Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
broncio

DEBATA O ZEGARMISTRZACH

Recommended Posts

Witam!Ostatnio w Krakowie wszedłem do sklepiku z zegarkami(antyki) w hotelu na starym mieście-pani miała cztery Poljoty-budziki,stan na 4,spolerowane do granic.Na pyt.o cenę powiedziała 850PLN za sztukę.Ryczałem ze śmiechu do wieczora.Pozdrawiam!

 

No bo to:

1. Kraków

2. Stare Miasto

3. Hotel

4. Sklepik z antykami

 

Ty nie kupisz. Ja też nie. Ale przyjdzie taki, co kupi... :)

 

Jak zapytasz u Wierzynka o cenę, to też mozna się zdrowo posmiać. A sale często pełne...


Czas, to coś, co mówi, jak długo musimy czekać...

a305ed90f05795c0.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Możecie mi polecić zegarmistrza, który ewentualnie dysponuje sporym zasobem części, w moim przypadku potrzebnych do naprawy Poljota Chrono. Już wiele razy wspominałem o nim na forum, ale ostatnio znów mnie tknęło by wyciągnąć go z szuflady i coś podziałać. Potrzebuję nieszczęsnego koła godzinowego. Wiem, że ciężko, ale może akurat możecie wspomóc informacją.

 

Ja swojego wysłałem do serwisu Poljota na Igańską 24 w Warszawie. Jeśli chcesz podeślę ci linka na PW.


WorldWideWatches

Share this post


Link to post
Share on other sites

<!--quoteo(post=383134:date=17.4.2009 - 11:08:name=yasiooo)--><div class='quotetop'>CYTAT(yasiooo @ 17.4.2009 - 11:08) <a href="index.php?act=findpost&pid=383134"><{POST_SNAPBACK}></a></div><div class='quotemain'><!--quotec-->Często chodzę do tego zegarmistrza i bardzo go sobie cenię. Potwierdzam to co napisał broncio - faktycznie zegarmistrz ten nie przepada za ruskami. Pamiętam jak niepochlebnie wypowiadał się o moim komandirskim, wątpiąc w jego wartość kolekcjonerską i wogóle jakąkolwiek wartość. Inna sprawa, że pabiedę mojej dziewczyny z 1951r. którą serwisował ocenił bardzo dobrze mówiąc, że nie ustępuje delbanom i atlanticom. Chwalił bardzo mechanizm zapewniając, że długo jeszcze pochodzi. Więc nie do końca tak jest, że ruskie obniżają mu cenę usługi. Swoją drogą za czyszczenie "nieautomata" pół roku temu brał 50 zł. więc raczej nie tanio.<!--QuoteEnd--></div><!--QuoteEEnd-->

 

Zgadza się. Mi również zachwalał Pabiedę. Bardzo zjechał Poljota De Luxe przez co się zniechęciłem chwilowo do tego zegarka.

Usługa czyszczenia 40zł z roczną gwarancją. Odbieram w następny piątek to wkleję zdjęcia. Mam nadzieje, że będę zadowolony.

Witam

Byłem u zegarmistrza z Ząbkowskiej ze swoim złotym Poljotem do naprawy i czyszczenia zażyczył sobie 150zł z sugestią że przy odbiorze może będzie 200 ;) zostawiłem tak przecież polecacie go ale miałem jeszcze CYME na chodzie do czyszczenia i i już za 250zł niestety nie...odddałem czyżby ceny usług fachowców zegarmistrzów tak podskoczyły.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam

Byłem u zegarmistrza z Ząbkowskiej ze swoim złotym Poljotem do naprawy i czyszczenia zażyczył sobie 150zł z sugestią że przy odbiorze może będzie 200 ;) zostawiłem tak przecież polecacie go ale miałem jeszcze CYME na chodzie do czyszczenia i i już za 250zł niestety nie...odddałem czyżby ceny usług fachowców zegarmistrzów tak podskoczyły.

