Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Krystian

Piłka nożna, football, soccer czy jak kto zwał

Recommended Posts

Dobra, z mojej strony EOT - nie podzielam Twojego wyraźnie emocjonalnego stosunku do Widzewa ;), a, z drugiej strony, nie przekonasz mnie, że Widzew z przełomu lat 70/80 był drużyną przeciętną ze średniakami w składzie. :)


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@desmo, Ipswich przełomu lat 70. i 80. to była jedna z najlepszych drużyn w lidze angielskiej, czyli - jedna z najlepszych na świecie. Dwa razy z rzędu byli wicemistrzami Anglii, w składzie mieli takich graczy, jak Muehren, Thijssen, Mills, Wark, Mariner, Osman, Butcher, Brazil... To była drużyna zbudowana mozolnie przez Bobby'ego Robsona, w klubie, który nigdy nie miał budżetu Liverpoolu, MU, Tottenhamu czy Arsenalu. Guardiola i Mourinho bez swoich milionów nic by nie ugrali w takim klubie. Pseudonim klubu to "Traktorzyści", a nie "wieśniacy" (to chyba Hoffenheim). A kelnerami na pewno nie byli.

 

Co więcej - tego możesz też nie wiedzieć - Ipswich był mistrzem Anglii na początku lat 60., to właśnie wtedy swoją pozycję budował Alf Ramsey. Wiadomo, że takie kluby nie są w stanie utrzymać się dekadami na szczycie, ale co najmniej dwa razy w swej historii Ipswich zadziwiał Anglię. Myślę, że należy im się dużo szacunku.

 

A i Eintracht nie był aż taki przeciętny, jak piszesz (widziałem te mecze w TV). W składzie byli m.in. Yeboah, Uli Stein czy mistrz świata Uwe Bein.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podziwiam, że Ci się chciało, Edmund. ;)

 

Ja pamiętam, że na moim osiedlu w tamtym sezonie sporo chłopaków chciało "być" w podwórkowej grze jednym z dwóch fenomenalnych Holendrów: Muhrenem lub Thijssenem. Zresztą, fenomenalnie prezentowała się wtedy drużyna AZ 67 Alkmaar, którą jednak Ipswich w finałowych meczach Pucharu UEFA bardzo wyraźnie pokonało


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@desmo, Ipswich przełomu lat 70. i 80. to była jedna z najlepszych drużyn w lidze angielskiej, czyli - jedna z najlepszych na świecie. Dwa razy z rzędu byli wicemistrzami Anglii, w składzie mieli takich graczy, jak Muehren, Thijssen, Mills, Wark, Mariner, Osman, Butcher, Brazil... To była drużyna zbudowana mozolnie przez Bobby'ego Robsona, w klubie, który nigdy nie miał budżetu Liverpoolu, MU, Tottenhamu czy Arsenalu. Guardiola i Mourinho bez swoich milionów nic by nie ugrali w takim klubie. Pseudonim klubu to "Traktorzyści", a nie "wieśniacy" (to chyba Hoffenheim). A kelnerami na pewno nie byli.

 

Co więcej - tego możesz też nie wiedzieć - Ipswich był mistrzem Anglii na początku lat 60., to właśnie wtedy swoją pozycję budował Alf Ramsey. Wiadomo, że takie kluby nie są w stanie utrzymać się dekadami na szczycie, ale co najmniej dwa razy w swej historii Ipswich zadziwiał Anglię. Myślę, że należy im się dużo szacunku.

 

A i Eintracht nie był aż taki przeciętny, jak piszesz (widziałem te mecze w TV). W składzie byli m.in. Yeboah, Uli Stein czy mistrz świata Uwe Bein.

Ani Anglia ani Holandia nie należały w tym okresie do potęg piłkarskich ( w mistrzostwach europy we Włoszech nie wyszły z grupy a w Hiszpanii - Holandii nie było w ogóle) . ipswitch to była prowincjonalna drużyna która trafiła swoje 5 min w demokratycznym pucharze UEFA . PAmiętam że ta porażka odebrana została jako bolesna lekcja i przykra niespodzianka. Stosując tę logikę - widzew w tym okresie miał kilku piłkarzy którzy rok pózniej zostali 3 drużyną na świecie ale mimo to przegrał wysoko z prowincjonalnym teamem z wysp.

