Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
Marcin_LL

Copernicus Watch - nowa polska firma zegarkowa

Recommended Posts

Czy możecie podać choć jeden przykład,

może być globalnie w skali świata, gdzie znany lub mniej znany ale rozpoznawalny człowiek

firmował swoim nazwiskiem pierwszy produkt dopiero co powstałej firmy :P;) .

 

Fajnie sie gada ale trochę realizmu w tym wszystkim by sie przydało,

Koledzy postawili na jakość kosztem ceny, źle.

Gdyby postawili, tak jak kilka osób sugeruje na cenę kosztem jakości,

też pewnie było by źle.

 

Moim zdanie z dwojga złego to pierwsze jest lepsze,

nawet jeśli sie nie uda, to pozostanie świetny i wyjątkowy zegarek,

trzeba mieć odwagę żeby wstawić takie wskazówki do garniturowca.

 

I to mi sie podoba, zegarek musi byc rozpoznawalny z 3 metrów,

a nie dopiero jak sie przeczyta logo na tarczy.


Jedyne czego nie można zrobić, to nie można myśleć, że czegoś nie można zrobić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zamiast marudzić cieszmy się, że mamy nową, polską markę.

Cena nie jest niska, ale wydaje mi się, że te zegarki będą miały stanowić uzupełnienie kolekcji, jej narodowy akcent.

Kto będzie chciał, ten nabędzie i prawdę mówić, czy to będzie 3,5 czy 4,5K zł. to już chyba nie będzie miało takiego znaczenia.

Nie będzie to popularny produkt, bo i tak chyba z założenia nie ma być takim. W przeciwny wypadku trzeba byłoby odpuścić z jakości na rzecz ceny, a pewnie wówczas byłyby utyskiwania, że gniot. No i nie wiem, czy cena 1,5K nie odstraszałaby - zegarkomaniaków od jakości, a inni i tak woleliby "szwajcara".

 

Wygląd, to rzecz gustu. Jak dla mnie, atlas wygląda ciekawie, ale przeszkadzają mi zbyt masywne wskazówki. No ale co ja się znam, laik jestem

 

Kiedyś chciałbym mieć polski zegarek; polpora przy bezpośredniej kontakcie traci, a zatem będzie alternatywa i to dobrze.

 

Panowie, życzę sukcesu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam wszystkich - to mój pierwszy post na forum.

 

Przeglądając różne tematy, w poszukiwaniu ciekawych zegarków, kilka godzin temu natknąłem się na ten.

By się w nim wypowiedzieć, specjalnie założyłem konto.

 

Nie ma nic wspólnego z produkcją czy dystrybucją zegarków - mam nadzieję, że Copernicus będzie polskim odpowiednikiem U-Boat, w kontekscie przechodzenia od manufaktury do produkcji w dużej skali.

 

Nie jestem znawca zegarków, używam Tissot T-Touch i zamierzam nabywać w miarę zwiększania dochodów różne zegarki. Dlaczego, bo zawsze tego chciałem.

 

Jestem zatem zwykłym konsumentem.

 

Gdy zobaczyłem na stronie Copernicusa Submarinera, kilka godzin temu, cóż to oczywiście kwestia gustu ale ... jestem zachwycony. Przeczytałem wątek od 1 strony, wszystkie posty, dyskusja o cenie jest zupełnie nie na miejscu. Tylko ktoś kto nie ma pojęcia o "interesach" uzna cenę 4 tys. zł. za wysoką. Gdzie w tej cenie miejsce na zgromadzenie środków na rozwój? Zegarki to produkty luksusowe; Casio sterowane radiem to i tak więcej niż 99,9% Polaków potrzebuje. Konkluzja jest prosta, zegarków nie sprzedaje się poprzez niską cenę. Zegarki sprzedaje legenda, marka, moda, prestiż. Tu na forum są specjaliści, osoby dla których to jest pasja. Zwykły użytkownik jak ja patrzy na to inaczej. Jeszcze inaczej patrzą te osoby, które stać na np. Rolexy. Kupiłyby Polski zegarek gdyby był prestiżowy... życzę Copernicusowi by taki właśnie kiedyś był.

 

Kończąc ... nie wykluczam w tym roku Submarinera Regulatora na swej ręce i czy części kosztowały 900 zł czy 4 000 zł zupełnie mnie nie obchodzi. Piękny zegarek i wspaniały pomysł.

post-34795-0-42010500-1295201263_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

dyskusja o cenie jest zupełnie nie na miejscu. Tylko ktoś kto nie ma pojęcia o "interesach" uzna cenę 4 tys. zł. za wysoką. Gdzie w tej cenie miejsce na zgromadzenie środków na rozwój?