 

To nie czyszczenie zostało na tyle wycenione, to ty zostałeś na tyle wyceniony. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Masz rację dlatego mimo że pan Rosiak jest faktycznie sympatycznym człowiekiem i miło się z nim rozmawia to zegarek odbiorę,grzecznie podziękuję i chyba mimo wszystko przejdę się (bo mam niedaleko)do pana Janka na Górczewską z następnym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podatki miejskie rosną a z czegoś żyć musi. Poza tym jest chwalony nie tylko na tym forum.

A to przyciąga klientów. Skoro może poddać konserwacji/naprawom określoną liczbę

zegarków w miesiącu to robi te, które przyniosą mu największy dochód. To przecież jego

praca. Jak byś miał do wyboru zrobić "kieszonkę" w kalibrze 36mm czy Poljota 22mm

w tej samej cenie to co byś wybrał?! Ja na pewno "kieszonkę". Jeśli zapłaciłeś/zapłacisz

150zł za konserwację Poljot2209 to może lepiej kupić sprawny?!

Jeśli wyrobił sobie markę to pośpiech przy pracy jest wręcz nie wskazany. Inaczej

może ucierpieć jakość czyli marka.

Poljot2209 nie należy również do moich ulubionych mechanizmów. Wyjaśnienia/zdjęcia są

w jednym z wątków tu na forum. Ja go uważam za wręcz kiepski werk. Sporo przy nim

babraniny, sporo konfliktów mechanicznych, małe elementy a na dodatek stosunkowo duża

ich ilość. Czyli konserwacja zajmuje dużo więcej czasu jak np. w Pobieda2602 czy

Rakieta2609.HA.

Tak na mój gust to ceny jeszcze wzrosną za tego typu usługi. Zobacz, że nawet jeśli w

mniejszych ośrodkach zegarmistrze robią konserwację taniej to jest to stan raczej przejściowy.

Nie tak dawno konserwacja w Warszawie kosztowała 50zł a poza nią 34...40zł. W pół roku

ceny się zrównały.

Sytuacja, że ktoś odnawia 30 albo i więcej zegarków rocznie ze stanu "niechodzący/uszkodzony"

do "NOS-" jest już przeszłością. Na allegro widzę fascynatów, którzy kupują sporo szrotu zapewne

łudząc się, że dobrze zainwestowali. Jak zobaczą ile trzeba dołożyć bez pewności odsprzedaży z

zyskiem to może im rozum wróci. A w przytłaczającej większości nie mają nawet najmniejszych

szans by za pomocą zestawu z allegro i śrubokrętów z hipermarketu doprowadzić mechanizm

do stanu zapewniającego chód z katalogowymi odchyłkami. Mechanizm zegarka ręcznego to nie

przepis na kiszone ogórki! Można wprawdzie "naprawiać" na "trupka" ale do tego potrzeba nadal

pojęcia a w szybkim czasie bardzo urośnie kupka ograbionych mechanizmów. Przełożenie np.

zespołu balansu wcale nie gwarantuje tego, że wszystko dalej będzie o.k. Problem właściwego

smarowania i jego wpływu na poprawność chodu to już problem "kosmos" w stosunku do

rozłożenia i złożenia samego mechanizmu. Nie wspominając o wykrywaniu trudnych usterek.

 

Póki co jeśli w opisie aukcji jest "sprawny" a zegarek wydaje odgłosy życia to nikt nie toczy

wojny o to że jest "sprawny inaczej" bowiem kosztował max. 20zł. Ale jak zegarek będzie kosztował

250...500zł lub więcej to kupujący na pewno nie omieszka zwrócić "sprawnego inaczej" i odzyskać

pieniędzy kończąc transakcję stosownym komentarzem.

