Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Krystian

Piłka nożna, football, soccer czy jak kto zwał

Recommended Posts

Jak chcę obejrzeć dobrą piłkę to wybieram premier league, ale z kibicowaniem to nie ma nic wspólnego. W celach kibicowskich wolę iść na stadion, tylko niestety zostało mi chodzenie na IV ligę póki co...

Edited by aty3

Cytryn i Gumiak naprawiają co kto nie umiał

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Magik.

Faktycznie cos niedobrego dzieje sie z Barcelona. Moze to troche zmęczenie materiału i czas na poważniejsze zmiany w składzie?

 

Zmiany zacząłbym od trenera. Jeżeli Tito czuje się na siłach i walkę z nowotworem ma już wygraną, to byłoby świetnie gdyby wrócił na ławkę trenerską Blaugrany. Jeżeli nie on, to może Frank Rijkaard, bo bardzo dobrze rozumiał FCB. Czas pokaże jak to wszystko się potoczy.

 

A ja jestem pełen podziwu dla ludzi którzy jarają się grą zagranicznych drużyn, z którymi poza telewizyjnym nie ma się żadnego kontaktu. Rozumiem, że grają lepiej, ale w kibicowaniu nie do końca (moim zdaniem) o to chodzi. Ja poza Śląskiem, Wisłą i Lechią nie śledzę praktycznie nic. Nie interesuje mnie nawet gra reprezentacji PZPN. Z lig zagranicznych tylko Real, ale to moja miłość jeszcze z czasów małolackich.

 

Nie żartuj. Hiszpania to nie drugi koniec świata. Jeżeli finanse i czas pozwalają, nie jest wielkim problemem wybranie się na mecz La Liga. Co do polskiej ligi, ja jestem kibicem Legii. Tylko czym w grze Legii, a właściwie jakiejkolwiek drużyny z tzw. Ekstraklasy miałbym się jarać ?. Wielu piłkarzy ma braki w podstawowym wyszkoleniu, a ja nie będę się męczył oglądając jak gościowi zarabiającemu miesięczną pensję dyrektora przedsiębiorstwa, problem sprawia przyjęcie piłki i celne jej odegranie. O co więc w kibicowaniu może chodzić ? - o sprawdzenie ilu kibiców Jagiellonii zmieści się na metrze kwadratowym ?  :). Jak już kibiców znudzi oglądanie miernot, zaczynają zajmować się sami sobą no i mamy wandalizm na stadionach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mariusz, a ile razy byłeś na meczu Barcelony?

Moim zdaniem obcowanie z futbolem na żywo to zupełnie co innego niż telewizja. Nawet jeśli gra jest gorsza to inne są emocje i przeżywanie tego wszystkiego.


ORIS Divers 65 Movember Edition     ORIS Aquis Lake Baikal Limited Edition     DOXA Sub 300 Professional

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mariusz, na tą naszą nędzną ligową piłkę potrafię latać 3-4 razy do roku, tylko żeby tam być i przeżywać to na żywo :) A kiedy mieszkałem w pl. byłem w zasadzie na każdym meczu, nawet jak Wisla grała w drugiej lidze. Już pominę wyjazdy, które cieszyły najbardziej i czekało się na każdy całymi dniami i nocami. Nie zrozumiesz :) Wracam przed tv. Pzdr.


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlatego do występów na żywo najlepiej szukać spotkań drużyn które świetnie grają i mają pełen stadion żywiołowo reagujących kibiców ...BVB, Liverpool, Athletico Madryt itd.

Niestety w PL na kilku stadionach może jest i atmosfera ale dla kogoś kto grał/ gra w piłkę patrzenie na te wyczyny to męczarnia. Z kolei niestety w Europie jest coraz więcej stadionów które przez turystów zamieniają się w skansen ....FCB, Real, ManUTD.

A już żeby Twój klub zapewnił i piłkarskie i kibicowskie emocje...ile to jeszcze lat trzeba będzie czekać?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Magik.

Mariusz, a ile razy byłeś na meczu Barcelony?

