Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Guest

Pogadajmy o samochodach :-)

Recommended Posts

Na chwilę obecną właśnie relatywnie tanie i proste auta stwarzają najmniej problemów.


Mariusz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dwa lata temu przesiadłem się "na diesla", [...] Moje aktualne auto jest bardziej dynamiczne

Bardziej dynamiczne niż co?

Co chcesz porównać? Moc, moment, pojemność?

Każde porównanie będzie do d...

 

czasy diesli [szczególnie TDi gr. VAG] skończyły się.

teraz standardem jest dwumasa, padające wtryski, słabe panewki i DPF "dolewające" paliwa.

Tak, że jeżeli zakładasz scenariusz czarny to policz ile kosztuje DPF, ew. jego usunięcie, sprężarka i komplet wtrysków.

Oczywiście nie zaraz i nie na raz.

Ale kiedy się coś tam wykicha.

 

Daj Bóg, żeby silnik wytrzymał - bo patrząc po przykładzie niesławnej Laguny czy Espace'a obrócenie się panewki jest wliczone w użytkowanie.


 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moze i Kolega sie lepiej zna, nie twierdze ze sie znam....ale sie interesuje. Mialem uzywane auta i kilkoma autami uzywanymi w zyciu jezdzilem, i kilkoma nowymi tez, a teraz od dwoch lat uzytkuje nowe auto.....nie nowoczesne i tutaj rozgraniczam. Swoja opinie wyrazam na podstawie swoich doswiadczen.

No tak, tylko na auto patrzysz [powinno się patrzeć] przez pryzmat kosztów.

Auto to nie tylko paliwo, ale też przeglądy, koszt opon, spadek wartości itd.

 

Sam pewnie chętnie [gdybym miał kasę] to kupiłbym nowe.

I zmieniał je co 3 lata [jak się skończy gwarancja] na kolejne.

Ale nie mam.

I dlatego mam 24 letni samochód.


 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Więc coś musiałeś mieć źle założone.

Generalnie zakłada się najtańsze wtryski + słaby reduktor, rzadko się to dostraja i potem sie pisze, że XXXXX nie lubią gazu.

Prawdopodobnie tak, to była zresztą jeszcze instalacja drugiej generacji (ale ponoć dobra). Niemniej komfort użytkowania auta "niekombinowanego" jest dla mnie nieporównywalnie lepszy, nie wspominając już o fakcie, że przy moim rocznym przebiegu aktualnie założenie gazu jest zupełnie nieopłacalne. W starym aucie potrzebowałem jakichś trzech lat do zamortyzowania kosztów instalacji. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co chcesz porównać? Moc, moment, pojemność?

Dynamikę jazdy przy normalnym użytkowaniu, czyli to jak subiektywnie "odczuwam" samochód. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Diesle mają to do siebie że się lepiej zbierają "z dołu", nie trzeba redukować, a przynajmniej nie tak bardzo jak w benzynie żeby komfortowo wyprzedzić.


1dFQTya.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiste jest, iż pomiędzy nowym autem, a 15 latkiem jest jeszcze całe spektrum 14 lat i wszystkich innych mozliwych konfiguracji. Napisałem post w odpowiedzi na dyskusję o BMW 540i za 15K.

 

Co mnie osobiście przerażą to oszustwa i łakomstwo małych ciulawych polskich handlarzy, którzy tylko i wyłącznie zastanwiają się jak nabrać rodaka i puśćić z "torbami", wciskając szajs. Jesteśmy w tym mistrzami, oszukiwaniu i naciąganiu, cała ta sprawa wiąże się z mentalnością narodową gdzie auto na wsi to największę dobro, a odpicowane 15 letnie BMW i Audi na "alusach" świecą pod kościołem i remizami.

 

Sam padłem ofirą "dupka" z Zakopanego, który będąc w zmowie z serwisem wcisneli mi 4 latka bezwypadkowego, w rzeczywostości auto było po dachowaniu z cofniętem licznikiem o ok 50.000 km.

