Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
dareczek

Albert Riele

Recommended Posts

5 minut temu, dareczek napisał(-a):

Witam.

Co sądzicie o takim czasomoerzu

https://www.apart.pl/zegarki/albert-riele/albert_riele_family_1881/4146?gclid=CjwKCAiA1uKMBhAGEiwAxzvX90iaIFFmdOUxxLZYXP7mkTuF0qXlE0GXU1JcX-N_DS7T25ovGe-wzhoCaqcQAvD_BwE&gclsrc=aw.ds

Dziś na żywca oglądałem. Na eta 2892 ładny zdobiony mechanizm. 

Chodzi mi o stosunek ceny do jakości.

Na forum ta marka jest mało ceniona.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie. Zastanawia mnie czemu takie niskie notowania ma ta marka. 🤔🤔

Szczerze mam już kilka zegarków różnych producentów i po obejrzeniu tego modelu to naprawdę mi się spodobał. I wykonanie moim zdaniem też fajne.

Ale czy po jakimś czasie jak już się nacieszę (potencjalnie 😊), czy się sprzeda w przyzwoitych pieniążkach. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Całkiem fajny zegarek. Kupisz i się spodoba, to ponosisz z radością. Jak będziesz chciał dalej sprzedać, to pewnie za 1/4 metki ze łzami w oczach.  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdybym miał wydać prawie 7 tys. PLN na zegarek mechaniczny, to chyba jednak bym chciał, żeby był z nieco bardziej rozpoznawalnym i szanowanym logo.

 

3 minuty temu, dareczek napisał(-a):

Właśnie. Zastanawia mnie czemu takie niskie notowania ma ta marka. 🤔🤔

 

Pewnie dlatego, że została stworzona (odkopana) na potrzeby sieci salonów jubilerskich. Taka trochę marka wydmuszka. Zegarki produkowane są na zlecenie Apartu przez zupełnie inną firmę w Szwajcarii, która zegarki produkuje na potrzeby wielu takich zleceniodawców pod ich markami.

 

7 minut temu, dareczek napisał(-a):

Ale czy po jakimś czasie jak już się nacieszę (potencjalnie 😊), czy się sprzeda w przyzwoitych pieniążkach. 

 

Zależy co to są "przyzwoite pieniądze"? Natomiast obawiam się, że na takim forum jak tutaj, to nie będzie łatwo sprzedać nawet za "niewielkie pieniądze".

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ładny, dosyć klasyczny ale przy tym i spory zegarek. Marka rzeczywiście nie jest z tycj uznawanych i może być problem z sensowną sprzedażą, ALE pełny kalendarz z moonphase w automacie poniżej 7k to chyba ogólnie dobra opcja? Porównywalna Eterna Soleure będzie sporo droższa, a i przy odsprzedaży się straci. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, dareczek napisał(-a):

Właśnie. Zastanawia mnie czemu takie niskie notowania ma ta marka. 🤔🤔

Szczerze mam już kilka zegarków różnych producentów i po obejrzeniu tego modelu to naprawdę mi się spodobał. I wykonanie moim zdaniem też fajne.

Ale czy po jakimś czasie jak już się nacieszę (potencjalnie 😊), czy się sprzeda w przyzwoitych pieniążkach. 

Wystarczy przeczytać historię marki, która kończy się na 1903 r. 😀

Nie wiele wiadomo czym się ona zasłużyła, co opatentowała, itp. Jak dla mnie marka "sklepowa", stworzona pod klinta, który przechodził akurat w galerii handlowej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale przecież każda marka od czegoś musi zacząć 😊

No i produkty muszą znaleźć uznanie klientów. Przecież nie od razu Kraków zbudowano 😁

Share this post


Link to post
Share on other sites

IMO Glycine Combat 6 Classic Moonphase za ok 3.5-4k i zostanie lub za te same piniądze Aerowatch 1942 Moon Phases lub dopłacić ze 2k i Epos Oeuvre d'Art (to już bezkonkurencyjnie

edit: ta skreślona cena pierwotna w Aparcie to ich poniosło (14k sic)

Edited by lukighost

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, dareczek napisał(-a):

Ale przecież każda marka od czegoś musi zacząć 😊

No i produkty muszą znaleźć uznanie klientów. Przecież nie od razu Kraków zbudowano 😁

 

Dokładnie o to chodzi. Od czego marka zaczyna i jak prowadzi swoją działalność.

