Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Guest

Pogadajmy o samochodach :-)

Recommended Posts

Dla porównania

 

 

 

Tego się spodziewałem, przewaga hybrydy widoczna jest wyłącznie w mieście.

 

Otóż to.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla porównania

 

 

 

 

Otóż to.

NAjlepiej byłoby porównać ten sam model, który jest w wersji hybrydowej (z tym samym silnikiem spalinowym) i bez hybrydy. Tutaj są dwa różne silniki spalinowe w 200t i 300h.

 

A jeszcze ciekawostka, bo dokłądnie ten sam silnik siedzie w RX200t który jest o te ok 200kg cięższy. Zobaczcie jakie są różnice w spalaniu względem NX-a:

 

A co do porównań benzyniak vs. hybryda to można też takie porónanie zrobić:

Edited by Szymon.

Share this post


Link to post
Share on other sites

3 osoby znam, które kupiły hybrydowe toyoty. Nie popełnią już tego błędu.

Spalanie bez rewelacji, a papierowe konie to raczej osły.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szymon Mazda cx 5 nie jest mniejsza od NX, który jest podraskwaną ravką.

Mazda po prostu umie robić auta lżejsze. Moja 6 jest lżejsza od astry mojej żony, a jest większa od insigni.

 

A hybryda. Może ma sens w mieście na krótkich trasach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szymon Mazda cx 5 nie jest mniejsza od NX, który jest podraskwaną ravką.

Mazda po prostu umie robić auta lżejsze. Moja 6 jest lżejsza od astry mojej żony, a jest większa od insigni.

 

A hybryda. Może ma sens w mieście na krótkich trasach.

 

No jednak Cx-5 jest o prawie 10cm krótsza. W środku może nie być mniejsza (jeśli chodzi o miejsce w kabinie) bo rozstaw osi ma faktycznie większy niż NX. Mi chodziło o wymiary zewnętrzne samochodu z których wynika np. ilość blach.

 

Co do Mazdy 6 to faktycznie jest większa od pierwszej Insigni (dłuższa), ale od drugiej już nie. Fakt, że jest lżejsza, ale Opel już też trochę odrobił lekcje i nowa Insignia mimo tego, że większa od swojej poprzedniczki jest od niej lżejsza. 

 

Ja tu nie miałem zamiaru bronić żadnej z marek, tylko to pierwsze porównanie jest trochę mało miarodajne, bo są porównywane zupełnie różne auta, z zupełnie różnymi technologiami w silnikach spalinowych itd.

Co do hybryd, to teraz jeszcze warto nadmienić, że są wersje plug-in, które wypadają jeszcze trochę inaczej pod względem spalania, bo tryb bezemisyjny ma zupełnie inny zasięg (póki co największy w Priusie plug-in chyba). 

Ale fakt faktem, że przy wyborze rodzaju napędu największym argumentem jest to, jak samochód będzie używany. Jeśli gównie miasto i ma się dostęp do miejsca gdzie można przez noc ładować, to plug-in hybrid jest chyba najlepszym rozwiązaniem jeśli chodzi o spalanie.

Edited by Szymon.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakoś tak. Niestety w małych Toyotach tyłu Prius, Auris czy Nx ta suma moloch w trasie guzik daje, jazdampo mieście może jakoś powoduje "usensownienie" tego napędu pod względem spalania, dynamiki.

Kiedy szukałem auta 1,5 roku temu brałem pod uwagę Auris kombi 1.8 hybryda. Pamiętałem, że 1.8 w Verso nawet w miarę jechał, do tego dołożony "kop" elektrycznego to zestaw da radę. Jakież było moje zdziwienie podczas jazdy próbnej, kiedy wrażenia niewiele odbiegały od posiadanego rok wcześniej aurisa 1.4 diesel...... Sprzedawca też przekonywał mocno, szczerze starając się odwieść mnie od decyzji na tak ;)

Może duże jednostki na wysokich modelach Lexusa. Ale to nie moja liga.

 

Szymon, w autach 10 cm długości nie rzutuje na masę. Konstrukcja szkieletu nadwozia ma znaczenie, zawieszenie, silnik, wyposażenie. Auta tej samej kategorii ważą zwyykle podobnie. Kluczowy jest rozstaw osi. Generalnie oczywiście. A porównywałem do starej Insignii oczywiście bo Mazda 6 to auto które debiutowało w 2012 roku.

Edited by Adi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wynik Priusa interesujacy i zastanawiam sie co dla autora znaczy dynamiczna jazda po miescie. Nie jest to za bardzo mozliwe, jak wszedzie sa korki :)

 

Sam jezdze hybryda, CT200h, i celuje aby spalanie bylo w miescie czy na trasie na poziomie 5l/100km. Oznacza to jazde autostrada nie zawsze pod limit, ale oszczednosc czasu jest za mala, aby wdepnac mocniej w pedal. 

 

Ogolnie to hybryda ma moc, ale tylko w trybie Sport. Pozostale sa do zwyklej jazdy. 


Marcin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znaczenie ma rozstaw osi wpływający na wnętrze, a nie wyprofilowanie zderzaków wpływające na długość ;).