 

W mojej firmie jest ponad 60 leasingowanych Fordów, ostatnio w salonie Forda w Krakowie pracownik próbował wcisnąć nam powypadkową używkę jako tzw. "igłę" - pomimo, iż wzieliśmy od nich  60 nowych samochodów, nie miał problemu z próbą oszukania....... jedyny wniosek jaki mi się nasuwa to, iż chcąć mieć pewność co do auta, należy kupować je nowe lub od osoby której jesteśmy pewni.

 

To wszystko :)

Edited by Matt2405

Share this post


Link to post
Share on other sites

Diesel jest znacznie lepszy w trasie, ale włączając się do ruchu w mieście gdy nagle trzeba mocno depnąć praktycznie od zera to bez szału bo jednak turbo dziura istnieje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jazda autem za 15K z prędkością pow.200 km/h to nieporozumienie. E39 w wersji 540i w LPG to zazwyczaj zajechane trupy przez remizowych chłopców. Nie wspomnę już o eksploatacji i stosunku ceny nabycia do oryginalnych części, choć zapewne większość tych BMW to BMW w 40% na wszystkich możliwych zamiennikach.

 

Osobiście jestem zwolennikiem kupowania wyłącznie aut nowych na takie jakie mnie stać, a nie wożenie się pomalowanym trupem w "ekonomicznym"  LPG , stanowiąc zagrżenie dla ruchu gdzie przy przejechanych 300 000 km wszystko jest możliwe.  

 

Poza tym, co sie tak do LPG przyssałeś skoro ja nie mam LPG? Wcale nie pali tak dużo jak myślałem więc lata na PB :) Umówmy się , że 19L/100 przy dynamicznej jeździe w mieście to ok wynik jak na te moc :) Mój samochód to nie jest trup, ale bardzo zadbany samochód ze świetnym wyposażeniem i pewną historią. NIe był nigdy malowany i jest bardzo rześki jak na "trupa". Stać mnie było na zadbany samochód, który nie był tani (ponad 32 tys za ten rocznik to sporo ale było warto). To autko to już troszkę klasyk ;)

Części oryginalne nie są aż tak drogie i w sumie BMW ma niezłą politykę cenową na części do starszych modeli.

 

Ale kolego Matt - jakby nie było to forum zegarkowe, i całe szczęście są tu ludzie którzy wolą kupić np 10 letnią Omegę, niż nowe Casio :)

Edited by Lawnowerman

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szkoda gadać - głupi i niedoświadczony jesteś i kropka :)

 

 

Drogi Mikołaju N - takie słownictwo możesz stosować do siebie i kolegów Twojego pokroju.

 

Zegarek ma się nijak do samochodu, jedyne z czym się z Tobą zgadzam, że jest to forum zegarkowe.

 

Ostatnio ścigał się ze mną na torze zapewne Twój kolega, w 15 letnim M5 i przy 260 km/h odpadł mu przerdzewiały od spodu przedni spojler. Tak się kończy szpanowanie ( szpanowanie na siłę, starymi rzeczami).

 

 

 

Pzdr !

Edited by Matt2405

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szkoda gadać - głupi i niedoświadczony jesteś i kropka :)

 )

To się nazywa dyskusja na poziomie ....

 

Ja mam negatywne podejście do używek ze względów higienicznych. Brzydzi mnie to, że ktoś kichał, smarkał, bąki puszczał etc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dynamikę jazdy przy normalnym użytkowaniu, czyli to jak subiektywnie "odczuwam" samochód. :)

Ale dynamikę czego do czego?

Konkretnie.


 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prawdopodobnie tak, to była zresztą jeszcze instalacja drugiej generacji (ale ponoć dobra). Niemniej komfort użytkowania auta "niekombinowanego" jest dla mnie nieporównywalnie lepszy, nie wspominając już o fakcie, że przy moim rocznym przebiegu aktualnie założenie gazu jest zupełnie nieopłacalne. W starym aucie potrzebowałem jakichś trzech lat do zamortyzowania kosztów instalacji. :)

To nie ma co pisać.

Jakbyś porównywał Tawrię z Fabią


 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

To się nazywa dyskusja na poziomie ....

 

Ja mam negatywne podejście do używek ze względów higienicznych. Brzydzi mnie to, że ktoś kichał, smarkał, bąki puszczał etc.