 

Cenę tą uznawano wyżej za wysoką przede wszytkim ze względu na konkurencję. To czy firma zapewnia sobie pieniądze na rozwój ma dla mnie jako odbiorcy raczej znacznie drugo, albo trzeciorzędne...

 

Sprawa jest prosta - Mam do wydania ~4k na zegarek - czy Copernicus oferuje w tej cenie produkt konkurencyjny do innych firm? To już rynek zweryfikuje, a nie biadolenie na forum :mellow:

 

p.s. ja tylko chiałbym się jeszcze przychylić do opini zaprezentowanej gdzies kilka stron wcześniej - kapitalnie gdyby zegarki miały jakiś typowy znak rozpoznawczy, umiejętnie wprowadzany w rózne modele -ktoś przywoływał sekundnik Bretlinga i podawał pomysł na odpowiednik Copernicusa z kulą ziemską - cudowne!

Edited by grizz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cytochrom, Rafale, przyznam, że przeczytałem Twojego posta z gigantycznym zdumieniem. Uważam Cię za absolutnego znawcę i mojego guru jeśli chodzi o stare zegarki, szczególne Jeagery, podziwiam Twoją kolekcję i pasję.

 

Ale, z przykrością stwierdzam, że o produkcji nowych zegarków nie masz absolutnie żadnego pojęcia, a ferujesz bardzo mocne wyroki, jednocześnie chyba nie mając świadomości o czym piszesz.

 

Zacznę od rzeczy chyba najistotniejszej, czyli porównania ceny Ety (110 usd według Ciebie) z ceną zegarka 1400 usd. Porównanie zaiste szokujące? Rafal, przypominam Ci, bo może nie pamiętasz, że w cenie detalicznej w Polsce jest 23% VAT, wiec jest to cena brutto. Co z czym porównujesz? Bo jeśli cenę netto Ety, czyli bez VAT, z ceną brutto zegarka, to grasz nie fair i wprowadzasz w błąd.

 

Rozumiem wiec, że porównujesz cenę brutto Ety, tak jak wyglądałaby ona w Polsce, gdyby została mi dostarczona? Czyli cena brutto Ety 2824-2 w wersji TOP, z rodowaną powierzchnią, groszkowaniem, pasami genewskimi i niebieskimi śrubami, licząc z polskim VAT wynosi według Ciebie 110 usd (ok. 300 zł, czyli netto ok. 250 zł)?

 

Rafał, to mi sprzedaj za tę cenę, za 250 zł netto! Powiedz, gdzie za tyle mogę kupić? Kupuje większa ilość... Zapłacę Ci solidną prowizję? Płacę gotówką, od razu. Co Ty na to? Kupisz mi taką Etę?

 

Piszesz z oburzeniem, że ?niewiele firm ma czelność brać takie pieniądze za zwykłą Etę?. Mylisz się, bo wiele bierze takie lub znacznie większe pieniądze. Żebym nie był gołosłowny dam przykład.

 

Frederique Constatnt, seria Fryderyk Chopin. Porównajmy. W zeszłym roku widziałem ich zegarki w detalu, w salonach w cenach pomiędzy 4000 a 4400 zł. Współpracujący ze mną salon miał jeśli dobrze pamiętam za 4200. Marka masowa, produkcja roczna tej firmy to jeśli dobrze pamiętam chyba z 80 tys. sztuk, żadna designerska. Niebyt wysoka półka, te zegarki są wszędzie, dystrybucja na pewno nie jest selektywna.

 

Taka sama Eta, tylko znacznie słabiej zdobiona (wiec tańsza). Ok., firmowy wahnik, ale też nie robiony specjalnie dla tego modelu, więc nie jest to zbyt kosztowne, ?tłuczony? w tysiącach sztuk. Tarcza co prawda giloszowana, ale indeksy już drukowane, a nie wypukłe jak u nas. Limitacja ? 1810 sztuk, bez przesady z ta limitacją.

 

Koperta? Standardowa, moja jest customowa, jest również dodatkowo szlifowana. Wskazówki , koronka, tarcza datownika ? ja mam customowe. Ok., Frederique ma ładniejsze pudełko w kształcie fortepianu, choć też zakładam od stałego dostawcy, a kupione prawie w 2 tysiącach sztuk.

