Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Guest

Pogadajmy o samochodach :-)

Recommended Posts

Nie ma takich, których nikt na drodze nie denerwuje, a ja to powinienem na psychotropach prowadzić, bo mnie denerwuje wszystko, co robią inni kierowcy :)

 

Co do jazdy po Włoszech, miałem przyjemność jeździć długim busem po centrum Rzymu, jeździłem tez np. po Florencji czy Paryżu. Polskie drogi to przy tym rzeczywiście pikuś. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
8 godzin temu, kiniol napisał(-a):

Masz rację, to nie jest irytujące... a jak nazwiesz kierowcę, który w momencie gdy zjeżdżam z lewego pasa, po skończonym manewrze wyprzedzania, mając już po swojej lewej pędzący samochód ,  z prawej bierze mnie tak, że blokuje mi jakikolwiek bezpieczny manewr zjechania na prawy pas i ustąpienia miejsca temu z lewej?  Miejsce akcji: obwodnica Poznania przy rozjeździe z 11-tki na S5... na wiadukcie...  

 

 

Zazwyczaj to znaczy, że za późno zjechałeś. Ja zostawiam kierowcy jakieś 10s na decyzję, dopiero jak upewnię się, że ma misję dziejową nie opuszczania lewego pasa to wyprzedzam go z prawej.

Chociaż są oczywiście patologie i ludzie, którzy traktują autostradę jak tor wyścigowy. I marka samochodu jakim jeżdżą nie ma z tym nic wspólnego.

Edited by Tommaso

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Tommaso napisał(-a):

Chociaż są oczywiście patologie i ludzie, którzy traktują autostradę jak tor wyścigowy. I marka samochodu jakim jeżdżą nie ma z tym nic wspólnego.

 

To jeszcze raz. Kiedy pisałem parę postów wyżej o "gofrach i bezmózgówkach", to przecież nie po to, żeby dezawuować marki VW i BMW  - celowo właśnie użyłem tych określeń, żeby było widać, że nie o marki/modele same w sobie mi chodzi, ale o pewien "swoisty segment populacji", dla których sportowy GOLF lub BMW jest czymś w rodzaju Świętego Graala.  Nie da się ukryć, że Golf GTI i Beemki są (nadal) najczęstszymi obiektami pożądania wśród tej specyficznej grupy ludzi, o której napisałem. A że większości z nich po prostu nie stać na porządnie utrzymane lub nowe auto, to jeżdżą klekotami z przerdzewiałymi podzzespołami tak, jakby mieli do dyspozycji markową wyścigówkę - przez to stwarzając często niebezpieczeństwo na drogach. Pewnie, są i młodzi pierdolce i nieco starsi pierdolce również w autach innych marek - bo jednak zawsze taniej kupić Opla. Ja, w każdym razie, wiedząc, że w pobliżu mnie zasuwa 200 na godzinę Tommaso, czułbym się "bardziej zabezpieczony" niż mając blisko zapierdzielającego 200 na godzinę karczysława z pobliskiej zawodówy w Golfie z 1999. Na przykład, w pobliżu mojego miejsca zamieszkania znajduje się Zespół Szkół Samochodowych (czy jakoś tak) wraz z warsztatami i:  1. kiedy rozejrzymy się po okolicy, to wśród zaparkowanych aut łatwo da się wyróżnić dominujące marki i określić przeważający przedział rocznikowy samochodów; 2. w pobliżu dochodzi BARDZO CZĘSTO do stłuczek, a czasem i poważniejszych "akcji", bo młodzież męska codziennie pokazuje swoje "fenomenalne umiejętności" młodzieży żeńskiej z pobliskiego Zespołu Szkół Ekonomicznych. Co więcej, biega tamtędy sporo dzieci, bo są i podstawówki niedaleko i place zabaw, spacerują mamy z wózkami, itp,, ale młodym ogierom to, bynajmniej, nie przeszkadza - podobnie, jak liczne znaki pokazujące wjazdy do strefy zamieszkania. Zapieprzają raczej wąskimi uliczkami niekiedy i blisko setki, a odgłosy walenia po spowalniaczach słychać z daleka... Nie ma, oczywiście, mowy, o zatrzymaniu się i ustąpieniu komukolwiek (strefa zamieszkania!). Ale nie odpowiada za to ani koncern VW, ani BMW, ani General Motors, ale swoisty "heavy mental", nierzadko podlewany solidnie alko i doładowywany "innymi substancjami".  ;)


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Żaden system, napęd czy rocznik modelowy, nie zastąpi zdrowego rozsądku. Myśleć na drodze, trzeba niestety nie tylko za siebie. Ja mam ogólnie rzecz biorąc wyrąbane i przeważnie zachowuje spokój, ale to może przez to, że prawko robiłem w Kanadzie, a tam było "inaczej" niż u nas. Reasumując, nie robi mi różnicy czy zepchnie mnie z drogi "wieśniak" w Golfie '98, czy "biznesman" w a8 '22. W obu przypadkach wolałbym jednak spokojnie dojechać do domu...

