Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
boski

TAG Heuer Aquaracer - krótki poradnik jak odróżnić oryginał od fake'a.

Recommended Posts

W sumie racja, więc konkluzja dla mnie taka, że te 2-3 keuro to może być i tak za mało, żeby zrobić klona 1:1 w powtarzalnej, seryjnej produkcji, o takich samych parametrach jak rolex. Taniej pewnie wychodzi podmienić kilka elementów na oryginalne w super klonie za 700 euro i próbować sprzedać frankena jako ori. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, boski napisał(-a):

Cześć!

 

Jakiś czas temu na forum pochwaliłem się swoim nowym zakupem - Aquaracerem creramic 41mm (WAY211C.BA0928). Okazało się, że był to fake. W tym krótkim poście spróbuję pokazać różnice między oryginalnym WAY211C.BA0928 a podróbką oraz opiszę na co zwrócić uwagę przy zakupie.

 

Długo polowałem na swojego Aquaracera. W końcu znalazłem! Sprzedawca znany w środowisku i o nieposzlakowanej opinii, do tego certyfikat autentyczności wydany przez jednego z najlepszych zegarmistrzów w kraju. W komplecie był zegarek, pudełko i karta gwarancyjna, cena zupełnie normalna i nie wzbudzająca podejrzeń... Czy można mieć wątpliwości przy takim zakupie? Można i należy zawsze być czujnym... Dodam, że zegarka nie znajdowało w bazie na stronie TAGa, no ale wiadomo, że nie każdego znajduje. Przed zakupem napisałem nawet do owego zegarmistrza czy certyfikat pochodzi z jego pracowni. Odpowiedź brzmiała: "Tak to mój dokument. Więc wszystko ok".

 

 

 

Zegarek na fotkach jak i na żywo prezentował się bardzo dobrze. Bezel nie miał backplaya ani żadnych innych luzów, pięknie klikał - zdecydowanie robił dużo lepsze wrażenia niż w Orisie Aquisie. Koronka - super stabilna po odkręceniu, nie kiwała się na boki, przy próbach poruszania nią ruszało się całym zegarkiem. Ustawiając godzinę również nie było luzu na wskazówkach - każde delikatne przekręcenie koronki przód/tył wprawiało wskazówki w ruch. Data zmieniała się kilka sekund przed północą a dokładność chodu wynosiła około 6s. Bardzo ładnie wykończona koperta, dokładne szczotkowanie i ostre przejścia do polerki. Indeksy bardzo ładne, równo przyklejone, luma sztos - równo naniesiona i turbo dobrze świecąca. Tarcza również nie miała niedoróbek. Jedynie wskazówki miały niezbyt dobrze wykończone krawędzie - patrząc pod kątem nierówno odbijały światło - były krzywo wycięte. No ale wiadomo, że to TH a on nie jest mistrzem jakości i ogólnie ma słabe wskazówki. Do tego lupka odbijała czcionkę daty na swoich krawędziach przez co była dosyć nieczytelna i nie była wycentrowana. Trochę mi się to nie podobało bo nawet zegarki za kilkaset złotych mają lepiej zrobiony ten element. Również bransa czasami "klikała" - coś przeskakiwało przy zapięciu jak ręka się bardziej napięła - trochę to było irytujące.

 

Zacząłem trochę grzebać i natrafiłem na ten filmik:

 

W międzyczasie doszukałem się również różni w wykonaniu tarczy i pipki lumy na bezelu występujących między moim egzemplarzem a zdjęciami/renderami na stronie producenta.

Napisałem więc jeszcze raz do zegarmistrza, który przyklepał ten zegarek jako oryginalny, opisałem czego dotyczą wątpliwości, przedstawiłem fotki oraz zapytałem czy możliwe, że się pomylił. Odpowiedź brzmiała: "Nie nie bardzo się mogę odnieść bo nie mam wpływu na jakość TH. To nie jest marka słynąca z jakości. Tam jest zwykła sellita w środku więc też słabo. A jak są jakieś wątpliwości i niedoróbki to zwrócić sprzedawcy i kupić nowy". Później przyznał, że ocenia jedynie mechanizm a jak widać na drugiej fotografii w środku jest sellita :)

 

Grafika ze strony TH:

 

 

Mój fejkowy (na foto wygląda dosyć kiepsko bo aparat słaby - w rzeczywistości wykończenie oraz kolory są inne - na pierwszej fotce widać najlepiej rzeczywiste odwzorowanie):

 

 

Porównując powyższe fotografie można zauważyć brak obwódki wokół pipki z lumą w moim egzemplarzu oraz jej delikatne przesunięcie w prawo względem trójkąta, w którym jest umieszczona. Kolejna różnica znajduje się na tarczy i dotyczy wyłącznie modeli 41mm. Wklęsła linia nad napisem "AQUARACER" w oryginalnym jest przerwana w połowie przez tarczę z logo a w moim wygląda tak jak  w wersji 43mm, czyli logo na nią nie nachodzi. Na powyższym foto wyraźnie widać również jak data odbija się na krawędziach lupy. Różnic oczywiście jest więcej ale mogą się różnić między poszczególnymi referencjami Aquaracerów oraz są dużo trudniejsze do zauważenia bez bezpośredniego porównania do niewątpliwego oryginału (czcionka na bezelu i kolor napisów na tarczy).

 

Pogrzebałem w różnych miejscach i okazuje się, że jednym z lepszych sposobów na odróżnienie fejka to sprawdzenie pinów od bransy.