Taka marka jak Christopher Ward też powstała niedawno, ale wizerunek i odbiór wśród entuzjastów ma zgoła inny niż Albert Riele. Nomos też. Stowa "zmartwychwstała" dość niedawno. I wszystkie te marki mają zupełnie inny image niż Albert Riele.

Pewnie dlatego, że te marki powstały jako niezależne firmy i same projektują swoje zegarki. Albert Riele, to nawet nie jest firma. Spróbuj znaleźć taką firmę, jej adres lub siedzibę. Nie ma. Wszystkie drogi i ślady prowadzą do firmy Apart. I nawet Apart nie jest projektantem i producentem tych zegarków. To są zegarki zaprojektowane i wykonane na zlecenie Apartu w jednej ze szwajcarskich firm specjalizujących się w takiej produkcji na zlecenie. To trochę tak, jak w branży odzieżowej, kiedy wysyła się handlowca do Chin i ten kupuje t-shirty, spodnie i koszule u dużego producenta z jego katalogu, a po kilku miesiącach do Europy przypływa kontener z odzieżą ometkowaną logo kupującego. Kupujący ani tej odzieży nie zaprojektował, ani nie wyprodukował, anie nawet nie miał nadzoru nad procesem produkcyjnym, surowcami itp...

 

Jeżeli zegarek Ci się podoba i czegoś dokładnie takiego szukałeś, to kupuj. Ten zegarek będzie zapewne sprawnie działał, gwarancję masz na miejscu a po gwarancji mechanizm też łatwo przeserwisujesz i naprawisz bo to ETA. Natomiast nie oczekuj, że ten zegarek będzie wśród miłośników zegarków odbierany jak wiele innych szwajcarskich marek. No i nie oczekuj, że łatwo i w dobrej cenie go odsprzedasz.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By MJRegul
      Witam serdecznie, mam do sprzedania zegarek TAG Heuer Formula 1, model CAZ101K.BA0842, kwarcowy.

      Zegarek kupiony w Jubitomie w dniu 06.10.2020. Zakup impulsywny, ostatnie miesiące zegarek leży w szufladzie a może sprzedając go uda mi się trochę odkuć na koniec roku z zakupami prezentów.

      Stan koperty mocne 9/10, szkło ideał.
      Stan bransoletki 7,5/10, widoczne lekki ryski, nic głębokiego i mocno widocznego.

      Zdjęcia przedstawiają ten konkretny zegarek, na priv mogę porobić zdjęcia lustrzanką z dowolnej strony na ile moje umiejętności pozwolą.

      Cena 3700zł i w tej cenie wysyłka za free kurierem lub do paczkomatu po wpłacie na konto.
      Możliwość wystawienia na największym portalu aukcyjnym, wtedy do ceny dodaję prowizję za sprzedaż.

      Wysyłka pobraniowa także możliwa i także wysyłka w cenie po wpłacie 10% wartości czyli wpłata 370zł i wysyłam za 3330zł przy odbiorze.
      Cena do negocjacji oczywiście, jestem dość elastyczny w tym temacie.

      W Warszawie na Bemowie (okolice ul. Lazurowej) możliwy odbiór osobisty.

       



    • By boski
      Cześć!
       
      Jakiś czas temu na forum pochwaliłem się swoim nowym zakupem - Aquaracerem creramic 41mm (WAY211C.BA0928). Okazało się, że był to fake. W tym krótkim poście spróbuję pokazać różnice między oryginalnym WAY211C.BA0928 a podróbką oraz opiszę na co zwrócić uwagę przy zakupie.
       
