Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Yargoth

Zegarki ze szklanego ekranu

Recommended Posts

Guest rend

Dla niego film ma byc jak kamyk w bucie. I to jest wlasnie inna bajka...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wróćmy do tematu zegarków - Von Triera nie trawię, moim zdaniem należy od reżyserów, którzy na siłę epatują obceną i próbują szokować, bo niewiele mają do powiedzenia :twisted:

 

No dobra, zacofany cham jestem, ale tak gościa widzę :)

 

Marcin


Marcin

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest rend

Idioci zmienili mi w glowie.

 

Ktos spastykowal?? :)

 

 

Z Pania Bjork. Koniec jest taki ze widziales to wszystko i w zasadzie chcialbys krzyczec jakie to niesprawiedliwe i straszne. Ale pobudzisz sasiadow. Zostajesz sam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koniec jest taki, że stwierdziłem, że tem "wielki rezyser" powinien się zająć operami mydlanymi. Facet nie ma nic do przekazania i wymyśla naciągane do granic możliwości historie. Gdyby pokombinował, zadbał o tło i z lekka odpuścił nadęcie mógłby z tego wyjść przejmujący film. A tak gniot.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Larsowi jako współautorowi manifestu Dogma nic nie można zarzucić. Z artystycznego punktu widzenia jest to najważniejsze dokonanie kina lat 90.


rXQHFG4.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest rend

Grzesiek rzeczywiscie sie tam nie strzelali i nie bylo poscigow.

 

Dasz jakis inny tytul filmu?

 

 

Ciekawe co bys powiedzial jakbys zobaczyl Lisbon Story Wima Wendersa. Tez nic sie nie dzieje. Niby.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No co ja poradzę Rend, że mnie LvT nie dociera. Poetarzam gdyby tą histoeię narysować zwykłą kreską byłby świetny film. Nie lubię gdy film wymusza jednoznaczną emocję. Niech się widz wysili, a nie prikaz "tej trzeba żałować". Ostatnio widziany film, który mnie do siebie przekonał "Nieznośna lekkość bytu", staroć ale teraz obejrzałem. IMHO świetny film.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z drobnych i niepoważnych "filmików" wprawiających w dobry nastrój: Poskromienie złośniecy" 2005, wersja daleka od oryginału, ale Shirley Henderson w roli Kate (przepraszam Katherine, kto widział wie :wink: ) fantastyczna. Świetny filmik dla rozluźnienia.

 

Ale to miał być temat o zegarkach w filmie, a nie o filmach. Może mod wydzieli wątki bezzegarkowe i umieści jako filmowy temat "w klubie".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest rend

Nie krecic z lapy. Wziasc slawy amerykanskie i zydowskiego producenta.

 

 

To co on zrobil pomimo tego ze nie widac jakosci jest duzo trudniej. Nie bede Ciebie namawial. Ale cos w tym jest. I mnie to chwycilo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Chevy'56

Nie pamietam tytulu, ale w ktoryms westernie byl zegarek kieszonkowy z pozytywka. Mial niesamowita melodyjke, sam wykonany ze zlota.Ktos moze kojarzy? Ma zgrana melodie? niech sie podzieli.. prosze 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie krecic z lapy. Wziasc slawy amerykanskie i zydowskiego producenta.

 

No między innymi kręcenie z łapy i inne "trzęsione" zagrywki są dla mnie lekko śmiesznawe, a na pewno nie nowatorskie - takie kino to już bracia Lumiere robili :twisted:

 

Marcin


Marcin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skrajność emocji budzonych u odbiorców jest miarą wielkości artysty :D

 

I między innymi dlatego LvT jest wielki 8)


Michał

Share this post


Link to post
Share on other sites
Skrajność emocji budzonych u odbiorców jest miarą wielkości artysty :D

 

Ta artystka od ukrzyżowanych męskich genitaliów to wielka artystka była? Bo emocje sięgały Zenitha :D

 

Marcin


Marcin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko że te emocje nie miały nic wspolnego ze sztuką. To był spór o wolnośc słowa i obrazę uczuć, a nie o kwestie artystyczne.

