Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
Degustatorr Noir

Ku OTCHŁANI - Rolex Deep Sea Special

Recommended Posts

Batyskaf "Trieste" został zbudowany w wolnym mieście Triest na granicy włosko-jugosłowiańskiej, przez szwajcarskiego projektanta, Auguste Piccarda, zwodowany w 1953 r. Składał się z dwóch części - górną stanowił długi na 20 metrów stalowy pływak - komora z paliwem lotniczym - ok. 100 tys. litrów, miała ona za zadanie zapewnić wyporność. Pod spodem znajdowała się zbudowana ze specjalnego stopu stali z chromem, molibdenem i niklem kulista kabina załogi. Za balast służyły pojemniki wypełnione kawałkami żelaza. Gruby na 12,7cm kadłub maszyny musiał wytrzymać całkowity nacisk 200 tysięcy ton, a wykonana z wielu warstw pleksi szyba miała grubość prawie 18cm.

 

post-30126-0-31254000-1331830549.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us

 

post-30126-0-64460500-1331830550.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us

 

post-30126-0-75668300-1331830551.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us

 

post-30126-0-11754700-1331830553.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us

 

Największym wyzwaniem przy schodzeniu w głębiny morskie jest ciśnienie wody. Każde kolejne 10 m zanurzenia oznacza zwiększenie ciśnienia o 1 atmosferę. Na głębokości blisko 11 km, na jaką dotarli Piccard i Walsh ciśnienie wynosi około 1100 atmosfer, czyli na każdy centymetr kwadratowy powierzchni zanurzonego obiektu naciska tam ciężar ponad 1 tony...Robi wrażenie, prawda? :)

 

Na miejsce zanurzenia "Trieste" przypłynął na statku. Zanurzenie rozpoczęło się o 8.23 rano. Stalowa kapsuła trzeszcząc od naporu wody znikła w odmętach wody, opadając w kierunku Głębi Challengera, legendarnego miejsca na dnie Oceanu Spokojnego.

 

post-30126-0-60347000-1331830554.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us

 

Pod wpływem słabnącego światła dziennego woda wokół kapsuły przybierała najpierw odcienie szarości, a później zapanował kompletny mrok i cisza, zakłócana tylko przez szum pokładowej elektroniki. Początkowo batyskaf opadał z prędkością 1,3m/sek. Po osiągnięciu głębokości 9000 m Piccard i Walsh - by uniknąć silnego uderzenia w dno - odrzucili część balastu, w wyniku czego prędkość spadła do 30 cm/sek.

 

Piccard wspominał, że w miarę jak batyskaf opadał, na jego ścianach co jakiś czas pojawiały się malutkie nieszczelności, przez które przeciekała woda. W pewnym momencie - na głębokości 9875 m jedno z okien trzasnęło z ogromnym hukiem. Cały batyskaf zatrząsł się, jednak mężczyźni postanowili nie przerywać zanurzania i kontynuować podróż w głąb hadalu ? najgłębszej strefy oceanu, nazwanej tak od mitologicznego Hadesu, podziemnego świata umarłych.

 

Gdy zbliżali się do dna, woda zdawała się być jaśniejsza ? to światło z reflektorów odbijało się od podłoża. Podniosła się chmura osadów. Po 4 godz. 15 min. powoli ?Trieste? opadł na dno Głębi Challengera.

 

Instrumenty pokładowe pokazały głębokość 11521 m, lecz zweryfikowano to później do 10916 m.

 

post-30126-0-71827800-1331830555.jpg

 

Uploaded with ImageShack.us

 

"Trieste" uderzając w dno oceanu wyrzucił taką ilość piasku, że przez 15 minut nie było nic widać...Gdy widoczność się poprawiła odkrywców zaskoczył widok ryb: soli i flądry o długości około 30 cm, jak również krewetek. Według Piccarda dno było czyste i przejrzyste, pokryte mułem z obumarłych okrzemków.

 

Piccard i Walsh przebywali na dnie ok. 20 minut. Jako ciekawostkę warto dodać, że udało im się nawiązać kontakt ze statkiem na powierzchni - przesłanie głosu za pomocą sonaru trwało 7 sekund w jedną stronę. Temperatura wewnątrz batyskafu wynosiła +7 stopni Celsjusza.

Zmęczeni i zmarznięci rozpoczęli wynurzanie z poczuciem, że wielka chwila dobiegła końca. Podróż na dół i z powrotem, wliczając 20-minutowy przystanek na dnie, zajęła im cały dzień, z czego samo wynurzenie 3 godz. 27 min.

 

Już na powierzchni zaczęli się zastanawiać, ile czasu upłynie, zanim ktoś powtórzy ich wyczyn. Walsh przewidywał, że może to być ?rok, góra dwa lata?.

Jednak uwagę świata przyciągał w tym czasie kosmos, sława odkrywców zaczęła więc szybko blednąć. W następnych latach do Głębi Challengera jeszcze kilka razy wysłano batyskaf, jednak na jego pokładzie nie było ludzi.

