Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
rink

Zegarek wojskowy lub w stylu militarnym.

Recommended Posts

Witajcie, młody, fan rekonstrukcji, w większości II WŚ, na imieniny wyraził chęć otrzymania prezentu w postaci zegarka pasującego do jego hobby. Doradzicie coś, lub ktoś ma coś do zaoferowania. Pozdrawiam.

Edited by rink

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobry kierunek ten Komandirski albo coś innego z ruskich.

 

Idealny byłby VIS od VC :) ale budżet nie ten i trudno kupić, choć ostatnio był chyba na jednym z portali aukcyjnych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytanie, czy to ma być tylko na rekonstrukcje, czy do noszenia na codzień i przy okazji na rekonstrukcje? Różnica polega na tym, że do noszenia na codzień powinno to być coś porządniejszego, z czym nie wstyd pojawić się wśród ludzi, a tylko na rekonstrukcje wystarczy jakikolwiek kwarcyk udający wojaka.

Jest cała seria Eaglemoss udająca wojskowe zegarki, różnych epok i narodowości więc można dobierać nawet wzór zegarka do rekonstruowanych scen:

https://shop.eaglemoss.com/eu/die-cast-club/military-watches

Kolekcja wprawdzie wyprzedana, ale często te zegarki pojawiają się na portalach internetowych i można w naprawdę niedużych pieniądzach zebrać kilka interesujących replik.

Jeśli ma to być zegarek do noszenia, warto pomyśleć o czymś bardziej "na serio". Wówczas najbardziej uniwersalny i pasujący na każdą okazję rekonstrukcyjną będzie jakiś zegarek z czarną tarczą, lumą na indeksach i wskazówkach, z subsekundą. Idealny byłby https://watchtime.me/news/article/1339/longines-unveils-the-new-heritage-military-1938 ale to już spore koszty się szykują. Można natomiast wyszukać "wojskowe" reedycje innych firm, tańsze. Kwestia na początek, czego szukamy?

 

EDIT: na początek takie coś z ali... https://pl.aliexpress.com/item/1005003113244363.html?srcSns=sns_Copy&spreadType=socialShare&bizType=ProductDetail&social_params=20280767871&aff_fcid=945185653ca14249ad129deca4a8cd8a-1630999306219-05664-_msHKv8j&tt=MG&aff_fsk=_msHKv8j&aff_platform=default&sk=_msHKv8j&aff_trace_key=945185653ca14249ad129deca4a8cd8a-1630999306219-05664-_msHKv8j&shareId=20280767871&businessType=ProductDetail&platform=AE&terminal_id=1f5705d3c18c4e26a92a30e8486ba36f

Bardzo uniwersalny wzór, powinien pasować do większości rekonstrukcji, a cenowo jeszcze do zniesienia. Wersja bez logo całkiem całkiem :) 

 

1188449752_Zrzutekranu2021-09-07o09_25_51.png.4d0e88acfa861a378b1d186efccd55bf.png

Edited by renqien

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Balansujący Na Osi napisał(-a):

Dobry kierunek ten Komandirski albo coś innego z ruskich.

„Kierunek - wschód! Tam musi być jakaś cywilizacja”

Skoro zajmuje się rekonstrukcją, to chyba ma dość rozumu , żeby nie nosić zegarka z czerwoną gwiazdą czy swastyką...

 

2 godziny temu, rink napisał(-a):

młody fan rekonstrukcji, w większości II WŚ, na imieniny wyraził chęć otrzymania prezentu w postaci zegarka pasującego do jego hobby.

Jaki budżet?

Smiths? IWC Spitfire?

 

Jeśli rozsądnie wysoki, to Hamilton Khaki Field, a jeszcze lepiej Bulova Military Hack (z tym, że oba raczej do munduru wyjściowego, nie polowego).

https://www.zegarek.net/przewodnik/marki-i-kolekcje-zegarkow/nowy-bulova-military-hack-zegarek-od-amerykanskiego-wojska.html

Do munduru polowego to raczej szukać wśród kwarcowych...