Chinole używają najtańszych pinów i tulejek, które mają po jednym tłoczeniu na środku:

 

 

Tymczasem TH używa takich pinów (dwa tłoczenia na tulejce i jedno na pinie, ale nie na środku):

 

 

Pomoc ze strony TH w takich sytuacjach jest zerowa, cieszę się jednak, że oficjalny serwis TAGa w Polsce potwierdził mi tę informację oraz przesłał rysunek techniczny/ schemat montażowy poszczególnych części oryginalnej bransy do tego modelu, który również potwierdza powyższe.

 

 

Okazuje się, że podrobionych Aquaracerów jest masa i wszystkie wyglądają bardzo podobnie. Podsumowując najważniejsze cechy:

1. pipka lumy bez obwódki, najczęściej nie jest na środku,

2. piny i tulejki w bransie z pojedynczymi tłoczeniami na środku,

3. kiepska, odbijająca czcionkę lupka,

4. nieprzerwana przez logo linia na tarczy nad napisem "aquaracer" (dotyczy aquaracera 41mm),

5, najczęściej kiepskiej jakości zdjęcia, które maja za zadanie ukryć różnice.

 

Można by pomyśleć, że sprawdzenie na stronie producenta może być decydujące. Otóż nic bardziej mylnego:

Ref WAY211C.BA0928, serial RZY1457, data zakupu 20.07.2018

 

Te same REFy, te same numery, ta sama data sprzedaży, różne salony - oba fejki ale dane pokrywają się z oryginalnym sprzedanym w Rosji, więc siłą rzeczy przy sprawdzaniu na stronie wszystko gra. jeśli masz WAY211C.BA0928 z serialem RZY1457 i nie był sprzedany w Rosji to przykro mi, ale masz fejka. Kontaktowałem się z rzekomymi AD powyższych okazów. Oczywiście oba salony nie sprzedały tych badziewii, ponadto w pieczęci TIMELESS są umieszczone błędne dane.

 

Dowiedziałem się również od pewnego instagrammera, że fejkowe aquaracery były sprzedawane swego czasu na Amazon Prime. gdy odkrył, że kupił bubla Amazon oddał mu całą kasę.

 

Tak więc jeśli nie chcesz kupić fejka to musisz mieć bardzo dobre oko lub kupić z kompletem dokumentów i potwierdzić u AD, że faktycznie taki sprzedali lub kupić nowy u AD.

 

 

Całe szczęście udało mi się dogadać ze sprzedającym, który nieświadomie przez kilka miesięcy z dumą nosił tego fejka jako ori i zrobiliśmy zwrot. Z tego co wiem on też zegarek oddał poprzedniemu właścicielowi, co ciekawe po kilku miesiącach i bez żadnych przeszkód.

 

Bardzo wartościowy wpis. Od dawna słyszałem opinie, że fake tagi bardzo trudno rozpoznać Tu jednak zaskakuje wszystko, sprawdzony sprzedawca, papiery, opinia rzeczoznawcy, mechanizm. Topowe wykonania kopert, tarcz i detali dzisiaj nie jest już żadnym wyczynem i faktycznie te szczegóły różnic są tak istotne. Dzięki, że chciałeś podzielić się swoją lekcją.b

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak się zastanawiam jak to w ogóle możliwe jest. Taka niewielka w sumie różnica. Zwróćcie uwagę, że w opisie kolegi ten fejk nie był „gorszy”, tylko głównie „inny”. 
Bardzo prawdopodobne jest, że problem leży w strukturze produkcji. I tak naprawdę ten fejk mógł być fejkiem na oryginalnych częściach. 
Kiedyś dana firma miała swoje fabryki, swój proces technologiczny, swoje tajemnice technologiczne. Zrobienie podróby było trudne, trzeba było kupić oryginał, rozebrać go i skopiować. Drogo i czasochłonnie.

Ale teraz jest inaczej. Nikt już nie ma fabryk, jak potrzebuje coś zrobić idzie do fabryki chińskiej, która mu to robi. Końcowe złożenie może być robione przez samą firmę ale komponenty robi fabryka chińska, która jest własnością koncernu chińskiego, a nie zlecającego.

A Chińczycy mają dość luźne podejście do pojęcia własności intelektualnej, szczególnie cudzej.

Więc TH zleca wykonanie komponentów, tyle, że fabryka robi ich więcej. TH składa swoje zegarki, a Chińczycy swoje. Szczegółowych planów ostatecznego montażu nie mają, zresztą wcale ich nie potrzebują. Ilu ludzi będzie tak dociekliwych jak kolega @boski?
A, że TH do kontroli jakości swoich produktów podchodzi po macoszemu, to może się nawet zdarzyć, że taki fejk na oryginalnych częściach będzie lepiej złożony niż oryginał.

Taka koncepcja.


Tak na marginesie, mieliśmy kiedyś w firmie dwa typy pendrive’ów, jeden renomowanej firmy, drugi chiński noname, 10x tańszy. To były takie same peny, nawet w środku cała płytka była identyczna. Raczej nie ma możliwości aby taka sytuacja zaistniała inaczej niż opisałem powyżej.


"Nikt nic nie czyta, a jeśli czyta, to nic nie rozumie, a jeśli nawet rozumie, to nic nie pamięta." - Stanisław Lem

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, tombla napisał(-a):

Ze stresu mojego az pooglądałem z każdej strony...

