyczą wątpliwości, przedstawiłem fotki oraz zapytałem czy możliwe, że się pomylił. Odpowiedź brzmiała: "Nie nie bardzo się mogę odnieść bo nie mam wpływu na jakość TH. To nie jest marka słynąca z jakości. Tam jest zwykła sellita w środku więc też słabo. A jak są jakieś wątpliwości i niedoróbki to zwrócić sprzedawcy i kupić nowy". Później przyznał, że ocenia jedynie mechanizm a jak widać na drugiej fotografii w środku jest sellita :)

 

Grafika ze strony TH:

RTW_backUp.thumb.jpg.2ac6049f2ed09f68c6f6c50be0682009.jpg

 

Mój fejkowy (na foto wygląda dosyć kiepsko bo aparat słaby - w rzeczywistości wykończenie oraz kolory są inne - na pierwszej fotce widać najlepiej rzeczywiste odwzorowanie):

235886760_346094787167904_1930115700930220106_n.thumb.jpg.fe7361fa36a55e63457f2e2e67bb5d9d.jpg

 

Porównując powyższe fotografie można zauważyć brak obwódki wokół pipki z lumą w moim egzemplarzu oraz jej delikatne przesunięcie w prawo względem trójkąta, w którym jest umieszczona. Kolejna różnica znajduje się na tarczy i dotyczy wyłącznie modeli 41mm. Wklęsła linia nad napisem "AQUARACER" w oryginalnym jest przerwana w połowie przez tarczę z logo a w moim wygląda tak jak  w wersji 43mm, czyli logo na nią nie nachodzi. Na powyższym foto wyraźnie widać również jak data odbija się na krawędziach lupy. Różnic oczywiście jest więcej ale mogą się różnić między poszczególnymi referencjami Aquaracerów oraz są dużo trudniejsze do zauważenia bez bezpośredniego porównania do niewątpliwego oryginału (czcionka na bezelu i kolor napisów na tarczy).

 

Pogrzebałem w różnych miejscach i okazuje się, że jednym z lepszych sposobów na odróżnienie fejka to sprawdzenie pinów od bransy.

Chinole używają najtańszych pinów i tulejek, które mają po jednym tłoczeniu na środku:

232814980_209691687676277_7522799130848579915_n.thumb.jpg.e7ecceb18812c358d22a30eadd778a48.jpg

 

Tymczasem TH używa takich pinów (dwa tłoczenia na tulejce i jedno na pinie, ale nie na środku):

233112721_918040985415581_5362436320445643704_n.thumb.jpg.a063b8c724b0bc627130a67c56ab7ddb.jpg

 

Pomoc ze strony TH w takich sytuacjach jest zerowa, cieszę się jednak, że oficjalny serwis TAGa w Polsce potwierdził mi tę informację oraz przesłał rysunek techniczny/ schemat montażowy poszczególnych części oryginalnej bransy do tego modelu, który również potwierdza powyższe.

 

 

Okazuje się, że podrobionych Aquaracerów jest masa i wszystkie wyglądają bardzo podobnie. Podsumowując najważniejsze cechy:

1. pipka lumy bez obwódki, najczęściej nie jest na środku,

2. piny i tulejki w bransie z pojedynczymi tłoczeniami na środku,

3. kiepska, odbijająca czcionkę lupka,

4. nieprzerwana przez logo linia na tarczy nad napisem "aquaracer" (dotyczy aquaracera 41mm),

5, najczęściej kiepskiej jakości zdjęcia, które maja za zadanie ukryć różnice.

 

Można by pomyśleć, że sprawdzenie na stronie producenta może być decydujące. Otóż nic bardziej mylnego:

Ref WAY211C.BA0928, serial RZY1457, data zakupu 20.07.2018

234718092_1727595520766083_494521266425279764_n.jpg.b3007823ba6ae1e8ea7e83c958f6eb7c.jpg237676565_359581499054586_2398441731769241858_n.jpg.febc8b1982cf3d8f01ffa5fd7dfa301a.jpg

 

Te same REFy, te same numery, ta sama data sprzedaży, różne salony - oba fejki ale dane pokrywają się z oryginalnym sprzedanym w Rosji, więc siłą rzeczy przy sprawdzaniu na stronie wszystko gra. jeśli masz WAY211C.BA0928 z serialem RZY1457 i nie był sprzedany w Rosji to przykro mi, ale masz fejka. Kontaktowałem się z rzekomymi AD powyższych okazów. Oczywiście oba salony nie sprzedały tych badziewii, ponadto w pieczęci TIMELESS są umieszczone błędne dane.