Nazywam rzeczy po imieniu :)

 

Marceli - długo szukałeś żony czy może "hodowałeś" sobie ją od kołyski? To takie pytanie w nawiązaniu do obrzydzenia ze względów higienicznych...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Diesel jest znacznie lepszy w trasie, ale włączając się do ruchu w mieście gdy nagle trzeba mocno depnąć praktycznie od zera to bez szału bo jednak turbo dziura istnieje.

Bzdura.

Znajdziesz i diesle i benzyny turbodoładowane, które mają dziurę i nie mają.

Tak samo znajdziesz N/A które nie jedzie od dołu, jak i takie co spowoduje, że gałki oczu Ci wpadną do środka.

 

Twoje stwierdzenie jest mniej więcej tak dobre jak silnik parowy do napędu samochodu.  :D


 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mikołaju, to nie nazywanie rzeczy po imieniu a raczej brak zdolności do debaty.

A co do żony... jeśli ktoś obcy na twojej dokonywał czynności o których pisałem, porównywanie do auta miałoby sens. Ale chyba tak nie jest?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mikołaju, to nie nazywanie rzeczy po imieniu a raczej brak zdolności do debaty.

A co do żony... jeśli ktoś obcy na twojej dokonywał czynności o których pisałem, porównywanie do auta miałoby sens. Ale chyba tak nie jest?

Bardziej chodziło mi o to, że kobieta też człowiek i pierdzieć musi...

 

Nie można nazwać debatą dialogu z kimś, kto nie ma pojęcia o temacie. 

Ja nie traktuję zakupu samochodu w sposób 0.1 - nowy, nie nowy. Dla mnie to coś więcej. Liczy się linia, to jak się w nim czyje, to z jakimi mi się czasami kojarzy. W końcu to jakiem ma wyposażenie i serce - silnik. Takich silników jak na początku końcu XXw już się nie produkuje i pewnie to dobrze bo ekologia itp. Ale ja lubię ten prymitywny V8 i niestety nie mam szansy na zakup takiego nowego. Inna rzecz to cena. 

Nie wnikam czy ktoś pierdziałw mój fotel czy nie. To bez sensu. Jak kupisz z salonu to też może być napierdziane i nasmarkane w kierownicę. Ale samochód to rzecz. Coś co można umyć, naprawić. Niektórym, w tym i mi, sprawia to przyjemność. To takie niezbyt drogie i bardzo odstresowujące zajęcie - dopieszczanie auta. 

Jeżlei tego nie lubisz i dla Ciebie nowa Dacia jest cool to nie powinieneś zabierać głosu w dyskusji na taki temat. Poczekaj aż pojawi się tu wątek o nowej Daci i tyle. Ale to Ty zacząłeś podpuszczanie do lekko wulgarnych wypowiedzi swoim głupim bądź co bądź postem...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale dynamikę czego do czego?

Konkretnie.

Już prościej nie potrafię tego wyrazić jako motoryzacyjny laik dla którego samochód to przede wszystkim środek do przemieszczania się. ;) Chodziło mi tylko o to, że po przesiadce z gazu na diesla, przy zachowaniu porównywalnych kosztów paliwa, mam samochód subiektywnie bardziej dynamiczny, lepiej przyśpieszający, po prostu "szybszy" w bardzo ogólnym rozumieniu tego słowa. ;)

 

Oczywiście wiem, że przy instalacjach na wtrysku wygląda to trochę inaczej, ale moje doświadczenia skutecznie mnie już z gazu wyleczyły. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Diesel jest znacznie lepszy w trasie, ale włączając się do ruchu w mieście gdy nagle trzeba mocno depnąć praktycznie od zera to bez szału bo jednak turbo dziura istnieje.