Chyba jest. 

Mialem Ci to zaproponować :P

Ale dobrze, że jest ok 👍

1 godzinę temu, fanfar19 napisał(-a):

Tak się zastanawiam jak to w ogóle możliwe jest. Taka niewielka w sumie różnica. Zwróćcie uwagę, że w opisie kolegi ten fejk nie był „gorszy”, tylko głównie „inny”. 

Mam takie samo wrażenie, że ta podróbka nie jest gorsza tylko inna. 

 

@boski

Gratuluję detektywistycznego nosa. Wiele osób nie zwróciłoby na te niuanse uwagi. Chyba że na to zapięcie. Cieszę się też, że sprawa zakończyła się pozytywnie. 

 

Podłączam się też do negatywnych opinii dot. zegarmistrza i głupkowatego tłumaczenia, że ocenia tylko mechanizm. Jeżeli tak, to powinien to jasno określać w swoich certyfikatach. Zresztą to też mu się nie udało. 

 

Jestem bardzo ciekaw, czy po wysłaniu tego zegarka na serwis do Teufeya, dostałbyś informację iż jest to klon. Czy jednak ich fachowcy nie zwróciliby uwagi na te szczegóły, tylko wykonali przegląd i skasowali kasę 🤔 

 


Tag Heuer Carrera Heuer 01 | Oris Aquis 41,5mm | Seiko SPB143J1| Nomos Club ref. 703 | Casio G-Shock DW-5610

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, StaryWilk napisał(-a):

A wiadomo, że cena sklepowa  luksusowego zegarka to jakiś ułamek kosztow produkcji. 

 

Poza tym Daytona to zegarek za ok 12 keuro i do takich należy go odnosić, pomijając hype w kwestii jakości wykończenia. "Technicznie" tych 30 keuro nie jest absolutnie wart (w odniesieniu do konkurencji), natomiast moim zdaniem rolex, za ceny katalogowe prezentuje dość dobry współczynnik ceny do jakości (biorąc pod uwagę specyfikę tej branży - konkurencję). Pewnie gdzieś za ok 2000-3000 euro dałoby się zrobic klona daytony 1:1. Pytanie czy się opłaca?

 

Nie zgodze sie. Gdyby Daytona nie byla warty tych 25k euro to by sie nie sprzedawala za tyle. 

Jedno to banki i spekulacje, drugie to jakosc produktu, a tu Rolex robi niesamowita robote. Pamietaj, ze ludzie nie sa glupi i rynek wtorny tez jest odzwierciedleniem jakosci produktu. 

Za 3000 euro (bo zapewne takie sa koszta produkcji) pewnie zrobilbys Daytone w Rolexie jedynie, ale bylby to pewnego rodzaju oryginal, nie fake. Nie sadze abys byl w stanie osiagnac poziom jakosci jaki ma Rolex (i nie ukrywajmy, jest to osiagane dzieki ogromnym pieniadzom przeznaczanym na technologie i automatyzacje w Rolku) nawet gdybys przeznaczyl 12tys euro na odwzorowanie Daytony.

 

Jak bede miec kiedys czas i ochote to porobie zdjecia (tez pod mikroskopem) pokazujace jakosc Rolexa w stosunku do graczy teoretycznie z innej ligii (AP, PP, VC, Breguet, itp).

I podkresle, mam jakies Rolki, ale daleko i do Rolkowego fana. Nosze, cenie jakosc, ale nie lubie marki.

 

Powtorze sie: ze wzgledu na bardzo wysoka jakosc produktow Rolexa stosunkowo latwo mozna je odroznic od fejkow. I zgodze sie z Toba, ze schody zaczynaja sie przy tanszych zegarkach. Firmy jak Breitling, TH, Zenith, IWC, pam tak zagluja jakoscia, ze w pewnym momencie zaczynasz sie zastanawiac, czy zegarek jest oryginalny, czy moze nastapila kolejna redukcja kosztow.

4 godziny temu, fanfar19 napisał(-a):

Tak się zastanawiam jak to w ogóle możliwe jest. Taka niewielka w sumie różnica. Zwróćcie uwagę, że w opisie kolegi ten fejk nie był „gorszy”, tylko głównie „inny”. 
Bardzo prawdopodobne jest, że problem leży w strukturze produkcji. I tak naprawdę ten fejk mógł być fejkiem na oryginalnych częściach. 
Kiedyś dana firma miała swoje fabryki, swój proces technologiczny, swoje tajemnice technologiczne. Zrobienie podróby było trudne, trzeba było kupić oryginał, rozebrać go i skopiować. Drogo i czasochłonnie.

Ale teraz jest inaczej. Nikt już nie ma fabryk, jak potrzebuje coś zrobić idzie do fabryki chińskiej, która mu to robi. Końcowe złożenie może być robione przez samą firmę ale komponenty robi fabryka chińska, która jest własnością koncernu chińskiego, a nie zlecającego.

A Chińczycy mają dość luźne podejście do pojęcia własności intelektualnej, szczególnie cudzej.

Więc TH zleca wykonanie komponentów, tyle, że fabryka robi ich więcej. TH składa swoje zegarki, a Chińczycy swoje. Szczegółowych planów ostatecznego montażu nie mają, zresztą wcale ich nie potrzebują. Ilu ludzi będzie tak dociekliwych jak kolega @boski?
A, że TH do kontroli jakości swoich produktów podchodzi po macoszemu, to może się nawet zdarzyć, że taki fejk na oryginalnych częściach będzie lepiej złożony niż oryginał.

