Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
SzefSzefow

Kto stoi w miejscu, ten sie cofa...

Recommended Posts

Dobrze sobie "wychowaleś" żonę. Szczerze podziwiam i zazdroszczę. 👍


Nie ma nic bardziej żałosnego od niespełnionych marzeń.

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, zielony.m napisał(-a):

Ja zrobiłem podobny krok jak kolega - zwolniłem się w zeszłym roku. Teraz jestem bezrobotny. 

 

Pozdrawiam


Super sprawa, ja po ośmiu latach w jednej firmie tez się zwolniłem i pol roku nie robiłem nic. Bardzo mi dobrze zrobił taki czas żeby pomyśleć co dalej. Od paru lat robię kontrakty, maks półtora roku w jednym miejscu, potem 2-3 miesiące wakacji. Szczęśliwe nie mam potrzeb poza rodzina i podróżami , zegarków nie liczę bo można w razie co sprzedać. Jakby było inaczej to musiałbym mieć jakieś ambicje. 😂 Niestety jak kolega nicon pisał trochę kasy musi być by żyć nie wegetować. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, mario1971 napisał(-a):

Dobrze sobie "wychowaleś" żonę. Szczerze podziwiam i zazdroszczę. 👍

Nie chcę sprzedawać swojej prywatności na forum publiczne, dlatego nie opisałem pełnego tła sytuacyjnego i mogło to wybrzmieć jak nakaz apodyktycznego dupka, który z życiowej partnerki uczynił pozbawioną własnego zdania ofiarę. W moim przekonaniu ognisko domowe budują kobiety ich stosunek zarówno do męża jak i potomstwa. Dlatego jeżeli dwójka ambitnych ludzi chce robić tylko karierę, powinna nie zapominać o częstych wizytach w kiosku. Jednym z czynników zapalnych jest znajomość sytuacyjna bliskiej nam pary, gdzie z dziećmi nie ma żadnych relacji. Jest praca, sukces i wspólne nazwisko. I niestety to coraz częściej występujący problem.

Każda atrakcyjna, rozsądna i kochająca kobieta to przepis na długie, szczęśliwe lata i doskonała perspektywa na przedłużenie linii genetycznej bez obaw o roztropność przyszłych pokoleń.

Kiedyś mi znajomy powiedział, że przez 15 lat małżeństwa jego żona tylko raz zrobiła obiad dla rodziny. Przecież to dramat. On już jako 40 latek zapewnił im finansową niezależność do końca życia. Ona zapewnia w moim przekonaniu tylko i wyłącznie walor estetyczny. Kompletnie nie pojmuję jak można się tak ukarać za życia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żona do wychowywania dzieci i rozpalania ogniska, niech zna swoje miejsce. Jeszcze ktoś powinien wpaść z poradą, że szczęście odnajdzie się tylko z Jezusie i będzie komplet. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, tbn napisał(-a):

Żona do wychowywania dzieci i rozpalania ogniska, niech zna swoje miejsce. Jeszcze ktoś powinien wpaść z poradą, że szczęście odnajdzie się tylko z Jezusie i będzie komplet. 

 

Zostawmy Jezusa w spokoju (wystarczająco dużo wycierpiał) - chociaż kręgosłup w postaci zasad moralnych może stanowić pewne oparcie w "przechodzeniu przez trudne momenty życia".  ;) Tak, czy owak, zważywszy na fakt, iż nadal żyjemy w kraju, w którym zdecydowana większość obywateli musi zapieprzać co najmniej trzy razy tyle, co "niektórzy inni Europejczycy" ;), aby mieć w miarę zbliżony komfort życia (że tak to umownie tutaj nazwę), to w związku podział obowiązków musi istnieć. Tym bardziej, jeżeli są w nim dzieci. W firmach jakoś nikt nie proponuje, żeby wszyscy wykonywali wszystko  ;) - dlaczego w takim razie w obrębie rodziny podział obowiązków nie miałby polegać na tym, że każda strona - oczywiście w ramach wspólnych decyzji  :D - przejmie odpowiedzialność za ten obszar, z którym radzi sobie najlepiej i który najbardziej odpowiada sferze jej kompetencji..? :)


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, tbn napisał(-a):

Żona do wychowywania dzieci i rozpalania ogniska, niech zna swoje miejsce. Jeszcze ktoś powinien wpaść z poradą, że szczęście odnajdzie się tylko z Jezusie i będzie komplet. 

