Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
Marcin_LL

Copernicus Watch - nowa polska firma zegarkowa

Recommended Posts

Przepraszam, to nie odnosiło się się do Twojej wypowiedzi, tylko poprzednich, które wręcz "piętnowały" Kolegę BlackPete'a ...

Pzdr.

 

Nie ma za co :(

Pozdrawiam


*** DOXA Sub 300 Professional ***

Share this post


Link to post
Share on other sites

W tym zegarku tylko mechanizm jest szwajcarski, tak samo jak w Polporze. Niestety swoich nie mamy. Napis jest moim zdaniem jak najbardziej na miejscu, bo pomysł, projekt i wykonanie jest Polskie.

Miałem już nic nie pisać, ale mijasz się z prawdą. Mechanizm jest szwajcarski a reszta niemiecka (jak sam z resztą przyznał kolega z Copernicus).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie rozkładam trutek a jedynie informuje jakie jest moje zdanie.Sprawa jest dość skomplikowana bo aktualnie obowiązujące przepisy nie określają wymogów posługiwania się hasłem "Made in Poland"

W moim odczuciu posłużenie się przez Copernicus Watch określeniem "Made in Poland" może być potraktowane jako czyn nieuczciwej konkurencji gdyż nie jest prawdziwe a tym samym narusza interesy pozostałych uczestników obrotu gospodarczego (klientów i przedsiębiorców).

 

Trochę tu "namieszałeś" kolego. Jeśli masz świadomość, że aktualnie obowiązujące przepisy nie określają zasad oznaczania produktów to nie ma czegoś takiego jak ich naruszenie z tej właśnie przyczyny.

 

Dobrze, że używasz określeń typu "moim zdaniem" czy też "w moim odczuciu". Jest wielu "mędrców" na tym forum, którzy nigdy nie używają tego typu określeń. Uważają się za nieomylnych w głoszeniu swoich prawd objawionych.

 

 

Moim zdaniem w przypadku "Copernicus" nie zachodzi obawa wprowadzania w błąd potencjalnych kupujących. Pochodzenie podzespołów zostało nam przedstawione. Pomysł na zegarek (i jednocześnie na biznes) jest polski i należy do firmy zarejestrowanej w Polsce.

Podobnie wykonanie (złożenie) zegarka z części. Oczywistym jest, że korzystają z podwykonawców.

 

Jeśli producent jest polski to ma (moim zdaniem) prawo oznaczyć swój wyrób "Made in Poland".

 

Pozostaje pytanie, czy sam montaż zegarka z części pochodzących od innego poddostawcy to produkcja. Moim zdaniem tak. I ta produkcja odbywa się w Polsce.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem w przypadku "Copernicus" nie zachodzi obawa wprowadzania w błąd potencjalnych kupujących. Pochodzenie podzespołów zostało nam przedstawione.

 

Witam,

tak, ale raczej tylko na tym Forum jest taka wiedza. 99% kupujacych nie będzie miało o tym pojęcia.

Pzdr.


 
 
 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Choć to konkurę :( cja to muszę stanąć w obronie bo szlak mnie trafia na te wszystkie utyskiwania bleblanie (...)

 

 

Pawle, tak już jest. Część osób będzie narzekać i utyskiwać.

 

Z drugiej strony gdybyś w każdym poście czytał same pochwały, ochy i achy to by cię zemdliło.

 

Ważne jest zachowanie proporcji pomiędzy pochwałami i krytyką oraz w miarę obiektywna ocena krytyki. Obiektywna (!) krytyka jest potrzebna i piszę to bez odnoszenia się do "Copernicusa". Pozdrawiam serdecznie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Whb: Szanowny Kolego, czegoś nie zrozumiałeś. To, że aktualnie obowiązujące przepisy nie określają użycia hasła "Made in Poland" nie oznacza, że w polskim prawodawstwie żaden akt prawny nie reguluje kwestii oznaczeń produktów. W tym przypadku oznaczenie produktów reguluje ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, której przepisy tutaj przytoczyłem.