Taka koncepcja.


Tak na marginesie, mieliśmy kiedyś w firmie dwa typy pendrive’ów, jeden renomowanej firmy, drugi chiński noname, 10x tańszy. To były takie same peny, nawet w środku cała płytka była identyczna. Raczej nie ma możliwości aby taka sytuacja zaistniała inaczej niż opisałem powyżej.

 

Moze to byc calkiem sluszna koncepcja, ale jedno bym wykreslil... chinczykow :)

"Znikanie" czesci z fabryk to nie tylko domena chinczykow, dzieje sie tak wszedzie gdzie sa ludzie, bez wgledu na to czy to Chiny, Polska czy Szwajcaria ;)

 

2 godziny temu, evilym napisał(-a):

Podłączam się też do negatywnych opinii dot. zegarmistrza i głupkowatego tłumaczenia, że ocenia tylko mechanizm. Jeżeli tak, to powinien to jasno określać w swoich certyfikatach. Zresztą to też mu się nie udało. 

 

Jestem bardzo ciekaw, czy po wysłaniu tego zegarka na serwis do Teufeya, dostałbyś informację iż jest to klon. Czy jednak ich fachowcy nie zwróciliby uwagi na te szczegóły, tylko wykonali przegląd i skasowali kasę 🤔 

 

 

Jesli zegarmistrz stwierdzil oryginalnosc mechanizmu to swierdzil ze jest to TH Kal. 5, a nie jest. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, evilym napisał(-a):

Podłączam się też do negatywnych opinii dot. zegarmistrza i głupkowatego tłumaczenia, że ocenia tylko mechanizm. Jeżeli tak, to powinien to jasno określać w swoich certyfikatach. Zresztą to też mu się nie udało. 

Mnie tylko zastanawia, że @boski nie zgłosiłeś tematu na policję.  Dlaczego? Przecież zostałeś oszukany?  Dane sprzedawcy masz.

Mamy teraz 100% pewności, że rzeczony TAG wróci na rynek jako podróba, którą nabędzie inny nieświadomy oszustwa klient.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 15.08.2021 o 17:39, Iko napisał(-a):

Mnie tylko zastanawia, że @boski nie zgłosiłeś tematu na policję.  Dlaczego? Przecież zostałeś oszukany?  Dane sprzedawcy masz.

Mamy teraz 100% pewności, że rzeczony TAG wróci na rynek jako podróba, którą nabędzie inny nieświadomy oszustwa klient.

 

Napisałem już wcześniej, że sprzedawca jest godny zaufania i że nie miał pojęcia, że to podróba oraz że nosił tego TAGa i chwalił się nim na insta. Gościu przerobił już setki zegarków i też dał się nabrać. Jestem przekonany że ten łańcuszek zaczął się dużo wcześniej. Gościu jest uczciwy i gdyby go czy nawet poprzedniego właściciela zgłosić to nic to nie da bo zegarmistrz stwierdził że to oryginał :p Każdy chce odzyskać swoje pieniądze w takim przypadku a nie uśmiechało mi się akurat popłynąć na 7,2k :p Być może było lepsze rozwiązanie niż zwrot ale już po ptakach. 

 

Na potwierdzenie że był dobrze zrobiony zamieszczam fotki:

 

received_1171349536625145.jpeg

received_3016872501915427.jpeg

received_4394186207269202.jpeg

received_4657904050905987.jpeg

received_2849333588663837.jpeg

received_836550293652308.jpeg

received_356723452628313.jpeg

received_418503919402548.jpeg

 

Edited by boski

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale to potwierdzenie ory tak jakby dziecko flamastrem pisało. Ale mądry po szkodzie. Widzialem ogloszenie na olx i mimo że mam ten model nawet przez chwilę nie pomyślałem że to fake.

Rzeczywiście oglądałem mojego dokladnie. Są rzeczone różnice w lupce, nie odbija daty w żadnym położeniu, połączenia napisu Aquaracer z logiem Taga, obwódce kropki na 12 oraz pinach bransy.

I ja mam paragon 😉

Hmm takie analizy chyba pomagają twórcom podróbek w likwidacji niedoskonałości....

20210815_190816.jpg

20210815_190713.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

No tak. Niewykluczone, że następny wypust z Noob, czy z czego tam, nie będzie już miał tych różniczek. I zabawa zacznie się od początku 🙂

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, boski napisał(-a):

Napisałem już wcześniej, że sprzedawca jest godny zaufania i że nie miał pojęcia, że to podróba oraz że nosił tego TAGa i chwalił się nim na insta. Gościu przerobił już setki zegarków i też dał się nabrać. Jestem przekonany że ten łańcuszek zaczął się dużo wcześniej. Gościu jest uczciwy i gdyby go czy nawet poprzedniego właściciela zgłosić to nic to nie da bo zegarmistrz stwierdził że to oryginał 😛 Każdy chce odzyskać swoje pieniądze w takim przypadku a nie uśmiechało mi się akurat popłynąć na 7,2k 😛 Być może było lepsze rozwiązanie niż zwrot ale już po ptakach. 

 

Sorry, ale nie.