Jeżeli ktoś odnajduje szczęście choćby w latającym potworze spaghetti, to jego prawo.

Ja odnajduję drogę do szczęścia w rodzinie, zawodowej realizacji oraz spełnianiu marzeń. I nie ukrywam, że finanse są tutaj bardzo istotne, ale nie powinny się stać celem samym w sobie. To oczywiście tylko moja opinia, którą można podzielać lub nie.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Już dawno nie było tak ciekawego wątku na forum. Czyli jak się okazuje można interesująco i mądrze rozmawiać takze o życiu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, maariusz napisał(-a):

Już dawno nie było tak ciekawego wątku na forum. Czyli jak się okazuje można interesująco i mądrze rozmawiać takze o życiu.

 

Wszystko jest 'do czasu' :D Przepraszam,musiałem to napisać :D.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 19.05.2022 o 12:20, nicon napisał(-a):

Dodaj jeszcze że "pieniądze szczęścia nie dają". Takie debilizmy mogą wygadywać kołcze którzy mają z tego kasę, bidoki co się próbują oszukiwać, albo bogole którzy się boją żeby ich plebs nie rozszarpał. Nie uszczęśliwia kupowanie złotych kibli w stylu wschodnich oligarchów, tylko niezależność i bezpieczeństwo jakie ta kasa daje. Zepsuje ci się ząb albo rozwalisz samochód to nie płaczesz nad problemem tylko zasypujesz go kasą. Zachorujesz na raka to sobie kupisz najlepszą terapię, a nie będziesz czekał na termin z NFZ na 2050. Nie jesteś skazany na wynajem nory u lumpen-kamienicznika z meblami z PRL i patologią za ścianą, tylko kupujesz sobie mieszkanie/dom odpowiadające twoim potrzebom w miejscu które ci się podoba. Im więcej masz kasy, tym więcej takich problemów staje się tylko wydatkami. Chcesz gdzieś jechać, albo mniej pracować, to po prostu to robisz, a nie prosisz łaskawie o urlop licząc że może go dostaniesz w wygodnym terminie.

 

Co to w ogóle znaczy "w pełni świadome życie daje więcej radości i przyjemności". Mnie pełna świadomość, że musiałbym codziennie wstawać na 7 do roboty w fabryce smrodu w Januszpol-exie za gówniane pieniądze dawałaby co najwyżej myśli samobójcze.

 

Promujesz kanał (wizjoner.org xD) chłopa który tłumaczy jak uzdrawiać na odległość?

 

1965257492_ScreenShot2022-05-19at12_19_18PM.thumb.jpg.51135839a07090802027fc8274b95602.jpg

Wystarczy, że mający na wszystko pozbawiony kręgosłupa moralnego trafi w przymusowej potrzebie (choroba, problemy prawne) na mającego mniej, ale też bez kręgosłupa moralnego (lekarz, prawnik)...

Jak to wtedy się nazywa ? Łańcuch pokarmowy czy trafił swój na swego ?

Daleko nie szukać, przykład Kulczyka, kogoś na pewno wzbogacił obojętnie czy to lekarz/klinika czy służby specjalne.

Edited by Burns

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Burns napisał(-a):

Wystarczy, że mający na wszystko pozbawiony kręgosłupa moralnego trafi w przymusowej potrzebie (choroba, problemy prawne) na mającego mniej, ale też bez kręgosłupa moralnego (lekarz, prawnik)...

Jak to wtedy się nazywa ? Łańcuch pokarmowy czy trafił swój na swego ?