 

Podsumowując, jeśli chodzi o technikę ? zegarki są całkowicie porównywalne, ze swojej strony jestem przekonany, że koszt wytworzenia Copernicusa był wyższy (więcej oryginalnych projektów), nie licząc nawet gigantycznej różnicy w efekcie skali produkcji. Więc Frederique Constant to dopiero ?ma czelność? żądać takiej ceny, przy swojej skali? Dla uzupełnienia, Alpina (ta sama grupa kapitałowa co FC) ma koperty (druga istotna pozycja kosztowa) oficjalnie produkowane w Chinach, a ceny wielokrotnie jeszcze wyższe.

 

Co do innych zarzutów ? wskażesz mi może jakiegoś ?wielkiego polskiego zegarmistrza?, który mógłby się podpisać pod projektem, żeby dodać mu renomy? Proszę, napisz kogo masz na myśli. Ale Polaka proszę, bo ideą było stworzenie polskiej firmy.

 

I czy naprawdę uważasz, że gdybym starał się zachęcić ?wielkie nazwiska designu? to byłyby zainteresowane podpisaniem się pod zegarkiem w cenie detalicznej 1500-2000 zł, bo taką przecież cenę postulujesz?

 

Wiesz, na ile ja się orientuje, to jakikolwiek produkt sygnowany wielkim nazwiskiem projektanta staje się przez to znacznie droższy (projektant tez raczej nie robi tego za darmo). No, ale może Twoje nowatorskie podejście do marketingu jest słuszne?

 

Jeśli chodzi o zarzut, że Copernicus nie ma tradycji i to będzie powodem ?skazania na porażkę? to jest to argument z gatunku, wybacz, ?ręce opadają?. No bo co ja mam zrobić? Cofnąć czas o 100 lat czy co?

 

Pytasz, jak zagwarantujemy, że za 5 lat będziemy istnieli? No, tu już mi wszystko opadło? Co chcesz usłyszeć? Obiecuję, że będziemy! Wystarczy? Prowadzę inną swoją firmę od 10 lat. Wystarczy? A w ogóle, to o czym my mówimy??? Jaka firma w ogóle może coś takiego komukolwiek gwarantować? Co ma powiedzieć firma Laco, która istnieje od kilkudziesięciu lat, a w połowie 2009 roku zbankrutowała? Kupiła ją Kienzle i ? też zbankrutowała! Teraz pewnie obie są zarządzane przez syndyków, nie wiem, nie śledzę. Więc o czym my mówimy?

 

Piszesz o ?żniwie? w kontekście braku doświadczeń z użytkowania zegarków i to w okresie dłuższym niż kilka miesięcy. Przyznam, że nie bardzo rozumiem koncepcji. Czyli co, na razie mam sprzedać tanio, a jakby się okazało, że zegarki są ok. to co? Mogę podnieść cenę o kilkadziesiąt procent? Czy kazać klientom dopłacić? Bo nie czuję co według Ciebie miałbym zrobić.

 

Copernicus może się nie podobać, be design, bo coś tam. Ale muszę się sprzeciwić powtarzaniu obiegowych opinii.

Kilka słów odnośnie powyższego i Twoich dwóch innych, równie długich postów.

 

Myślę, że nie warto tracić czasu i energii na polemikę na forum internetowym z, choćby życzliwymi, krytykami, bez względu na to, jak bardzo są elokwentni i jak wielką estymą cieszą się w polskim światku miłośników zegarków. Czyż nie lepiej byłoby, zamiast strzępić wirtualny język, opracowywać kolejne projekty, poszukiwać nowych dostawców części lub ogólnie, sprawować pieczę nad wspaniałym, perspektywicznym (żywię nadzieję!) biznesem, któremu z całego serca życzę wszystkiego najlepszego? Nie chcę przez to powiedzieć, by nie przyswajać ostrych i nieraz gorzkich słów, co to, to nie. Po prostu uważam, a nawet wyrażam ugruntowane przekonanie, że jeśli producent powinien wchodzić w interakcje z klientami i sympatykami (a zatem potencjalnymi nabywcami), to tylko w sposób, w jaki czyni to np. Pan Dornblueth. Wówczas nawet swada i zapamiętanie w wytykaniu wad mogą zabrzmieć przyjaźnie, a ze względu na bezpośredniość, i wynikającą z niej szybkość przepływu informacji, rozmowa okaże się cennym źródłem, kto wie, może nawet inspiracji. Posty na forum internetowym nie zawsze da się odczytać jednoznacznie, nierzadko mimo szczerych intencji ich autorów, a odpowiadanie na nie tylko zwielokrotnia możliwość nieporozumienia.