1. Sprzedawca godny zaufania = skoro sprzedał Ci podróbę, to oznacza, że po prostu NIE jest godny zaufania.  Godny zaufania bo miał wiele transakcji? Sprzedał wiele zegarków?  Generalnie na tym polega robienie przekrętów, że zyskujesz reputację dzięki "dobrym" transakcjom właśnie po to, by sprzedać podróbę/

Nota bene: wielu forumowiczów na zapytania o oryginalność zegarków odpowiada "Sprzedawca godny zaufania - bierz" - umówmy się, że to bzdura, czego dowodzi przypadek tego TAGa.

2.  Jest niewinny? Tego dowiedzie Policja, tym się Ty nie przejmuj.  Jeśli faktycznie kupił fejka, wpadnie ten, kto go wprowadził na rynek

3.  To zaświadczenie oryginalności jest dla Ciebie, czy od poprzedniego właściciela? Jeśli to ty zleciłeś, tym bardziej to się kupy nie trzyma, skąd sprzedawca ma wiedzieć, że masz to oświadczenie zegarmistrza?

4.  Zastanów się teraz przez chwilę, co zrobi sprzedający? Sprzeda fejka kolejnemu klientowi, nawet jeśli zwróci do sprzedawcy, ten z kolei sprzeda itp itd.

Skutek jest taki, że oszust jest bezkarny, a kolejna osoba zostanie oszukana.

5.  Gdzie na tej karcie gwarancyjnej jest wprost napisane, że zegarek jest autentyczny?  W razie sprawy sądowej zegarmistrz bez trudu dowiedzie tego, że stwierdzenie dotyczy mechanizmu albo po prostu powód wystawienia tej karty.  Ciebie nie dziwiło, że zegarek najpierw ma Calibre 5, a potem Sellitę 200?

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

BTW, popatrzyłem na podróby na stronie z "najlepszymi kopiami itd itp". Wersja z niebieską tarczą ewidentnie ma tę wadę, którą tutaj widzimy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, SzefSzefow napisał(-a):

 

Nie zgodze sie. Gdyby Daytona nie byla warty tych 25k euro to by sie nie sprzedawala za tyle. 

Jedno to banki i spekulacje, drugie to jakosc produktu, a tu Rolex robi niesamowita robote. Pamietaj, ze ludzie nie sa glupi i rynek wtorny tez jest odzwierciedleniem jakosci produktu. 

 

 

Tu bym polemizował. Daytona stalowa jest znacznie droższa od bicolor (ten sam rynek, nowa sztuka, 2020/21), więc to świadczy tylko o hype. 

Producent kalibru rolexa nie jest głupi, wie jak wycenić swoje modele. 

Kupno produktów w cenie wysokiej, zawyzonej nie musi świadczyć ani o głupocie, ani o tym, że za cena idzie jakość adekwatna do ceny. 

 

Zgodzę się, że rynek wtórny jest odzwierciedleniem jakości produktu ale głównie w przypadku przedmiotów użytkowych jak np. dobry 5-10 letni samochód popularnej marki. 

To, że cena syrenki, czy Fiata 126p idzie w górę na rynku wtórnym nie świadczy o wzroście jakości tych produktów, a o malejącej dostępności. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
4 godziny temu, Iko napisał(-a):

 

Sorry, ale nie.

1. Sprzedawca godny zaufania = skoro sprzedał Ci podróbę, to oznacza, że po prostu NIE jest godny zaufania.  Godny zaufania bo miał wiele transakcji? Sprzedał wiele zegarków?  Generalnie na tym polega robienie przekrętów, że zyskujesz reputację dzięki "dobrym" transakcjom właśnie po to, by sprzedać podróbę/

Nota bene: wielu forumowiczów na zapytania o oryginalność zegarków odpowiada "Sprzedawca godny zaufania - bierz" - umówmy się, że to bzdura, czego dowodzi przypadek tego TAGa.

2.  Jest niewinny? Tego dowiedzie Policja, tym się Ty nie przejmuj.  Jeśli faktycznie kupił fejka, wpadnie ten, kto go wprowadził na rynek

3.  To zaświadczenie oryginalności jest dla Ciebie, czy od poprzedniego właściciela? Jeśli to ty zleciłeś, tym bardziej to się kupy nie trzyma, skąd sprzedawca ma wiedzieć, że masz to oświadczenie zegarmistrza?

4.  Zastanów się teraz przez chwilę, co zrobi sprzedający? Sprzeda fejka kolejnemu klientowi, nawet jeśli zwróci do sprzedawcy, ten z kolei sprzeda itp itd.

Skutek jest taki, że oszust jest bezkarny, a kolejna osoba zostanie oszukana.

5.  Gdzie na tej karcie gwarancyjnej jest wprost napisane, że zegarek jest autentyczny?  W razie sprawy sądowej zegarmistrz bez trudu dowiedzie tego, że stwierdzenie dotyczy mechanizmu albo po prostu powód wystawienia tej karty.  Ciebie nie dziwiło, że zegarek najpierw ma Calibre 5, a potem Sellitę 200?

 

 

 

Nie chce mi się na wszystko odpisywać ale generalnie certyfikat autentyczności załatwiał nie koleś od którego kupiłem tylko jeszcze wczesniejszy. Calibre 5 to nic innego jak właśnie sellita z rotorem ozdobionym Tagowskim logiem🤦 wiele marek wsadza w swoje zegarki sellity czy ETA i nazywa je po swojemu. Jak wynika z wpisów kilku forumowiczów, w tym posiadacza takiego TAGa, również dali by się nabrać bo to jest bardzo dobra kopia. Chyba nikt nie wpatruje się w zegarki tak jak ja :p 

 

Poniżej fota z rozmowy ze sprzedawcą, gdybyś wątpił kto w końcu zlecał weryfikację

 

IMG_20210816_010345.jpg

Edited by boski

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, tombla napisał(-a):

 😉

 

😉

Hmm takie analizy chyba pomagają twórcom podróbek w likwidacji niedoskonałości....