Daleko nie szukać, przykład Kulczyka, kogoś na pewno wzbogacił obojętnie czy to lekarz/klinika czy służby specjalne.

Odbiegając od tematu sądzę, że wiele znanych nazwisk tego kraju "ma i zarządza/ło" majątkiem powierzonym od agentury wpływu, w tym pewnie wielu z byłych WSW, SB i kolejnych generacji ulokowanych np. w WSI. Narzędzia nacisku jakie posiadały takie służby mogły i pewnie tworzyły majątki, które trzeba było odpowiednio "powierzyć".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Nikt nikomu nie zakazuje i nie zakazywał pracy w służbach, każdy mógł być w obsranej komunie (i obecnie również) agentem wpływu i brać sobie ile chce. 

Dla mnie osobiście nie ma znaczenia ile kto wziął, miał okazję to brał, takie życie Panie.:)

A jeżeli chodzi o kobiety, to po to sobie chłop bierze kobietę na stałe żeby miał w życiu wygodę, a nie obowiązek latania wokół niej.

Ewolucja od początku istnienia świata każdą kobietę przystosowała do służenia mężczyżnie, nawet stopy kobiety mają krótsze żeby się swobodnie mieściły pod szafkami w kuchni.:P

 

U mnie raz w tygodniu przychodzi sprzątać chałupę kobieta a nie mężczyzna. 

Część kobiet to uznaje i nie mają problemu, robią swoje i są zadowolone i szczęśliwe, a część na siłę chce dorównać mężczyznom i zasuwają na dwa etaty i ciągle do wszystkich mają pretensje, a wieczorem ciągły ból głowy.:) 

Edited by dziadek

Każdy stary człowiek ma swoją historię i powód, dlaczego jest taki, a nie inny. Pomyśl o tym, zanim mnie osądzisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Autor1984 napisał(-a):

Nie chcę sprzedawać swojej prywatności na forum publiczne, dlatego nie opisałem pełnego tła sytuacyjnego i mogło to wybrzmieć jak nakaz apodyktycznego dupka, który z życiowej partnerki uczynił pozbawioną własnego zdania ofiarę. W moim przekonaniu ognisko domowe budują kobiety ich stosunek zarówno do męża jak i potomstwa. Dlatego jeżeli dwójka ambitnych ludzi chce robić tylko karierę, powinna nie zapominać o częstych wizytach w kiosku. Jednym z czynników zapalnych jest znajomość sytuacyjna bliskiej nam pary, gdzie z dziećmi nie ma żadnych relacji. Jest praca, sukces i wspólne nazwisko. I niestety to coraz częściej występujący problem.

 

Każda atrakcyjna, rozsądna i kochająca kobieta to przepis na długie, szczęśliwe lata i doskonała perspektywa na przedłużenie linii genetycznej bez obaw o roztropność przyszłych pokoleń.

 

Kiedyś mi znajomy powiedział, że przez 15 lat małżeństwa jego żona tylko raz zrobiła obiad dla rodziny. Przecież to dramat. On już jako 40 latek zapewnił im finansową niezależność do końca życia. Ona zapewnia w moim przekonaniu tylko i wyłącznie walor estetyczny. Kompletnie nie pojmuję jak można się tak ukarać za życia.

 

A ile razy ten znajomy obiad przez te 15 lat zrobił? Co to za zwyczaje że żona ma dbać o ognisko domowe, a facet być tzw. żywicielem rodziny? A jak żona jest inteligentniejsza od faceta to co? Dlaczego facet np. nie może zająć się domem i dziećmi a żona karierą?

Share this post


Link to post
Share on other sites
54 minuty temu, beniowski napisał(-a):

A ile razy ten znajomy obiad przez te 15 lat zrobił? Co to za zwyczaje że żona ma dbać o ognisko domowe, a facet być tzw. żywicielem rodziny? A jak żona jest inteligentniejsza od faceta to co? Dlaczego facet np. nie może zająć się domem i dziećmi a żona karierą?