Przedmiotem regulacji (jak już wspominałem) nie jest to czy działanie przedsiębiorcy polega na wprowadzeniu w błąd tylko to czy dane oznaczenie jest fałszywe lub oszukańcze. Odnosi się do zarówno to oznaczeń bezpośrednich czy pośrednich (np.rysunku)

Edited by BlackPete

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem już nic nie pisać, ale mijasz się z prawdą. Mechanizm jest szwajcarski a reszta niemiecka (jak sam z resztą przyznał kolega z Copernicus).

W takim razie przepraszam, umknęło to mojej uwadze

 

Trochę tu "namieszałeś" kolego. Jeśli masz świadomość, że aktualnie obowiązujące przepisy nie określają zasad oznaczania produktów to nie ma czegoś takiego jak ich naruszenie z tej właśnie przyczyny.

 

Dobrze, że używasz określeń typu "moim zdaniem" czy też "w moim odczuciu". Jest wielu "mędrców" na tym forum, którzy nigdy nie używają tego typu określeń. Uważają się za nieomylnych w głoszeniu swoich prawd objawionych.

 

 

Moim zdaniem w przypadku "Copernicus" nie zachodzi obawa wprowadzania w błąd potencjalnych kupujących. Pochodzenie podzespołów zostało nam przedstawione. Pomysł na zegarek (i jednocześnie na biznes) jest polski i należy do firmy zarejestrowanej w Polsce.

Podobnie wykonanie (złożenie) zegarka z części. Oczywistym jest, że korzystają z podwykonawców.

 

Jeśli producent jest polski to ma (moim zdaniem) prawo oznaczyć swój wyrób "Made in Poland".

 

Pozostaje pytanie, czy sam montaż zegarka z części pochodzących od innego poddostawcy to produkcja. Moim zdaniem tak. I ta produkcja odbywa się w Polsce.

Na to pytanie odpowiedział powyżej kolega BlackPete. Ja nie doczytałem i przeprosiłem. Skoro faktycznie poza szwajcarskim mechanizmem jest niemiecka produkcja to poza polskością firmy (w senie miejsca zarejestrowania) nie ma tu nic polskiego :(


*** DOXA Sub 300 Professional ***

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam,

tak, ale raczej tylko na tym Forum jest taka wiedza. 99% kupujacych nie będzie miało o tym pojęcia.

Pzdr.

 

To czytaj dalej co napisałem. :(

 

PS - zakładasz duży sukces rynkowy tej produkcji, ja myślę, że raczej te proporcje będą inne i że kupujący będą raczej głównie z tego forum.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

2. Czynami nieuczciwej konkurencji są w szczególności: wprowadzające w błąd oznaczenie przedsiębiorstwa, fałszywe lub oszukańcze oznaczenie pochodzenia geograficznego towarów albo usług.

 

Każdy interpretuje jak chce,

Towar o którym mowa to jak mniemam zegarek,

czy jest on zatem produkowany w niemczech, albo z chinach, albo w rumunii - no raczej nie.

Więc dlaczego jest tu błąd, przecież to oznaczenie nie dotyczy części,

 

bo czy mechanizm jest zegarkiem - chyba nie

czy wskazówki sa zegarkiem - no też chyba nie

a czy tarcza lub koperta to zegarek - jak dla mnie nie.

 

Zegarek to to wszystko razem, a to wszystko razem jest robione w Polsce.

 

Czy jeśli ktoś projektuje ciuchy made in Poland, to czy sprawdza się z jakich części świata pochodzi materiał.

 

Tak ja to rozumiem, ale ostatecznie, koń ma dużą głowę, niech sie martwi.

nie wspomnę już, że w takim przypadku 90% firm na całym świecie ma ten sam problem.