 

Co do meritum zaś, czyli samych zegarków, to chciałbym podnieść, być może już rozpatrywaną, kwestię logo Copernicus, a dokładniej rzecz ujmując, jego strony graficznej. Bardzo spodobało mi się wykorzystanie zdolności litery 'C' do stworzenia małego globusa wespół z literą 'o'. Połączenie to niezwykle trafnie i przejrzyście odwołuje się do desygnatu nazwy 'Copernicus'. Zastanawiam się jednak, czy nie można by bardziej uwidocznić owego zamysłu uczynienia dwóch pierwszych liter symbolem tematyki prac badawczych toruńskiego astronoma, poprzez wzbogacenie wnętrza litery 'o' siatką geograficzną. Pomysł zostawiam pod rozwagę, będąc świadomym zarówno trudności technicznych związanych z modyfikacją rzeczonej litery, jak i tego, że Kopernik zmagał się w swej pracy ze znacznie większymi przeszkodami. (-:

 

Pozdrawiam!

Share this post


Link to post
Share on other sites

O swojej sympati dla firmy Copernikus i jej projektów pisałem już wcześniej i moje zdanie się nie zmieniło.

Chciałbym tylko jako ?konsument? wyrazić swoje potrzeby. Może jednak warto by było bliżej się zastanowić nad produkcją zegarka z niższej półki cenowej. Myślę, że wiele osób było by zainteresowanych zakupem zegarka właśnie z segmentu Seiko5, Poljota itp. z napisem Made In Poland. Nie ma niczego złego w korzystaniu z gotowych kopert i werków mniej zacnych i mniej zdobionych niż Eta w wersji Top. Ładny lity dekiel z grawerem przykryłby niedoskonałości wizualne równie niezawodnego mechanizmu. Firma Timefactors produkuje bardzo fajne homage kultowych modeli zegarków np. PRS-50B na werkach vintage wyprodukowany w ilości 200szt za >= 2000 pln. Model Atlas Copernikusa odbieram również w tej kategorii ?homage? bo jest przecież wzorowany na Błońskim Atlasie. Odtworzenie Błońskiej produkcji w nowej wizualnej formie uważam za bardzo słuszny kierunek.

Życzył bym sobie i innym ?konsumentom? aby powstał fajny Polski zegarek w cenie <= średniej pensji krajowej. Napis ?Made In Poland? zrekompensował by mi użycie mniej topowego mechanizmu i gotowych kopert. Projektanci mogli by się skupić na projektach tarcz.

Podsumowując - fajnie jak by konsument miał wybór między modelem przystępnym cenowo z tańszych części i modelem z wyższej półki jakościowej, co niestety idzie w parze z ceną.


xxx

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cenę tą uznawano wyżej za wysoką przede wszytkim ze względu na konkurencję. To czy firma zapewnia sobie pieniądze na rozwój ma dla mnie jako odbiorcy raczej znacznie drugo, albo trzeciorzędne...

 

Sprawa jest prosta - Mam do wydania ~4k na zegarek - czy Copernicus oferuje w tej cenie produkt konkurencyjny do innych firm? To już rynek zweryfikuje, a nie biadolenie na forum :mellow:

 

+1

Nic dodać, nic ująć.

Edited by Woytec60

Pozdrawiam, Wojtek

Dążenie do bezpieczeństwa poprzez ograniczenie wolności powoduje utratę wolności bez uzyskania bezpieczeństwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Życzę powodzenia projektowi "Copernicus" i jego autorom. Nie miałem siły wczytywać się w cały wątek, więc mogę nieopatrznie powtórzyć czyjeś "dobre rady".

Moja rada jest prosta. Róbcie takie zegarki, jakie sami chcielibyście nosić :mellow: Reszta przyjdzie sama (lub nie :) ). "Tyle mojej rady, zrobicie jak będziecie chcieli".

Gdybyście potrzebowali pomocy z dokumentacją techniczną, to ostatnio ukończyłem (z powodzeniem) kurs AutoCad i w wolnych chwilach między własnymi projektami mogę Wam coś przerysować. :)


Ja, niżej podpisany oświadczam, że będę zabierał głos na forum KMZiZ tylko w dyskusjach związanych z zegarmistrzostwem, lub dotyczących sposobu funkcjonowania tegoż forum.

