Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
kotylozaur

Właśnie obejrzałem film...

Recommended Posts

Ja też dzisiaj obejrzałem nowego Bonda i dla odmiany muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolony. Są klasyczne, bondowe klimaty, czyli pościgi, strzelaniny, nieprawdopodobne scenografie. W końcu jest też coś więcej niż wyżej wymienione, klasyczne klimaty. Bond zyskał trochę ludzką twarz. Nie spodobała mi się koncepcja nowego 007. Za bardzo pachnie to Netflixem i polityczną poprawnością. Moją uwagę zwróciła czołówka z napisami, zaraz po włoskim prologu. Rewelacja. Tak dobrze zrobionej czołówki Bond jeszcze nie miał. Malek, jako czarny charakter jest mało przekonujący, ale to słabość wszystkich filmów z serii. To co dzisiaj obejrzałem było w każdym razie dużo lepsze niż moje oczekiwania po Waszych komentarzach. Jeżeli ktoś się jeszcze waha, to niech śmiało kupuje bilet. Kawał dobrej rozrywki. Oczywiście z uwzględnieniem wszystkich bondowych nieprawdopodobieństw. Moim zdaniem, to godne pożegnanie D. Craig’a z serią.

Share this post


Link to post
Share on other sites

UWAGA - Spoiler!


Wczoraj obejrzałem Bonda i był to mój ostatni Bond. Przykro mi, ale nie spodobała mi się większość filmu. Fakt, były ciekawsze, wciągające, a nawet wzruszające momenty, ale reszta była przezabawna, zwłaszcza pościgi (loty na motocyklu, fruwające Land Rovery Defendery i driftujący, robiący bączki Aston DB5). Moja dziewczyna łapała się za głowę, a ja szczerze chichotałem. Nie mogłem się powstrzymać, bo sceny te, jak np. ucieczka starą Toyotą Land Cruiser przed najnowszymi Range Roverami i helikopterem były wprost komiczne. A chyba nie taki był zamiar twórców. Ogólnie można powiedzieć, że chcieli oni za bardzo i trochę im nie wyszło. Za to końcówka bardzo mnie zasmuciła. Po prawie 60 latach agent JKM odszedł...

Ale założę się, że chęć zarobku filmowców i producentów sprawi, że 007 powróci. I nie będzie on czarnoskórą kobietą... choć "to tylko numer".

Edited by Walter_87

LOGO12 (Kopiowanie).png  KMZiZ

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wczoraj obejrzałem Bonda i był to mój ostatni Bond. Poza faktem uśmiercenia głównego bohatera, nie spodobała mi się większość filmu. Fakt, były ciekawsze, wciągające, a nawet wzruszające momenty, ale reszta była przezabawna, zwłaszcza pościgi (loty na motocyklu, fruwające Land Rovery Defendery i driftujący, robiący bączki Aston DB5). Moja dziewczyna łapała się za głowę, a ja szczerze chichotałem. Nie mogłem się powstrzymać, bo sceny te, jak np. ucieczka starą Toyotą Land Cruiser przed najnowszymi Range Roverami i helikopterem były wprost komiczne. A chyba nie taki był zamiar twórców. Ogólnie można powiedzieć, że chcieli oni za bardzo i trochę im nie wyszło. Za to końcówka bardzo mnie zasmuciła. Po prawie 60 latach agent JKM poległ...

Ale założę się, że chęć zarobku filmowców sprawi, że 007 ożyje. I nie będzie on czarnoskórą kobietą...

Zgodzę się zwłaszcza z tym ostatnim akapitem…

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak to Bond umiera? : ( 

na dniach wybieram się na film i jak to umiera? : (( 

jestem załamana...

 

kocham Bondy od zawsze, ostatnio przypomniałam sobie serie z Seanem Connery, 

wybaczam te czasem niewiarygodne akcje, pościgi... ok, to jest Bond - wszystko jest możliwe, prawie : )

 

początki filmów ( np. Spectre) genialne, walki, niektóre ujęcia  - super...