Jedyne czego nie można zrobić, to nie można myśleć, że czegoś nie można zrobić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

zegarki ładne...cena wysoka....moim zdaniem za wysoka....ale byc może koszty były na tyle spore, że taka musi być. Copernicus nie kupuje tysięcy mechanizmów więc i rabaty małe. No więc mamy kolejną markę Made in Poland dla niestety ludzi o ponadprzeciętnych zarobkach. Brakuje nam marki made in Poland której zegarki zamykały by się w kwocie do 1500zl....i stanowiły realną konkurencję dla np. Tissota czy Certiny....chodzi mi o tą półkę. Mam nadzieję że ktoś i tą niszę kiedyś zapełni :(

 

Za Copernicusa trzymam kciuki.....fajna nazwa i fajne zegarki :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
bo czy mechanizm jest zegarkiem - chyba nie

czy wskazówki sa zegarkiem - no też chyba nie

a czy tarcza lub koperta to zegarek - jak dla mnie nie.

 

Moim zdaniem proste czynności - takie jak złożenie czy skręcenie części (z których wszystkie wytworzone są poza granicami Polski) w żadnym wypadku nie nadaje statusu pochodzenia a tym samym pozbawia przedsiębiorcę prawa posługiwaniem się oznaczeniem "Made in Poland".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Moim zdaniem proste czynności - takie jak złożenie czy skręcenie części (z których wszystkie wytworzone są poza granicami Polski) w żadnym wypadku nie nadaje statusu pochodzenia a tym samym pozbawia przedsiębiorcę prawa posługiwaniem się oznaczeniem "Made in Poland".

 

Dla ciebie może proste, a potrafi je wykonać co najwyżej kilka procent społeczeństwa.

Mam też wrażenie, że taki ktoś wykonujący te proste czynności namęczył sie bardziej

składając kilkadziesiąt zegarków, niż maszyna która wycinała wskazówki czy koperty.

 

W tym wypadku firma która wykonała części była tylko narzędziem do wycięcia jakiegoś elementu,

którego projekt był polski,a którego , z jakichś przyczyn, nie mogli wykonać w naszym kraju.

Może zgodził bym sie z tobą gdyby copernicus kupił seryjnie produkowane koperty czy wskazówki,

choć gdyby były one wykonane z polskiej stali to juz sam nie wiem .


Jedyne czego nie można zrobić, to nie można myśleć, że czegoś nie można zrobić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem,biorąc pood uwagę nasze uczestnictwo w UE,to jeśli projekt jest polski,to jeśli polski Producent zamawia komponenty w Unii,to mnie to nie boli,użycie szwajcarskiego werku (czyli spoza UE)tez mi jakoś nie przeszkadza,Vostok Europe wkłada do swoich zegarków werki Seiko i jakoś nikt tego nie potępia,a nawet pochwala ,jako rozsądna decyzję...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajne zegarki, wykonanie fantastyczne, pytanie tylko czy rynek przyjmie was łaskawie? Jaki macie target, ile chcielibyście sprzedawać tych zegarków? Pytam z pewnym zaniepokojeniem bo wydaje mi się że po za sprzedażą kilkunastu egzemplarzy pasjonatom z forum, znajomym, ludziom z jakąś wiedzą zegarkową, klientów może nie być. Rozchodzi się o to że przeciętny kowalski którego będzie stać na ten zegarek, który będzie miał do wydania z 5k kupi coś swiss made. To swiss made to tak potężne narzędzie że nie ważne jak taki zegarek będzie wyglądał, jak będzie zrobiony liczy się że szwajcar, a polski produkt, hmm pewnie się zepsuje od razu, pewnie fatalnej jakości, ten mechanizm to szwajcarski, ale pewnie jakiś gorszy etc. tak myślą Polacy. Z racji marketingu, chęci posiadania zegarka swiss, ludzie lubią się chwalić a zegarkiem nawet nie wiem jak by był fantastyczny made in poland jakoś tak nie bardzo, byle w tym przedziale cenowym. To tak trochę jak z grand seiko, zegarki fantastycznie wykonane, super werki, precyzja, prima sort, ale seiko za ~10k hmmm tu włącza się myślenie że no jednak za taką kwotę to szwajcar/ ew. niemiec. Myślę że w tym wypadku też tak będzie, kupującemu włączy się lampka, eee może lepiej swiss? Niemniej życzę wam jak i wszystkim polskim firmom zegarkowym z całego serca powodzenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

(...)choć gdyby były one wykonane z polskiej stali to juz sam nie wiem .