13-08-2010

 

Mirek Kornaszewski

Share this post


Link to post
Share on other sites

O swojej sympati dla firmy Copernikus i jej projektów pisałem już wcześniej i moje zdanie się nie zmieniło.

Chciałbym tylko jako ?konsument? wyrazić swoje potrzeby. Może jednak warto by było bliżej się zastanowić nad produkcją zegarka z niższej półki cenowej. Myślę, że wiele osób było by zainteresowanych zakupem zegarka właśnie z segmentu Seiko5, Poljota itp. z napisem Made In Poland. Nie ma niczego złego w korzystaniu z gotowych kopert i werków mniej zacnych i mniej zdobionych niż Eta w wersji Top. Ładny lity dekiel z grawerem przykryłby niedoskonałości wizualne równie niezawodnego mechanizmu. Firma Timefactors produkuje bardzo fajne homage kultowych modeli zegarków np. PRS-50B na werkach vintage wyprodukowany w ilości 200szt za >= 2000 pln. Model Atlas Copernikusa odbieram również w tej kategorii ?homage? bo jest przecież wzorowany na Błońskim Atlasie. Odtworzenie Błońskiej produkcji w nowej wizualnej formie uważam za bardzo słuszny kierunek.

Życzył bym sobie i innym ?konsumentom? aby powstał fajny Polski zegarek w cenie <= średniej pensji krajowej. Napis ?Made In Poland? zrekompensował by mi użycie mniej topowego mechanizmu i gotowych kopert. Projektanci mogli by się skupić na projektach tarcz.

Podsumowując - fajnie jak by konsument miał wybór między modelem przystępnym cenowo z tańszych części i modelem z wyższej półki jakościowej, co niestety idzie w parze z ceną.

 

Podpisuje się dwoma ręcywami pod tym co napisał kolega.

 

Moim zdaniem aby zdobyć popularność czy rozpoznawalność marki trzeba na początku zrezygnować ze sporej prowizji dla siebie.....często trzeba nawet dołożyć do tego interesu....niestety tak już jest jesli ma się tak ogromną konkurencję. Gdy już ludzie się przekonają do tych zegarków....wtedy przychodzi czas na wersje limitowane z wyższej półki....na których będzie można zarabiać jednocześnie reklamując wciąż firmę '' zobaczcie....robimy zegarki za 2000zl ale stać nas też na zrobienie zegarka znacznie lepszego za sporą kasę''. Tag Heuer nie zarabia na swoich topowych zegarkach....one mają na celu pokazać możliwości firmy i pozycjonować firmę a zyski i tak generują te mało zaawansowane i proste modele za sporą kasę. Nie wiem czy wiecie o co mi chodzi? Może nie zgrabnie to opisałem. Nie silmy się tak ''Po Polsku'' na szybki zysk..... Volkswagen i Fiat to potezne koncerny.....ale kto tym firmom nabija dochody....VW Golf i Fiat Panda ......reszta to uzupełnienie oferty....To nie Porsche kupiło VW tylko VW Porsche :mellow:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mylisz się. Faktycznie to rodzina Porsche przejeła VW.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mylisz się. Faktycznie to rodzina Porsche przejeła VW.

 

Jakieś potwierdzenie? Bo pamiętam że szum wokół tego był duży i co chwile dziennikarze zmieniali zdanie kto kupił kogo...ale ponoć stanęło że to VW kupiło Porsche :mellow: .....ale mniejsza o to.....chodziło mi tylko o przykład być może mało fortunny. Może lepszym będzie że Fiat jest właścicielem Lancii, Alfy i od niedawna Chryslera .....czyli marek pozycjonowanych znacznie wyżej....tutaj nie ma wątpliwości.

 

Edit:

Sam znalazłem źródło wikipedia:

''14 sierpnia 2009 r. koncern motoryzacyjny Volkswagen ostatecznie zadecydował, że przejmie 42 procent akcji producenta samochodów sportowych Porsche, płacąc za to do 3,3 mld euro. Pełna integracja obu firm nastąpi pod koniec 2011 roku. Porsche będzie dziesiątą należącą do Volkswagena marką samochodów''

 

Więc moje na wierzchu Adi :)

Edited by marcomartin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Już w 2009 roku rodzina porsche posiadała ok 51% akcji VW. Definitywne przejęcie komplikuja eyropejskie przepisy. ALe chyba wyroku juz był - trzeba by poszukać.

