Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

roberto18

zegarki seiko i ich cena za kilka lat... :)

Recommended Posts

Witam. chciałem się tak z ciekawości zapytać jak to jest z zegarkami seiko automatycznymi :) jeżeli kupię zegarek firmy seiko obojętnie jaki model za 500 zł to czy za np. 50 lat taki zegarek będzie wart przysłowiową złotówkę czy jego cena będzie rosnąć wraz z wiekiem ? (oczywiście nie po 2 czy 5 latach tylko więcej). Pytam się tak poprostu z ciekawości czy z Japońskimi zegarkami jest tak samo jak ze szwajcarskimi bo te to potrafią trzymać cenę i to sporą :)

 

P.S żeby nie zakładać nowego tematu to czy można cofnąć zegarek automatyczny o 5 min (jeżeli się spóźnia i chce poprostu go znowu ustawić na dobrą godzinę) czy trzeba o całą dobę przestawić ? co jaki czas należy dać do konserwacji taki zegarek z mechanizmem automatycznym ?

 

Dziękuje za odpowiedzi i pozdrawiam fanów Seiko i nie tylko :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście - zobacz na eBay jakie ceny trzymają stare Seiko. Jednak nie dotyczy to wszystkich modeli no i oczywiście stan zegarka ma znaczenie.


_________
Klaudiusz

Share this post


Link to post
Share on other sites

No ja podejrzewam, że za 50 lat dzisiejsze japończyki będą miały znacznie większy prestiż niż dzisiejsze 50-latki japońskie. W końcu wtedy Japończycy będą mieli już dobrze ponad 100 lat tradycji :)

Oczywiście będzie to zależne od stanu i modelu... Może być tak, że np "50-letni, jeden z pierwszych" modeli "spring drive" (dzisiaj trochę niedocenianych) może być znacznie większym rarytasem niż jakiś tam standardowy szwajcar na zwykłej ecie :)

 

Ja już chyba tego nie sprawdzę. Będę miał ponad 90 lat, dziadowską emeryturę i prawdopodobnie znikomy kontakt z ebajem :)


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Share this post


Link to post
Share on other sites

dzięki za szybkie odpowiedzi :)

 

jak to wygląda z moim drugim pytaniem dotyczącym cofania czasu oraz przeglądem zegarka automatycznego ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może być tak, że np "50-letni, jeden z pierwszych" modeli "spring drive" (dzisiaj trochę niedocenianych) może być znacznie większym rarytasem niż jakiś tam standardowy szwajcar na zwykłej ecie :)

 

O to na pewno.

 

Ja już chyba tego nie sprawdzę. Będę miał ponad 90 lat, dziadowską emeryturę i prawdopodobnie znikomy kontakt z ebajem :)

 

Ja w tym wieku prawdopodobnie będę miał znikomy kontakt z rzeczywistością, nie tylko eBayem :)


_________
Klaudiusz

Share this post


Link to post
Share on other sites

jak to wygląda z moim drugim pytaniem dotyczącym cofania czasu oraz przeglądem zegarka automatycznego ?

Cofnięcie o 5 min nie zaszkodzi. Tylko nie powinno się tego robić w tym czasie kiedy zegarek jest w fazie przestawiania datownika. W różnych mechanizmach ta faza trwa różnie. W niektórych zaczyna się krótko przed północą i kończy się krótko po północy. W innych zegarkach trwa to dłużej. Na przykład u mnie w Seiko wchodzenie w faze zmian datownika rozpoczyna się gdzieś koło 22:00, a kończy się około 3:00 w nocy. Zmiany następują stopniowo, wolno i sekwencyjnie. Najpierw powoli zmienia się numer miesiąca, potem dzien tygodnia dwukrotnie (dwa języki).

Generalnie, dla świętego spokoju, po prostu nie przestawiaj zegarka w nocy. Powiedzmy od godz 21:00 aż do rana.

 

Przeglądy.

Większość zegarmistrzów powie Ci, że co 2-5 lat. Myślę że 2 lata, to taka trochę autopromocja zagarmistrzów coby se klienteli napędzić :) Ale co 5 lat powinno być ok.

W dzisiejszych czasach większość werków ma i tak komfortowe warunki pracy. Koperty są zazwyczaj stalowe, dobrze uszczelnione, nie łykają kurzu, wilgoci, nie parują od środka itd...

W dawnych czasach jak większość ludzi miała 'standardowe ruskie' zegarki, to po wejściu z mrozu do ciepłego pomieszczenia, szybka musowo była zaparowana od środka, czasem aż kapało... Aż dziw bierze, co te mechanizmy musiały wytrzymać. A i tak większość ludzi chodziła do zegarmistrza dopiero wtedy jak zegarek stanął, albo się zaczął kolosalnie spieszyć lub spóźniać.


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.