 

W Polsce nie ma już produkcji stali nierdzewnej, jest do wyboru chińska, szwedzka, norweska to trzech głównych producentów.


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest też niemiecka i wydaje mi sie ze polska też produkuje taką stal.

 

 

Staruszek podał trzech głównych producentów !

 

Wymieniać można długo. Np. francuska (CLI - Creusot-Loire Industrie) i japońska (Nippon Steel Corporation).

 

Co do polskiej stali nierdzewnej to poprosimy o nazwę producenta.

Edited by whb

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja rownież poproszę o namiary polskiej huty :lol: , bo stali nierdzewnej nie da się produkować w garażu :D .

Kolega WHB oczywiście ma rację, producentów jest wielu - jeszcze a juz np. w Indiach - zatrzęsienie, jednak w Polsce - nie słyszałem , dlatego chętnie poznam .

Bardziej chodziło o stal dostępną na naszym rynku w postaci półproduktów- prętów, kształtowników etc. , jeszcze fińska bywa całkiem niezła - można to sprawdzić w hurtowniach stali,ale z tego co przeczytałem wczesniej,ww. koperty nie są robione u nas w kraju.

Edited by STARUSZEK

cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coz wracajac do pocztaku dyskusji. Na wstepie gratuluje odwagi i bardzo ladnych wizualnie projektow - zarowno Atlas jak i " Submariner" - nazwa tez mnie lekko drazni :lol: to bardzo ladnie zaprojektowane zegarki - szczegolnie Atlas.

 

 

 

Nie wiem co powiedziec - ale ogolnie jestem roczarowany - ciagle sie ludze iz ktos zacznie robic fajne polskie albo prawie polskie zegarki mechaniczne za mniejsze pieniadze - powiedzmy polowe lub 40% ze wspomnianych i z czasem ta firma sie rozwinie i zyska renome i fanow

 

 

pozdrawiam

Rafal

Edited by cytochrom

Od wielu już lat liczne wypowiedzi uczonych i fantastów obracają się wokoło pytania: ,,Czy poza Ziemią istnieje życie rozumne?''. Słysząc je mam ochotę spytać, skąd bezwzględna pewność, że na samej Ziemi istnieje to rozumne życie

 

Adam Wisniewski - Snerg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gratuluję i inicjatywy i zazdroszczę możliwości chociaż częściowej realizacji swoich marzeń o idealnym zegarku (przynajmniej tak to postrzegam).

 

Zegarków nie kupię bo, pomijając cenę:

1. jeden z nich ma cyferki zerżnięte z Poljota de luxe

2. drugi Portugalczyka aż za bardzo mi przypomina

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kaurismaki... Po pierwsze bardzo Ci dziękuję!!! Przyznam, że jesteś na razie pierwszy i jedyny, któremu Submariner przypomina Portugalczyka (różne porównania słyszałem ale tego nie). Niemniej, dzięki, ktoś kiedyś powiedział na tym forum, ze zarzucać jakiemuś zegarkowi, że jest podobny do Portugalczyka, to tak jakby czynić mężczyźnie zarzut, że jest podobny do Brada Pitta, więc - przyjmuję!

 

A jeśli chodzi o cyferki, to nie z Poljota, tylko z Atlasa (Błonie), co zresztą sami napisaliśmy. A czy zerżnięte... jak wiadomo, jedne firmy zrzynają, inne się twórczo odnoszą do przeszłości i kanonów, jesteśmy widać w pierwszej grupie, choć wolelibyśmy być w drugiej...