 

Poszukałem. Większościowy pakiet ma rodzina Porsche, ale po wielu przepychankach stanęło na fuzji, a nie przejęciu.

42% to nie większość. Porsche jest właścicielem 50,76% akcji VW :mellow: Autor artykułu o dziesiątej nalezacej marce postapił dośc niefortunnie. Tak naprawdę Porsche miało uratować VW przed wrogim przejęciem rzez graczy finansowych i to sie chyba udało.

Sorry za OT.

 

Co do meritum - nużące są kolejne debaty na temat funkcjonowania kolejnej firmy stworzonej przez zapaleńców. Skoro to tak nietrudno, skoro da się tak tanio, a przecież w zasięgu komputera może i kilkuset chętnych z grupy docelowej jest na wyciagnięcie ręki - to czemu nie powstają jak grzyby po deszczu kolejne firmy oferujace po kilkadziesiąt dobrze wykonanych, trafiajacych w gusta szerokiej rzeszy miłośników, zegarków po 1500-2000 zł?

Edited by Adi

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Co do meritum - nużące są kolejne debaty na temat funkcjonowania kolejnej firmy stworzonej przez zapaleńców. Skoro to tak nietrudno, skoro da się tak tanio, a przecież w zasięgu komputera może i kilkuset chętnych z grupy docelowej jest na wyciagnięcie ręki - to czemu nie powstają jak grzyby po deszczu kolejne firmy oferujace po kilkadziesiąt dobrze wykonanych, trafiajacych w gusta szerokiej rzeszy miłośników, zegarków po 1500-2000 zł?

 

No właśnie dlaczego ?

To co zrobił Copernicus to już ogrmony sukces....my jedynie poprzez dyskusję zwracamy uwagę na pewne nisze.....nasze zachcianki itd....które Copernicus może wziąć pod uwagę albo nie. Być może część opinii nie wyda im się niczym nowym ale część może dać im do myślenia i narodzi się jakaś przystępniejsza cenowo linia zegarków Coperniców czego bardzo bym chciał i z chęcią bym taki zegarek zakupił i polecał innym....chwaląc się na forach międzynarodowych że my Polacy także POTRAFIMY. Obecnego Copernicusa pokazać nie mogę bo go nie kupię....bo jest za drogi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A oni traktuja to jak pasje - i może nie mają z czego dołożyć do interesu aby było taniej.

Spójrz sobie na ceny czeskiego Prima.

Share this post


Link to post
Share on other sites

jak widać jest nisza na zegarek w cenie 1500-2500 z niekoniecznie najwyższą ETą,niekoniecznie szafirem,przeszklonym deklem itp ,ale z fajnym designem i pomysłem...

 

ten zegarek,ma (poprawcie jeśli piszę nieprawdę) nie-stockową kopertę ,ciekawie wykonaną tarczę,wskazówki,nakładane indeksy,niezły dekiel,wodoszczelność 300M i (IMO) fajny wygląd i

 

kosztuje 305 gbp na pasku,

 

C60-TRI-SKK.jpg

 

C60-TRI-SKK_4.jpg

 

 

mechanizm to surowa Eta,bądź Sellita...

 

Sam Ward jako firma,nie wydaje mi się być jakimś gigantem

 

myślę ,że to byłby sensowny kierunek...niekoniecznie dla kolegów z Copernicusa..:mellow:,

 

Ja niecierpliwie czekam na realny egzemplarz Submarinera (i jak pewnie większość ,mam nadzieję,że to tylko nazwa "robocza")

 

powodzenia..

Edited by y60

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też uważam że chyba lepiej by było zacząć od wsadzenia bardziej budżetowych mechanizmów,trochę mniej dopieszczenia wykończenia i obniżenia w związku z tym ceny o ile dałoby to kwotę końcową w okolicach 2-2,5k zł. Tak czy siak,życzę powodzenia!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widzę Koledzy, że dyskusja o cenie pochłania Was bardzo mocno, choć czasem mam wrażenie, że zdajecie się nie czytać postów Marcina. Chciałem parę słów napisać o kwestii napisu ?Made in Poland", myślę, że poza dyskusją o poziomach cenowych najbardziej interesujący Was problem.

 

 

Kwestia określenia, co może być nazwane produktem opatrzonym zapisem ?Made in Poland" zawarta jest w przepisach UE o pochodzeniu towarów.