 

ale nie zgadzam się żeby Agent 007 umarł i mam nadzieje (nie mam nic przeciwko czarnoskórym agentkom), ze powróci  jako... facet.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak to Bond umiera? : ( 
na dniach wybieram się na film i jak to umiera? : (( 
jestem załamana...
 
kocham Bondy od zawsze, ostatnio przypomniałam sobie serie z Seanem Connery, 
wybaczam te czasem niewiarygodne akcje, pościgi... ok, to jest Bond - wszystko jest możliwe, prawie : )
 
początki filmów ( np. Spectre) genialne, walki, niektóre ujęcia  - super...
 
ale nie zgadzam się żeby Agent 007 umarł i mam nadzieje (nie mam nic przeciwko czarnoskórym agentkom), ze powróci  jako... facet.

No umiera, normalnie. Ze starości, w placówce. Okazuje się nawet, że cały czas nie był żadnym agentem, tylko gościem z wybujałą fantazją, piszącym książki akcji. Cóż…

Share this post


Link to post
Share on other sites
35 minut temu, Hogg napisał(-a):

Spojler 😕

Hogg
 

 

Na wielu forach banują za spoilowanie filmów 📵


Ale Tudora to Ty szanuj!

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, Sylwia1gb napisał(-a):

Jak to Bond umiera? : ( 

na dniach wybieram się na film i jak to umiera? : (( 

jestem załamana...

 

kocham Bondy od zawsze, ostatnio przypomniałam sobie serie z Seanem Connery, 

wybaczam te czasem niewiarygodne akcje, pościgi... ok, to jest Bond - wszystko jest możliwe, prawie : )

 

początki filmów ( np. Spectre) genialne, walki, niektóre ujęcia  - super...

 

ale nie zgadzam się żeby Agent 007 umarł i mam nadzieje (nie mam nic przeciwko czarnoskórym agentkom), ze powróci  jako... facet.


Faktycznie, powinienem ostrzec, że mój wpis spojleruje...

Ja też kocham tę serię, zwłaszcza filmy z Rogerem Moorem. Jeśli jesteś fanką - koniecznie obejrzyj najnowszą część! I nie smuć się - producenci na pewno coś wymyślą ;)
 


LOGO12 (Kopiowanie).png  KMZiZ

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie nie smućcie się na pewno okaże się że wybuch odrzucił Bonda na skałę a ten wpadł do wody i odpłynął i w taki sposób przeżył 🤣

Albo w nowej części jego córka zostanie bondem🤣

Chodź numer 007 zajęła już jedna czarnoskóra aktorka .

Ps.

Ale Omegę miał zacną🥰

I to z jakimi bajerami😁

Share this post


Link to post
Share on other sites
UWAGA - Spoiler!


Wczoraj obejrzałem Bonda i był to mój ostatni Bond. Przykro mi, ale nie spodobała mi się większość filmu. Fakt, były ciekawsze, wciągające, a nawet wzruszające momenty, ale reszta była przezabawna, zwłaszcza pościgi (loty na motocyklu, fruwające Land Rovery Defendery i driftujący, robiący bączki Aston DB5). Moja dziewczyna łapała się za głowę, a ja szczerze chichotałem. Nie mogłem się powstrzymać, bo sceny te, jak np. ucieczka starą Toyotą Land Cruiser przed najnowszymi Range Roverami i helikopterem były wprost komiczne. A chyba nie taki był zamiar twórców. Ogólnie można powiedzieć, że chcieli oni za bardzo i trochę im nie wyszło. Za to końcówka bardzo mnie zasmuciła. Po prawie 60 latach agent JKM odszedł...

Ale założę się, że chęć zarobku filmowców i producentów sprawi, że 007 powróci. I nie będzie on czarnoskórą kobietą... choć "to tylko numer".