Nożyce cen powoli się rozwierają i to nie zależnie od marki zegarka. Różnica po między zegarkami

sprawnymi w stanie "NOS/NOS-" a "sprawnymi inaczej" rośnie a będzie w moim przekonaniu w

krótkim czasie dużo większa. Właśnie z powodu cen usług zegarmistrzowskich. Solidnych

zegarmistrzów nie przybywa a to oznacza, że kupienie taniego niesprawnego zegarka nie

gwarantuje taniej/solidnej/możliwej naprawy. Szczególnie "możliwość" naprawy jest dużym i

"śliskim" problemem. Jeśli np. kupujesz zegarek nawet sprawny ale w stanie "nie chodzący",

bo "wyschnął" w szufladzie po 50 latach spoczynku, to nie udowodnisz zegarmistrzowi, że w czasie

"fachowej" konserwacji nie skrzywił czopu na jednej z osi przekładni chodu czy też nie "sklepał"

czopu w łożysku balansu. To z definicji nie możliwe. Dlatego uważam, że cena odnowionych

zegarków na precyzyjnym chodzie będzie w najbliższym czasie mocno rosła. Przynajmniej do

poziomu gdy zderzy się ze spadającymi realnie dochodami potencjalnych nabywców.

Edited by Ritter

Nie noszę zegarków do zegarmistrza, to takie staroświeckie. Psuję je sam...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak dałeś mi wyczerpującą ripostę ;) chyba jesteś z drugiej strony barykady, jestem jednak skłonny przyznać bardziej rację twojemu poprzednikowi że zostałem jednak potraktowany jako klient który ma sporo gotówki do wydania i zapłaci więcej.Trudno mimo wszystko tak jak pisałem zegarmistrz godny polecenia jako fachowiec ale policzył mi ciut na wyrost.Podatki rosną, czynsze też ale Ząbkowska to nie jest jeszcze Nowy Świat,Marszałkowska czy Złota wiem coś na ten temat bo sam się borykam z tym problemem.Może faktycznie powiedział mi te ceny bo nie chciało mu się robić takich pospolitych zegarków na warsztacie miał fajnego glashutta ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli miałbym określić miejsce, w którym się znajduję to przyjmijmy, że działania po obu stronach

barykady oglądam jako przekaz telewizyjny. Czyli jestem chyba najbardziej bezstronnym uczestnikiem

tej bitwy ;).

Jakbym był zegarmistrzem to raczej bym się tutaj i nie tylko tutaj nie udzielał opisując co i jak zrobić

w czasie konserwacji zegarka.

Dlatego mnie nie boli czy ten lub inny pan zegarmistrz podniesie ceny. I tak do nich nie chodzę z

zegarkami. Jeśli już to trochę po marudzić ;). To co chcę zrobić robię we własnym zakresie. Nie bolą

mnie ceny usług, nie mam też problemu z zakupem niesprawnych zegarków do ewentualnego

grzebania. Dysponuję na tyle już dużym doświadczeniem, że Omegę robię sam, "nie trzęsąc" się,

że coś sknocę. Najwyżej będę ją robił 3h.

Nie mam 100 zegarków. Mam zapewne ~20 mechanizmów, które są doprowadzone do stanu, który

bym nazwał perfekcyjnym. Mam więc co nosić na co dzień. Napisałem o tym nie bez powodu.

Nie patrzę na zegarki oczami kolekcjonera, który zbiera je z powodu pewnych cech szczególnych i

nie potrafi jeśli nie musi się oprzeć ich zakupowi. Ja patrzę na to zupełnie obojętnie czyli bezstronnie.

 

Jak np. na allegro widzę szrota, którego szrotowość widać już na kiepskim zdjęciu a przy tym

bije się o niego 5 kupujących z czego 3 używa "snajpera" to przyznaję, że mam spory ubaw.

Bowiem mogę określić ile trzeba będzie w niego "wrzucić" by zaczął działać i wyglądać sensownie.

 

Jedyne co robię, to staram się rzeczowo i możliwie obiektywnie pomóc innym by się nie dali

"wkręcać" i tyle. To co napisałem wyżej napisałem już i wcześniej może w trochę innej formie.

Za co zostałem zresztą lekko objechany, że nie mam zupełnie racji. Rzeczywistość jest taka jaka

jest i dlatego mnie to zupełnie nie zabolało. Po za tym każdy ma prawo do swojej opinii nawet

jeśli jest ona sprzeczna z rzeczywistością.