 

 

Pochodzenie towaru określa w największym stopniu kombinacja między czynnikami wytworzenia produktu, czyli pomysłem, zaangażowanym kapitałem i wykorzystanymi środkami produkcji. Przepisy opisujące ?przynależność terytorialną? zależą od tego, gdzie dokonywana jest czynność wytworzenia produktu bądź jego komponentów, zaangażowania w to kapitału (a więc zlecenie, czy też odpowiednio zakup gotowego produktu), geograficzna lokalizacja takiego miejsca itd.

 

 

Każdy produkt cechuje jego specyfika ze względu na stopień komplikacji wytworzenia i dla każdego taka ocena zgodnie z przepisami jest inna. Często także znaczenie mają dotychczasowe praktyki, które przed wprowadzeniem przepisów unijnych były praktykowane.

 

 

Generalnie z moich obserwacji wynika, (ale to nie jest poparte żadnymi badaniami czy raportami) że w większości przypadków decyduje, najczęściej lokalizacja kapitału przeznaczonego na finansowanie danej inwestycji projektu itd.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Abstrahując czy kopernik czy polopiryna;)(na pniu wymyślone, może się przyjmie:))

Przede wszystkim zacząłbym od napisania solidnego biznes planu. Kawalek stali ze szkiełkiem i paskiem w cenie niezłej komórki albo rocznego abonametu? W kraju, gdzie bieda aż piszczy? Kto konkretnie miałby to kupić? Nic mi do tego jak sobie robicie biznesy ale kopertka ze złota, cyfry rzymskie, za 2.5k brutto, z jakąś przyziemną trafiającą do kobiet nazwą- i macie wymarzony prezent ślubny; wersja za 1.2 +- .3k, mniej blichtru, srebro- komunię i bierzmowanie dla milionów polaków obskoczycie. Zegarek powinien być prosty ale nie skromny, podnoszący odrobinę poprzeczkę ale nie wyjący pustym płucem. Ciśnijcie dalej pozyskując kobietę do teamu. I powodzenia.

Edited by tachi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Abstrahując czy kopernik czy polopiryna;)(na pniu wymyślone, może się przyjmie:))

Przede wszystkim zacząłbym od napisania solidnego biznes planu. Kawalek stali ze szkiełkiem i paskiem w cenie niezłej komórki albo rocznego abonametu? W kraju, gdzie bieda aż piszczy? Kto konkretnie miałby to kupić? Nic mi do tego jak sobie robicie biznesy ale kopertka ze złota, cyfry rzymskie, za 2.5k brutto, z jakąś przyziemną trafiającą do kobiet nazwą- i macie wymarzony prezent ślubny; wersja za 1.2 +- .3k, mniej blichtru, srebro- komunię i bierzmowanie dla milionów polaków obskoczycie. Zegarek powinien być prosty ale nie skromny, podnoszący odrobinę poprzeczkę ale nie wyjący pustym płucem. Ciśnijcie dalej pozyskując kobietę do teamu. I powodzenia.

:) => kierunek ONET

Share this post


Link to post
Share on other sites

eye_lip. Na przyszłość, chcesz kogoś zdyskredytować, siląc się siepaniem ad personam z przyjemnością zapraszam na priva. Tyle, że wtedy jakakolwiek forma kontaktu traci sens, prawda? Chyba, że to był komplement, jeśli tak to dziękuję.

Edited by tachi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mniej więcej na poziomie komentarza z Onetu była Twoja rada.. co do biznesplanu (zakładasz, że nie powstał),

 

Kawalek stali ze szkiełkiem i paskiem w cenie niezłej komórki albo rocznego abonametu? W kraju, gdzie bieda aż piszczy?

Jesteś na forum miłosników zegarków, to normalne, że się kupuje kawałek stali ze szkiełkiem w ceniu telefonu, samochodu i czego sobie wymarzysz.

 

Kto konkretnie miałby to kupić?
Nie wiem, ale dwóch moich kolegów już kupiło.

 

Koperta ze złota.. 2.5k ...

 

Kompletnie nie masz pojęcia o czym piszesz, przeczytałeś w ogóle cały temat.. ? Pozdrawiam :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Maraas - niepotrzebnie mieszasz do sprawy regulacje unijne :)

 

pozdrawiam i jeszcze raz życzę powodzenia!