 

Edited by Keniutek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
15 minut temu, mandaryn44 napisał(-a):

No napisałeś zdaje się, że czujesz się bezpieczniej przy Tommaso 😃

 

Nie. Napisałem, że mam większe zaufanie do doświadczonego, dorosłego kierowcy w solidnym sprzęcie (taki mi się obraz Tommaso "namalował" ;) z jego wpisów/fot w tym dziale) niż do np. 18-letniego pędzla, który jedzie klekotem i na siłę próbuje sobie i wszystkim wokół pokazać, że jest "szybki i wściekły". Ale jeżeli, mimo wszystko, Tommaso przypieprzyłby mi w bok, tył lub przododół, byłbym również niepocieszony.  ;)

 

3 minuty temu, Tommaso napisał(-a):

Ale ja jeżdżę czarnym BMW :)

 

A czytałeś moje poprzednie wpisy? ;)

Edited by Lincoln Six Echo

WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Lincoln Six Echo napisał(-a):

 

Nie. Napisałem, że mam większe zaufanie do doświadczonego, dorosłego kierowcy w solidnym sprzęcie (taki mi się obraz Tommaso "namalował" ;) z jego wpisów/fot w tym dziale) niż do np. 18-letniego pędzla, który jedzie klekotem i na siłę próbuje sobie i wszystkim wokół pokazać, że jest "szybki i wściekły". Ale jeżeli, mimo wszystko, Tommaso przypieprzyłby mi w bok, tył lub przododół, byłbym również niepocieszony.  ;)

 

 

A czytałeś moje poprzednie wpisy? ;)

 

Teraz już tak.

Mam nadzieję, że to się nie przydarzy, doświadczenie motocyklowe każe mi także myśleć za innych, co na naszych drogach bardzo się przydaje. I jak na razie mimo 30 lat za kierownicą i pewnie z 1,5 mln km nie miałem żadnej stłuczki ani wypadku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Tommaso napisał(-a):

 

Teraz już tak.

Mam nadzieję, że to się nie przydarzy, doświadczenie motocyklowe każe mi także myśleć za innych, co na naszych drogach bardzo się przydaje. I jak na razie mimo 30 lat za kierownicą i pewnie z 1,5 mln km nie miałem żadnej stłuczki ani wypadku.

 

Czyli wyczułem raczej dobrze, że z Twojej strony grozi mi mniej niż ze strony "niektórych innych posiadaczy samochodów".  :D :) Ja nie mam nic do VW, ani BMW - przecież nawet chyba tutaj na forum, kiedy męczyłem się z wyborem auta, byłem mocno zainteresowany i BMW i trochę też Arteonem i paroma innymi. No, ale skończyło się szantażem córki i teraz mam, co mam... :lol:


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
Godzinę temu, Tommaso napisał(-a):

 

Teraz już tak.

Mam nadzieję, że to się nie przydarzy, doświadczenie motocyklowe każe mi także myśleć za innych, co na naszych drogach bardzo się przydaje. I jak na razie mimo 30 lat za kierownicą i pewnie z 1,5 mln km nie miałem żadnej stłuczki ani wypadku.

No maści los. Myślałem że Kol. Tommaso jest młodszy. A tu się okazuje że jest już na schyłkowej połówce. :)

Ktoś tu wyżej pisał że wszyscy na drodze go denerwują, a ja mogę napisać, że mnie nikt nie denerwuje i piszę to serio. 

Pisząc również serio, to jeżdżę różnymi samochodami i staram się zawsze dopasować dynamikę jazdy do aktualnie panujących warunków na drodze. To czasem wymusza na mnie szybką jazdę która w dłuższym czasie mnie dość mocno męczy.

Jak jest mały ruch na drodze to ustawiam tempomat i jadę wolniej i mniej dynamicznie.

Lubię jechać np. nową trasą do Lublina bo jest mały ruch, a strasznie nie lubię drogi z Warszawy do Łodzi, bo ta droga wymusza na mnie jazdę mocno dynamiczną i co za tym idzie dużą koncentrację która mnie po dłuższym czasie męczy. 

Edited by dziadek

Każdy stary człowiek ma swoją historię i powód, dlaczego jest taki, a nie inny. Pomyśl o tym, zanim mnie osądzisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, mandaryn44 napisał(-a):

A ja nie mam w d...pie czy ktoś mi siedzi na zderzaku. Bardzo mnie to denerwuje.

😀

bcc1a0e5b014fe43511acc43a7da9093.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, dziadek napisał(-a):

 

Lubię jechać np. nową trasą do Lublina bo jest mały ruch, a strasznie nie lubię drogi z Warszawy do Łodzi, bo ta droga wymusza na mnie jazdę mocno dynamiczną i co za tym idzie dużą koncentrację która mnie po dłuższym czasie męczy. 