 

W mojej ocenie nawet jeśli zaniesiesz do innego zegarmistrza, który notabene jest polecany na

tym forum i nie tylko to natkniesz się na podobną sytuację. Może nie jutro ale za kwartał. Warszawa

to ~2milionów nieźle sytuowanych mieszkańców wraz z terenami "lennymi" a na forach przewija się

może 5 adresów godnych polecenia niezależnych zegarmistrzów. Prawa rynku są nieubłagane!

Zostali przysypani kupą mechanizmów i by się nie udusić starają się ograniczyć dopływ kolejnych.

Właśnie trafiłeś w "ogranicznik". Zegarmistrz podobnie jak wielka korporacja nigdy ci nie powie, że

czegoś nie zrobi a tym bardziej nie może zrobić lub nie ma na to czasu . "Zmierzy" cię po czym bardzo

grzecznie rzuci zaporową cenę. Jeśli przyjmiesz warunki... No cóż będziesz sam sobie winien.

 

Może cię zmartwię albo i nie. W mojej ocenie kilka typów Glashutte (na allegro nazywanych także

czasami glasfjutte :)) podobnie jak Poljot2209 zasługują na to miano :). Widocznie ktoś przed

tobą zajął twoje miejsce na warsztacie. Na dodatek Glashutte jest wyżej notowany na allegro od

P2209. Dlatego powinieneś mieć satysfakcję choć gorzką, że zapłaci zapewne 250zł a może nawet

trochę więcej.


Nie noszę zegarków do zegarmistrza, to takie staroświeckie. Psuję je sam...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak np. na allegro widzę szrota, którego szrotowość widać już na kiepskim zdjęciu a przy tym

bije się o niego 5 kupujących z czego 3 używa "snajpera" to przyznaję, że mam spory ubaw.

Bowiem mogę określić ile trzeba będzie w niego "wrzucić" by zaczął działać i wyglądać sensownie.

 

Ty jesteś zegarmistrzem (amatorem, ale to bez znaczenia), a ci walczący kolekcjonerami. On kochają zegarki, Ty mechanizmy. Ciebie śmieszą walki o "trupa" z pospolitym werkiem, a nasz zapaleńców wkurza zegarmistrz barbarzyńca, który koncentrując się na samym werku zostawia paprochy i ślady paluchów pod szkłem, lub daje nieoryginalne wskazówki, bo w końcu nowe też pokazują czas. Podziwiam Twoje umiejętności, wiem jakie są nietuzinkowe (np. ja wczoraj po 3h próbowania osadzenia włosa w mostku balansu... osadziłem, tyle, że zegarek dalej nie działa ;) ) i że wymagają układu nerwowego i precyzji kosmity, ale twierdzę, że jesteś zegarmistrzem, Twój głos ich reprezentuje ;) To cenne dla forum, bo miło sobie czasem podyskutować, czy poczytać wypowiedzi kogoś niepodzielającego fascynacji kolekcjonowania.

Edited by yasiooo

"kto ma zmieniarkę, ten ma władzę" (F. Kiepski)

"Piwo, to nie jest alkohol, i to zostało udowodnione przez jednego magisterka" (F.Kiepski)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgadzam się, że usługi zegarmistrzowskie będą drożeć, bo majstrów umiejących coś zrobić jest coraz mniej. Z tym, że za przegląd 2209 150 zł to lekka przesada. Ostatnio za naprawę 2209 zapłaciłem 40 zł. Z tym, że czas oczekiwania na usługę u mojego majstra to miesiąc albo póltora.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nadal będę twierdził, że nie jestem zegarmistrzem. Dla mnie to ktoś kto wykonuje taką profesję.

Pisząc o paprochach czy odciskach palców chyba nie masz mnie na myśli? Ja "biały" końcowy

montaż robię w lateksowych rękawiczkach. Do wyglądu przywiązuję szczególną uwagę bo to

ja będę nosił te zegarki. Przyznaję, że czasami coś "zmieszam" ale zgodnie z zasadami klasyki.

To tak dla uściślenia.