Edited by BlackPete

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie - rozpisujecie sie o tych zegarkach "kto to kupi?", "do kogo sa kierowane?", "malo atrakcyjne cenowo wzgledem konkurencji" czy chocby "firma bez historii". To wszystko prawda ale pamietajcie o jednym - zegarki, nawet te znanych i szanowanych marek, to w wiekszosci "twory marketingowe" a nie tylko dziela zegarmistrzowskie :) To, co nam pokazuja i sprzedaja reklamami, zdjeciami, opisami czy tez ambasadorami, to nic innego, jak wartosc dodana a czesto TYLKO ta wartosc dodana i prestiz :) na co sie ludzie nie tyle nabieraja, tylko czego w rzeczywistosci faktycznie potrzebuja, wydajac na "niedokladny" zegarek mechaniczny w 21 wieku kilka tysiecy zlotych minimum :)

 

Moim zdaniem, to Copernicus zaczal bardzo dobrze - tzn. nie zrobil gowna, tylko porzadne zegarki z ciekawa histora a to dobry poczatek. Jednak jest jeszcze 2 polowa calej zabawy - przekonac ludzi do tego, ze sa im one potrzebne i warte swojej ceny - a tu juz wchodzi wlasnie pomysl na bardzo dobry marketing i reklame, ktora moze ich kosztowac nawet wiecej, niz inwestycja w sama produkcje :) Piszac najprosciej - zegarki te musza zaczac funkcjonowac w swiecie otaczajacej nas reklamy i docierac do jak najwiekszej ilosci ludzi drzwiami i oknami a wtedy bedzie szansa na ich wieksza sprzedaz w kraju jak i poza nim (bo tu widze dla nich nawet wiekszy potencjal) :) Poczekamy - zobaczymy :)

Edited by artme

Share this post


Link to post
Share on other sites

...........................

Jestem zatem zwykłym konsumentem.

 

Gdy zobaczyłem na stronie Copernicusa Submarinera, kilka godzin temu, cóż to oczywiście kwestia gustu ale ... jestem zachwycony. Przeczytałem wątek od 1 strony, wszystkie posty, dyskusja o cenie jest zupełnie nie na miejscu. Tylko ktoś kto nie ma pojęcia o "interesach" uzna cenę 4 tys. zł. za wysoką. Gdzie w tej cenie miejsce na zgromadzenie środków na rozwój? Zegarki to produkty luksusowe; Casio sterowane radiem to i tak więcej niż 99,9% Polaków potrzebuje. Konkluzja jest prosta, zegarków nie sprzedaje się poprzez niską cenę. Zegarki sprzedaje legenda, marka, moda, prestiż. Tu na forum są specjaliści, osoby dla których to jest pasja. Zwykły użytkownik jak ja patrzy na to inaczej. Jeszcze inaczej patrzą te osoby, które stać na np. Rolexy. Kupiłyby Polski zegarek gdyby był prestiżowy... życzę Copernicusowi by taki właśnie kiedyś był.

 

........... wspaniały pomysł.

 

Z mojej strony "obiema ręcami" podpisze sie pod wypowiedzią asmagusa. tez nie mam nic wspolnego z "branżą" zegarkowa, jestem uzytkownikiem, konsumentem.

I czasem, pardon my French, zal az dupe sciska, gdy czlowiek widzi, ze dookola same "szwajcary" ,"niemce" albo "japonczyki", a nic polskego nie ma.

 

Poniewaz NIE mieszkam w Polsce, z checia nosilbym zegarek z napisem "Made in Poland". Naprawde.

I docenialbym bardzo fakt, ze komus u nas sie chcialo. Na przekór "tryndom" i przeogromnej przeciez konkurencji.

Wiem, Polpora juz istnieje kilka lat i sprzedaje. A teraz mamy Copernicusa. Tylko klaskac!

 

Tak sobie mysle, ze te zegarki NIE moga kosztowac 1500 PLN - powodow jest az nazbyt wiele. I tu wcale nie idzie o to "w co" mierzy Copernicus, a raczej o koszty produkcji, marketingu, dystrybucji, i pieciu milionach innych rzeczy, o ktorych nie mam pojecia.

Oczywiscie, jesli zaczna kosztowac po 10K euro to tez sie bede zastanawial, ale powiedzmy sobie ceny w okolicach 2500 - 3500 PLN uznaje za "fair" given the conditions.

Ale to ja, zuczek maly.

 

PS. z innej beczki: a CO ja mam zrobic gdybym chcial sobie takiego "Kopernika" kupic? W Holandii dystybucji NIE MA.

Zonk :)


Dark Side is a pathway to many abilities, sometimes considered unnatural...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.