 

Być może rozwiązaniem byłby taki Timex:

https://zegarownia.pl/zegarek-meski-timex-allied-canvas-tw2r60900

Wymiary i design poprawne, a cena taka, że nie jest żal zgubienia na poligonie :)


Ale Tudora to Ty szanuj!

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Zeno napisał(-a):

„Kierunek - wschód! Tam musi być jakaś cywilizacja”

Skoro zajmuje się rekonstrukcją, to chyba ma dość rozumu , żeby nie nosić zegarka z czerwoną gwiazdą czy swastyką...

 

Nie przesadzajmy. Japońskich też nie będzie nosił?

 

Ruskie militarne wyglądają nieźle i nie kosztują majątku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To naprawdę nie jest miejsce do dyskusji historycznej, ale gwiazda (i swastyka) to symbol ideologii.  Zegarki japońskie chyba niczego takiego na sobie nie mają? (Choć przyznaję: logo Orienta jest paskudne.)

 

Niektórym te symbole ideologii bolszewickiej i nazistowskiej przeszkadzają, innym nie.

Polskim rekonstuktorom z reguły to przeszkadza, bo wielu z nich to tacy, co chcieliby nosić koszulki z żołnierzami wyklętymi, ale uważają, że to trochę żenujące. 

 

Moja uwaga miała na celu uniknięcie niezręczności podczas wręczania prezentu :)


Ale Tudora to Ty szanuj!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, jeśli WWII to nie zegarki stylowo powojenne. Bulova to typowa Korea/Wietnam, podobnie jak Timex czy Vostok. Zależnie od armii, WWII na ręku wyglądała mniej więcej tak:

 

Niemcy:

1200026649_Zrzutekranu2021-09-07o10_09_44.png.0606a27eb03912cf65a3a0fe8531156d.png1951951294_Zrzutekranu2021-09-07o10_14_11.png.ed560527abec97ecc73de4e2bc998e75.png

Nie wiem, czy rekonstrukcje obejmują wojska powietrzne czy marynarkę, ale jeśli tak:

1918266666_Zrzutekranu2021-09-07o10_10_24.png.e4a11bd0470ce27618c12202f21dd565.png805593878_Zrzutekranu2021-09-07o10_10_55.png.d46c441a4731380b07b913131d52733d.png96438592_Zrzutekranu2021-09-07o10_10_03.png.748b883e21c3fa9bbc80f358514b93ff.png

 

Wielka Brytania:

472413836_Zrzutekranu2021-09-07o10_17_29.png.70d53c3096519dff0e4a0a5df5bc774e.png917506121_Zrzutekranu2021-09-07o10_18_47.png.11fd293885fc937a017633c87a5d9d48.png635288763_Zrzutekranu2021-09-07o10_20_17.png.2a9a030ba2a025d5e5f3a28339c07065.png1697887520_Zrzutekranu2021-09-07o10_21_28.png.bf7012d4929042cd027bd3f820700888.png

 

Stany Zjednoczone:

 

64883293_Zrzutekranu2021-09-07o10_27_54.png.b193f80ea7266526b45a2cf76c9d3989.png1910093184_Zrzutekranu2021-09-07o10_29_24.png.c5afa3cdb9e0c87be0ad0574c7dadcf5.png1260769623_Zrzutekranu2021-09-07o10_25_47.png.1976e52cfdbdac88b7aa18517e5f98f2.png573020097_Zrzutekranu2021-09-07o10_25_56.png.33aa87eeefe0ebd268584f82d3e9158d.png

 

Związek Radziecki to w zasadzie głównie rodzimy trench w kilku odmianach:

 

864050499_Zrzutekranu2021-09-07o10_37_35.png.e7763a5b29ab5241db329975f484b2dd.png1420121760_Zrzutekranu2021-09-07o10_37_05.png.1db335060889fe89c5007cb464fb20d3.png