 

 

 

2 godziny temu, Sierżant Julian napisał(-a):

No tak. Niewykluczone, że następny wypust z Noob, czy z czego tam, nie będzie już miał tych różniczek. I zabawa zacznie się od początku 🙂

 

Myślicie, że twórca takiego "super clona" nie ma przeanalizowanego modelu od a do z i nie idzie świadomie na pewne kompromisy, bo tak będzie np. nieco taniej, a wystarczająco dobrze? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
 
Tu bym polemizował. Daytona stalowa jest znacznie droższa od bicolor (ten sam rynek, nowa sztuka, 2020/21), więc to świadczy tylko o hype. 
Producent kalibru rolexa nie jest głupi, wie jak wycenić swoje modele. 
Kupno produktów w cenie wysokiej, zawyzonej nie musi świadczyć ani o głupocie, ani o tym, że za cena idzie jakość adekwatna do ceny. 
 
Zgodzę się, że rynek wtórny jest odzwierciedleniem jakości produktu ale głównie w przypadku przedmiotów użytkowych jak np. dobry 5-10 letni samochód popularnej marki. 
To, że cena syrenki, czy Fiata 126p idzie w górę na rynku wtórnym nie świadczy o wzroście jakości tych produktów, a o malejącej dostępności. 
 

Nie napisalem, ze jakosc jest jedynym czynnikiem. Zdecydowanie sa tez inne. Miedzy innymi dostepnosc czy popularnosc.

Zobrazuje to Twoim przykladem. Cena Syrenki czy 126p idzie do gory nie ze wzgledu na ich jakosc ale dostepnosc, ale porownaj teraz ceny mercedesow czy 911 z tych samych lat.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posiadam starszą referencję (WAY2112-0), ale dekielek jest nieco inaczej wykończony - wypełnienie nurka ma wyraźnie matową fakturę, natomiast sam hełm ma delikatnie inne kształty niż podróba @boski'ego. Jednak są to jedynie niuanse, podejrzewam, że nawet niezauważalne bez możliwości bezpośredniego porównania z oryginałem:

 

tLEzXm6.jpg

 

fTayssu.jpg

 

 


Zegarki to emocje i nawet najbogatsza historia oraz najlepsze parametry na papierze nie wygrają z głosem serca - Passero

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, SzefSzefow napisał(-a):


Nie napisalem, ze jakosc jest jedynym czynnikiem. Zdecydowanie sa tez inne. Miedzy innymi dostepnosc czy popularnosc.

Zobrazuje to Twoim przykladem. Cena Syrenki czy 126p idzie do gory nie ze wzgledu na ich jakosc ale dostepnosc, ale porownaj teraz ceny mercedesow czy 911 z tych samych lat.

Mercedes czy Porsche były oczywiście wyższej jakości, ale droższe są te warianty których było mniej i są zachowane w lepszym stanie, to tak z grubsza. Przykładowo Aston Martin db5 nie miał oszałamiającej jakości wykonania, jednak został świetnie wypromowany, jest go mało, co przekłada się na kosmiczne ceny.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
 
Nie chce mi się na wszystko odpisywać ale generalnie certyfikat autentyczności załatwiał nie koleś od którego kupiłem tylko jeszcze wczesniejszy. Calibre 5 to nic innego jak właśnie sellita z rotorem ozdobionym Tagowskim logiem wiele marek wsadza w swoje zegarki sellity czy ETA i nazywa je po swojemu. Jak wynika z wpisów kilku forumowiczów, w tym posiadacza takiego TAGa, również dali by się nabrać bo to jest bardzo dobra kopia. Chyba nikt nie wpatruje się w zegarki tak jak ja :P 

Umowmy sie, Calibre 5 to Calibre 5 bazujacy na Sellicie. Zmiany sa wieksze niz tylko rotor. Nie chce mi sie sprawdzac, ale ztcp to jest inna sprezyna balansu, inna regulacja i chyba wykonczenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, SzefSzefow napisał(-a):


Umowmy sie, Calibre 5 to Calibre 5 bazujacy na Sellicie. Zmiany sa wieksze niz tylko rotor. Nie chce mi sie sprawdzac, ale ztcp to jest inna sprezyna balansu, inna regulacja i chyba wykonczenie.

Jeśli możesz to podaj dokładne informacje i ich źródło, to bardzo ciekawe dla mnie co się faktycznie kryje pod calibre 5. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mercedes czy Porsche były oczywiście wyższej jakości, ale droższe są te warianty których było mniej i są zachowane w lepszym stanie, to tak z grubsza. Przykładowo Aston Martin db5 nie miał oszałamiającej jakości wykonania, jednak został świetnie wypromowany, jest go mało, co przekłada się na kosmiczne ceny.
 

Ferrari 250 gto tez bedzie wyjatkiem, potwierdzajacym regule.
Nie skupiaj sie na wyszukiwaniu wyjatkow, tylko wez pod uwage jakie czynniki maja wplyw. Czynnika jakosci pominac sie nie da, czy w przypadku samochodow czy zegarkow.