Ale przecież wszystko to, co napisałeś odnośnie pościgów i scen akcji, to żadna nowość. Cała seria Bondów z tego właśnie zawsze słynęła. Przecież na tym właśnie te filmy zawsze polegały. Ja tutaj dużej różnicy między nowym i starymi Bondami nie widzę. Co do tego, że te pościgi itp. są absolutnie nieprawdopodobne to się w 100% zgadzam. Tylko, że to nic nowego w tej serii. Zawsze tak było. Ja rozumiem, że część entuzjastów tej serii jest zniesmaczona nowymi elementami, takimi jak ludzka twarz Bonda, jakieś jego życie uczuciowe, czarnoskórą, żeńską następczynią 007 itp. Ale żeby w Bondzie narzekać na nieprawdopodobne pościgi itp. to dość zaskakujące. Przecież to samo DNA tej serii. Akurat w tym filmie jest tego trochę mniej i trochę bardziej prawdopodobnie niż w poprzednich odsłonach. I całkiem sprawnie zrealizowane.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powitoł

Osobiście Bonda zacząłem śledzić po pierwszym z Craigiem. Wcześniejsze to totalnie nie moja bajka. 

Lubię akcję, która po przymknięciu prawego oka (na lewym mam spooooorą wadę wzroku) wydaje się cośprawiejakbyciut możliwa :) 

Nie poradzę, bliżej mi do Bournea :D 

Ostatni Bond wraca do czasów "starych" Bondów, gdzie bez znaczenia, co by się działo, James wychodzi obronną ręką z gładką d...peczką w objęciach, ale wraca w głupkowaty sposób.

Nie ma tutaj niestety gracji skoku autem Moorea ;) Są latające motocykle, w/w bezszwankowe kasowanie LandRoverów Toyotą, czy strzelaniny na klatce schodowej, której prawdopodobieństwo przetrwania nie jest minimalne, a zerowe.

 

p.s. Nie mam nic do 007 będącego czarnoskórą kobietą, ale ta jej zauważalna nadwaga?

U jednego z czynnych głównych agentów JKM? Proooooszę... ;) :D


porcelanowy: Nóż to Narzędzie => ntn.knives.pl

Z pamiętnika strapmakera amatora :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nadwaga??? To są mięśnie, w końcu po raz pierwszy jakaś "partnerka" filmowa Bonda, u której widać że robi dobre przysiady ze sztangą. Mi się podoba maksymalnie. 

Edited by eye_lip

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, KRISTOF_KON napisał(-a):

Panowie nie smućcie się na pewno okaże się że wybuch odrzucił Bonda na skałę a ten wpadł do wody i odpłynął i w taki sposób przeżył 🤣

Albo w nowej części jego córka zostanie bondem🤣

Chodź numer 007 zajęła już jedna czarnoskóra aktorka .

Ps.

Ale Omegę miał zacną🥰

I to z jakimi bajerami😁

Ludzie, przecież będzie nowy Bond, tj. nowy aktor/aktorka. Nic się nie skończyło, oprócz tego że Daniel Craig już 007 nie zagra.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ludzie, przecież będzie nowy Bond, tj. nowy aktor/aktorka. Nic się nie skończyło, oprócz tego że Daniel Craig już 007 nie zagra.

SPOJLER
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Ale to nie D. Krejg umarł w ostatniej części, tylko właśnie Dż. Bont Może być nowy 007, ale będzie musiał inaczej się nazywać… albo będą musieli się nagimnastykować przy scenariuszu…

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój australijsku kumpel mówi że nowy Bond będzie „gender fluid”. Coś się kończy, coś się zaczyna. 

Edited by beniowski

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Szyszkops napisał(-a):

Ale to nie D. Krejg umarł w ostatniej części, tylko właśnie Dż. Bont emoji22.png Może być nowy 007, ale będzie musiał inaczej się nazywać… albo będą musieli się nagimnastykować przy scenariuszu


Przecież wcześniejsze filmy, np. Śmierć nadejdzie jutro, nie były w żaden sposób powiązane z Casio Royal. Nowy aktor, nowe historie, ale stary, dobry (mam nadzieję) James Bond. 
 