Gamoń ze mnie! Nie spytałem. A tak już na poważnie, to oczywiście kwestia umowna, ale czynniki naturalne predysponują kobiety do opieki nad dzieckiem/dziećmi(cierpliwość, dokładność, czułość, opiekuńczość). Co nie zwalnia mężczyzn w pomocy im przy tym. Obsługuję bardzo dużą ilość podmiotów gospodarczych; kiedyś mówiono na to kadry, dziś HRy. Nie przypominam sobie firmy, w której zauważyłbym mężczyznę na stanowisku chociażby kierownika działu kadr i płac. I to również wynika z kilku przyczyn jakie wyżej wymieniłem, pomijając aspekt anatomiczny i fizjologiczny kobiet.

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Autor1984 napisał(-a):

Gamoń ze mnie! Nie spytałem. A tak już na poważnie, to oczywiście kwestia umowna, ale czynniki naturalne predysponują kobiety do opieki nad dzieckiem/dziećmi(cierpliwość, dokładność, czułość, opiekuńczość). Co nie zwalnia mężczyzn w pomocy im przy tym. Obsługuję bardzo dużą ilość podmiotów gospodarczych; kiedyś mówiono na to kadry, dziś HRy. Nie przypominam sobie firmy, w której zauważyłbym mężczyznę na stanowisku chociażby kierownika działu kadr i płac. I to również wynika z kilku przyczyn jakie wyżej wymieniłem, pomijając aspekt anatomiczny i fizjologiczny kobiet.

To dam ci przykład: w jednym z największych banków w Polsce w którym pracowałem, w latach 1999 do teraz, kobieta była szefem kadr tylko przez 3 lata. Poza tym okresem - sami faceci. U mojej żony szefem kadr na świat jest kobieta, ale np. szefem na Europę i Afrykę facet.

To takie samcze spojrzenie na świat, że kobieta powinna robić to a tamto, bo oczywiście my wiemy lepiej do czego kobiety się nadają. I stąd tyle stanowisk w HR dla kobiet, bo faceci zarządzający firmami tak decydują: dajmy niewiastom coś do roboty, ale do twardego biznesu to może nie dopuszczajmy. No to co mogą robić? Ano, niech sobie w tych HR-ach pracują, jak już muszą gdzieś. 
 

Znam bardzo dużo kobiet, które są prezesami firm i widzę różnice w zarządzaniu firmami przez kobiety i mężczyzn. Kobiety mniej rywalizują, bardziej myślą o pracownikach, częściej szukają kompromisu i wolą spokojnie rozwijać firmę zamiast agresywnej ekspansji. Faktycznie, więcej emocji wkładają w pracę, łatwiej je wyprowadzić z równowagi i mężczyznom łatwiej zachować spokój w kryzysowych sytuacjach. Dlatego też najlepsze są zespoły mieszane.

 

Moja żona jest general managerem na cztery duże kraje w Europie i jedyną kobietą w swojej działce w tych krajach - poza nią to sami faceci. I wiesz jakie komentarze słyszała (szczególnie we Włoszech) na początku? Że może jednak to nie dla niej, może by właśnie do kadr wróciła (wcześniej była szefową w tym dziale właśnie), że to twardy biznes dla facetów i może by sobie dała spokój. Wyobrażasz sobie jak się czuła? Po kilku latach dostała kolejne kraje do zarządzania i teraz już słyszy od mężczyzn że ‚pracuje się z nią jak z facetem’. 
 

Szerszego spojrzenia na świat życzę 🙂.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@beniowskitak funkcjonuje Świat. Można byłoby na ten temat kilka tomów napisać, ale sedno dotyczy rodziny.

Jak zareagowała F. Mogherini po zamachach w Brukseli? Są z natury bardziej emocjonalne i nic tego nie zmieni.

Kobieta jak weźmie do piersi niemowlę, zawsze będzie lepsza niż alternatywa w postaci najczulszego mężczyzny z butelką w dłoni. Na prawdę nie zaprzeczajmy naturze, bo dziś widzimy jak próbuje się ją wypaczyć.