 

Gdy odkrywcy byli już na statku, przyjęli gratulacje od ówczesnego prezydenta USA D. Eisenhowera, który specjalnie przybył na miejsce.

 

Dwunastu ludzi spacerowało po księżycu, tysiące weszło na Mount Everest, jednak tylko dwie osoby były w czarnej, tajemniczej otchłani na dnie oceanu, ?ostatnim miejscu na ziemi, które pozostało niezdobyte?, jak pisał zmarły niedawno Piccard.

 

Trieste jest do dzisiaj jedyną jednostką załogową, która osiągnęła najgłębsze miejsce na Ziemi.

 

zobaczyć można film z wyprawy. Edited by DawPi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawe czy przeszło im przez myśl czy to przypadkiem nie Rolek, jak coś trzasnęło na głębokości 9875m z hukiem :)

A poważnie to dzięki za dobre opracowanie, czytało się świetnie, filmu też nigdy nie widziałem.


(...)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fantastyczne opracowanie. Gratulacje i już nie mogę się doczekać następnego :) Czytało się wyśmienicie. Dziękuję :)


Rafał

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fascynująca opowieść! Dziękuję!

PS - a jak się rozwijała dalsza historia tego modelu? Podjęto większą produkcję?

pzdr

Edited by split

pozdrawiam, Dominik

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję Panowie.

 

jak się rozwijała dalsza historia tego modelu? Podjęto większą produkcję?

 

Deep Sea Special nigdy nie wszedł do seryjnej produkcji. Nie było zresztą takiej potrzeby. Wyprodukowano prawdopodobnie poniżej 10 sztuk tego Roleksa. Ze względu na swoje gabaryty, małą poręczność, gruby kryształ zegarek zupełnie nie nadawał się do noszenia na co dzień, został stworzony z myślą o przetrwaniu w maksymalnie ekstremalnych warunkach i ze swojego zadania wywiązał się znakomicie, przechodząc do historii.

 

Natomiast część cech Speciala(poza tymi ekstremalnymi) przejął wprowadzony do masowej produkcji, mocno w tamtym czasie promowany przez Roleksa i będący dopiero od kilku lat na rynku Submariner - nie tylko zegarek do nurkowania, ale również(a może przede wszystkim ;) )elegancki diver na różne okazje, dzisiaj dla wielu zegar kultowy.

Edited by Degustatorr del Monsterro

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tomek, dziękuję za świetne opracowanie oraz za poświęcony przez Ciebie czas na poszukiwanie materiałów. Świetnie się czytało. Na prawdę jestem pod wrażeniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kawał dobrej roboty; dzięki !


" Nikomu nieznane tajemne serce zegara " - Elias Canetti

Share this post


Link to post
Share on other sites

Super. Miło poczytać. Dzięki!


wojtek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest gosckmziz

Ja również bardzo Ci dziękuję, świetne opracowanie, bardzo ciekawe i fajnie napisane ;).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawe czy przeszło im przez myśl czy to przypadkiem nie Rolek, jak coś trzasnęło na głębokości 9875m z hukiem ;)

 

Myślę, że w tym momencie Rolex był ostatnią rzeczą, o której myśleli... :D

 

Prawie 10 km wody nad głową i świadomość, że w każdej chwili batyskaf może jednak nie wytrzymać tego potwornego ciśnienia...Mimo to postanowili jednak zejść do końca na dół, ryzykując życie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prawie 10 km wody nad głową i świadomość, że w każdej chwili batyskaf może jednak nie wytrzymać tego potwornego ciśnienia...Mimo to postanowili jednak zejść do końca na dół, ryzykując życie.

 

Zegarek zegarkiem, małe OT, ale ten moment był w opowieści najbardziej fascynujący. Można by przypuszczać że byli szaleńcami (chociaż po części pewnie też, bo ryzyko istniało), jednak wydaje mi się że dobrze panowali nad sytuacją, doskonale znali swój batyskaf, wiedzieli ile może znieść i tylko dlatego zdecydowali się zanurzać dalej. Przecież to raczej nie była szansa: "teraz albo nigdy". Niemniej odwagi im na pewno nie brakowało ;)

 

Temat mnie pochłonął wczoraj do późnych godzin nocnych, zainteresowały mnie te ryby - jak mogą ruszać się w takim ciśnieniu, w ogóle żyć nie zmiażdżone i to jeszcze takie gatunki flądrowate, podczas gdy twardziel Rolex miał szkło jak kilka denek butelek :D Musiałem sobie zrobić powtórkę ze szkoły na temat ciśnienia. Przy okazji trafiłem na dosyć ciekawą dyskusję o tej wyprawie od strony fizyki http://pl.sci.fizyka.polski-usenet.pl/Co-wrza-o-na-dnie-rowu-Maria-skiego_T1345181_S1

 

Jeszcze tylko nadmienię że odkrycie żywych organizmów na dnie Rowu Mariańskiego, pociągnęło w rezultacie za sobą zakaz składowania odpadów nuklearnych w rowach morskich. Walczyła o to oceanograf Sylvia Earle, rzeczniczka Rolexa.

Edited by Sąsiad

(...)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.