Moim zdaniem obcowanie z futbolem na żywo to zupełnie co innego niż telewizja. Nawet jeśli gra jest gorsza to inne są emocje i przeżywanie tego wszystkiego.

 

Byłem na trzech meczach. Jak czas pozwoli, postaram się częściej bywać na meczach Barcy.

 

Mariusz, na tą naszą nędzną ligową piłkę potrafię latać 3-4 razy do roku, tylko żeby tam być i przeżywać to na żywo :) A kiedy mieszkałem w pl. byłem w zasadzie na każdym meczu, nawet jak Wisla grała w drugiej lidze. Już pominę wyjazdy, które cieszyły najbardziej i czekało się na każdy całymi dniami i nocami. Nie zrozumiesz :) Wracam przed tv. Pzdr.

 

Michał, rozumiem. Uwierz mi, że rozumiem. Nie mogę tylko pojąć dlaczego mam się męczyć oglądając bylejakość. Odzwierciedleniem umiejętności polskich piłkarzy jest nasza reprezentacja, która wygrywa obecnie z San Marino. Od reszty Europy dostajemy regularne wpierdy (no może jeszcze poza Luksemburgiem). Poziom polskiej piłki to dno i wodorosty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale przecież nikt Ci nie każe oglądać, tudzież interesować się naszym ligowym podwórkiem :) Co do reprezentacji, to mało co mnie interesuje. Oczywiście rozumiem Cie, że lubisz oglądać piłkę na najwyższym poziomie, ja też lubię, ale oglądam ją bez większych emocji.

 

Poziom polskiej piłki to dno i wodorosty.

Chąc nie chcąc muszę się z Tobą zgodzić. Szkoda, że tak jest.


"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i d*pa zbita. Podejrzewam, że z Legią też niestety będą plecy.

 

EDIT : zgadzam się z kolegą Desmo w całej rozciągłości (no, może co do Liverpoolu nie do końca ;) ) , dopiero teraz zobaczyłem jego post. Barcelona ma chyba najnudniejszą atmosfere na stadionie jaką w życiu widziałem.

 

EDIT 2 : jeszcze jeden post mi uciekł, którego zobaczyłem dopiero teraz :

 

Oglądasz tylko Wisłę, czy inne mecze naszej ligi też?

Raczej tylko Wisłe, choć zdarzy mi się czasami zobaczyć mecz kogoś innego. To zależy od rangi.

Edited by carlito1

"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Magik.

Barcelona ma chyba najnudniejszą atmosfere na stadionie jaką w życiu widziałem.

 

Podziękuj za to panu o nazwisku Joan Laporta. Kiedyś ultrasy FCB mieli swoje miejsce na stadionie, był porządny doping, fajna atmosfera. Niestety kibice oprócz tworzenia świetnej atmosfery lubili też trochę rozrabiać - jak to ultrasy. No i Laporta postanowił porozsadzać ich tak, aby nie stanowili silnej, zwartej grupy. Ceną spokoju jest dość marny doping choć jak kibice FCB chcą, to potrafią pokazać klasę. Widać to szczególnie podczas meczy z RM.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No faktycznie strasznii ci kibice FCB , wystarczyło ich rozsadzić i spokój, że też Legia nie ma takiego szczęścia do rozsadzania ; ) Pozwolę sobie zauważyć że kluby typu FCB czy Man UTD to dziś korporacje robiące biznes z kibicami. Fajnie jest oglądać z dzieciakami Neymara , zwiedzić muzeum zrobić zakupy w botidze a po meczu cieszyć się Barceloną ale jak chcę poczuć atmosferę meczu to idę na West Ham a nawet na Legię.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Magik.

No faktycznie strasznii ci kibice FCB , wystarczyło ich rozsadzić i spokój, że też Legia nie ma takiego szczęścia do rozsadzania ; ) 

 

Bo tu jest Polska i tu rządzący udają, że coś robią. Nikt tak naprawdę nie walczy ze stadionowym chuligaństwem w Polsce. A starzy kibice FCB doskonale wiedzą o czym pisałem wyżej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi zdarza się zabierać syna na IV ligę, poziom sportowy jest jaki jest, ale młody ma radochę:) pewnie wolałby obejrzeć Messiego albo chociaż Ljuboje czy kto tam teraz gwiazdorzy nad kanałkiem, ale w kibicowaniu nie chodzi o to żeby dopingować tych którzy zawsze wygrywają...