Jeśli kogoś dziwią nierealne pościgi w No time to die, to chyba nie oglądał nigdy wcześniejszych Bondów i mógł iść do kina na Furjozę. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, mandaryn44 napisał(-a):

Dadzą czarnoskóra kobietę. Jak w Annie Boleyn. I na tym skoczyła się historia Bonda.

Cofnij się w czasie tak do 2004 roku. Pisano wtedy że Craig to śmierć dla serii, że za niski, że świński blondyn, że wygląda jak Putin albo małorolny chłop z Małkini. Powstała nawet strona zbierająca podpisy przeciwko Craigowi jako Bondowi. Następnie, po premierze Casino Royale, które, moim zdaniem, jest najlepszym Bondem wszechczasów, pojawiła się fala krytyki, że co to za Bond, że to jest Jason Bourne a nie Bond i, o ironio, na tym się miała skończyć historia Bonda. A teraz lamenty że po Craigu to już nie będzie niczego😂. Zaiste, krótka jest pamięć ludzka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Perpetuum Mobile napisał(-a):


Ale przecież wszystko to, co napisałeś odnośnie pościgów i scen akcji, to żadna nowość. Cała seria Bondów z tego właśnie zawsze słynęła. Przecież na tym właśnie te filmy zawsze polegały. Ja tutaj dużej różnicy między nowym i starymi Bondami nie widzę. Co do tego, że te pościgi itp. są absolutnie nieprawdopodobne to się w 100% zgadzam. Tylko, że to nic nowego w tej serii. Zawsze tak było. Ja rozumiem, że część entuzjastów tej serii jest zniesmaczona nowymi elementami, takimi jak ludzka twarz Bonda, jakieś jego życie uczuciowe, czarnoskórą, żeńską następczynią 007 itp. Ale żeby w Bondzie narzekać na nieprawdopodobne pościgi itp. to dość zaskakujące. Przecież to samo DNA tej serii. Akurat w tym filmie jest tego trochę mniej i trochę bardziej prawdopodobnie niż w poprzednich odsłonach. I całkiem sprawnie zrealizowane.


Zgadza się, ale tak, jak w "Die Another Day" poczułem po prostu przesyt tych nieprawdopodobieństw... Chyba te filmy robią dla piętnastolatków, którym takie rzeczy imponują.
A ludzka twarz Bonda wcale mi nie przeszkadza, wręcz przeciwnie - dla mnie to ciekawa odmiana :)
 

10 godzin temu, porcelanowy napisał(-a):

Powitoł

Osobiście Bonda zacząłem śledzić po pierwszym z Craigiem. Wcześniejsze to totalnie nie moja bajka. 

Lubię akcję, która po przymknięciu prawego oka (na lewym mam spooooorą wadę wzroku) wydaje się cośprawiejakbyciut możliwa :) 

Nie poradzę, bliżej mi do Bournea :D 

Ostatni Bond wraca do czasów "starych" Bondów, gdzie bez znaczenia, co by się działo, James wychodzi obronną ręką z gładką d...peczką w objęciach, ale wraca w głupkowaty sposób.

Nie ma tutaj niestety gracji skoku autem Moorea ;) Są latające motocykle, w/w bezszwankowe kasowanie LandRoverów Toyotą, czy strzelaniny na klatce schodowej, której prawdopodobieństwo przetrwania nie jest minimalne, a zerowe.

 

p.s. Nie mam nic do 007 będącego czarnoskórą kobietą, ale ta jej zauważalna nadwaga?