Wspomniane Cx5 - Nx pod względem rozstawu i wolnossącego R4 2.5 pasują do siebie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po ok roku wsiadlem (wypozyczylem) w diesla skojarzonego z dobra skrzynia automatyczna jade nim w dluzsza trase i smialo moge wykrzyczec: UWIELBIAM JAZDE DIESLEM!!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

No ja przez kilka lat śmigałem Volvo v50 z benzyną 2.5L i automatem. Super kultura pracy, silnik się ładnie kręcił, mimo 10 lat auta, nic nie trzeszczało. Teraz jeżdżę Avensisem, który obecnie ma dwa lata z Dieslem 2.0 i manualem. Jak dla mnie to nawet nie ma co porównywać kultury pracy tych silników. Mimo, że jest między nimi 10 lat różnicy to, jest to przepaść na korzyść starszego Volvo z benzyniakiem. W avensisie nawet podczas jazdy potrafią niektóre plastiki drgać przez ten silnik. Po odpaleniu, jak na dworze zimno z lewarka dźwigni zmiany biegów robi się grzechotka jak jest wrzucony luz, ostatnio nawet jeden zagłówek zaczął trzeszczeć. Dieslem z rozsądku tak, ale z miłości, ja jeszcze się w żadnym nie zakochałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No ja przez kilka lat śmigałem Volvo v50 z benzyną 2.5L i automatem. Super kultura pracy, silnik się ładnie kręcił, mimo 10 lat auta, nic nie trzeszczało. Teraz jeżdżę Avensisem, który obecnie ma dwa lata z Dieslem 2.0 i manualem. Jak dla mnie to nawet nie ma co porównywać kultury pracy tych silników. Mimo, że jest między nimi 10 lat różnicy to, jest to przepaść na korzyść starszego Volvo z benzyniakiem. W avensisie nawet podczas jazdy potrafią niektóre plastiki drgać przez ten silnik. Po odpaleniu, jak na dworze zimno z lewarka dźwigni zmiany biegów robi się grzechotka jak jest wrzucony luz, ostatnio nawet jeden zagłówek zaczął trzeszczeć. Dieslem z rozsądku tak, ale z miłości, ja jeszcze się w żadnym nie zakochałem.

 

Ja mam do dyspozycji Avkę 2.0 D4D 116 km, manualna i to jest cudowne auto zwłaszcza na dłuższe trasy i nic nie trzeszczy, nic nie drga, można na podszybiu szklankę wody postawić i przejechać setki kilometrów bez rozlania. No na dobrej drodze, nie po polskich wsiach ;) Na co dzień jeżdżę Civikiem w benzynie tylko dlatego, że musiałabym auta poprzestawiać, bawić się w wyjazd z garażu jednym, wstawiać drugie itd. i jestem zbyt leniwa.

 

Dodam, że Avkę mam od 2009 roku, ogólnie jest to rocznik 2003 i pomijając naprawy serwisowe jak wymiana oleju, to tylko raz zepsuł się i teraz nie wiem jak fachowo się to nazywa, ale czujnik przy paliwie powiedzmy. Nic się z tym autem nie dzieje. Ale nie jest to auto do jazdy po górach, ponieważ pomijając kwestie ogromnej ilości spalanego paliwa w górach to dochodzą systemy kontroli trakcji, poślizgu itd. które zamiast pomagać blokują całe auto. Żeby pojechać na pagórki np. Szklarska Poręba, Jakuszyce trzeba je wyłączyć, bo w zimie na niektórych odcinkach bez tego pod górkę się nie podjedzie. I tak świadoma jestem tego, że opony muszą być dobre i dbam o to, więc to jednak nie ten problem ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No ja przez kilka lat śmigałem Volvo v50 z benzyną 2.5L i automatem. Super kultura pracy, silnik się ładnie kręcił, mimo 10 lat auta, nic nie trzeszczało. Teraz jeżdżę Avensisem, który obecnie ma dwa lata z Dieslem 2.0 i manualem. Jak dla mnie to nawet nie ma co porównywać kultury pracy tych silników. Mimo, że jest między nimi 10 lat różnicy to, jest to przepaść na korzyść starszego Volvo z benzyniakiem. W avensisie nawet podczas jazdy potrafią niektóre plastiki drgać przez ten silnik. Po odpaleniu, jak na dworze zimno z lewarka dźwigni zmiany biegów robi się grzechotka jak jest wrzucony luz, ostatnio nawet jeden zagłówek zaczął trzeszczeć. Dieslem z rozsądku tak, ale z miłości, ja jeszcze się w żadnym nie zakochałem.

Cudowny silnik!

Szukam wlasnie s-maxa chyba z tym silnikiem (?) 2,5 220km i cos okolo 300Nm. W Smaxie chyba do 2010 go montowali, ale to nic.