      Długo polowałem na swojego Aquaracera. W końcu znalazłem! Sprzedawca znany w środowisku i o nieposzlakowanej opinii, do tego certyfikat autentyczności wydany przez jednego z najlepszych zegarmistrzów w kraju. W komplecie był zegarek, pudełko i karta gwarancyjna, cena zupełnie normalna i nie wzbudzająca podejrzeń... Czy można mieć wątpliwości przy takim zakupie? Można i należy zawsze być czujnym... Dodam, że zegarka nie znajdowało w bazie na stronie TAGa, no ale wiadomo, że nie każdego znajduje. Przed zakupem napisałem nawet do owego zegarmistrza czy certyfikat pochodzi z jego pracowni. Odpowiedź brzmiała: "Tak to mój dokument. Więc wszystko ok".
       


       
      Zegarek na fotkach jak i na żywo prezentował się bardzo dobrze. Bezel nie miał backplaya ani żadnych innych luzów, pięknie klikał - zdecydowanie robił dużo lepsze wrażenia niż w Orisie Aquisie. Koronka - super stabilna po odkręceniu, nie kiwała się na boki, przy próbach poruszania nią ruszało się całym zegarkiem. Ustawiając godzinę również nie było luzu na wskazówkach - każde delikatne przekręcenie koronki przód/tył wprawiało wskazówki w ruch. Data zmieniała się kilka sekund przed północą a dokładność chodu wynosiła około 6s. Bardzo ładnie wykończona koperta, dokładne szczotkowanie i ostre przejścia do polerki. Indeksy bardzo ładne, równo przyklejone, luma sztos - równo naniesiona i turbo dobrze świecąca. Tarcza również nie miała niedoróbek. Jedynie wskazówki miały niezbyt dobrze wykończone krawędzie - patrząc pod kątem nierówno odbijały światło - były krzywo wycięte. No ale wiadomo, że to TH a on nie jest mistrzem jakości i ogólnie ma słabe wskazówki. Do tego lupka odbijała czcionkę daty na swoich krawędziach przez co była dosyć nieczytelna i nie była wycentrowana. Trochę mi się to nie podobało bo nawet zegarki za kilkaset złotych mają lepiej zrobiony ten element. Również bransa czasami "klikała" - coś przeskakiwało przy zapięciu jak ręka się bardziej napięła - trochę to było irytujące.
       
      Zacząłem trochę grzebać i natrafiłem na ten filmik:
       
      W międzyczasie doszukałem się również różnic w wykonaniu tarczy i pipki lumy na bezelu występujących między moim egzemplarzem a zdjęciami/renderami na stronie producenta.
      Napisałem więc jeszcze raz do zegarmistrza, który przyklepał ten zegarek jako oryginalny, opisałem czego dotyczą wątpliwości, przedstawiłem fotki oraz zapytałem czy możliwe, że się pomylił. Odpowiedź brzmiała: "Nie nie bardzo się mogę odnieść bo nie mam wpływu na jakość TH. To nie jest marka słynąca z jakości. Tam jest zwykła sellita w środku więc też słabo. A jak są jakieś wątpliwości i niedoróbki to zwrócić sprzedawcy i kupić nowy". Później przyznał, że ocenia jedynie mechanizm a jak widać na drugiej fotografii w środku jest sellita
       
      Grafika ze strony TH:

       
      Mój fejkowy (na foto wygląda dosyć kiepsko bo aparat słaby - w rzeczywistości wykończenie oraz kolory są inne - na pierwszej fotce widać najlepiej rzeczywiste odwzorowanie):