 

tzw. lend-lease, czyli amerykańskie ORD-DEPT z dodaną inskrypcją na deklu:

 

1866454148_Zrzutekranu2021-09-07o10_41_59.png.45c1fefe79322870426540c8cf7a7b00.png

 

a poza tym, to co sobie sołdat naruchał, czyli praktycznie każdy zegarek który dało się "zarekwirować" cywilowi, czy "zdobyć" na wrogu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
55 minut temu, renqien napisał(-a):

Panowie, jeśli WWII to nie zegarki stylowo powojenne. Bulova to typowa Korea/Wietnam, podobnie jak Timex czy Vostok. Zależnie od armii, WWII na ręku wyglądała mniej więcej tak:

I tak, i nie :D

 

Zegarek typu combat musi mieć dwie cechy:

- stop sekundę pozwalającą ustawić czas z dokładnością do sekundy

- dużą wskazówkę sekundnika, pozwalającą z tej dokładności skorzystać

 

Zegarek typu combat powinien mieć również dwie kolejne cechy:

- oznaczenie godzin cyframi arabskimi, aby nie dochodziło do pomyłek

- fazy Księżyca, pozwalające zaplanować desant w Normandii

 

Dla realizmu powinien również mieć dwie kolejne cechy:

- średnicę mniejszą niż 34 mm

- manualny naciąg

 

Zegarki z małymi sekundnikami to zegarki cywilne używane przez wojsko, a nie zegarki wojskowe (combat).  Chronografy też nie - były wówczas zbyt drogie (gdy była potrzeba używano raczej zestawy zegarek + samodzielny stoper). Piloty i Paneraje chyba również nie wchodzą w grę - to zegarki specjalne. Armia amerykańska była jedyną, która zamawiała zegarki dla armii (nie dla lotnictwa, czy marynarki), stąd amerykańskie zegarki stanowią pewien standard zegarków combat.

 

Moim zdaniem w rozsądnym budżecie najlepiej te wymagania spełnia Hamilton Khaki Field Mechanical. Bulova jest dwa razy tańsza i automatyczna (ale bardziej historyczna***). Timex - kosztuje grosze i jest kwarcowy. Wszystkie trzy zegarki są w miarę małe (38-39 mm). Różnią się względem zegarków drugowojennych dodatkowa skalą 24-godzinną.  Amerykanie nie zawsze ją rozumieli, toteż dodano odpowiednie liczby. Ale też jest to wynalazek z czasów WWII (bodajże Walthama). Tak więc uważam, że Bulova, Hamilton i Timex - chociaż to Korea/Wietnam (raczej Wietnam) - są całkiem koszerne :)

 

____________________

***Bulova Hack Watch to również replika Bulovy A-11 - czyli tego zegarka z Lend Leasu, na ostatnim obrazku (tylko bez inskrypcji cyrylicą):

 

55 minut temu, renqien napisał(-a):

tzw. lend-lease, czyli amerykańskie ORD-DEPT z dodaną inskrypcją na deklu:

 

1866454148_Zrzutekranu2021-09-07o10_41_59.png.45c1fefe79322870426540c8cf7a7b00.png

 

Bulova-A-11.jpg

https://wornandwound.com/military-watches-world-11-watch-won-war/

 

Edited by Zeno

Ale Tudora to Ty szanuj!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja pokazałem, co było używane. Niemcy mieli swoje założenia, które miały spełniać zegarki wojskowe i producenci mieli się do tego dostosować. Czarna tarcza, dolna sekunda, układ lumy na tarczy w A lub B, odporność na wstrząsy i wilgoć. Brytyjczycy podobnie, zegarki ATP które nie były zegarkami cywilnymi, a w końcowej fazie wojny, wręcz określili dokładnie jak taki zegarek ma wyglądać i pojawiły się Dirty Dozen, właśnie z dolną sekundą.