Wracajac do diesli to ja kultury nie potrzebuje ;) . Ja jakos tam sie specjalnie nie znam, ale zdaje mi sie, ze 180km na rope ciagnie jak 220 w benzynie i nie chodzi mi, ze od dolu dzieki uturbieniu. Nie sciga tylko dzwiga ;) chcialbym sie nacieszyc jeszcze dieselkami i nie mowie o starch konstrukcjach chociaz taki 3.0 v6 quattro na hydraulicznym automacie w a6 c6 to miod malina :)

Zeby nie bylo benzyne szanuje, benzyne plus lpg tez (nie kupie z powodu debilnego widzimisie zarzadcow parkingow podziemnych) prad szanuje, najmniej hybrydy ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kwestia co jakie turbo ma. Ford rzeczywiście monyowal te silniki chocby do focusa st. 220km 320nm od 1500 obr. Rewelacyjna jednostka. Przez 90k nie robiłem nic poza eksploatacja. Toyka jest fajnym autem, ale dla mnie zdecydowanie benzyna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

R5 to rewelacyjna wizytówka Volvo. Obecnie już nie są montowane w nowych autach  przez ekologicznych ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nic nie brzmi jak to 5 cylindrow :) ojciec jeździ infiniti fx37. 320 koni, wolno ssak i dźwięk na korzyść volvo. Odejście takie samo bo w volvo turbina i 700kg mniej :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tojota skrzypi przed wyjechaniem z salonu. 2 miałem. A diesle od tego producenta tak cudowne i kulturalne są, że zrezygnowano z ich produkcji i kupują gotowe od BMW ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy tych wymiarach ( szerokości CR-V to 1856mm ) przemyśl zakup pod kątem miejsc parkingowych. W miastach coraz ciaśniej a miejsca są projektowane pod wymiary aut sprzed 30 lat.

właśnie nastąpiła zmiana w warunkach technicznych - min. szerokość zwiększono z 230 do 250cm

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teraz jeżdżę Avensisem, który obecnie ma dwa lata z Dieslem 2.0 i manualem. Jak dla mnie to nawet nie ma co porównywać kultury pracy tych silników. Mimo, że jest między nimi 10 lat różnicy to, jest to przepaść na korzyść starszego Volvo z benzyniakiem. W avensisie nawet podczas jazdy potrafią niektóre plastiki drgać przez ten silnik. Po odpaleniu, jak na dworze zimno z lewarka dźwigni zmiany biegów robi się grzechotka jak jest wrzucony luz, ostatnio nawet jeden zagłówek zaczął trzeszczeć. Dieslem z rozsądku tak, ale z miłości, ja jeszcze się w żadnym nie zakochałem.

Też jeżdżę aktualnym Avensisem. Myślę że nie ma sensu diesla porównywać do silnika benzynowego. Diesel w Avensis to silnik BMW N47 który jest konstrukcją z 2010 roku bodajże. Toyota ze swoimi dieslami miała problemy związane z wadliwą konstrukcją m.in. głowica z cylindrami się rozszczelniała i do tego chyba był problem ze spełnieniem norm spalin.

Co do wnętrza u mnie nie ma żadnych trzasków, drążek zmiany biegów też nie daje żadnych objawów. Ale auto dopiero na 2.5k km przebiegu więc zobaczymy w przyszłości...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja jeżdżę hybrydą i jestem zauroczony tą koncepcją. Hybryda wprawdzie Toyoty ale zupełnie inaczej to złożone i inaczej to jeździ.


Trzyzegarkowiec. No niestety już jednak ośmio-...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cudowny silnik!

...

Zeby nie bylo benzyne szanuje, benzyne plus lpg tez (nie kupie z powodu debilnego widzimisie zarzadcow parkingow podziemnych) prad szanuje, najmniej hybrydy ;)

 

Wybacz ale to nie jest debilne widzimisię tylko nasze bezpieczeństwo. Wiesz że ten gaz się nie unosi, tylko siedzi na dole, 

przy przecieku nie ulotni się ale będzie się zbierał w najniższym miejscu. I tam będzie siedział aż do momentu kiedy nazbiera się odpowiednia mieszanka i BUM.

W garażu z kanałem też nie powinno się trzymać auta na LPG. 


Jedyne czego nie można zrobić, to nie można myśleć, że czegoś nie można zrobić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wybacz ale to nie jest debilne widzimisię tylko nasze bezpieczeństwo. Wiesz że ten gaz się nie unosi, tylko siedzi na dole, 

przy przecieku nie ulotni się ale będzie się zbierał w najniższym miejscu. I tam będzie siedział aż do momentu kiedy nazbiera się odpowiednia mieszanka i BUM.

W garażu z kanałem też nie powinno się trzymać auta na LPG. 

 

A co będzie jak rozszczelni się bak PB95 i będzie przechodził pan, który stwierdzi że fajka wypalona i trzeba tutaj akurat kiepem naśmiecić?

PS. Ile znacie przypadków rozszczelnienia LPG? Te zbiorniki są bardziej wytrzymałe niż  seryjne baki. Bardziej prawdopodobne, że mi na łęb dron spadnie w dzisiejszych czasach

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wolałbym by było mnie stać na tego typu auto i jego utrzymanie niż się przejechać, w myślach się spuszczać na jego punkcie ;)

 

Prawie jak 1.9TDI w Passacie B5.

 

Edited by overrange

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.