Dzierży też do tej pory tytuł polskiej drużyny która dostała najwyższy łomot w pucharach - widzew 09 łódź...

PS " tractor boys" i " town" nie pozostawiają złudzeń jak traktowani byli panowie z ipswitch na salonach

Edited by desmo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ani Anglia ani Holandia nie należały w tym okresie do potęg piłkarskich ( w mistrzostwach europy we Włoszech nie wyszły z grupy a w Hiszpanii - Holandii nie było w ogóle) . ipswitch to była prowincjonalna drużyna która trafiła swoje 5 min w demokratycznym pucharze UEFA . PAmiętam że ta porażka odebrana została jako bolesna lekcja i przykra niespodzianka. Stosując tę logikę - widzew w tym okresie miał kilku piłkarzy którzy rok pózniej zostali 3 drużyną na świecie ale mimo to przegrał wysoko z prowincjonalnym teamem z wysp.

Dzierży też do tej pory tytuł polskiej drużyny która dostała najwyższy łomot w pucharach - widzew 09 łódź...

PS " tractor boys" i " town" nie pozostawiają złudzeń jak traktowani byli panowie z ipswitch na salonach

 

@desmo, po pierwsze warto odróżnić dwie rzeczy - ligę i reprezentację. Anglia miała bardzo silną reprezentację, ale tylko na papierze - rzeczywiście, jak niemal zawsze z kretesem przegrywała wielkie imprezy. Za to angielskie kluby nie miały sobie równych w Europie, tylko kluby z Bundesligi mogły od połowy lat 70. aż do połowy lat 80. rywalizować z Anglikami (Borussia M-G, Bayern, Koeln, HSV, Eintracht). Później doszedł jeszcze Juventus, a tylko i wyłącznie konsekwencje tragedii na Heysel sprawiły, że Everton nie ma dziś dwóch albo trzech Pucharów Europy. Zresztą, oto zdobywcy Pucharu Europy od 1977 do 1984:

1977 Liverpool

1978 Liverpool

1979 Nottingham

1980 Nottingham

1981 Liverpool

1982 Aston Villa

1983 HSV

1984 Liverpool

 

1985 to Juve w szczególnych okolicznościach, gdyby nie to, to pewnie aż do 1989 roku i Milanu Sacchiego w Europie rządziłby Everton.

 

Dodam, że Ipswich bywał w Anglii na początku lat 80. nazywany "First Class Second Team" - podkreśla to jego klasę, ale i pecha - trafianie na jeszcze mocniejszych rywali w Anglii (NF, LFC, AV, w Pucharze Anglii minimalna porażka z MC w półfinale).

 

Holandia była potęgą reprezentacyjną, choć po 1978 już w fazie zmierzchu, który trwał mniej więcej do Euro 88. Kluby były jednak mocne, zwłaszcza Alkmaar, Feyenoord, PSV i Twente. Pierwsze zdanie Twojego posta można więc traktować wyłącznie w kategoriach żartu lub prowokacji, ale o to drugie Cię nie posądzam.

 

A zdanie - "PS " tractor boys" i " town" nie pozostawiają złudzeń jak traktowani byli panowie z ipswitch na salonach" - to czemu ma właściwie służyć - tezie, że piękne w futbolu są tylko "salony"? Że mały klub jest gorszy i zasługuje na pogardę? Jeśli tak, to wpisuje się w najgorszą tendencję trawiącą współczesny futbol, prowadzącą do jego hermetyzacji i popsucia.

 

p.s.

pisze się "Ipswich" - nie ma tam czarownic.

Edited by Edmund Exley

Share this post


Link to post
Share on other sites

@desmo, po pierwsze warto odróżnić dwie rzeczy - ligę i reprezentację. Anglia miała bardzo silną reprezentację, ale tylko na papierze. Za to kluby nie miały sobie równych w E

Właśnie - a u nas w tamtym czasie bylo odwrotnie i tego pierwotnie dotyczyła moja polemika nt " wielkiego widzewa"

Share this post


Link to post
Share on other sites

post-48316-0-81250800-1471817086.jpg

To autentyczny plakat zapowiadający ten mecz. Miejsce - Vevey, dzień - 30 lipca 1995 roku, sędzia: Kurt Röthlisberger.