Kolego Yasioo mnie te walki nie śmieszą a bawią. Choć ostatnio przyznaję straciły trochę na

intensywności. Inne obowiązki oderwały mnie na ~2 miesiące i przyznam, że chyba mamy

okres poświątecznej zadyszki na allegro. Rzadko kiedy licytacja dobija do 5 uczestników. A

poniżej tej wartości rozrywka jest taka sobie. Zwykle tylko dwóch się "wyżyna" a to już staje się

prawie przewidywalne :). Gdzie te czasy z przed roku gdy widywałem mp 12 "wojowników"?!

A najgorsze jest to, że wtedy jeszcze nie rozumiałem kilku rzeczy w dziedzinie zegarkowej i

okołozegarkowej.

Twierdzę, że nie reprezentuję zegarmistrzów tak samo jak i nim nie jestem. Bowiem to nie ja

"wyhodowałem" te ceny, zarówno aukcji jak i usług. Do tego przyczynili się kolekcjonerzy.

Zgodzę się, że kolekcjonerem też nie jestem. Omega, którą zrobiłem jest używana na co dzień.

Nie rąbię w niej drewna podobnie jak bym nie rąbał w Perfect-cie za 20zł.

 

Kolego Aronus miesięczny czy nawet dłuższy okres oczekiwania na tego typu usługę jak dla

mnie to wieczność. A także potwierdzenie tego co napisałem w pierwszej mojej tu wypowiedzi.

Dla zegarmistrza przestój to strata. Wtedy może poświęcić pół godzinki P2209, który ileś tam

czeka na swoją kolej. 40zł też piechotą nie chodzi. Dlatego zawsze znajdzie chwilkę po między

kieszonkową Cymą a naręczną Omegą by "ciachnąć" Poljota.

Edited by Ritter

Nie noszę zegarków do zegarmistrza, to takie staroświeckie. Psuję je sam...

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nie czyszczenie zostało na tyle wycenione, to ty zostałeś na tyle wyceniony. :)

 

Niestety to prawda, wygląda na to że Pan Rosiak wycenia wg swoich kryteriów i nie polecam, tylko zamiast wyregulować mi jedną z Rakiet to tylko pogorszył jej wskazania o wieeele sekund z czym pewnie sobie poradzę na sam, ale skasował mnie za dwie sztuki na dwie stówy (o czym z resztą pisałem w innym temacie już)! Co mnie obchodzi że można z nim pogadać o zegarkach, jak ja w każdej branży oczekuje profesjonalizmu i fachowości, w ogóle nie ma o tym pojęcia ten człowiek z pragi.


(...)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W mojej ocenie kilka typów Glashutte (na allegro nazywanych także

czasami glasfjutte ) podobnie jak Poljot2209 zasługują na to miano . Widocznie ktoś przed

tobą zajął twoje miejsce na warsztacie. Na dodatek Glashutte jest wyżej notowany na allegro od

P2209. Dlatego powinieneś mieć satysfakcję choć gorzką, że zapłaci zapewne 250zł a może nawet

trochę więcej.

 

Wiesz Ritter jednak są zegarki które możemy nazwać "pamiątkami rodzinnymi" i nieważne czy to jest Poljot,Ruhla czy Patek Philippe liczy się sentyment :)

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ritter - ostatnio wikłam się w walki snajperskie z kilkoma wojownikami, taki jestem zabawny gość :)

Sąsiedzie - Ja chwilowo nie chodzę do Pana Rosiaka ze względu na ceny, jakie daje. Raz rzeczywiście mi podpadł wypełniając wskazówki w Warldsmastarurze na czarno, choć powinny być na granatowo. Ogólnie jednak byłem zadowolony. Ale teraz zainteresuję się zegarmistrzem z Górczewskiej.


"kto ma zmieniarkę, ten ma władzę" (F. Kiepski)

"Piwo, to nie jest alkohol, i to zostało udowodnione przez jednego magisterka" (F.Kiepski)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No cóż. Pamiątek rodzinnych nie kupuje się chyba na allegro?

Według mojego osądu "zegarmistrz z Pragi" jest jak najbardziej profesjonalistą w każdym calu.

Skoro prowadzi własny interes to jego sprawą jest postępować tak by się nie narobić a zarobić.