 

Stany początkowo również miały luźniejsze wytyczne i stosowano zegarki ORD-DEPT zarówno dla służby cywilnej jak i wojska, później założenia uściślono i weszły A-11 i pochodne. Z resztą A-11 w wersjach cywilnych były wtedy popularne (to te z nazwą producenta na tarczy i gładkim deklem) i do dziś funkcjonują na rynku. Prawidłowy A-11 ma nazwę producenta po prostu niewidoczną, ale jest na tarczy. Jest to tak naprawdę zwykły cywilny zegarek Bulova, Elgin itp. tylko dostosowany do wymagań specyfikacji, z poprawioną kopertą, przerobioną tarczą itp. 

 

Moim zdaniem, jeśli to miałby być zegarek do różnych imprez rekonstrukcyjnych, to powinien być w miarę uniwersalny. Pasujący i nie gryzący się z żadną z rekonstruowanych scen. Dlatego coś w klimatach między pilotem, a zegarkiem polowym, z grubsza udający zarówno Niemca, jak i Ruska, czy Brytyjczyka. Amerykanie odpadają, bo ich zegarki są maleńkie i tutaj żadna reedycja się nie nada. To zegarki ~30mm, a reedycja jest po prostu wielka, ma około 38mm i różnica jest znaczna. Proponuję obejrzeć chociażby "Parszywą Dwunastkę" gdzie pięknie w kilku scenach widać, jak śmiesznie wyglądały te "damki" na potężnych męskich łapach. Akurat w tym filmie zagrały oryginały i świetnie je widać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Zeno napisał(-a):

***Bulova Hack Watch to również replika Bulovy A-11 - czyli tego zegarka z Lend Leasu, na ostatnim obrazku (tylko bez inskrypcji cyrylicą):

Nie, Lend-Lease dla Rosjan były z jasną tarczą, dolną lub centralną sekundą i wyglądały tak:

1452448878_Zrzutekranu2021-09-07o12_35_27.png.15670bac379f170656c2184003cad545.png2121399113_Zrzutekranu2021-09-07o12_35_12.png.d33048c1f48acd18d8fad373f75024c0.png

To były klasyczne ORD-DEPT a nie A-11. 

https://www.hodinkee.com/articles/russian-war-relief-watches

A-11 poszły jako Lend-Lease do Wielkiej Brytanii dla lotnictwa i do dziś trafiają się z przebitymi deklami:

199210727_Zrzutekranu2021-09-07o12_42_09.png.8f4464e2919e85af2036b9db324ad0f9.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

^^^ A ten CWC to nie jest zegarek z czasów rakiet Pershing?

 

24 minuty temu, renqien napisał(-a):

Nie, Lend-Lease dla Rosjan były z jasną tarczą, dolną lub centralną sekundą i wyglądały tak:

1452448878_Zrzutekranu2021-09-07o12_35_27.png.15670bac379f170656c2184003cad545.png2121399113_Zrzutekranu2021-09-07o12_35_12.png.d33048c1f48acd18d8fad373f75024c0.png

To były klasyczne ORD-DEPT a nie A-11. 

https://www.hodinkee.com/articles/russian-war-relief-watches

 

Artykuł jest nic nie wart. Autor myli podstawowe fakty (Lend Lease Act nie powstał by pomóc ZSRS), instytucje (Russian War Relief był inicjatywą komunistów amerykańskich, a nie komórką rządową) itp.

Jeśli rzeczywiście zegarek ze zdjęcia jest związany z Russian War Relief, to jest po prostu podarunkiem od amerykańskich komunistów dla komunistów sowieckich i ma niewiele wspólnego z wojną, US Army Ordnance Department i frontem.

 

Zegarki z małym sekundnikiem i bez hackingu są bezwartościowe jako zegarki combat.