       
      Porównując powyższe fotografie można zauważyć brak obwódki wokół pipki z lumą w moim egzemplarzu oraz jej delikatne przesunięcie w prawo względem trójkąta, w którym jest umieszczona. Kolejna różnica znajduje się na tarczy i dotyczy wyłącznie modeli 41mm. Wklęsła linia nad napisem "AQUARACER" w oryginalnym jest przerwana w połowie przez tarczę z logo a w moim wygląda tak jak  w wersji 43mm, czyli logo na nią nie nachodzi. Na powyższym foto wyraźnie widać również jak data odbija się na krawędziach lupy. Różnic oczywiście jest więcej ale mogą się różnić między poszczególnymi referencjami Aquaracerów oraz są dużo trudniejsze do zauważenia bez bezpośredniego porównania do niewątpliwego oryginału (czcionka na bezelu i kolor napisów na tarczy).
       
      Pogrzebałem w różnych miejscach i okazuje się, że jednym z lepszych sposobów na odróżnienie fejka to sprawdzenie pinów od bransy.
      Chinole używają najtańszych pinów i tulejek, które mają po jednym tłoczeniu na środku:

       
      Tymczasem TH używa takich pinów (dwa tłoczenia na tulejce i jedno na pinie, ale nie na środku):

       
      Pomoc ze strony TH w takich sytuacjach jest zerowa, cieszę się jednak, że oficjalny serwis TAGa w Polsce potwierdził mi tę informację oraz przesłał rysunek techniczny/ schemat montażowy poszczególnych części oryginalnej bransy do tego modelu, który również potwierdza powyższe.
       
       
      Okazuje się, że podrobionych Aquaracerów jest masa i wszystkie wyglądają bardzo podobnie. Podsumowując najważniejsze cechy:
      1. pipka lumy bez obwódki, najczęściej nie jest na środku,
      2. piny i tulejki w bransie z pojedynczymi tłoczeniami na środku,
      3. kiepska, odbijająca czcionkę lupka,
      4. nieprzerwana przez logo linia na tarczy nad napisem "aquaracer" (dotyczy aquaracera 41mm),
      5, najczęściej kiepskiej jakości zdjęcia, które maja za zadanie ukryć różnice.
       
      Można by pomyśleć, że sprawdzenie na stronie producenta może być decydujące. Otóż nic bardziej mylnego:
      Ref WAY211C.BA0928, serial RZY1457, data zakupu 20.07.2018

       
      Te same REFy, te same numery, ta sama data sprzedaży, różne salony - oba fejki ale dane pokrywają się z oryginalnym sprzedanym w Rosji, więc siłą rzeczy przy sprawdzaniu na stronie wszystko gra. jeśli masz WAY211C.BA0928 z serialem RZY1457 i nie był sprzedany w Rosji to przykro mi, ale masz fejka. Kontaktowałem się z rzekomymi AD powyższych okazów. Oczywiście oba salony nie sprzedały tych badziewii, ponadto w pieczęci TIMELESS są umieszczone błędne dane.
       
      Dowiedziałem się również od pewnego instagrammera, że fejkowe aquaracery były sprzedawane swego czasu na Amazon Prime. gdy odkrył, że kupił bubla Amazon oddał mu całą kasę.
       
      Tak więc jeśli nie chcesz kupić fejka to musisz mieć bardzo dobre oko lub kupić z kompletem dokumentów i potwierdzić u AD, że faktycznie taki sprzedali lub kupić nowy u AD.
       
       
      Całe szczęście udało mi się dogadać ze sprzedającym, który nieświadomie przez kilka miesięcy z dumą nosił tego fejka jako ori i zrobiliśmy zwrot. Z tego co wiem on też zegarek oddał poprzedniemu właścicielowi, co ciekawe po kilku miesiącach i bez żadnych przeszkód.
       
    • By szpila9
      Cześć!
       
      Jak w temacie. Stale kusi mnie ten model i był kiedyś moim marzeniem, ale... trochę lat minęło i trochę nowych modeli się pojawiło, a Tag trochę stracił na prestiżu ;)
       
      Pytanie - czy jeszcze warto? Czy macie dla mnie jakieś alternatywy?
       
      Dzięki!
       

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.