Po co ma robić 3 zegarki za 50zł jak może 1 za 150zł?! Zapewne jak ktoś będzie miał rodzinną

pamiątkę albo zegarek wart ponad 1000zł to i tak u niego zawita z obawy przed usługą trochę

mniej mistrzowskich zegarmistrzów.

 

No tak. Wszystko pięknie skupiliśmy się jedynie na zakładzie z Ząbkowskiej w Warszawie. A

jak jest gdzie indziej? Może Koledzy podzielicie się swoimi doświadczeniami co do fachowości/

ceny/terminów w innych krajach/miastach/ulicach?


Nie noszę zegarków do zegarmistrza, to takie staroświeckie. Psuję je sam...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Profesjonalista? Pewnie tak, Ale ja wolę pójść do profesjonalisty, który weźmie ode mnie mniej, a usługę wykona na równie dobrym poziomie. Klient też dba o swój rachunek ekonomiczny. Dlatego też chętnie posłuchałbym jakichś relacji z wizyt u zegarmistrza na Górczewskiej (coraz bardziej się do niego przekonuję).


"kto ma zmieniarkę, ten ma władzę" (F. Kiepski)

"Piwo, to nie jest alkohol, i to zostało udowodnione przez jednego magisterka" (F.Kiepski)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Profesjonalista? Pewnie tak, Ale ja wolę pójść do profesjonalisty, który weźmie ode mnie mniej, a usługę wykona na równie dobrym poziomie. Klient też dba o swój rachunek ekonomiczny. Dlatego też chętnie posłuchałbym jakichś relacji z wizyt u zegarmistrza na Górczewskiej (coraz bardziej się do niego przekonuję).

 

Yasioo powienienes pójsc z zegarkiem i sam ocenić.Pan Janek z górczewskiej to bardzo miły gość zawsze pogada pokaże zegarki jakie ma i ogólnie doradzi. Ceny ma ok czas oczekiwania zalezy od ruchu w intersie ale ok tygodnia trzeba poczekać chyba ze powiesz że potrzebujesz na cito wtedy bedzie szybciej.Ja jestem z zadowolony z usług zegarmistrz z górczewskiej.Ale uważam że powinniście Bardziej docenić Jurka Rosiaka, może jest droży(ito sporo z tego co piszecie)ale ma poważną zalętę której niestety nie ma Pan janek. Zegarmistrz z ząbkowskiej ma sporo znajomych tzw dziadków(zegarmistrzów emerytów, hobbistów) i potrafi załatwić prawie każdą część do zegarka. Np pamiętam kiedyś potrzebowałem ringu po poljota chrono 3133 nikt nie mógł mi pomóc (znajomi z bazaru na kole , Zegarmistrzowie, serwis poljot Euro)a Jurek Rosiak załatwił ten ring w stanie nos w tydzień a cena za ring z wymianą i regulacja stopera to 30zł tylko to było rok temu:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To w takim razie sprawy niemożliwe do załatwienia będę załatwiał u Pana Rosiaka, a mniej skomplikowane, choć też ważne u Pana Janka. Dzięki za informację :mellow:


"kto ma zmieniarkę, ten ma władzę" (F. Kiepski)

"Piwo, to nie jest alkohol, i to zostało udowodnione przez jednego magisterka" (F.Kiepski)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odgrzewam bo temat umarł a przydatny.

Byłem dziś (znów) u Pana Janka na Górczewskiej - od co najmniej 10 dni zamknięte i nie wiadomo do kiedy.

Byłem również na Żabińskiego 3. Podaję ceny orientacyjne - przegląd z czyszczeniem (automat) 120zł. Naprawa zatartego ćwiertnika 50zł.

BTW Czy ktoś może opisać mi Pana Krzysztofa z Żabińskiego 3? Bo nie wiem czy nie strzeliłem gafy...