One były zamawiane przez US Army Ordnance Department, ale nie jako wyposażenie bojowe, tylko kancelaryjne, ewentualnie jako wyposażenie "resticted use", czyli tak jak czołgi M3Lee - w oczekiwaniu na czołgi M4 Sherman.

Analogia czołgowo-zegarkowa jest całkiem trafna, bo od 1942 roku produkowano zarówno nowoczesne czołgi Sherman, jak i nowoczesne zegarki typu combat: 

https://www.loveantiques.com/items/listings/1943-elgin-us-military-ord-dept-wristwatch-LA157007

 

I takiego Elgina można kupić za jedyne 2100 złotych!

 

No chyba że siostrzeniec rekonstruuje - co w Polsce częste - kampanię 1939 roku. (B-Uhr też mu się wtedy nie przyda).

Jeśli zamierza być człowiekiem-żabą, to trzeba się wykosztować i kupić Paneraia :)

Natomiast jeśli rekonstruuje Armię Czerwoną, to najbardziej ucieszyłby się ze złotego Patka z dedykacją "Zamoyskiemu-Radziwłł"  :D

 

A nieco bardziej serio: najbardziej uniwersalny będzie zwykły przedwojenny zegarek z dużym sekundnikiem, stop-sekundą i cyframi zamiast indeksów. Omega?
 

 


Ale Tudora to Ty szanuj!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem, czy zwróciłeś uwagę, ale nazwałem te zegarki "tzw. Lend-Lease" bo pod takim hasłem figurują w większości materiałów. Te zegarki to partia około 3000szt zakupionych Hamiltonów przez fundację pomocy dla Związku Radzieckiego "Russian War Relief". Czy to byli komuniści, czy nie, nie ma tu absolutnie żadnego znaczenia. Chodzi po prostu o to, że te zegarki występowały na rękach Rosjan w czasie wojny. Starałem się tylko przybliżyć temat tego, jaki zegarek będzie w miarę zgodny z tematem rekonstrukcji drugowojennych. 

 

Na początku zadałem pytanie, czy zegarek ma być do rekonstrukcji, czy do noszenia na codzień. Jeśli do rekonstrukcji, to nie ma co ładować się w żaden stary oryginał, bo nie wytrzyma wilgoci i wstrząsów, po prostu szkoda takiego zegarka do ciorania w błocie. W takim wypadku lepszym moim zdaniem rozwiązaniem będzie tani kwarc imitujący zegarek wojenny. Do noszenia na codzień, to już inna sprawa, albo zegarek współczesny podobny do wojennego jak chociażby wskazany przeze mnie chińczyk, który nada się i do noszenia i do ciorania, albo coś porządniejszego i droższego https://timorwatch.com/products/heritage-field?variant=32789230157964 ale to już na tyle droga zabawka, że do rekonstrukcji go po prostu szkoda.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nie krytykuję tego, co Ty piszesz***, ja krytykuję artykuł z portalu Hodinkee. Uważam, że masz rację***, a Twoje posty są bardzo kształcące.

 

***Ale teraz nie masz racji, i teraz skrytykuję:

Godzinę temu, renqien napisał(-a):

Te zegarki to partia około 3000szt zakupionych Hamiltonów przez fundację pomocy dla Związku Radzieckiego "Russian War Relief". Czy to byli komuniści, czy nie, nie ma tu absolutnie żadnego znaczenia. Chodzi po prostu o to, że te zegarki występowały na rękach Rosjan w czasie wojny.

 

Ma to znaczenie, ponieważ zegarki kupione przez prywatną fundację i wysłane za Ocean nie są zegarkami wojskowymi. 

Różnica taka, jak pomiędzy wysłaniem armii Islamskiego Emiratu Afgańskiego smartfonów wojskowych przez Departament Uzbrojenia MON, a wysłaniem Talibom smartfonów o wojskowej specyfikacji przez Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Afgańskiej. Jest różnica? Jest. Czy istotna? Dla mnie tak.