Cytryn i Gumiak naprawiają co kto nie umiał

Share this post


Link to post
Share on other sites

I Wisła zepsuła świetny bilans na własnym stadionie :(

Ja mam podobnie jak carlito1. Wzbudza we mnie emocje tylko i wyłącznie liga polska. Jest kaszana owszem, ale meczów Wisły nie zastąpi mi żadna Barca czy inny Real, MC, United czy Monachium. Owszem czasem zdarzy mi się popatrzeć na LM, ale to tylko oglądanie. Emocji większych brak :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Magik.

Emocje to ja miałem jak Legia walczyła o półfinał PZP z Sampdorią Genua. Jutro Legia gra ze Śląskiem Wrocław i czym się tu jarać ?. Przyjedzie do Warszawy jakaś podrzędna drużyna z Estonii albo Litwy i dla Legii remis będzie szczytem szczęścia. Wali mnie taka liga i drużyna, która jest cieniem dawnego, świetnego klubu. Mamy wspaniałych idoli takich jak Kazimierz Deyna i tyle nam zostało z najlepszych wspomnień. Rozumiem, że można przegrać mecz pod warunkiem, że przegrywa się jak mistrz (po pięknej walce), a nie jak patałach. Odnoszę wrażenie, że obecna drużyna to grupa nażelowanych celebrytów, którzy zapomnieli czym jest motywacja i chęć zwyciężania. Trzeba wymiany pokoleniowej przy właściwym systemie szkolenia żeby coś się zmieniło na lepsze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, ja rozumiem że jak nasi leją tamtych to są emocje, barwy , sztandary, wspólnota itd nie zapominajmy jednak o pięknie tej gry...jeśli kiedykolwiek graliście w piłkę to wiecie jakie to są emocje kiedy udaje się trick, zwód, strzał i jak przyjemnie się patrzy na Ibrakadabrę strzelającego nożycami niemal z połowy boiska . Przypomnieli mi o tym synowie którzy potrafią emocjonować się właśnie sztuką piłkarską a racowisko jest tylko dodatkiem.

No dobra jak cały stadion skacze i śpiewa w czasie zwycięskich derbów ( tak wiem nie powinno się odmieniać ) albo gdy w czasie tych derbów jesteś świadkiem rytulanego niemal zniszczenia flagi będącej wieloletnim symbolem hegemonii klubu którego nie lubisz ( tak wiem , to nie ma nic wspólnego ze sportem ) to też są emocje.

To teraz gdzie można mieć jedno i drugie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Magik.

To teraz gdzie można mieć jedno i drugie?

 

Liga niemiecka, liga angielska.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piłkarsko pewnie tak ale trzeba by tam żyć dłużej żeby zacząć się identyfikować ze społecznością...a tak pozostaje tylko kontemplowanie piłkarskiej maestriii i zazdrość że to nie moja drużyna tak gra. Niestety mecze jak ten ze Szkocją czy abonament w NC+ odzierają człowieka ze złudzeń.

Share this post


Link to post
Share on other sites

FIFA i UEFA cuchną korupcją.... elektronika i zaawansowana technologia odbiera możliwości "wpisanych w ten sport" pomyłek :)

Nie "pomyłek" tylko możliwości zarabiania...np w zakładach w Polsce zwanych "wzajemnymi" :angry:


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mariusz, bzdura. Na Barcelonie nigdy nie było atmosfery, przynajmniej odkąd się tym interesuje - jakieś 15 lat. Odkąd pamiętam, to bardziej przypominało to teatr niż emocje czyt. żywiołowy doping. Byłem tam dwukrotnie, raz z Wisłą, a drugi raz na zwykłym ligowym meczu w czasie mojego pobytu w Barcelonie. Nic bardziej nudnego, prócz oczywiście piłki na najwyższym poziomie. To Barca, Barca raz na 20 min, podobnie Messi, Messi + hymn Barcelony, to jak dla mnie żenada, totalny pilnik, zero, dosłownie ZERO emocji i zabawy na trybunach. A jeżeli chcesz zobaczyć emocje, to zapraszam np. na derby Belgradu. Niesamowite wrażenie, które warto zobaczyć na żywo, gwarantuje ciary przez pełne 90min i wspomnienia na długie lata! Podobnie zresztą, choć oczywiście nie na taką skale masz bliziutko, bo choćby na Legii. Wpadnij kiedyś na stadion jak Legia będzie grała z Wisłą, Lechem, czy innym Widzewem (z całym szacunkiem do Łodzian).

Edited by carlito1

"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Share this post


Link to post
Share on other sites

czy abonament w NC+ odzierają człowieka ze złudzeń.

Co masz na myśli ? Zaciekawiłeś mnie, bo korzystam z tej platformy.

 

Wysłane z mojego GT-I9100 przy użyciu Tapatalka


Only Fools Do Not Fear The Sea

Share this post


Link to post
Share on other sites

Desmo dobrze to podsumowałeś (chociaż wiem, że nie do końca Tobie o to chodziło ;) )... Jeśli ktoś kiedyś kopał/ trenował piłkę na poziomie IV ligi, III czy okręgówki to jara się piłką nożną a nie kibicowaniem... To są dla mnie dwie odrębne kwestie... Ja się jaram zagraniami piłkarzy na najwyższym poziomie, idealnymi podaniami, strzałami z nożyc/ przewrotki i składnymi akcjami... I nie jest dla mnie żadną przyjemnością oglądanie polskiej ligi, która jest meeeeeeega drewniana i słaba... Ostatni cały mecz ligi polskiej widziałem z 7lat temu? a teraz jak włączam to po 15 minutach męki mam dość...

 

Natomiast jeśli ktoś chce iść kibicować - ok, też bym pewnei ruszył na Legię zobaczyć doping i przeżyć emocję ale zupełnie inne nie piłkarskie i zapewne z trybun nie dojrzałbym tych niedostatków ligi polskiej - takie moje zdanie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wpadnij kiedyś na stadion jak Legia będzie grała z Wisłą, Lechem, czy innym Widzewem (z całym szacunkiem do Łodzian).

Łodzianie to raczej 4 ligę teraz oglądają : (... a mecze z widzewem to może budzą emocje ale wśród drużyn z niższych klas rozgrywkowych , niestety coraz mniej grzybów w tym ligowym barszczu

...a NC po prostu daje możliwość skonfrontowania poziomów wielu lig europejskich w tym naszej ekstraKASY

Share this post


Link to post
Share on other sites

Beksa nawet jak grałeś z kolegami "z podwórka " to też wiesz ile radości może dać rozklepanie rywala i że gość który w warunkach meczowych potrafi nieprzypadkowo podawać na 30- 40 metrów czy trafiać w piłkę z " powietrza" a tą piłką regularnie w okolice bramki zasługuje na szacunek i oklaski.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Już nie przesadzaj, że w Łodzi, to tylko ŁKS, bo zalatuje mi to powszechnie znaną propagandą :) Nie powiesz mi też przecież, że dla Legii mecze z Widzewem nie są prestiżowe. Oczywiście, że są, może nie tak jak dawniej, ale wciąż. I uwierz mi, że wiem co mówie :)

Edited by carlito1

"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustającej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych podania ręki" - Henryk Reyman.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Każde miasto ma swoje legendy kibicowskie ...w Łodzi linia podziału akcentowała

( pod)miejskość w Krakowie wyznanie ; ) a co do emocji na Legii no cóż obawiam się że tym co wdarli się do sektora Jagi jest obojętne kto tam siedzi czy z kim gra drużyna a mecze z widzewem zaliczam już do tej samej prehistorii co te z górnikiem ....klasyk ale dawno i nie prawda

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.