Pomysl o Phaetonie czy Lanci Thesis. Wyprodukowano ich z pewnoscia mniej niz Mercedesow S czy Audi A8, a porownaj ich ceny.
Jeśli możesz to podaj dokładne informacje i ich źródło, to bardzo ciekawe dla mnie co się faktycznie kryje pod calibre 5. 

To co napisalem, zapamietalem z jakiejs prezentacji TH na ktora bylem zaproszony. Mysle, ze sa to kwestie do znalezienia w sieci, co zostawie chetnie Tobie Nie mam ani ochoty, ani czasu sprawdzac.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Calibre 5 jako bazę mogą mieć sw-200 lub eta2824-2. Poza tym mogą się różnić zdobieniami czy kształtem rotora. 

Inne wykończenie mają Calibre 5, które są widoczne przez przeszklony dekiel a inne te, które są schowane za standardowym. Tak więc nie ma jednego Calibre 5. To jest raczej rodzina mechanizmów produkowana wedle potrzeby z różnymi modyfikacjami na bazie powyższych mechanizmów. Z tego co mi wiadomo w aquaracerze siedzi gola sellita ze zmienionym rotorem. Potwierdzają to recki z YouTube i lektura między innymi wus i innych forów. 

 

IMG_20210815_231534.jpg

 

Edited by boski

Share this post


Link to post
Share on other sites

Inaczej niż większość nie będę się wzruszał Twoim losem.

 

Twoje problemy wynikają z tego, że kupiłeś drogi zegarek, który od tych tańszych różni się tylko metką. I - być może - bransoletą oraz szkiełkiem. 

A może to nie fejk, tylko oryginalny TH z wymienionym szkiełkiem i bransoletą?

 

4 godziny temu, boski napisał(-a):

Napisałem już wcześniej, że sprzedawca jest godny zaufania i że nie miał pojęcia, że to podróba oraz że nosił tego TAGa i chwalił się nim na insta. Gościu przerobił już setki zegarków i też dał się nabrać. Jestem przekonany że ten łańcuszek zaczął się dużo wcześniej. Gościu jest uczciwy i gdyby go czy nawet poprzedniego właściciela zgłosić to nic to nie da bo zegarmistrz stwierdził że to oryginał

 

Odpuściłeś, czyli "godny zaufania sprzedawca" nadal będzie"godny zaufania", a "doskonały zegarmistrz" nadal będzie miał w d... jakość opinii. .

Teraz będziesz miał na sumieniu tych, którzy dadzą się oszukać "godnemu zaufania" albo uwierzą "fachowcowi".

Jak się z tym czujesz?

 

Jedynym uczciwym rozwiązaniem, jest upublicznienie ich danych - jako oszustów lub bumelantów.

Ale tego nie zrobisz, bo przecież nie masz 100% pewności, że Twój TH to fejk. Może to oryginalny TH z wymienionym szkiełkiem i bransoletą?

 

I zatoczyliśmy kółeczko: Twoje problemy wynikają z tego, że kupiłeś drogi zegarek, który od tych tańszych różni się tylko metką. I bransoletą oraz szkiełkiem.

A teraz to są problemy innych.

:angry:

 

 


Ale Tudora to Ty szanuj!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
9 godzin temu, SzefSzefow napisał(-a):


Ferrari 250 gto tez bedzie wyjatkiem, potwierdzajacym regule.
Nie skupiaj sie na wyszukiwaniu wyjatkow, tylko wez pod uwage jakie czynniki maja wplyw. Czynnika jakosci pominac sie nie da, czy w przypadku samochodow czy zegarkow.

Pomysl o Phaetonie czy Lanci Thesis. Wyprodukowano ich z pewnoscia mniej niz Mercedesow S czy Audi A8, a porownaj ich ceny.
To co napisalem, zapamietalem z jakiejs prezentacji TH na ktora bylem zaproszony. Mysle, ze sa to kwestie do znalezienia w sieci, co zostawie chetnie Tobie emoji4.png Nie mam ani ochoty, ani czasu sprawdzac.

 

Czynnika jakości absolutnie nie pomijam, tylko nie jest on tak bardzo istotny przy wyborze dóbr "kolekcjonerskich". Torebka luksusowej marki modowej jest zapewne dobrej jakości, ale nie lepszej niż wyrób dobrych rzemieślników nie znanych na salonach. Limitowana edycja nie podnosi jakości tej torebki, a jednak wpływa na cenę istotnie. Na tą pierwotną ale jeszcze bardziej na wtórną. 

 

Kumpel  zbierał kiedyś motocykle WSK. Miał ich, z 6 może, ale jeden był jakiś limitowany wart więcej niż pozostałe 5 razem wzięte. Był z grubsza tej samej jakości, co pozostałe. 

 

Problemem phaetona nie była niska jakość, tylko marka,. Nie sprzedawał się jako nowy i nie jest pożądny jako używany. Najkorzystniej było brać 2-5 letnie igły, z pierwszej ręki polift i cieszyć się dobrej jakości limuzyną (jeśli ktoś lubi i komus się podoba). Ale może nie rozwadniajmy już tematu. 

Edited by StaryWilk

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 15.08.2021 o 23:49, Zeno napisał(-a):

Inaczej niż większość nie będę się wzruszał Twoim losem.

 

Twoje problemy wynikają z tego, że kupiłeś drogi zegarek, który od tych tańszych różni się tylko metką. I - być może - bransoletą oraz szkiełkiem. 