Te zegarki występowały na rękach Rosjan w czasie wojny, ale nie były to zegarki wojskowe (szczególnie, że pewnie w ogóle nie trafiły do Armii Czerwonej) :ph34r:

 

 


Ale Tudora to Ty szanuj!

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, rink napisał(-a):

Witajcie, młody, fan rekonstrukcji, w większości II WŚ, na imieniny wyraził chęć otrzymania prezentu w postaci zegarka pasującego do jego hobby

 

Rozumiem, że skoro autor tematu nie napisał o jaki konkretnie okres historii militarnej chodzi, to pewnie szukamy czegoś nie do rekonstrukcji tylko w estetyce ogólno-militarnej. Wobec czego od razu uprzedzam wrażliwych purystów, że mój post jest niehistoryczny. Pokazuję tylko co mi się podoba W STYLU militarnym, z pełną świadomością, że żaden z tych zegarków nie bombardował Drezna, nie bronił Mławy ani nie lądował na Okinawie.

 

Mój najlepszy strzał to Hamilton Khaki Field Mechanical. Nawiązuje do stylistyki zegarków wojskowych armii amerykańskiej z lat 70 i 80.

 

Super zegarek, fajny brand, na lata. Do kupienia używany w świetnym stanie za 1500 zł albo nowy za ok. 1900 zł. W środku mechanizm ETA z manualnym naciągiem. Jeszcze nie słyszałem żeby ktoś był z niego niezadowolony. Miałem, polecam.

 

9H5xKRy.jpg

 

7ltZrox.jpg 

 

7MkWmys.jpg

 

 

Poniżej jeszcze inne propozycje, o których słyszałem dobre opinie. To są mechanizmy kwarcowe i zegarki współczesne, ale stylówkę mają jak "w duchu". 

 

Jeżeli szukasz czegoś droższego, to militarne zegarki znajdziesz też u producentów: Luminox Traser.

 

Nie polecam natomiast stylizowanych na militarne zegarków Seiko 5. Wg mnie to badziew z nieprzyjemnym mechanizmem, jeszcze młody może się zrazić do mechanicznych zegarków. ALe to tylko moja opinia, są ludzie co lubią.

 

A jeśli jesteś odważny, to poszukaj u sprzedawców zegarków vintage. Na przykład kabaclyde ma bardzo często partie zegarków z okresu wojny. Np zegarki z tzw. "dirty dozen" zazwyczaj są w cenach od 200 do 600 EUR, w zależności od stanu. Wysyła z EU. Można negocjować cenę, jak napiszesz że dla dzieciaka na prezent pewnie coś opuści i doradzi, wydaje się fajnym gościem i pasjonatą. Tu strona na której wrzuca ogłoszenia i jest tam z nim kontakt: https://www.reddit.com/r/kabaclyde/.

 


It's not a hobby, it's a sickness.

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Zeno napisał(-a):

Niektórym te symbole ideologii bolszewickiej i nazistowskiej przeszkadzają, innym nie.

 

Nie każdy "rusek" ma gwiazdy, a wśród nich jest wiele ciekawych zegarków w militarnym stylu. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi dzisiaj przyszła taka Bulova do pary z Eterną. Oba w jakimś stopniu pasują do założeń autora tematu ;)
3518410bb61b854b0703cf0eb69701d0.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli temat jeszcze aktualny to niedawno na bazarku wylądował militarny Marathon GPQ 36mm

 

 


It's not a hobby, it's a sickness.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam wszystkich, zwykle autor wątku zabiera głos w dyskusji, ale okolicznoiści sprawiły, że nie mogłem.  Natomisat młody zapoznał się z zamieszczonymi wpisami i za wszystkie rady i sugestie dziękuje. Zacząłem temat dosyć ogólnie , bo sam niewiele wiedziałem. Na celowniku jest coś z epoki, z racji tego, bardziej na "defiladę" niż "wojnę". 

P.s. komandirów miał chyba ze dwa (złodziej się cieszy).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.