Wszystko zależy od stylu jazdy - jeśli jedziesz na 4 czy piątce 40km/h to nie spodziewaj się natychmiastowego przyspieszenia po wcisnięciu gazu - to samo tyczy się benzynowych silników - jeśli utrzymujesz względne obroty silnika diesla to na każdym biegu odejście jest na bardzo zadowalającym poziomie oczywiscie mowa o silnikach doładowanych i przynajmniej 1.9  bo niejsze to :wacko:  no chyba że w malutkich samochodach

W nowych samochodach turbo dziura jest w zasadzie wyeliminowana przy zachowaniu odpowiednich obrotów

Z 15 lat temu miałem passata B3 16tdi tam po wcisnięciu gazu turbo włączało się gdy kończyłem wyprzedzanie - teraz mam skode superb 2.0 i tu problem nie istnieje

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardziej chodziło mi o to, że kobieta też człowiek i pierdzieć musi...

 

Nie można nazwać debatą dialogu z kimś, kto nie ma pojęcia o temacie.

Ja nie traktuję zakupu samochodu w sposób 0.1 - nowy, nie nowy. Dla mnie to coś więcej. Liczy się linia, to jak się w nim czyje, to z jakimi mi się czasami kojarzy. W końcu to jakiem ma wyposażenie i serce - silnik. Takich silników jak na początku końcu XXw już się nie produkuje i pewnie to dobrze bo ekologia itp. Ale ja lubię ten prymitywny V8 i niestety nie mam szansy na zakup takiego nowego. Inna rzecz to cena.

Nie wnikam czy ktoś pierdziałw mój fotel czy nie. To bez sensu. Jak kupisz z salonu to też może być napierdziane i nasmarkane w kierownicę. Ale samochód to rzecz. Coś co można umyć, naprawić. Niektórym, w tym i mi, sprawia to przyjemność. To takie niezbyt drogie i bardzo odstresowujące zajęcie - dopieszczanie auta.

Jeżlei tego nie lubisz i dla Ciebie nowa Dacia jest cool to nie powinieneś zabierać głosu w dyskusji na taki temat. Poczekaj aż pojawi się tu wątek o nowej Daci i tyle. Ale to Ty zacząłeś podpuszczanie do lekko wulgarnych wypowiedzi swoim głupim bądź co bądź postem...

Coś Ci się mocno pokiełbasiło. Jakie ja podpuszczanie zacząłem? O jakiej Dacii pisałem? Napisałeś coś mocno nie elegancko do innego użytkownika, a ja Ci zwróciłem uwagę. Ossochozzii? Edited by marceliboczar

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś Ci się mocno pokiełbasiło. Jakie ja podpuszczanie zacząłem? O jakiej Dacii pisałem? Napisałeś coś mocno nie elegancko do innego użytkownika, a ja Ci zwróciłem uwagę. Ossochozzii?

Dacia to tylko przykład - EOT

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jazda autem za 15K z prędkością pow.200 km/h to nieporozumienie. E39 w wersji 540i w LPG to zazwyczaj zajechane trupy przez remizowych chłopców. Nie wspomnę już o eksploatacji i stosunku ceny nabycia do oryginalnych części, choć zapewne większość tych BMW to BMW w 40% na wszystkich możliwych zamiennikach.

 

Osobiście jestem zwolennikiem kupowania wyłącznie aut nowych na takie jakie mnie stać, a nie wożenie się pomalowanym trupem w "ekonomicznym"  LPG , stanowiąc zagrżenie dla ruchu gdzie przy przejechanych 300 000 km wszystko jest możliwe.  

 

Z tego co piszesz wychodzi, że instytucję okresowego przeglądu technicznego traktujesz jak coś co "trzeba wbić" do dowodu. Wyobraź sobie, że są również normalni ludzie którzy jeżdżą na przegląd również po to, żeby zdiagnozować chociażby na "szarpaku"  zawieszenie, układ kierowniczy, obejrzeć z każdej strony opony i podwozie oraz odebrać wydruk z testu hamulców i amortyzatorów.

 

O napędach LPG prawdopodobnie nie masz zielonego pojęcia więc lepiej się zbyt autorytatywnie nie produkuj.

 

Kolejna sprawa, już do wszystkich:

- auto nowe potrafi stracić ponad połowę wartości w rok ( np. niektóre Alfy Romeo ), te które tracą połowę w 5 lat to raczej rzadkość - bezpiecznie jest przyjąć, że przeciętnie auto traci połowę wartości od nowości w 2, maks. 3 lata.