 

Dowiedziałem się również od pewnego instagrammera, że fejkowe aquaracery były sprzedawane swego czasu na Amazon Prime. gdy odkrył, że kupił bubla Amazon oddał mu całą kasę.

 

Tak więc jeśli nie chcesz kupić fejka to musisz mieć bardzo dobre oko lub kupić z kompletem dokumentów i potwierdzić u AD, że faktycznie taki sprzedali lub kupić nowy u AD.

 

 

Całe szczęście udało mi się dogadać ze sprzedającym, który nieświadomie przez kilka miesięcy z dumą nosił tego fejka jako ori i zrobiliśmy zwrot. Z tego co wiem on też zegarek oddał poprzedniemu właścicielowi, co ciekawe po kilku miesiącach i bez żadnych przeszkód.

 

Szczęśliwe zakończenie - a to cieszy...  ogólnie to można nieźle się przejechać...  

Edited by unadarek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
27 minut temu, dodge66 napisał(-a):

Najbardziej jestem zaskoczony "certyfikatem" i postawą zegarmistrza, zdradź proszę kim jest ów fachowiec... 😕

 

Jak wyżej napisałem, zegarmistrz przyznał , że stwierdził jedynie oryginalność mechanizmu czyli sellity w tym wypadku i że nic więcej nie ocenia. Różnice są takie, że bez bezpośredniego porównania do referencyjnego egzemplarza nie da się nic stwierdzić poza tym że to ori sellita i ma oznaczenia taga. Jak mu na koniec przedstawiłem mniej więcej wszystkie szczegóły tak jak opisałem powyzej to przeprosił za kłopot i przyznał że TH jest jedna z częściej podrabianych marek.

 

Nie będę psuł gościowi opinii bo niewątpliwie jest świetnym i polecanym zegarmistrzem jeśli chodzi o serwis i naprawy jednak zalecam ostrożność przed całkowitym poleganiu na opinii jakiegokolwiek zegarmistrza jeśli chodzi o autentyczność.

 

Polecam zobaczyć ten filmik (na ich kanale porównują więcej zegarków):

 

Edited by boski

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za ostrzeżenie - dobrze i szczegółowo opisane. +1 ode mnie.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobrze rozumiem, że ten fejk ma mechanizm od Taga  Kupują te mechanizmy w Tagu Przecież to jest niedorzeczne. 


W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał:

... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
52 minuty temu, Dorian06 napisał(-a):

Dobrze rozumiem, że ten fejk ma mechanizm od Taga  Kupują te mechanizmy w Tagu Przecież to jest niedorzeczne. 

 

Nie. Ma po prostu najprawdziwszą sellite i podrobione oznaczenia taga na rotorze. TAG w tym modelu również używa powszechnie dostępnej sellity i dodaje własny, sygnowany rotor. Zapewne mając w ręku tagowską sellite i ta dało by się znaleźć różnice typu minimalnie inna czcionka czy czy coś. Ale bez bezpośredniego porównania nie ma szans.

 

Co do zapytań o autentyczność zadanych przez stronę TH prawdopodobnie z automatu odpowiadają, że po samych zdjęciach nie są w stanie stwierdzić. Choć ewidentnie w moim przypadku różnice są oczywiste i nie trzeba rozkręcać zegarka by je dostrzec. Z tego powodu uważam wsparcie TH za beznadziejne. Polecają skontaktować się z lokalnym autoryzowanym serwisem. Tymczasem trufey nie orzeka o autentyczności - tak wynika z opisu na ich stronie. Nie pytałem osobiście, być może jest inaczej. Mają też napisane, że nie naprawia podróbek więc możliwe, że gdyby ich ponaciskać to udałoby się coś zdziałać w temacie autentyczności. Informacje jakie od nich dostałem to właśnie o pinach i tulejach z bransy gdyż tylko o to pytałem. Gościu z filmiku, do którego link zamieściłem w poście, gada że odsyłał gdzieś do TH zegarek i za kilkaset dolarów i w kilka miesięcy czekania sprawdzili zegarek i orzekli, że to fejk. Nawet gdyby transport trwał miesiąc to i tak imo TH prezentuje kiepskie podejście do klienta jak i w sumie do swojej marki. Być może przez takie fejki w środowisku panuje przesadzona opinia o kiepskiej jakości TH.

 

received_1533286780348037.jpeg

Edited by boski

Share this post


Link to post
Share on other sites
29 minut temu, boski napisał(-a):

Nie. Ma po prostu najprawdziwszą sellite i podrobione oznaczenia taga na rotorze. ...