U jednego z czynnych głównych agentów JKM? Proooooszę... ;) :D


Rola czarnoskórej 007 była w mojej ocenie bardzo słaba - w przeważającej większości scen robili z niej głupka. Dobór aktorki też niezbyt trafiony ;)  

Edited by Walter_87

LOGO12 (Kopiowanie).png  KMZiZ

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale Craig był Bondem. Białym mężczyzna. Tak jak w całej serii. Więc logiczna ciągłość była zachowana.
Wracając do Anny Boleyn. Ja wiem, że aktorka może zagrać każda ale jednak powinna być zachowana minimalna zgodność z faktami. Widziałem odcinek i to jest jednak nie do pogodzenia z logiką i faktami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powitoł

Coś jakby: dokładnie beniowski :)

Choć to jest, z tego co czytałem opracowanie tyczące Bonda, śpiewka która powtarza się przy każdej zmianie aktora ;)

 

Co do MOICH problemów z ostatnim filmem: nie chodzi o to, żeby pościgi były super duper realistyczne, bo by były nudne jak fuj. Chodzi o to, że film stoi okrakiem: jedną nogą w epoce "Cassino Royal," które miało być "prawdziwym życiem agenta JKM, w którym popełnia błędy, targają nim rozterki, itp., itd. A drugą w akcjach które po prostu nie mogą się zdarzyć, chyba, że w filmach Bollywood ;)

 

Trzymając się pościgów, choć to spłycenie tego co napisałem: starczy, żeby były jak w Roninie z 1998r. (w którym w sumie tylko pościgi były OK ;) ).


porcelanowy: Nóż to Narzędzie => ntn.knives.pl

Z pamiętnika strapmakera amatora :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, porcelanowy napisał(-a):

Co do MOICH problemów z ostatnim filmem: nie chodzi o to, żeby pościgi były super duper realistyczne, bo by były nudne jak fuj. Chodzi o to, że film stoi okrakiem: jedną nogą w epoce "Cassino Royal," które miało być "prawdziwym życiem agenta JKM, w którym popełnia błędy, targają nim rozterki, itp., itd. A drugą w akcjach które po prostu nie mogą się zdarzyć, chyba, że w filmach Bollywood ;)

Tu się z Tobą zgodzę, że producenci i reżyser zaczęli mieszać realistyczne Casino Royale z konwencją starszych Bondów. Ale to się już zaczęło w Skyfall, np. w scenie gdzie Bond spada z zawalającej się kamienicy, strzepuje kurz z garnituru i dzie sobie jakby nigdy nic dalej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, beniowski napisał(-a):

Ale to się już zaczęło w Skyfall, np. w scenie gdzie Bond spada z zawalającej się kamienicy, strzepuje kurz z garnituru i dzie sobie jakby nigdy nic dalej.

Dla mnie kwintesencja Bonda :D Również ta scena, gdy skacze do pociągu (będącego rozszarpanym przez koparkę) i pierwsze co robi to poprawia mankiety i marynarkę 🤩

 

 

 


Tag Heuer Carrera 01 | Oris Aquis | Nomos Club | Casio G-Shock DW-5610

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, beniowski napisał(-a):

Cofnij się w czasie tak do 2004 roku. Pisano wtedy że Craig to śmierć dla serii, że za niski, że świński blondyn, że wygląda jak Putin albo małorolny chłop z Małkini. Powstała nawet strona zbierająca podpisy przeciwko Craigowi jako Bondowi. Następnie, po premierze Casino Royale, które, moim zdaniem, jest najlepszym Bondem wszechczasów, pojawiła się fala krytyki, że co to za Bond, że to jest Jason Bourne a nie Bond i, o ironio, na tym się miała skończyć historia Bonda. A teraz lamenty że po Craigu to już nie będzie niczego😂. Zaiste, krótka jest pamięć ludzka.

 

Ja też byłem na nie, jak ogłosili Craiga nowym Bondem, a potem się okazało, że jest świetny i u mnie jest odrobinę przed Connerym. A co do płaczu, to ciężko się dziwić, bo mimo wszystko uśmiercili go. Film obiektywnie był dobry, ale jako Bond mocno odszedł od tego do czego byliśmy przyzwyczajeni. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.