-  Turbodiesla 1,9 nie porównujemy z atmosferycznym benzyniakiem tylko z porównywalnym pojemnościowo turbo benzyniakiem lub np. atmosferycznym 2,5 l.  Porównujcie VW 1,9 TDI 130 KM z  1,8T lub z 2,4 V6 i wtedy porozmawiamy o elastyczności i mocy przy niskich obrotach.

- kto swoje opinie nt. LPG w samochodach opiera na własnych doświadczeniach z drugą generacją - to radzę zrewidować swoją wiedzę w temacie. I przyjąć do wiadomości, że to nie gaz niszczy silniki ale instalatorzy. I to niestety jakieś 95% ich populacji w naszym pięknym kraju. ( Może przesadzam ale raczej max. 5% przerobionych aut jeździ na gazie jak na benzynie, za to z 50% jest przez gaz ewidentnie upośledzonych )

- jeśli ktoś ma problem z określeniem co daje w aucie moment a co moc to chętnie służę pomocą. A jeśli komuś się wydaje, że moc daje prędkość maksymalną a moment - przyspieszenie - to jest to bzdura i jw - służę pomocą.

 

PS.15-letnie BMW e39 540i za 20 tys. zł w perfekcyjnym stanie wizualnym i technicznym bezpieczeństwem prowadzenia, komfortem, jakością wykonania,  wyposażeniem i osiągami sprawia, że przy nim większość stojących w salonach aut za 100 000 zł to śmietniki, muły i golasy. I co z tego, że przez 5 lat eksploatacji aby utrzymać go w podobnym stanie trzeba dołożyć kolejne 20 tys? Nowe auto za 100k w 5 lat straci na wartości np. 60 tys co stanowi trzykrotność tej sumy. O iluzorycznej opiece gwarancyjnej nie wspominam. Kolega w dwuletnim Golfie za 90k. musiał za 1000 zł wymienić gumy w zawieszeniu jako "element eksploatacyjny". Ja w tym czasie za te same pieniądze wykonałem kompleksowy remont całego przedniego zawieszenia. Dziękuję za uwagę.

Edited by gustaw6666

Trzyzegarkowiec. No niestety już jednak ośmio-...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wtrącę tylko tytułem tej turbodziury. Bo też żonie ostatnio kupiłem taki wynalazek jak Panda Cross 1,3 Multijet. Silnik w zasadzie ten sam co mam w służbowej Astrze III z tym, że w Oplu jest inna głowica. I pomijając wagę obu aut to w Oplu ten motor ma 105KM a we fiacie 70KM. Ale zmierzam do tego, że subiektywnie turbodziura we Fiacie nie istnieje a w Oplu jest ogromna (w zasadzie do 1900 obrotów nie ma silnika). I tu słuszna jest uwaga o stylu jazdy. Bo mimo wszystko ja uważam, że nawet w tym Oplu silnik jest żwawy, może głupio to brzmi, ale wymaga innego stylu jazdy. Poprostu nie można redukować za wcześnie a obroty non stop 2tys+. We facie ten silnik idzie od zera - tak jakby turbina nie była turbiną a kompresorem. Wręcz męczy się powyżej 3,5 tys a ta granica w oplu powoduje dopiero pełen rozruch :)

Niemniej, do miasta lepszy jest silnik w wkonaniu fiata. W Oplu poprostu się męczę...

Konkluzją jest to, że jak po tych dieslach zasiadam do 4,4L PB to jakoś tak płynę :) I nie ważne czy niskie obroty, czy wysokie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mikołaj N, nie chcę się wypowiadać konkretnie o tej Pandzie i Astrze ale to jest normalna tendencja, że dając dużą turbinę możemy silnikowi więcej "nadmuchać" i uzyskać większą moc maks. ale taka turbina dłużej "wstaje". I odwrotnie, mała turbosprężarka wstanie od byle pierdnięcia spalinami i wzmocni szybko silnik przy niskich obrotach ale jej możliwości są ograniczone ( upraszczając - patrz 70 KM w Pandzie ).


Trzyzegarkowiec. No niestety już jednak ośmio-...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.