Edited by StarskiPL

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zegarmistrz, który wybrzydza w wyborze tego co będzie mu się chciało robić, a co nie, jakoś nie bardzo mnie przekonuje do siebie. Ja do takich nie chodzę. Brykałem po różnych zegarmistrzach, aż znalazłem tego jednego. Nie ma złotych klamek i salonów, a jedynie małą pakamerkę. Sam mówi, że każdy zegarmistrz ma swoje ceny, że on jest od roboty, a kolekcjoner od podziwiania i wnikania w szczegóły. Gościu nie wybrzydza na nic, szwajcar z górnej czy dolnej półki - robimy, giermaniec niech będzie giermaniec, rusek- robimy ruska, a różnice w cenie wynikają ewentualnie ze stopnia komplikacji zegarka.

Kolega Maleno powiedział, że za konserwacje Poljota zegarmistrz z Ząbkowskiej krzyknął 150 do 200zł, ja u swojego stosunkowo niedaleko od Ząbkowskiej, za te same pieniądze zrobię konserwację 5/6 zegarków w cenach dla stałego klienta, a klient z ulicy zrobi co najmniej 3 do 4 zegarków.

Dla przykładu na Złotej w W-wie za uruchomienia Cupilarda w automacie, naszemu koledze krzyknęli 350zł i to wybrzydzając, ja ten zegarek zaniosłem do swego zegarmistrza i za 50zł pamiątka rodzinna kolegi, znowu raźno chodzi dla jego rodziny.

Próbowałem znaleźć jakiś konkurencyjny zakład, ale nic godnego uwagi i mojej kieszeni nie znalazłem w pobliżu. Korzystam z jego usług od 1,5 roku i zrobiłem u niego około 30/40 zegarków i każdy następny zanoszę do niego.

Wielu znajomych korzysta z usług tego fachowca i są zadowoleni. Kilka razy polecałem też jego usługi na forum. Żadna tajemnica ma zakład, a może bardziej właściwe słowo zakładzik na ul. Dąbrowszczaków 12 w W-wie.

Pozdrawiam :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odebrałem zegarek od Pana Krzysztofa z Żabińskiego 3. Niby jestem zadowolony ale nie do końca. Zegarek dostałem z jakimiś paprochami pod szkłem. Diabeł tkwi w szczegółach...

Edited by StarskiPL

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam. Poszukuje zegarmistrza, najlepiej na terenie województwa podkarpackiego, albo lubelskiego, który podejmie się naprawy Radzieckiego zegarka Slava. Wiem, że na pewno zależy Wam na zdjęciach, ale obecnie korzystam z mobilnej przeglądarki w telefonie i mam ogromne ograniczenia do końca tego tygodnia. Później postaram się wrzucić jakieś padaczkowate foty zrobione telefonem. W każdym bądź razie, chodzi o kapitalny remont tego zegarka. Uszkodzone jest kółko centralne, brak wskazówki sekundnika, skrzywiony klucz i nieoryginalna koronka, z tego co pamiętam to też jedna ze śrubek jest urwana. Przydałoby się wymienić szkiełko, obecne jest wstępnie spolerowane. Trzeba też poprawić ogniwa w bransolecie, ewentualnie wymienić na nową, bądź założyć elegancki pasek (w cenie do 150zł). Na dekielku jest numer: 191102, jeśli ma to jakieś znaczenie. Pozdrawiam, Dominik .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aha, zapomniałem dodać, zegarek jest z podwójnym datownikiem i jest to automat.

Share this post


Link to post
Share on other sites

gdzie zrobić to nie wiem ale ceny powinny być mniej więcej takie. Naprawa mechanizmu od 50-70 złotych bo to automat :), szkiełko od 10-15 złotych, pasek wg. uznania od 25 złotych Redy powinny już być.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Temat interesujący każdego kto oddawał choć raz w życiu zegarek do zegrmistrza ale głównie tu mowa o stolicy i tamtejszych zegarmistrzach.

A inne miasta?

Mnie na przykład Lublin interesuje i opinie Kolegów którzy tam serwisują zegarki radzieckie.

Możecie kogos polecić lub odradzić jakiś zakład?

Będę wdzięczny za wszelkie informacje.

Pozdrawiam Roman


Pozdrawiam

Roman

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.