 

Pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cytochrom, Rafale, przyznam, że przeczytałem Twojego posta z gigantycznym zdumieniem. Uważam Cię za absolutnego znawcę i mojego guru jeśli chodzi o stare zegarki, szczególne Jeagery, podziwiam Twoją kolekcję i pasję.

 

Ale, z przykrością stwierdzam, że o produkcji nowych zegarków nie masz absolutnie żadnego pojęcia, a ferujesz bardzo mocne wyroki, jednocześnie chyba nie mając świadomości o czym piszesz.

 

Zacznę od rzeczy chyba najistotniejszej, czyli porównania ceny Ety (110 usd według Ciebie) z ceną zegarka 1400 usd. Porównanie zaiste szokujące? Rafal, przypominam Ci, bo może nie pamiętasz, że w cenie detalicznej w Polsce jest 23% VAT, wiec jest to cena brutto. Co z czym porównujesz? Bo jeśli cenę netto Ety, czyli bez VAT, z ceną brutto zegarka, to grasz nie fair i wprowadzasz w błąd.

 

Rozumiem wiec, że porównujesz cenę brutto Ety, tak jak wyglądałaby ona w Polsce, gdyby została mi dostarczona? Czyli cena brutto Ety 2824-2 w wersji TOP, z rodowaną powierzchnią, groszkowaniem, pasami genewskimi i niebieskimi śrubami, licząc z polskim VAT wynosi według Ciebie 110 usd (ok. 300 zł, czyli netto ok. 250 zł)?

 

Rafał, to mi sprzedaj za tę cenę, za 250 zł netto! Powiedz, gdzie za tyle mogę kupić? Kupuje większa ilość... Zapłacę Ci solidną prowizję? Płacę gotówką, od razu. Co Ty na to? Kupisz mi taką Etę?

 

Piszesz z oburzeniem, że ?niewiele firm ma czelność brać takie pieniądze za zwykłą Etę?. Mylisz się, bo wiele bierze takie lub znacznie większe pieniądze. Żebym nie był gołosłowny dam przykład.

 

Frederique Constatnt, seria Fryderyk Chopin. Porównajmy. W zeszłym roku widziałem ich zegarki w detalu, w salonach w cenach pomiędzy 4000 a 4400 zł. Współpracujący ze mną salon miał jeśli dobrze pamiętam za 4200. Marka masowa, produkcja roczna tej firmy to jeśli dobrze pamiętam chyba z 80 tys. sztuk, żadna designerska. Niebyt wysoka półka, te zegarki są wszędzie, dystrybucja na pewno nie jest selektywna.

 

Taka sama Eta, tylko znacznie słabiej zdobiona (wiec tańsza). Ok., firmowy wahnik, ale też nie robiony specjalnie dla tego modelu, więc nie jest to zbyt kosztowne, ?tłuczony? w tysiącach sztuk. Tarcza co prawda giloszowana, ale indeksy już drukowane, a nie wypukłe jak u nas. Limitacja ? 1810 sztuk, bez przesady z ta limitacją.

 

Koperta? Standardowa, moja jest customowa, jest również dodatkowo szlifowana. Wskazówki , koronka, tarcza datownika ? ja mam customowe. Ok., Frederique ma ładniejsze pudełko w kształcie fortepianu, choć też zakładam od stałego dostawcy, a kupione prawie w 2 tysiącach sztuk.

 

Podsumowując, jeśli chodzi o technikę ? zegarki są całkowicie porównywalne, ze swojej strony jestem przekonany, że koszt wytworzenia Copernicusa był wyższy (więcej oryginalnych projektów), nie licząc nawet gigantycznej różnicy w efekcie skali produkcji. Więc Frederique Constant to dopiero ?ma czelność? żądać takiej ceny, przy swojej skali? Dla uzupełnienia, Alpina (ta sama grupa kapitałowa co FC) ma koperty (druga istotna pozycja kosztowa) oficjalnie produkowane w Chinach, a ceny wielokrotnie jeszcze wyższe.