Z szacunku do mojej Żony przyznam Ci rację, że kobieta może doskonale zarządzać zespołem i prowadzić firmę na kierowniczym stanowisku jak również być dobrze prosperującym właścicielem, co nie zmienia faktu, że jest kobietą i lepiej zaopiekuje się dziećmi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Autor1984 napisał(-a):

@beniowskitak funkcjonuje Świat. Można byłoby na ten temat kilka tomów napisać, ale sedno dotyczy rodziny.

Jak zareagowała F. Mogherini po zamachach w Brukseli? Są z natury bardziej emocjonalne i nic tego nie zmieni.

Kobieta jak weźmie do piersi niemowlę, zawsze będzie lepsza niż alternatywa w postaci najczulszego mężczyzny z butelką w dłoni. Na prawdę nie zaprzeczajmy naturze, bo dziś widzimy jak próbuje się ją wypaczyć.

Z szacunku do mojej Żony przyznam Ci rację, że kobieta może doskonale zarządzać zespołem i prowadzić firmę na kierowniczym stanowisku jak również być dobrze prosperującym właścicielem, co nie zmienia faktu, że jest kobietą i lepiej zaopiekuje się dziećmi.

Rili? A jak zareagowała Gelda Meier na zamach w Monachium? Albo Indira Gandhi na zajęcie przez terrorystów sikhijskich świątyni w Amritsarze? Natury nie przeskoczysz w sensie tego że to kobiety rodzą dzieci i mają silniejszy instynkt opieki. Ale cała reszta? To tylko kwestia umowna co kto robi. Są plemiona tubylcze gdzie mężczyźni opiekują się dziećmi tak samo jak kobiety i nikomu to krzywdy nie robi (no ale to dzikusy, prawda?). 
 

Z dzieciństwa pamiętam prababcię na Śląsku, żonę górnika. I ów górnik był takim panem i władcą, co to się go całowało niemal po stopach po szychcie (vide: scena u Kutza w bodajże „Paciorkach jednego różańca”). I właśnie w tym zmaskulinizowanym świecie mężczyzna był od „roboty” a kobieta od… wiadomo czego - wszystkiego poza „robotą”. Prababcia gotowała, szyła, prasowała, sprzątała i całym gospodarstwem domowym zarządzała. I zarządzała tak dobrze (do tego była bardzo inteligenta) że pewnie dałaby sobie świetnie radę kierując czymś w jakiejś firmie. No ale nie za bardzo mogła, bo była, jak piszesz, bardziej predysponowana do innych rzeczy. To my, mężczyźni, stworzyliśmy sobie wygodny świat, dzieląc prace na ważne i mniej ważne, oczywiście owe ważne (tym samym przynoszące większy dochód czy prestiż) przypisując sobie. 
 

Moja żona kręci się teraz w kuchni, bo lubi gotować i ma z tego przyjemność. Niemniej, jak uzna że ma się zająć pracą, to gotuję ja albo coś zamawiamy. Podobnie niemal z wszystkimi obowiązkami. Jak 14 lat temu urodził nam się syn (teraz jest już inaczej, na szczęście) i chodziłem z nim na spacery po parku to byłem jednym z bardzo niewielu facetów wśród mam z wózkami. I gdyby wtedy można było dzielić urlop ojcowski z macierzyńskim, to chętnie bym z tego skorzystał. Niestety, nie można było, bo ja byłem poważnym facetem z banku, a moja żona powinna była spełniać się w macierzyństwie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Na koniec! Bo ostatnia runda mnie wykończyła i popadam w opary absurdu, tocząc durną batalię na forum o zegarkach.

Jak w poniższym załączniku;

NS.gif.8ff3df3a64498d408d972c383176fa97.gif

Margatet Thatcher swoimi decyzjami zyskiwała ogromne poparcie, m.in. w sprawie Falklandów. Dlaczego? Dlatego, że twarde i zdecydowane decyzje polityczne uwiarygadniają daną partię, osobę i dają jej przewagę polityczną nad opozycją. Dlatego warto czasem wywołać małą wojenkę o "demokrację" lub "obronę: zwiększającego się zagrożenia wojennego, o którym m.in. mowa jest w doktrynie wojennej  Federacji Rosyjskiej i Białoruskiej z br.