 

Nie pamiętam żeby ktos jednoznacznie powiedział że było to dzieło wielkie z punktu widzenia artystycznego. Eksperci raczej mówili o nim z pobłazliwą pogardą.

 

Emocje dotyczyły czegoś innego :D


Michał

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dobra, nie będę już bredził :D

 

Ale Von Triera nie znoszę, a mam jakieś takie wrażenie, że po prostu zachwycać się nim jest w dobrym tonie - wtedy jesteś luzakiem, znasz się na filmie i w ogóle czaisz klimaty, odcinasz się od g..nianej holyłudzkiej produkcji i nie jesteś zacofany.

 

Nie znaczy to, że nie przyjmuję do wiadomości, że są ludzie, którym LVT się autentycznie podoba, jak np Wam, drodzy przyjaciele po zegarkowej pasji :D

 

Marcin


Marcin

Share this post


Link to post
Share on other sites

reżyser jak reżyser :D

 

Idioci mi sie nie podobali, Tańcząc w Ciemnościach to film świetny, ale w życiu nie chcę go już oglądać ani przebywac w jednym pomieszczeniu z nośnikiem na którym jest zapisany, a Królestwo mogę oglądać notorycznie - wciąż tak samo bawi i przeraża :D Nowszych produkcji nie widziałem, starszych nie zrozumiałem.

 

i tak wszystko jest rzeczą gustu :)

 

Ale off topic :)


Michał

Share this post


Link to post
Share on other sites
Skrajność emocji budzonych u odbiorców jest miarą wielkości artysty :D

M. Wiśniewski budzi skrajne emocje... W którą stronę działa ta miarka?

Share this post


Link to post
Share on other sites

źle się wyraziłem, nieprecyzyjnie. To nie jest jedyna miara oczywiście.

 

jest jedną z miar - tak powinienem powiedzieć, sorry.

 

poza tym pisałem o artystach :D:D

 

Chociaż być może są osoby które w twórczości MW dostrzegają coś artystycznie pozytywnego. Ja nie widzę, więc faktycznie to akurat nie jest przykład potwierdzający tę regułę.

 

rzecz gustu jak zwykle.

 

PS. w sumie Mozart przez jemu współczesnych też uznawany był za komercyjnego badziewiarza, tak mnie przynajmniej w szkole uczono :)

 

PSS. - mowiąc o twórcach kontrowersyjnych (i wracając do tematu filmowego) nie sposób rownież nie wspomnieć pana Eda Wooda, którego dzieła z artyzmem nie miały nic wspólnego, a mimo to uważany jest obecnie za artystę kultowego. Dziwnie to czasem historia weryfikuje :)


Michał

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest feleksc

co nosi Harrison Ford w filmie : FIREWALL

?

są dwa zbliżenia,

to jakiś pilot?

8)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie pamietam tytulu, ale w ktoryms westernie byl zegarek kieszonkowy z pozytywka. Mial niesamowita melodyjke, sam wykonany ze zlota.Ktos moze kojarzy? Ma zgrana melodie? niech sie podzieli.. prosze 8)

 

Czy chodzi Ci o "Dobry, Zły, Brzydki" z Clintem Eastwoodem i Lee Van Cleefem?

Też bym chciał zegarek z taką melodyjką :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

W filmie "Przystań" główną rolę gra na wielu nadgarstkach złoty Rolex Oyster DateJust- ciekawe czy sobie pożyczali, czy mieli ich więcej :wink:

 

 

Marcin


"Największą przyjemnością w posiadaniu psa jest to, że możesz się przed nim wygłupić, a on nie tylko, że się nie będzie śmiał, ale też zrobi z siebie głupka"

Samuel Butler

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.