Ok. 

Dobrze, że się tak skończyło. 


W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał:

... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cześć!

Długo polowałem na swojego Aquaracera. W końcu znalazłem! Sprzedawca znany w środowisku i o nieposzlakowanej opinii, do tego certyfikat autentyczności wydany przez jednego z najlepszych zegarmistrzów [...]
Napisałem więc jeszcze raz do zegarmistrza, który przyklepał ten zegarek jako oryginalny, opisałem czego dotyczą wątpliwości, przedstawiłem fotki oraz zapytałem czy możliwe, że się pomylił. Odpowiedź brzmiała: "Nie nie bardzo się mogę odnieść bo nie mam wpływu na jakość TH. To nie jest marka słynąca z jakości. Tam jest zwykła sellita w środku więc też słabo. A jak są jakieś wątpliwości i niedoróbki to zwrócić sprzedawcy i kupić nowy".
 


Wrzuc prosze zdjecie tego “certyfikatu”, bo jesli jest to “ten slynny” zegarmistrz o ktorym mysle, to myli sie zdecydowanie za czesto.
Widzialem jego certyfikaty przy fejkach i frankenach oferowanych na allegro

Mysle, ze powinnismy ostrzegac sie, przed takowymi “ekspertami”, tym bardziej, ze nie wiem, czy z odpowiedzi zegarmistrza powinienem sie smiac czy plakac...

Share this post


Link to post
Share on other sites

O w mordeczke...

Dobrze ze udalo Ci sie kase odzyskać.

Dzieki za ostrzeżenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gratuluje czujnosci, jestem pod wrazeniem


zegary: staruszek Tissot, ML Pontos Small Seconds Mechanik, Seiko Monster, Oris Big Crown Flying Doctor's 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ze stresu mojego az pooglądałem z każdej strony...

Chyba jest ok.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
Teraz, tombla napisał(-a):

Chyba

 :)  - zasiane źródło niepewności :) 

Edited by unadarek

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, unadarek napisał(-a):

 :)  - zasiane źródło niepewności :) 

Fakt, jesli te podroby sa tak dobre…


zegary: staruszek Tissot, ML Pontos Small Seconds Mechanik, Seiko Monster, Oris Big Crown Flying Doctor's 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
48 minut temu, Peterson napisał(-a):

Fakt, jesli te podroby sa tak dobre…

ale nie każdy jest podrobią :)  - strach minie kiedy podróby przewyższą jakościowo oryginały :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
50 minut temu, unadarek napisał(-a):

ale nie każdy jest podrobią :)  - strach minie kiedy podróby przewyższą jakościowo oryginały :) 

podróbki diesel'i już są lepsze niż oryginalne ;) tylko nie wiem czy wypada o tym wspominać na forum poświęconym zegarkom 🤣

 

Cale szczęście żmudna i precyzyjna ludzka praca nie jest tania i zawsze będzie widać różnicę w wykończeniu, chociażby tak jak to miało miejsce w porównaniu Rolady Daytony, do którego link znajduje się gdzieś wcześniej w tym temacie 😅 (na ich profilu jest też filmik z fejkowego Submarinera) niestety coraz częściej są to różnice widoczne jedynie w dużym powiększeniu i trzeba być mega ogarniętym by je zauważyć.

 

 

Tutaj też fajny filmik. Również rolex ale pokazuje jak dobre są małe chińskie rączki i ile za co się płaci..

 

Edited by boski

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, boski napisał(-a):

podróbki diesel'i już są lepsze niż oryginalne ;) tylko nie wiem czy wypada o tym wspominać na forum poświęconym zegarkom 🤣

 

Cale szczęście żmudna i precyzyjna ludzka praca nie jest tania i zawsze będzie widać różnicę w wykończeniu, chociażby tak jak to miało miejsce w porównaniu Rolady Daytony, do którego link znajduje się gdzieś wcześniej w tym temacie 😅 (na ich profilu jest też filmik z fejkowego Submarinera) niestety coraz częściej są to różnice widoczne jedynie w dużym powiększeniu i trzeba być mega ogarniętym by je zauważyć.

podroby powinny nie istnieć ale niestety istnieją i są coraz lepsze a to dlatego że dostęp do wyrafinowanych narzędzi i technologii jest coraz łatwiejszy - więc niestety to może być tylko kwestia czasu ....  

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
8 minut temu, unadarek napisał(-a):

podroby powinny nie istnieć ale niestety istnieją i są coraz lepsze a to dlatego że dostęp do wyrafinowanych narzędzi i technologii jest coraz łatwiejszy - więc niestety to może być tylko kwestia czasu ....  