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie - a u nas w tamtym czasie bylo odwrotnie i tego pierwotnie dotyczyła moja polemika nt " wielkiego widzewa"

Ale przecież tylko Ty sam użyłeś określenia "wielki Widzew" - nikt inny go nie użył - ani w cudzysłowie, ani bez. ;)


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale przecież tylko Ty sam użyłeś określenia "wielki Widzew" - nikt inny go nie użył - ani w cudzysłowie, ani bez. ;)

To popularne określenie czegoś co ująłeś jako " wielu bardzo dobrych piłkarzy" czy " więcej magików" ...niestety nasze osiągnięcia w pucharach są tylko cieniem reprezentacyjnych z lat 72-82 a ich mitologizowanie wynika moim zdaniem głównie z ponurych czasów na które przypadły

Edited by desmo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lublin, Lublin ...aaa to tam gdzie gra Górnik Łęczna ;-)

Zlosliwy zazdrosnik :)

Łęczna, to 'dzielnica' Lublina, kazda ulica wychodzi w kartofle ;), ale mają swoj stadion gdzie tydzien temu zlali tylek jakiejś Legii...:), Ci z Legii pewnie stadionu nie mają swojego z tego powodu tak kiepsko grają...:)


Pozdrawiam, Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zlosliwy zazdrosnik :)

Łęczna, to 'dzielnica' Lublina, kazda ulica wychodzi w kartofle ;), ale mają swoj stadion gdzie tydzien temu zlali tylek jakiejś Legii...:), Ci z Legii pewnie stadionu nie mają swojego z tego powodu tak kiepsko grają...:)

Ale podobno ten stadion w Lublinie zapełnia się tylko raz w roku - jak przyjeżdża Legia. A w stolicy za kilka dni na stadion miejski przyjdzie komplet " słoików" na mecz z amatorami z irlandii , zobaczyć jak legia zarabia jakieś miliony...będziesz ? ;-) Edited by desmo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie....na urodziny dostalem w vip lozy wejscie na Polska Dania...Stadion Narodowy, a co :)

No jasne nie dość że sloik, kibic sukcesu to jeszcze za "cudzesy" ...teraz już wiadomo dlaczego na narodowym nie słychać dopingu ;-) ...bawcie się dobrze :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To popularne określenie czegoś co ująłeś jako " wielu bardzo dobrych piłkarzy" czy " więcej magików" ...niestety nasze osiągnięcia w pucharach są tylko cieniem reprezentacyjnych z lat 72-82 a ich mitologizowanie wynika moim zdaniem głównie z ponurych czasów na które przypadły

Nie do końca tak to ująłem (o "magikach" napisałem "kilku" - nie "wielu", czy "więcej") - ale mniejsza o duperele. Pozostanę oryginalny i zapewne bardzo odosobniony w swojej opinii ;) i podtrzymuję zdanie, że Młynarczyk, Boniek, Smolarek, Żmuda, Surlit, Rozborski, Wójcicki, Pięta, Tłokiński oraz kilku innych, to byli piłkarze bardzo dobrzy, a pierwsi trzej - wybitni. 

 

Inna sprawa, że w pucharach europejskich nie mieliśmy oszałamiających sukcesów - każdy wie, kto zagrał w jedynym polskim finale europejskiego pucharu, kiedy i z jakim rezultatem. 

 

A to, że w tamtych ponurych czasach mieliśmy jakiekolwiek sukcesy, drobne klubowe i poważniejsze reprezentacyjne, to właśnie, wg mnie, głównie za sprawą paru niezłych piłkarzy. Przy okazji, w podstawowej jedenastce reprezentacji, która zdobyła 3 miejsce na mistrzostwach świata w Hiszpanii było 4 piłkarzy Widzewa. ;)


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po prostu Mistrzostwa w Hiszpanii to chyba najdokładniej przeze mnie obejrzana piłkarska impreza. Wtedy miałem tyle czasu ( to już prawie szkolne wakacje były ) że na jednym z dwóch programów mecz a później jeszcze gra na boisku z kolegami ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie - a u nas w tamtym czasie bylo odwrotnie i tego pierwotnie dotyczyła moja polemika nt " wielkiego widzewa"

 

Co nie zmienia faktu, że pisząc o Ipswich bardzo się pomyliłeś :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.