 

Co do innych zarzutów ? wskażesz mi może jakiegoś ?wielkiego polskiego zegarmistrza?, który mógłby się podpisać pod projektem, żeby dodać mu renomy? Proszę, napisz kogo masz na myśli. Ale Polaka proszę, bo ideą było stworzenie polskiej firmy.

 

I czy naprawdę uważasz, że gdybym starał się zachęcić ?wielkie nazwiska designu? to byłyby zainteresowane podpisaniem się pod zegarkiem w cenie detalicznej 1500-2000 zł, bo taką przecież cenę postulujesz?

 

Wiesz, na ile ja się orientuje, to jakikolwiek produkt sygnowany wielkim nazwiskiem projektanta staje się przez to znacznie droższy (projektant tez raczej nie robi tego za darmo). No, ale może Twoje nowatorskie podejście do marketingu jest słuszne?

 

Jeśli chodzi o zarzut, że Copernicus nie ma tradycji i to będzie powodem ?skazania na porażkę? to jest to argument z gatunku, wybacz, ?ręce opadają?. No bo co ja mam zrobić? Cofnąć czas o 100 lat czy co?

 

Pytasz, jak zagwarantujemy, że za 5 lat będziemy istnieli? No, tu już mi wszystko opadło? Co chcesz usłyszeć? Obiecuję, że będziemy! Wystarczy? Prowadzę inną swoją firmę od 10 lat. Wystarczy? A w ogóle, to o czym my mówimy??? Jaka firma w ogóle może coś takiego komukolwiek gwarantować? Co ma powiedzieć firma Laco, która istnieje od kilkudziesięciu lat, a w połowie 2009 roku zbankrutowała? Kupiła ją Kienzle i ? też zbankrutowała! Teraz pewnie obie są zarządzane przez syndyków, nie wiem, nie śledzę. Więc o czym my mówimy?

 

Piszesz o ?żniwie? w kontekście braku doświadczeń z użytkowania zegarków i to w okresie dłuższym niż kilka miesięcy. Przyznam, że nie bardzo rozumiem koncepcji. Czyli co, na razie mam sprzedać tanio, a jakby się okazało, że zegarki są ok. to co? Mogę podnieść cenę o kilkadziesiąt procent? Czy kazać klientom dopłacić? Bo nie czuję co według Ciebie miałbym zrobić.

 

Copernicus może się nie podobać, be design, bo coś tam. Ale muszę się sprzeciwić powtarzaniu obiegowych opinii.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardziej ogólnie jeśli chodzi o cenę? Panowie, sorry, zapomnijcie o pojawieniu się na rynku polskiego zegarka mechanicznego na poziomie cenowym w granicach 1500 zł brutto (z VAT 23%), jeżeli to ma być zegarek na szwajcarskim mechanizmie, dobrej jakości, wyprodukowany w Unii (lub w Polsce). Teoretycznie przy jakiejś gigantycznej produkcji? A jeżeli ma być to zegarek customowy, na bazie oryginalnego projektu, jest to tym bardziej niemożliwe. Więc, im szybciej się z tym pogodzicie, że nie będzie wyprodukowanego w Polsce (UE lub Szwajcarii) zegarka tym krócej będziecie sfrustrowani, z całym szacunkiem.

 

Da się to zrobić w sytuacji produkcji w całości w Rosji lub Chinach. W innym przypadku nie. Oczywiście, jeżeli Copernicus, Polpora i Paweł Jankowski będą mieli porównywalne ceny (z jakimiś różnicami, ale podobny rząd wielkości) to oczywiście zwolennicy spiskowej teorii dziejów uznają to za zmowę cenową.