A może to nie fejk, tylko oryginalny TH z wymienionym szkiełkiem i bransoletą?

 

 

Odpuściłeś, czyli "godny zaufania sprzedawca" nadal będzie"godny zaufania", a "doskonały zegarmistrz" nadal będzie miał w d... jakość opinii. .

Teraz będziesz miał na sumieniu tych, którzy dadzą się oszukać "godnemu zaufania" albo uwierzą "fachowcowi".

Jak się z tym czujesz?

 

Jedynym uczciwym rozwiązaniem, jest upublicznienie ich danych - jako oszustów lub bumelantów.

Ale tego nie zrobisz, bo przecież nie masz 100% pewności, że Twój TH to fejk. Może to oryginalny TH z wymienionym szkiełkiem i bransoletą?

 

I zatoczyliśmy kółeczko: Twoje problemy wynikają z tego, że kupiłeś drogi zegarek, który od tych tańszych różni się tylko metką. I bransoletą oraz szkiełkiem.

A teraz to są problemy innych.

:angry:

 

 

 

Absolutnie nie oczekuje wzruszenia czy czegokolwiek🤦 najzwyczajniej chciałem podzielić się swoją historią by inni mogli z niej skorzystać.

 

Nie czytałeś zbyt uważnie Panie kolego. Wątpliwości nie mam żadnych. Różnice są również w wykonaniu tarczy. Zdjęcie certyfikatu z danymi zegarmistrza zamieściłem razem z fotkami fejka. 

By uciąć zbędna wymianę zdań podsyłam linki do wyglądających tak jak mój egzemplarz fejkow a które mają ten sam numer seryjny i datę sprzedaży a różnych ad.

 

https://www.catawiki.com/pl/l/32753867-tag-heuer-aquaracer-calibre-5-no-reserve-price-way211c-ba0928-mezczyzna-2018

 

https://www.catawiki.com/pl/l/35423597-tag-heuer-aquaracer-calibre-5-no-reserve-price-way211c-ba0928-mezczyzna-2018

 

Tutaj są odpowiedzi tych AD:

IMG_20210815_235911.thumb.jpg.ca7c132affe77d42b1ea73a4a526bc15.jpg

 

IMG_20210816_000303.thumb.jpg.3aa764d1939a2dad494d69d49f1ab4e7.jpg

 

Czy masz jeszcze jakies pytania i inne teorie spiskowe? Za chwilę napiszesz, że ori są tylko wskazówki bo niedorobione jak to w TH.

 

Ze 100% pewnością mogę stwierdzić, że wszystkie inne aquaracery posiadające takie cechy jak mój to są fejki. Nic się nie martw, może jeszcze takiego kupisz skoro to ori tylko bransa chińska. Zawsze możesz zmienić na byle jaki pasek.

 

 

Gdyby komuś było mało:

 

 

Prawda jest taka że największym szatanem w tej sprawie są Chińczycy. Na pocieszenie dodam, że TIMELESS miało zgłosić sprawę odpowiednim organom. 

 

Jak wynika z poniższego artykułu, 9/10 kupujących dałoby się nabrać na fejkowego aquaracera.

 

IMG_20210815_231947.thumb.jpg.458bda195f7aec7b64c482dc4a17a661.jpg

Edited by boski

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Zeno napisał(-a):

 

Jedynym uczciwym rozwiązaniem, jest upublicznienie ich danych

 

Szczęśliwie kolega @boski ma chłodniejszą głowę.

I świetne rozwiązanie właśnie zastosował, opisując sprawę ze szczegółami, ku przestrodze innych. 

 

Po co ci dane człowieka, który sam dał się oszukać i nieświadomie sprzedał podróbę? Żeby wytykać go palcami i zawstydzić publicznie?

 

 

4 godziny temu, Iko napisał(-a):

Jest niewinny? Tego dowiedzie Policja

 

No błagam, bo nam lupki na aquaracerach popękają ze śmiechu

 


It's not a hobby, it's a sickness.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By dareczek
      Witam.
      Co sądzicie o takim czasomoerzu
      https://www.apart.pl/zegarki/albert-riele/albert_riele_family_1881/4146?gclid=CjwKCAiA1uKMBhAGEiwAxzvX90iaIFFmdOUxxLZYXP7mkTuF0qXlE0GXU1JcX-N_DS7T25ovGe-wzhoCaqcQAvD_BwE&gclsrc=aw.ds
      Dziś na żywca oglądałem. Na eta 2892 ładny zdobiony mechanizm. 
      Chodzi mi o stosunek ceny do jakości.
    • By gedackt
      Witam wszystkich,
       
      zastanawiam sie nad zakupem czegos porzadniejszego, co docelowo byloby zakupem przynajmniej na kilka lat.
      Jestem wielkim fanem Diverow i na horyzoncie moich zainteresowan znajduja sie obecnie dwa zegarki.
      Certina DS Action Diver Powermatic 80 (650 euro)
      Tag Heuer Aquaracer – z mechanizmem kwarcowym (ok. 1100 euro)
       
      Podstawowe pytanie brzmi, czy jest jakas zauwazalna roznica w jakosci wykonania jak rowniez trawlosci miedzy tymi zegarkami. Tj. Czy jest racjonalny powod, aby doplacac ponad 500 euro, aby miec Taga, ktory w dodatku jest “tylko“ na kwarcu?
       
       
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.