Oby nie, ale możesz mieć rację. Dowodem na to są microbrandy czy chińskie marki, które śmiało mogą konkurować nawet z kilkukrotnie droższymi firmami. Jest to w sumie ciekawe bo pokazuje ile się płaci za marketing, markę, historię a nie za sam produkt ;)

Edited by boski

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, boski napisał(-a):

Oby nie, ale możesz mieć rację. Dowodem na to są microbrandy czy chińskie marki, które śmiało mogą konkurować nawet z kilkukrotnie droższymi markami. Jest to w sumie ciekawe bo pokazuje ile się płaci za marketing, markę, historię a nie za sam produkt ;)

daleko nie trzeba szukać - smartfony chińskie z podzespołami co są we flagowcach kosztują po ok 600-1000zł wiec i zegarki mogą podzielić ten los :) no i tu widać ile się przepłaca za telefon :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę się po-powtarzam... 

 

Dla mnie temat "super klonów" jest ciekawy z punktu widzenia obnażania słabości, bądź potwierdzania wysokiej jakości oryginału, motywuje mnie do głębszej analizy oryginału, a dzięki temu dostrzegam aspekty na które nie zwracałem wcześniej uwagi. 

 

Dobry inhouse, z droższymi rozwiązaniami konstrukcyjnymi to dobre zabezpieczenie przed tanimi masowymi podróbkami. Nie potrzeba lupy, mikroskopu, żeby wylapac różnice jakościowe. Podobnie jest np. z najlepszymi na rynku, seryjnymi klonami rolexa, czy omegi. 

 

Problemy się zaczynają, jeśli mamy do czynienia z niedrogim, stockowym mechanizmem, w drogim zegarku. Wtedy lupa rękę i szukamy niuansów jakościowych. Jeśli ich nie widać, to taki drogi oryginał mocno traci w moich oczach. 

 

Dobrze jeśli produkt luksusowy jest unikatowy, wysokiej jakości i niepodrabialny tanim kosztem, a nie tylko designerski - tak uważam. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
22 minuty temu, StaryWilk napisał(-a):

Trochę się po-powtarzam... 

 

Dla mnie temat "super klonów" jest ciekawy z punktu widzenia obnażania słabości, bądź potwierdzania wysokiej jakości oryginału, motywuje mnie do głębszej analizy oryginału, a dzięki temu dostrzegam aspekty na które nie zwracałem wcześniej uwagi. 

 

Dobry inhouse, z droższymi rozwiązaniami konstrukcyjnymi to dobre zabezpieczenie przed tanimi masowymi podróbkami. Nie potrzeba lupy, mikroskopu, żeby wylapac różnice jakościowe. Podobnie jest np. z najlepszymi na rynku, seryjnymi klonami rolexa, czy omegi. 

 

Problemy się zaczynają, jeśli mamy do czynienia z niedrogim, stockowym mechanizmem, w drogim zegarku. Wtedy lupa rękę i szukamy niuansów jakościowych. Jeśli ich nie widać, to taki drogi oryginał mocno traci w moich oczach. 

 

Dobrze jeśli produkt luksusowy jest unikatowy, wysokiej jakości i niepodrabialny tanim kosztem, a nie tylko designerski - tak uważam. 

 

Tak i nie... Popatrz na mechanizm z fejkowej daytony, do której link zamieściłem we wcześniejszym poście. jedyna różnica to regulacja długości włosa. Zapewne za niedługo nawet ten szczegół zmienią i bez mikroskopu nic nie zrobisz. Mówimy tu o różnicy 30k EUR vs 700 EUR.

 

Edit:

Druga sprawa to taka, że nie każdego stać na droższy zegarek z in house'owym mechanizmem (np taki Oris aquis 7800 zł na sellicie vs 12k na Calibre 400 a jedyną różnica to mechanizm. Wykonanie reszty stoi na tym samym poziomie). Napisałem droższy bo nie rozmawiamy tu tylko o Seiko czy Orientach za maks 2-3k. Wracając do sedna, wcale nie uważam że zwykła eta jest zła i jedna drugiej nierówna tak naprawde. Po pierwsze w perspektywie długiego użytkowania zakup zegarka ze "standardowym" mechanizmem jest bardziej opłacalny jeśli chodzi o koszt serwisu i dostępność oraz koszt części. Może je naprawić prawie każdy zegarmistrz. Po drugie j.w. pospolita ETA2824-2 również nie jedno ma imię i może być wykonana w klasie chociażby "top" czy "chronometer" i tu cena już jest wyższa niż przy wersji "standard" Dopłaca się za wykonanie i lepsza regulacje. Mam Balla na eta2824-2. Marka ta nie używa gorszych mechanizmów niż "elaborated" i prawdopodobnie taka wersja lub "top grade" siedzi w moim Firemanie. Zegarek ten chodzi lepiej niż niejeden COSC. Maksymalne odchyłki 3,6s na dobę. Bywało, że po miesiącu były 1-2s różnicy (mierzone na apce). Wprawdzie wynika to ze sposobu użytkowania (nakręcony robi + a jak leży to zwalnia) i tak jak po mało ruchliwej robicie przy biurku idę na siłkę i zegarek leży to zwalnia a jak na drugi dzień więcej chodzę i się nakręca to przyspiesza, ale i tak robi na mnie mega pozytywne wrażenie. Przy okazji polecam bo mam go od czerwca 2020 i nadal uważam że jest super 😅

Edited by boski

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Daytone oglądałem już jakiś czas temu. Tutaj różnic jakościowych i wykończenia w mechanizmach widać moim zdaniem sporo. Poza konstrukcja balansu jest więcej różnic konstrukcyjnych. Klon (z tego co podają) to wizualnie upozorowana wariacja na temat 7750.

 

No zobaczymy jak to się dalej potoczy. Włos swobodny jest dostępny teraz w tanim powermaticu 80, owszem regulacja momentu bezwładności koła balansu jest uproszona względem rolexowej czy patkowej, ale to krok w dobra stronę. 

 

A wiadomo, że cena sklepowa  luksusowego zegarka to jakiś ułamek kosztow produkcji. 

 

Poza tym Daytona to zegarek za ok 12 keuro i do takich należy go odnosić, pomijając hype w kwestii jakości wykończenia. "Technicznie" tych 30 keuro nie jest absolutnie wart (w odniesieniu do konkurencji), natomiast moim zdaniem rolex, za ceny katalogowe prezentuje dość dobry współczynnik ceny do jakości (biorąc pod uwagę specyfikę tej branży - konkurencję). Pewnie gdzieś za ok 2000-3000 euro dałoby się zrobic klona daytony 1:1. Pytanie czy się opłaca?

Edited by StaryWilk

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, StaryWilk napisał(-a):

... Pewnie gdzieś za ok 2000-3000 euro dałoby się zrobic klona daytony 1:1. Pytanie czy się opłaca?

Pewnie tak. Na Daytone u DA czeka się kilka lat. Cena na rynku to około 100k pln. To dlaczego miałoby się nie opłacać  


W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał:

... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz...

Share this post


Link to post
Share on other sites
42 minuty temu, Dorian06 napisał(-a):

Pewnie tak. Na Daytone u DA czeka się kilka lat. Cena na rynku to około 100k pln. To dlaczego miałoby się nie opłacać  

 

Sam jestem ciekawy ile by było chętnych na klona za 12000 zł, skoro 3000 zł jest "prawie" taki sam ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

On byłby sprzedawany nie jako klon tylko oryginał. I oczywiście za +/- 100 k pln. :(


W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał:

... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By dareczek
      Witam.
      Co sądzicie o takim czasomoerzu
      https://www.apart.pl/zegarki/albert-riele/albert_riele_family_1881/4146?gclid=CjwKCAiA1uKMBhAGEiwAxzvX90iaIFFmdOUxxLZYXP7mkTuF0qXlE0GXU1JcX-N_DS7T25ovGe-wzhoCaqcQAvD_BwE&gclsrc=aw.ds
      Dziś na żywca oglądałem. Na eta 2892 ładny zdobiony mechanizm. 
      Chodzi mi o stosunek ceny do jakości.
    • By gedackt
      Witam wszystkich,
       
      zastanawiam sie nad zakupem czegos porzadniejszego, co docelowo byloby zakupem przynajmniej na kilka lat.
      Jestem wielkim fanem Diverow i na horyzoncie moich zainteresowan znajduja sie obecnie dwa zegarki.
      Certina DS Action Diver Powermatic 80 (650 euro)
      Tag Heuer Aquaracer – z mechanizmem kwarcowym (ok. 1100 euro)
       
      Podstawowe pytanie brzmi, czy jest jakas zauwazalna roznica w jakosci wykonania jak rowniez trawlosci miedzy tymi zegarkami. Tj. Czy jest racjonalny powod, aby doplacac ponad 500 euro, aby miec Taga, ktory w dodatku jest “tylko“ na kwarcu?
       
       
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.