 

Można oczywiście posłużyć się przykładem Stowy (nawet klubowej) która kosztuje 1300 zł. Tylko, że dotyczyło to zakupu hurtowego, a Jorg miał na tym projekcie małą marżę, o czym świadczy chociażby to, jak długo trwała jego realizacja? Priorytet to nie był. Teraz sam zegarek. Ładny, dobrze wykonany. Ale, popatrzmy. Co było w nim customowego? Tarcza. Najprostsza drukowana tarcza. Wskazówka? Standardowa, tylko inny kolor. Koperta? Najprostsza, lekka, produkowana w tysiącach sztuk. Wahniki Stowa również produkuje masowo, różnica polegała na grawerze, którego jakość zresztą została zakwestionowana. Mechanizm ? najprostsza Eta bez zdobień, tylko niebieskie śruby kupowane na pewno hurtowo. Szkło płaskie.

 

Z innymi Stowami sprawa wygląda podobnie. A, dla porównania, ile kosztują piękne, designerskie Shauery? 2500 Euro, niektóre pond 3 tys.. I różnica nie wynika wyłącznie z tego, że mechanizm Valjoux jest droższy?

 

Nie można porównywać cen zegarków, które znajdują się wyłącznie w dystrybucji internetowej z normalną dystrybucją. Stowa nie mogłaby być dystrybuowana w zewnętrznej sieci sprzedaży (poprzez salony) bo Jorg nie zarobiłby na ich marżę. Oczywiście, można byłoby Copernicusa dystrybuować wyłącznie przez Internet ? tylko ilu klientów kupiłoby zegarek nie mogąc go obejrzeć w naturze? Stowa może ? ale ona oferuje to co oferuje praktycznie w niezmienionej formie od kilkudziesięciu lat. I tu się kółko zamyka, bo Copernicus nie istnieje tak długo?

 

Czy zwróciliście zresztą uwagę, jakie zegarki się pojawiają w dystrybucji wyłącznie internetowej? Piloty (design klasyczny), nurki (mniej czy bardziej Rolexo i Omegopodobne) albo tanie zegarki, gdzie klienci specjalnie nie wnikają w miejsce ich produkcji (jeśli nawet mają szwajcarskie mechanizmy).

 

Nie jest tajemnicą, że wiele firm ma szwajcarskie mechanizmy, a ?wszystko inne? wykonuje w Chinach.

 

Wracając do kwestii cen. Dopóki polski producent nie dopracuje się własnej produkcji kopert (a jeszcze lepiej tarcz i co najmniej zdobień) będzie droższy. Bo zamawiając w Szwajcarii czy Niemczech płaci cenę z ZYSKIEM producenta. Czyli, załóżmy teoretycznie, że Jorg Shauer produkowałby dla Copernicusa (mówię teoretycznie, bo nie produkuje) to Copernicus mógłby kupić mniej więcej po cenie detalicznej Stowy (może z rabatem hurtowym). Tyle, że nie byłby to zegarek customowy, bo taki kosztowałby drożej.

 

Oczywiście, można uznać, że jesteśmy kapitalistycznymi krwiopijcami, i mamy na tym gigantyczną marżę. Ok., zapraszam do konkurowania z nami. Bo jeśli ktoś robi porównanie ceny mechanizmu i ceny zegarka i pisze o ?żniwach? to naprawdę ciężko polemizować.

 

Na dzisiaj jestem przekonany, że jeżeli ktoś (nowa na rynku firma) oferowałby zegarek klasy Copernicusa po cenie detalicznej nawet 2500 zł brutto (1500 jest w ogóle nierealne) to nie produkuje go w Europie. A jeżeli produkuje w Europie, to nie jest w stanie się w tej cenie zmieścić prowadząc uczciwie biznes, płacąc podatki itp.

 

To trochę tak jak z urlopami. Być może Polska jest atrakcyjna turystycznie, ale Hiszpanią nie będzie nigdy. W Hiszpanii jest więcej dni słonecznych niż w Polsce i tak będzie. I trzeba to zaakceptować i pogodzić się z tym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.