 

@beniowskiscena chyba jednak z Perły w Koronie, Łukasiewicz bodajże grał główną rolę, po obmyciu nóg, żona bodajże Jasia granego właśnie przez Olgierda Łukasiewicza podała mu obiad i w tej scenie młodszy syn schował mu kotleta :)pamięć bywa ulotna, ale tak to pamiętam. Być może w Paciorkach też, Kutz tworzył większość filmie o tym zabarwieniu.

 

Pamiętaj poważne państwa nigdy nie są rządzone przez ulicę, to armia rządzi. Jeżeli nie mamy do czynienia z powaznym wojskiem, to pakt lub mocarstwo ustala reguły i tworzy scenę polityczną w podległym państwie. Silne kobiety to kreacja polityczna dla zbicia kapitału. Nikt nie pozwoli, aby na atomowym cynglu palec trzymała ludność. Bodajże Kemal Ataturk był na tyle niedyskretny w swych słowach, że przyznał iż, jak już musi rządzić ulica, to niech rządzi, ale ostatnie słowo należy do armii. Nie daj ponieść się fantazji, że Golda podejmowała samodzielne decyzje. Po za tym to rekoma Mojsze Dajana wykonano większość operacji wojskowych.

Domyślam się, że miałeś taką sytuację życiową, w której doskonale sobie poradziłeś i nikt, o to nie ma do Ciebie pretensji, na pewno nie ja. Ja córkę przez kwartał nosiłem od północy do 4:00 takie miała kolki. O 6:00 już brałem prysznic.

Edited by Autor1984

Share this post


Link to post
Share on other sites

No ale jak to, Margaret Thather się nie popłakała jak decyzję podejmowała😄?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Ja tam nigdy w życiu nie pozwolę robić swojej ulubionej jajecznicy komuś innemu. Podobnie mam z pracą na ogrodzie czy sprzątaniem w domu. Lubię to, i dopóki sił mi starczy, będę to robił z przyjemnością. 😁 To samo mam z wszelkimi umowami. Nieważne, czy prawnik nie znalazł błędu, każdą umowę czytam od deski do deski.  Mógłbym zatrudnić sprzątaczkę i ogrodnika, tylko czym ja bym się wtedy zajmował? Co do firmy, parytety są podzielone. W zakupach, kadrach i księgowość to kobiety zasiadają na kierowniczych stanowiskach. Logistyka, transport, utrzymanie obiektów i sprzedaż to już męska jurysdykcja. 

Edited by mario1971

Nie ma nic bardziej żałosnego od niespełnionych marzeń.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prawda, stabilizacja jest ważna, ale trzeba rowniez z tego korzystac. Dwoch kolegow zmarlo przed 40stką, bo tylko liczyła sie dka nich  kasa i kasa, a dzis wdowki z nowymi lowelasami trwonią ich majątek :lol: 

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, rafi87 napisał(-a):

Prawda, stabilizacja jest ważna, ale trzeba rowniez z tego korzystac. Dwoch kolegow zmarlo przed 40stką, bo tylko liczyła sie dka nich  kasa i kasa, a dzis wdowki z nowymi lowelasami trwonią ich majątek :lol: 

A co takiego robili, że im się zmarło? Wciągali tę kasę nosem? 


Nie ma nic bardziej żałosnego od niespełnionych marzeń.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, mario1971 napisał(-a):

A co takiego robili, że im się zmarło? Wciągali tę kasę nosem? 

:lol: 0-1 postrzeganie swiata. Nie trzeba ćpać, żeby umrzeć. Jeden był informatykiem, drugi lekarzem. Na wakacje wysyłali rodziny , a sami nie jezdzili przeliczając  wolne dni na stracone pieniądze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.