O, myślałem, że tylko ja tak mam. Z racji pracy i posiadania żony z Wielkopolski bardzo często od wielu lat pokonuje trasę Warszawa - Poznan. I odcinek do Łodzi to jakaś masakra. To co tam się dzieje wymusza często ciśnięcie 160+ żeby utrzymać się na lewym pasie, nie zostać z niego zganianym i nie utknąć na prawym za ciężarówkami. Za bramkami inna cywilizacja, tempomat na 140 i pełen luz....o odcinku eski do Lublina mam mieszane uczucia, zależy kiedy się trafi. Ale ogólnie przyjemnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
23 godziny temu, Tommaso napisał(-a):

A mnie nie denerwuje gość, który jedzie lewym pasem na autostradzie 120, mimo, że prawy jest pusty, bo następny TIR jest za kilometr.

Po prostu wyprzedzam go prawym.

 

 

Nie, byłem w USA czterokrotnie, zawsze lądowałem w San Francisco a najdalej na wschód dotarłem w okolice Denver

 

Jest grupa kierowców. Tych "bezpiecznych", "doświadczonych" i "nie muszących nic udowadniać", którzy notorycznie zajmują lewy pas, albo środkowy na szerszych, mimo że skrajny prawy jest wolny (a mamy w Polsce ruch prawostronny o ile pamiętam) bo przecie jadą 120/140 km/godz a to przecie maksymalna tu dozwolona prędkość, albo są w trakcie procesu wyprzedania, nie zwracając uwagi na to, że następny do wyprzedzenia jedzie 500 m przed nimi z prędkością 20 km/godz niższą, więc chwilę im zabierze dojechanie do niego. Trdno się powstrzymać od wyprzedzenia prawym pasem, bądź wypróbowania "długich". 

Ostatnio jechałem A8. Ze 3 km skrajnym prawym pasem mijajęc kilkanaście aut jadących środkowym. Prawy był pusty. 

Edited by Adi

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
9 godzin temu, Tommaso napisał(-a):

Ale ja jeżdżę czarnym BMW :)

Zdarzenie z godziny 19.30... Trasa 92 przed Tarnowem Pdg... w kierunku Poznania... Samochód osobowy, błękitny, spokojnie, nie czarny, wyprzedza na podwójnej ciągłej, zakazie wyprzedzania, objeżdżając wysepkę na środku szosy z lewej strony... Zgadnij jakiej było marki to czterośladowe cudo?  Odpowiedz mi proszę jakie prawo do tego by pozabijać innych uczestników drogi ma taki bezmózgi kretyn? 

Edited by kiniol

Porządek na serwisie o niczym nie świadczy. Często najlepsze usługi świadczone są przez geniuszy w totalnym bałaganie…

Share this post


Link to post
Share on other sites

Marka samochodu chyba tu nie zawinila. Jakie ma to znaczenie ? :)


Przepraszam za brak polskich znakow ale po prostu ich nie mam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, 70' napisał(-a):

Marka samochodu chyba tu nie zawinila. Jakie ma to znaczenie ? :)

x2

mnie tak 2 czy 3 razy w zabudowanym wyprzedzał biały dostawczak - bo jechałem 50 km/h na ograniczeniu do 40. Jak zaczniemy tworzyć listę tych "wspaniałych" to zaraz się okaże że tylko karawany nie naruszają zasad i to tylko w chwili gdy jadą z trumną z kościoła na cmentarz 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Marki markami. Niestety gdyby tak można rozpoznawać to byłoby łatwo. 

Jazda A4. Zasówasz sobie 130. Nagle przez nos wyjeżdża Ci ciężarówka. Grzecznie przez radio informuję - "kolega zakazu wyprzedzania nie widział?". Odpowiedź "spieprzej chu...... ty napewno jedziesz przepisowo......"  lub coś w tym stylu. Jadąc odcinek Kostomłoty-Wrocław mam tak kilka razy przy dosłownie każdym przejeździe tą trasą w obu kierunkach. Zawsze. Oczywiście tak jest zapewne i w innych miejscach. Ci sami kierowcy ciężarówek niejednokrotnie przez wioski przelatują nawet odrobinę nie zwalniając wiedząc, że "miśków" nie ma.  Nie dotyczy to napewno wszystkich, ale dla mnie jako ogół i generalizując nieco to stwarzająca największe zagrożenie, powodująca najwięcej nerwów i najbardziej niekulturalna grupa użytkowników dróg. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Ja z powodu kierowców TIRów przestałem używać CB dawno temu.

Dyskusja z nimi nie ma żadnego sensu. Kiedyś prawie mnie skasował na rondzie, bo wjeżdżając z prawego pasa skręcił sobie na rondzie w lewo, co wyraźnie było zabronione znakami przed wjazdem. Na moją uwagę, że mógłby zwracać uwagę na przepisy odpowiedział mi długą wiązanką, która pozbawiona natłoku słów niecenzuralnych sprowadzała się do "mam w d*pie zakazy, przecież na Konin było w lewo".

Edited by Tommaso

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewnie to dobre rozwiązanie. Przyzwyczajony jestem do CB, ze 25 lat używam - ale fakt, że jest coraz gorzej. A bluzgów w godzinę można usłyszeć więcej niż na budowie w tydzień. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Kolega dzisiaj takim przyjechał do pracy.

43f0b4ce88e347a9c0bd60c672742c0d.jpg

Edited by mario1971

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.